Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Ważna sprawa dla chrześcijan
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Logan
Gaduła
Gaduła
Posty: 989
Rejestracja: 24 paź 2020
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 252 times
Been thanked: 434 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: Logan » 2022-06-12, 21:45

Sprawa jest dość oczywista, nie potrzeba tych ceregieli z Soborem Florenckim, Lumen Gentium dość jasno pisze:
Lumen Gentium pisze: nie mogliby być zbawieni ludzie, którzy wiedząc, że Kościół założony został przez Boga za pośrednictwem Chrystusa jako konieczny, mimo to nie chcieliby bądź przystąpić do niego, bądź też w nim wytrwać ale ci, którzy należą do Kościoła „ciałem”, a nie „sercem”, nie będą przez to zbawieni.

Nie dostępuje jednak zbawienia, choćby był wcielony do Kościoła, ten, kto nie trwając w miłości, pozostaje wprawdzie w łonie Kościoła „ciałem”, ale nie „sercem”. Wszyscy zaś synowie Kościoła pamiętać winni o tym, że swój uprzywilejowany stan zawdzięczają nie własnym zasługom, lecz szczególnej łasce Chrystusa, jeśli zaś z łaską tą nie współdziałają myślą, słowem i uczynkiem, nie tylko zbawieni nie będą, ale surowiej jeszcze będą sądzeni.
Ostatnio zmieniony 2022-06-12, 21:51 przez Logan, łącznie zmieniany 2 razy.
My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano. ~J.R.R Tolkien

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 7411
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1040 times
Been thanked: 1218 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: sądzony » 2022-06-12, 21:48

Andej pisze: 2022-06-12, 21:39 Do czego Kościół ma dojrzewać?
A gdzie napisałem, że K ma dojrzewać?


No ale jak już pytasz ...
Kościół to zwołanie ludzi ku Bogu przez Chrystusa.
O ile Bóg i Chrystus "są dojrzali" o tyle Duch nie zawsze jest w stanie przebić się przez "zatwardziałość serc" wielu z nas.

Czy tu Kościół nie wymaga pracy, rozwoju, dojrzewania?
Czy wszystko jest OK na tej płaszczyźnie?

Dodano po 2 minutach 26 sekundach:
Andej pisze: 2022-06-12, 21:39 Ale Kościołowi nie stawiam wymagań. Wierzę w to, ze jest prowadzony przez Boga. Wierzę w to, że Ten, który założył Kościół, jest w nim obecny. Ufam Mu.
Ja także nie stawiam wymagań Kościołowi, akceptuję go i kocham w pełni i również wierzę, że jest prowadzony przez Chrystusa. Gdybym w to nie wierzył nie byłoby mnie w Nim. To oczywiste.
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 14520
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2919 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: Andej » 2022-06-12, 22:01

sądzony pisze: 2022-06-12, 21:51 A gdzie napisałem, że K ma dojrzewać?
Ping-pong.
A gdzie napisałem, że tak napisałeś?

Kiedyś już wyjaśniałem, że w postach wyrażam swoje zdanie nawiązując w jakiś sposób do poruszanych treści. Nawiązywanie, nie jest odpowiadaniem, ani ustosunkowywaniem się do każdej wyrażonej myśli.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Logan
Gaduła
Gaduła
Posty: 989
Rejestracja: 24 paź 2020
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 252 times
Been thanked: 434 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: Logan » 2022-06-12, 22:02

Albertus zapytał o to, nie Andej.
Ostatnio zmieniony 2022-06-12, 22:14 przez Logan, łącznie zmieniany 2 razy.
My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano. ~J.R.R Tolkien

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 7411
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1040 times
Been thanked: 1218 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: sądzony » 2022-06-12, 22:04

No to inaczej:
Andej pisze: 2022-06-12, 21:39 Do czego Kościół ma dojrzewać?
Nie wiem czy ma dojrzewać, ale wydaje mi się, że:

Kościół to zwołanie ludzi ku Bogu przez Chrystusa.
O ile Bóg i Chrystus "są dojrzali" o tyle Duch nie zawsze jest w stanie przebić się przez "zatwardziałość serc" wielu z nas.

Czy tu Kościół nie wymaga pracy, rozwoju, dojrzewania?
Czy wszystko jest OK na tej płaszczyźnie?
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Albertus
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2344
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 180 times
Been thanked: 416 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: Albertus » 2022-06-12, 22:06

Logan pisze: 2022-06-12, 22:02 Albertus zapytał o to, nie Andej.
Zapytałem bo nie było końcówki "ę" tylko "e". Sądzony odpowiedział że miało być "ę" i sprawa wyjaśniona.

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 7411
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1040 times
Been thanked: 1218 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: sądzony » 2022-06-12, 22:09

Albertus pisze: 2022-06-12, 22:06
Logan pisze: 2022-06-12, 22:02 Albertus zapytał o to, nie Andej.
Zapytałem bo nie było końcówki "ę" tylko "e". Sądzony odpowiedział że miało być "ę" i sprawa wyjaśniona.
Al mam wrażenie, że na mnie polujesz :-H
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Albertus
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2344
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 180 times
Been thanked: 416 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: Albertus » 2022-06-12, 22:22

sądzony pisze: 2022-06-12, 22:09
Albertus pisze: 2022-06-12, 22:06
Logan pisze: 2022-06-12, 22:02 Albertus zapytał o to, nie Andej.
Zapytałem bo nie było końcówki "ę" tylko "e". Sądzony odpowiedział że miało być "ę" i sprawa wyjaśniona.
Al mam wrażenie, że na mnie polujesz :-H
poluję na "ciekawe" wypowiedzi na forum z którymi można by podyskutować.

Oczekiwanie aż Kościół dojrzeje do naszych oczekiwań zabrzmiało "ciekawie".

Ale wyjaśniłeś że nie o to ci chodziło. :-H

Awatar użytkownika
Hildegarda
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 686
Rejestracja: 17 maja 2022
Has thanked: 122 times
Been thanked: 74 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: Hildegarda » 2022-06-13, 06:07

sądzony pisze: 2022-06-12, 21:18 Jak rozróżniać błędne nauczanie? ...
Po co ta wiedza komuś kto jest poza Kościołem?
A jak rozróżniono przeszłe "błędne nauczania"?
Wydaje mi się, że są tęższe łby :)
A dlaczego miałabym się tym nie interesować? :p
To są pytania normalnie zadawane przez ludzi zainteresowanych KK czy wykazujących tego typu problemy w KK, a dla wątpiacych to są argumenty zniechęcające, więc wydaje mi się, że powinny one być rozwiązane przez te tęższe głowy na samej górze i powinno być odniesienie do takich tematów, a nie żeby przeciętni katolicy musieli się zastanawiać jak takie problemy rozwiązać.
To nie jest jeden taki cytat, kiedyś przesłuchałam wykładów byłego jezuity Fabiana Błaszkiewicza odnośnie kultu Maryjnego i ogólnie KK czy Mszy w KK i opiera się tam głównie na nauczaniu KK, wszystko wyciąga z historii, pewnie o wielu naukach obecnie katolicy nie mają nawet pojęcia. Ktoś powie, że to zwodziciel, albo że ludzie tak mówiący atakują KK, no ale jakie w tym ataki, jeżeli wszystko jest rzeczowe i oparte o nauki jakie były podawane przez KK?

sądzony pisze: 2022-06-12, 21:18 Co ja robię. Generalnie ufam Kościołowi. Gdy coś mi nie gra czasem się zastanawiam, rozmawiam. Jest mało tematów, w których uważam, że Kościół się myli, raczej mam po prostu wątpliwości.
ja spotkałam się z katolikiem, który uważa, że nawet niektóre dogmaty były pomyłką, bodajże "Dogmat o nieomylności Papieża", no ale teraz już ciężko byłoby się z tego wycofać. Podobnie ten katolik nie uznaje niektórych nauk, choćby dotyczących homoseksualizmu, więc już takie mega liberalne podejście, wręcz zakrawające o te bardzo liberalne kościoły protestanckie.

sądzony pisze: 2022-06-12, 21:18 Z tego co rozumiem to Hill twierdzi, że ludzie Kościoła tak twierdzili.
Tak, cały czas tylko do tego się odnoszę. Jeśli mamy podejść do KK jako do jedynej właściwej, prawdziwej drogi, to wydaje mi się, że pod kątem nauk KK też powinna być jasność i klarowność. Dlatego nie chcodzi mi tu zupełnie o to jak każdy sam rozumie kwestie zbawienia, albo co mówi o tym Biblia, tylko konkretnie co mówi i mówił o tym KK.


Logan pisze: 2022-06-12, 21:45 Sprawa jest dość oczywista, nie potrzeba tych ceregieli z Soborem Florenckim, Lumen Gentium dość jasno pisze:
Lumen Gentium pisze: nie mogliby być zbawieni ludzie, którzy wiedząc, że Kościół założony został przez Boga za pośrednictwem Chrystusa jako konieczny, mimo to nie chcieliby bądź przystąpić do niego, bądź też w nim wytrwać ale ci, którzy należą do Kościoła „ciałem”, a nie „sercem”, nie będą przez to zbawieni.

Nie dostępuje jednak zbawienia, choćby był wcielony do Kościoła, ten, kto nie trwając w miłości, pozostaje wprawdzie w łonie Kościoła „ciałem”, ale nie „sercem”. Wszyscy zaś synowie Kościoła pamiętać winni o tym, że swój uprzywilejowany stan zawdzięczają nie własnym zasługom, lecz szczególnej łasce Chrystusa, jeśli zaś z łaską tą nie współdziałają myślą, słowem i uczynkiem, nie tylko zbawieni nie będą, ale surowiej jeszcze będą sądzeni.

No ale jak rozumiesz to pierwsze zdanie? Bo wydaje mi się, że jeśli ktoś nie jest w KK, to właśnie dlatego, że go KK nie przekonuje z różnych powodów, więc tacy ludzie wiedzą czy nie wiedzą, że KK jest założony przez Chrystusa?

No i nie rozwiązuje to wcześniej podanych warunków zbawienia, czyli chrzest, wiara w Jezusa, nawrócenie (chyba że będzie rozumiane jako uwierzenie w Boga jakkolwiek rozumianego)
"Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.
Przeciw takim cnotom nie ma Prawa" Ga 5:22

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 7411
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1040 times
Been thanked: 1218 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: sądzony » 2022-06-13, 08:15

Hildegarda pisze: 2022-06-13, 06:07 Jeśli mamy podejść do KK jako do jedynej właściwej, prawdziwej drogi, to wydaje mi się, że pod kątem nauk KK też powinna być jasność i klarowność.
"Grzesznicy, celnicy i chromi" to widzialna część Kościoła. Jesteśmy jak klub AA i ich zasady: "Jedynym i najwyższym autorytetem w naszej wspólnocie jest miłujący Bóg (...)"

Jedyna właściwa, prawdziwa, klarowna i jasna droga nie prowadzi poprzez rozum, a wiarę.
Bóg jawi się w ciemności.
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12904
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1718 times
Been thanked: 3498 times
Kontakt:

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2022-06-13, 08:16

Dyskusja idzie zupełnie na manowce, poprzez fałszywy odczyt takich tekstów jak Cantate Domino.
Ten tekst można dziś jak najbardziej przytoczyć.
  1. To, co się zmieniło od tamtych czasów to NIE mniemanie czy poza Kościołem jest zbawienie, tylko to, kto w jaki - choćby ułomny - sposob, moze mieć z tym Kościołem łączność.
    Szczególnie duży wpływ na nasze postrzeganie tej sprawy miało uświadomienie sobie przez Kościół znaczenia ostatniego momentu życia (czy raczej momentu umierania), w którym człowiek podejmuje ostateczną decyzję bycia z Bogiem lub odrzucenia Jego oferty (na tym w gruncie rzeczy polega sąd).
    Stąd m.in. nasze inne podejście do samobójców - nie wiemy nie tylko w jakim stanie psychicznym był samobójca, ale także tego, czy umierając nie pojednał się z Bogiem.
    .
  2. Kolejna sprawa: o czym mówi tekst? Czy przedstawia wszystkie niuanse, czy też przedstawia generalną zasadę?
    Oczywiście, że to pierwsze. Nie jest to wszak jakiś nowo zdefiniowany tekst, tylko odwołanie do powszechnie przyjmowanej zasady - zacytowanie fragmentu z tekstu Fulgencjusza z Ruspe. Była na tyle znana, że przy przytaczaniu nie załączano objaśnień dotyczących sytuacji nadzwyczajnych.
    Przecież chyba nie myślisz, że Sobór Florencki, wkładając ten tekst do dekretu, chciał napisać iż zbawienie jest niedostępne dla:
    • dzieci wymordowanych przez Heroda gdy narodził sie Chrystus
    • św.Dyzmy ("dobrego łotra" ukrzyżowanego z Chrystusem)
    • wielkich mężów wiary Starego Testamentu (choćby Abrahama - o jego usprawiedliwieniu czytamy w Liście do Rzymian i Liście św. Jakuba)
    • wszystkich męczenników, których zamęczono, gdy byli jeszcze katechumenami
    Jeśli pominie się ten kontekst, bez sensu wychodzi nam bezwzględne potępienie wszystkich, którzy się formalnie nie ochrzcili
    .
  3. Kolejnym problemem jest błąd anachronizmu - czyli czytania tego dekretu w kontekście współczesnym.
    O co chodzi? Otóz Sobór Florencki był w XV wieku, przed erą wielkich odkryć geograficznych i reformacji.
    Przyjmowano, że generalnie jeśli ktoś jest poza Kościołem, jest tak ze swojej winy i woli. Uważano że nie ma nikogo, kto by nie słyszał Ewangelii.
    Jeśli ktoś nie był chrześcijaninem, był nim z własnej decyzji - bo nie chciał, a nie dlatego ze nie usłyszał czy się pomylił kto ma rację (Kosciół miał większy autorytet niż dziś).

    Kiedy nastąpiły Wielkie Odkrycia Geograficzne, wszyscy byli zaskoczeni, że istnieją ludzie, którzy nigdy nie słyszeli Ewangelii. Do tego stopnia, że zastanawiano się początkowo, czy są oni ludźmi (spory przeciął papież, uznając to oficjalnie - ale dla protestantów jeszcze długo Indianie nie byli do końca ludźmi).
    I właśnie wtedy - a nie na Soborze Watykańskim II - nastąpiło w teologii pogłębienie rozumienia tych niuansów.
    Jest taki fajny zbiór artykułów na ten temat - polecam. Pozwól, ze zacytuję p. Monikę Buszko https://www.szkolateologii.dominikanie. ... go-swiata/
    Monika Buszko pisze:Francisco de Vitoria skupił się na udzieleniu odpowiedzi na pytanie, czy odkryte ludy są winne grzechu niewiary. Było ono o tyle palące, że konkwistadorzy, postrzegając tubylców jako winnych pozostawania poza Kościołem, czuli się uprawnieni do toczenia z nimi wojen czy brania ich w niewolę . Dominikanin doszedł do wniosku, że Indianie nie popełnili grzechu niewiary, gdyż wcześniej nie znali wiary, a zatem nie mogli jej odrzucić. Ponadto stwierdził, że samo usłyszenie o Chrystusie nie zobowiązuje człowieka do wiary. Obligujące jest dopiero odebranie głoszenia dostatecznego – przekonującego, popartego świadectwem wiary, nadziei i miłości. Było to pierwsze w dziejach chrześcijańskiej myśli przeniesienie odpowiedzialności za czyjąś niewiarę na osobę głoszącego, a tym samym pierwsze uznanie, że nawet po usłyszeniu Dobrej Nowiny istnieje możliwość niezawinionej niewiary
Patrzę na to co napisałem i widzę, że zabrakło jeszcze jednego; o co właściwie chodzi w tym, że "poza Kościołem nie ma zbawienia".
Otóż clou sformułował Pius IX:
”Ale, tak jak Naszym obowiązkiem apostolskim, pragniemy, aby wasza biskupia troska i czujność zostały pobudzone, abyście starali się, jak tylko potrafili, kierować umysłem ludzi tak bezbożnych i równie fatalna opinia, mianowicie, że drogę do wiecznego zbawienia można znaleźć w jakiejkolwiek religii ... Musi być utrzymana wiara, że ​​poza apostolskim Kościołem rzymskim nikt nie może być zbawiony; że jest to jedyna arka zbawienia; że ten, kto tam nie wejdzie, zginie w potopie" Błogosławiony Pius IX, Singulari Quadem

Nie wiem czy to "czujesz" - to nie jest dyskusja czy aborygen może wejść do Kościoła np. umierając czy nie, albo czy gość który myli się co do tego który Kościół jest prawdziwy (np. dlatego, że zgorszył się postepowaniem katolików) i zdobywa tę wiedzę dopiero oswobadzając się z więzów doczesności (tj umierając) moze być uważamy za członka Kościoła czy nie - tu jest odpowiedź na całkiem inne pytanie; mianowicie czy można być zbawionym przez jakąś inną wiarę (albo całkowicie inną jak hinduizm czy Islam, albo trochę inną jak ewangelikalizm). Otóż nie, nie można.
Tak jak nie ma zbawienia bez udziału Chrystusa, tak nie ma zbawienia bez udziału Kościoła.

stasiekb100
Początkujący
Początkujący
Posty: 28
Rejestracja: 10 maja 2022
Lokalizacja: pow. ciechanowski
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 11 times
Been thanked: 12 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: stasiekb100 » 2022-06-13, 09:23

Katolik mówi że tylko w jego kosciele jest zbawienie
Prawosławny mówi że tylko u nas jest zbawienie
Swiadek J mówi że tylko u nas jest zbawienie
Ewangelik powie to samo
W islamie też uważają, że mają rację a nikt inny niema.
Powyższym sposobem nie dowiemy się kto ma rację. Jesli wziąć za kryterium prawdziwości wyznania liczbę meczęnników za wiarę, to powinno się zostać wyznawcą judaizmu. Też tym sposobem się nie dowiemy. Pozostaje patrzeć jakie owoce widać u człowieka, który przekonuję nas do swoich poglądów. Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Takie owoce przynosi życie z Jezusem Chrystusem. Spójrzmy na przestępców prostututki wrożbitów alkoholików narkomanów i wszyskich, którzy z Panem Jezusem się spotkali, i którzy narodzili się na nowo. Jezus Chrystus jest drogą prawdą i życiem.
Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w jego imię, którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga (J 1:12-13).

Awatar użytkownika
Abstract
Gaduła
Gaduła
Posty: 808
Rejestracja: 27 cze 2021
Has thanked: 59 times
Been thanked: 129 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: Abstract » 2022-06-13, 09:42

Marek_Piotrowski pisze: 2022-06-13, 08:16 Tak jak nie ma zbawienia bez udziału Chrystusa, tak nie ma zbawienia bez udziału Kościoła.
zacytuje tylko twój wpis z innego wątku, rozszerzona forma fragmentu wyżej. Przyda się dla czytających w przyszłości.
Marek Piotrowski pisze:"Poza Kościołem nie ma zbawienia" - to pozostaje aktualne. Nie ma innej drogi zbawienia ani innej zbawczej wspólnoty.
Natomiast innowierca może być zbawiony (taką mamy nadzieję) przez Chrystusa, mimo, że w Niego formalnie nie wierzył -w Kościele i poprzez Kościół, mimo że do Niego formalnie nie należał.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12904
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1718 times
Been thanked: 3498 times
Kontakt:

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2022-06-13, 16:31

Zachęcam do lektury https://www.szkolateologii.dominikanie. ... lyUytfge7g
https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstre ... %20PDF.pdf

=============================
Teraz parę słów o tym, dlaczego poza Kościołem nie ma zbawienia?
Ja widzę przynajmniej dwa powody:
  • Jedyne co jest zbawione, to Ciało Chrystusa. Nie ma w ogóle innej możliwości, niż włączenie się w to Ciało. Ciałem CHrystusa jest wg Biblii wspólnota Kościoła.
  • Powróćmy do tego, czym jest zbawienie (a, przede wszystkim, jaki jest jego skutek). Otóż zbawienie jest wejściem w stan jedności z Bogiem. Zatem uczestnictwo w Kościele nie tylko „prowadzi do Królestwa”, ale jest uczestnictwem w Królestwie.
    Oczywiście, póki jesteśmy w ograniczeniach doczesności, uczestnictwo to jest ułomne; tak jak ułomna jest nasza relacja z Bogiem. Niektórzy teologowie mówią o napięciu pomiędzy „już tak” i „jeszcze nie”. Święty Jan wyraża je w tajemniczym stwierdzeniu:
    „Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy."/1J 3,2a/
Czy jedynie formalni katolicy zostaną zbawieni?
Prawdopodobnie odpowiedź brzmi: nie. I to od razu z kilku powodów:
  • Trudno winić człowieka, który nie słyszał o Chrystusie, że nie został chrześcijaninem. Co prawda, takich osób jest już dziś na świecie niewiele.
    .
  • Trudno winić człowieka, wychowanego w innej wierze, być może zniechęcanego do chrześcijaństwa od dziecka nieprzyjaznymi ocenami, że nie został chrześcijaninem. Podobnie trudno mieć pretensję do człowieka, który nie został katolikiem, gdyż wychował się w środowisku innego wyznania chrześcijańskiego, gdzie przekazywano mu jedynie negatywne (i niekoniecznie prawdziwe) informacje na temat chrześcijaństwa. Takich ludzi jest bardzo wielu
    .
  • Trudno winić człowieka, który został zgorszony i zniechęcony do chrześcijaństwa przez zachowanie niektórych katolików. Pomyślmy: czy jeśli ktoś taki słyszy informacje o molestowaniu seksualnym dzieci przez jakiegoś księdza, czy nie jest naturalne, iż nie chce mieć nic wspólnego z głoszoną przez niego wiarą? I dzieje się tak, choćby taki ksiądz był jeden na tysiące, a pozostali (jak to się przecież dzieje w Kościele) zakładali i prowadzili Domy Samotnej Matki, hospicja, domy opieki i przytułki. Nie bądźmy zresztą spokojni: do wiary zniechęcić mogą nie tylko wielkie afery – dostatecznym antyświadectwem może być pobożna sąsiadka, biegająca na wszystkie nabożeństwa, a niemiła i nieżyczliwa dla otoczenia czy niekoleżeński i opryskliwy kolega w pracy.
    Święty Paweł pisał:
    „Ty, który uczysz drugich, sam siebie nie uczysz. Głosisz, że nie wolno kraść, a kradniesz? Mówiąc, że nie wolno cudzołożyć, cudzołożysz? Który brzydzisz się bożkami, okradasz świątynię? Ty, który chlubisz się Prawem, przez przekraczanie Prawa znieważasz Boga. Z waszej to bowiem przyczyny - zgodnie z tym, co jest napisane - poganie bluźnią imieniu Boga."/Rz 2,21-24 BT5/

    Chrystus zdaje się surowiej oceniać gorszycieli, niż zgorszonego grzesznika:
    „Rzekł znowu do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu dla jednego z tych małych. Uważajcie na siebie!"/Łk 17,1-2 BT5/

    Przekonanie, że ludzie dobrej woli, nawet jeśli nie poznali (nie ze swojej winy) Chrystusa, mogą dostąpić zbawienia, jest obecne w chrześcijaństwie właściwie od poczatku. W pierwszej połowie II wieku, święty Justym Męczennik (100-165) pisał :
    „(…)według tego, jak nam przekazano, Chrystus jest pierworodnym Synem Boga a zarazem Logosem, w którym uczestniczy cały rodzaj ludzki. Skoro tak jest, zatem ci wszyscy ludzie, którzy wiedli życie zgodne z Logosem, czyli naprawdę rozumne, zawsze byli w gruncie rzeczy chrześcijanami, chociażby nawet uchodzili za ateuszów, jak na przykład spośród Greków Sokrates, Heraklit, czy im podobni, spośród barbarzyńców zaś Abraham, Ananiasz, Azariasz, Mizael, Eliasz, oraz wielu innych, których czynów i imion wyliczać nie mam teraz czasu. Jak zaś chrześcijanami, niezłomnymi i niewzruszonymi, byli i są wszyscy, którzy żyją zgodnie z Logosem-rozumem, tak też na odwrót, ci wszyscy, którzy kiedykolwiek lekceważyli sobie Logos nierozumnie żyjąc, zawsze byli ludźmi złymi, wrogami Chrystusa i mordercami zwolenników Logosu. (...)”/Apologia /

    Pius IX w encyklice Quanto conficiamur moerore pokazuje obie strony tej Prawdy: zarówno nadzieję Kościoła na zbawienie niewierzących trwających w niezawinionym błędzie jak i fakt zbawienia jedynie w Kościele:
    „Ponownie należy przypomnieć i zganić bardzo ciężki błąd, w którym nieszczęśliwie tkwią niektórzy katolicy; sądzą oni, że ludzie żyjący w błędach, poza prawdziwą wiarą i katolicką jednością mogą dojść do życia wiecznego. Sprzeciwia się to zaś jak najbardziej nauce katolickiej.
    Wiadomo jest Nam i wam, że ci, którzy cierpią z powodu nie dającej się pokonać niewiedzy co do naszej najświętszej religii i którzy gorliwie przestrzegają prawa naturalnego i jego nakazów wpisanych przez Boga w serca wszystkich oraz gotowi służyć Bogu prowadzą życie szlachetne i uczciwe, mogą mocą Bożego światła i łaski osiągnąć życie wieczne. Bóg, który przenika, bada i zna całkowicie umysły, dusze, myśli i zachowania wszystkich, w swej najwyższej dobroci i łaskawości nie chce bynajmniej, aby doznawał wiecznych mąk ten, kto nie zaciąga dobrowolnej winy.”


    Trzeba jednak powiedzieć, że, jak to określił Pius XII: "Do rzeczywistych zaś członków Kościoła zaliczać można tylko tych ludzi, którzy przyjęli chrzest i wyznają prawdziwą wiarę, a którzy nie oderwali się pożałowania godną samowolą od organicznej jedności ciała lub też nie zostali odłączeni przez prawowitą władzę z powodu ciężkich przestępstw."/Mystici Corpolis Christi/
    Dlatego papież wyraża pragnienie „aby te wspólne prośby z wielką miłością przechodziły w pomoc tym także, którzy albo nie są jeszcze dość oświeceni prawdami Ewangelii albo nie weszli dotąd do bezpiecznej owczarni Kościoła św., lub też przez nieszczęsne rozterki religijne są odłączeni od Nas.”

    Papież nie odmawia im szansy na zbawienie, ale nawołuje do modlitw by wydobyli się z tego stanu „w którym o wieczne zbawienie własnej duszy spokojni być nie mogą” i że chociaż „nieświadomym jakimś pragnieniem i życzeniem kierowaliby się ku Mistycznym Ciału Zbawiciela, tracą tyle i tak wielkich łask niebieskich i pomocy, które uzyskać można tylko w Kościele Katolickim”.
Ostatnio zmieniony 2022-06-13, 16:51 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Abstract
Gaduła
Gaduła
Posty: 808
Rejestracja: 27 cze 2021
Has thanked: 59 times
Been thanked: 129 times

Re: Poza Kościołem nie ma zbawienia?

Post autor: Abstract » 2022-06-13, 19:38

Dodam tylko że jest różnica w słyszeniu o Chrystusie "który umarł na krzyżu i Chrześcijanie wierzą że zmartwychwstał", a poznaniu Jego nauki, poznaniu Chrześcijaństwa.

ODPOWIEDZ