Uczestnicto w ceremonii ślubnej?

Czyli rozmowy na temat planowania rodziny, czystości w małżeństwie, ile powinniśmy mieć dzieci, czy powinniśmy je karać.
Awatar użytkownika
Praktyk
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1615
Rejestracja: 28 lis 2017
Has thanked: 299 times
Been thanked: 315 times

Re: Uczestnicto w ceremonii ślubnej?

Post autor: Praktyk » 2022-08-04, 22:22

Konwalia pisze: 2022-08-04, 21:35 Napiszę wprost (bo może wcześniej wyraziłam się niejasno): moim zdaniem uczestniczenie w ślubie cywilnym nie jest czymś dobrym. Nie oznacza to zrywania kontaktu ze znajomymi. Jeśli im na nas zależy, uszanują naszą decyzję. A jeśli poza ślubem będziemy z nimi utrzymywać kontakt, to może swoim życiem wskażemy im Boga i drogę nawrócenia?
Ciężko powiedzieć tak z daleka…
Nie wiesz na pewno czy poprzedni ślub był cywilny więc nie jest to chyba bardzo głęboka znajomość.
Czy czujesz się zobowiązana i uprawniona do wpływu na życie tych ludzi?
Może niezależnie co zrobisz to nie ty będziesz mieć ten wpływ. I wypada się zachować po prostu kulturalnie i przyjść.
Ale może to jednak ty….
To już musisz sama wyczuć.

Nie ma osób ci bliższych którym najpierw trzeba pomóc w ukierunkowaniu życia? :)
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Viridiana
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1433
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 436 times
Been thanked: 337 times

Re: Uczestnicto w ceremonii ślubnej?

Post autor: Viridiana » 2022-08-05, 08:56

AgaPytania pisze: 2022-08-04, 13:50 Witam,

Zostalam poproszna o uczestnictwo w slubie cywilnym znajomej, ktora jest po rozwodzie (poprzednie slub byl chyba raczej tez tylko cywilny ale nie jestem pewna).Teraz bedzie tylko ceremonia w urzedzie. Nie wiem czy isc na ta ceremonie, czy pojscie znaczy tez zgode na grzech jej (= drugie raz malzenstow), zycie razem przed slubem razem (bo ona juz mieszka ze swoim przyszlym mezem) i przez to czy ewentualne uczestnictwo nie tylko jest zgoda/przyzwolniem/akceptacja jej grzechu ale tez przez to uczestnisto i bycie tam Ja popelniam grzech?
Nie wiem, czy istnieje na to pytanie jakaś jedna prosta odpowiedź. Wydaje mi się, że najlepiej by było skonsultować tę sprawę ze swoim spowiednikiem/kierownikiem duchowym.
Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

konserwa
Gaduła
Gaduła
Posty: 975
Rejestracja: 16 sty 2022
Been thanked: 163 times

Re: Uczestnicto w ceremonii ślubnej?

Post autor: konserwa » 2022-08-05, 22:26

Jezus gdy zostal poproszony przez grzesznika ( grzesznikow ) korzystal z zaproszenia i szedl do nich. I wcale nie znaczylo to, ze wyrazal zgode na grzech. Znaczylo to po prostu, ze milowal kazdeo czlowieka.

Aga1986
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 265
Rejestracja: 25 mar 2020
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 32 times

Re: Uczestnicto w ceremonii ślubnej?

Post autor: Aga1986 » 2022-08-07, 13:59

Po takim "ślubie" będziemy składać życzenia wszystkiego dobrego na nowej drodze życia...tylko ta droga nie jest zgodna z nauczaniem Jezusa. Nie wiem ale ja dziwnie bym się czuła mając inne poglądy i składając komuś życzenia przypieczętowując coś co jest według mnie niewłaściwe. Sam fakt nie pójścia nie oznacza od razu zerwania relacji.To jest pewna postawa. Nie wrogości tylko nie robienia czegoś wbrew sobie. A ludzie naprawdę szanują kogoś kto ma swoje poglądy.
Ostatnio zmieniony 2022-08-07, 14:15 przez Aga1986, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2248
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 659 times
Been thanked: 718 times

Re: Uczestnicto w ceremonii ślubnej?

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2022-08-07, 14:11

Aga1986 pisze: 2022-08-07, 13:59 tym że po takim "ślubie" będziemy składać życzenia wszystkiego dobrego na nowej drodze życia...tylko ta droga nie jest zgodna z nauczaniem Jezusa.
No to konkretnie, to raczej nie jest szczególnym problemem. Chyba nie trzeba składać życzeń. Ani na cywilnym ślubie, ani na sakramentalnym. Bo, ci którzy biorą ślub, mają tak długą kolejkę, do tych życzeń, że pewnie sami mają dość. Jedna osoba mniej, to chyba nawet przysługa, bo ile można wysłuchiwać tego. Chociaż nie znam się za bardzo. Ale raczej nie ma takiego przymusu, aby składać życzenia?
A nawet, jeśli składasz, to przecież wcale nie musisz mówić tego, co wszyscy. Nie musisz mówić nic o "nowej drodze życia". Można wymyśleć coś innego, co będzie zgodne z Twoim wartościami.
Ostatnio zmieniony 2022-08-07, 14:13 przez miłośniczka Faustyny, łącznie zmieniany 1 raz.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15038
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2999 times

Re: Uczestnicto w ceremonii ślubnej?

Post autor: Andej » 2022-08-07, 15:05

Jestem przekonany, że nie tyle można, co trzeba życzyć dobra każdemu i w każdej sytuacji.
Jestem przekonany, że jest to obowiązkiem katolika.
Tak czynię. Nie raz wbrew przyjmującym życzenia.
Dwie sytuacje.
Kiedyś w okresie przedświątecznym składem życzenia (dość standardowe, bo stosunek służbowy, bez nawiązywania do wiary, z powodu wyznanie tegoż człowieka) Świadkowi Jehowy. Obraził się na mnie. Na dłuższy czas. Po jakimś czasie, w jakiejś rozmowie wyjaśnił, że obraziłem go składając życzenie z okazji Bożego Narodzenie. Wyjaśniłem, że dla mnie każda okazja jest dobra, aby dobrze życzyć.
W tym roku zacząłem składać życzenia księdzu, gdy skończył święcenie pokarmów. Odezwał się, żebym teraz nie składał, ale dopiero po mszy Wigilii Paschalnej. Skończyłem (skrócone) życzenia i odrzekłem standardowo, że dla mnie każda okazja jest dobra, aby dobrze życzyć.
Tyle na temat, czy życzyć.

Drugie to, czego życzyć.
Dobra - zawsze. Szczęścia - też. Zdrowie, pomyślności? Ale można też miłości. Miłości Bożej - nawet trzeba.

A na prezencie lub kopercie można powtórzyć to co proponuje Antoine de Saint-Exupéry
Prawdziwa miłość zaczyna się tam, gdzie niczego już w zamian nie oczekuje.
Ale, czy skłoni to do refleksji na temat miłości. Zwłaszcza tej najwspanialszej.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Aga1986
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 265
Rejestracja: 25 mar 2020
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 32 times

Re: Uczestnicto w ceremonii ślubnej?

Post autor: Aga1986 » 2022-08-07, 16:47

Ale ja nie mówię żeby nie życzyć dobrze tym osobom. Wyraziłam tylko swoją opinię, że przy składaniu życzeń z tej okazji bym się dziwnie czuła. Chodziło mi o konkretną okazję a nie o te osoby.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15038
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 2999 times

Re: Uczestnicto w ceremonii ślubnej?

Post autor: Andej » 2022-08-07, 16:50

Aga1986 pisze: 2022-08-07, 16:47 przy składaniu życzeń z tej okazji bym się dziwnie czuła.
Trudno. Ja dobrze się czuję składając życzenia. Z każdej okazji. Spotkania, usłyszenie głosu, rocznicy, imienin ... A także, gdy bez okazji.
Czasem też z wewnętrznej potrzeby życzenia dobra.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Aga1986
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 265
Rejestracja: 25 mar 2020
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 32 times

Re: Uczestnicto w ceremonii ślubnej?

Post autor: Aga1986 » 2022-08-07, 16:55

No to widocznie każdy ma inaczej i inne odczucie. Ja mówię co ja bym zrobila. Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 2022-08-07, 16:56 przez Aga1986, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ