Kryzys wieku 30 lat

Porozmawiajmy przy filiżance kawy. Luźne rozmowy, plotki i ploteczki. Dział przeznaczony na wszystkie inne tematy dotyczące offtopicu.
Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5332
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Magnolia » 2019-11-01, 12:04

Kryzys wieku z pewnością nie dotyczy swojego wyglądu, to sa dużo poważniejsze sprawy które trzeba przewartościować.
Jesli masz tak duże kompleksy na temat swojego wyglądu to po prostu świadczy o niedojrzałości, bo człowiek 30 letni powinien juz siebie akceptować.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Wolfi
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 649
Rejestracja: 22 paź 2018
Wysłał podziękowań: 26 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Wolfi » 2019-11-01, 13:53

Magnolia pisze:
2019-11-01, 12:04
bo człowiek 30 letni powinien juz siebie akceptować.
Tez mi sie tak wydaje, 12 lat po 18stce, dorosly od bardzo dawna i taki ma poglad na siebie, jak nastolatek.



Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 180
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: bambam » 2019-11-01, 15:24

mam 29, a nie 30. Akceptuję siebie, ale nie akceptują mnie Polki.
Raz szedłem obok takiego przystojnego gościa 190 cm z brodą bujniejszą niż moje włosy. Z charakteru sprawiał wrażenie człowieka bez charakteru, ale nie przeszkadzało mu to skupiać na sobie długie spojrzenia Warszawianek pełne pożądania. I to nawet te babki ze wzrostem 160 się na niego lampiły, mimo że przecież żonka 160 cm nie pasuje do męża 190.
A na mnie patrzą z pogardą.
Ostatnio zmieniony 2019-11-01, 15:31 przez bambam, łącznie zmieniany 3 razy.



Awatar użytkownika
Ona Samotna Dusza
Początkujący
Początkujący
Posty: 28
Rejestracja: 14 paź 2019
Wysłał podziękowań: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Ona Samotna Dusza » 2019-11-01, 15:34

bambam pisze:
2019-11-01, 15:24
mam 29, a nie 30. Akceptuję siebie, ale nie akceptują mnie Polki.
Raz szedłem obok takiego przystojnego gościa 190 cm z brodą bujniejszą niż moje włosy. Z charakteru sprawiał wrażenie człowieka bez charakteru, ale nie przeszkadzało mu to skupiać na sobie długie spojrzenia Warszawianek pełne pożądania.
A na mnie patrzą z pogardą.
Rozbawił mnie trochę ten post...

Ty masz wręcz obsesje na punkcie swoich włosów/braku...

Są mężczyzni z łysinką i potrafią być pociągający...
Popracuj nad swoim wyrazem twarzy, żeby był miły, żebys był bardziej uśmiechnięty, a nie chodzisz ze złą nadąsaną miną, rozgoryczoną-taka mina/wyraz twarzy każdego odrzuca, odstrasza,
nawet jak byś wyglądał jak George Clooney z taką miną nie zachęcasz.

Ale jak Ty dasz miłość kobiecie, jak Ty sam siebie nie kochasz, nie akceptujesz?
Ostatnio zmieniony 2019-11-01, 15:36 przez Ona Samotna Dusza, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 180
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: bambam » 2019-11-01, 15:49

bambam pisze:
2019-11-01, 15:24
Akceptuję siebie, ale nie akceptują mnie Polki.
Ona Samotna Dusza pisze:
2019-11-01, 15:34
jak Ty sam siebie (...) nie akceptujesz?
nosz.
Ostatnio zmieniony 2019-11-01, 15:49 przez bambam, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5332
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Magnolia » 2019-11-01, 15:52

Całe twoje zachowanie mówi o twoim braku akceptacji siebie. A powtarzanie że inni patrzą na Ciebie z pogardą zaczyna przypominać obsesję... nie idziesz w dobrym kierunku bambam. Weź zacznij się ogarniać.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Wolfi
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 649
Rejestracja: 22 paź 2018
Wysłał podziękowań: 26 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Wolfi » 2019-11-02, 00:15

Ona Samotna Dusza pisze:
2019-11-01, 15:34
Ale jak Ty dasz miłość kobiecie, jak Ty sam siebie nie kochasz, nie akceptujesz?
Duszyczka ma racje.
Niby piszesz, ze akceptujesz siebie, ale na czym ta twoja akceptacja polega?
Bo jednoczesnie piszesz, ze Polki cie nie akceptuja, tylko co to znaczy twoim zdaniem?
Akceptacja siebie, a wiec rowniez swojego wygladu, o czym jest glownie tu mowa, powinna wygladac moim zdaniem na zasadzie, ze : znam swoj wyglad, wiem jakie sa jego wady (nad ktorymi moge starac sie pracowac), ale tez wiem jakie sa moje atuty (bo ma je kazdy i staram sie je podkreslac). Takie podejscie konsekwentnie prowadzi do wzrostu pewnosci siebie, bo glownie tutaj sie odnosze do relacji damsko-meskich, a pewnosc siebie to dosyc kluczowa rzecz, a mysle ze ona powinna dzialac na zasadzie : odwagi i bycia otwartym, znajomosci faktu, ze komus sie moge spodobac, ale tez komus nie (a to ze komus sie nie spodobam to nie jest cos zlego, po prostu tak jest, takie jest zycie i to nie jest zaden powod do smutku).
Poza tym jak ty pojmujesz milosc? Widzac jak w tobie wiele zgrzyta, ciezko mi sobie wyobrazic ciebie jako dobrego meza, milosc do zony to wyrzeczenia, i wiele innych, czym niby chcesz uszczesliwiac zone swoim pesymizmem? Uwazasz znalezenie zony za lek na wszelkie zlo? To tak nie dziala, kobieta potrzebuje mezczyzny pewnego siebie, otwartego, ktory bedzie obok jak bedzie go najbardziej potrzebowala, ktory bedzie sie nia opiekowal, ktory nie bedzie patrzyl na mankamenty w jej wygladzie, nie wazne jakby wygladala, tylko widzial ogrom jej kobiecego piekna, ktory gdy zona zajdzie w ciaze nie ucieknie, tylko bedzie kazdego dnia calowal zaookraglony ciazowy brzuszek, dla ktorego rozstepy na skorze zony nie beda oznaka brzydoty tylko jej piekna, jej poswiecenia, ktory bedzie wzorem dla swoich dzieci, otaczajac ich miloscia i opieka. Czy ty ze swoja mentalnoscia i takim powierzchownym nastawieniem do siebie bedziesz w stanie dac to zonie? Najpierw musisz zmienic siebie. Poza tym moim zdaniem milosc to cos najpiekniejszego, ale zarazem trudnego i jej trzeba sie ciagle uczyc. Czy ty umiesz kochac? Najpierw wprowadz w zycie milosc blizniego, a wiec tez siebie pokochaj. Milosc nie ogranicza sie do milosci malzenskiej. Kochac mozna przeciez zone, mame, siostre, przyjaciela, ale tez kazdego czlowieka. Jesli kochasz drugiego czlowieka to pragniesz dla niego dobra, wzrok obcej osoby juz nie jest wzrokiem przeciwnika z pogarda. "Kochac blizniego swego jak siebie samego". Jesli siebie nie dazysz miloscia to i innych nie bedziesz, jedynie bedziesz mogl udawac lub tworzyc karykature milosci, ktora nia nie jest.
Milosc jest trudna, ale wyzwala z wiezow egozimu, rozpaczy, smutku... To wlasnie ona jest lekiem na wszelkie zlo. Wkoncu byc czlowiekiem to byc kims kochanym i stworzonym do milosci. Czlowiek potrzebuje milosci jak tlenu, bez niej sie dusi i powoli wewnetrznie umiera. Czesto wydaje sie, ze ona jest gdzies daleko i nie osiagalna dla nas, a milosc jest na wyciagniecie reki, sam sie o tym przekonalem, jak nie wiele potrzeba by kochac. Uczyc milosci sie musimy od Jezusa, On pokazal nam ta doskonala milosc.
A wiec bambam tak wielkie szczescie czeka tuz obok cb, a ty snujesz smety niedoskonalosci swojego wygladu? Co mozesz z tym robic wiesz, tylko musisz chciec lub przestac bac sie chciec.
Ostatnio zmieniony 2019-11-02, 00:18 przez Wolfi, łącznie zmieniany 2 razy.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5756
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 627 razy

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Andej » 2019-11-02, 08:53

Niestety tak ten świat urządzony, że są biali czarni. Wysocy i niscy. Altruiści i masochiści. A wśród tych, którzy potrafią, są tez osoby które nie potrafią. Kochać, akceptować ... Siebie lub innych.
Jak możesz kochać kogoś, jeśli siebie nie kochasz? Jeśli w sobie widzisz tylko nieudacznictwo, wady, śmieszność?
Jak możesz kochać kogoś, jeśli widzisz (głównie) jego niedoskonałości, wady, ułomności?

Ale nade wszystko nie wiesz, co to jest miłość. Jeśli nie wiesz, to jest jeden plus. To znaczy, że myślisz, zastanawiasz się, kombinujesz. I wściekasz się, że dla większości jest to oczywiste. Po prostu i wiedzą i czują. Zwykle nie potrafią tego wytłumaczyć (tak jak kolorów niewidomemu od urodzenia).

Może warto zniżyć loty? Zapomnieć o swoich wadach? Określić minimum życiowe. I zaryzykować.



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 247
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-02, 10:31

@bambam chyba troszkę źle do tego podchodzisz. Nie trzeba patrzeć na kogoś z pożądliwością, żeby było wiadome, że się podoba. Ja nie raz miałam tak, że jak widziałam naprawdę miły wyraz twarzy u faceta i nasze oczy się spotkały to uśmiech sam wyskakiwał na buzi - nie patrzyłam na niego wzrokiem, który mówił że od razu bym poszła z nim do łóżka, nie pożądałam go. Na sercu robiło się ciepło, jak widziałam, ze się uśmiecha. To, że ktoś nas pociąga nie do końca ma związek z pożądliwością. Owszem, wygląd jest ważny, ale ja mam 24 lata i przestałam się już tym przejmować! Staram się akceptować moje wady, bo inaczej można popaść w obsesję, w którą Ty już chyba popadłeś. Nadal nie mam faceta, mimo iż na swojej drodze spotkałam kilku przystojnych adoratorów - ups, czyżby to wygląd nie był do końca najważniejszy? No właśnie nie jest.. jak ktoś ma poukładane w głowie, chodzi uśmiechnięty i pełen życia mimo przeciwności to zawsze znajdzie się ktoś, kto to dostrzeże. Co innego gdy chodzi przygarbiony z wiecznie nadętą i niezadowoloną miną, spuszczonym w ziemię wzrokiem a na widok urodziwej kobiety łapie "zwiechy" otwiera buzie i dostaje ślinotoku.. Nie wygląd, a nasze zachowanie o nas świadczy. Ktoś może być zadbany i przystojny a klnąć pod nosem na wszystko i wszystkich i chodzić naburmuszony ze wzrokiem "a Ty na co się gapisz?".


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Awatar użytkownika
Viridiana
Gaduła
Gaduła
Posty: 957
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 266 razy
Otrzymał podziękowań: 155 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Viridiana » 2019-11-02, 12:50

bambam pisze:
2019-11-01, 15:24
I to nawet te babki ze wzrostem 160 się na niego lampiły, mimo że przecież żonka 160 cm nie pasuje do męża 190.
A niby dlaczego nie pasuje? ;)
Bardziej na poważnie: z wyglądu nie trzeba do siebie pasować, najważniejsze, żeby pasowały charaktery.


Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 180
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: bambam » 2019-11-02, 14:22

@@joasia95
a jesteś gruba?

Patrzcie, tak reaguje przeciętna Warszawianka na mój widok:
Obrazek



Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gaduła
Gaduła
Posty: 999
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wysłał podziękowań: 204 razy
Otrzymał podziękowań: 75 razy

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-11-02, 14:35

Jest taki dobry film - "Maska".
Obejrzyj, zanim zaczniesz takie fotki tu wrzucac.
bambam - sam kopiesz swoje dolki-

A film polecam. Naprawde.



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 247
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-02, 15:32

A co to ma do rzeczy? Nie, jestem szczupła. Ale sam wspomniałeś ze jestes wysportowany, chodzisz na siłownie i masz widocznie mięśnie brzucha. Wiec dlaczego o to pytasz? I pominę fakt ze kobiety nie powinno się o to pytać.. ;) wiec nie dziwie się, ze kobiety kończą z Tobą rozmowę skoro potrafisz zadać takie pytanie. Widać jakie masz podejście.


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 180
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: bambam » 2019-11-02, 15:43

joasia95 pisze:
2019-11-02, 15:32
Awiec nie dziwie się, ze kobiety kończą z Tobą rozmowę skoro potrafisz zadać takie pytanie.
a skąd takie info, że kończą?


A jakie masz wymagania?
Pytam, bo w dzisiejszych czasach niżu demograficznego oraz w czasach rewolucji seksualnej to żeby nielewacka kobieta była sama to zjawisko abstrakcyjne.



Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gaduła
Gaduła
Posty: 999
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wysłał podziękowań: 204 razy
Otrzymał podziękowań: 75 razy

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-11-02, 16:00

Frustrat z Ciebie?



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ