O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Rozmowa na temat sakramentów Kościoła świętego, poparcie ich Biblią, ich ważność, przystępowanie do nich, itp.
ODPOWIEDZ
Quinque
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 796
Rejestracja: 29 gru 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 12 times
Been thanked: 69 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Quinque » 2024-07-07, 13:40

Czy opowiadanie zboczonych żartów to grzech ciężki? Przez to dzis nie poszedłem do komuni, choć byłem u spowiedzi w piątek

Gzresznik Upadający
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3889
Rejestracja: 21 cze 2021
Has thanked: 169 times
Been thanked: 426 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Gzresznik Upadający » 2024-07-07, 13:57

Na pewno niepotrzebny. Jeśli u innych jesteś znany jako katolik to dobre świadectwo to nie jest...

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 14575
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2132 times
Been thanked: 2337 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: sądzony » 2024-07-07, 19:58

Quinque pisze: 2024-07-07, 13:40 Czy opowiadanie zboczonych żartów to grzech ciężki? Przez to dzis nie poszedłem do komuni, choć byłem u spowiedzi w piątek
Osobiście poszedłbym do komunii.
Zdarza mi się często głupio zażartować czego później żałuję.
Nie jest to jednak, z mojego punktu widzenia (doświadczenia i wiary), grzech, który odcinałby mnie od możliwości zjednoczenia w Eucharystii.
Nie jest grzechem, którego jak wierzę, Bóg w swej miłości, nie wybaczyłby mi w spotkaniu na modlitwie.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Katarzyna1234
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 297
Rejestracja: 7 sty 2024
Been thanked: 27 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Katarzyna1234 » 2024-07-08, 21:01

Jak ocenia mnie rodzina.Chyba postrzegają mnie jako dobrą osobę,wierzącą i śmieją się ze mnie,że ani jednej niedzieli nie odpuszczę bez Mszy Św.To takie trochę przykre.Sama gorzej siebie oceniam.Co do rodzeństwa nieważne jak mnie bracia postrzegają-niestety są niewierzący.Co do gotowych rachunków sumienia z internetu-już do nich nie zaglądam.Zaglądałam wtedy jak przygotowywałam się do spowiedzi generalnej.I tak mi pozostało to,że coraz więcej rzeczy zaczęłam przez takie pytania i odpowiedzi jakie się tam znajdowały postrzegać jako grzechy.Może zajrzyjcie sobie do takich rachunków sumienia z ciekawości.Ja jako skrupulantka uwierzyłam,że drobnostki są grzechem ciężkim.Po prostu wbiło mi się to do głowy i męczy mnie to,żeby to wyznawać podczas spowiedzi.A kartka-stały spowiednik uznał,że powinnam przy kartkach pozostać.Więc stosuje się do rad spowiednika.Ale nie zostawiam kartek po spowiedziach.Palę je.Skoro to grzechy wybaczone to nie będę tych kartek zostawiać.

Dodano po 14 minutach 33 sekundach:
Nie potrafię na ten moment surowo siebie nie oceniać.Ogarnia mnie często niepokój,że to wszystko wróci,że sobie jednak nie poradzę ze skrupulanctwem.Czy ja jestem złym człowiekiem-tracę jakby motywację,żeby ze skrupułami walczyć.Zbyt łatwo się poddaje.Moja rodzina do tej pory nie wie z czym się mierzę.Zauważyli tylko,że przestałam nagle przystępować do Komunii Św.Wyśmiali by tylko moje skrupulanctwo.Z radością szłam do kościoła kiedyś.Teraz jakby mi coś zobojętniało.Jednak nadal nie opuszczam Mszy Św.Czy jak jestem złym człowiekiem skoro spowiedź mnie kosztuje dużo nerwów,stresu,jest to dla mnie jakby udręczenie.

Gzresznik Upadający
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3889
Rejestracja: 21 cze 2021
Has thanked: 169 times
Been thanked: 426 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Gzresznik Upadający » 2024-07-08, 21:20

Nie. Jesteś dobrym człowiekiem .

Awatar użytkownika
Susanna
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2713
Rejestracja: 30 maja 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1128 times
Been thanked: 996 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Susanna » 2024-07-09, 07:57

Potwierdzam. @Katarzyna1234 jesteś DOBRYM człowiekiem.
"Miłe słowa przysparzają przyjaciół a uprzejmy język znajduje wzajemności.
Wierny przyjaciel to trwałe schronienie, kto go znajduje jakby skarby znalazł."


Syr.

Quinque
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 796
Rejestracja: 29 gru 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 12 times
Been thanked: 69 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Quinque » 2024-07-14, 18:13

Jak zadałem pytanie księdzu. Że spowiadałem się 2 razy z pewnego grzechu ale dalej mnie męczy. On nie kazał mi się spowiadać jeszcze raz. Tylko że nie określiłem się "spowiadałem się dwa razy ale nie wiem czy dobrze" tylko że spowiadałem się z czegoś dwa razy. Mam się go posłuchać, zaufać Jezusowi i nie spowiadać się z tego lepiej?

Katarzyna1234
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 297
Rejestracja: 7 sty 2024
Been thanked: 27 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Katarzyna1234 » 2024-07-16, 14:27

Po raz kolejny przystąpiłam do świętokradzkiej spowiedzi,bez kartki tym razem.Miałam spisane grzechy na kartce,a wyznałam kilka co pamiętałam.Ze strachu przed tym,że zostanę skrytykowana za kartkę przez innego spowiednika wyspowiadałam się z pamięci.Popełniłam świętokradztwo.

Gzresznik Upadający
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3889
Rejestracja: 21 cze 2021
Has thanked: 169 times
Been thanked: 426 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Gzresznik Upadający » 2024-07-16, 15:45

Nie. Zapomniałaś. Że strachu. Strach zgrzeszył świętokradztwem B-) Nie Ty

Quinque
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 796
Rejestracja: 29 gru 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 12 times
Been thanked: 69 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Quinque » 2024-07-16, 15:49

Katarzyna1234 pisze: 2024-07-16, 14:27 Po raz kolejny przystąpiłam do świętokradzkiej spowiedzi,bez kartki tym razem.Miałam spisane grzechy na kartce,a wyznałam kilka co pamiętałam.Ze strachu przed tym,że zostanę skrytykowana za kartkę przez innego spowiednika wyspowiadałam się z pamięci.Popełniłam świętokradztwo.
Ty trollujesz czy jak?

Czy ktoś mi może odpowiedziec na pytanie zadane wcześniej?

Gzresznik Upadający
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3889
Rejestracja: 21 cze 2021
Has thanked: 169 times
Been thanked: 426 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Gzresznik Upadający » 2024-07-16, 16:49

Quinque pisze: 2024-07-16, 15:49
Katarzyna1234 pisze: 2024-07-16, 14:27 Po raz kolejny przystąpiłam do świętokradzkiej spowiedzi,bez kartki tym razem.Miałam spisane grzechy na kartce,a wyznałam kilka co pamiętałam.Ze strachu przed tym,że zostanę skrytykowana za kartkę przez innego spowiednika wyspowiadałam się z pamięci.Popełniłam świętokradztwo.
Ty trollujesz czy jak?

Czy ktoś mi może odpowiedziec na pytanie zadane wcześniej?
Nie. Po prostu cierpi.zaostrzenie objawów .Kto nie przeszedł pewnych rzeczy nie zrozumie ...

Katarzyna1234
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 297
Rejestracja: 7 sty 2024
Been thanked: 27 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Katarzyna1234 » 2024-07-19, 09:04

Chyba powoli zaczynam odpuszczać-te myśli,że podniecenie to grzech.Muszę poukładać sobie wszystko w głowie.Przestać sobie wmawiać świętokradztwo.Przestać widzieć wszędzie grzech.W tej chwili odpuściłam-żyłam i za mocno żyję pod presją popełnienia grzechu.Wszędzie go widziałam.Odeszła najdroższa,najbliższa mi osoba dla której żyłam.Przez to zobojętniało mi znowu życie.Najpierw skrupulanctwo,nerwica teraz śmierć członka rodziny.Dlatego napisałam o tym ponownym świętokradztwie.Nie tak powinna wyglądać moja spowiedź ostatnia.Przecież miałam kartkę,a spowiadałam się z pamięci.To tak jakbym resztę grzechów zataiła-wybrałam te moim zdaniem najcięższe,połowę zapomniałam wyznać.I jak taka spowiedź miałaby być ważna.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4664
Rejestracja: 26 sie 2018
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Has thanked: 1094 times
Been thanked: 1184 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2024-07-19, 10:58

Ale na tym polega spowiedź, że wyznaje się to, co się pamięta. Zapomnienie nie jest zatajeniem, masz prawo spowiadać się bez kartki. W katechizmie jest napisane, że trzeba wyznać grzechy ciężkie, które się pamięta. Kartka to jest taki Twój dodatek, a nie obowiązek, możesz z niej korzystać, ale nie musisz. Nie ma obowiązku używania kartki, więc nie popełniłaś świętokradztwa i nie rozważaj tego, trzymaj się faktów.
Ostatnio zmieniony 2024-07-19, 11:09 przez miłośniczka Faustyny, łącznie zmieniany 2 razy.
Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Katarzyna1234
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 297
Rejestracja: 7 sty 2024
Been thanked: 27 times

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Katarzyna1234 » 2024-07-20, 21:17

Tak ja wiem,że nie mam obowiązku spowiadać się z kartki,ale męczą mnie wyrzuty sumienia,że tej reszty grzechów nie wyznałam.Jakbym jeszcze na dodatek od kartki nie potrafiła się uwolnić.Coraz ciężej jest mi walczyć ze skrupulanctwem i z tą kartką.

ODPOWIEDZ