Kościół

Ważna sprawa dla chrześcijan
Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6286
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 379 razy
Otrzymał podziękowań: 832 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kościół

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-07-12, 10:31

Praktyk pisze:
2019-07-12, 10:11
- Tak, uznaję, że KK jest tym w którym Chrystus jest.
Rozumiem co chcesz powiedzieć, ale myślę, że to niewłaściwy kierunek - sprowadza się do tego "który Kościoł" itd.
A to jest ciągle filozofia Kościoła (kościołów) jako "fun-clubów Jezusa" - który ma lepsze znaczki i logo, lepiej zna piosenki itd.

Tymczasem najważniejszą prawdą o Kościele jest to, że Kościół to Ciało Chrystusa.

Dlaczego jest to ważne? Bo tak naprawdę, to jedyne, co zostało zbawione, to Ciało Jezusa.
On wypełnił doskonale powołanie boże - i to w ciele ludzkim.
Możemy być zbawieni tylko w jeden sposób; przez "wszczepienie w Chrystusa" (Rzymian rozdział 11), połączenie z Jego CIałem.
To jest jedyny sposób. To jest sposób w jaki Chrystus nas zbawił.
Nie jakies bzdury o "płaceniu Ojcu krwią", "odbywaniu mojej kary", "zaspakajaniu sprawiedliwości Ojca" czy wręcz "płaceniu okupu diabłu".
Wszczepienie w Ciało Jezusa, które zostało zbawione (a właściwie jedyne, które "zbawiło się" i to dzięki swoim uczynkom).

Tak, to prawda, że jesteśmy nadal "dziczkami". Ranimy Ciało, w które jesteśmy wszczepieni.
Może być jeszcze gorzej; jeśli odrzucamy zmiany, jakie wprowadza w nas to Ciało, jesli nie czerpiemy z Niego życiodajnych soków, nasz wszczep w zbawienne Ciało "nie przymuje się" i po prostu usychamy. Bo Nowe Zycie nie może trwać bez związku z Ciałem, tak jak nie może żyć obcięty palec (św.Augustyn).
Ostatnio zmieniony 2019-07-12, 10:34 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 2 razy.



Awatar użytkownika
Praktyk
Gaduła
Gaduła
Posty: 901
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 170 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy

Re: Kościół

Post autor: Praktyk » 2019-07-12, 10:54

Marek_Piotrowski pisze:
2019-07-12, 10:31

Możemy być zbawieni tylko w jeden sposób; przez "wszczepienie w Chrystusa" (Rzymian rozdział 11), połączenie z Jego CIałem.
To jest jedyny sposób. To jest sposób w jaki Chrystus nas zbawił.
Ja się z tym w pełni zgadzam.
Tylko idąc dalej. Co jest tym spoiwem, które powoduje, że jesteśmy w Jezusie jednością ? Co to jest za stan ?
Taki stan, że chodzimy razem do tego samego budynku i odmawiamy te same regułki ?
Taki stan, w którym każdy uważa to samo na każdy temat ?

Dla mnie to jest stan, w którym darzymy się miłością. Jesteśmy wobec siebie szczerzy. Nie ranimy się nawzajem. Pomagamy w razie potrzeby.
Nawet jeśli coś tam inaczej myślimy. Taki stan jednej wielkiej rodziny.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6286
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 379 razy
Otrzymał podziękowań: 832 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kościół

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-07-12, 11:54

Myślę, że to spoiwo jest dość dokładnie zdefiniowane - podobnie jak jego skutki:
"Ja jestem chlebem życia.
Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze.
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.
Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało, [wydane] za życie świata.
(...) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.
Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem.
Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.
Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.
To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali.
Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki."
/J 6/



Awatar użytkownika
Praktyk
Gaduła
Gaduła
Posty: 901
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 170 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy

Re: Kościół

Post autor: Praktyk » 2019-07-12, 12:40

Tak. Eucharystia.
Tylko teraz idąc dalej. Jeśli nie ma we mnie woli przyjęcia Jezusa. Jeśli nie ma otwarcia serca na jego wybaczenie i jedność z nim. Na połączenie z drugą świadomą, myślącą istotą, Bogiem. Jeśli nie żyję w miłości. To idąc do księdza po opłatek nic się nie dzieje. Nie staję się częścią Jezusa.
Więc fizyczny akt przyjęcia pokarmu do ust nic nie znaczy bez części duchowej.

A czy w drugą stronę jest możliwe połączenie z Jezusem tylko i wyłącznie przy pomocy części duchowej ? Bez fizycznego aktu ? Przecież on zna moje myśli tu i teraz, wie czy moja wola mówi faktycznie "chcę Ciebie niezależnie czego ode mnie chcesz" czy tylko udaję. Wola ma znaczenie decydujące. Jeśli jej nie ma opłatek nie pomaga. Jeśli jest to czy brak opłatka przeszkadza ? Nie jestem pewien. I nie wiem czy ktokolwiek może być pewien.


A ten cytat : To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali.
Znowu wskazuje dla mnie na "prawdziwe" ciało Chrystusa. Czyli to ciało duchowe. A nie na pszenicę.
A ciało duchowe nie jest ograniczone fizyką kielicha.
Ostatnio zmieniony 2019-07-12, 12:42 przez Praktyk, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6286
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 379 razy
Otrzymał podziękowań: 832 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kościół

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-07-12, 13:07

Ojej, nie!
Prawdziwe Ciało Jezusa jest wprawdzie "duchowe" ale nie w sensie nie-fizyczności (czy nie-materialności).
Pismo wprowadza rozróżnienie cielesny/duchowy nie w sensie ciało/duch tylko w sensie "nawrócony, nie nawrócony" lub skierowany na Boga/skierowany na siebie.
Ale to tylko jedno ze znaczeń.
Jezus nas zbawił właśnie dlatego, ze Jego ciało było jak najbardziej fizyczne (teraz też posiada ciało fizyczne, ale uwolnione z ograniczeń fizyki; z jednej strony może przejść do wieczernika mimo drzwi zamkniętych, a z drugiej zaraz potem, aby udowodnić że nie jest duchem, zajada rybę Łk 24:37-43).

To oczywiście nie unieważnia tego co napisałeś na temat nastawienia przy przyjmowaniu Eucharystii. To jest dokładnie to, co pisałem powyżej; jesli nasza "dziczka" wszczepiana w krzew Chrystusa - Kościoła nie zmieni się na kształ pnia, nie przyjmie się. Efekt będzie taki, że i dziczka uschnie, i krzew będzie w tym miejscu poraniony.

Właśnie dlatego Paweł przestrzega przed przyjmowaniem Eucharystii niegodnie:
1Kor 11:27 "Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny staje się Ciała i Krwi Pańskiej."
Próba wszczepienia skończy się okaleczeniem krzewu - Ciała Chrystusa. To własnie nieudane wszczepienia najbardziej ranią Kościół/Cialo Chrystusa.



Awatar użytkownika
Praktyk
Gaduła
Gaduła
Posty: 901
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 170 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy

Re: Kościół

Post autor: Praktyk » 2019-07-12, 13:30

Marek_Piotrowski pisze:
2019-07-12, 13:07
Ojej, nie!
Prawdziwe Ciało Jezusa jest wprawdzie "duchowe" ale nie w sensie nie-fizyczności (czy nie-materialności).
Pismo wprowadza rozróżnienie cielesny/duchowy nie w sensie ciało/duch tylko w sensie "nawrócony, nie nawrócony" lub skierowany na Boga/skierowany na siebie.
Ale to tylko jedno ze znaczeń.
Jezus nas zbawił właśnie dlatego, ze Jego ciało było jak najbardziej fizyczne (teraz też posiada ciało fizyczne, ale uwolnione z ograniczeń fizyki; z jednej strony może przejść do wieczernika mimo drzwi zamkniętych, a z drugiej zaraz potem, aby udowodnić że nie jest duchem, zajada rybę Łk 24:37-43).
Na pewno posiada jakieś ciało. Z jakiejś materii. Bo jest. Ale przez fizyczne ja rozumiem "w ramach naszej fizyki". A jeśli Wziął się i pojawił nagle w wieczerniku to Mógł po prostu przybrać formę fizyczną przechodząc z tej Swojej innej. W końcu może wszystko. Wątpię by Jego ciało miało ręce i nogi tak na co-dzień w niebie skoro jest wszędzie i wszystko widzi. :)
To oczywiście nie unieważnia tego co napisałeś na temat nastawienia przy przyjmowaniu Eucharystii. To jest dokładnie to, co pisałem powyżej; jesli nasza "dziczka" wszczepiana w krzew Chrystusa - Kościoła nie zmieni się na kształ pnia, nie przyjmie się. Efekt będzie taki, że i dziczka uschnie, i krzew będzie w tym miejscu poraniony.

Właśnie dlatego Paweł przestrzega przed przyjmowaniem Eucharystii niegodnie:
1Kor 11:27 "Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny staje się Ciała i Krwi Pańskiej."
Próba wszczepienia skończy się okaleczeniem krzewu - Ciała Chrystusa. To własnie nieudane wszczepienia najbardziej ranią Kościół/Cialo Chrystusa.
To ładne przenośnie. Ale nie rozstrzygają moich wątpliwości odnośnie wyższości aktu woli nad fizycznym aktem.
Co będzie jak przyjdzie czas głodu i nie będzie z czego opłatka zrobić, a ktoś będzie chciał do Jezusa ? :)


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6286
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 379 razy
Otrzymał podziękowań: 832 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kościół

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-07-12, 15:13

Praktyk pisze:
2019-07-12, 13:30
Na pewno posiada jakieś ciało. Z jakiejś materii. Bo jest. Ale przez fizyczne ja rozumiem "w ramach naszej fizyki". A jeśli Wziął się i pojawił nagle w wieczerniku to Mógł po prostu przybrać formę fizyczną przechodząc z tej Swojej innej. W końcu może wszystko. Wątpię by Jego ciało miało ręce i nogi tak na co-dzień w niebie skoro jest wszędzie i wszystko widzi. :)
Zdaje się, że wyobrażasz sobie że Jezus tak naprawdę nie ma ciala, tylko je okazjonalnie przybiera.

To ładne przenośnie. Ale nie rozstrzygają moich wątpliwości odnośnie wyższości aktu woli nad fizycznym aktem.
Akt woli bez skutków fizycznych nie istnieje. Albo raczej niewiele znaczy (Nie każdy kto mi mówi Panie, Panie...)
Co będzie jak przyjdzie czas głodu i nie będzie z czego opłatka zrobić, a ktoś będzie chciał do Jezusa ? :)
Niestety, przyjęcie będzie ułomne. Choć nawet w obozie koncentracyjnym tyle chleba było, by konsekrować...
Widzisz, Eucharystia to nie jest akt, który ma coś-tam tylko oznaczać.
To jest rzeczywistość - przyjęci jest rzeczywiste, rzeczywistego Ciała Chrystusa, choć nie w sensie fizycznym.
Ostatnio zmieniony 2019-07-12, 15:16 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 3 razy.



Awatar użytkownika
Praktyk
Gaduła
Gaduła
Posty: 901
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 170 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy

Re: Kościół

Post autor: Praktyk » 2019-07-12, 15:37

Marek_Piotrowski pisze:
2019-07-12, 15:13
Zdaje się, że wyobrażasz sobie że Jezus tak naprawdę nie ma ciala, tylko je okazjonalnie przybiera.
No tak by mi wychodziło. Bo "Na początku było słowo". A fizyczność stała się ze słowa. Ale tam gdzie to słowo był już Bóg. Ale nie mógł być fizyczny, bo jeszcze było tylko słowo :) A Jezus z Bogiem to jedno więc też tam był i nie mógł być fizyczny.
Akt woli bez skutków fizycznych nie istnieje. Albo raczej niewiele znaczy (Nie każdy kto mi mówi Panie, Panie...)
Fizycznymi skutkami aktu woli bycia z Jezusem jest całe późniejsze życie. I są to skutki których dobro jest mierzalne. W przeciwieństwie do wielu aktów przyjmowania Eucharystii. Gdzie poza przyjęciem pokarmu wiele dobra z nich nie ma. ( Nie mówię o tym, gdzie fizyka idzie ramię w ramię z duchem ).
Niestety, przyjęcie będzie ułomne. Choć nawet w obozie koncentracyjnym tyle chleba było, by konsekrować...
Nie znam pojęcia ułomnego przyjęcia Eucharystii. To jest bardziej sprawa zero jedynkowa. Albo się łączysz z Jezusem albo nie.
Widzisz, Eucharystia to nie jest akt, który ma coś-tam tylko oznaczać.
To jest rzeczywistość - przyjęci jest rzeczywiste, rzeczywistego Ciała Chrystusa, choć nie w sensie fizycznym.
Oczywiście, że nie ma tylko oznaczać. Ma być rzeczywistym połączeniem z Ciałem Chrystusa. Ale cała akcja dzieje się na poziomie ducha, na poziomie wiary.
Jeśli ja wierzę, że przez gest podania pokarmu staję się częścią Jezusa to się staję, o ile moja wiara oznacza faktyczne otwarcie swojego serca i umysłu na nieznane w postaci Boskiej Woli. Nie mojego wyobrażenia Boskiej Woli.
Jeśli nie wierzę w to w pełni to się to nie dzieje. Więc pokarm jest mało istotny.
Jeśli moja wiara w wszechobecność Boga jest prawdziwa. To mogę się na niego otworzyć, przez np. gest położenia dłoni przez kapłana. Albo nawet w modlitwie. Ważne, by akt woli był szczery, odważny i taki "na zawsze".
Ostatnio zmieniony 2019-07-12, 15:37 przez Praktyk, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5756
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 627 razy

Re: Kościół

Post autor: Andej » 2019-07-12, 17:45

1. Absurdalnym wydaje mi się to, że Jezus nie ma ciała. Że tylko je przybiera. To kojarzy się kuglarstwem. A także przeczy zmartwychwstaniu ciała.
Ciało zmartwychwstałe nie fizyczne, co jednoznacznie wskazuje np. Łk 24, 36-43. Choć ma zupełnie inne właściwości, niż ciała, które posiadamy obecnie. Materia się stała. Słowo stało się Ciałem. Stało się nie na chwilę, nie na pokaz. To co się stało, stało się na zawsze. Ale jaki jest zakres Stworzenia? Czy tylko to, co opisane w ST? Gdzie się kończy wszechświat? Czym jest ciemna materia, czarne dziury - to pojęcia, które znamy. Ale ile jest jeszcze form materii, energii, o których nie mamy pojęcia? Bóg nie jest ograniczonym materią. Bóg - Jezus też nie jest ograniczony materią. Ale to nie znaczy, że jest od niej wolny. Mniemam, że posiada materialne ciało, które Go jednoznacznie definiuje. Choć jest zdefiniowane przez Niego.

2. Nie potrafię sobie wyobrazić, aby przyjmowanie Ciała Pańskiego nie rodziło żadnych skutków. To przeczy słowom Jezusa. Przyznaję, że człowiek może nie być w stanie zaobserwować tego mechanizmu. Ale ocena należy do Boga, a nie do człowieka. Wiem, że wiele osób oczekuje spektakularnych reakcji. Obserwowalnych cudów. Ale Bóg tak nie działa. Ani przyjęcie Hostii, ani jej profanacja (pamiętasz scenę z Doliny Issy?) nie wywołuje spektakularnych i natychmiastowych reakcji. Ale ślad zostaje. Na zawsze.

3. Zgadzam się z twierdzeniem, że niezależnie od formy, treścią Eucharystii jest zawsze żywa obecność Jezusa. Nie wiem, czy w niektórych, zupełnie skrajnych sytuacjach, konieczny jest chleb, aby Ofiara znów się dokonała. Prawo kanoniczne nie obejmuje wszystkich realiów tego świata.

4. Nie wiem, co oznaczać ma przyjęcie Jezusa na poziomie ducha lub wiary. Czy, gdy niewierzący (świętokradczo) przyjmie Hostię, to znaczy, że Jezus z niej uleciał? Nie jest, on jest faktycznie. T Jego Ciało. Niezależnie od czyjejś wiary lub niewiary. On JEST. Nawet jeśli parlamenty wszystkich państw uchwalą, że nie istnieje. Bóg JEST niezależnie od ludzkiej woli, wiary czy wyobrażeń.



Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gaduła
Gaduła
Posty: 999
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wysłał podziękowań: 204 razy
Otrzymał podziękowań: 75 razy

Re: Kościół

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-07-12, 18:45

Odniose sie do ziezlego ( choc niebiblijnego do konca ) obrazu Kosciola, ktory zostal tutaj podany przez Dezertera.

Otoz jest to raczej obraz zyczeniowo-emocjonalno-blednie sformatowany.

Pismo Swiete przywolujac dzialanie samego Jezusa przedstawia Kosciol jako jedyny; jedyny bo jedynie ustanowiony przez Jezusa na mocy powolania Apostolow i uczniow i ustanowienia posrod nich pierwszego posrod rownych - czyli sw.Piotra jako papieza ( Apostola wsrod Apostolow , Ojca apostolskiego ... gdyz taka jest wlasnie wymowa tego stanowiska/urzedu.
Zostali oni wyposazeni/poslani do pracy apostolskiej, ewangelicznej oraz prorockiej - i to swoje poslannictwo przekazali nastepcom przez nich wyposazonych do tej pracy, nakazujac nastepstwo dla nastepnych pokolen. To jest wlasnie sukcesja apostolska.
I w tym znaczeniu jest tylko jeden Kosciol - ten jeden, pelny, apostolski, Chrystusowy Kosciol Katolicki.
Istnieja Koscioly nie w pelni apostolskie, gdyz posiadajac wszystkie znamiona maja wyrwe na urzedzie papieskim. Czyli ustanowily te organizmy koscielne wykluczenie sw.Piotra sposrod grona Apostolow. To tak, jak czynia obecnie np: antytrynitarze, ktorzy mowiac o Jezusie wykluczaja Go od Boga.

Ale ( i tu znowu biblijny obraz Ludu Bozego ) poza Kosciolem istnieja wyznawcy prawdziwie Chrystusowi: sa oni dziecmi Bozymi w wierze, choc znajduja sie poza Kosciolem ( najczescij nie z wlasnej winy ).
Jezus sam nam to powiedzial opisujac obraz owczarni, w ktorej On jest Panem. A zaraz potem mowiac,ze ma inne owce, ktore sa jego owcami, ale sa poza owczarnia.

Reasumujac - jestbtylko jeden Kosciol Chrystusowy, ktory utrzymal wszystkie dary i prerogatywy Chrystusowe.
Istnieja jeszcze koscioly, ktore bedac Chrystusowe od poczatku posiadaja wyrwe - porzucily pewne dary i odrzucily pewne prerogatywy od Chrystusa podane.
Poza tym istnieja nieraz heroiczni wyznawcy Chrystusa, ktorzy nie sa z Kosciola Chrystusowego. Ale sa Jego owcami.
Owi wyznawcy gromadza sie w na wlasna reke utworzonych wspolnotach, ktore nie sa kosciolem ( nie maja chocby Sakramentow Kosciola lub posiadaja zredukowane Sakramenty ), posrod ktorych Chrystu przejawia sie w mysl Jego zapewnienia, ze tam gdzie dwaj lub trzej zbieraja sie na modlitwie, tam iOn jest.
Lecz jest to jedynie zgromadzenie wyznawcow , ale nie Kosciol.

W obrazie Swiatyni moznaby to przedstawic nastepujaco:
- Kosciol Katolicki - miejsce Swiete Swietych ( z Arka Przymierza i Oltarzem)
- Koscioly prawoslawne - miejsce kultu ( bez Arki Przymierza, ale z Oltarzem )
- inne wspolnoty ( nazywajace sie kosciolami ) - przedsionek Swiatyni, dziedziniec modlitwy

Chrzescijanie - wszyscy wyznawcy Chrystusa.
Kosciol - Kosciol Katolicki z urzedem piotrowym.



Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6286
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 379 razy
Otrzymał podziękowań: 832 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kościół

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-07-12, 19:22

Praktyk pisze:
2019-07-12, 15:37
Marek_Piotrowski pisze:
2019-07-12, 15:13
Zdaje się, że wyobrażasz sobie że Jezus tak naprawdę nie ma ciala, tylko je okazjonalnie przybiera.
No tak by mi wychodziło.
Wybacz, ale to herezja.
Bo "Na początku było słowo". A fizyczność stała się ze słowa. Ale tam gdzie to słowo był już Bóg. Ale nie mógł być fizyczny, bo jeszcze było tylko słowo :) A Jezus z Bogiem to jedno więc też tam był i nie mógł być fizyczny.
Nikt nie twierdzi że II Osoba Boska miała ciało zawsze. W momencie Wcielenia przyjęła ciało ludzkie i już na zawsze je ma.
Akt woli bez skutków fizycznych nie istnieje. Albo raczej niewiele znaczy (Nie każdy kto mi mówi Panie, Panie...)
Fizycznymi skutkami aktu woli bycia z Jezusem jest całe późniejsze życie. I są to skutki których dobro jest mierzalne. W przeciwieństwie do wielu aktów przyjmowania Eucharystii. Gdzie poza przyjęciem pokarmu wiele dobra z nich nie ma. ( Nie mówię o tym, gdzie fizyka idzie ramię w ramię z duchem ).
Zatem wg Ciebie zbawienie i nawrócenie to całkowicie nasza działalność i nasza zasługa?
Niestety, przyjęcie będzie ułomne. Choć nawet w obozie koncentracyjnym tyle chleba było, by konsekrować...
Nie znam pojęcia ułomnego przyjęcia Eucharystii.To jest bardziej sprawa zero jedynkowa. Albo się łączysz z Jezusem albo nie.
Nie pisałem o ułomnym przyjęciu Eucharystii. Odpowiadałem na Twoje pytanie co w sytuacji, kiedy niemożliwe będzie odprawienie Eucharystii. Dokładnie brzmiało tak:
Co będzie jak przyjdzie czas głodu i nie będzie z czego opłatka zrobić, a ktoś będzie chciał do Jezusa ?
Widzisz, Eucharystia to nie jest akt, który ma coś-tam tylko oznaczać.
To jest rzeczywistość - przyjęcie jest rzeczywiste, rzeczywistego Ciała Chrystusa, choć nie w sensie fizycznym.
Oczywiście, że nie ma tylko oznaczać. Ma być rzeczywistym połączeniem z Ciałem Chrystusa. Ale cała akcja dzieje się na poziomie ducha, na poziomie wiary.
Jeśli ja wierzę, że przez gest podania pokarmu staję się częścią Jezusa to się staję, o ile moja wiara oznacza faktyczne otwarcie swojego serca i umysłu na nieznane w postaci Boskiej Woli. Nie mojego wyobrażenia Boskiej Woli.
Jeśli nie wierzę w to w pełni to się to nie dzieje. Więc pokarm jest mało istotny.
Jeśli moja wiara w wszechobecność Boga jest prawdziwa. To mogę się na niego otworzyć, przez np. gest położenia dłoni przez kapłana. Albo nawet w modlitwie. Ważne, by akt woli był szczery, odważny i taki "na zawsze".
Obawiam się, ze to co piszesz nie jest do końca chrześcijańskie. Raczej manichejskie.
Identycznie zgorszyli się Żydzi, gdy Jezus mówił im o dosłownym spożywaniu Jego Ciała (J6). Póki myśleli, ze chodzi o wolę, nie burzyli się. Gdy Jezus dał im do zrozumienia, że mówi calkiem dosłownie, zgorszyli się taką "cielesną" religią.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5332
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Kościół

Post autor: Magnolia » 2019-07-12, 21:33

Marek_Piotrowski pisze:
2019-07-12, 19:22
Nikt nie twierdzi że II Osoba Boska miała ciało zawsze. W momencie Wcielenia przyjęła ciało ludzkie i już na zawsze je ma.
Dokładnie tak. KKK 423 oraz KKK 659 "Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba" (Mk 16, 19). Ciało Chrystusa zostało uwielbione od chwili Jego zmartwychwstania, jak dowodzą tego nowe i nadprzyrodzone właściwości, które posiada już na stałe (Por. Ł.k 24, 31; J 20, 19. 26). Jednak przez czterdzieści dni, gdy Jezus jadł i pił ze swoimi uczniami (Por. Dz 10, 41) oraz pouczał ich o Królestwie (Por. Dz 1, 3). Jego chwała pozostawała jeszcze zakryta pod postacią zwyczajnego człowieczeństwa (Por. Mk 16, 12; Łk 24, 15; J 20, 14-15; 21, 4). Ostatnie ukazanie się Jezusa kończy się nieodwracalnym wejściem Jego człowieczeństwa do chwały Bożej, symbolizowanej przez obłok (Por. Dz 1, 9; por. także Łk 9, 34-35; Wj 13, 22.) i niebo (Por, Łk 24, 51), gdzie zasiada odtąd po prawicy Boga (Por. Mk 16, 19; Dz 2, 33; 7, 56; por. także Ps 110, 1).
Ostatnio zmieniony 2019-07-12, 21:34 przez Magnolia, łącznie zmieniany 2 razy.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6322
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 718 razy
Otrzymał podziękowań: 482 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kościół

Post autor: Dezerter » 2019-07-12, 22:07

Ponieważ Chrystus jest głową Kościoła a Kościół jego ciałem, to uznajmy, że rozmowa o Chrystusie nie jest offtopem, tylko pogłębieniem zrozumienia czym jest a czym nie jest Kościół, ale niech to nie zdominuje wątku - nawiązujcie jak najczęściej do Kościoła i w tym kierunku zmierzajcie.

Biserica Dumnezeu - wolałbym gdybyś jak piszesz, że odnosisz się do mojej wypowiedzi cytował/przywoływał to do czego się odnosisz, bo za bardzo nie widzę tej dyskusji.
Biserica Dumnezeu pisze:
2019-07-12, 18:45
Pismo Swiete przywolujac dzialanie samego Jezusa przedstawia Kosciol jako jedyny
- chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości Jedna Głowa, jedno Ciało/Kościół, wiele członków
Skoro to już ustaliliśmy, nasza dyskusja/rozbieżności/rozumienie różni się co do "członków Kościoła"
Piotr podobnie jak inni Apostołowie byli w starożytności nazywani biskupami i nie ma chyba nikt z nas wątpliwości, że każdy kto chce przynależeć do Kościoła Apostolskiego powinien wykazać swoje pochodzenie od któregoś z 12 + Pawła, też apostoła/biskupa z wybrania samego Jezusa.
I tu mamy kłopot, bo nie wiedzieć czemu piszesz coś takiego:
jedyny bo jedynie ustanowiony przez Jezusa na mocy powolania Apostolow i uczniow i ustanowienia posrod nich pierwszego posrod rownych - czyli sw.Piotra jako papieza ( Apostola wsrod Apostolow , Ojca apostolskiego ... gdyz taka jest wlasnie wymowa tego stanowiska/urzedu.
Nie wiadomo skąd podajesz że "jedyność" opiera się na Piotrze a nie na Chrystusie/Głowie, używając tytułów, których nikt w stosunku do Piotra nie używał :!: - przynajmniej nic o tym nie wiemy. Jeśli uważasz inaczej - cytaty poproszę (papież , Apostola wsrod Apostolow , Ojca apostolskiego )
Że takie podejście jest błędna to najlepiej pokazuje historia Kościoła.
Pierwszym państwem chrześcijańskim, a więc mającym swój Kościół była Armenia a nie Cesarstwo Rzymskie (z biskupem Rzymu). Był to Kościół oparty, umocowany, założony nie na Piotrze ... a na 2 innych Apostołach :!:
Apostolski Kościół Ormiański (Święty Apostolski Kościół Ormiański,, orm. Հայ Արաքելական Եկեղեցի) – przedchalcedoński Kościół wschodni działający wśród Ormian – pierwotnie w Armenii i na Bliskim Wschodzie, obecnie również wśród diaspory ormiańskiej na całym świecie. Liczy około 6 milionów wiernych.
(...)
Chrześcijaństwo dotarło do starożytnej Armenii już w drugiej połowie I wieku. Pierwszymi nauczycielami Armenii byli święty Bartłomiej apostoł i Juda Tadeusz Apostoł.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Apostolsk ... a%C5%84ski
Odmawiasz im miana Kościoła, a może przynależności do Kościoła Apostolskiego Chrystusowego, bo nie uznają zwierzchności jakiegoś odległego biskupa Rzymu, mając swoje Patriarchaty oparte na sukcesji 2 Apostołów :-o :-\ :-s - serio?
A co z
Kościół koptyjski wywodzi się z pierwotnego Kościoła egipskiego, którego założycielem według tradycji miał być św. Marek Ewangelista. (...)
(...)
Na czele duchowieństwa Koptyjskiego Kościoła Ortodoksyjnego stoi patriarcha Aleksandrii, zwany papieżem aleksandryjskim, z którym biskupi koptyjscy zachowują łączność i wspólnie czuwają nad czystością wiary oraz udzielaniem święceń kapłańskich w poszczególnych diecezjach. Wszyscy biskupi koptyjscy są członkami Świętego Synodu.
A Etiopski, też bez posłuszeństwa jakiemuś odległemu biskupowi Rzymu, którego inni biskupi afrykańscy np na Synodzie w Kartaginie 255 roku nazywali "kolegą" w biskupstwie.
Każdy, kto zna historię Kościoła starożytnego, ten wie, że było 5 Patriarchatów, których Patriarchowie/biskupi samodzielnie rządzili prowincjami jednego Apostolskiego Kościoła Powszechnego Katolickiego - Prowincja Zachodnia z Biskupem Rzymu była jedną z wielu, miała wprawdzie pierwszeństwo honorowe, duchowe oparte na Pawle i Piotrze (zazwyczaj na nich dwóch się powoływano).
Jest więcej Kościołów Apostolskich Przedchalcedońskich, które nie uznają prymatu biskupa Rzymu, ale ja nie mam najmniejszej wątpliwości, że należą do Kościoła Apostolskiego Chrystusowego.
Ostatnio zmieniony 2019-07-12, 22:09 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gaduła
Gaduła
Posty: 999
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wysłał podziękowań: 204 razy
Otrzymał podziękowań: 75 razy

Re: Kościół

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-07-12, 22:46

Jednosc Kosciola na ziemi opiera sie na Piotrze - jasno jest to przedstawione w Pismie.
Jezus wstepuje do nieba - Piotr wraz z Apostolami tworze zreby doktrynalne i administracyjne Kosciola.
Kosciol ormianski powstal jako delegatura. Delegatura jest swego rodzaju "emanacja" zarzadzania. Nigdy doktrynalnie nie stawial sie wyzej.
POzniejszy skret w prawoslawna liturgie wiazal sie wlasnie z odrzuceniem prymatu Piotra.
Kosciol w Egipcie to rowniez delegatura.
Pozniej, po naplywie elementow obcyh zbterenow bylych ziem kuszytow, a nastepnie arabskiego oslamu na jakies 7 wiekow zostal calkowicie odciety od reszty chrzescijanstwa. W taki sposob, ze zyl w przekonaniu, iz jest jedynym miejscem na ziemi, gdzie zyja chrzescijanie. Dlatego to powolal swego rodzaju papieza . nie na sposob luteranski ( buntu ) ale z potrzeby takiego to urzedu,jaki zostal ustanowiony w Pismie.
Po ponownym nawiazaniu kontaktow z rdzennym chrzescijanstwe nigdy nie zeszedl na pozycje heretyckie czy schizmatyckie -pozostal pomprostu przy swojej organizacji liturgicznej imstrukturalnej.
Co ciekawe . choc prawie siedem stuleci byl w odlaczeniu, to doktrynalnie pozostal korzeniami w katolicyzmie.
To samo w sobie swiadczy wiele o prawdziwym Kosciele.
Koscioly przedchalcedonskie nie uznaja prymatu papieza urzedowo, lecz pozostaja w lacznosci duchowej ( odmiennie niz prawoslawie greckie czy wschodnie ).

Drogi przyjacielu ... ja nie prowadze wojny. Rowniez bardzo intersuje sie starozytnoscia. I rowniez mam prawo do opinii i do faktow.

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 2019-07-12, 22:48 przez Biserica Dumnezeu, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6322
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 718 razy
Otrzymał podziękowań: 482 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kościół

Post autor: Dezerter » 2019-07-12, 22:59

"Delegaturą" był każdy Kościół poza Kościołem Matką w Jerozolimie, więc również Kościół Rzymski
Cieszę się , że się zgadzasz ze mną, że te wymienione przeze mnie Kościoły Apostolskie są częścią Jednego Apostolskiego Kościoła Powszechnego, tak samo jak nasz Kościół Zachodni/Rzymski.
Pamietam jak JP II spotykał się z innymi patriarchami/papieżami/biskupami Kościołów - zawsze zachowywał się z szacunkiem i braterską miłością jak "kolegą" z "kolegą" a nie jak feudalny władca z poddanym - dla mnie było to bardzo budujące i radowało serce :) - również za takie zachowanie mam ciągle Jego w avatarze.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ