Bóg modlący się do Boga

Czyli rozmowy o naturze Boga i Objawienie Jego w Osobie Ojca, Jezusa Chrystusa, rozmowy także na temat Ducha Świętego, Jego działanie, prowadzenie Kościoła przez Niego, itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Gral
Początkujący
Początkujący
Posty: 39
Rejestracja: 4 lis 2019
Wysłał podziękowań: 13 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Gral » 2019-11-13, 09:38

Andej pisze:
2019-11-12, 22:17
Nie roztrząsam, jak było na górze tabor. Interesuje mnie: Po co? Jakie ma to dla mnie znaczenie?
A odpowiedź wysnuwam z odpowiedzi na pytanie: W jakim celu Jezus doprowadził do tego spotkania i w jakim celu wziął uczniów? Dlaczego, akurat, tych? Uważam, że chodziło o stopniowanie odkrywania, kim On jest. Chodziło o umocnienie wiary. Chodziło o przemianę. Nie samego Jezusa, ale uczniów. Metanoja. To cel i sens.
Nie ma dla mnie żadnego znaczenia, czy pojawili się materialnie, czy tylko widzialnie. Ważne, że tam byli. Nie ma znaczenia, w jaki sposób zostali rozpoznani (wszak uczniowie nie mieli ich rysopisów ani zdjęć). Ważne, że Bóg dał im możliwość rozpoznania. A jak to zrobił? Nie wiem. Wiem, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
Gdyby dla naszej wiary konieczne było poznanie sposoby identyfikacji, to byłoby to opisane. Gdyby potrzebne było wyjaśnienie, czy posiadali ciała i jakie, też byłby o tym mowa.
Nie staram się zrozumieć tego, czego i tak nie zrozumiem. Ale chcę rozpoznać, jak ma to wpłynąć na moje życie. I skorzystać z tego.
Mówisz, że przedmiot dyskusji Cię nie interesuje i nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia. To czemu zabierasz w tej sprawie głos zakładając z góry, że nic do dyskusji nie wniesiesz? Są na szczęście osoby, które podejmują wyzwania rozważań.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5741
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 626 razy

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Andej » 2019-11-13, 09:47

Uniżenie przepraszam. Po prostu któryś z dyskutantów, zapewne przez pomyłkę, usiłował rozdzielić na gorze Tabor rozdzielić włos na czworo. A ja naiwnie dałem się zwieść temu, że go lub kogoś innego to rzeczywiście interesuje. Ale skoro twierdzisz, że to tylko bicie piany, to ze zrozumieniem przychylam sie do tej opinii. Tym bardziej, że wyjaśniałem, że nie chodzi o wyjaśnienie tajemnic bożych, ale odczytanie ich intencji.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5315
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 954 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy
Płeć:

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Magnolia » 2019-11-13, 10:47

Gralu, głos Andeja był istotny w dyskusji.
Ty pytasz "jak?" staramy sie z Markiem odpowiadać, na tyle ile wiemy, a najczęściej jednak wskazujemy na tajemnice boże, czyli cos czego naszym skromnym ludzkim językiem i rozumem wyjaśnić się nie do końca da.
Andej czytając te same fragmenty Słowa Boże pyta się "po co ?" i "dlaczego", bo mniej istotne jest "jak" tylko istotne jest "dlaczego".

Dlaczego Eliasz i Mojżesz mieli sie ukazać apostołom?
zamiast: jak to się stało że oni się ukazali Apostołom?

Pytanie o sens nas dalej zaprowadzi niż o to jak sie to stało. To próbował powiedzieć Andej.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Gral
Początkujący
Początkujący
Posty: 39
Rejestracja: 4 lis 2019
Wysłał podziękowań: 13 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Gral » 2019-11-13, 20:07

Andej pisze:
2019-11-13, 09:47
Uniżenie przepraszam. Po prostu któryś z dyskutantów, zapewne przez pomyłkę, usiłował rozdzielić na gorze Tabor rozdzielić włos na czworo. A ja naiwnie dałem się zwieść temu, że go lub kogoś innego to rzeczywiście interesuje. Ale skoro twierdzisz, że to tylko bicie piany, to ze zrozumieniem przychylam sie do tej opinii. Tym bardziej, że wyjaśniałem, że nie chodzi o wyjaśnienie tajemnic bożych, ale odczytanie ich intencji.
To moja wina. To ja namieszałem. Mea maxima culpa. Ale daleki jestem od stwierdzenia, że to bicie piany lub dzielenie włosa na czworo. To nie jest błaha sprawa. Pojawia się ktoś ponad tysiąc lat po tym jak żył jako człowiek, w postaci , na pierwszy rzut oka, ludzkiej. I można tak spokojnie nad tym przejść? Czyżby inne zmartwychwstanie znane Biblii? Z dużym poświęceniem pomaga mi to pojąć Marek Piotrowski,traktując sprawę z należytą powagą, za co jestem Mu wdzięczny. Dziękuję również innym osobom, które włączyły się do dyskusji. Nie wiem czy można to włączyć do tajemnic bożych czy da sie wyjaśnić naszym ludzkim rozumem w oparciu o słowo Boże zapisane w Starym i Nowym Testamencie. Przedstawione przez Ciebie intencje tego zdarzenia są dla mnie do przyjęcia. Są możliwe.



Awatar użytkownika
Gral
Początkujący
Początkujący
Posty: 39
Rejestracja: 4 lis 2019
Wysłał podziękowań: 13 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Gral » 2019-11-15, 16:56

Magnolia pisze:
2019-11-13, 10:47
Gralu, głos Andeja był istotny w dyskusji.
Ty pytasz "jak?" staramy sie z Markiem odpowiadać, na tyle ile wiemy, a najczęściej jednak wskazujemy na tajemnice boże, czyli cos czego naszym skromnym ludzkim językiem i rozumem wyjaśnić się nie do końca da.
Andej czytając te same fragmenty Słowa Boże pyta się "po co ?" i "dlaczego", bo mniej istotne jest "jak" tylko istotne jest "dlaczego".

Dlaczego Eliasz i Mojżesz mieli sie ukazać apostołom?
zamiast: jak to się stało że oni się ukazali Apostołom?

Pytanie o sens nas dalej zaprowadzi niż o to jak sie to stało. To próbował powiedzieć Andej.
Dlaczego Magnolio uważasz,że Andeja pytanie jest słuszne natomiast moje nie słuszne i nigdzie zaprowadzi. Mało tego, oceniasz i pouczasz,że moje jest nieważne. Podobno nie ma głupich pytań tylko są głupie odpowiedzi. Ale widocznie nie wszyscy tak uważają.Nie dopuszczasz do zadawania pytań, które Cię nie interesują. A skąd wiesz które pytanie nas dalej zaprowadzi, gdzie taką mądrość i przewidywalność posiadłaś. Jeżeli kogoś jakaś sprawa nie interesuje albo nie chce się na jej temat wypowiadać to chyba nie musi? A może uważasz się za uprawnioną do tego aby wcześniej zakres sprawy czy treść pytania przedstawić Tobie a Ty zadecydujesz czy nadaje się czy nie? Już któryś raz omijasz sedno poruszanej sprawy i kierujesz pod moim adresem pouczenia. Pozwolę sobie zapytać co Cię do tego uprawnia? W tej chwili odbieram to tak, że czujesz się najważniejszą osobą na tym forum i masz wyłączne prawo do decydowania kto mówi, co mówi, o co pyta, jak odpowiada. Przyznaję, że jest to dla mnie zniechęcające do dalszej bytności na tym forum, a szkoda, bo przez krótki okres dowiedziałem się sporo różnych rzeczy, nieznanych mi dotychczas, ba nawet postrzeganie różnych rzeczy zmieniło się 0 180 stopni. Bardzo wysoko cenię rozmowy z Markiem Piotrowskim. Nigdy nie wyczułem od niego lekceważącego tonu ani narzucania poglądu lub sposobu rozumienia. To wysokiej klasy osoba. W jednym z pierwszych Twoich postów zachęcałąś mnie do uczestnictwa w tym forum zapewniając, że nikt nie będzie się ze mnie naśmiewał ani lekceważył. Wyszło tak, że poczułem się jak dziecko w I klasie skarcone przez zniecierpliwioną nauczycielkę.



Awatar użytkownika
Gor
Początkujący
Początkujący
Posty: 41
Rejestracja: 6 sty 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 31 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć:

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Gor » 2019-11-15, 18:12

Myślę że nie zrozumiałeś intencji Magnolii, która tłumaczyła Ci co napisał Andej i dostaje za to od Ciebie po uszach. Nie ma nic złego w twoim pytaniu i można go rozważać bardzo długo a i tak pewnie pozostanie tajemnicą. A pytanie Andej-a wypełnia treść, która jest dla nas ważniejsza.

Ale cóż jako technik rozumiem dociekanie, technicznych aspektów - jako osoba wierząca, przyjmuję.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5315
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 954 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy
Płeć:

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Magnolia » 2019-11-15, 18:31

Gralu, skoro bardziej odpowiada Ci pisanie z Markiem, to ustępuję pola, nie ma problemu. pozdrawiam


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Gral
Początkujący
Początkujący
Posty: 39
Rejestracja: 4 lis 2019
Wysłał podziękowań: 13 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Gral » 2019-11-15, 20:35

Magnolia pisze:
2019-11-15, 18:31
Gralu, skoro bardziej odpowiada Ci pisanie z Markiem, to ustępuję pola, nie ma problemu. pozdrawiam
To nie tak Magnolio. Znowu mnie nie zrozumiałaś. Ja nie stawiam żadnych ale to żadnych barier ani ograniczeń z kim rozmawiam. Z Twojej wypowiedzi wynika, że jak się rozmawia z jednym to drugi musi sie wycofać. Nie jeszcze raz nie. Marek Piotrowski zaszczycił mnie kilkoma postami cechującymi obok dużej wiedzy wysoką kulturą osobistą dyskusji i pozwoliłem sobie to docenić i głośno wyrazić. Wracając do nas w jednym z pierwszych Twoich postów powiedziałaś że nikt mnie nie będzie oceniał ani się śmiał a w rzeczywistości któryś już raz dokonujesz oceny moich wypowiedzi. Przy tym, w sytuacji gdy dwie rozmawiające osoby mówią o różnych sprawach to Ty oceniasz, że jedna ma rację a druga nie albo jedna jest wartościowsza od drugiej. Czy mnie rozumiesz? Gdybyśmy mówili o tej samej sprawie, na ten sam temat i w różniący się sposób to jest dla mnie oczywistym, że można podzielić zdanie jednego a zaprzeczyć drugiemu. W takie sytuacji nie obrażę się jak mi ktoś powie wówczas, że gadam bzdury czy głupoty bo to jest tak i tak. Ale jeżeli jest mowa o dwóch rożnych rzeczach to w jaki sposób można to oceniać? Ponadto czy pamiętasz swój pierwszy post do mnie? Pierwszy raz wszedłem na to forum nie mając zielonego o nim pojęcia co to jest i rzuciłem jakieś pytanie, które akurat przyszło mi na myśl. Od razu zostałem zaatakowany przez Ciebie na dzień dobry, że takie pytania to zadają ŚJ. Niezłe przywitanie , prawda? Zwłaszcza, że jak potem doczytałem się to na forum nie wyklucza się rozmów na temat innych religii w tym ŚJ. A teraz słyszę, że jak wyraziłem się z dużym uznaniem o Marku Piotrowskim (bo w moim przekonaniu na to zasługuje) to Ty reagujesz na to odmową dalszej dyskusji ze mną. Ja również Cię pozdrawiam Magnolio>



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5741
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 626 razy

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Andej » 2019-11-15, 20:37

Gral pisze:
2019-11-15, 16:56
... natomiast moje nie słuszne i nigdzie zaprowadzi ...
Tajemnic bożych nie zrozumiemy. Pismo Święte nie jest działem historycznym (jest historycznym jedynie w zakresie historii zbawienia), ani technicznym. Opisy scen biblijnych mają nas prowadzić do nieba, anie do badania, jakimi metodami posłużył się Bóg.

Tak samo można dyskutować, skąd Matka Boska z Gietrzwałdu znała język polski. I to gwarowy. Czy ukazała się materialnie. Z jakiej tkaniny miała sukienkę. Są wyznania, które wszystko co w Biblii traktują dosłownie. To kolejna ślepa ścieżka. Tak, jak dociekanie natury ukazujących się postaci na górze Tabor. Chrześcijanin, w tym opisie, powinien być skoncentrowany na Chrystusie. Na sensie przekazu. Na tym, co z tego wynika dla nas.

Można dyskutować, w jaki sposób rozpoznali Eliasza i Mojżesza. Pomijając, że to cudowne zdarzenie wyreżyserował sam Bóg, korzystając ze swych możliwości.

Może znajdzie się na Forum jakiś medyk i zacznie rozważać, w jaki sposób Jezus uzdrowił niewidomego, trędowatego. Albo jak przywrócił do życia Łazarza. Dyskutować możemy, ale nie dojdziemy do sposobu. Poza tym, że był to cud. Takim samym cudem było spotkanie na górze Tabor. Nikt z nas nie jest mądrzejszy od Boga. Można dzielić włos na czworo. Dla samej przyjemności. Ale techniki cudów nie poznamy. Choć w Piśmie jest odpowiedź. Wiara. To właśnie wiara sprawia, że cuda się dzieją.

A co do ataku na Magnolię, bo tak odbieram post - uważasz, że nie ma ona prawa wyrażać swojej opinii? Że opinia sprzeczna z Twoją, jest lekceważeniem? Uważam, że zrobiłeś jej krzywdę takim tonem postu i oskarżeniami. To przykre.
Myślisz, że napisałem to dlatego, że Magnolia zrozumiała mój punkt widzenia? Nie. Uważam, że ma prawo do wyrażania swoich myśli. Do samodzielnego uznawania, co jest dla niej ważne. Co jest ważne dla katolików. Urażona ambicja nie jest najlepszym motywem. Ani obrażanie się za to, że ktoś ma inne zdanie.

Poza tym, uważam, powinieneś założyć wątek na nurtujący Cię temat. Może nawet z zastrzeżeniem, że tylko dla Ciebie i Marka. Przykładowo pod tytułem: Techniczna strona przemienienia na górze tabor.



Awatar użytkownika
Gral
Początkujący
Początkujący
Posty: 39
Rejestracja: 4 lis 2019
Wysłał podziękowań: 13 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Gral » 2019-11-15, 21:04

Gor pisze:
2019-11-15, 18:12
Myślę że nie zrozumiałeś intencji Magnolii, która tłumaczyła Ci co napisał Andej i dostaje za to od Ciebie po uszach. Nie ma nic złego w twoim pytaniu i można go rozważać bardzo długo a i tak pewnie pozostanie tajemnicą. A pytanie Andej-a wypełnia treść, która jest dla nas ważniejsza.

Ale cóż jako technik rozumiem dociekanie, technicznych aspektów - jako osoba wierząca, przyjmuję.
Ja wysoko cenię Magnolię. Ona posiada duży zasób wiedzy, jest bardzo pracowita. Jej posty są obszerne, często popierane cytatami z Biblii i innych źródeł co wymaga sporego wysiłku i zaangażowania. Stara sie odpowiadać na bieżąco. Prowadzi równocześnie dyskusje z wieloma forumowiczami. Jest w moim odbiorze jednym z filarów tego forum. Jest przy tym nieustępliwa. Mówisz, że dostała ode mnie po uszach? Muszę zatem Ci zdradzić, że za nim to nastąpiło ja dostałem od niej kilkakrotnie po uszach jak to się wyraziłeś. Bywają czasem uboczne owoce dyskusji. Ale urazy do Magnolii nie mam. Czasami ostrzejsze spięcia dodają kolorytu dyskusjom.



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 243
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 66 razy
Otrzymał podziękowań: 52 razy
Płeć:

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-16, 09:27

Ja również muszę wyrazić, że post dotyczący Magnolii i wnioski jakie wysuwasz są zbyt pochopne. Myślę, że nie zdążyłeś jeszcze Jej poznać na tyle, aby tak oceniać.

Nie odbierz tego źle Gralu. Że znów staję za Magnolią jak w obronie Częstochowy, jak to raz już napisałeś. Ale przeczytaj sobie swoją wypowiedź na Jej temat jeszcze raz. Czy Ty równiez masz prawo tak oceniać?
.Nie dopuszczasz do zadawania pytań, które Cię nie interesują. A skąd wiesz które pytanie nas dalej zaprowadzi, gdzie taką mądrość i przewidywalność posiadłaś. Jeżeli kogoś jakaś sprawa nie interesuje albo nie chce się na jej temat wypowiadać to chyba nie musi? A może uważasz się za uprawnioną do tego aby wcześniej zakres sprawy czy treść pytania przedstawić Tobie a Ty zadecydujesz czy nadaje się czy nie? Już któryś raz omijasz sedno poruszanej sprawy i kierujesz pod moim adresem pouczenia. Pozwolę sobie zapytać co Cię do tego uprawnia? W tej chwili odbieram to tak, że czujesz się najważniejszą osobą na tym forum i masz wyłączne prawo do decydowania kto mówi, co mówi, o co pyta, jak odpowiada.

Ja w jej wypowiedziach widze wyraze własnego zdania, poglądów, opinii. Bo każdy ma do tego prawo.

Natomiast, w powyższych zacytowanych zdaniach wyczuwam wrogie nastawienie, złość i niestosowny ton.
Bo ja jakoś nigdy nie odebrałam tak postów od nikogo na tym forum, bo każdy jest równy, a forum istnieje po to, aby pomagać, otwierać oczy, wspierać. Ja również dostałam po uszach za swoje zachowania, ale odebrałam to jako cenne wskazówki i rady, bo tego potrzebowałam aby mna ktoś potrząsnął. Bo nie jestem pępkiem świata że tylko ja mam rację, a jak ktoś wyrazi swoje zdanie które jest sprzeczne z moją opinią to już uważam że się wymądrza.
I nawet mi do głowy nie przyszło czytając cokolwiek, żeby pomyśleć, że ktoś się wywysza i uważa za najważniejszą.. a co dopiero do wysuwania takich wniosków na głos na forum.

To tak na marginesie. Pozdrawiam Cię Gralu serdecznie i proszę, nie odbierz tego źle. Piszesz ciekawe posty, zadajesz ciekawe pytania. Miło się to czyta. Ale nie zboczmy z dyskusją na inny temat. Nie oceniajmy, a nie będziemy oceniani. Pozdrawiam


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6281
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 378 razy
Otrzymał podziękowań: 830 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-11-19, 01:40

Wrócimy do tematu? ;)



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5741
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 626 razy

Re: Bóg modlący się do Boga

Post autor: Andej » 2019-11-19, 08:20

Historia często zatacza koła. Jeśli tak się stanie, to tak się stanie.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ