Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie - do 313 roku

Dyskusje historyczne związane z Kościołem
Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12331
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 2897 times
Been thanked: 2359 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Dezerter » 2023-01-04, 21:18

Ojciec.Pablito pisze: 2023-01-04, 13:48
Dezerter pisze: 2023-01-04, 13:13
Ojciec.Pablito pisze: 2023-01-03, 22:52
Dezerter pisze: 2023-01-02, 19:59 znalazłem w necie najstarszy - zgodny z dzisiejszym Kanon NT z 367 roku

XXXIX List paschalny św. Atanazego z Aleksandrii
Każdego roku św. Atanazy, biskup Aleksandrii w latach 328-373, pisał listy paschalne, które odczytywano w kościołach w Egipcie. , zawiera najstarszy znany kanon Nowego Testamentu.

Ponieważ heretycy cytują apokryfy, które to zło było rozpowszechnione już wtedy, kiedy św. Łukasz napisał ewangelię, dlatego też uznałem za słuszne aby wykazać wyraźnie które księgi przyjęliśmy przez tradycję jako kanoniczne, o których wierzymy, iż pochodzą od Boga.
Ciekawe, jakie apokryfy cytowali heretycy, o których pisał Atanazy?
Wiesz może?
Nie tylko heretycy cytowali apokryfy ortodoksi też a z tekstu i kontekstu wynika, że tak nazywa wszystkie niekanoniczne księgi
Do dziś dnia tak są nazywane, więc łatwo sprawdzić o jakie chodzi i co nazywamy apokryfem, mamy wątek Tajemniczy urok apokryfów, który warto chyba kontynuować
viewtopic.php?t=10584
Z kontekstu wydaje się, że to arianie (tak? a może nie arianie? choć Atanazy z nimi głównie polemizował) cytowali apokryfy.
Przyznam, że nie słyszałem o jakiejś herezji wczesnochrześcijańskiej, która opierałaby się na apokryfach.
Piszesz, że łatwo sprawdzić, o jakie chodzi. Umiałbyś więc to zestawić "herezja - apokryf"?
Dotyczy to tematu nauczycieli pierwszych wieków, więc zostawmy to jednak w tym wątku.
Apokryfów w 367 było kilkadziesiąt znanych mi, a wiele przecież nie znam, lub się nie zachowało
najwięcej zachowanych i tych znaczących w sensie popularnych to było gnostyckie i judeochrześcijańskie
W latach 90-tych IV wieku Filastriusz, biskup Brescii, badacz sekt heretyckich, ułożył listę 128 chrześcijańskich odłamów. *-:)
więc jak sam widzisz potrzebne były dwa ważne Sobory i wypowiedzi najważniejszych ludzi Kościoła by wreszcie oddzielić ziarno od plew, czy NT od Apokryfów - Biblia nie spadła z nieba zrodziła się i została rozpoznana i uznana w Kościele.

Dodano po 53 minutach 38 sekundach:
Uświadomiłem sobie, że to nie mogło chodzić o arian, bo oni mieli ten san ortodoksyjny skład NT co katolicy, nic nie wiem, by się szczególnie fascynowali, czy podpierali teologicznie jakimś apokryfem
Ostatnio zmieniony 2023-01-04, 21:22 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 14709
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1943 times
Been thanked: 3843 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Marek_Piotrowski » 2023-01-04, 22:29

Zainspirowałeś mnie. @Dezerter :)
Nie wiedziałem o tej publikacji - dziś otrzymałem paczkomatem piękny nowiutki egzemplarz Acta Synodalia 50-381. Już widzę, że to świetny zakup.
Dzięki za sygnał!

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12331
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 2897 times
Been thanked: 2359 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Dezerter » 2023-01-04, 22:47

Polecam od kilku lat, ale cieszę się, że wreszcie dotarło, dla mnie bardzo budująca lektura i potwierdzająca np jedność Kościoła, bo o wielu swoich postanowieniach informują biskupi z jakiejś prowincji Cesarstwa, albo zaprzyjaźnione Kościoły, albo Patriarchaty
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12331
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 2897 times
Been thanked: 2359 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Dezerter » 2023-01-13, 13:02

Tak dla uzupełnienia
Okres p i e r w s zy, część II (lata 202 - 235)

Środowisko aleksandryjskie
Klemens Aleksandryjski
Orygenes

Środowisko afrykańskie
Tertulian
Cyprian
Arnobiusz z Sikka
Laktancjusz

Pisarze Azji Mniejszej, Syrii i Palestyny
Grzegorz Cudotwórca
Paweł z Samosaty
Lucjan z Antiochii
Metody z Olimpu
Hipolit
Statua Hipolita

Środowisko rzymskie
Minucjusz Feliks
Muratori (Kanon Muratoriego)
Nowacjan

Źródło
Andrzej Mrozek Pierwsze wieki chrześcijaństwa str. 149
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
Ojciec.Pablito
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 600
Rejestracja: 22 lis 2022
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Wyznanie: Restoracjonizm
Has thanked: 260 times
Been thanked: 94 times

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Ojciec.Pablito » 2023-01-13, 14:59

Dezerter pisze: 2023-01-13, 13:02 Tak dla uzupełnienia
Okres p i e r w s zy, część II (lata 202 - 235)

Środowisko aleksandryjskie
Klemens Aleksandryjski
Orygenes

Środowisko afrykańskie
Tertulian
Cyprian
Arnobiusz z Sikka
Laktancjusz

Pisarze Azji Mniejszej, Syrii i Palestyny
Grzegorz Cudotwórca
Paweł z Samosaty
Lucjan z Antiochii
Metody z Olimpu
Hipolit
Statua Hipolita

Środowisko rzymskie
Minucjusz Feliks
Muratori (Kanon Muratoriego)
Nowacjan

Źródło
Andrzej Mrozek Pierwsze wieki chrześcijaństwa str. 149
Czy tylko Paweł z Samosaty był herezjarchą?

Dodano po 13 minutach 15 sekundach:
A Muratori to człowiek z XVII/XVIII wieku. W zasadzie to chyba chodzi tylko o kanon muratoriego ;)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludovico_Antonio_Muratori
Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz;
Jana 6:37

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12331
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 2897 times
Been thanked: 2359 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Dezerter » 2023-01-13, 22:14

Przepraszam, bo to ja poprawiłem i dopisałem Muratoriego zawsze byłem przekonany, że to on stworzył ten kanon
ale dzięki za naukę
Autor
Bezpośrednie oraz pośrednie wzmianki o Rzymie wskazują, że dzieło to mogło powstać właśnie w tym mieście. Przedmiotem sporów jest natomiast jego autorstwo. Niektórzy przypisują je Klemensowi Aleksandryjskiemu, Melitonowi z Sardes lub Polikratowi z Efezu. Jednak większość uczonych opowiada się za Hipolitem, płodnym pisarzem, który tworzył w języku greckim, a w okresie powstania fragmentu Muratoriego mieszkał w Rzymie.
A kłopoty z ortodoksją miał
Orygenes
Tertulian skończył jako montanista, zawsze jednak był ostry i wyrazisty, ale obok Orygenesa jest jednym z najważniejszych teologów pierwszych wieków
Nowacjan był antypapieżem i wielkim rygorystom, może i przesadzał, ale herezji to trudno u niego znaleźć poza nie zgadzaniem się na odpuszczanie grzechów
Kilku nie czytałem, więc nie wiem

Dodano po 28 minutach 4 sekundach:
Jak i co mają głosić nauczyciele pierwszych wieków to mówi Didache, ale to mam nadzieję każdy zna, bo dla mnie to tak wazne dzieło (no prawie) jak Pisma NT
ale bardzo waznym człowiekiem był
Klemens I lub Klemens Rzymski, (ur. w Rzymie, zm. ok. 101[1]) – zwany Apostołem pokoju, przełożony gminy rzymskiej, papież w latach ok. 91–101[2], święty Kościoła katolickiego i prawosławnego. Według tradycji męczennik.

Zaliczony do Ojców Kościoła. Najstarszy znany z imienia pisarz starochrześcijański. Według tradycji był czwartym biskupem Rzymu, po Linusie i Anaklecie. Urząd po nim objął Ewaryst.

Jego ojciec miał na imię Faustyn. Miał żydowskie pochodzenie i był niewolnikiem.
Niewolnik o żydowskim pochodzeniu - biskupem Rzymu i tak jak Paweł napisał List do Koryntian *-:)
- mógł pamiętać Pawła!, a na pewno znał uczniów Pawła - czy nie warto przeczytać jego pełnego wiary i bardzo dojrzałego listu?
- ja polecam - treść listu Klemensa Rzymskiego do Koryntian:
https://sites.google.com/site/poranekpa ... -koryntian

Wprowadzenie do Listu św. Klemensa do Koryntian ( moja kompilacja kilku tekstów)

Około roku 90 w Koryncie wybuchł spór, nie pierwszy zresztą, bo kłótliwość Koryntian znamy już z Listów św. Pawła, pisanych około 40 lat wcześniej. Nie bardzo wiemy, jaki był przebieg owego sporu, który doprowadził wreszcie do schizmy. W każdym razie obalono ustanowionych poprzednio prezbiterów. Sprawa ta znalazła szerokie odbicie w świecie śródziemnomorskim, skoro wieść dotarła aż do Rzymu. Nie należy się temu zbytnio dziwić ani szukać jakiegoś „odwołania się” Koryntian do Rzymu, gdyż kontakty między ważnym portem, jakim był Korynt, a stolicą Imperium były dość ożywione. Autorem najważniejszego świadectwa o jego życiu jest św. Ireneusz, biskup Lyonu do 202 r. Zaświadcza on, że Klemens «widział apostołów», «spotykał ich», «miał jeszcze w uszach ich przepowiadanie, a przed oczyma ich tradycję» (Adv. haer.3, 3, 3) i przewodził nauczaniu Słowa Bożego przez dziesięć lat, od dwunastego roku panowania cesarza Domicjana do trzeciego roku panowania Trajana, czyli od roku 92 do 101. Urząd swój przekazał Ewarystowi. Nie wiadomo czy był to ten sam Klemens, którego wspomina św . Paweł w Liście do Filipian (Flp 4, 3)
Autorytet i prestiż tego biskupa Rzymu był tak wielki, że przypisywano mu autorstwo różnych dzieł, lecz jedynym pewnym jego pismem jest List do Koryntian. Na wieść o zamieszkach w Koryncie zareagował stanowczo biskup Rzymu, Klemens. W imieniu gminy rzymskiej skierował do gminy korynckiej list, który należy do najważniejszych zabytków literatury chrześcijańskiej pierwszych wieków. Otaczano go tak wielkim szacunkiem, że był czytany w Kościołach, jak świadczy o tym około roku 170 biskup Koryntu, Dionizy , a później także Euzebiusz z Cezarei. Euzebiusz z Cezarei, wielki «archiwista» początków chrześcijaństwa, przedstawia go w następujący sposób: «Zostałam przekazany list Klemensa uznany za autentyczny, wielki i wspaniały. Został napisany przez niego w imieniu Kościoła Rzymu do Kościoła w Koryncie. (...) Wiemy, że od bardzo dawna aż po nasze czasy jest on czytany publicznie podczas spotkań wiernych» (Hist. Eccl., 3, 16). Listowi temu przypisywano niemal kanoniczny charakter.
Na początku tekstu — napisanego po grecku — Klemens skarży się, że «nieprzewidziane, a wciąż na nowo spadające (...) nieszczęścia» (1, 1) uniemożliwiły mu wcześniejsze zabranie głosu. Owe «nieszczęścia» należy rozumieć jako prześladowania Domicjana; dlatego też można sądzić, że list powstał w okresie bezpośrednio po śmierci cesarza i ustaniu prześladowań, a więc krótko po 96 r.
Powodem wystąpienia Klemensa — jesteśmy jeszcze w I w. — były poważne problemy, które pojawiły się w Kościele Koryntu: kilku młodych kontestatorów złożyło z urzędu prezbiterów wspólnoty. O tej przykrej sprawie przypomina także św. Ireneusz, pisząc: «Za Klemensa wystąpiły poważne spory między braćmi w Koryncie, przeto Kościół Rzymu wysłał do Koryntian bardzo ważny list, by ich pojednać w pokoju, odbudować w nich wiarę i głosić tradycję, jaką niedawno otrzymał on od apostołów» (Adv. haer.3, 3, 3). Klemens był gruntownie obeznany z kulturą grecką, o czym świadczy np. przepojony nauką stoicką opis harmonii wszechświata. Ale równocześnie był to człowiek tradycji biblijnej, czujący się członkiem tej samej rodziny duchowej, do której należeli Mojżesz i Izaak. Znał wybornie Pismo Święte Starego Testamentu, cytując je bądź za oryginałem hebrajskim, bądź za przekładem Septuaginty. Mamy więc dwie możliwości: albo był to Żyd dokładnie obeznany z kulturą grecką i w niej wychowywany, albo też poganin, należący do owych fobmenoi - bojących się Pana, bardzo silnie związany z synagogą. Na te dwie płaszczyzny, pogańską i żydowską, nakłada się trzecia, która je łączy i konsoliduje. Jest nią chrześcijaństwo. Klemens bowiem, mimo związku z tymi dwoma nurtami, jest po pierwsze i przede wszystkim chrześcijaninem, a Stary Testament rozumie w sensie chrześcijańskim. Zna Ewangelie synoptyczne, ale w wersji odmiennej od tej, której my dziś używamy, to znaczy jako zbiór logiów czyli „słów” Chrystusa. Zna ważniejsze Listy św. Pawła i często je cytuje. Zna również List do Hebrajczyków i to tak dobrze, że Orygenes, a za nim Euzebiusz z Cezarei, uważali go za tłumacza na język grecki Pawłowego Listu do Hebrajczyków, napisanego po hebrajsku. Sprawa się komplikuje, gdy chodzi o Ewangelię św. Jana, którą jak się wydaje, cytuje. Czy jest to jednak znajomość samej Ewangelii czy też tekstów liturgicznych opartych na tradycji Janowej, tego nie wiemy.
List Klemensa nawiązuje do bliskich św. Pawłowi, autorowi dwóch długich listów do Koryntian, tematów, zwłaszcza do wciąż aktualnej dialektyki teologicznej między głoszeniem zbawienia i wzywaniem do wypełniania nakazów moralnych. Na początku mamy radosne głoszenie zbawczej łaski. Pan uprzedza nas i ofiaruje nam przebaczenie, daje nam swoją miłość, łaskę bycia chrześcijanami, Jego braćmi i siostrami. To orędzie napełnia nasze życie radością i daje pewność naszemu działaniu: dobroć Pana uprzedza nas zawsze i jest ona zawsze większa od wszystkich naszych grzechów. Po-trzeba jednak, byśmy postępowali odpowiednio do otrzymanego daru i od-powiadali na orędzie zbawienia, wchodząc wielkodusznie i z odwagą na drogę nawrócenia. Nowość w stosunku do Pawłowego wzorca polega na tym, że do części doktrynalnej i praktycznej, z jakich składały się wszystkie listy Pawłowe, Klemens dodaje «wielką modlitwę», będącą praktycznie konkluzją listu.
List wraz z powodem do jego napisania stwarzają biskupowi Rzymu okazję do pełniejszej wypowiedzi na temat tożsamości Kościoła i jego posłannictwa. Jeśli w Koryncie doszło do nadużyć— zauważa Klemens — przyczyny trzeba się dopatrywać w osłabieniu miłości oraz innych nieodzownych cnót chrześcijańskich. Dlatego wzywa wiernych do pokory i miłości braterskiej — dwóch naprawdę podstawowych cnót w życiu Kościoła:
«Jesteśmy świętą cząstką — napomina — czyńmy więc to wszystko, czego świętość wymaga» (30, 1). Biskup Rzymu przypomina w szczególności, że sam Pan «określił, gdzie i kto ma służbę sprawować, aby wszystko działo się tak, jak przystoi rzeczom świętym, według Jego upodobania i zgodnie z Jego wolą (...). Gdy chodzi o służbę Bożą, specjalne funkcje zostały powierzone arcykapłanowi, odpowiednie miejsce wyznaczono kapłanom, osobne czynności powierzono lewitom, zwyczajny zaś wierny zwyczajne otrzymał przykazania» (40, 1-5). (Warto zauważyć, że w tym liście z końca I w. po raz pierwszy w literaturze chrześcijańskiej pojawia się greckie pojęcie laikós, które znaczy «członek laosu», czyli «ludu Bożego»). W ten sposób, nawiązując do liturgii starożytnego Izraela, Klemens ukazuje swój ideał Kościoła. Jest on zgromadzony przez «wylanego na nas jedynego Ducha łaski», napełniającego różne członki Ciała Chrystusa, w którym, zjednoczeni bez żadnych podziałów, «jedni są członkami drugich» (46, 6-7). Wyraźne rozróżnienie między «zwyczajnym wiernym» i hierarchią w żadnym wypadku nie wskazuje na przeciwstawienie, lecz jedynie na organiczne połączenie części ciała, organizmu, mającego różne funkcje. Kościół nie jest bowiem miejscem, w którym panuje zamieszanie i anarchia, gdzie można robić, co się chce, w każdej chwili: w tym organizmie o określonej strukturze każdy pełni swoją posługę zgodnie z otrzymanym powołaniem. Mówiąc o przywódcach wspólnoty, Klemens jasno wykłada naukę o sukcesji apostolskiej. Regulujące ją normy pochodzą ostatecznie od samego Boga. Ojciec posłał Jezusa Chrystusa, który z kolei posłał apostołów. Oni następnie posłali pierwszych przywódców wspólnot i ustanowili, że ich następcami będą inni godni tego ludzie. To wszystko dzieje się «w odpowiedniej kolejności i zgodnie z wolą Bożą» (42). Tymi słowami, tymi zdaniami Klemens podkreśla, że struktura Kościoła ma charakter sakramentalny, a nie polityczny. Działanie Boga, który w liturgii wychodzi nam naprzeciw, uprzedza nasze decyzje oraz nasze idee. Kościół jest przede wszystkim darem Bożym, a nie naszym dziełem, i dlatego ta struktura sakramentalna jest nie tylko gwarancją wspólnego ładu, ale również uprzedzającego daru Bożego, którego wszyscy potrzebujemy. I wreszcie, «wielka modlitwa» daje całej argumentacji kosmiczny wymiar. Klemens wielbi Boga i dziękuje za Jego wspaniałą Opatrzność, pełną miłości, która stworzyła świat i wciąż go zbawia i uświęca. Szczególne znaczenie ma wezwanie w intencji rządzących. Jest to najstarsza po tekstach Nowego Testamentu modlitwa za władze polityczne. Tak więc po okresie prześladowań chrześcijanie, wiedząc dobrze, że prześladowania rozpoczną się na nowo, nie ustają w modlitwie za tę samą władzę, która ich niesprawiedliwie skazała. Powód jest przede wszystkim chrystologiczny: trzeba modlić się za prześladowców, tak jak Jezus modlił się na krzyżu. Ale modlitwa ta zawiera w sobie również naukę, którą kierowali się przez całe wieki chrześcijanie w relacjach z polityką i państwem. Modląc się za sprawujących władzę, Klemens uznaje prawowitość instytucji władzy politycznej w porządku ustanowionym przez Boga. Jednocześnie wyraża troskę o to, by rządzący byli ulegli Bogu i «sprawowali daną im przez Boga władzę zbożnie, w pokoju i z łagodnością» (61, 2). Cesarz to nie wszystko. Istnieje wyższa władza, której pochodzenie i natura nie są z tego świata, lecz «z wysokości»: jest nią Prawda, która ma prawo domagać się również od państwa, by jej słuchało. Tak więc list Klemensa porusza różne tematy o nieprzemijającej aktualności. Jest on tym bardziej znaczący, że już w I w. ukazuje troskę Kościoła Rzymu, który przewodniczy w miłości wszystkim innym Kościołom. W tym samym Duchu powtarzamy wezwania «wielkiej modlitwy», w której biskup Rzymu przemawia głosem całego świata: «Tak, Panie, niech na Twoim obliczu zajaśnieje nad nami dobro pokoju; osłaniaj nas swą potężną prawicą. (...) Dzięki Ci składamy przez Najwyższego Kapłana i Przewodnika naszych dusz, Jezusa Chrystusa, ze względu na którego niech będzie Tobie cześć i chwała, teraz i z pokolenia na pokolenie, i na wieki wieków. Amen» (60-61)
Ostatnio zmieniony 2023-01-13, 22:28 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Pytający
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 470
Rejestracja: 12 gru 2021
Has thanked: 1 time
Been thanked: 24 times

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Pytający » 2023-01-26, 20:02

Jeżeli istniało w tym samym czasie kilka wyjaśnień prawd wiary, za którymi opowiadali się wierzący. Jedni za jednym, inni drugim itd. I praktycznie wszyscy uczyli prawdy [przynajmniej we własnym mniemaniu]. Pewne jest, ze nie wszyscy prawdy uczyli, jeśli nawet wierzyli, że uczą. Jeden uczył, że uczy poprawnie, i zgodnie z przekazanym poprawnym zrozumieniem. Powoływali się na natchnione słowo [jak i obecnie]. Jeden obok drugiego uczył, ze uczy jak należy i zgodnie z nauka apostołów. Pomiędzy wieloma wygrała jednak jedna opcja, zaaprobowana przez władze świeckie. Jedna z tych, która powoływała się na autorytet apostolski. Podobnie jak czyniły inne, te "przegrane". Jednak jako przegrane zostały uznane za niewiarygodne i odstępcze. W oczach przegranych, za takie uchodziły powszechnie zaaprobowane, jeśli nawet uznali je świeccy cesarze. Jednak sam fakt aprobaty świeckiego cesarza, dyskwalifikował w oczach niektórych ich prawdomówność. Jednak to nie przegrani "rozdawali karty". Nie oni wygrali, i przetrwali tylko jako pamięć. Jako nieprawowierni. Jako przegrani przestali być słuchani. I pozostali nam wygrani, jako ci, którzy odwoływali się do nauki apostołów. Nie więcej od przegranych. Wygrała ta opcja, która wygrała, ze swoim odwołaniem się do prawowierności.I potem odwoływano się do propagatorów swoich wyjaśnień jako prawych. I powstał szereg uczonych podtrzymujących swoje wyjaśnienia, z odwołaniem do tych, którzy tak czynili. Z odrzuceniem wszystkich, którzy uczyli inaczej.
A niewykluczone, ze w innym przypadku, wyglądałoby inaczej.
Ostatnio zmieniony 2023-01-26, 20:05 przez Pytający, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Tek de Cart
Gaduła
Gaduła
Posty: 922
Rejestracja: 4 wrz 2017
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 70 times
Been thanked: 360 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Tek de Cart » 2023-01-26, 20:55

czyli w zasadzie było jak było, ale może było inaczej niż było, bo przecież może było inaczej, a jak było to wiedzą tylko wiedzący jak było co było oczywiste....
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12331
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 2897 times
Been thanked: 2359 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Dezerter » 2023-01-26, 21:17

Pytający pisze
Pomiędzy wieloma wygrała jednak jedna opcja, zaaprobowana przez władze świeckie.
I jest to bzdura na resorach, której nie potrafi udowodnić, bo fakty są inne *-:)
w roku 310 , a więc zanim zalegalizowano religię chrześcijańską, gdy nadal była prześladowana przez władze świeckie to chrześcijaństwo ortodoksyjne z którego wywodzą się prawosławni, katolicy i protestanci tradycyjni stanowiło dominującą większość i miało tysiące biskupów i jeszcze więcej prezbiterów. Takie są fakty :)
To w strukturach tego Kościoła zostały napisane, powielone, rozesłane do innych Kościołów regionalnych, rozeznane i zatwierdzone Pisma Nowego Przymierza. To w tej wspólnocie uczniów uczniów Chrystusa powstała świadomość jedności Jeden Bóg, jeden Kościół, jeden Chrzest, jedność braci i sióstr w Chrystusie zrodziło Jeden Powszechny Apostolski Kościół - kogo dziwi, że do takiego Kościoła odnosimy słowa:
18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą7.
Czy Jezus Głowa i Arcykapłan i król oddał by swój Kościół w ręce odstępców? :-o :-\
«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. 19 Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody4, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. 20 Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata»5.
Ostatnio zmieniony 2023-01-26, 21:34 przez Dezerter, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
Ojciec.Pablito
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 600
Rejestracja: 22 lis 2022
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Wyznanie: Restoracjonizm
Has thanked: 260 times
Been thanked: 94 times

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Ojciec.Pablito » 2023-01-26, 22:45

Myślę, że ten fatalny "źle zapięty pierwszy guzik" to jeszcze pierwszy wiek. Potem już poszło lawinowo. Kolejne guziki już nie w odpowiednich dziurkach.
Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz;
Jana 6:37

Awatar użytkownika
Tek de Cart
Gaduła
Gaduła
Posty: 922
Rejestracja: 4 wrz 2017
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 70 times
Been thanked: 360 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Tek de Cart » 2023-01-26, 22:55

hmm.. a możesz wskazać ten guzik? to jakaś konkretna doktryna?
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 14709
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1943 times
Been thanked: 3843 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Marek_Piotrowski » 2023-01-27, 09:15

Ojciec.Pablito pisze: 2023-01-26, 22:45 Myślę, że ten fatalny "źle zapięty pierwszy guzik" to jeszcze pierwszy wiek. Potem już poszło lawinowo. Kolejne guziki już nie w odpowiednich dziurkach.
Bo, jak wiadomo, Bóg umarł i nie jest w stanie opiekować się swoim Kościołem. I nie obiecał prowadzenia przez Ducha Świętego.

Obrazek
Ostatnio zmieniony 2023-01-27, 09:15 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12331
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 2897 times
Been thanked: 2359 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Dezerter » 2023-01-28, 00:08

Ojciec.Pablito pisze: 2023-01-26, 22:45 Myślę, że ten fatalny "źle zapięty pierwszy guzik" to jeszcze pierwszy wiek. Potem już poszło lawinowo. Kolejne guziki już nie w odpowiednich dziurkach.
Hmmm, pierwszy wiek, czyli według ciebie apostołowie dali d....
Czy ty aby nie obrażasz apostołów i ich uczniów, na których nakładali ręce mówiąc uweźmijcie Ducha Świętego
według mniemań (bezpodstawnych!) Ojca cała nauka Apostołów i moc działania Ducha Świętego, dana w obietnicy Jezusa
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

poszła w zapomnienie, w maliny
Ale co tam, olać słowa Jezusa, olać mądrość apostołów i podważyć ich wybór i prowadzenie Ducha w wybieraniu uczniów i realność wpływu Ducha na Kościół
ech Ojciec - rozczarowujesz mnie tak po ludzku, przykro trochę, bo spodziałem się, że masz jakieś lepsze argumenty
Ostatnio zmieniony 2023-01-28, 00:24 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
Ojciec.Pablito
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 600
Rejestracja: 22 lis 2022
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Wyznanie: Restoracjonizm
Has thanked: 260 times
Been thanked: 94 times

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Ojciec.Pablito » 2023-01-28, 09:11

Mam oczywiście na myśli nie apostołów, tylko innych pretendujących do miana nauczycieli, o których pisał np. Paweł do Koryntian, Juda, Paweł do Rzymian, Jan w pierwszym liście it'd itp.
Zjawisko błędnego nauczania już istniało i było wspomniane przez autorów pism Nowego Testamentu.
Myślę, że dość szybko przerodziło się to w antyjudaistyczną obsesję nauczycieli i oderwanie od biblijnych, starotestamentowych korzeni.
Teren cesarstwa rzymskiego gdzie rozwijało się chrześcijaństwo był tak rozległy i tak olbrzymi, że garstka nauczycieli nie była w stanie mieć kontroli nad wszystkimi, którzy za chrześcijan się podawali.
Wyzwania w Rzymie, Antiochii czy Aleksandrii były różne od siebie. Presja ze strony różnych grup judaistycznych, różnych religii, kultów i po prostu różnego sposobu myślenia była silna i różnorodna. Kartagina, Cyreneja, Syria, Hiszpania, Galia. Nawet przy dzisiejszej komunikacji internetowej i błyskawicznej wymianie myśli potrafimy wyobrazić sobie nieporozumienia i różne nurty w nauczaniu. A co dopiero w czasach I wieku.
Tak, wierzę w działanie Ducha Świętego i zaczyn pierwszych zborów i zapis tego w utworzeniu Nowego Testamentu.
Wierzę też, że działo się to wszystko nie w próżni a w atmosferze walki a może nawet wojny informacyjnej. Stary porządek z jednej strony. Judaistyczny, rzymski i najróżniejszy. Walczący o utrzymanie status quo.
Z drugiej strony nauczanie Jezusa i garstka Dwunastu.
Nauczanie to było manipulowane i rozciągane w każdą możliwą stronę.
Nie trzeba dużej wyobraźni by nakreślić możliwe scenariusze takiej sytuacji.
Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz;
Jana 6:37

Awatar użytkownika
Tek de Cart
Gaduła
Gaduła
Posty: 922
Rejestracja: 4 wrz 2017
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 70 times
Been thanked: 360 times
Kontakt:

Re: Nauczyciele pierwszych wieków po Nowym Testamencie

Post autor: Tek de Cart » 2023-01-28, 18:07

wyobraźni nie trzeba... ale chyba wiary też nie można mieć żeby w to wierzyć ;)
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!

ODPOWIEDZ