Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Ważna sprawa dla chrześcijan
ODPOWIEDZ
faraon
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2484
Rejestracja: 9 lut 2023
Has thanked: 287 times
Been thanked: 213 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: faraon » 2023-03-07, 21:08

konserwa pisze: 2023-03-07, 21:01 A jusci ...
Andeju - czy odpowiesz na zapytanie takiego glupca, jakom ja bywszym jest?

Dodano po 1 minucie 24 sekundach:
Faraonie - nie wiem, na jakie mistyki kto wchodzi - to sie dopiero okazuje wowczas, gdy wiemy, ze ten ktos juz wszedl.
A i tak nie mamy gwarancji, ze pojmiemy glebie ...
W tym temacie pisales ze kazdy idzie ta droga, jednak zapomniales ze to Bog daje zlecenia, nie my sami.

Dodano po 1 minucie 26 sekundach:
konserwa pisze: 2023-03-07, 21:08 Eeee ... Andeju. Pewien madry chrzescijanin napisal, ze kochac wszystkich oznacza nikogo.
Pewnie nie wiedzial co to prawdziwa Milosc. ;)
Wiesz, to co ludzie nazywaja miloscia, to raczej takie filozoficzne mniemania.

konserwa
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3086
Rejestracja: 16 sty 2022
Has thanked: 323 times
Been thanked: 474 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: konserwa » 2023-03-07, 21:12

A wczym to i czemu zaprzecza?
Faraonie - atos dal hopsa ( moze to Ty jestes tym autorem piramidy Cheopsa? ).
Ps: atos to inaczej - ale zes dal ... ( nie mylic z Atosem niejaki muszkieterm).

faraon
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2484
Rejestracja: 9 lut 2023
Has thanked: 287 times
Been thanked: 213 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: faraon » 2023-03-07, 21:14

Konserwa, do naszej tel. rozmowy chcialbym dodac jedna mysl zdanie mojego wujka o ktorym ci mowilem. A ta mysl jest wlasnie zwiazana z tym co przeszedl w ruskiej armii.
"Ten wie co to Milsc kto kocha i wierzy, a najbardziej ja ceni ten co wojsko przezyl". To wojsko to ruska armia.

Dodano po 1 minucie 59 sekundach:
konserwa pisze: 2023-03-07, 21:12 A wczym to i czemu zaprzecza?
Faraonie - atos dal hopsa ( moze to Ty jestes tym autorem piramidy Cheopsa? ).
Ps: atos to inaczej - ale zes dal ... ( nie mylic z Atosem niejaki muszkieterm).
Nie, ja dalem hopsa do UK, a z tamtad do Francji i Polski. Musze tak caly czas hopsac, by mnie w jakiejs piramidzie zywcem nie pochowali. ;)
Ostatnio zmieniony 2023-03-07, 21:17 przez faraon, łącznie zmieniany 1 raz.

konserwa
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3086
Rejestracja: 16 sty 2022
Has thanked: 323 times
Been thanked: 474 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: konserwa » 2023-03-07, 21:27

Oj - to moze jednak abdykuj :-h ~o)

faraon
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2484
Rejestracja: 9 lut 2023
Has thanked: 287 times
Been thanked: 213 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: faraon » 2023-03-07, 21:40

konserwa pisze: 2023-03-07, 21:27 Oj - to moze jednak abdykuj :-h ~o)
Chcialem, ale to by sie wiazalo z zamknieciem firmy. ;) #-o
Kto by mnie wtedy utrzymywal i zywil.
Ostatnio zmieniony 2023-03-07, 21:41 przez faraon, łącznie zmieniany 1 raz.

konserwa
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3086
Rejestracja: 16 sty 2022
Has thanked: 323 times
Been thanked: 474 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: konserwa » 2023-03-07, 21:51

egipscy niewolnicy

faraon
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2484
Rejestracja: 9 lut 2023
Has thanked: 287 times
Been thanked: 213 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: faraon » 2023-03-07, 21:57

Nie mam niewolnikow, wszystkich uwolnilem.
Mam tylko klientow ktorzy mnie utrzymuja, a nawet sponsoruja moje wyjazdy do Polski raz na miesiac, przez ostatnie pol roku, bo za £ 300 miesiecznie zasilku chorobowego nie byl bym w stanie zaplacic nawet za prom, nie wspominajac o paliwie i innych wydatkach z tym zwiazanych.
Wiesz koszt takiej podrozy to ok. £300 prom, 4 zbiorniki paliwa po ok. £120 i noclegi i wyzywienie w Polsce i po drodze. W sumie ok. £1000 na jeden wyjazd w miesiacu. Poza tym mam oplaty stale ktorych nie da sie zmniejszyc to ok.£2500 miesiecznie. Czy to nie jest cud?
Ostatnio zmieniony 2023-03-07, 22:50 przez faraon, łącznie zmieniany 5 razy.

greg77
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 466
Rejestracja: 14 paź 2021
Has thanked: 21 times
Been thanked: 78 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: greg77 » 2023-09-06, 11:35

Abstract pisze: 2023-03-05, 10:32 Być może jedynym wspólnym mianownikiem do wszystkich religii i przyczyn ich powstania jest śmierć
Wolniewicz podkreślał, że „religia jest zjawiskiem ziemskim, zatem ziemskie
muszą też być okoliczności, które miałyby ją nam tłumaczyć – jakiekolwiek
by one były” (Wolniewicz 1993b: 160). Odrzucając subiektywizm w filozo-
fii religii, uważał, że korzeniem religii nie jest dusza, jej nastroje, doznania,
przeżycia; nie jest nim także – używając języka Rudolfa Otto – doświadczenie
sacrum czy poczucie inności lub niezwykłości.
Korzeniem religii, jego zdaniem, nie jest samo istnienie Boga, bo nie należy
ono do porządku ziemskiego, a ktoś pytający o źródła religii, również człowiek
wierzący, winien szukać wyjaśnienia naturalnego. Bóg lub jego istnienie jest
więc przedmiotem religii, a nie jej źródłem. Wolniewicz uważał, że korzeniem
religii jest metafizyczny status człowieka i metafizyczna konstytucja świata.
Wolniewicz uważał, że religia jest niezniszczalna, bo istnieje dopóty, dopóki
istnieje człowiek z jej naturalną potrzebą. Religia stanowi cechę natury ludzkiej,
jest świadomością własnej słabości i niedostatków, chęcią przekroczenia ogra-
niczeń materialnych, melancholijnym wybieganiem w kierunku umocowania
w Transcendencji. Chrześcijaństwo jawi się jako najbardziej optymistyczna
z religii. Wolniewicz był przekonany, że chrześcijanin ze spokojem akcep-
tuje swoje życie, podobnie jak św. Paweł, który pisze: „Bojowałem dobrym
bojowaniem, do mety dobiegłem, wiarę zachowałem” (2 Tm 4, 7). Życie
wprawdzie kończy się śmiercią, ale chrześcijanin wierzy, że znajdzie ono prze-
dłużenie w wieczności, jeśli był ochrzczony i wierzył w Boskość Chrystusa.
Wydaje się więc, że optymizm chrześcijaństwa polega na tym, że fakt meta-
fizyczny, jakim jest śmierć, jest detronizowany przez fakt religijny, jakim jest
życie wieczne w Bogu. Fakt religijny nie jest jednak możliwy do weryfikacji,
w przeciwieństwie do faktu śmierci, co do której istnienia nikt nie może mieć
wątpliwości. Kiedy Wolniewicz przywołuje słowa kardynała Józefa Ratzingera
z jego książki Śmierć i życie wieczne, że śmierć jest jak drzwi, przez które
do świata codzienności wkracza świat metafizyki (Wolniewicz 1993b: 171),
zdaje się intepretować je w połowiczny sposób: śmierć jest czymś niepojętym,
dlatego człowiek, lękając się unicestwienia, kieruje się w stronę metafizyki.
Jednak Ratzinger sugeruje w cytowanym fragmencie chyba coś innego: jako
że człowiek został stworzony przez Boga dla nieskończoności, życie docze-
sne nie jest dla niego celem samym w sobie, raczej stanowi drogę, która do
niego prowadzi. Wydaje się, że późniejszy papież Benedykt XVI rozumiał
skończoność człowieka w sposób pozytywny, jako podstawę do zjednocze-
nia z Bogiem w wieczności, natomiast Wolniewicz wielkość religii widział
w grozie śmierci i lęku przed nią.
link
To zależy jak na to patrzeć,być może wspólnym mianownikiem do wszystkich religii i przyczyn ich powstania jest życie (życie wieczne)?

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 22637
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4223 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: Andej » 2023-09-06, 13:29

Ten wspólny mianownik kojarzy mi się z panteonem.
Szukając go musielibyśmy wrzucić do jednego gara wszystkie wierzenia, wszystkich bogów razem z Bogiem. Uważam, że sprzeciwia się temu wszystko to, co Bóg objawił, a jest spisane w Biblii.
Może, pozostając przy arytmetycznych porównaniach, powinna to być najmniejsza wspólna wielokrotność? Czyli samo sedno, które objawił Bóg.

Wszystko, co ma swój początek, ma swój koniec. Wszystko to, co żyje, musi umrzeć. A to, co jest ponadczasowe, tak jak dusza, trwać będzie.
Ostatnio zmieniony 2023-09-06, 13:43 przez Andej, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 19888
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 2737 times
Been thanked: 4821 times
Kontakt:

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: Marek_Piotrowski » 2023-09-06, 13:36

Po co mieszać Boga z bałwanami i "wyciągać wspólny mianownik"?
Ostatnio zmieniony 2023-09-06, 13:36 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.

greg77
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 466
Rejestracja: 14 paź 2021
Has thanked: 21 times
Been thanked: 78 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: greg77 » 2023-09-06, 17:07

Marek_Piotrowski pisze: 2023-09-06, 13:36 Po co mieszać Boga z bałwanami i "wyciągać wspólny mianownik"?
To powiedz mi Marku jak sobie wyobrażasz przygotowanie "Oblubienicy " na przyjście "Oblubieńca"? Jezus pragnął i pragnie aby Kościół był jednością, i głęboko wierze że KK jest właśnie tym Kościołem. Jeżeli uważasz że nie ma sensu szukania "wspólnego mianownika" dla religii na świecie, to jak Twoim zdaniem dojdzie do pojednania? Sam mam problem z wyobrażeniem sobie tego. Jeżeli chodzi o religie judeochrześcijańskie to jeszcze mogę sobie to wyobrazić, ale pozostałe to nie mam pojęcia. Czy mamy zaprzestać "szukania wspólnego mianownika" i czekać bezczynnie na działanie Ducha Świętego," okopani" na swoich pozycjach? Jeżeli ekumenizm sprowadza się tak naprawdę tylko do możliwość że tak powiem "przeciągnięcia na moją stronę" to rzeczywiście traci on sens, ale od czegoś trzeba zacząć. Formuła logicznego przekonywania że "prawda jest po mojej stronie" niestety do końca się nie sprawdza, dysonans poznawczy jest tak potężny między wyznawcami nawet religii judeochrześcijańskich że wręcz nie do przeskoczenia. Ale czy to oznacza że nie ma sensu szukać "wspólnego mianownika"? Jeżeli to nie ma sensu to pozostanie nam tylko trwać na z "góry upatrzonych pozycjach", mając do obrony armię teologów, apologetów i filozofów, a najlepiej jeszcze naukę aby wyjść na racjonalnych. :(

faraon
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2484
Rejestracja: 9 lut 2023
Has thanked: 287 times
Been thanked: 213 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: faraon » 2023-09-06, 17:26

Pierw przedstaw co uwazasz za jedwn Kosciol i jedna wiare?
Czy z Pism wynika to jak ty rozumiesz jeden Kosciol i jedna wiare?
Czy napewno chodzi o zlaczenie wszystkich wiar?

Awatar użytkownika
Abstract
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2734
Rejestracja: 27 cze 2021
Has thanked: 168 times
Been thanked: 454 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: Abstract » 2023-09-06, 17:34

Śmierć jako punkt zapalny do roważań nt sensu, celu życia człowieka. Nie ma sensu kombinować i porównywać religii ze sobą, kompletnie nie o to chodzi. Chodzi o wspólny mianownik w sensie wyzwalacza jakim jest śmierć, zwłaszcza ze względu na to że śmierć nie liczy się z niczym, nie działa według sztywnych reguł. Może cię zabrać tu i teraz.
Bóg nie adoptował nas po innym bogu.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 19888
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 2737 times
Been thanked: 4821 times
Kontakt:

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: Marek_Piotrowski » 2023-09-06, 18:01

greg77 pisze: 2023-09-06, 17:07
Marek_Piotrowski pisze: 2023-09-06, 13:36 Po co mieszać Boga z bałwanami i "wyciągać wspólny mianownik"?
To powiedz mi Marku jak sobie wyobrażasz przygotowanie "Oblubienicy " na przyjście "Oblubieńca"? Jezus pragnął i pragnie aby Kościół był jednością, i głęboko wierze że KK jest właśnie tym Kościołem. Jeżeli uważasz że nie ma sensu szukania "wspólnego mianownika" dla religii na świecie, to jak Twoim zdaniem dojdzie do pojednania? Sam mam problem z wyobrażeniem sobie tego. Jeżeli chodzi o religie judeochrześcijańskie to jeszcze mogę sobie to wyobrazić, ale pozostałe to nie mam pojęcia. Czy mamy zaprzestać "szukania wspólnego mianownika" i czekać bezczynnie na działanie Ducha Świętego," okopani" na swoich pozycjach? Jeżeli ekumenizm sprowadza się tak naprawdę tylko do możliwość że tak powiem "przeciągnięcia na moją stronę" to rzeczywiście traci on sens, ale od czegoś trzeba zacząć. Formuła logicznego przekonywania że "prawda jest po mojej stronie" niestety do końca się nie sprawdza, dysonans poznawczy jest tak potężny między wyznawcami nawet religii judeochrześcijańskich że wręcz nie do przeskoczenia. Ale czy to oznacza że nie ma sensu szukać "wspólnego mianownika"? Jeżeli to nie ma sensu to pozostanie nam tylko trwać na z "góry upatrzonych pozycjach", mając do obrony armię teologów, apologetów i filozofów, a najlepiej jeszcze naukę aby wyjść na racjonalnych. :(
Parę uściśleń:
  1. ekumenizm NIE obejmuje rozmów z innymi religiami. Tym zajmuje się dialog międzyreligijny
  2. ekumenizm (ani zresztą dialog międzyreligijny) NIE polega na szukaniu kompromisu pomiędzy wierzeniami
  3. naszym zadaniem - pod kierunkiem Ducha Świętego - nie jest jakieś "zjednoczenie religii" i "wyciągnięcie wspólnego mianownika", tylko nawracanie świata.

Arek
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2390
Rejestracja: 29 sie 2022
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 300 times
Been thanked: 322 times

Re: Jedna wiara, jedna religia, jedna owczarnia...

Post autor: Arek » 2023-09-06, 18:30

Jeśli nie będzie rozmowy i odpowiedniej postawy katolików to nawrócenie świata jest pewnie dalej niż bliżej. Wiem o czym piszesz Marku, mam na myśli pozytywny sens moich słów.
Jezus Chrystus jest moim Królem.

ODPOWIEDZ