Wczoraj uczestniczyłem w mszy świętej, podczas której kapłan udzielał przy ołtarzu sakramentu namaszczenia chorych dla osób, które tego chcą (było to tez ogłoszone wcześniej).
Z jednej strony było to piękne świadectwo i było to wzruszające bo prawie wszyscy uczestnicy mszy przystąpili do tego sakramentu ( a parafia malutka) ale z drugiej strony jakoś mi to nie pasuje bo niektórzy rodzice kazali nawet iść dzieciom do ołtarza ( raczej to nie były jakoś ciężko chore dzieci).
Co wy o tym sądzicie? Czy takie masowe udzielanie tego sakramentu podczas mszy nie jest pewnym nadużyciem?
I drugie moje pytanie - Wiem, że do tego sakramentu zasadniczo powinny przystępować osoby ciężko chore lub w zagrożeniu życia. A co z osobami, które mają jakieś problemy psychiczne albo uzależnienia lub jakieś lekkie, przewlekłe choroby?
Dziękuje za komentarze i pozdrawiam







