Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Ogólnie o Biblii. Dlaczego powinniśmy Ją czytać, jak powinno się czytać Pismo Święte, itp.
Pytający
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 470
Rejestracja: 12 gru 2021
Has thanked: 1 time
Been thanked: 24 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Pytający » 2023-01-23, 18:10

Myślę, że wielu z nas wielokrotnie składało sobie, lub innym obietnice. I myślę, że wielokrotnie do dotrzymaliśmy słowa. W Heb.9:15 czytamyci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy
Inne wyjaśnienieobietnicy mogli dostąpić powołani do wiecznego dziedzictwa I jak mogli, tak dostąpili. patrz. Rzym.8:16-17

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3022
Rejestracja: 26 sie 2018
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Has thanked: 881 times
Been thanked: 945 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2023-01-24, 18:09

Czytania na 25.01.2023

PIERWSZE CZYTANIE
Dz 22,3-16
Paweł powiedział do ludu:
«Ja jestem Żydem, urodzonym w Tarsie w Cylicji. Wychowałem się jednak w tym mieście, u stóp Gamaliela otrzymałem staranne wykształcenie w Prawie ojczystym. Gorliwie służyłem Bogu, jak wy wszyscy dzisiaj służycie. Prześladowałem tę drogę, głosując nawet za karą śmierci, wiążąc i wtrącając do więzienia mężczyzn i kobiety, co może poświadczyć zarówno arcykapłan, jak cała starszyzna. Od nich otrzymałem też listy do braci i udałem się do Damaszku z zamiarem uwięzienia tych, którzy tam byli, i przyprowadzenia do Jerozolimy dla wymierzenia kary.
W drodze, gdy zbliżałem się do Damaszku, nagle około południa otoczyła mnie wielka jasność z nieba. Upadłem na ziemię i posłyszałem głos, który mówił do mnie: „Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?”
Odpowiedziałem: „Kto jesteś, Panie”.
Rzekł do mnie: „Ja jestem Jezus Nazarejczyk, którego ty prześladujesz”.
Towarzysze zaś moi widzieli światło, ale głosu, który do mnie mówił, nie słyszeli.
Powiedziałem więc: „Co mam czynić, Panie?”
A Pan powiedział do mnie: „Wstań, idź do Damaszku, tam ci powiedzą wszystko, co masz czynić”.
Ponieważ zaniewidziałem od blasku owego światła, przyszedłem do Damaszku prowadzony za rękę przez moich towarzyszy.
Niejaki Ananiasz, człowiek przestrzegający wiernie Prawa, o którym wszyscy tamtejsi Żydzi wydawali dobre świadectwo, przyszedł, przystąpił do mnie i powiedział: „Szawle, bracie, przejrzyj!” W tejże chwili spojrzałem na niego.
On zaś powiedział: „Bóg naszych ojców wybrał cię, abyś poznał Jego wolę i ujrzał Sprawiedliwego i Jego własny głos usłyszał. Bo wobec wszystkich ludzi będziesz świadczył o tym, co widziałeś i słyszałeś. Dlaczego teraz zwlekasz? Ochrzcij się i obmyj z twoich grzechów, wzywając Jego imienia!”»


WERSET PRZED EWANGELIĄ
J 15, 16
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

EWANGELIA
Mk 16,15-18
Po swoim zmartwychwstaniu Jezus ukazał się Jedenastu i powiedział do nich:
«Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.
Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».
Ostatnio zmieniony 2023-01-24, 18:12 przez miłośniczka Faustyny, łącznie zmieniany 1 raz.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 16991
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3338 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2023-01-24, 19:03

Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.
Wydaje mi się, że tu jest pewne wyjaśnienie możliwości potępienia. Warunkiem koniecznym (ale nie dostatecznym) potępienia, jest odrzucenie wiary. Innymi słowy, taki ktoś musi się zetknąć ze słowem Bożym. Zetknąć, nie tylko powierzchownie, ale musi ono do niego dotrzeć. Musi zrozumieć, czym jest. I świadomie je odrzucić. Zatem najpierw trzeba takiej osobie przekazać wiarę. Bo dopóki się jej nie przekaże, nie może być mowy o odrzuceniu.
A ludzie często mają umysły zamknięte na Boże słowo. Zamknięte na wszystko, co nie zostało im kiedyś wpojone. Dlatego tak ważne jest przekazywanie wiary.
Dośc często spotykam ludzi, którzy twierdzą, ze przeżyli nawrócenie. Oni płaczą na swoimi dziećmi, wnukami, że nie mają wiary. Bo skąd mieliby ją mieć, jeśli rodzice traktowali wiarę powierzchownie. Chodzenie do kościoła. I raz do roku kąpiel, przepraszam, nie kąpiel, ale spowiedź i komunia święta. Oraz kanon: Chrzest, ślub, pogrzeb. I życie takie, jakby Boga nie było. Na dodatek pilnowanie dziecka, aby chodziło na religię.
Kiedyś spytałem, z ty, będziesz chodzić do kościoła? Tak, jak dzieci zaczną chodzić na religię, to z nimi będę chodzić. Czy dzieci takiej osoby mogą być osobami wierzącymi? Czy moga odrzucić wiarę? Skoro jej nie poznali. Bo poznali tylko fałsz.
Kiedyś była presja otoczenia. Teraz też jest, ale w przeciwną stronę. A dziecko widzi fałsz. Udawanie.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3022
Rejestracja: 26 sie 2018
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Has thanked: 881 times
Been thanked: 945 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2023-01-25, 20:05

Czytania na 26.01.2023

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 10, 19-25
Bracia, mamy pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje. Mając zaś kapłana wielkiego, który jest nad domem Bożym, przystąpmy z sercem prawym, z wiarą pełną, oczyszczeni na duszy od wszelkiego zła świadomego i obmyci na ciele wodą czystą.
Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę. Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków. Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień.


WERSET PRZED EWANGELIĄ
Ps 119 (118), 105
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich i światłem na mojej ścieżce.

EWANGELIA
Mk 4, 21-25
Jezus mówił ludowi:
«Czy po to wnosi się światło, by je umieścić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, żeby je umieścić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»
I mówił im: «Baczcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dodane; a kto nie ma, pozbawią go nawet tego, co ma».
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 16991
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3338 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2023-01-25, 21:54

Czy po to wnosi się światło, by je umieścić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, żeby je umieścić na świeczniku?
Tak, światło ma oświetlać. Ale nie do wszystkich to dociera. Zapewne sami zauważyliście, że niektórzy, także na tym forum, tak mocno świecą światłem, że aż oślepiają. Tak usilnie dzielą się światłem, że inni odwracają głowy od tego światła. A światło ma oświecać. Ale do niczego nie przymuszać. Światło ma ukazywać tak, aby dało się dostrzec sens. Zbyt silne światło zmusza do mrużenia lub zamykania oczu. A wtedy przestaje się widzieć. Jezus nie namawiał do nachalności. Ani do tego, aby przekonywać cały świat, że ma się patent na mądrość i pojęło się całą prawde.

Baczcie na to, czego słuchacie. I co czytacie. Oglądacie. To wszystko ma na Was wpływ. Szczególnie telewizja.
Zauważyliście, że niemal wszystkie programy informacyjne sa krytykowaniem, potępianiem kogoś. Lub informowaniem o nieszczęściach, problemach, oszustwach. A kto z kim przestaje, takim się staje.

Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. To cenna wskazówka. Warto zawsze zastanowić się, odwrócić sytuację, odnieść do siebie. Bowiem wszystko co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych... Innymi słowy, czyń tak, jak chcesz, aby Tobie czyniono. Ale aby to potrafić, trzeba umieć wyjść z siebie, stanąć obok i krytycznie ocenić własna postawę.

Bo kto ma, temu będzie dodane; a kto nie ma, pozbawią go nawet tego, co ma». Ale to już jest bulwersujące. Jak to możliwe, aby temu, kto ma wiele, jeszcze dokładać. A biednemu zabierać.
Czy w ogóle rozumiesz te słowa?
Zauważyłem, że dobrzy ludzie widzą dobro. A źli widzą zło. Dobrzy starają się pomóc, załagodzić. A źli odpłacić pięknym za nadobne. Jeśli ktoś odpowiada w sposób arogancki, albo rzuca złośliwe uwagi, to jakiej zapłaty może się spodziewać? Jeszcze bardziej się frustruje. Zarówno wtedy, gdy ktos odpowiada w podobny sposób, jak też wtedy, gdy ignoruje zaczepki. W ten sposób zabierany jest spokój tej osobie. Nie dość, że ma go za mało i stara się rekompensować swoje problemy atakami, to jeszcze w ten sposób wprowadza w swoje życie więcej zła. I coraz mniej ma tego spokoju.
I przeciwnie, osoba przebaczająca, zyskuje spokój. Ma go coraz więcej, dzięki życzliwości. Nie dlatego, że ktos odpowie=ada dobrem, ale dlatego, że ma poczucie właściwego postepowania. Bo ma świadomość podążania za Chrystusem.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3022
Rejestracja: 26 sie 2018
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Has thanked: 881 times
Been thanked: 945 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2023-01-26, 21:11

Czytania na 27.01.2023

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 10, 32-39
Bracia:
Przypomnijcie sobie dawniejsze dni, kiedy to po oświeceniu wytrzymaliście wielkie zmaganie, to jest udręki, już to wystawieni publicznie na szyderstwa i prześladowania, już to stawszy się towarzyszami tych, którzy to przeżywali. Albowiem współcierpieliście z uwięzionymi, z radością przyjęliście rabunek waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majątek lepszy i trwały. Nie wyzbywajcie się więc waszej ufności, która znajduje wielką odpłatę. Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście po wypełnieniu woli Bożej dostąpili spełnienia obietnicy. «Jeszcze bowiem krótka, bardzo krótka chwila, i przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się. A mój sprawiedliwy dzięki wierze żyć będzie, jeśli się cofnie, nie znajdzie dusza moja w nim upodobania».
My zaś nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych, którzy zbawiają duszę.

WERSET PRZED EWANGELIĄ
Mt 11, 25
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

EWANGELIA
Mk 4, 26-34
Jezus mówił do tłumów:
«Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo».
Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu».
W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3022
Rejestracja: 26 sie 2018
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Has thanked: 881 times
Been thanked: 945 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2023-01-27, 19:36

Czytania na 28.01.2023

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 11, 1-2. 8-19
Bracia:
Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. To dzięki niej przodkowie otrzymali świadectwo.
Dzięki wierze ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. Dzięki wierze przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg.
Dzięki wierze także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie, jak niezliczone ziarnka piasku na wybrzeżu morza.
W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i witali, uznawszy siebie za obcych i gości na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, wykazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywanym ich Bogiem, gdyż przysposobił im miasto.
Dzięki wierze Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: «Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo». Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen jest wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, na podobieństwo śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.


WERSET PRZED EWANGELIĄ
J 3, 16
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.


EWANGELIA
Mk 4, 35-41
Owego dnia, gdy zapadł wieczór, Jezus rzekł do swoich uczniów: «Przeprawmy się na drugą stronę». Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim.
A nagle zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?» On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się!» Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza.
Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!» Oni zlękli się bardzo i mówili między sobą: «Kim On jest właściwie, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?»
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 16991
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3338 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2023-01-27, 21:52

Kim On jest właściwie, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?
Kim On jest? Oni nie wiedzieli, chociaż byli z Nim. Widzieli Jego znaki. Słuchali Jego mowy. Towarzyszyli Mu.
A my? Kto z nas wie, kim On jest? Każdy na pytanie odpowie, że Bogiem. No co to mówi? Że poza tym nic nie wiemy. Bo nie możemy wiedzieć. Tego, kim jest Bóg człowiek nie może or=garnąć, ani zrozumieć. Top tajemnica przekraczająca możliwości ludzkich umysłów.
Dlatego uważam, że nie ma sensu odkrywanie, kim On jest. Ale można zadać inne pytanie: Kim On jest dla Ciebie? I na to pytanie warto znać odpowiedź. I warto udzielać odpowiedzi swoim życiem. Swoimi czynami. I swoją mową.
Bo Jezus nie przyszedł po to, abyśmy poznali kim jest, ale po to abyśmy wiedzieli jak żyć. Jak postępować, aby osiągnąć zbawienie. Jak wypełniać Bożą wolę.
Gdyby celem Jego misji było poznawanie natury Boskiej, poznawanie Ojca w niebie, to by o tym nauczał. A On zostawił to w tajemnicy. Ale pokazywał i wyjaśniał, jak wypełniać wolę Ojca. Pokazał to wypełniając misję do samego końca.
Zatem nie trać czasu na próżno, aby dowiedzieć się kim On jest, ale odczytuj to, czego On od Ciebie oczekuje. I wypełniaj swoje zadanie, dopóki możesz to robić.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3022
Rejestracja: 26 sie 2018
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Has thanked: 881 times
Been thanked: 945 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2023-01-28, 16:36

Czytania na 29.01.2023

PIERWSZE CZYTANIE
So 2, 3; 3, 12-13
Szukajcie Pana, wszyscy pokorni ziemi, którzy wypełniacie Jego nakazy; szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory, może się ukryjecie w dzień gniewu Pańskiego.
Zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana. Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani wypowiadać kłamstw. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by ich przestraszył.


DRUGIE CZYTANIE
1 Kor 1, 26-31
Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Według oceny ludzkiej niewielu tam mędrców, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nieszlachetnie urodzone według świata oraz wzgardzone, i to, co w ogóle nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby jak to jest napisane, «w Panu się chlubił ten, kto się chlubi».

WERSET PRZED EWANGELIĄ
Mt 5, 12a
Cieszcie się i radujcie,
albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

EWANGELIA
Mt 5, 1-12a
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:
«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 16991
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3338 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2023-01-28, 18:24

Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was.
Na temat błogosławieństw można pisać tomy. To niewyczerpane źródło inwencji i wskazówek. Ale wybrałem ostanie. Bo w nim jest wyraźny podtekst.
Co trzeba zrobić, aby prześladowali i urągali? Ano, trzeba dawać świadectwo. I to tak, aby było ono zauważalne. Trzeba żyć Chrystusem. Na każdym kroku i miejscu. Trzeba dawać świadectwo prawdzie i wierze. Wtedy rozpoznają, żeście Jego uczniami. I to Jego Imię będzie wzbudzało nienawiść. Bo wtedy jest się znakiem, któremu sprzeciwiać się będą.
Ale tu, u niektórych, budzi się chęć, aby stać się męczennikiem. Nie. To sztuka dla sztuki. Trzeba dawać świadectwo, ale nie podkładać się. Na pewno nie można prowokować. Trzeba robić swoje. Zgodnie z odczytaną wolą Bożą. Nic więcej, niż wypełnianie przykazań Chrystusowych. Wystarczy okazywać miłość Bogu i bliźnim. Szatan z pewnością to zauważy. I popchnie swoje sługi do ataku.
Trzeba unikać ostrych konfrontacji. Bo to może okazać się końcem świadczenia o Bogu. A świadectwo trzeba dawać jak najdłużej i jak największej ilości osób. Warto jest uważać, aby nie rzucać pereł przed wieprze. Bo wtedy wszystko zmarnieje. Na żyznej glebie ziarno wydaje największy plon. A to jest celem świadectwa.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Pytający
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 470
Rejestracja: 12 gru 2021
Has thanked: 1 time
Been thanked: 24 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Pytający » 2023-01-29, 10:44

Gdy czytamy kazanie podane np. W Mat. 5:1-12a wydaje się być one sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. za szczęśliwych maja uchodzić osoby, którym zdaje się, że szczęście uciekło, lub oni od niego, wybierając stan odwrotny od tego, co wydaje się, ze może uszczęśliwić. Szczęśliwi za to czego doświadczają, lub co ich spotka, ma spotkać.
Przez wieki w słowach tych dostrzegano i pojmowano je jako "etykę posłuszeństwa" wykraczającą nawet poza rygor zakonu. Uważano, że nakazy te może realizować jedynie elita.
Sam M.Luter uważał.że wymagania te wychodzą poza nasze możliwości. I podane wer. od 1-16 stanowią ogólne wprowadzenie. I samo kazanie jest pewnego rodzaju nauczaniem gr. didache. I to nauczanie, nie powinno się w nas zatrzymać na poziomie zdumienia, tylko powinno nas przeniknąć i przemienić. Powinno.
Ostatnio zmieniony 2023-01-29, 10:45 przez Pytający, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3022
Rejestracja: 26 sie 2018
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Has thanked: 881 times
Been thanked: 945 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2023-01-29, 19:55

Czytania na 30.01.2023

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 11, 32-40
Bracia:
I cóż jeszcze mam powiedzieć? Nie starczyłoby mi bowiem czasu na opowiadanie o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie, Samuelu i o prorokach, którzy dzięki wierze zdobyli królestwa, dokonali czynów sprawiedliwych, otrzymali obietnice, zamknęli paszcze lwom, przygasili żar ognia, uniknęli ostrzy miecza i wyleczyli się z niemocy, stali się bohaterami w walce i do ucieczki zmusili nieprzyjacielskie szyki.
Dzięki dokonanym przez nich wskrzeszeniom niewiasty otrzymały swoich zmarłych. Jedni ponieśli katusze, nie przyjąwszy uwolnienia, aby otrzymać lepsze zmartwychwstanie.
Inni zaś doznali zelżywości i biczowania, a nadto kajdan i więzienia. Kamienowano ich, przerzynano piłą, kuszono, przebijano mieczem; tułali się w skórach owczych, kozich, w nędzy, w utrapieniu, w ucisku – świat nie był ich wart – i błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi.
A ci wszyscy, choć ze względu na swą wiarę stali się godni pochwały, nie otrzymali przyrzeczonej obietnicy, gdyż Bóg, który nam lepszy los zgotował, nie chciał, aby oni osiągnęli doskonałość bez nas.

WERSET PRZED EWANGELIĄ
Łk 7, 16
Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.


EWANGELIA
Mk 5, 1-20
Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Gdy wysiadł z łodzi, zaraz wyszedł Mu naprzeciw z grobowców człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobowcach i nikt już nawet łańcuchem nie mógł go związać. Często bowiem nakładano mu pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą w grobowcach i po górach krzyczał i tłukł się kamieniami.
Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!» Powiedział mu bowiem: «Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka». I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu». I zaczął prosić Go usilnie, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy.
A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosiły Go więc złe duchy: «Poślij nas w świnie, żebyśmy mogli w nie wejść». I pozwolił im. Tak, wyszedłszy, duchy nieczyste weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli o tym w mieście i po osiedlach.
A ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie „legion”, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic.
Gdy wsiadał do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł przy Nim zostać. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus mu uczynił, a wszyscy się dziwili.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Pytający
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 470
Rejestracja: 12 gru 2021
Has thanked: 1 time
Been thanked: 24 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Pytający » 2023-01-30, 11:16

W Mat.5:18 czytamy, że "człowiek wcześniej opętany prosił go o...On jednak mu nie pozwolił". Wydaje mi się, że w istocie i my nie zawsze powinniśmy się na wszystko godzić [na wszystko pozwalać np. swoim dzieciom]. Istnieją sytuacje, gdy wypada powiedzieć: nie. Nie na wszystko wyrazić zgodę. Wybrać to co ważniejsze, potrzebne. I na to dać przyzwolenie.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 16991
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3338 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2023-01-30, 14:21

Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic.
To tak jak teraz. Tylko, że teraz nie proszą, tylko wyrzucają. Coraz głośniej wykrzykuje lewica, aby wyrzucić Boga z naszego życia. Właściwie niemal wszystkie partie tego żądają. Nawet te, których przywódcy określają siebie jako katolików. Niestety, tylko werbalnie. Zabrać fundusze, skasować nauczanie religii, okroić Kościół. Liczy się tylko żłób i kasa. No i władza, jako środek do wymienionych wartości.
Tak jak wtedy, dobra materialne stawiane ponad duchowe. No i święty spokój. Np. aborcja, aby można było bez żadnych zahamować uprawiać seks. Jak króliki, ale bez mnożenia się. I jednocześnie narzekać, na niski przyrost naturalny. Świat jest obłąkany.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3022
Rejestracja: 26 sie 2018
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Has thanked: 881 times
Been thanked: 945 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2023-01-30, 19:30

Czytania na 31.01.2023

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 12, 1-4
Bracia:
Mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, zrzuciwszy wszelki ciężar, a przede wszystkim grzech, który nas łatwo zwodzi, biegnijmy wytrwale w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala.
On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i zasiadł po prawicy na tronie Boga. Zważcie więc na Tego, który ze strony grzeszników tak wielką wycierpiał wrogość wobec siebie, abyście nie ustawali, załamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi.


WERSET PRZED EWANGELIĄ
Mt 8, 17
Jezus wziął na siebie nasze słabości
i dźwigał nasze choroby.

EWANGELIA
Mk 5, 21-43
Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg jeziora Genezaret, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: «Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła». Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał.
A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości.
A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto dotknął mojego płaszcza?» Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął». On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła.
Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości».
Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: «Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?» Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: «Nie bój się, wierz tylko!» I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego.
Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: «Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi». I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: «Dziewczynko, mówię ci, wstań!» Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia.
Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

ODPOWIEDZ