Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Ogólnie o Biblii. Dlaczego powinniśmy Ją czytać, jak powinno się czytać Pismo Święte, itp.
Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2248
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 659 times
Been thanked: 718 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-08-03, 19:08

Czytania na 4.08.2022

PIERWSZE CZYTANIE
Jr 31, 31 - 34
Pan mówi: «Oto nadchodzą dni, kiedy zawrę z domem Izraela i z domem Judy nowe przymierze. Nie takie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich władcą, mówi Pan.
Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Pan: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi ludem.
I nie będą się musieli wzajemnie pouczać, mówiąc jeden do drugiego: Poznajcie Pana! Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie, mówi Pan, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał».


WERSET PRZED EWANGELIĄ
Mt 16, 18
Ty jesteś Piotr – Opoka
i na tej opoce zbuduję mój Kościół,
a bramy piekielne go nie przemogą.


EWANGELIA
Mt 16, 13-23
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»
A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».
Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»
Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».
Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie».
Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.
Odtąd zaczął Jezus Chrystus wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Jozek
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 6837
Rejestracja: 18 lut 2020
Has thanked: 1153 times
Been thanked: 678 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Jozek » 2022-08-03, 19:34

Ciekawe czytanie.
Czy ktos moglby wyjasnic jak slowa "Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi ludem.
I nie będą się musieli wzajemnie pouczać, mówiąc jeden do drugiego: Poznajcie Pana! Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie, mówi Pan".
Jak te slowa maja sie do dzisiejszego tzw. powszechnego kaplanstwa?
Jest jakis odwazny by wystapic przeciw tym Slowom Pana, albo je wyjasnic wzgledem obecnie rozumianego powszechnego kaplanstwa?
Ostatnio zmieniony 2022-08-03, 19:40 przez Jozek, łącznie zmieniany 3 razy.
Moje wypowiedzi sa nieautoryzowane przez Kosciol.

Awatar użytkownika
abi
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2122
Rejestracja: 3 mar 2021
Has thanked: 322 times
Been thanked: 476 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: abi » 2022-08-03, 20:46

ciekawe czy piotr odpowiedzial w imieniu reszty, czy byl najodwazniejszy i tylko w swoim
nie spodziewajcie sie po mnie ani wiedzy, ani mądrości

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15038
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2999 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-08-03, 22:01

Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?
Jacy ludzie? Kogo dotyczy to pytanie?
Jak myślisz, co by Piotr odpowiedział, gdyby znał Ciebie? twoich najbliższych? Jak oceniłby Twoją postawę na podstawie obserwacji Twoich zachowań, postaw?
Powiedz, czy zadajesz sobie pytanie: kto to jest Bóg? Wiem, jak odpowiedziałaby większość z nas? Czy prawidłowo?

Ale kwestii jest kilka;
- Jak na podstawie obserwacji Twojego zachowania obserwator by odpowiedział?
- Jak Ty, sam o sobie, byś odpowiedział?
Ale też:
- Czy zadajesz sobie to pytanie?
- Czy szukasz odpowiedzi, kim jest Bóg?
- Jak często szukasz odpowiedzi? Jak często starasz się ją uzupełnić, lepiej odpowiedzieć? Nie tylko słowem, ale też, albo przede wszystkim, postawą i czynem?
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Nenderen
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 329
Rejestracja: 30 maja 2022
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 114 times
Been thanked: 50 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Nenderen » 2022-08-06, 13:48

Andej pisze: 2022-08-03, 22:01 Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?
Jacy ludzie? Kogo dotyczy to pytanie?
Jak myślisz, co by Piotr odpowiedział, gdyby znał Ciebie? twoich najbliższych? Jak oceniłby Twoją postawę na podstawie obserwacji Twoich zachowań, postaw?
Powiedz, czy zadajesz sobie pytanie: kto to jest Bóg? Wiem, jak odpowiedziałaby większość z nas? Czy prawidłowo?

Ale kwestii jest kilka;
-
- Czy zadajesz sobie to pytanie?
- Czy szukasz odpowiedzi, kim jest Bóg?
- Jak często szukasz odpowiedzi?


To przypomina o tym, że nasze nawracanie się jest ciągłym procesem a nie pojedynczym punktem na linii czasu.
Gdyby ludzie poznali wartość Eucharystii, kierowanie ruchem przy wejściach do kościołów musiałoby stać się obowiązkiem służb publicznych. (Św. Teresa od Jezusa)

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2248
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 659 times
Been thanked: 718 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-08-06, 21:21

Czytania na 07.08.2022

PIERWSZE CZYTANIE
Mdr 18, 6-9
Noc wyzwolenia oznajmiono wcześniej naszym ojcom, by nabrali otuchy, wiedząc dobrze, jakim przysięgom zawierzyli. I lud Twój wyczekiwał ocalenia sprawiedliwych, a zatraty wrogów. Czym bowiem pokarałeś przeciwników, tym wsławiłeś nas, powołanych.
Pobożni potomkowie dobrych składali w ukryciu ofiary i ustanowili zgodnie Boskie prawo, że jednakowo te same dobra i niebezpieczeństwa podejmą święci, i już zaczęli śpiewać hymny przodków.


RUGIE CZYTANIE
Hbr 11, 1-2. 8-19
Bracia:
Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. To dzięki niej przodkowie otrzymali świadectwo.
Dzięki wierze ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. Dzięki wierze przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg.
Dzięki wierze także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie, jak niezliczone ziarnka piasku na wybrzeżu morza.
W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i witali, uznawszy siebie za obcych i gości na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, wykazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywanym ich Bogiem, gdyż przysposobił im miasto.
Dzięki wierze Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: «Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo».
Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen jest wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, na podobieństwo śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.


WERSET PRZED EWANGELIĄ
Mt 24, 42a. 44
Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

EWANGELIA
Łk 12, 32-48
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo.
Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.
Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.
A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15038
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2999 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-08-06, 23:48

Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
Mi się to kojarzy ze śmiercią. Z gotowością na nią.
Z permanentnym stanem łaski uświęcającej.
Wydaje mi się, że każdy wierzący stara się żyć tak, aby być gotowym na spotkanie z Panem. W godzinie śmierci. Ale też, co trudniejsze, w każdej chwili życia.
Może łatwiej jest mi, gdyż już stałem na jej progu. Wiem, że jest przyjemna. Ale czy zawsze tak jest?
Potrzebna wiara. I miłość.
Bo, gdy miłością darzymy Boga i bliźniego, to mamy prawo wierzy ć, że zostaniemy przyjęci.
Codziennie modlę się w intencji zmarłych. Ale też w intencji tych, którzy umrą. Teraz, dziś, jutro lub z jakiś czas nieokreślony. Każdy umrze. To pewne. Ale jak? W jakim stanie?
Boże, proszę Cię, błagam, przyjm (forma dopuszczalna) wszystkich do Swojego Królestwa.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Nenderen
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 329
Rejestracja: 30 maja 2022
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 114 times
Been thanked: 50 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Nenderen » 2022-08-07, 06:24

Andej pisze: 2022-08-06, 23:48 Z permanentnym stanem łaski uświęcającej.
To zdanie dało mi wiele do myślenia. Nasza gotowość ma być tak permanentna, że aż mamy nią promieniować. Kościół najbardziej nie potrzebuje reform, ale stanu łaski uświęcającej jego członków.

Wciąż mam jednak w sobie wiele z syna marnotrawnego a chcę być Samarytaninem. Żeby jednak uzdrawiać, sam muszę być zdrowy.

Jednakże wydaje mi się że nie żyję w stanie grzechu ciężkiego, ale czy jestem otwarty na brak przywiązania do jakiegokolwiek grzechu i tym samym na odpust zupełny? Nie wiem, ale wiem, że warto próbować.
Ostatnio zmieniony 2022-08-07, 06:31 przez Nenderen, łącznie zmieniany 4 razy.
Gdyby ludzie poznali wartość Eucharystii, kierowanie ruchem przy wejściach do kościołów musiałoby stać się obowiązkiem służb publicznych. (Św. Teresa od Jezusa)

Pytający
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 213
Rejestracja: 12 gru 2021
Been thanked: 8 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Pytający » 2022-08-07, 11:28

Andej pisze: 2022-08-06, 23:48 Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
Mi się to kojarzy ze śmiercią. Z gotowością na nią.
Z permanentnym stanem łaski uświęcającej.
Wydaje mi się, że każdy wierzący stara się żyć tak, aby być gotowym na spotkanie z Panem. W godzinie śmierci. Ale też, co trudniejsze, w każdej chwili życia.
Może łatwiej jest mi, gdyż już stałem na jej progu. Wiem, że jest przyjemna. Ale czy zawsze tak jest?
Potrzebna wiara. I miłość.
Bo, gdy miłością darzymy Boga i bliźniego, to mamy prawo wierzy ć, że zostaniemy przyjęci.
Codziennie modlę się w intencji zmarłych. Ale też w intencji tych, którzy umrą. Teraz, dziś, jutro lub z jakiś czas nieokreślony. Każdy umrze. To pewne. Ale jak? W jakim stanie?
Boże, proszę Cię, błagam, przyjm (forma dopuszczalna) wszystkich do Swojego Królestwa.
Wyjaśnij proszę z jakich powodów przyjście "syna człowieczego", utożsamiasz z przyjściem śmierci?
W ks. Przyp.24:11 czytamy np.Ratuj wleczonych na śmierć... My możemy iść na śmierć, ona do nas.Patrz. 1 Kor.15:21 "przez człowieka [przyszła ] śmierć.
W podanej wypowiedzi, nie czytamy: "Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, ś m i e r ć przyjdzie" Tylko...

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15038
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2999 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-08-07, 14:50

Pytający pisze: 2022-08-07, 11:28 ...
Odpowiedź w wątku: Rozumienie rozumienia
Ostatnio zmieniony 2022-08-07, 15:16 przez Andej, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2248
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 659 times
Been thanked: 718 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-08-07, 20:31

Czytania na 8.08.2022

PIERWSZE CZYTANIE
Ez 1, 2-5. 24-28c
Piątego dnia miesiąca czwartego – rok to był piąty od uprowadzenia do niewoli króla Jojakina – Pan skierował słowo do kapłana Ezechiela, syna Buziego, w ziemi Chaldejczyków nad rzeką Kebar; była tam nad nim ręka Pańska.
Patrzyłem, a oto wiatr gwałtowny nadszedł od północy, wielki obłok i ogień płonący oraz blask dokoła niego, a z jego środka promieniowało coś jakby połysk stopu złota ze srebrem, ze środka ognia. Pośrodku było coś podobnego do czterech Istot żyjących. Oto ich wygląd: miały one postać człowieka.
Gdy szły, słyszałem poszum ich skrzydeł jak szum wielkich wód, jak głos Wszechmogącego, odgłos ogłuszający jak zgiełk obozu żołnierskiego; natomiast gdy stały, skrzydła miały opuszczone. Nad sklepieniem, które było nad ich głowami, rozlegał się głos.
Ponad sklepieniem, które znajdowało się nad ich głowami, było coś, co wyglądało jak szafir, a miało kształt tronu, a na nim jakby zarys postaci człowieka. Następnie widziałem coś jakby połysk stopu złota ze srebrem, który wyglądał jak ogień wokół niego. Ku górze od tego, co wyglądało jak biodra, i w dół od tego, co wyglądało jak biodra, widziałem coś, co wyglądem przypominało ogień, a wokół niego roztaczał się blask. Jak pojawienie się tęczy na obłokach w dzień deszczowy, tak przedstawiał się ów blask dokoła.
Taki był widok tego, co było podobne do chwały Pańskiej. Oglądałem ją. Następnie padłem na twarz.


WERSET PRZED EWANGELIĄ
2 Tes 2, 14
Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa.


EWANGELIA
Mt 17, 22-27
Gdy Jezus przebywał w Galilei z uczniami, rzekł do nich: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie». I bardzo się zasmucili.
Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy didrachmy z zapytaniem: «Wasz Nauczyciel nie płaci didrachmy?» Odpowiedział: «Tak».
Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: «Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?»
Gdy Piotr powiedział: «Od obcych», Jezus mu rzekł: «A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą złowioną rybę, a gdy otworzysz jej pyszczek, znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie».
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15038
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2999 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-08-07, 20:44

Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia
To jest stąpanie po linie. Trzeba uważać, aby nie przegiąć w żadną stronę.
Okazuje się, że nie zawsze podążanie zgodne z przekonaniem jest wystarczająco dobre. Czasem należy przygiąć kark dla dobra innych. Dla przykładu.
W omawianym przypadku Jezus czuł się zwolniony z podatku świątynnego. To zrozumiałe. Ale ludzie patrzyli. Obserwowali Go i Jego uczniów.
Jezus nie kwestionował tego podatku. Uważał za słuszny. I choć sam nie był zobowiązany zdecydował się zapłacić. Po to, aby dać dobry przykład.
Tak jest z pozorami, które stwarzamy. Ludzie obserwują, nie zawsze znając przyczyny i stan rzeczy. Dlatego postępując powinniśmy czynić tak, aby nie gorszyć. Aby wskazywać właściwą drogę.
Trzeba dużego wyczucia.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2248
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 659 times
Been thanked: 718 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-08-09, 19:26

Czytania na 10.08.2022

PIERWSZE CZYTANIE
Mdr 3, 1-9
Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności.
Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę.
W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku. Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki.
Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.


WERSET PRZED EWANGELIĄ
J 12, 26
Kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną,
a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.

EWANGELIA
J 12, 24-26
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.
Ten, kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.
A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec».
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15038
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2999 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2022-08-09, 21:03

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.
Dla mnie jest to zapowiedź przyszłego życia w niebie. Trzeba przejść przez śmierć.
Ale to nie wszystko, bo przypomina się przypowieść o siewcy. Aby ziarno przyniosło plon, musi nie tylko obumrzeć, ale też paść na żyzna glebę. A taka jest w niebie. Zatem wybór. Nasz wybór dokonany teraz. Za życia.
Codziennie dokonujemy jakichś wyborów. A ich suma będzie decydować. Choć najważniejszy, a czasem decydujący, będzie ten ostatni. Definitywny.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2248
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 659 times
Been thanked: 718 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-08-10, 19:13

Czytania na 11.08.2022

PIERWSZE CZYTANIE
Ez 12, 1-12
Pan skierował do mnie te słowa: «Synu człowieczy, mieszkasz wśród ludu opornego, który ma oczy na to, by widzieć, a nie widzi, i ma uszy na to, by słyszeć, a nie słyszy, ponieważ jest ludem opornym.
Synu człowieczy, przygotuj sobie rzeczy na drogę zesłania, za dnia i na ich oczach, i na ich oczach wyjdź z miejsca twego pobytu na inne miejsce. Może to zrozumieją, chociaż to lud zbuntowany. Wynieś swoje tobołki, jak tobołki zesłańca, za dnia, na ich oczach, i wyjdź wieczorem – na ich oczach – tak jak wychodzą zesłańcy. Na ich oczach zrób sobie wyłom w murze i wyjdź przez niego!
Na ich oczach włóż tobołek na swoje barki i wyjdź, gdy zmierzch zapadnie. Zasłoń twarz, abyś nie widział kraju, albowiem ustanawiam cię znakiem dla pokoleń izraelskich».
I uczyniłem tak, jak mi rozkazano: tobołki wyniosłem za dnia, jak tobołki zesłańca, wieczorem uczyniłem sobie rękami wyłom w murze, wyszedłem w mroku i na ich oczach włożyłem tobołki na barki.
Rano skierował Pan do mnie te słowa: «Synu człowieczy, czy dom Izraela, lud zbuntowany, zapytał się: Co ty robisz? Powiedz im: Tak mówi Pan Bóg: Ta przepowiednia odnosi się do władcy, będącego w Jerozolimie, i do całego domu Izraela, który tam się znajduje. Powiedz: Jestem dla was znakiem. Podobnie jak ja uczyniłem, tak się wam stanie: Pójdą na zesłanie, w niewolę. Władca, który znajduje się wśród nich, włoży na ramiona tobołki w mroku i wyjdzie; zrobią wyłom w murze, aby mógł przez niego przejść, zasłoni on twarz, aby swymi oczami nie widział kraju».


WERSET PRZED EWANGELIĄ
Ps 119 (118), 135
Okaż Twemu słudze światłość swego oblicza
i naucz mnie Twoich ustaw.


EWANGELIA
Mt 18, 21 – 19, 1
Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»
Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.
Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać.
Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.
Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.
Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.
Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu.
Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

ODPOWIEDZ