Psychotropy - doświadczenia

Tutaj możesz porozmawiać na tematy dotyczące życia, życiowych mądrości, jak żyć w sposób zgodny ze światem
Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 181
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Psychotropy - doświadczenia

Post autor: bambam » 2019-08-28, 09:03

Jakie macie doświadczenia pod kątem leków psychotropowych na depresję?

Wg analizy badań naukowych pewnego psychologa klicznicznego:


psychotropy są skuteczne w zasadzie tylko przy ciężkich depresjach. Przy łagodnych działanie jest słabe. Druga sprawa to skutki uboczne: mogą nasilać depresję, a po odstawieniu czynią organizm bardziej podatny na kolejne epizody depresyjne.

Znałem 2 ludzi co brali:
1 - ćpa już 11 lat. Miał przerwę od brania i wtedy zrobił się bardziej optymistyczy. Moim zdaniem leki mu nie służą. Zabijają tylko w nim poczucie, że coś jest nie tak, przez co on nie zmienia swojego życia, tylko zamyka się samemu w domu przed światem i prawie nie dąży do ludzi, zmiany życia.
2 - programista, napadła go depresja na ostro taka, że nie mógł pracować. Leki pomogły, wyzdrowiał.


Jeśli ja odczuwam ból istnienia od 12 roku życia to czy jest sens bym poszedł w psychotropy? Gdy mam silne bodźce w życiu to ból istnienia znika, a gdy mam spokój, nudę to się pojawia i mnie miażdży.
Ostatnio zmieniony 2019-08-28, 09:04 przez bambam, łącznie zmieniany 1 raz.



Tagi tematu:

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5059
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 915 razy
Otrzymał podziękowań: 731 razy
Płeć:

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Magnolia » 2019-08-28, 09:15

Ostatnie zdanie chyba mówi samo za siebie, że warto wprowadzić aktywny styl życia by się czuć dobrze i nie potrzebować leków.
Zdecydowanie wystarczy np sport, aktywna pasja - jako pierwsze działanie, szczególnie dla mężczyzn, bardziej sensowne niz leki. bardziej prozdrowotne.
Poza tym psycholog i zmiana nastawienia do świata, zmiana spojrzenia na świat i swoje życie.
A leki na końcu, jesli robisz to co wyżej, wkładasz wysiłek w utrzymywanie zdrowia psychicznego a problemy nadal sa obecne albo się nasilają.
Tak ja bym postąpiła.


Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość
Jr 31,3

Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Gaduła
Gaduła
Posty: 860
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 126 razy
Płeć:

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: ToTylkoJa » 2019-08-28, 23:36

Nie każdy zły dzień to depresja.
Mało tego, jest dużo więcej zaburzeń psychicznych, niż depresja.
Jeśli czujesz, że masz jaki problem, nie bój się iść do specjalisty (ale pamiętaj, że z psychologiem jak z chirurgiem: dobry ci życie uratuje, a zły zabije).
Mimo to dla mnie to wygląda jak zwykłe znudzenia.
Przeszłam przez załamania nerwowe i inne takie, u mnie akurat z psychiką niewiele miało to wspólnego, więc nie potrzebowałam psychologa, ale uwierz, to nie jest coś, co się zagłusza bieganiem. W moim odczuciu przynajmniej.
Jeśli jesteś zagubiony i chcesz pogadać, śmiało pisz na priv.
Jeśli widzisz jakiś problem, reaguj, niż będzie za późno. Pamiętaj, że dostrzeżenie problemu to pierwszy krok do sukcesu :)



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5477
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 601 razy

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Andej » 2019-08-29, 01:20

W pewnych sytuacjach prochy mogą pomóc. Ale okresowo. Na stałe konieczne coraz większe dawki. Uzależnienie.

Ale też jest jeszcze jedna rola prochów. Mogą być jak koło ratunkowe lub pływak holowany na lince przez pływającego. Świadomość, że w razie czego jest ratunek pozwala nie wpadać w panikę. Pozwala rozsądniej działać.
Ale faktem jest, że aktywność i jej pozytywne skutki dodają energii. Wypierają złe myśli. Dobrze jest znaleźć jakąś absorbującą dziedzinę działalności. Dzięki temu wyrwać się za zaklętego kręgu niemocy. I doznawać satysfakcji z uczynionego dobra.



Awatar użytkownika
Viridiana
Gaduła
Gaduła
Posty: 934
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 256 razy
Otrzymał podziękowań: 151 razy
Płeć:

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Viridiana » 2019-09-01, 12:46

bambam pisze:
2019-08-28, 09:03
Znałem 2 ludzi co brali:
1 - ćpa już 11 lat. Miał przerwę od brania i wtedy zrobił się bardziej optymistyczy. Moim zdaniem leki mu nie służą. Zabijają tylko w nim poczucie, że coś jest nie tak, przez co on nie zmienia swojego życia, tylko zamyka się samemu w domu przed światem i prawie nie dąży do ludzi, zmiany życia.
Być może ma nieodpowiednio dobrane leki.
bambam pisze:
2019-08-28, 09:03
Jeśli ja odczuwam ból istnienia od 12 roku życia to czy jest sens bym poszedł w psychotropy? Gdy mam silne bodźce w życiu to ból istnienia znika, a gdy mam spokój, nudę to się pojawia i mnie miażdży.
Nie brzmi to jak klasyczna depresja, ale nie jestem psychiatrą. Jeżeli na serio jest źle, i tak najpierw powinieneś skontaktować się z lekarzem.


Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6238
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 699 razy
Otrzymał podziękowań: 470 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Dezerter » 2019-09-01, 15:02

Doświadczeń nie mam, bo ja optymista wieczny, ale uważam, że prochy nie są rozwiązaniem i mogą wiele wyrządzić złego.
Ale jak radzą inni - w szczególnych wypadkach warto i popieram takie zachowanie ratunkowe, ale oczywiście na krótko jako gaszenie pożaru.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 181
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: bambam » 2019-09-02, 00:09

Viridiana pisze:
2019-09-01, 12:46
bambam pisze:
2019-08-28, 09:03
Znałem 2 ludzi co brali:
1 - ćpa już 11 lat. Miał przerwę od brania i wtedy zrobił się bardziej optymistyczy. Moim zdaniem leki mu nie służą. Zabijają tylko w nim poczucie, że coś jest nie tak, przez co on nie zmienia swojego życia, tylko zamyka się samemu w domu przed światem i prawie nie dąży do ludzi, zmiany życia.
Być może ma nieodpowiednio dobrane leki.
Brał już chyba wszystko.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5477
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 601 razy

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Andej » 2019-09-02, 09:34

Lek długotrwale brany musi mieć coraz większą dawkę. Aż do patowej granicy. Gdy już niewiele pomaga, ale za to wiele szkodzi.



Awatar użytkownika
Viridiana
Gaduła
Gaduła
Posty: 934
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 256 razy
Otrzymał podziękowań: 151 razy
Płeć:

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Viridiana » 2019-09-03, 22:29

Czuję się zagubiona w tej dyskusji. Może zacznijmy od najprostszych definicji, podstaw, żeby to jakoś usystematyzować?


Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

Awatar użytkownika
Praktyk
Gaduła
Gaduła
Posty: 843
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 88 razy

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Praktyk » 2019-09-05, 12:02

Uważam, że psychotropy to leczenie objawowe. Jak paracetamol na gorączkę. Oczywiście czasem lepiej obniżyć gorączkę niż zejść z tego świata. Co nie zmienia faktu, że ze źródłem problemu poradzić sobie musi coś innego.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Viridiana
Gaduła
Gaduła
Posty: 934
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 256 razy
Otrzymał podziękowań: 151 razy
Płeć:

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Viridiana » 2019-10-09, 17:00

Praktyk pisze:
2019-09-05, 12:02
Uważam, że psychotropy to leczenie objawowe. Jak paracetamol na gorączkę. Oczywiście czasem lepiej obniżyć gorączkę niż zejść z tego świata. Co nie zmienia faktu, że ze źródłem problemu poradzić sobie musi coś innego.
To może zależeć od przypadku. Może czasami jest to leczenie objawowe, ale mogą być przypadki, w których branie leków jest konieczne tak jak w przypadku diabetyka insulina. Farmakoterapia w depresji jest odpowiedzią na zmienione funkcjonowanie układu nerwowego. Chociaż oczywiście nie jestem psychiatrą ani specjalistą, więc mogę się mylić.


Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6161
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 365 razy
Otrzymał podziękowań: 817 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-10-09, 17:55

Kochani, nie zniechęcajcie do psychotropów, bo w wielu wypadkach są absolutnie konieczne.
Mam znajomego chorego na schizofrenię. Kiedy przestaje brać, w krótkim czasie następuje faza pobudzenia i gość ląduje na miesiąc-dwa w szpitalu, a potem jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy dochodzi do siebie.
Oczywiście każdy taki "incydent psychotyczny" powoduje pogłębienie choroby.

Po prostu trzeba znaleźć rozsądnego lekarza i go słuchać.

Osoba chora cały czas podświadomie szuka pretekstu by przerwać leczenie - takim pretekstem może być jakakolwiek wywołana wątpliwość (np. wpis na forum dyskusyjnym).
Primum non nocere



Awatar użytkownika
Praktyk
Gaduła
Gaduła
Posty: 843
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 88 razy

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Praktyk » 2019-10-10, 18:55

W pewnych przypadkach macie rację, są niezbędne. W innych są zbędne i nadal podawane. Wszyscy wiemy jak nadużywane są antybiotyki, środki przeciwbólowe, leki uspokajające.
„Po pierwsze nie szkodzić” już dawno zostało stłamszone przez „po pierwsze zarobić”


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gaduła
Gaduła
Posty: 925
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wysłał podziękowań: 202 razy
Otrzymał podziękowań: 72 razy

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-10-10, 20:00

Albo niektórzy wychodząc z założenia, że są lepszymi lekarzami od lekarzy, tak sądzą.

Ps: piszę to na podstawie tragicznych przypadków, z którymi zetknąłem sie w życiu.
Ostatnio zmieniony 2019-10-10, 20:53 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiłam literówki, Magnolia



Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 181
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Re: Psychotropy - doświadczenia

Post autor: bambam » 2019-10-18, 16:36

Praktyk pisze:
2019-10-10, 18:55

„Po pierwsze nie szkodzić”

To jest wygodna wymowka dla lekarza gdy nie chce mu sie brac odpowiedzilnosci za leczenie. Sa takie choroby, ze trzeba zaryzykowac.
Ostatnio zmieniony 2019-10-18, 16:37 przez bambam, łącznie zmieniany 1 raz.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ