Zgadza się. U Ojców Wschodnich. Ściślej jednak, już jako prawosławna doktryna ukształtowała się jako odpowiedź św. Grzegorza Palamasa na tomistyczną scholastykę. Ale jak piszesz są to elementy wspólne naszych nurtów, o których zapomnieliśmy.Marek_Piotrowski pisze: ↑2025-07-28, 23:10 Powiedziałbym, że to raczej teologia Wschodu, niż Prawosławia. Bo większość tego powstała jeszcze przed rozłączeniem.
Ubolewam, że tak mało z tych bogactw korzystamy.
Dodano po 6 minutach 48 sekundach:
4. - zgadza się, znacząca pokusa.Pompieri pisze: ↑2025-07-29, 07:45 1. Co do Odnowy to jakze czesto niestety wchodzi w tunel plytkiej emocjonalnosci i pseudoduchowych zwiedzen.
2. Co do tradycjonalistow ( czyli i mnie ) to jakze czesto wchodzimy w gaszcz obrzedow zaslaniajacych sedno.
3. Co do wschodniej mysli to jakze czesto zamiast osobistej relacji i przemiany duchowej wchodzi w ramy urzedowej wiary zastepczej.
4. Co do kazdego z nas: czy tesknimy ku Bogu, czy za efekciarstwem zycia niby po bozemu?
2. - dokąd sięga tradycjonalizm?
3. - nie wiem czy można tak powiedzieć o odnajdywaniu tego co wspólne w tradycji tego co przed podziałem u Ojców.
1. - bardzo możliwe; jeżeli jest tylko niekontrolowana i nieprowadzona emocjonalność brzmi jak "zaburzenie afektu".



