Pochodzenie ludzkiej świadomości

Tutaj możesz porozmawiać na tematy dotyczące życia, życiowych mądrości, jak żyć w sposób zgodny ze światem
Awatar użytkownika
Praktyk
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1615
Rejestracja: 28 lis 2017
Has thanked: 299 times
Been thanked: 315 times

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: Praktyk » 2022-07-20, 13:38

Andej pisze: 2022-07-20, 13:00 Wtrącę się. Rośliny nie tylko odczuwają ból. Ale też mają poczucie humoru. Sam widziałem. Storczyk stał na oknie i się śmiał (uśmiechał).
Nie mówię już o zwierzętach i ich poczuciu humoru. Bo na temat wesołego konia, jest nawet przysłowie. Zatem zjawisko znane i udokumentowane.

Ale jeśli chodzi o ból, to uważam, że należałoby się na poważn9ie zastanowić nad odczuwaniem bólu fizycznego i psychicznego. Czy rośliny odczuwają ból psychiczny? Czy doświadczenia kirlianowskie cos wnoszą do tego tematu? Uważam, że temat zasługuje na psychologiczne i filozoficzne wyjaśnienie. Bo jest to istotnym elementem rozpatrywania ludzkiej świadomości. W zakresie bólu, ale nie tylko.
Dzięki Andej za odrobinę humoru, bo my z sądzonym to już jak stare smętne dziady :)
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Jozek
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 6837
Rejestracja: 18 lut 2020
Has thanked: 1153 times
Been thanked: 678 times

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: Jozek » 2022-07-20, 17:03

sądzony pisze: 2022-07-20, 12:33 @Praktyk rośliny również odczuwają ból.

"Rośliny absolutnie utrzymują oparty o wrażenia „zmysłowe” kontakt ze światem zewnętrznym. Zbierzmy to: rośliny czują ból. Nie psychicznie, bo istotnie nie mają mózgu, ani mieszkającej w nim świadomości, ale biochemicznie z pewnością – bo niemal dokładnie tak samo jak my przekazują sygnał, że zostały zranione. Rośliny informują się nawzajem, że „boli”, aby zmobilizować do walki te pozostałe, jeszcze niezaatakowane przez roślinożercę. Odczuwają dotyk i rozróżniają jego rodzaje. „Słyszą” wibracje wynikłe z tego, że ktoś je obgryza, i szykują się do obrony. Rośliny chętniej dbają o krewnych, niż o całą resztę. Zresztą nie tylko w sytuacji zagrożenia. Także w czasie spokojnym rośliny wykazują wzajemną o siebie dbałość – aby wszyscy najbliżsi krewni mieli tyle samo wody, słońca i innych zasobów. Wykazują zatem klasyczną zdolność do samoograniczenia, zachowań altruistycznych i wręcz poświęcenia dla grupy krewniaczej."

https://tygodnik.tvp.pl/41195422/koniec ... ieraja-ich

Rozumiem, że rozmawiamy o człowieku. Człowiek na etapie rozwoju płodu przechodzi przez (wydaje mi się, można tak powiedzieć) całą ewolucję, (tak jak na etapie rozwoju duchowego przez całe historie objawienia). Dusza nie jest równoznaczna ze świadomością. Świadomość jest częścią ciała, do którego "lgnie" dusza (od poczęcia). Nadając ciału kształt ugrzesznia się. Dusza w świadomości osadzona jest w ciele i ma kontakt ze światem lub osadzona jest w duchu i ma "kontakt" z Bogiem.

A tak mi się przypomniało:

Obrazek
Sadzony, nie propaguj tu na forum internetowych bzdur, nie tylko o czlowieku, ale i o roslinach.
Moje wypowiedzi sa nieautoryzowane przez Kosciol.

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 7741
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1079 times
Been thanked: 1252 times

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: sądzony » 2022-07-20, 21:55

Praktyk pisze: 2022-07-20, 12:47 Zupełnie się z tym nie zgadzam. Stworzę Ci robota, który będzie robił dokładnie to samo co te rośliny i nie będzie nic czuł.
W 100% to jesteśmy w stanie stwierdzić tylko, że my sami czujemy, bo to czujemy.
Ale obserwacje prowadzone na nas jednoznacznie wskazują na powiązanie "czucia" z układem nerwowym. Jak sobie przerwiesz rdzeń kręgowy to twoje nogi już nic nie czują. Pomimo, że wykażą jakieś biologiczne efekty nakłucia, czy przypalania, przekazanie większej ilości krwi do leczenia czy coś w tym stylu.
Rośliny nie mają układów nerwowych. Nic nie jest tam świadomym przekazywanych ewentualnie tam bodźców fizycznych, chyba, że Bóg we własnej osobie.
Jak miło się z Tobą nie zgadzać.
:)

Dodano po 2 minutach 2 sekundach:
Jozek pisze: 2022-07-20, 17:03 Sadzony, nie propaguj tu na forum internetowych bzdur, nie tylko o czlowieku, ale i o roslinach.
Dziękuję. Nie skorzystam.
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Jozek
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 6837
Rejestracja: 18 lut 2020
Has thanked: 1153 times
Been thanked: 678 times

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: Jozek » 2022-07-20, 22:33

To chociaz zastanow sie choc chwile nad tym co piszesz.
Np. rosliny nie maja jakichkolwiek uczuc wzgledem jakichkolwiek innych czy takich samych roslin.
To tylko i wylacznie najzwyczajniejsza w swiecie chemia organiczna.
Roslina zaatakowana przez szkodniki, jakiekolwiek by one nie byly, zaczyna wytwarzac substancje trujace dla tych szkodnikow, a te po prostu naleza do tzw. olejkow eterycznych i odparowuja w otoczenie rosliny, a kazda inna roslina przynajmniej tego samego gatunku reaguje na te opary olejkow eterycznych dokladnie w taki sam sposob jak ta zaatakowana przez szkodniki.
Nie ma tu zadnych eczuc czy jakiejkolwiek swiadomosci. Jedynie DNA i chemia organiczna.
W tym artykule ktorego link podales to wiekszych bzdur w zyciu nie czytalem. ;) =))
Probujesz jakies internetowe brednie wcisnac ogrodnikowi po 5latach studiow i przynajmniej 10 latach praktycznego wykozystania tej wiedzy dzieki ktorej w jednym sezonie ogrodniczym mialem 1.2miliona pln podczas gdy jednoczesnie pracujac na pelnym etacie zarabialem 4.5tys. mies.
Takie bzdury jakie podales w linku to mozesz dzieciakom w przedszkolu opowiadac jesli nie zalezy ci na tym by zdobyly rzetelna wiedze.

Dodano po 11 minutach 43 sekundach:
"Rozumiem, że rozmawiamy o człowieku. Człowiek na etapie rozwoju płodu przechodzi przez (wydaje mi się, można tak powiedzieć) całą ewolucję, (tak jak na etapie rozwoju duchowego przez całe historie objawienia). Dusza nie jest równoznaczna ze świadomością. Świadomość jest częścią ciała, do którego "lgnie" dusza (od poczęcia). Nadając ciału kształt ugrzesznia się. Dusza w świadomości osadzona jest w ciele i ma kontakt ze światem lub osadzona jest w duchu i ma "kontakt" z Bogiem."

A na to juz po prostu szkoda slow.
Szczegolnie o tym lgnieniu duszy.
Ostatnio zmieniony 2022-07-20, 22:45 przez Jozek, łącznie zmieniany 2 razy.
Moje wypowiedzi sa nieautoryzowane przez Kosciol.

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 7741
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1079 times
Been thanked: 1252 times

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: sądzony » 2022-07-21, 07:40

@Jozek wybacz, ale chyba już pisałem, że nie będę rozmawiał z Tobą na tematy związane z psychologią.
Pozdrawiam.

Dodano po 29 minutach 34 sekundach:
________________

Może ustalmy czym jest świadomość:

"Świadomość jest wewnętrznym odzwierciedleniem rzeczywistości. Podobnie jak rzeczywistość - świadomość to także zjawisko dynamiczne. Czynności świadome odnoszą się do określonych przedmiotów, osób, zjawisk. Właśnie one będą stanowiły przedmiot tych czynności np. kiedy człowiek myśli nad rozwiązaniem określonego problemu, wówczas przedmiotem jego rozmyślań jest ten problem, gdy dziecko boi się dużych pojazdów, przedmiotem jego lęku są owe pojazdy. Istotny w psychologii jest podział na świadomość introspektywną i ekstrospektywną.

Pierwszy rodzaj czynności świadomych odnosi się do procesu, podczas którego człowiek koncentruje swoją uwagę na akcie świadomości, w drugim przypadku na przedmiocie swojej świadomości np. człowiek spostrzegając radio może skupić uwagę na samym procesie spostrzegania, oceniając czy widzi wyraźnie, dokładnie, czy odróżnia kolory itd. (świadomość introspekcyjna), może koncentrować się na poszczególnych elementach tego radia, szukając odpowiednich przycisków, oceniając jego wygląd, wielkość (świadomość ekstrospektywna).

Inną podstawą klasyfikacji zjawisk świadomości jest ich przedmiot. Ze względu na przedmiot świadomości wyróżnia się:
• wrażenia, odzwierciedlenie odpowiednich cech zmysłowych przedmiotów oddziałujących na narządy zmysłów np. wrażenia temperatury, smaku, faktury;
• spostrzeżenia, obraz przedmiotów, stanów rzeczy, zdarzeń jako całości np. spostrzeżenie drzewa rosnącego przy drodze, spostrzeżenie przyjaciela jadącego samochodem;
• myśli (pojęcia i sądy), reprezentacja cech bądź stosunków nie danych zmysłowo np. pojęcie odpowiedzialności, zależności skutkowo-przyczynowej;
• uczucia, odzwierciedlenie osobistego stosunku do czegoś np. uczucie pobłażliwości wobec kogoś, sympatii do kogoś, lęku przed czymś.

Zgodnie z innym, istotnym rozróżnieniem świadomość może dotyczyć własnego ja oraz otoczenia. Człowiek od początku swojego życia tworzy różnorodne związki z otoczeniem, przy czym zachowuje on to, co go określa tzn. własne cechy, potrzeby, cele. Rozwijając się jednostka w coraz większym stopniu może zdawać sobie sprawę ze swoich związków z otaczającym ją światem i ze swojej odrębności.

Człowiek, który jest świadomy, zdaje sobie sprawę z własnych cech, stanów, swoich potrzeb, czynności, swojego miejsca w świecie. Poza tym zdaje on sobie sprawę ze świata, w którym żyje i działa, z własnej sytuacji oraz różnych jej elementów, z przedmiotów, osób, procesów, a także ich cech i wzajemnych stosunków między nimi. Ogólnie mówiąc świadomość stanowi wewnętrzne, subiektywne odzwierciedlenie rzeczywistości, jej reprezentację na najwyższym poziomie rozwoju.

Świadomość jest aktywnością psychiczną, której poziom można przedstawić na continuum, na jednym krańcu znajdować się będzie pełna świadomość własnej sytuacji, swoich stanów, odczuć itp., na drugim stan szoku, śpiączki, ogólnego znieczulenia itd. Elementarnym warunkiem powstania czynności świadomych jest stan czuwania, ogólny stan aktywności oraz stan przytomności, który pozwala na sensowne rekcje w odniesieniu do wysyłanych z otoczenia sygnałów, rozumienie mowy, rozpoznawanie przedmiotów i sytuacji. Świadomość jest procesem o określonej, indywidualnej dynamice. Owa dynamika przejawia się w czynnościach badania, spostrzegania rzeczywistości oraz ciągłego odkrywania jej nowych aspektów. Pozwala to na modyfikowanie indywidualnego obrazu siebie i świata, przystosowywanie go do zmian zachodzących w danej osobie i w otoczeniu.

Świadomość jednostki jest dostępna, w największym zakresie, dla niej samej. Człowiek nie ma bezpośredniego dostępu do świadomych czynności drugiej osoby. Można poznać zjawiska świadomości drugiego człowieka, gdy obserwuje on i opisuje swoje czynności świadome, jest to metoda subiektywna, introspekcyjna, bezpośrednia. Inną metodą jest metoda obiektywna, pośrednia, która opiera się na wnioskowaniu o czynnościach świadomych w oparciu o obserwację ich zewnętrznych przejawów np. zachowania się, procesów fizjologicznych."


http://www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=29

"- Świadomość jest wewnętrznym odzwierciedleniem rzeczywistości.
- Rozwijając się jednostka w coraz większym stopniu może zdawać sobie sprawę ze swoich związków z otaczającym ją światem i ze swojej odrębności.
- Ogólnie mówiąc świadomość stanowi wewnętrzne, subiektywne odzwierciedlenie rzeczywistości, jej reprezentację na najwyższym poziomie rozwoju.
- Świadomość jest aktywnością psychiczną, której poziom można przedstawić na continuum, na jednym krańcu znajdować się będzie pełna świadomość własnej sytuacji, swoich stanów, odczuć itp., na drugim stan szoku, śpiączki, ogólnego znieczulenia itd."

Odczuwanie bólu, głodu, pragnienia, chuci, braku powietrza, zagrożenia, zimna nie ma nic wspólnego ze świadomością. Wynika z instynktu życie/przetrwania. Również instynktowne działania związanie z zaspokajaniem pragnień nie mają nic wspólnego ze świadomością. Są one zautomatyzowane. Świadomość polega raczej na odroczeniu zaspokojenia ze względu na inne czynniki.

Fakt, że noworodek nie posiada świadomości nie oznacza, że nie odczuwa bólu i żadną miarą nie oznacza, że nie jest człowiekiem. Nie oznacza to również, że nie posiada "zrębów" świadomości.

"Neurolodzy z Francji przebadali maluchów wieku 5-12-15 miesięcy i monitorując aktywność ich mózgu stwierdzili, że już w wieku:
12 miesięcy jest sygnał zbliżony do reakcji dorosłego, tylko że wolniejszy, ale… najciekawsze jest to, że ten sygnał , co prawda dużo słabszy i wolniejszy, był nawet u 5 miesięcznych kruszyn. Badacze wierzą (ale nie wiedzą), że jest duża szansa, że dzieci rodzą się już ze świadomością, ale… niestety nie mają jeszcze pomysłu jak przeprowadzić eksperyment z mini maluchami. Ale jest już całkiem dużo badań z dorosłymi dziećmi i oto co wiemy na pewno:
2 lata – to jest wiek, w którym dzieci nie tylko są świadome, że ich zachowanie podlega ocenie, ale zmieniają swoje zachowanie tak, żeby uzyskać pozytywne reakcje od innych
3 lata – dziecko ma większą skłonność do oszukiwania w grze, jeżeli badacz go pochwali i powie, że jest bardzo mądry. Dzieje się to najprawdopodobniej dlatego, że dziecko chce spełnić oczekiwania i nie zawieść badacza. Dzieci nie oszukiwały bardziej, jeżeli badacz im mówił – że świetnie sobie radzą lub nie mówił nic.
5 lat – dziecko mniej oszukiwało w grze, jeżeli badacz mu powiedział, że słyszał że ma reputację bardzo uczciwej osoby, to pokazuje że już w tym wieku dzieci rozumieją, co to jest reputacja i chcą zachować dobrą."


https://juliaizmalkowa.com/blog/pl/psyc ... u-dziecka/

A to o samoświadomości:
<Philippe Rochat, profesor psychologii: “To co leży u źródła naszej troski o nasz wizerunek i reputację – to lęk przed odrzuceniem, jeden z największych silników napędowych ludzkiej psychiki”>
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 7741
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1079 times
Been thanked: 1252 times

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: sądzony » 2022-07-21, 11:59

"Poziomy świadomości ego:

Ego rozmyte (niejasne, niedookreślone)
Na tym poziomie widzimy życie i rzeczywistość jako niejasną, podobną do pogrążonej we mgle, nieznaną przestrzeń.
(...)
Egocentryzm
W tym polu świadomości jesteśmy w stanie już zobaczyć wyraźnie SIEBIE, widzimy wąską, jasno oświetloną przestrzeń tylko wokół siebie (można to porównać do snopu światła na scenie, gdy widzimy tylko jednego aktora, zaś cała reszta pogrążona jest w ciemności).
(...)
Ego dojrzałe
Tutaj widzimy „całą scenę” w pełnym świetle, z równie dobrze oświetlonymi wszystkimi elementami. Traktujemy swoje bycie w świecie jako część równoważnej całości. Świat i inni ludzie interesują nas W dążeniu do celów bierzemy pod uwagę inne osoby i świat (przyrodę, inne kultury). Jesteśmy w stanie z poczuciem dostatku odroczyć nasze potrzeby w imię szerszego dobra. Widzimy dalsze konsekwencje naszych działań, a nie tylko doraźny, szybki zysk. Mamy poczucie sprawstwa i odpowiedzialności za wszystko czego się podejmujemy. Życie jest przeżywane w poczuciu dostatku wewnętrznego i zewnętrznego niezależnie od sytuacji i zasobów, z pokorą wobec większego porządku. W kontaktach dominuje dialog.
(...)
Poziom (przestrzeń) poza egocentryczny
To nieskończenie wielka, wielowymiarowa i bezczasowa przestrzeń pozbawiona punktu odniesienia; cicha przestrzeń współbycia w zgodzie z głębokim porządkiem. Zawiera i przenika wszystko, zarazem będąc wszystkim."


https://wszystkojedno.org/2016/01/14/ma ... iadomosci/

Oczywiście tam gdzie pisze pani "pozbawiona punktu odniesienia", "w zgodzie z głębokim porządkiem", "zawiera, przenika i jest wszystkim" należy rozumieć Boga.

Świadomość jest więc procesem polegająca na:
- tworzeniu się ego
- oddzielaniu ego od matki (która stanowi dla dziecka cały wszechświat)
- umacnianiu struktury ego w procesie egocentryzowania
- odegocentryzowania - przesunięcie "ciężaru" świadomości z ego na ducha
- życie kontemplatywne w modlitwie, zgodnie z Wolą Bożą, w Królestwie Niebieskim
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15038
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2999 times

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: Andej » 2022-07-21, 14:07

Jozek pisze: 2022-07-21, 12:14 Zastanawia mnie kiedy ktos przelozy ...
Spróbuję przełożyć całość w sposób graficzny. Przedstawiam egotrójjajo, zwane też egobałwanem.
Wprawdzie przyznaję, ze nie mam pewności czy zrozumiałem dobrze temat dyskusji. Być moze przedstawiony osobnik powinien stać na głowie. Nie wiem też, co mieści się w cylindrze.
Obrazek
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 7741
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1079 times
Been thanked: 1252 times

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: sądzony » 2022-07-22, 09:47

"Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?». Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę».

Jezus rzekł do niej: «Mario!». A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: «Nauczycielu»."
J 20,15-16

Fakt, że coś widzimy, odczuwamy ból nie stanowi o świadomości. O świadomości stanowi stan psychiczny zbudowany na bazie relacji. Tu "uczeń - mistrz", "ja - Bóg". U zarania człowieka "matka - dziecko". Dziecko pierwotnie nie jest rozdzielone z matką. Stanowi z nią jedność zarówno fizycznie jak i "psychicznie". Nie ma podziały świat/dziecko/matka. Z perspektywy dziecka to jednia. Dziecko nie posiada więc świadomości. Tworzy się ona w procesie dostrzegania odrębności od matki, świata, innych. Tworzą się "relacje", "kompleksy", które ustanawiają odrębność.
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 13201
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1758 times
Been thanked: 3563 times
Kontakt:

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: Marek_Piotrowski » 2022-07-22, 10:12

Nie sądzę, by mieszanie świadomości (w rozumieniu psychologicznym) cokolwiek wnosiło do rozważań religijnych.
W tego rodzaju próbach w tle czai się założenie, że "świadomość=my", co nie jest prawdą.

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 7741
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1079 times
Been thanked: 1252 times

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: sądzony » 2022-07-22, 12:47

Marek_Piotrowski pisze: 2022-07-22, 10:12 Nie sądzę, by mieszanie świadomości (w rozumieniu psychologicznym) cokolwiek wnosiło do rozważań religijnych.
W tego rodzaju próbach w tle czai się założenie, że "świadomość=my", co nie jest prawdą.
Świadomość rozwija się w procesie.
Samoświadomość to świadomość "ja".
Pełnia świadomości to nie tyle świadomość, iż "całkowicie" mogę być jedynie w relacji z Bogiem,
ale realne Bycie w Tej Relacji.

Co znaczy, "że świadomość=my" bo nie rozumiem?
W sensie kto?

Świadomość oczywiście (tak jak ego) nie stanowi mnie całego jako człowieka. Jest częścią ciała (moim zdaniem), a co za tym idzie pozostaje w ścisłej relacji z duszą, która pozostaje (moim zdaniem) w mniej ścisłej relacji z duchem.

Moje ja prawdziwe to relacja duszy pomiędzy ciałem, a duchem.
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15038
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2999 times

Re: Pochodzenie ludzkiej świadomości

Post autor: Andej » 2022-07-22, 13:17

Bo to rzeczywiście domaga się sprecyzowania. O jaką świadomosć chodzi, w jakim zakresie i w jakim okresie.
Bo psychologo-filozofowie żyjący dojrzale (odniesienie do tytułu wątku) mają świadomość, ze świadomość moze być:
1. nieprzechodnia,
2. przechodnia,
3. samoświadomość,
4. fenomenalna,
5. świadomość funkcjonalna (dostępu),
i może się to odnosić także do
6. zachodzących stanów mentalnych
oraz
7. ukrytych stanów mentalnych.
Zatem w uczonych wywodach powinno się sprecyzować do czego odnosi się wypowiedź. Tymczasem, jak obserwuję, w jednym poście znajdują się odwołania do kilku z nich, bez wyraźnego rozgraniczenia, ani zaakcentowania. Wydaje mi się, że osoba bez doktoratu w dziedzinie psycho-filozofii nie jest w stanie się połapać, co poeta ma w danej chwili na myśli.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

ODPOWIEDZ