Poród Maryi

Matka Kościoła świętego, Matka Jezusa Chrystusa, nasza Matka. Panna Najświętsza. Rozmowy na temat Maryi.
Albertus
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3416
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 261 times
Been thanked: 558 times

Re: Poród Maryi

Post autor: Albertus » 2023-01-08, 17:15

sądzony pisze: 2023-01-08, 17:06
Albertus pisze: 2023-01-08, 16:45
sądzony pisze: 2023-01-08, 16:28
Albertus pisze: 2023-01-08, 16:11 Maryja pozostała u Elżbiety około 3 miesięcy a więc do porodu i krótko m po nim.
A ja słyszałem, najpewniej w kazaniu abp G. Rysia, że nie była przy porodzie. Ale mogłem się przesłyszeć lub abp. jest w błędzie.
W Biblii wprost o tym nie pisze ale skoro anioł powiedział przy zwiastowaniu że Elżbieta jest w szóstym miesiącu ciąży. Maryja poszła do niej pewnie po kilku dniach od zwiastowania, droga zajęła Jej około tygodnia i pozostała u Elżbiety około 3 miesięcy to wynikałoby że Maryja wróciła do Nazaretu albo tuż po urodzeniu Jana albo tuż przed.

Opuszczanie Elżbiety tuż przed porodem wydaje mi się mniej prawdopodobne. Nie jest to niemożliwe oczywiście ale byłoby jednak dziwne.
„Maryja wstała i poszła z pośpiechem” Łk 1, 39
Bywa interpretowane, iż niezwłocznie, natychmiast.

Ewangelia bywa dziwna, a Twoje słowo "przeciw" słowu abp. Rysia :)
Z całym szacunkiem.

Oczywiście nie jest to dla mnie jakaś istotna rzecz. Tak po prostu słyszałem.
Jeśli abp Ryś tak twierdzi to być może ma jakieś argumenty które za tym przemawiają. Warto byłoby je poznać.

Ja swoje przedstawiłem.

Nie upieram się przy moim zdaniu w tej kwestii, być może się mylę, nie jest to dla mnie specjalnie istotna sprawa ale uważam za bardziej prawdopodobne że było tak jak napisałem.
Bardziej prawdopodobne to nie znaczy że na pewno.

Ate
Bywalec
Bywalec
Posty: 161
Rejestracja: 4 sie 2022
Has thanked: 40 times
Been thanked: 30 times

Re: Poród Maryi

Post autor: Ate » 2023-01-08, 17:38

Abi, moim zdaniem nieuczciwie odpowiedziałaś mi, że w porodzie nie ma nic nieprzyzwoitego - bo nic takiego nie sugerowałam, więc to nie było wcale potrzebne. Natomiast jest to kwestia bardzo intymna i choć rozumiem, że są kobiety, dla których bohaterskie historie porodów wymieniane przy kawie z przyjaciółkami są czymś oczywistym, to uszanuj to, że są też kobiety, dla których jest to kwestia bardziej prywatna - a Maryi stanowiska na ten temat nie znamy, to po pierwsze. Po drugie, niezależnie od tego, czy dla kogoś jest to mniej czy bardziej intymna sprawa, to miałam na myśli to, że nadmierne roztrząsanie tego szczegółu, wnikanie jak to dokładnie miałoby być "zrobione" (ze strony niektórych mężczyzn zwłaszcza), odbieram właśnie tak a nie inaczej, bo szczegóły techniczne zdają się przesłaniać istotę teologiczną, która aż takiej szczegółowości nie wymaga. Zostawmy coś między Maryją i Bogiem, co? Tylko tyle i aż tyle.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 16991
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3338 times

Re: Poród Maryi

Post autor: Andej » 2023-01-08, 17:54

Skoro to tak absorbuje, to podaję linki dwa.

Odkryta przez archeologów grota grobowa była miejscem pielgrzymek pierwszych chrześcijan, którzy chcieli odwiedzić miejsce spoczynku kobiety będącej - zgodnie z literą apokryfów - świadkiem narodzin Jezusa. https://polskieradio24.pl/39/156/artyku ... znej-maryi

Legenda o Zebel i Salome https://www.gosc.pl/doc/2879232.Legenda ... l-i-Salome

Jeśli chodzi o pobyt Maryi u Elżbiety, to najbardziej prawdopodobne jest to, co Albertus napisał. In, że w podróży była dłużej. Sądzę, że ok 2 tygodnie. Zapewne przestrzegała drogi szabatowej. I raczej nie więcej niż 15 km dziennie. W trudniejszym terenie, mniej. Odejście przed samym porodem byłoby, wg mnie, bardzo źle odebrane.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Ojciec.Pablito
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 600
Rejestracja: 22 lis 2022
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Wyznanie: Restoracjonizm
Has thanked: 260 times
Been thanked: 94 times

Re: Poród Maryi

Post autor: Ojciec.Pablito » 2023-01-08, 18:29

Tak tylko informacyjnie.
Dzisiejsza droga piesza z Nazaretu do Jerozolimy.
W sumie ta droga przebiega przez Samarię, więc zapewne szło się jakoś naokoło.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 2023-01-08, 18:44 przez Ojciec.Pablito, łącznie zmieniany 3 razy.
Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz;
Jana 6:37

Awatar użytkownika
abi
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3093
Rejestracja: 3 mar 2021
Has thanked: 461 times
Been thanked: 737 times

Re: Poród Maryi

Post autor: abi » 2023-01-08, 18:33

Ate pisze: 2023-01-08, 17:38 Abi, moim zdaniem nieuczciwie odpowiedziałaś mi, że w porodzie nie ma nic nieprzyzwoitego - bo nic takiego nie sugerowałam, więc to nie było wcale potrzebne.
mam prawo do wlasnego stanowiska.tak odebralam twoja wypowiedz

Dodano po 15 minutach 54 sekundach:
Ojciec.Pablito pisze: 2023-01-08, 18:29 Tak tylko informacyjnie.
Dzisiejsza droga piesza z Nazaretu do Jerozolimy.
a mozesz dac trase nazaret - ain-karim?
nie spodziewajcie sie po mnie ani wiedzy, ani mądrości

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 14709
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1943 times
Been thanked: 3843 times
Kontakt:

Re: Poród Maryi

Post autor: Marek_Piotrowski » 2023-01-08, 18:55

Albertus pisze: 2023-01-08, 16:11 W Biblii wprost o tym nie pisze ale skoro anioł powiedział przy zwiastowaniu że Elżbieta jest w szóstym miesiącu ciąży. Maryja poszła do niej pewnie po kilku dniach od zwiastowania, droga zajęła Jej około tygodnia i pozostała u Elżbiety około 3 miesięcy to wynikałoby że Maryja wróciła do Nazaretu albo tuż po urodzeniu Jana albo tuż przed.

Opuszczanie Elżbiety tuż przed porodem wydaje mi się mniej prawdopodobne. Nie jest to niemożliwe oczywiście ale byłoby jednak dziwne.
Myślę, że to trafna hipoteza. Te 3 miesiące nie są przypadkowe.
Droga to jakiś tydzień - dwa (wygląda na to, że ludzie chodzili więcej (np. cyklicznie na święta do Jerozolimy), więc zapewne byli bardziej wprawieni - dziennie przebywali pewnie dwukrotnie większy dystans niż dziś. WYgląda na to, że Maryja wróciła po jakichś dwu tygodniach od porodu.
Ostatnio zmieniony 2023-01-08, 21:31 przez miłośniczka Faustyny, łącznie zmieniany 1 raz.

Ate
Bywalec
Bywalec
Posty: 161
Rejestracja: 4 sie 2022
Has thanked: 40 times
Been thanked: 30 times

Re: Poród Maryi

Post autor: Ate » 2023-01-08, 20:24

abi pisze: 2023-01-08, 18:49
Ate pisze: 2023-01-08, 17:38 Abi, moim zdaniem nieuczciwie odpowiedziałaś mi, że w porodzie nie ma nic nieprzyzwoitego - bo nic takiego nie sugerowałam, więc to nie było wcale potrzebne.
mam prawo do wlasnego stanowiska.tak odebralam twoja wypowiedz
A ja mam prawo do podkreślenia, że to zwykła nadinterpretacja z twojej strony. Wciskanie w czyjąś wypowiedź coś, czego tam kompletnie nie było :) nie moja wina, że masz jakieś wymysły na temat mojej wypowiedzi... To trochę śmieszne gdy ktoś mi wmawia, że powiedziałam coś czego nie powiedziałam zwłaszcza na forum - gdzie słowa są zapisane czarno na białym (lub biało na czarnym, jak kto woli tryb nocny ;) ). EOT

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12331
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 2897 times
Been thanked: 2359 times
Kontakt:

Re: Poród Maryi

Post autor: Dezerter » 2023-01-09, 08:31

abi pisze: 2023-01-07, 22:28
Ate pisze: 2023-01-07, 22:03 Dla mnie to jest jakieś obrzydliwe gdy ludzie roztrząsają poród lub jeszcze lepiej - kwestię dziewictwa Maryi, od strony "technicznej", bologicznej - już nawet będą ludzie Maryi "pod spódnicę zaglądać"? Czy jest jakaś granica przyzwoitości, skromności jakiejś?
mysle ze gdybym miala szczescie zyc w tamtych czasach, i zapytala maryje czy bardzo ja bolalo urodzic, to by mi zyczliwie i rzeczowo odpowiedziala. O:-)
w porodzie nie ma nic nieprzyzwoitego
Ate no chyba jednak powiedziałaś patrz moje podkreslenie
jak piszesz, że coś jest obrzydliwe, że ktoś pod spódnice zagląda i przekracza granice przyzwoitości
to
nie dziw się, że ktoś to zrozumie jako nieprzyzwoite zachowanie, też tak to odbieram
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Ate
Bywalec
Bywalec
Posty: 161
Rejestracja: 4 sie 2022
Has thanked: 40 times
Been thanked: 30 times

Re: Poród Maryi

Post autor: Ate » 2023-01-09, 14:59

Dezerter pisze: 2023-01-09, 08:31
abi pisze: 2023-01-07, 22:28
Ate pisze: 2023-01-07, 22:03 Dla mnie to jest jakieś obrzydliwe gdy ludzie roztrząsają poród lub jeszcze lepiej - kwestię dziewictwa Maryi, od strony "technicznej", bologicznej - już nawet będą ludzie Maryi "pod spódnicę zaglądać"? Czy jest jakaś granica przyzwoitości, skromności jakiejś?
mysle ze gdybym miala szczescie zyc w tamtych czasach, i zapytala maryje czy bardzo ja bolalo urodzic, to by mi zyczliwie i rzeczowo odpowiedziala. O:-)
w porodzie nie ma nic nieprzyzwoitego
Ate no chyba jednak powiedziałaś patrz moje podkreslenie
jak piszesz, że coś jest obrzydliwe, że ktoś pod spódnice zagląda i przekracza granice przyzwoitości
to
nie dziw się, że ktoś to zrozumie jako nieprzyzwoite zachowanie, też tak to odbieram
Ależ ty dobrze to zinterpretowałeś! Obrzydliwe jest dla mnie ZACHOWANIE WŚCIBSKIE! A nie poród! Tak trudno zrozumieć proste słowa?!
Ostatnio zmieniony 2023-01-09, 14:59 przez Ate, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ