Po śmierci

Dlaczego żyjemy, po co się urodziliśmy, jaki jest nasz cel w życiu, co na czeka po śmierci; niebo, piekło, nic? Rozmowy na temat życia, śmierci i wieczności.
Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 16335
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3201 times

Re: Po śmierci

Post autor: Andej » 2022-11-21, 12:50

Abstract pisze: 2022-11-21, 12:03 Andeju co ci tu przeszkadza oprócz zła?
Brak bezpośredniej i dwukierunkowej relacji z Bogiem. Właśnie takiej na wzór ziemniaczanej, choć całkowicie oderwanej od wszelkich ograniczeń. Świadomości jedności z wszystkimi "mieszkańcami" nieba. I świadomości, że oni wszyscy są świadomi mnie. Bez grawitacji ku ograniczeniom ziemskiej wyobraźni. Jeśli do szczęcie potrzebujesz fruwania, to zapewne będziesz je mieć. A do tego specjalnie dla Ciebie powstanie przestrzeń do fruwania.
A ja, po prostu będę. Mam nadzieję, że będę. Bez ograniczeń, bez fruwania, bez samochodów. Bedą tam, gdy będzie pełnia miłości. Miłości zaspokajającej wszelkie potrzeby. I gdybym mógł tam fruwać, to nie odfrunę od miłości.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Albertus
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2860
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 216 times
Been thanked: 487 times

Re: Po śmierci

Post autor: Albertus » 2022-11-21, 12:54

Oczywiście wyobrażanie sobie wieczności na sposób czysto cielesny i znany nam z naszej rzeczywistości to błąd ale wydaje mi się że równie błędny jest sposób wyobrażania sobie wieczności jako jakieś bezczasowe zawieszenie w abstrakcyjnym "oceanie miłości" jak to sobie niektórzy myślą.

Ciało Jezusa po zmartwychwstaniu nie było w żaden sposób ograniczone prawami fizyki i niczego nie potrzebowało do życia ale z drugiej strony nie przeszkadzało Mu to w tym aby pójść z kolegami na ryby a potem zjeść z nimi śniadanie.

Awatar użytkownika
Abstract
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1115
Rejestracja: 27 cze 2021
Has thanked: 78 times
Been thanked: 170 times

Re: Po śmierci

Post autor: Abstract » 2022-11-21, 12:56

Andej pisze: 2022-11-21, 12:50
Abstract pisze: 2022-11-21, 12:03 Andeju co ci tu przeszkadza oprócz zła?
Brak bezpośredniej i dwukierunkowej relacji z Bogiem. Właśnie takiej na wzór ziemniaczanej, choć całkowicie oderwanej od wszelkich ograniczeń. Świadomości jedności z wszystkimi "mieszkańcami" nieba. I świadomości, że oni wszyscy są świadomi mnie. Bez grawitacji ku ograniczeniom ziemskiej wyobraźni. Jeśli do szczęcie potrzebujesz fruwania, to zapewne będziesz je mieć. A do tego specjalnie dla Ciebie powstanie przestrzeń do fruwania.
A ja, po prostu będę. Mam nadzieję, że będę. Bez ograniczeń, bez fruwania, bez samochodów. Bedą tam, gdy będzie pełnia miłości. Miłości zaspokajającej wszelkie potrzeby. I gdybym mógł tam fruwać, to nie odfrunę od miłości.
A czy wszystko co opisałeś to nie czasem owoce zła?
Zło - brak dobra. Tam gdzie dobro tam i Bóg. Brak zła = obecność Boga, brak kajdanów zła, pomyłek, słabości.

Dodano po 2 minutach 11 sekundach:
Albertus pisze: 2022-11-21, 12:54 Oczywiście wyobrażanie sobie wieczności na sposób czysto cielesny i znany nam z naszej rzeczywistości to błąd ale wydaje mi się że równie błędny jest sposób wyobrażania sobie wieczności jako jakieś bezczasowe zawieszenie w abstrakcyjnym "oceanie miłości" jak to sobie niektórzy myślą.
To widocznie wola Boga, nie wiemy co jest błędem a co nie jest, ponieważ albo wiemy albo nie wiemy. Bóg sprawił że nie wiemy. Bóg stworzył materię i cielesność, raj który utraciliśmy. To wszystko Jego dzieło!

Albertus
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2860
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 216 times
Been thanked: 487 times

Re: Po śmierci

Post autor: Albertus » 2022-11-21, 13:13

Abstract pisze: 2022-11-21, 12:58
Albertus pisze: 2022-11-21, 12:54 Oczywiście wyobrażanie sobie wieczności na sposób czysto cielesny i znany nam z naszej rzeczywistości to błąd ale wydaje mi się że równie błędny jest sposób wyobrażania sobie wieczności jako jakieś bezczasowe zawieszenie w abstrakcyjnym "oceanie miłości" jak to sobie niektórzy myślą.
To widocznie wola Boga, nie wiemy co jest błędem a co nie jest, ponieważ albo wiemy albo nie wiemy. Bóg sprawił że nie wiemy. Bóg stworzył materię i cielesność, raj który utraciliśmy. To wszystko Jego dzieło!
Jednak pewne rzeczy z Pisma wiemy. Chociażby to że to co zniszczalne przemieni się w niezniszczalne

1Kor15:35 Lecz powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli? W jakim ukazują się ciele? 36 O, niemądry! Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze. 37 To, co zasiewasz, nie jest od razu ciałem, którym ma się stać potem, lecz zwykłym ziarnem, na przykład pszenicznym lub jakimś innym. 38 Bóg zaś takie daje mu ciało, jakie zechciał; każdemu z nasion właściwe. 39 Nie wszystkie ciała są takie same: inne są ciała ludzi, inne zwierząt, inne wreszcie ptaków i ryb 40 Są ciała niebieskie i ziemskie, lecz inne jest piękno ciał niebieskich, inne - ziemskich. 41 Inny jest blask słońca, a inny - księżyca i gwiazd. Jedna gwiazda różni się jasnością od drugiej. 42 Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne - powstaje zaś niezniszczalne; 43 sieje się niechwalebne - powstaje chwalebne; sieje się słabe - powstaje mocne; 44 zasiewa się ciało zmysłowe15 - powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało ziemskie powstanie też ciało niebieskie. 45 Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym16. 46 Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. 47 Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, drugi Człowiek - z nieba. 48 Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. 49 A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy obraz [człowieka] niebieskiego.
50 Zapewniam was, bracia, że ciało i krew17 nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. 51 Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni18. 52 W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni19. 53 Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność.



Ciało zmartwychwstałe nie będzie takim ciałem jak ciało Adama którego Bóg stworzył z prochu ziemi i stan zmartwychwstałych nie bedzie tylko powrotem do stanu rajskiego - będzie czymś nieporównanie większym.
Ostatnio zmieniony 2022-11-21, 13:14 przez Albertus, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Abstract
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1115
Rejestracja: 27 cze 2021
Has thanked: 78 times
Been thanked: 170 times

Re: Po śmierci

Post autor: Abstract » 2022-11-21, 13:33

Albertus pisze: 2022-11-21, 13:13 Ciało zmartwychwstałe nie będzie takim ciałem jak ciało Adama którego Bóg stworzył z prochu ziemi i stan zmartwychwstałych nie bedzie tylko powrotem do stanu rajskiego - będzie czymś nieporównanie większym.
Albertus jak najbardziej to rozumiem. Ale nie mamy również podstaw żeby eliminować coś w miejscu o którym nie mamy pojęcia. To dzieło coś znaczy. A wszechświat jest piękny, niestety bardzo niebezpieczny i śmiertelny. To Bóg dał mi dar cieszenie się tym pięknem, czerpania z relacji międzyludzkich, dar miłości. Nie mam parcia na więcej, doskwiera mi tylko zło które rzutuje na niemal wszystko, odbiera ten dziecięcy zachwyt nad światem i poczucie bezpieczeństwa, brak strachu przed chorobami i śmiercią. Niezmącony spokój.
Zapominamy że to wszystko co nas atakuje, odbiera chęć do życia, burzy spokój ducha to owoce zła, nieświadomie utożsamiając to z Jego dziełem i zapominając że pierwotnie BYŁO DOBRE. Jestem larwą której nie przeszkadza jej obecny stan. jedynie przeciwności losu, o motylu nawet nie marzę. Chociaż to latanie i grawitacja... ;)
Ostatnio zmieniony 2022-11-21, 13:50 przez Abstract, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 14074
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1881 times
Been thanked: 3704 times
Kontakt:

Re: Po śmierci

Post autor: Marek_Piotrowski » 2022-11-21, 13:44

Albertus pisze: 2022-11-21, 12:54 Oczywiście wyobrażanie sobie wieczności na sposób czysto cielesny i znany nam z naszej rzeczywistości to błąd ale wydaje mi się że równie błędny jest sposób wyobrażania sobie wieczności jako jakieś bezczasowe zawieszenie w abstrakcyjnym "oceanie miłości" jak to sobie niektórzy myślą.
Myślę, że oba te wyobrażenia są mylne. Również to o chodzeniu na ryby.
Część teologów uważa, że będzie tam przestrzeń na twórczość - bo człowiek jest z natury twórczy.

Awatar użytkownika
Abstract
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1115
Rejestracja: 27 cze 2021
Has thanked: 78 times
Been thanked: 170 times

Re: Po śmierci

Post autor: Abstract » 2022-11-21, 13:52

Marek_Piotrowski pisze: 2022-11-21, 13:44 Część teologów uważa, że będzie tam przestrzeń na twórczość - bo człowiek jest z natury twórczy.
Dla mnie strzał w dziesiątkę. Tworzymy od początku ludzkości.

Awatar użytkownika
sądzony
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 8815
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1255 times
Been thanked: 1430 times

Re: Po śmierci

Post autor: sądzony » 2022-11-21, 14:53

Marek_Piotrowski pisze: 2022-11-21, 13:44 Część teologów uważa, że będzie tam przestrzeń na twórczość - bo człowiek jest z natury twórczy.
Jakby tu jej nie było.
:)
„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Albertus
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2860
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 216 times
Been thanked: 487 times

Re: Po śmierci

Post autor: Albertus » 2022-11-21, 14:57

Marek_Piotrowski pisze: 2022-11-21, 13:44
Albertus pisze: 2022-11-21, 12:54 Oczywiście wyobrażanie sobie wieczności na sposób czysto cielesny i znany nam z naszej rzeczywistości to błąd ale wydaje mi się że równie błędny jest sposób wyobrażania sobie wieczności jako jakieś bezczasowe zawieszenie w abstrakcyjnym "oceanie miłości" jak to sobie niektórzy myślą.
Myślę, że oba te wyobrażenia są mylne. Również to o chodzeniu na ryby.
Część teologów uważa, że będzie tam przestrzeń na twórczość - bo człowiek jest z natury twórczy.
Nie chodziło mi o to że zbawieni chodzą sobie na ryby i jedzą je na śniadanie ale o to że nie jest to dla nich niemożliwe i że stan ciała po zmartwychwstaniu takich rzeczy nie uniemożliwia.Chrystus nie bez przyczyny ukazywał się w takich sytuacjach.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 14074
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1881 times
Been thanked: 3704 times
Kontakt:

Re: Po śmierci

Post autor: Marek_Piotrowski » 2022-11-21, 15:17

Ukazywał się, bo reszta żyła na tej ziemi. Wątpię, by były w Niebie ryby (zwłaszcza, że ich łowienie nie byłoby dla ryb specjalnie niebiańskie :)

Awatar użytkownika
Nenderen
Gaduła
Gaduła
Posty: 836
Rejestracja: 30 maja 2022
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 346 times
Been thanked: 121 times

Re: Po śmierci

Post autor: Nenderen » 2022-11-21, 16:59

Mogą być imitacje ryb, tak jak np. w symulacjach wirtualnych zakładanych w ramach kasku na głowę
Gdyby ludzie poznali wartość Eucharystii, kierowanie ruchem przy wejściach do kościołów musiałoby stać się obowiązkiem służb publicznych. (Św. Teresa od Jezusa)

Albertus
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2860
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 216 times
Been thanked: 487 times

Re: Po śmierci

Post autor: Albertus » 2022-11-21, 17:54

Nenderen pisze: 2022-11-21, 16:59 Mogą być imitacje ryb, tak jak np. w symulacjach wirtualnych zakładanych w ramach kasku na głowę
Jednak Jezus po swoim zmartwychwstaniu jadł prawdziwe ryby a nie ich imitacje.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 16335
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3201 times

Re: Po śmierci

Post autor: Andej » 2022-11-21, 18:06

Albertus pisze: 2022-11-21, 12:54 Oczywiście wyobrażanie sobie wieczności na sposób czysto cielesny i znany nam z naszej rzeczywistości to błąd ale wydaje mi się że równie błędny jest sposób wyobrażania sobie wieczności jako jakieś bezczasowe zawieszenie w abstrakcyjnym "oceanie miłości" jak to sobie niektórzy myślą.

Ciało Jezusa po zmartwychwstaniu nie było w żaden sposób ograniczone prawami fizyki i niczego nie potrzebowało do życia ale z drugiej strony nie przeszkadzało Mu to w tym aby pójść z kolegami na ryby a potem zjeść z nimi śniadanie.
Ciekawy pomysł, to "bezczasowe zawieszenie w abstrakcyjnym "oceanie miłości"".
Bo co to znaczy bezczasowe? Jedynie tyle, że oderwane od czasu który znamy. Ale wcale, jak sądzę, nie oznacza tego, że czas stoi w miejscu. Podejrzewam, że w niebie nie jest potrzebna żadna miara toczących się tam procesów. Czas jest zbędny. A jeśli coś musi być mierzone, to realnym wzrostem miłości. (Nie wiem na ile uprawniona analogia do wzrostu entropii.) Realny ocean miłości. Podejrzewałbym, ze to obraz jakiegoś kolejnego etapu doskonalenia zbawionych. Osiągnięcia czegoś, czego sobie nie potrafię wyobrazić w najmniejszym szczególe.

Wydaje mi się, zbyt łatwo ulegamy sugestii zawartej w modlitwie: Wieczny odpoczynek racz im dać Panie. Jeśli odpoczynek, to od bólu, nieszczęść, zgryzot. Od tego, co sprawia kłopot. Ale nie ma to żadnego związku z leniwym leżeniem na kanapie z obłoczków. Raczej skłaniam się ku nowej aktywności. W budowaniu miłości, zbliżaniu się do Stwórcy. Tego nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić. Natomiast wyobrażam sobie, że Bóg w jakimś celu zaprasza nas do nieba. Nie dla samego bycia, ale do wypełniania jakiejś roli. W jakimś realnym, ponadczasowym budowaniu nowych poziomów miłości. Acz miłość w niebie inny wyraz mieć będzie, choć sens ten sam.

Jeszcze czekam. Ale zauważyłem, że co 24h, jestem o jeden dzień bliżej poznania tej tajemnicy. Mam nadzieję, że kiedyś wszyscy, już bez nicków, nazwisk, spotkamy się tam, aby dokończyć dyskusję. Bez słów konstatując niebiańską rzeczywistość.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Siostra
Początkujący
Początkujący
Posty: 28
Rejestracja: 3 cze 2022
Has thanked: 25 times
Been thanked: 11 times

Re: Po śmierci

Post autor: Siostra » 2022-11-28, 11:18

Jeśli niebo jest dla świętych, czyli doskonałych w miłowaniu Boga i ludzi (bliźnich, czyli innych świętych i tych grzeszników na ziemi) to o jakim wzroście w miłości mówisz @Andej ?
Dusza która osiąga stopień miłości bezinteresownej naśladując Boga po prostu jest święta i tworzy komunię z Bogiem w tej miłości. To z jednej strony popycha ja do uwielbiania Boga, jak i do współpracy z Bogiem na rzecz zbawienia grzeszników, tych na ziemi.

Bóg jest światłością 1 J 1, 5, dodajmy Osobową Światłością, więc stan przebywania w światłości i miłości to chyba najlepiej oddaje czym jest niebo.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 14074
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1881 times
Been thanked: 3704 times
Kontakt:

Re: Po śmierci

Post autor: Marek_Piotrowski » 2022-11-28, 11:44

Myślę, że bycie ponad czasem nie oznacza bezczasowości (czyli braku). Całkiem zwyczajnie, czas nie jest ograniczeniem.

ODPOWIEDZ