Spotkałem Buddę

Eschatologiczne rozważania na temat tych trzech stanów duszy i przebywania wśród Boga i ludzi przez Niego zbawionych oraz potępionych jak i tych, którzy przechodzą oczyszczenie, by żyć z Bogiem czyści.
Chlebo
Przybysz
Przybysz
Posty: 24
Rejestracja: 16 lip 2022
Been thanked: 4 times

Re: Spotkałem Buddę

Post autor: Chlebo » 2022-07-26, 22:49

Omamy przez ostatnie 3 miesiące miałem wcale albo trochę jak na przykład dzisiaj 2-3 myślałem że ktoś na ulicy coś mówi na mój tematy. Raczej nie miałem omamów poza dzisiaj i może miałem jakieś drobne omamy w ciągu tych 3 miesięcy biorę lek. Bóg tak jakoś dopuścił że dzisiaj usłyszałem Nie wiem jak to się nazywa. Podchodzi chyba pod schizofrenie ta choroba, spytam jak dokładnie zdiagnozował to lekarz. Mam bardzo słabą pamięć. Ide spać

Awatar użytkownika
Jozek
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 7211
Rejestracja: 18 lut 2020
Has thanked: 1174 times
Been thanked: 701 times

Re: Spotkałem Buddę

Post autor: Jozek » 2022-07-26, 23:17

I wlasnie nie przywoluj wiecej swojej pamieci, bo ona nie da ci zyc spokojnie.
Przed snem obejzyj dobry film przyrodniczy i spij spokojnie.
Moje wypowiedzi sa nieautoryzowane przez Kosciol.

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 8130
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1130 times
Been thanked: 1290 times

Re: Spotkałem Buddę

Post autor: sądzony » 2022-07-27, 07:23

Chlebo pisze: 2022-07-26, 22:49 Omamy przez ostatnie 3 miesiące miałem wcale albo trochę jak na przykład dzisiaj 2-3 myślałem że ktoś na ulicy coś mówi na mój tematy. Raczej nie miałem omamów poza dzisiaj i może miałem jakieś drobne omamy w ciągu tych 3 miesięcy biorę lek. Bóg tak jakoś dopuścił że dzisiaj usłyszałem Nie wiem jak to się nazywa. Podchodzi chyba pod schizofrenie ta choroba, spytam jak dokładnie zdiagnozował to lekarz. Mam bardzo słabą pamięć. Ide spać
Kiedyś na recepcie była F-ka. Np. F31 dwubiegunówka.
https://mazurkiewicz.rzeszow.pl/kody-mi ... horob.html

Dziś nie ma recepty, a numerek.
Zapytaj lekarza. Świadomość rodzaju choroby jest dość istotna.
No i co najważniejsze. Fakt, iż nie ma objawów nie oznacza, że jesteś zdrowy. Ten stan, o ile trwa odpowiednio długo, można nazwać remisją.

Pozdrawiam
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Chlebo
Przybysz
Przybysz
Posty: 24
Rejestracja: 16 lip 2022
Been thanked: 4 times

Re: Spotkałem Buddę

Post autor: Chlebo » 2022-07-27, 12:02

W te objawienia które napisałem wierzę w 99% ale zawsze jest ta myśl że może to szopka diabła. Mam na myśli całe opętanie wujka. Wielu pewnie myśli że jest chory psychicznie też i nie widzą w tym diabelskiego działania.

Awatar użytkownika
Praktyk
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1666
Rejestracja: 28 lis 2017
Has thanked: 308 times
Been thanked: 324 times

Re: Spotkałem Buddę

Post autor: Praktyk » 2022-07-27, 16:40

Chlebo pisze: 2022-07-25, 19:47 Tak jak w tytule, spotkałem buddę który powiedział mi że jest w piekle. Samemu byłem 7 lat w naukach joga/new age/hinduizm tam się tarzałem. Myślę że powód dlaczego Bóg mi to objawił jest oczywisty. Bym sam się nawrócił i przestrzegł innych.
Może być w piekle. Żeby nie być, trzeba poddać się Jezusowi. Wielka mądrość i przeniknięcie istoty istnienia nie powoduje, że istota potrafi poddać się Bogu. A może nawet przeszkadzać. Wtedy w tej bezbożnej mądrości można nawet podważyć sens stworzenia Boskiego, bo to stworzenie jest z woli i miłości, nie jest wynikiem rozumowania. A to grozi odłączeniem się od Boskiej ścieżki.

Ale może jednak się chłop opamiętał... a to tylko sen :)
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

konserwa
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1206
Rejestracja: 16 sty 2022
Been thanked: 181 times

Re: Spotkałem Buddę

Post autor: konserwa » 2022-07-27, 23:30

Raczej - kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem.
Kosciol w swej nauce nigdy nie odwazyl sie powiedziec o kimkolwiek, ze ktos moze byc w piekle.
To wielka zuchwalosc oceniac czyjs stan wieczny jako potepienie. Mozemy jedynie przypuszczac, iz komus moze byc nie po drodze do nieba, ale Milosierdzie Boze wobec danej osoby moze przekraczac wszelkie wyroki potepienia ... a poza tym - nie wiemy ( gdyz to wie tylko Bog ) w jaki sposob wygladaly ostatnie chwile zycia tego kogos - a te chwile dla nas krotsze niz mrugniecie okiem moga byc chwilami calkowitego nawrocenia i zbawienia tegoz czlowieka.

Gzresznik Upadający
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1148
Rejestracja: 21 cze 2021
Has thanked: 39 times
Been thanked: 128 times

Re: Spotkałem Buddę

Post autor: Gzresznik Upadający » 2022-07-28, 06:22

Moim skromnym zdaniem oprócz samej choroby mozesz miec jeszcze obsesje pochodzenia demonicznego . Szatan nie odpuszcza i atakuje slabe miejsca . Zajmuje uwagę , rozprasza etc . To pokłosie idolatrii jakiej sie oddawaleś. Te obsesje zwiazane z Budda w piekle potraktowałbym jako ostrzeżenie co dzieje sie z ludzmi którzy porzucaja wiare w Boga na rzecz sciezki proponowanej przez tę " religię " Natomiast sama obecność Buddy w piekle osobiście wydajemi sie watpliwa ze wzgledu że nie miał gdzie poznać Prawdy aby ja swiadomie odrzucić. I mógł ulec zwiedzeniu demonów. Jesli traktujemy jako prawdę Nauczanie Koscioła ( a raczej chyba uwazamy tak wszyscy ) to wiemy że na pewno przez blisko piećset lat przebywał w Otchłani czekając na zbawczą smierć jezusa i jegoż zstapienie do otchłani a co faktycznie powodowąło Gautamą ( czy jego intencje ulżenia innym chęć oswiecenia , pomocy na ile byłu uczciwe czy powodowane wewnetrzna pychą wie tylko sam Bóg ) I jedynie to może kwantyfikowąć czy ostatecznie Budda został zbawiony czy nie .

Dodano po 31 minutach 36 sekundach:
Dropsy bierz ( leki) lekarzy sie słuchaj. To podstawa. Na Twoim miejscu ja chodzilbym na Adorację..Do momentu ustabilizowania przez lekarzy choroby / lub jej nieustabilizowania mimo wszelkich działan nie szedlbym do żadnego egzorcysty na żadne modlitwy uroczyste o uwolnienie. Bo ciężko będzie rozeznać co jest efektem choroby , Twoich oczekiwań czy rzeczywistym wpływem złego ducha.

Dodano po 4 minutach 50 sekundach:
Ta wizja o Buddzie w piekle nawet jeśli była tylko urojeniem to miała zbawienny efekt bo tym bardziej utwardzila Cie w przekonaniu o porzuceniu " sciezek duchowych Wschodu" Wg mnie stało sie to za zgodą Boga. Niezależnie od tego czy to omam diabelski, urojenie czy Twoja nieswiadoma projekcja ugruntowujaca w decyzji porzucenia błędów...

Dodano po 2 minutach 42 sekundach:
Natomiast obecnymi jeśli masz bym.wogole sie nie przejmował jeśli jesteś teraz na etapie pełnej wspólnoty z Bogiem ( laska uświęcająca) Diabeł lubi wykorzystywać wszelkie słabości i zranienia i mieszać

Chlebo
Przybysz
Przybysz
Posty: 24
Rejestracja: 16 lip 2022
Been thanked: 4 times

Re: Spotkałem Buddę

Post autor: Chlebo » 2022-07-28, 17:09

Dzięki

zdrogi
Początkujący
Początkujący
Posty: 60
Rejestracja: 4 lut 2019
Been thanked: 8 times

Re: Spotkałem Buddę

Post autor: zdrogi » 2022-07-31, 15:08

Chlebo jak spotkasz Buddę jeszcze raz to spytaj się za co siedzi w piekle, bo patrząc jak żył to może jakiś czyściec by mu się należał w naszym rozumieniu.

Konwalia

Re: Spotkałem Buddę

Post autor: Konwalia » 2022-07-31, 15:34

@Chlebo
Szczęść Boże!

Dobrze, że bierzesz lekarstwa. To bardzo ważne. Musisz też regularnie odwiedzać swojego psychiatrę i mówić mu o tym, czego doświadczasz.

New Age to nic dobrego. Dobrze, że to zostawiłeś. Nie wracaj do tego, nie zajmuj się tym.

Szatan jest ojcem kłamstwa. Nie należy dowierzać temu, co mówi diabeł (czy rzekomo ktoś inny) przez osobę opętaną czy w jakikolwiek inny sposób. Jemu zależy na tym, abyśmy zajmowali się tym, co mniej istotne. Nie wiemy, kto jest potępiony.

Moim zdaniem byłoby wskazane, abyś nie był świadkiem manifestacji demonicznych, jeśli Twój wujek jest rzeczywiście opętany. Nie jest to dla Ciebie dobre.

Módl się z prostotą i ufnością do Boga. Wszystkiego dobrego i dużo zdrowia.

Do pozostałych: żarty w tym temacie są nie na miejscu.

ODPOWIEDZ