Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5781
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1016 razy
Otrzymał podziękowań: 868 razy
Płeć:

Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny

Post autor: Magnolia » 2019-09-03, 16:15

Materiały:

Dogmat o "Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny" został ogłoszony konstytucją apostolską Ineffabilis Deus 8 grudnia 1854 roku przez papieża Piusa IX. Brzmi on:

(...) ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.
Było to orzeczenie wygłoszone ex cathedra, co oznaczało odwołanie się do najwyższego stopnia autorytetu papieskiego w nauczaniu chrześcijańskich prawd wiary i moralności.

Bulla ujmuje zachowanie Maryi od grzechu z zastosowaniem metody negatywnej, tzn. nie opisuje, jak to się stało i na czym konkretnie polegała jej świętość. Definiuje jedynie, od czego została ustrzeżona.

By zrozumieć, o czym konkretnie mowa w definicji, trzeba zauważyć, że teologia katolicka odróżnia winę (łac. culpa) od kary (pœna). Karą są zarówno kary doczesne np. zranienie ludzkiej natury poprzez osłabienie woli i umysłu, pożądliwość (concupiscentia), podleganie cierpieniom i śmierci, jak i kara wieczna, tzn. kara wiecznego potępienia (pœna damni). Dogmat stwierdzając, że Maryja została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, mówi jedynie o ustrzeżeniu Maryi od wszelkiej winy (culpa). Dogmat nie wyklucza więc tego, że Maryja, jako człowiek, mogła wespół z całym stworzeniem (por. Rz 8,20) doświadczyć kar doczesnych, np. cierpienia lub śmierci (i faktycznie ich doświadczała będąc Królową Męczenników), ale nawet te nie spowodowały w niej najmniejszego grzechu.

Wszystkie dzieci Adama i Ewy niosą na sobie winę i skutki grzechu pierworodnego i mogą w wierze dostąpić usprawiedliwienia i wyzwolenia poprzez udział w misterium paschalnym Chrystusa. Dogmat Piusa IX oznacza, że Maryja dostąpiła tego usprawiedliwienia i wyzwolenia w sposób uprzedzający, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa. Mówi o tym następujące zdanie orzeczenia:

...mocą szczególnej łaski i przywileju Wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego...
W momencie poczęcia Maryi przez jej świętych rodziców Joachima i Annę nie było jeszcze na ziemi Odkupiciela, ale Jego moc sięgała w przeszłość aż do Adama: podczas gdy wszyscy są odkupieni (redempti), Maryja jest uprzednio-odkupiona (præ-redempta). Współczesna teologia wskazuje na pozytywny aspekt orzeczenia, mianowicie, napełnienie Duchem Świętym.

Do ogłoszenia dogmatu doszło w XIX w. Papież Pius IX w encyklice Ubi primum (2 lutego 1849 ) poprosił biskupów całego Kościoła o pisemną opinię. Otrzymał 604 odpowiedzi. Jedynie czterech bądź pięciu biskupów nie widziało możliwości ogłoszenia dogmatu. Dalszych dwudziestu czterech nie negowało samej prawdy wiary, ale dystansowało się od ogłoszenia jej jako prawdy dogmatycznej. Pozostali dali pozytywną odpowiedź. Pius IX uznał to za najważniejszy i wystarczający argument teologiczny: jednomyślną interpretację Tradycji i wiary Kościoła oraz tekstów Pisma Świętego. 8 grudnia 1854 bullą Ineffabilis Deus ogłosił dogmat mający rangę uroczystego nauczania wiary.

W 4 lata po ogłoszeniu dogmatu przez Piusa IX Matka Boża miała ukazać się Bernadetcie Soubirous. Było to w Lourdes 11 lutego 1858 Katolicy uznają, że wypowiedziane przez Matkę Bożą słowa: „Ja jestem Niepokalane Poczęcie” są potwierdzeniem dogmatu.

Biblijne źródła dogmatu
Choć Biblia nie mówi wprost o niepokalanym poczęciu Maryi, Kościół katolicki poprzez ogłoszenie dogmatu stwierdził, że zachowanie Maryi od grzechu jest logiczną konsekwencją biblijnego objawienia. Za uzasadnienie biblijne tego dogmatu służą m.in. słowa archanioła Gabriela, które w tłumaczeniu Wulgaty (uznawanej w chwili ogłoszenia dogmatu za jedyną wersję Biblii dozwoloną w nauczaniu i dogmatyce katolickiej) oraz w przekładach katolickich brzmią następująco: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą!” (Łk 1,28), skierowane do Maryi podczas zwiastowania. Według teologów katolickich pokazują one, że w duszy Maryi nie było miejsca na grzech, skoro była wypełniona łaską Boga, natomiast teologowie niektórych innych kościołów i wspólnot uważają taką interpretację tych wersetów za zbyt daleko idącą i opartą jedynie na przekładzie Wulgaty. Pozdrowienie anioła Gabriela w przekładach protestanckich brzmi następująco:

Bądź pozdrowiona, łaską udarowana” (Biblia Gdańska)
Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona” (Biblia Warszawska)
W publikacji „Kościół dogmatów i tradycji” Jan Grodzicki zwrócił uwagę iż ksiądz Czesław Jakubiec, profesor Akademii Teologii Katolickiej w książce „Stare i Nowe Przymierze” napisał:

„Łaski pełna” jest to znów nie dość ścisłe tłumaczenie wyrazu greckiego kecharitomene, który w tym wypadku jest jakby tytułem Marii: „Szczególnie umiłowana...”, „Najpiękniejsza” albo nawet „Najczcigodniejsza”. Natomiast nie wyrażają one, przynajmniej jeśli chodzi o zasadnicze znaczenie tego wyrazu greckiego, najwyższego stopnia łaski czy świętości Maryi...[13]
Z drugiej strony, łacińskie gratia plena oddaje w przybliżeniu wszystkie te znaczenia, tym bardziej że można je tłumaczyć również jako pełna wdzięku.

Jako podstawę biblijną podaje się również inne cytaty, np. błogosławiona jesteś między niewiastami (Łk 1,42), choć niektórzy zwracają uwagę, że określenie to nie jest zarezerwowane wyłącznie dla Maryi, gdyż w Księdze Sędziów anioł pański określił tak również Jael (Jahel), żonę Chebera Kenity (Sdz 5,24).

Do niepokalanego poczęcia odnosi się również słowa:

Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej; ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę (protoewangelia – Rdz 3,14) – znajduje się tu obietnica zwycięstwa nad grzechem,
Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja, i nie ma w tobie skazy (Pnp 4,7) – bez skazy, czyli immaculata,
Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w Słońce i Księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (Ap 12,1) – blask światła oznacza świętość.
Wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dogmat_o_ ... aryi_Panny

***
Maryja - Ona od pierwszej chwili swego istnienia (już od momentu poczęcia) jest bez grzechu, ma "pełnię łaski". Nie została poczęta, tak jak inni ludzie, w oddaleniu człowieka od Boga, ale od samego początku była w całej pełni ogarnięta miłością i łaska Boża, "nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego". Stad i w późniejszym życiu wolna była całkowicie od wszelkiego grzechu osobistego, mocą zasług Jezusa Chrystusa. Jest - jak mówi Kościół Wschodu - "Wszystka Święta". Jest dla nas znakiem wybrania, powołania i świętości. Dlatego my, grzesznicy, możemy wołać: Święta Maryjo, Matko Boża, módl się w nami grzesznymi.
https://www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=359

***
Marek_Piotrowski pisze:
2018-12-17, 09:52
Nasi bracia protestanci negują możliwość zachowania Maryi od grzechu. Twierdzą że nie ma człowieka który by nie zgrzeszył, na dowód przytaczając fragment z Listu do Hebrajczyków:
„(…) jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego,
nie ma rozumnego, nie ma, kto by szukał Boga.
Wszyscy zboczyli z drogi, zarazem się zepsuli, nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego.
Grobem otwartym jest ich gardło, językiem swoim knują zdradę, jad żmijowy pod ich wargami, ich usta pełne są przekleństwa i goryczy; ich nogi szybkie do rozlewu krwi, zagłada i nędza są na ich drogach, droga pokoju jest im nie znana, bojaźni Bożej nie ma przed ich oczami.

A wiemy, że wszystko, co mówi Prawo, mówi do tych, którzy podlegają Prawu. I stąd każde usta muszą zamilknąć i cały świat musi się uznać winnym wobec Boga, jako że z uczynków Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu.
Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków.
Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie.”
/Rz 3,10-24/
Czy słowa św. Pawła należy rozumieć w ten sposób, że sugeruje on jakoby nikt nie był bez osobistego grzechu uczynkowego ? Co w takim razie z niemowlętami, co z dziećmi zmarłymi przed czy w czasie porodu?
List do Rzymian nie czyni wyjątku dla Jezusa (o którym wiemy, ze był bezgrzeszny – Hbr 7,26) – więc już samo to powinno nam wskazać, że interpretacja „literalna” niekoniecznie jest poprawna.
Czy rzeczywiście Paweł sądzi – jak by się wydawało (wszak pisze „nawet ani jednego” !) że literalnie wszyscy zgrzeszyli i posądza niemowlęta o te wszystkie straszne rzeczy?
Myślę że rzeczywistość podpowiada nam że niemowlę nie jest w stanie zgrzeszyć. A rzeczywistość jest dziełem Boga, więc jeśli rzeczywistość kłóci się z tym, co zrozumieliśmy z Biblii, wynika z tego że albo Biblia się myli, albo nasza interpretacja Biblii jest błędna.
Ja stoję na stanowisku nieomylności Biblii, dlatego sądzę że fragment ten ma dużo głębsze znaczenie – i postaram się to wyjaśnić. Zacznę od rzeczy najprostszych, by pod koniec dojść do najpiękniejszych:
  1. Paweł cytuje ( „jak jest napisane” ) po prostu lamentację starotestamentową którą wykorzystuje do powiedzenia Prawdy o tym, że wszyscy potrzebujemy zbawienia Jezusowego – że bez niego nikt z nas (czy Maryja, Ty, ja czy ktokolwiek inny) nie może dostąpić zbawienia. Nie sądzę by słuszne było wyciąganie z wersetu o charakterze lamentacyjnym ( „Nie ma nikogo kto by szukał Boga” ) daleko idących wniosków.
    Równie dobrze (a raczej – równie błędnie) można by na podstawie fragmentu opisu konania Jezusa: „Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: Eli, Eli, lema sabachthani? to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” /Mt 27,46/ twierdzić że Bóg opuścił Jezusa (to też jest cytat – Jezus modli się lamentacyjnym psalmem 22).
    .
  2. Dodatkowym czynnikiem jest obrazowy, typowo żydowski język Nowego Testamentu; ja wiem że argument ten na pierwszy rzut oka może wydawać się naciągany, ale przeciwstawmy wersetom 10-12:
    „Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego, nie ma rozumnego, nie ma, kto by szukał Boga. Wszyscy zboczyli z drogi, zarazem się zepsuli, nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego.”
    werset 3 tego samego rozdziału:
    „Bo i cóż, jeśli niektórzy stali się niewierni, czyż ich niewierność miałaby zniweczyć wierność Boga?”
    Wygląda na to że jednak niektórzy, nie wszyscy stali się niewierni…
    .
  3. Zróbmy biblijny eksperyment i przypatrzmy się innym wystąpieniom (kluczowego w rozważanym fragmencie) słowa „wszyscy” (tj. παντες):
    „Jezus mu odpowiedział: Ja przemawiałem jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi. Potajemnie zaś nie uczyłem niczego.” /J 18,20/
    Czy – rozumując podobnie jak wówczas gdy mówiliśmy o tym że „wszyscy zgrzeszyli”- jesteśmy skłonni przyjąć że nauką Pisma jest iż wszyscy Żydzi mieszkali w Jerozolimie i gromadzili się w Świątyni?
    Idźmy dalej:
    „Przyszli więc do Jana i powiedzieli do niego: Nauczycielu, oto Ten, który był z tobą po drugiej stronie Jordanu i o którym ty wydałeś świadectwo, teraz udziela chrztu i wszyscy idą do Niego.” /J 3,26/
    Czy wszyscy się ochrzcili u Jana? (chyba nie, bo u Łukasza czytamy o chrzcie Janowym: „Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.” /Łk 7,30/)
    Inny fragment:
    Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.” /Łk 23,49/
    Czy wszyscy których Jezus znał, tam byli?
    „Zawołali więc wszyscy razem: Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza!” /Łk 23,18/
    Czy naprawdę jesteśmy skłonni przyjąć, że obecni tam uczniowie (i Maryja) tak wołali?
    „ Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.” /J 13,35/
    Czy wszyscy poznali?
    Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie.” /Łk 21,4/
    Tu już całkiem horror - wpadamy w sprzeczność. Albo wszyscy, albo wdowa inaczej...

    Ciekawe skutki daje porównanie wersetów z dwu fragmentów tego samego listu:
    „Jeżeli chodzi o pokarmy składane bożkom w ofierze, to oczywiście wszyscy posiadamy wiedzę. Lecz wiedza wbija w pychę, miłość zaś buduje.” /1 Kor 8,1/
    „Lecz nie wszyscy mają wiedzę. Niektórzy jeszcze do tej pory spożywają pokarmy bożkom złożone, w przekonaniu, że chodzi o bożka, i w ten sposób kala się ich słabe sumienie.” /1 Kor 8,7/
    Zdumiewające – przy rozumieniu literalnym - jest też oświadczenie:
    „Wy jesteście naszym listem, pisanym w sercach naszych, listem, który znają i czytają wszyscy ludzie.” /2 Kor 3,2/
    Czyżby wszyscy ludzie znali Koryntian?
    itd.itp.
    Jak widać, Pismu nieobce jest użycie słowa παντες (wszyscy) w niekoniecznie literalnym znaczeniu .
    Każdemu, kto uważa że Pismo da się łatwo interpretować w kwestii grzechu przez zwykłe literalne odczytanie, polecam gorąco eksperyment polegający na literalnym odczycie dwu fragmentów z 1 Listu Jana:
    „Każdy, kto trwa w Nim, nie grzeszy, żaden zaś z tych, którzy grzeszą, nie widział Go ani Go nie poznał. Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu; kto postępuje sprawiedliwie, jest sprawiedliwy, tak jak On jest sprawiedliwy. Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła.Każdy, kto narodził się z Boga, nie grzeszy, gdyż trwa w nim nasienie Boże, taki nie może grzeszyć, bo się narodził z Boga./1 J 3,6-9/
    „Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki.”/1 J 1,9-10/
  4. Wróćmy do Rz 3,10-24. Aby zrozumieć prawdziwe znaczenie owego „wszyscy” spójrzmy na kontekst - zacytujmy od wersetu 9:
    „Cóż więc? Czy mamy przewagę? żadną miarą! Wykazaliśmy bowiem uprzednio, że tak Żydzi, jak i poganie są pod panowaniem grzechu, jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego, nie ma rozumnego, nie ma, kto by szukał Boga. Wszyscy zboczyli z drogi, zarazem się zepsuli,…”
    Istotą całego monologu Pawła (już przynajmniej od 2,1-9) jest kwestia – czy sytuacja obrzezanego Żyda i poganina wobec Boga się różnią? I Paweł odpowiada przecząco – wszyscy potrzebują Jezusowego odkupienia. Bez Ewangelii wszyscy jesteśmy w niewoli grzechu i nie ma dla nas ratunku.
    Tak więc „wszyscy” to – w kontekście całego wywodu – „zarówno Żydzi jak i poganie”.
    To tak jakbyśmy napisali: „Zawodnicy wystartowali. Po dwóch minutach wszyscy dotarli na metę” – nikt rozsądny nie odczyta tego zdania jako sugestie że wszyscy ludzie dotarli na metę, a jedynie że dotarli tam zawodnicy. Liczy się kontekst zdania.
    .
  5. Sądzę, że na pewien trop jeszcze głębszego znaczenia Rz 3,10-24 naprowadza nas nieco późniejszy fragment Listu do Rzymian:
    „Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli...
    Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa.
    A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść.”
    /Rz 5,12-14/

    Jak widać są jednak tacy „którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama” –nie należy więc literalnie odczytywać twierdzenia o powszechnej grzeszności z dwu wierszy wyżej.
    Za to niespodziewanie odkrywa nam się inna perspektywa ; nie tyle grzechu uczynkowego, co pewnej wrodzonej skłonności do złego.
    Paweł wyraża tymi słowami Prawdę o tym, że natura ludzka została skażona skłonnością do zła – z której wyswobodzić nas mogła tylko i wyłącznie Ofiara Jezusa Chrystusa. Stąd „sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą” jest nie tylko ratunkiem od Piekła, ale zdolnością – w Duchu Świętym – do powstrzymania się od grzechu. W przeciwnym razie bluźnierstwem byłoby wezwanie Jezusa: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” /Mt 5,48/
    Ksiądz Biskup Jan Szlaga skomentował to tak:
    „Charakterystyczne dla przepowiadania św. Pawła jest zwrócenie uwagi na nowy początek dziejów, jaki wyznacza drugi (albo ostatni) Adam. Pierwszy Adam, ten historyczny, wyznacza linię życia, która jednak kończy się śmiercią. Adam jest więc ojcem, który daje życie swoim potomkom, ale jednocześnie wskutek grzechu sprawił, że śmierć przeszła na wszystkich, ponieważ wszyscy zgrzeszyli tą mocą, która - wskutek przestępstwa jednego człowieka - weszła na ziemię.” /„Kerygmat i wiara u św. Pawła” materiały z sympozjum/

    Synod w Kartaginie z 418 roku przekazał to samo innymi słowami::
    „Tego bowiem, co mówił Apostoł: „Przez jednego człowieka grzech wszedł na ten świat, a przez grzech śmierć, i tak na wszystkich ludzi śmierć przyszła, ponieważ wszyscy zgrzeszyli” [Rz 5, 12], nie należy rozumieć inaczej, ale tylko tak, jak zawsze to rozumiał katolicki Kościół na całym świecie. Według tej zasady wiary dlatego chrzci się prawdziwie dzieci dla odpuszczenia grzechów, chociaż same nie mogły jeszcze popełnić żadnego grzechu, aby poprzez odrodzenie doznały obmycia z tego, co ściągnęły na siebie wskutek narodzin.”
    Swoją drogą: zawsze zadziwia mnie to że olbrzymia część protestantów uznających iż literalnie wszyscy zgrzeszyli, jednocześnie uznaje iż dzieciom nie należy udzielać Chrztu na odpuszczenie grzechów!
Teraz co do Maryi: na mocy jedynego rodzaju więzi Maryi z Chrystusem dokonało się w Niej uprzedzająco to, do czego my jesteśmy dopiero powołani. Nie zmienia to jednak faktu że – choć Maryja otrzymała owoce Odkupienia już w momencie poczęcia – potrzebowała Ona Jezusa i Jego Ofiary tak jak każdy z nas.
Maryja jest wg teologii prae-Redempta tzn. Jej odkupienie zawarte zostało w fakcie Niepokalanego Poczęcia. Począć się i urodzić bez grzechu to znaczy bez własnych zasług stać się odkupionym z mocy łaski. My zostajemy zbawieni przez wiarę w zmartwychwstanie, Maryja przez wiarę w Zamiar Boży - posłuszeństwo okazane w scenie Zwiastowania, do którego została uzdolniona od poczęcia..

Słowa lamentacji „wszyscy zgrzeszyli” nie są dowodem przeciw bezgrzeszności Maryi tak jak słowa „postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd” /Hbr 9,27/ nie podważają cudu wskrzeszenia Łazarza.
Nauczanie papieskie:
https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12 ... #dokumenty
Wokół dogmatu:
https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-08a.php3#dogmat

KKK 490 – 493
490 Aby być Matką Zbawiciela, "została obdarzona przez Boga godnymi tak wielkiego zadania darami" (Sobór Watykański II, KK 56). W chwili Zwiastowania anioł Gabriel pozdrawia Ją jako "pełną łaski" (Łk 1, 28). Istotnie, by móc dać dobrowolne przyzwolenie wiary na zapowiedź swego powołania, było konieczne, aby Maryja była całkowicie przeniknięta przez łaskę Bożą.

491 W ciągu wieków Kościół uświadomił sobie, że Maryja, napełniona "łaską" przez Boga (Łk 1, 28), została odkupiona od chwili swego poczęcia. Właśnie to wyraża dogmat Niepokalanego Poczęcia, ogłoszony w 1854 r. przez papieża Piusa IX:
Najświętsza Maryja Dziewica od pierwszej chwili swego poczęcia, przez łaskę i szczególny przywilej Boga wszechmogącego, na mocy przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego, została zachowana nienaruszona od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego (Pius IX, bulla Ineffabilis Deus).

492 Maryja została "ubogacona od pierwszej chwili poczęcia blaskami szczególnej zaiste świętości" (Sobór Watykański II, Lumen gentium, 56); świętość ta pochodzi w całości od Chrystusa; jest Ona "odkupiona w sposób wznioślejszy ze względu na zasługi swego Syna" (Sobór Watykański II, KK 53). Bardziej niż wszystkie inne osoby stworzone Ojciec napełnił Ją "wszelkim błogosławieństwem... na wyżynach niebieskich - w Chrystusie" (Ef 1, 3). Wybrał Ją "z miłości przed założeniem świata, aby była święta i nieskalana przed Jego obliczem" (por. Ef 1, 4).

493 Ojcowie Tradycji wschodniej nazywają Maryję "Całą Świętą" (Panaghia), czczą Ją jako "wolną od wszelkiej zmazy grzechowej, jakby utworzoną przez Ducha Świętego i ukształtowaną jako nowe stworzenie" (Sobór Watykański II, KK 56). Dzięki łasce Bożej Maryja przez całe życie pozostała wolna od wszelkiego grzechu osobistego.

***
Niepokalane poczęcie jest czymś innym od dziewiczego poczęcia Jezusa Chrystusa przez Maryję z Ducha Św. Boża interwencja w wypadku początku życia Maryi nie polegała na zastąpieniu działania rodziców, ale na ochronie jej duszy przed skutkami grzechu pierworodnego. Oczywiście Syn Boży w swoim człowieczeństwie również nie był dotknięty grzechem.

Maryja natomiast od tego dziedzictwa grzechu została zachowana, dlatego też Pismo św. nazywa Ją "Pełna łaski" (Łk 1,28). Kościół naucza, że wypadało aby Ta, która miała stać się "Matką swojego Stworzyciela" i Zbawiciela świata była w sposób szczególny przygotowana przez Boga. "Niepokalanie poczęta" oznacza nie tylko, że Maryja była wolna od grzechu pierworodnego, ale też wyraża Jej szczególną bliskość z Bogiem, całkowite zawierzenie Bogu, wewnętrzną harmonię i pełnię człowieczeństwa.
https://www.gosc.pl/doc/2274691.Czym-je ... e-Poczecie

***
Brak przyjęcia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi Panny przez Kościół Prawosławny wiąże się nie tylko z tym, że ogłosił go rzymski Papież, ale jest raczej konsekwencją nieco innego rozumienia rzeczywistości grzechu pierworodnego i okoliczności związanych z nauką o grzechu. Nie sposób teraz wyjaśniać te różnice, bo to dość obszerny problem teologiczny.

Ewangelickie i ewangelikalne wspólnoty eklezjalne odwołując się do jednej ze swoich zasad „Soli Deo gloria” (Jedynemu Bogu chwała) odrzucają kult maryjny nauczając, że Matka Boża (podobnie jak święci) jest tylko doskonałym przykładem do naśladowania w byciu posłusznym Bogu.

Kościoły Starokatolickie odrzuciły w „Deklaracji utrechckiej” dogmat o Niepokalanym Poczęciu. W polskich wspólnotach wywodzących się z tego nurtu (Mariawityzm i Polskokatolicyzm) nauka o tym szczególnym przywileju Maryi, choć funkcjonuje jako prawda wiary, nie jest uważana za dogmat. Oznacza, że według Mariawitów i Polskokatolików wiara w Niepokalane Poczęcie nie jest konieczna do zbawienia.
*
Nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca to praktyka duchowa, która ma na celu zadośćuczynienie i wynagrodzenie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi. Chodzi tutaj o pięć rodzajów przewinień: bluźnierstwa przeciwko Niepokalanemu Poczęciu Maryi, bluźnierstwa przeciw Dziewictwu Matki Bożej, obelgi przeciw Macierzyństwu i nieuznawania w Maryi Matki wszystkich ludzi, zniewagi czynione przez tych, którzy gorszą dzieci i wprowadzają w ich serca pogardę, obojętność i odrazę do Matki Bożej oraz bluźnierstwa, które znieważają Maryję w Jej świętych wizerunkach.

Osoby, które przez nabożeństwo pierwszych sobót chcą wynagradzać za grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi powinny w pierwsze soboty miesiąca przystąpić do spowiedzi z intencją wynagrodzenia za grzechy popełnione przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi (można także skorzystać z łaski sakramentu pojednania wcześniej, byleby w tym dniu być w stanie łaski uświęcającej, bez grzechu ciężkiego); przyjąć Komunię Świętą w pięć pierwszych sobót miesiąca w powyższej intencji; odmówić dowolnie wybraną część różańca świętego wraz z jej pięcioma tajemnicami; przez piętnaście minut rozważać tajemnice różańcowe ofiarując tę medytację w wymienionej intencji.

Najważniejszym warunkiem owocnego odprawienia nabożeństwa nie są jego wymagania i praktyki, ale przede wszystkim nastawienie, z jakim te praktyki podejmujemy! W objawieniu z dnia 15 lutego 1926 r. sam Jezus powiedział: „To jest prawda, moja córko, ze wiele dusz zaczyna, lecz mało kto kończy, i ci, którzy kończą, mają za cel otrzymać przyrzeczone łaski; Ja jednak wolę, żeby odprawiali pięć pierwszych sobót miesiąca w celu wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu twojej Matki Niebieskiej, niż żeby odprawiać piętnaście bezdusznie i z obojętnością”. Pamiętajmy o tym!

https://www.pch24.pl/wiara-w-niepokalan ... 695,i.html

***
Simon pisze:
2018-12-18, 23:57
Dezerter pisze:
2018-12-08, 23:49
(...) Ja się przyznam, że nic o genezie tego święta/dogmatu nie wiem, wiem tyle, że w Biblii tego nie ma, i w pierwszych 300 latach chrześcijaństwa też nie ma.
Ale wierze w Was forumowicze kochani.
Dezerterze, prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi jest zawarta w Piśmie świętym.Również pisarze wczesnochrześcijańscy pisali na temat zachowania Maryi od zmazy grzechu pierworodnego.

a) podstawy biblijne

Prawda o Niepokalanym Poczęciu NMP zawarta jest w wersecie Łk 1,28 a konkretnie wskazuję na nią greckie słowo "kecharitomene" (pełna łaski) którym archanioł Gabriel nazywa Maryję.Otóż forma gramatyczna tego słowa (imiesłów bierny czasu przeszłego perfekt) wskazuje na czynność (obdarzenie łaską) dokonaną w przeszłości, której skutki rozciągają się na teraźniejszość. Imiesłów kecharitomene wskazuje na trwały stały stan przemiany dokonanej w Maryi.

Biblista Henryk Witczyk tak piszę na temat tego słowa: "Stosując formę imiesłowu perfecti ewangelista stwierdza, że jest ono [uświęcenie] całkowite, trwałe i dokonane wcześniej – zanim anioł przyszedł do Niej [Maryi]. Jeżeli jest ono dokonane w sposób trwały (perfectum) i stanowi w oczach Boga pierwszy, najważniejszy Jej tytuł (określenie), to musi być doskonałe, czyli musiało dokonać się przed poczęciem Maryi i polegało na zachowaniu Jej od grzechu pierworodnego" ("Bóg Ojciec a Maryja w tajemnicy zwiastowania")

W celu pogłębienia tematu, zapraszam Cię do zapoznania się z tym artykułem http://www.mariuszrosik.pl/?p=3428

b) świadectwa wczesnochrześcijańskie

Jeśli chodzi o pisarzy chrześcijańskich, to wbrew temu co napisałeś, pisali oni o zachowaniu Maryi od zmazy grzechu pierworodnego, czyli o Jej Niepokalanym Poczęciu.Przedstawię tutaj kilka z nich.

Na grobie biskupa Hierapolis Abercjusza, który żył w 2 połowie II wieku znajduje się napis, w którym występuje termin "Niepokalana" odniesiony do Maryi:

"Wiara zaś wszędzie była mi przewodniczką.I zastawiła mi wszędzie jako pokarm Rybę ze źródła bardzo wielką, czystą, którą ujęła Dziewica Niepokalana i dawała ją przyjaciołom stale na pożywienie, mając wyborne wino i zastawiając je zmieszane jako też chleb"

Opisana w tym fragmencie uczta zastawiona przez wiarę to Eucharystia, Rybą jest Chrystus, natomiast Dziewicą Niepokalaną jest Maryja.

Św. Atanazy (zm. 373) w dziele pt. "O wcieleniu słowa 8:3" pisze o Jezusie:

"Przyjmuje jednak nasze [ciało], i nie tak po prostu, ale z dziewicy nieskalanej, bez zmazy, nie znającej mężczyzny, czyste i nie zamieszane w ludzkie współżycie. Będąc potężne, będąc samo stwórcą wszystkiego, w dziewicy przygotowało sobie ciało na przybytek i własnym je uczyniło jako instrument, by w nim zostać poznane i zamieszkać"

Św.Efrem Syryjczyk (zm. 373) Ojciec i doktor Kościoła w "Pieśniach Nizybijskich 27" piszę:

"Tylko Ty, Panie, i Twa Matka jesteście ponad wszystko piękni, bo nie ma w Tobie żadnej skazy i żadnej zmazy na Twej matce"

Pani Agnieszka Skórzewska w swoim artykule pt."Tajemnica Maryi w hymnach św.Efrema" tak piszę na temat tego tekstu:

"Syryjski termin kutmatha (zmaza, plama) oznacza piegi na ciele i braki moralne. Plamą jest dla Efrema grzech pierworodny. W innym
miejscu mówi on o diabelskim zaczynie, fermencie (hamiran), który znajduje się już w dziecku, nawet przed jego urodzeniem. Ponieważ
Maryja jest bez plamy, nie ma w Niej tego zaczynu (fermentu), który tę plamę wywołuje, czyli grzechu pierworodnego. W 1. Pieśni o perle
pisze wyraźnie: Ujrzałem także w niej (perle) Maryję i Jej czyste poczęcie. W innym miejscu czytamy: Nieskalana, nietknięta, cała czysta, nazywa Ją także „Przeczystą”, „czystym źródłem”, „świątynią czystą”"


Św.Ambroży z Mediolanu (zm.397) w Expositio in Psalmum 118 piszę wprost, że Maryja jest "Dziewicą przez łaskę wolną od wszelkiej zmazy grzechowej"

Jak więc widzisz, zarówno Biblia, jak i pisarze wczesnochrześcijańscy, w tym Ojcowie i Doktorzy Kościoła pisali o Niepokalanym Poczęciu Maryi.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 28, 7 Pan moją mocą i tarczą! Moje serce Jemu zaufało, doznałem pomocy, więc moje serce się cieszy i pieśnią moją Go sławię.

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
Zablokowany