uwolnienie

Dlaczego powinniśmy się modlić, jak powinniśmy to robić, za kogo, do kogo? Tutaj też możemy prosić inne osoby o modlitwę za nas, za naszych bliskich i innych ludzi.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kcmp
Przybysz
Przybysz
Posty: 2
Rejestracja: 25 paź 2018

uwolnienie

Post autor: Kcmp » 2018-10-26, 00:00

witam.

w jaki sposob moge sie uwolnic od zlych energii? musze isc na jakas msze specjalna czy poprosic ksiedza o to?



Awatar użytkownika
Praktyk
Gaduła
Gaduła
Posty: 844
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 88 razy

Re: uwolnienie

Post autor: Praktyk » 2018-10-26, 07:02

Musisz szczerze chcieć się od nich uwolnić. I nie tylko od nich, ale od ich źródeł. Skąd się wzięły?

Jezus Cię uwolni. Musisz tylko prosić i uwierzyć że może. Musisz żałować i poddać się jego woli.

Skoro wierzysz w złe energie, uwierz też w tą dobrą, nieskończoną, potężniejszą niż one.

Idź do spowiedzi.

Msza uzdrawiającą to też dobry pomysł. Ale skup się na niej na swojej własnej rozmowie z Jezusem. Nie koniecznie na obrządku.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6215
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 366 razy
Otrzymał podziękowań: 822 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: uwolnienie

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-10-26, 07:18

A co to są złe energie?



Awatar użytkownika
Praktyk
Gaduła
Gaduła
Posty: 844
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 88 razy

Re: uwolnienie

Post autor: Praktyk » 2018-10-26, 09:51

Myśl to energia, intencja to energia. Wszystko co istnieje jest energią.
A jak jest złe to pochodzi od złego.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Kcmp
Przybysz
Przybysz
Posty: 2
Rejestracja: 25 paź 2018

Re: uwolnienie

Post autor: Kcmp » 2018-10-26, 10:13

leczyłem sie u bioenergoterapeuty a potem w innym miejscu biorezonansem. dziwne to było. najpierw miałem badanie jakimś urządzeniem które niby wykrywa schorzenia. podczas badania mówili abym nie krzyżował rąk ani nóg. ten terapeuta stwierdził, że mam uczulenie na pszenice i nie mogę jej jeść w żadnej postaci. pokazywał mi w jakiejs książce zdjęcia dziecka, którego skóra była czerwona po przyjęciu opłatka w kościele, ponieważ opłatek jest z mąki pszennej i nawet w takiej małej ilości nie mogę spożywać bo inaczej moje problemy zdrowotne nie znikną. potem poprosili mnie o trochę śliny na chusteczkę i włożyli ją do jakiegoś pojemniczka. dali mi dwie kulki do ręki i włączyli jakąs maszynę. nie wiem co o tym myśleć. ostatnio mam jakieś dziwne lęki szczególnie w nocy i nie wiem czy to może być z tym związane. nie jestem osoba do końca wierzącą i od wielu lat nie byłem nawet w kościele, ale to wszystko zmusiło mnie do pewnych refleksji. myślisz że to może mieć rzeczywiście jakieś podłoże duchowe czy jednak po prostu powinienem udać się do psychologa?



Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2719
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 87 razy
Otrzymał podziękowań: 173 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: uwolnienie

Post autor: Dominik » 2018-10-26, 10:22

Z dala od takich ludzi,,, wahadełka i inne wynalazki,,, co niby jakąś energią leczą. Nic dobrego z tego nie wyniknie.


Chcesz mnie wesprzeć? Jeśli tak to kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Praktyk
Gaduła
Gaduła
Posty: 844
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 88 razy

Re: uwolnienie

Post autor: Praktyk » 2018-10-26, 10:43

Nigdy nie wiesz co i z jaką intencją będzie nad tobą odprawiane w takim miejscu. A leżysz w zaufaniu, otwarty na to, nie bronisz się. Akceptujesz tą niewiadomą. A ta energia w terapeucie skądś pochodzi. Nie może pochodzić znikąd. Musi mieć źródło. Może zdarza się dobre źródło, częściej zdarza się okultystyczne.
A okultyzm wiadomo skąd czerpie.

Ale nie bój się za bardzo, dopóki nie pozwolisz krzywdy ci to nie zrobi. Ale będzie dręczyć. Musisz się oczyścić.
Ostatnio zmieniony 2018-10-26, 15:09 przez Praktyk, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
mondfa
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 420
Rejestracja: 20 cze 2018
Wysłał podziękowań: 139 razy
Otrzymał podziękowań: 68 razy

Re: uwolnienie

Post autor: mondfa » 2018-10-26, 10:49

Czas uwierzyć do końca :) bo w przeciwnym razie będziesz się już do konca życia bał! Jakie widzisz ku temu przeszkody?



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6305
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 707 razy
Otrzymał podziękowań: 476 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: uwolnienie

Post autor: Dezerter » 2018-10-27, 00:28

Kcmp pisze:
2018-10-26, 10:13
leczyłem sie u bioenergoterapeuty a potem w innym miejscu biorezonansem. dziwne to było. najpierw miałem badanie jakimś urządzeniem które niby wykrywa schorzenia. podczas badania mówili abym nie krzyżował rąk ani nóg. ten terapeuta stwierdził, że mam uczulenie na pszenice i nie mogę jej jeść w żadnej postaci. pokazywał mi w jakiejs książce zdjęcia dziecka, którego skóra była czerwona po przyjęciu opłatka w kościele, ponieważ opłatek jest z mąki pszennej i nawet w takiej małej ilości nie mogę spożywać bo inaczej moje problemy zdrowotne nie znikną. potem poprosili mnie o trochę śliny na chusteczkę i włożyli ją do jakiegoś pojemniczka. dali mi dwie kulki do ręki i włączyli jakąs maszynę. nie wiem co o tym myśleć. ostatnio mam jakieś dziwne lęki szczególnie w nocy i nie wiem czy to może być z tym związane. nie jestem osoba do końca wierzącą i od wielu lat nie byłem nawet w kościele, ale to wszystko zmusiło mnie do pewnych refleksji. myślisz że to może mieć rzeczywiście jakieś podłoże duchowe czy jednak po prostu powinienem udać się do psychologa?
Oczywiście, że psycholog ci nie zaszkodzi, a na pewno pomoże!
Po pierwsze - nie przejmuj się!
Jeśli niczego nie robiłeś za swoją zgoda, czyli jeśli świadomie nie zezwoliłeś nikomu ani niczemu na "wejście w ciebie", nie poddałeś się żadnej Mocy, nie powiedziałeś tak, to raczej możesz być spokojny.
Z tego co opisujesz, to miałeś do czynienia z radiestetami, psychotronikami, to raczej nie bywa groźne.
Ale jeśli chcesz mieć pewność duchową i wyrzec się wszelkich potencjalnych kłopotów, to polecam ci, bo sam przeszedłem i wiele osób mi znanych osobiście - modlitwę o uwolnienie 5 kluczy Lozano, zwaną modlitwa o błogosławieństwo Ojca. Posługują nią Jezuici i Dominikanie i wiele innych wspólnot, jest całkowicie bezpieczna i bez żadnych manifestacji demonicznych ani innych odlotów.
Jeśli napiszesz skąd jesteś to dam ci namiary, ale wujek gogle też daje radę.
Tylko jest jedna sprawa- powinieneś przedtem oddać swe życie Jezusowi i uznać go za swego Pana i Zbawiciela, bo dopiero wówczas możesz przejść tą modlitwę o uwolnienie. Jest to świetny moment, by zacząć nowe życie, Rozejrzyj się za kursem "Nowe życie" w okolicy, poprowadzą cię do Jezusa.
Ile masz lat?
Ale już teraz, znając naszych forumowiczów, mogę cię zapewnić, że wielu gorąco pomodli się za ciebie
... by Bóg, Ojciec nas wszystkich, który jest Miłością Miłosierną, który kocha cię takim jakim jesteś, właśnie teraz, w tym twoim zagubieniu i strachu
by cie poprowadził ku wolności dzieci bożych, by cie chronił i umacniał Swoją łaską, by twoje pragnienie wiary i uwolnienia było zgodne z Jego wolą
Jezu Chryste,Synu Boży ulituj się nad nim
amen
Ostatnio zmieniony 2018-10-27, 00:31 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Sebastian
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 278
Rejestracja: 22 lis 2017
Lokalizacja: Połaniec
Wyznanie: Katolicyzm
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: uwolnienie

Post autor: Sebastian » 2018-10-30, 12:20

Najlepszym lekiem jest spowiedź i przyjęcie Komuni Świętej. Nawróć się, a będzie dobrze.


Totus Tuus

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6305
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 707 razy
Otrzymał podziękowań: 476 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: uwolnienie

Post autor: Dezerter » 2019-04-17, 17:47

Zapraszamy na kolejną SESJĘ MODLITWY OTWARCIA NA BOŻE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

czyli Modlitwy Uwolnienia wg modelu Neala Lozano (5 kluczy)

15-16 czerwca 2019 r. (sobota – niedziela)


Prowadzą: Wspólnota Jerozolima z duszpasterzem o. Norbertem Oczkowskim OP.

Miejsce: kaplica w LO Sióstr Urszulanek: Poznań, Al. Niepodległości 43.

W programie: Konferencje nt kluczy + modlitwa wg nich, Eucharystia.

Zapisy przez elektroniczny formularz zgłoszeniowy umieszczony na stronie Wspólnoty Jerozolima www.jerozolima.org

Link: https://goo.gl/forms/eqHXabsDHEMzUGo23


Zaleca się aby przygotować się do sesji poprzez spowiedź. Podczas sesji nie będzie możliwości przystąpienia do sakramentu pojednania.


Termin zapisów: do 10.06.2019 r. lub do wyczerpania miejsc.

W imieniu Wspólnoty Jerozolima

Ela Drożniewicz



Roześlijcie, proszę, wiadomość osobom, które może potrzebują takiej modlitwy!
I Elę i Jerozolimę znam osobiście więc polecam, bo wiem co i kogo

P R O G R A M
SOBOTA

9:00 Rejestracja uczestników
9:30 – 10:00 Uwielbienie Boga
10:00 – 11:30 Konferencja wstępna
Modlitwa. Klucz pierwszy – wiara i nawrócenie
11:30 – 12:00 Przerwa
12:00 – 12:45 Klucz drugi – przebaczenie
12:45 Msza Święta
Obiad
15:00 – 16:30 Koronka do Miłosierdzia Bożego
Klucz trzeci – wyrzeczenie
Klucz czwarty – stanięcie w autorytecie
16:30 – 16:45 Przerwa
16:45 – 17:45 Klucz piąty – błogosławieństwo
17:45 – 18:15 Przerwa
18:15 – 19.45 Wprowadzenie - Wystawienie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie
MODLITWA ZAWIERZENIA i modlitwa wstawiennicza

NIEDZIELA

10:00 Wystawienie Najświętszego Sakramentu + modlitwa wspólna o uwolnienie
13:00 Msza Święta
14:15 Świadectwa + co dalej
Zakończenie



Kilka słów o modlitwie uwolnienia metodą 5 kluczy wg Neala Lozano
Modlitwy o uwolnienie metodą pięciu kluczy nauczył nas Neal Lozano (świecki katolik z USA), choć przecież nie jest ona w Kościele żadnym wielkim odkryciem. A jednak jest. Dlaczego? Bo przypomniała o tym, że największe uwolnienie dokonuje się wtedy, kiedy człowiek przynosi Bogu swoje życie, aby z Nim je porządkować...
Na początek warto wyjaśnić samo słowo „uwolnienie”. Nie jest tożsame z egzorcyzmem – ten potrzebny jest w przypadku opętania, stanu rzadko spotykanego, gdzie konieczna jest modlitwa kapłana specjalnie do takiej posługi przez Kościół namaszczonego.
Z drugiej strony jeśli ktoś potrzebuje uwolnienia – nie znaczy, że jest opętany.
Metoda pięciu kluczy nie jest egzorcyzmem. Chodzi w niej o uwolnienie od tego, co nas blokuje na życie, a co Bóg pokazuje jako źródło naszych problemów.

Uwolnienie albo – jak mówią niektórzy – „pozamykanie drzwi”, przez uchylenie których bardziej lub mniej świadomie jesteśmy bezbronni wobec zła. Co znaczy: nie mamy siły walczyć. Wchodzimy w pokusy. Trwamy w nałogach. Nie umiemy przebaczyć. Nie umiemy cieszyć się małżeństwem, pracą, dziećmi, sobą. Dusi nas gniew. Nie potrafimy być przyjaciółmi. Nic nie czujemy. Od lat męczymy się z depresją, bezsennością, nerwicami i nic nam nie pomaga. Żyjemy przygnieceni poczuciem winy albo – bywa i tak – żyjemy w poczuciu, że prześladuje nas zły los.
Albo sami się prześladujemy, myśląc, że nie ma dla nas ratunku, nic z nas nie będzie, nasze życie nie ma sensu. Albo kiedy wstydzimy się przyznać, że tak myślimy. Lub gdy uważamy, że nie mamy prawa do słabości i pustki, bo jesteśmy prezesami, liderami wspólnot, animatorami, ojcami, nauczycielami, proboszczami, tzw. mądrymi ludźmi.
Z tymi ciężarami przychodzimy do Tego, który w odpowiedzi na to wszystko, co – jak uważamy – tak nas upokarza, odpowiada słowami: „moc w słabości się doskonali”.
Jego moc w naszej słabości, bo ten wymagający Bóg jest jednocześnie Bogiem miłosiernym. To znaczy z miłości szalonym. Im jesteś słabszy, tym On jest hojniejszy: w jej okazywaniu, w przebaczaniu, niestrudzony w podnoszeniu cię, w czekaniu na twoje: „Tak”. Nigdy nie odepchnie, nigdy cię nie upokorzy, nie chce, abyś musiał przed Nim udawać. Przecież to Jezus jest tym, który sam prosi Ojca, aby nikt z nas nie zginął.
Dlatego w modlitwie metodą pięciu kluczy każdą ze spraw, która jawi się jako istotna, oddajemy Bogu, wypowiadając słowa „w imię Jezusa Chrystusa”. To słowa, które zmieniają wszystko: one sprawiają, że mocą Chrystusa dokonuje się przebaczenie tam, gdzie nie było ono możliwe przez wiele lat.

W tej modlitwie nie robimy nic innego, jak tylko dobrowolnie i świadomie poddajemy działaniu Miłosiernej Miłości te obszary naszego życia, gdzie – jak często o nich myślimy – lepiej się nie zapuszczać.
Ale one są, i spychane, prędzej czy później się odzywają.
Po modlitwie niejeden z nas doświadczył, jakby wreszcie udało mu się podnieść kotwicę. Jakby puściły sznury, uniemożliwiające wcześniej zmianę zachowania. A zwłaszcza tę głębszą – serca, myślenia, czucia. Jakby zniknęło coś, co zniechęcało do pracy nad sobą, bo gdy zrobiłeś dwa kroki do przodu – wystarczał byle pretekst, by polecieć osiem do tyłu.

PIĘĆ KLUCZY to logicznie poukładana droga do celu.

1. Zawierzenie Jezusowi nie tylko tej modlitwy, ale całego swojego życia. Oraz wypowiedzenie żalu za to, co było złe: niewłaściwe wybory, ignorowanie dobra, niewierność, odejście od Boga.
2. Przebaczenie. Wypowiadamy kolejne sprawy do przebaczenia konkretnym osobom, także sobie. A wszystko w imię Jezusa.
3. Wyrzeczenie. Także w imię Jezusa wyrzekamy się duchów, które „podczepiając” się pod nasze słabości zwodzą nas, utrudniają, ciągną w dół. Ważne jest nazwanie ich, a także kłamstw, które zakorzeniły się w naszej świadomości i odgradzają nas i od Boga, i od radości życia.
4. Związanie duchów. Osoba posługująca prosi Jezusa, aby pokonał duchy, których się wyrzekliśmy
5. Błogosławieństwo Ojca. W życie w wolności wkraczamy oddani Miłości. Temu, który błogosławi nam w każdej chwili. Błogosławi naszemu powołaniu. Chce nas na tym świecie.
(na podst. artykułu J. Rachoń "Pięć kluczy do wolności" Szum z Nieba 103/2011)


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ