Samobójstwo

Dlaczego żyjemy, po co się urodziliśmy, jaki jest nasz cel w życiu, co na czeka po śmierci; niebo, piekło, nic? Rozmowy na temat życia, śmierci i wieczności.
ODPOWIEDZ
adampiotr
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 595
Rejestracja: 23 lut 2021
Has thanked: 105 times
Been thanked: 38 times

Re: Samobójstwo

Post autor: adampiotr » 2022-09-13, 11:53

No dziwne dla mnie jest to ,ze takie osoby chore,które no mają problem z intelektem nawet nie wiedza i nie myslą o tym zeby to zrobić.
W sensie ,ze taka osoba cierpi po prostu i np nie potrafi tego zrobić lub mu religia nie pozwala czy coś w tym stylu ?
No inaczej nie umiem tego wyjaśnić.

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 8102
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1126 times
Been thanked: 1285 times

Re: Samobójstwo

Post autor: sądzony » 2022-09-13, 12:34

adampiotr pisze: 2022-09-13, 11:53 W sensie ,ze taka osoba cierpi po prostu i np nie potrafi tego zrobić lub mu religia nie pozwala czy coś w tym stylu ?
Wydaje mi się, choć może się mylę, że cierpienie każdego może złamać.
Jeżeli tak się nie dzieje to jedynie dzięki Bogu.

Nie zapominajmy, że próba samobójcza (udana czy nie) często jest (pozornie acz i rzeczywiście) jedynym sposobem na zwrócenie uwagi na cierpienie (lub inny problem). Sama próba samobójcza może również wynikać z innych pogódek: lęk, poczucie matni, a nawet czasem egoizm.
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

adampiotr
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 595
Rejestracja: 23 lut 2021
Has thanked: 105 times
Been thanked: 38 times

Re: Samobójstwo

Post autor: adampiotr » 2022-09-13, 17:27

To jeszcze może inaczej napisze, bo to temat rzeka.No tak dzięki Bogu ,ale nie wydaje Ci się,ze to też ucieczka od cierpienia a nie w cale egozim hmm ?? Sam juz się gubie w tym :). Np jest wojna to ludzie raczej o tym nie myslą, ale są jednak ludzie co chcą uciec od wojny.
Ostatnio zmieniony 2022-09-13, 17:32 przez adampiotr, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 8102
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1126 times
Been thanked: 1285 times

Re: Samobójstwo

Post autor: sądzony » 2022-09-13, 21:18

adampiotr pisze: 2022-09-13, 17:27 ... ale nie wydaje Ci się,ze to też ucieczka od cierpienia a nie w cale egozim hmm ??
Tak. Ucieczka.
Ale przypadki mogą być różne. Wyobrażam sobie, że ktoś może zranić siebie lub popełnić samobójstwo, by sprawić cierpienie komuś innemu, lub zemścić się, zadać krzywdę cios.

Postępujemy tak bardzo często. Zwykle nieświadomie. Np:
"na złość mamie odmrożę sobie uszy".
adampiotr pisze: 2022-09-13, 17:27 Sam juz się gubie w tym :).
To ciekawe, szerokie i skomplikowane zagadnienie. Mało jest ciekawych opracowań w temacie samobójstwa. Zwykle opierają się na badaniach statystycznych nie zgłębiając meritum zjawiska. Śmierć jest jedną z głównych sił napędowych człowieka. Zaraz za życiem (libido i tanatos).

Dlaczego interesuje Cię samobójstwo?
Zainteresowanie tym tematem zwykle (choć nie zawsze) nie wróży nic ciekawego.
adampiotr pisze: 2022-09-13, 17:27 Np jest wojna to ludzie raczej o tym nie myslą, ale są jednak ludzie co chcą uciec od wojny.
Gdy jest wojna "tanatos" jest wszędzie. Wzmaga się "libido".
Gdy masz pozornie wszystko potrzebne do życia, budzą się kryzysy (siła tanatos).
Można to powiązać z dążeniem do równowagi lub procesem rozwoju; przekraczaniem granic samego siebie.

Również w chrześcijaństwie śmierć jest bardzo istotna:

"Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.” Łk 9,24
„Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus.” Ga 2,20
„Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień.” 2 Kor 4,16
„To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu.” Rz 6,6
„Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu.”
Kol 3,4
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

zdrogi
Początkujący
Początkujący
Posty: 57
Rejestracja: 4 lut 2019
Been thanked: 8 times

Re: Samobójstwo

Post autor: zdrogi » 2022-09-18, 18:54

Przytoczę wam historię pewnego człowieka, której relację posiadam od dawna i może kiedyś przedstawię ją w całości bo jest dość obszerna. Ta historia wydarzyła się wiele lat temu, ten człowiek już nie istnieje, ale postaram się ją streścić.

Otóż był pewien człowiek, który miał rodzinę kochającą się rodzinę, żonę dziecko nie był przesadnie bogaty, ale też nie cierpiał niedostatku, żył jak wiele normalnych rodzin niepozbawiony trosk codziennego dnia. Uważał się za osobę wierzącą, choć nie stał w Kościele w pierwszych ławkach i nie w każdą Niedzielę przyjmował Komunię Świętą, jednak starał się żyć tak, aby inny człowiek nie musiał z jego powodu czy poczynań doznawać krzywd . Nie wstydził się przyznać do wiary i często podczas spotkań towarzyskich gdzie przychodzi taki czas, że rozmowy schodzą na politykę i Kościół potrafił wyrazić dlaczego jest wierzący. Był przekonany, że wszystko co dobre w jego życiu pochodzi od Boga dlatego dziękował w modlitwie Bogu za wszystko co ma za kochającą rodzinę, za żonę, córkę, za każdy dzień. Każdego dnia gdy rano wyjeżdżał do pracy czy to była godzina 8 czy 5 rano wstępował do Kościoła aby krótko poprosić o mądrość wyboru i łaskę na dzień, a gdy wracał czasem o 17 a czasem o 1 w nocy bo taką miał pracę dziękował za dobry dzień i szczęśliwy powrót do domu.
Jednak przyszły na tego człowieka ciemne dni i pojawiły się problemy, które zaczęły niszczyć jego życie, ale człowiek ten pełen nadziei ufał, że choć jest w ciemnej dolinie zła/problemów się nie ulęknie, bo Bóg jest razem z nim. Modlił się żarliwie do Boga o mądrość wyboru o pomoc znalezieniu drogi, gdyż głęboko wierzył, że Bóg jest miłosierny i wysłuchuje wszystkie modlitwy, choć czasem się krygował gdy w Kościele widział niepełnosprawne dziecko mówił w duchu: Panie cóż ja pomóż tej rodzinie temu dziecku oni cierpią im w pierwszeństwie należy się pomoc. Mijał czas, a problemy nie ustępowały, a ciemność coraz bardziej otaczała tego człowieka, modlił się do Boga o pomoc , nie o rozwiązanie problemów, ale o wskazanie drogi, aby móc te problemy rozwiązać, odmawiał różaniec aby Maryja oświeciła mu umysł, ale odnosił wrażenie, że każdego dnia wszystko co robi jeszcze bardziej pogrąża go w otchłań. Tak doszedł nad krawędź i gdy stanął odwrócił się i zobaczył, że jest sam w ciemnej otchłani i gorzko zapłakał, gdyż wszystko w co wierzył, nadzieja którą nosił w sercu Bóg, któremu ufał bezgranicznie to fikcja to iluzja, którą żył tyle lat. Nie uniósł tego ciężaru nie tylko tego z dnia codziennego, problemów z którymi nie mógł sobie poradzić, ale przytłoczyła go myśl, że jeśli Bóg istnieje to nie zasłużył na Jego miłosierdzie, na Jego pomoc to w co całe życie wierzył zostało odarte z nadziei.

Ta relacja jest dość długa może kiedyś jak mówiłem przedstawię ja w całości, opisywał jakich ludzi spotkał na swojej drodze, jak pojawiało się zwątpienie jakich desperackich czynów się chwytał, których tu chyba nawet nie można przytaczać.

Rak
Bywalec
Bywalec
Posty: 109
Rejestracja: 10 lip 2022
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 49 times
Been thanked: 32 times

Re: Samobójstwo

Post autor: Rak » 2022-09-22, 17:10

Dla mnie przerażający jest fakt o którym pisaliście na początku postu, zawsze mnie to i smuciło i działało na mnie przygnębiająco. Mianowicie, to, że kiedyś samobójcy byli chowani bez księdza, nawet ci ochrzczeni, po wszystkich sakramentach. I dodatkowo za płotem cmentarza. Kto dał człowiekowi prawo decydowania, czy dana osoba ma być zbawiona, czy nie? tylko Bóg zna serce każdego, serce z każdej chwili, życia i momentu śmierci. Człowiek nie może stawiać się ponad Bogiem. W tych przepisach Boga nie było. Był przepis, było prawo i nic więcej.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15534
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3057 times

Re: Samobójstwo

Post autor: Andej » 2022-09-22, 21:03

Rak pisze: 2022-09-22, 17:10 Mianowicie, to, że kiedyś samobójcy byli chowani bez księdza, nawet ci ochrzczeni, po wszystkich sakramentach. I dodatkowo za płotem cmentarza. Kto dał człowiekowi prawo decydowania, czy dana osoba ma być zbawiona, czy nie? tylko Bóg zna serce każdego, serce z każdej chwili, życia i momentu śmierci. Człowiek nie może stawiać się ponad Bogiem. W tych przepisach Boga nie było. Był przepis, było prawo i nic więcej.
Od kiedy o zbawieniu decyduje obecność księdza na pogrzebie?
Od kiedy o zbawieniu decyduje miejsce pochówku?
Od kiedy o zbawieniu decyduje Bóg jest zobowiązany do przestrzegania ludzkich praw?
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Rak
Bywalec
Bywalec
Posty: 109
Rejestracja: 10 lip 2022
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 49 times
Been thanked: 32 times

Re: Samobójstwo

Post autor: Rak » 2022-09-22, 22:44

Oj Andej, zwyczajnie czepiasz się, taką masz naturę? czy zwyczajnie to lubisz? Dobrze wiesz, że chodzi mi pychę, o to, że człowiek decyduje czy druga osoba zasługuje na pogrzeb katolicki czy nie. Pogrzeb, chociażby był najbardziej uroczysty nie zmieni doli duszy bez zależności od jej ziemskiego życia.
Poza tym Msza Święta pogrzebowa -jakie ona ma znaczenie dla duszy.
Tego ostatniego pytania nie rozumiem- to nie Bóg decyduje o zbawieniu? I gdzie napisałam, że Bóg ma przestrzegać ludzkich praw?

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15534
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3057 times

Re: Samobójstwo

Post autor: Andej » 2022-09-23, 07:45

Nie czepiam się, ale daję do zrozumienia, że ludzkie zwyczaje, m.in. obecność księdza na pogrzebie jest tak potrzebna zmarłemu jak kadzidło. To zwyczaj. Przeczytaj swój post, a w szczególności zdanie "Kto dał człowiekowi prawo decydowania, czy dana osoba ma być zbawiona, czy nie?" w którym jednoznacznie wyrażasz przekonanie o tym, co decyduje o zbawieniu.
Tylko i wyłącznie Bóg ma możliwość zbawienia. Żaden człowiek, żaden obrzęd.
Uważam, że msza święta ofiarowana w intencji zmarłego, połączona z pełnym uczestnictwem obecnych w eucharystii, ma znaczenie. Jest najsilniejszym błaganiem o zbawienie.
Pytasz (lub stwierdzasz - brak pytajnika),że "Poza tym Msza Święta pogrzebowa -jakie ona ma znaczenie dla duszy." Według mnie zupełnie nie ma znaczenia, czy jest to msza święta odprawiania przy ciele zmarłego, jego prochach, czy całkowicie niezależnie (w czasie i przestrzeni) od szczątków zmarłego. Liczy się tylko Ofiara i intencja. A nie czas, miejsce, okoliczności zewnętrzne.
A propos "Człowiek nie może stawiać się ponad Bogiem." Czy nie w decydowaniu o zbawieniu? - gdzie widzisz stawianie się człowieka ponad Bogiem?
Albo "W tych przepisach Boga nie było. Był przepis, było prawo i nic więcej." - czy możesz podać te przepisy Boga, w których mowa o obrzędach pogrzebowych i o ich wpływie na zbawienie?

Jest mi przykro, że się denerwujesz. Ale nie potrafię się odnosić do tego o czym myślisz, czy co mas zna myśli. Mogę tylko do tego, co jest napisane. Jeśli myślisz o jednym, a piszesz o drugim, to niestety tak wychodzi.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

ODPOWIEDZ