Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Ogólnie o Biblii. Dlaczego powinniśmy Ją czytać, jak powinno się czytać Pismo Święte, itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1593
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 473 times
Been thanked: 540 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-01-08, 18:24

Czytania na 9.01.2022

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 40, 1-5. 9-11
«Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!» – mówi wasz Bóg. «Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy».
Głos się rozlega: «drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały».
Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «oto wasz Bóg! oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie on swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie».


EWANGELIA
Łk 3, 15-16. 21-22
Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. on będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».
Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. a gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12766
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2556 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-01-08, 19:43

Jezus także przyjął chrzest. a gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».
Nurtuje mnie pytanie, kto ten głos usłyszał. Tylko Łukasz napisała tak, jakby głos mógł być słyszalny przez wszystkich. Mark i Mateusz sugerują, jak mi się wydaje, że tylko Jezus słyszał. A może jeszcze inni. Zastanawiam się, czy warunkiem usłyszenia głosu Boga nie jest miłość do Niego. Czy bez tej miłości ktokolwiek jest w stanie usłyszeć Jego głos.
Zastanawia mnie też to, dlaczego Jezus chciał się ochrzcić. Gdyby czynił to, aby zwrócić na siebie uwagę, to zdarzenie to byłoby opisywane nie tylko w Ewangeliach, ale we wszystkich źródłach z tamtych czasów. Ale skądinąd wiemy, że Jezus nie najpierw chciał dać się poznać, a dopiero potem objawiać ludziom. I to też drobnymi kroczkami.
Chrzest z wody nie był Jezusowi do niczego potrzebny. Już raczej Janowi. I ludziom, którzy przychodzili do Jana.

Słowa objawienia skierowane są bezpośrednio do Jezusa. Dlaczego? Czy Jezus, współistotny Ojcu, jak wierzymy, potrzebował szczególnej legitymizacji dla Siebie? Czy mógł nie być świadom swoje misji? Czy musiał zostać umocniony?

Ale ten chrzest nie był przypadkowy. Jezus celowo tam przyszedł, aby dać się ochrzcić. Z tego wnoszę, że ta=en akt jest ważnym elementem Bożego planu zbawienia. Niestety, nie rozumiem. Jak z resztą innych tajemnic Bożych. Mam świadomość tego, że gdybym rozumiał, to nie byłyby one tajemnicami. A skoro są, to zostaje nam rozważać je i wyciągać wnioski mające zastosowanie w naszym życiu. W tym wypadku moim wnioskiem jest to, aby potrafił się skupiać na tym, co Bóg ma mi do przekazania. Abym zwracał się do Niego z miłością u zaufaniem.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1593
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 473 times
Been thanked: 540 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-01-09, 16:56

Czytania na 10.01.2022

PIERWSZE CZYTANIE
1 Sm 1, 1-8
Był pewien człowiek z Ramataim, Sufita z górskiej okolicy Efraima, imieniem Elkana, syn Jerochama, syna Elihu, syna Tochu, syna Sufa, Efratejczyka. Miał on dwie żony: jednej było na imię Anna, a drugiej Peninna. Peninna miała dzieci, natomiast Anna ich nie miała.
Corocznie człowiek ten udawał się z miasta swego do Szilo, aby oddać pokłon i złożyć ofiarę Panu Zastępów. Byli tam dwaj synowie Helego: Chofni i Pinchas – kapłani Pana.
Pewnego dnia Elkana składał ofiarę. Dał wtedy żonie swej, Peninnie, wszystkim jej synom i córkom po części ze składanej ofiary. Również Annie dał część, lecz podwójną, gdyż Annę bardzo miłował, mimo że Pan zamknął jej łono. Jej rywalka przymnażała jej smutku, aby ją rozjątrzyć z tego powodu, że Pan zamknął jej łono.
I tak się działo przez wiele lat. Ile razy szła do świątyni Pana, tamta dokuczała jej w ten sposób. Anna więc płakała i nie jadła. I rzekł do niej jej mąż, Elkana: «Anno, czemu płaczesz? Dlaczego nie jesz? Czemu się twoje serce smuci? Czyż ja nie znaczę dla ciebie więcej niż dziesięciu synów?»


EWANGELIA
Mk 1, 14-20
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.
Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12766
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2556 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-01-09, 18:40

Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»
Zastanawia mnie ta uwaga o bliskości. Czy bliskie jest w czasie? Czy też w zaawansowaniu. A jeśli w czasie, to w jakim czasie? W porównaniu ówczesności względnie teraźniejszości do wieczności. Jeśli tak, to stwierdzenie oczywiste.
A jeśli w odniesieniu do kalendarza w skali, to wydawać by się mogło, że dotyczy to czasu, właściwie kresu czasu, który jest w zasięgu całej ludzkości żyjącej w tamtym czasie. Z tego wnoszę, że jest to fałszywe rozumowanie.
Może odnosić się do indywidualnego czasu danego każdemu człowiekowi. Czyli do tego, że nie można zwlekać z nawracaniem. Bo nigdy nie wiadomo, czy będzie jakieś jutro dla kogokolwiek z nas. Czas każdego człowieka może nagle się urwać. W każdym momencie życia. I jest to pewne, że tak się stanie. Zatem nakaz nawracania się i wiara jest ze wszech miar słuszny. Ale jak się to ma do królestwa Bożego? Czy jest ono bliskie dla każdego człowieka? Czy jest ono dostępne dla każdego? Potencjalnie tak. Ale praktycznie? Wszak nie każdy je buduje. Chyba większość ludzi obecnie żyjących zupełnie je ignoruje, zaniedbuje. A może nawet celowo je unicestwia w sobie i w innych.
Na czym polega ta bliskość królestwa? Czy na określonym poziomie rozwoju? Czy też na tym, że staramy się je rozwijać? I finalnie przyjdzie ono do nas w całej rozciągłości dopiero w niebie?
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1593
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 473 times
Been thanked: 540 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-01-10, 17:47

Czytania na 11.01.2022

PIERWSZE CZYTANIE
1 Sm 1, 9-20
Gdy w Szilo skończono ucztę po ofierze, Anna wstała. A kapłan Heli siedział na krześle przed bramą przybytku Pańskiego. Ona zaś smutna na duszy zanosiła do Pana modlitwy i płakała rzewnie. Złożyła również ślub, mówiąc:
«Panie Zastępów! Jeżeli łaskawie wejrzysz na poniżenie służebnicy twojej i wspomnisz na mnie, i nie zapomnisz służebnicy twojej, i dasz mi potomka płci męskiej, to oddam go Panu po wszystkie dni jego życia, a brzytwa nie dotknie jego głowy».
Gdy tak żarliwie się modliła przed obliczem Pana, Heli przyglądał się jej ustom. Anna zaś mówiła tylko w głębi swego serca, poruszała wargami, lecz głosu nie było słychać. Heli sądził, że była pijana. Heli odezwał się do niej: «Dokąd będziesz pijana? Wytrzeźwiej od wina!»
Anna odrzekła: «Nie, panie mój. Jestem nieszczęśliwą kobietą, a nie upiłam się winem ani sycerą. Wylałam duszę moją przed Panem. Nie uważaj swej służebnicy za córkę Beliala, gdyż z nadmiaru zmartwienia i boleści duszy mówiłam cały czas».
Heli odpowiedział: «Idź w pokoju, a Bóg Izraela niech spełni prośbę, jaką do Niego zaniosłaś».
Odpowiedziała: «Obyś darzył życzliwością twoją służebnicę!» I odeszła ta kobieta: jadła i nie miała już twarzy tak smutnej jak przedtem.
Wstali o zaraniu i oddawszy pokłon Panu, wrócili i udali się do domu swego w Rama. Elkana zbliżył się do swojej żony, Anny, a Pan wspomniał na nią. Anna poczęła i po upływie dni urodziła syna, i nazwała go imieniem Samuel, ponieważ mówiła: «Uprosiłam go u Pana».


WERSET PRZED EWANGELIĄ
1 Tes 2, 13
Przyjmijcie słowo Boże nie jako słowo ludzkie,
ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga.


EWANGELIA
Mk 1, 21-28
W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.
Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga».
Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! » Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.
A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12766
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2556 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-01-10, 19:16

uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie
Nie wiem, czy ktoś z Was też tak ma, wkurza go, gdy ktoś poucza jak ten, który ma władzę. Mnie to denerwuje i złości. I odruchowo ustawiam się negatywnie do głoszonych treści. A żydzi inaczej. Oni: Zdumiewali się Jego nauką.
To mnie też dziwi (nieco). Gdyż ja, aby uznać czyjś autorytet, musze go poznać. Musze ocenić i docenić jego wiedzę, postawę. To wymaga czasu. Czasem bardzo długiego. Zwykle muszę tez obserwować takiego człowieka w normalnym życiu. Czy jest prawy, uczciwy.
W przypadku Jezusa, oceniali po formie wypowiedzi. A także na podstawie tego, co o Nim słyszeli. A zapewne słyszeli wiele świadectw.
To, że zdumiewali się rozumiem jako stwierdzenie faktu, że akceptowali Jego naukę. A przynajmniej nie sprzeciwiali się. A zapewne było tak kilku uczonych. Forma zarezerwowana dla Boga i niesamowite rozumienie i tłumaczenie pisma. Widać to do nich trafiało. Ale to nie wszystko. Bo Jezus dokonał jeszcze spektakularnego czynu. Ale, zwróćcie uwagę, kiedy. Najpierw wywołał zdumienie. A potem, niejako przypieczętował je wypędzenie złego.
Podobnie jak w przypadku uzdrowienia paralityka.
Najpierw porusza umysł, zaskakuje, a potem utwierdza. Tak jak Swoim zmartwychwstaniem.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1593
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 473 times
Been thanked: 540 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-01-14, 18:49

Czytania na 15.01.2022

PIERWSZE CZYTANIE
1 Sm 9, 1-4. 17-19; 10, 1
Był pewien dzielny wojownik z rodu Beniamina – a na imię mu było Kisz, syn Abiela, syna Serora, syna Bekorata, syna Afijacha, syna Beniamina. Miał on syna imieniem Saul, wysokiego i dorodnego, a nie było od niego piękniejszego człowieka wśród synów izraelskich. Wzrostem o głowę przewyższał cały lud.
Gdy zaginęły oślice Kisza, ojca Saula, rzekł Kisz do swego syna, Saula: «Weź z sobą jednego z chłopców i udaj się na poszukiwanie oślic». Przeszli więc przez górę Efraima, przeszli przez ziemię Szalisza, lecz ich nie znaleźli. Powędrowali przez krainę Szaalim: tam ich nie było. Poszli do ziemi Jemini i również nie znaleźli.
Kiedy Samuel spostrzegł Saula, odezwał się do niego Pan: «Oto ten człowiek, o którym ci mówiłem, ten, który ma rządzić moim ludem».
Saul podszedł tymczasem do Samuela w bramie i rzekł: «Wskaż mi, proszę, gdzie jest dom Widzącego». Samuel odparł Saulowi: «To ja jestem Widzący. Chodź ze mną na wyżynę! Dziś jeść będziecie ze mną, a jutro pozwolę ci odejść, powiem ci też wszystko, co jest w twym sercu».
Samuel wziął wtedy naczyńko z olejem i wylał na głowę Saula, ucałował go i rzekł: «Czyż nie namaścił cię Pan na wodza nad swoim dziedzictwem?»

WERSET PRZED EWANGELIĄ
Łk 4, 18
Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.


EWANGELIA
Mk 2, 13-17
Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim.
Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim.
Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?»
Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12766
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2556 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-01-14, 19:26

«Pójdź za Mną!»
To wezwanie wciąż aktualne. Każdego dnia. W każdej chwili życia. Wciąż ma je w swoich uszach. Ale często wydaje mi sie, że jestem głuchy. Bo popełniam głupoty. Bo daję się sprowokować. Bo nerwy puszczają. Bo lenistwo, wygodnictwo ... Duch wprawdzie jest ochotny, ale ciało mdłe. Ciągła walka, aby nie ulegać słabościom. Chcę iść za Nim, ale nie idę. Albo zrobię kroczek i siadam aby odpocząć. A czas mój zbliża się do finału. Trudno powiedzieć kiedy, bo nie ujawniono mi daty. Ale zauważyłem, że każdego dnia czas ten skraca się o 24h. Nieubłaganie.

«Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».
Czy zwróciliście uwagę na to prowokacyjne, ze zestawieniu z poprzednim cytatem, zdanie. Lewi musiał być celnikiem. Nie tylko z racji zawodu, czy pełnionej funkcji. Tak, przynajmniej był postrzegany przez resztę społeczeństwa. A został wybrany na jednego z dwunastu.
Ja też grzeszny. Ty też. A jednak wybrał nas. Do każdego z nas wypowiedział słowa zacytowane na początku. Ale zostawił wolną wolę. Każdy może odpowiedzieć po swojemu.
Warto codziennie na koniec dni podsumować odpowiedzi, których Mu udzieliliśmy swoim postępowaniem.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1593
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 473 times
Been thanked: 540 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-01-16, 18:43

Czytania na 17.01.2022

PIERWSZE CZYTANIE
1 Sm 15, 16-23
Po zwycięstwie Saula nad Amalekitami Samuel powiedział Saulowi:
«Dosyć! Powiem ci, co rzekł do mnie Pan tej nocy». Odrzekł: «Mów!» I mówił Samuel: «Czy to nie jest prawdą, że choć byłeś mały we własnych oczach, to jednak ty właśnie stałeś się głową pokoleń izraelskich? Pan bowiem namaścił cię na króla izraelskiego. Pan wysłał cię w drogę i nakazał: Obłożysz klątwą tych występnych Amalekitów, będziesz z nimi walczył, aż ich zniszczysz. Czemu więc nie posłuchałeś głosu Pana? Rzuciłeś się na łup, popełniłeś więc to, co złe w oczach Pana».
Saul odpowiedział Samuelowi: «Posłuchałem głosu Pana: szedłem drogą, którą mnie posłał Pan. Przyprowadziłem Agaga, króla Amalekitów, a Amalekitów obłożyłem klątwą. Lud zaś zabrał ze zdobyczy drobne i większe bydło, aby je w Gilgal ofiarować Panu, Bogu twemu, jako pierwociny rzeczy obłożonych klątwą».
Samuel odrzekł: «Czyż milsze są Panu całopalenia i ofiary krwawe od posłuszeństwa głosowi Pana? Właśnie, lepsze jest posłuszeństwo od ofiary, uległość – od tłuszczu baranów. Bo opór jest jak grzech wróżbiarstwa, a krnąbrność jak złość bałwochwalstwa. Ponieważ wzgardziłeś nakazem Pana, odrzucił cię On jako króla».


WERSET PRZED EWANGELIĄ
Hbr 4, 12
Żywe jest słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.


EWANGELIA
Mk 2,18-22
Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: «Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?»
Jezus im odpowiedział: «Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo mają pośród siebie pana młodego. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć.
Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i gorsze staje się przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki. Wino się wylewa i bukłaki przepadną. Raczej młode wino należy wlewać do nowych bukłaków».
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12766
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2556 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-01-16, 20:02

Nie mogą pościć, jak długo mają pośród siebie pana młodego.
Tu mamy odpowiedź na to, kiedy pościć. Odpowiedzią są też dyspensy udzielane przez Kościół. Z zasady święto znosi post. Każde święto jest okresem radosnym.
Koh 3.1-8 Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem:
Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.

Wszystko powinniśmy czynić w wyznaczonym czasie i okolicznościach.
Musimy też sami odróżniać, jaki czas nastał. Kiedy mamy się radować, kiedy pracować, a kiedy czas na metanoje. Kościół przypomina nam wyznaczając rytm. Ale uczniom Jana i faryzeuszom też. A jednak jezusowi postępowali inaczej. Bo im Jezus bezpośrednio wyznaczał zadania. Będąc z Nim i przy Nim nie podlegali zwyczajom. Jezus opierając się na starym czasie tworzył nowy czas.

Gdybyśmy tylko potrafili być tak blisko Chrystusa ja Jego apostołowie, to mielibyśmy permanentne święte i stałą radość. Na razie czekamy. Ale gdy zostaniemy zbawienie, gdy zmartwychwstaniemy, wtedy będzie wieczne radość, miłość i szczęście. Bez postów i ograniczeń.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1593
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 473 times
Been thanked: 540 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-01-18, 17:59

Czytania na 19.01.2022

PIERWSZE CZYTANIE
1 Sm 17, 32-33. 37. 40-51
Dawid rzekł do Saula: «Niech niczyje serce się nie trapi! Twój sługa pójdzie stoczyć walkę z tym Filistynem». Saul odpowiedział Dawidowi: «To niemożliwe, byś stawił czoło temu Filistynowi i walczył z nim. Ty jesteś jeszcze chłopcem, a on wojownikiem od młodości».
Powiedział Dawid: «Pan, który wyrwał mnie z łap lwów i niedźwiedzi, wybawi mnie również z ręki tego Filistyna». Rzekł więc Saul do Dawida: «Idź, niech Pan będzie z tobą!»
Wziął w rękę swój kij, wybrał sobie pięć gładkich kamieni ze strumienia, włożył je do torby pasterskiej, którą miał, i do kieszeni, a z procą w ręce skierował się ku Filistynowi.
Filistyn przybliżał się coraz bardziej do Dawida, a giermek jego szedł przed nim. Gdy Filistyn popatrzył i przyjrzał się Dawidowi, wzgardził nim dlatego, że był młodzieńcem, i to rudym, o pięknej powierzchowności. I rzekł Filistyn do Dawida: «Czyż jestem psem, że przychodzisz do mnie z kijem?» Złorzeczył Filistyn Dawidowi, przyzywając na pomoc swoich bogów. Filistyn zawołał do Dawida: «Przybliż się tylko do mnie, a ciało twoje oddam ptakom podniebnym i dzikim zwierzętom».
Dawid odrzekł Filistynowi: «Ty idziesz na mnie z mieczem, dzidą i zakrzywionym nożem, ja zaś idę na ciebie w imię Pana Zastępów, Boga wojsk izraelskich, którym urągałeś. Dziś właśnie wyda cię Pan w moje ręce, pokonam cię i utnę ci głowę. Dziś oddam trupy wojsk filistyńskich na żer ptactwu podniebnemu i dzikim zwierzętom: niech się przekona cały świat, że Bóg jest w Izraelu. Niech wiedzą wszyscy zebrani, że nie mieczem ani dzidą Pan ocala. Ponieważ jest to wojna Pana, On więc wyda was w nasze ręce».
I oto, gdy wstał Filistyn, szedł, zbliżając się coraz bardziej ku Dawidowi, Dawid również pobiegł szybko na pole walki naprzeciw Filistynowi.
Potem sięgnął Dawid do torby pasterskiej i wyjąwszy z niej kamień, wyrzucił go z procy, trafiając Filistyna w czoło, tak że kamień utkwił w czole, i Filistyn upadł twarzą na ziemię.
Tak to Dawid odniósł zwycięstwo nad Filistynem procą i kamieniem; trafił Filistyna i zabił go, nie mając w ręku miecza.
Dawid podbiegł i stanął nad Filistynem, chwycił jego miecz i dobywszy z pochwy, dobił go; odrąbał mu głowę. Gdy spostrzegli Filistyni, że ich wojownik zginął, rzucili się do ucieczki.


EWANGELIA
Mk 3, 1-6
W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.
On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!» A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić? » Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.
A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12766
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2556 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-01-18, 18:46

Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić?
Zastanawia mnie to pytanie. Gdyby było ono krótsze, byłoby wszystko jasne. Np. Co wolno w szabat? albo Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego? Życie uratować? Mielibyśmy wtedy jasno postawiony problem, który można byłoby ująć też słowami: Czy wolno czynić dobro w szabat?
A Jezus przeciwstawia sobie dwa rodzaje działań. Pozytywne negatywnemu. Dlaczego, skoro jedne i drugie były zakazane? A może odnosił się do czynności zawieszających szabat? Tego nie wiem. Ani nie zetknąłem się nigdy z taką interpretacją.
Wprawdzie nie zawsze, ale w kilku źródłach znajdują się tłumaczenia, że można, a nawet należy walczyć lub w inny sposób łamać zakazy szabatowe, gdy w grę wchodzi wyższe dobro. Innymi słowy dopuszczano czynienie jakiegoś zła w intencji zachowania dobra.
I tu kwestia, czy jeśli można czynić coś złego, aby obronić dobro, to czy można czynić dobro łamiąc szabat?

Myślę, że właśnie tę kwestię chciał zaakcentować Jezus. Czyli przyjąć jako zasadę ogólną: Usprawiedliwione jest łamanie szabatu, gdy celem jest jakieś dobro.
No, ale na ten temat brak było wytycznych. Brak było jednoznacznych zasad, które wyjaśniałyby ten problem.
Wydaje mi się, że Jezus dokonał celowej prowokacji. Sądzę, że po to aby wywołać dyskusję, uświadomić, że na czynienie dobra właściwy jest każdy czas i każde miejsce. A także to, że nie wolno zwlekać z czynieniem dobra. To co można, trzeba od razu.
Jest takie polskie przysłowie: Kto od razu daje, daje dwa razy (w dwójnasób). Natychmiastowa reakcja jest szczególnie cenna.
Poza tym, jutra może nie być. Później może nie być możliwości, okazji spełnienia danego czynu.
Jan Twardowski napisał: Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1593
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 473 times
Been thanked: 540 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-01-19, 20:04

Czytania na 20.01.2022

PIERWSZE CZYTANIE
1 Sm 18, 6-9; 19, 1-7
Gdy Dawid wracał po zabiciu Filistyna, kobiety ze wszystkich miast wyszły ze śpiewem i tańcami naprzeciw króla Saula, przy wtórze bębnów, okrzyków i cymbałów. I zaśpiewały kobiety wśród grania i tańców: «Pobił Saul tysiące, a Dawid dziesiątki tysięcy». A Saul bardzo się rozgniewał, bo nie podobały mu się te słowa. Mówił: «Dawidowi przyznały dziesiątki tysięcy, a mnie tylko tysiące. Brak mu jedynie królowania». I od tego dnia Saul patrzył na Dawida zazdrosnym okiem.
Saul namawiał syna swego, Jonatana, i wszystkie sługi swoje, by zabili Dawida. Jonatan jednak bardzo upodobał sobie Dawida. Uprzedził więc Jonatan Dawida, mówiąc: «Ojciec mój, Saul, pragnie cię zabić. Od rana miej się na baczności; udaj się do jakiejś kryjówki i pozostań w ukryciu. Tymczasem ja pójdę, by stanąć przy mym ojcu na polu, gdzie ty się będziesz znajdował. Ja sam porozmawiam o tobie z ojcem. Zobaczę, co będzie, i o tym cię zawiadomię».
Jonatan mówił życzliwie o Dawidzie ze swym ojcem, Saulem; powiedział mu: «Niechaj nie zgrzeszy król przeciw swojemu słudze, Dawidowi! Nie zawinił on przeciw tobie, a czyny jego są dla ciebie bardzo pożyteczne. On przecież swoje życie narażał, on zabił Filistyna, dzięki niemu Pan dał całemu Izraelowi wielkie zwycięstwo. Patrzyłeś na to i cieszyłeś się. Dlaczego więc masz zamiar zgrzeszyć przeciw niewinnej krwi, bez przyczyny zabijając Dawida?» Posłuchał Saul Jonatana i złożył przysięgę: «Na życie Pana, nie będzie zabity!»
Zawołał Jonatan Dawida i powtórzył mu całą rozmowę. Potem zaprowadził Dawida do Saula i Dawid został u niego jak poprzednio.


WERSET PRZED EWANGELIĄ
2 Tm 1, 10b
Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

EWANGELIA
Mk 3, 7-12
Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12766
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2556 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-01-19, 21:02

Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.
Czy to nie dziwi? Dlaczego taka dyskrecja? Przecież każde uzdrowienie, każdy cud świadczyły o tym, kim jest.
Z jednej strony powolutku, drobnymi kroczkami ujawnia kim jest, a z drugiej przemawia "jak ten, który ma władzę", czyni znaki niemożliwe do uczynienie przez zwykłego człowieka. Na dodatek mówi o sobie: JA JESTEM. I wzbudza to agresję. Chęć linczu. Zabójstwa, paradoksalnie, z miłości do Boga. Ze względu na takie emocje wskazane jest sukcesywne ukazywanie siebie samego.
Ale przychodzi też myśl, czy Jezus nie prowokuje celowo. Zna cel swojej misji. Zna sposób jej wypełnienia. I stara się doprowadzić do takiego napięcia, że jedynym rozwiązaniem będzie męczeńska śmierć.
Może dlatego zabraniał. Może dlatego miał przygotowaną łódź. Aby, w razie konieczności, móc uciec. Zawsze przygotowany do ucieczki, aby wszystko stało się w swoim czasie. Tak, jak zostało to zaplanowane w planie zbawienia.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

ODPOWIEDZ