Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Ogólnie o Biblii. Dlaczego powinniśmy Ją czytać, jak powinno się czytać Pismo Święte, itp.
Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 423
Rejestracja: 11 sty 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 120 times
Been thanked: 73 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2025-07-31, 20:09

1 Sierpnia 2025 Piątek

(Kpł 23, 1. 4-11. 15-16. 27. 34b-37)
Pan przemówił do Mojżesza tymi słowami: "Oto czasy święte dla Pana, zwołania święte, na które wzywać ich będziecie w określonym czasie. W pierwszym miesiącu, czternastego dnia miesiąca, o zmierzchu, jest Pascha dla Pana. A piętnastego dnia tego miesiąca jest Święto Przaśników dla Pana – przez siedem dni będziecie jedli tylko przaśne chleby. Pierwszego dnia będzie dla was zwołanie święte: nie będziecie wykonywać żadnej pracy. Przez siedem dni będziecie składali w ofierze dla Pana ofiarę spalaną, siódmego dnia będzie święte zwołanie, nie będziecie w tym dniu wykonywać żadnej pracy". Potem Pan powiedział do Mojżesza: "Przemów do Izraelitów i powiedz im: Kiedy wejdziecie do ziemi, którą Ja wam dam, i zbierzecie plon, przyniesiecie kapłanowi snop jako pierwociny waszego plonu. On wykona gest kołysania snopa przed Panem, aby był przez Niego łaskawie przyjęty. Wykona nim gest kołysania w następnym dniu po szabacie. I odliczycie sobie od dnia po szabacie, od dnia, w którym przyniesiecie snopy, aby wykonano nimi gest kołysania, siedem pełnych tygodni, aż do dnia po siódmym szabacie odliczycie pięćdziesiąt dni i wtedy złożycie nową ofiarę pokarmową dla Pana. Dziesiątego dnia siódmego miesiąca jest Dzień Przebłagania. Będzie to dla was zwołanie święte. Będziecie pościć i będziecie składać Panu ofiary spalane. Piętnastego dnia tego siódmego miesiąca jest Święto Namiotów, przez siedem dni, dla Pana. Pierwszego dnia jest zwołanie święte: nie będziecie wykonywać żadnej pracy. Przez siedem dni będziecie składać ofiary spalane dla Pana. Ósmego dnia będzie dla was zwołanie święte i złożycie ofiarę spalaną dla Pana. To jest uroczyste zgromadzenie. Nie będziecie wykonywać w tym dniu żadnej pracy. To są czasy święte dla Pana, na które będziecie dokonywać świętego zwołania, aby składać ofiarę spalaną dla Pana: ofiarę całopalną, ofiarę pokarmową, ofiarę krwawą i ofiarę płynną, każdego dnia to, co jest na ten dzień przeznaczone".

(Ps 81 (80), 3-4. 5-6b. 10-11b)
REFREN: Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy

Zacznijcie śpiewać i w bęben uderzcie,
w cytrę słodko dźwięczącą i lirę.
Zadmijcie w róg w czas nowiu,
w czas pełni, w nasz dzień uroczysty.

Bo tak ustanowiono w Izraelu
przykazania Boga Jakuba.
Ustanowił to prawo dla Józefa,
gdy wyruszał z ziemi egipskiej.

Nie będziesz miał obcego boga,
cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał.
Ja jestem Panem, Bogiem twoim,
który cię wywiódł z ziemi egipskiej.


Aklamacja (1 P 1, 25)
Słowo Pana trwa na wieki. Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.

(Mt 13, 54-58)
Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: "Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?" I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: "Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony". I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26783
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4923 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2025-07-31, 20:47

Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony. Zastanawia mnie to, że ta zasada obowiązuje niemal wszędzie i do teraz. Wielokrotnie pracując w różnych firmach obserwowałem powoływanie ludzi na stanowiska kierownicze i dyrektorskie. Niemal zawsze przyjmowano kogoś z zewnątrz. Wcale nie lepszych, ani mądrzejszych. I niemal zawsze tak było, że komuś przychodzącemu z zewnątrz dawano lepsze warunki. To była doskonała metoda do zniechęcania posiadanej załogi. O dobra zachęta do szukanie innej pracy. Ale to wspomnienia. A jaki morał wypływa? Ano taki, że trzeba doceniać swoich. Nie patrzyć skąd przychodzi, ale co mówi. I jak mówi. Tam, gdzie Go nie znali, chłonęli każde słowo. A wśród ziomków, każdy zazdrościł, że to nie on jest najmądrzejszy. Albo nawet uważali się za mądrzejszych od Jezusa. To taki owczy pęd do równania w dół. Przypomina polskie piekło, gdzie każdemu wyrastającemu ponad poziom daje się po głowie. Rozumiem zniechęcenie Jezusa. I zastanawiam się, czy i my czasem nie spoufaliśmy się z Nim zbytnio. I przestaje być dla nas Bogiem, Celem, Kierunkiem. A staje się niemal kolegą. Którego nie musimy słuchać. Nie musimy naśladować. Bo już nie jest autorytetem.
Zatem, jeśli tak się stało, musimy odbudowywać relacje. Relacje miłości. Ale nie równości. Relację zaufania. Odbudowywał najwspanialszy wzór, jaki można posiadać. Najwyższy autorytet, którego należy słuchać z pokorą.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 423
Rejestracja: 11 sty 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 120 times
Been thanked: 73 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2025-08-01, 20:17

2 Sierpnia 2025 Sobota

(Kpł 25, 1. 8-17)
Pan powiedział do Mojżesza na górze Synaj: "Policzysz sobie siedem lat szabatowych, to jest siedem razy po siedem lat, tak że czas siedmiu lat szabatowych będzie obejmował czterdzieści dziewięć lat. Dziesiątego dnia siódmego miesiąca zadmiesz w róg. W Dniu Przebłagania zadmiecie w róg w całej waszej ziemi. Będziecie święcić pięćdziesiąty rok, obwieścicie wyzwolenie w kraju dla wszystkich jego mieszkańców. Będzie to dla was jubileusz – każdy z was powróci do swej własności i każdy powróci do swego rodu. Cały ten rok pięćdziesiąty będzie dla was rokiem jubileuszowym – nie będziecie siać, nie będziecie żąć tego, co urośnie, nie będziecie zbierać nieobciętych winogron, bo to będzie dla was jubileusz, to będzie dla was rzecz święta. Wolno wam jednak będzie jeść to, co urośnie na polu. W tym roku jubileuszowym każdy powróci do swej własności. Kiedy więc będziecie sprzedawać coś bliźniemu albo kupować coś od bliźniego, nie wyrządzajcie krzywdy jeden drugiemu. Ale odpowiednio do liczby lat, które upłynęły od jubileuszu, będziesz kupował od bliźniego, a on sprzeda tobie odpowiednio do liczby lat plonów. Im więcej lat pozostaje do jubileuszu, tym większą cenę zapłacisz, im mniej lat pozostaje, tym mniejszą cenę zapłacisz, bo ilość plonów on ci sprzedaje. Nie będziecie wyrządzać krzywdy jeden drugiemu. Będziesz się bał Boga twego, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz!"

(Ps 67 (66), 2-3. 4-5. 7-8)
REFREN: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi;
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę,
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy,
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech się narody cieszą i weselą,
bo rządzisz ludami sprawiedliwie
i kierujesz narodami na ziemi.

Ziemia wydała swój owoc;
Bóg, nasz Bóg, nam pobłogosławił.
Niech nam Bóg błogosławi
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.


Aklamacja (Mt 5, 10)
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

(Mt 14, 1-12)
W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: "Nie wolno ci jej trzymać". Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: "Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!""To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają". Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26783
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4923 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2025-08-01, 20:52

Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Hierarchia wartości. Wydaje mi się, że każdy ma z tym problem. Bo jak kogoś zapytać, co Jest najważniejsze, to większość odpowie, że wiara, miłość do Boga. Zapewne wielu zacytuje św. Augustyna mówiąc: „Jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko znajdzie się na właściwym miejscu”. Ale to teoria. Bo w życiu okazuje się, że ważniejsza jest praca, żona, dzieci, wyjazd urlopowy. Nie znaczy to, ze ktoś zapomina o Bogu. Nie, wciąż o Nim myśli. Tak jak Herod o Janie. Ale od Jana ważniejsze było zachowanie twarzy wobec innych ludzi. Z przykrością, wbrew rozsądkowi, złamał się. Poświęcił to co ważniejsze, temu co mniej ważne. Odwrócona hierarchia. W konkretnym momencie uznał, że życie proroka jest mniej ważne od czyjegoś kaprysu. Tak jest z naszymi grzechami. Nagle wyskakuje coś, co jest ważniejsze od Boga. Wbrew naszej woli wybierania Boga. Chwilowe upadki. Jest taka starożytna sentencja: "video meliora proboque sed deteriora sequor". I niestety dotyczy ona każdego z nas. Pomimo tego, że się tak staramy. To jednak wciąż powtarza się sytuacja, że coś, gdzieś zabłyśnie, aby sprowadzić nas na manowce.
Boże, prowadź, błagam!
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 423
Rejestracja: 11 sty 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 120 times
Been thanked: 73 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2025-08-02, 20:52

3 Sierpnia 2025 Niedziela

(Koh 1, 2; 2, 21-23)
Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością. Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi, który nie włożył w nią trudu. To także jest marność i wielkie zło. Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, którą mozoli się pod słońcem? Bo wszystkie dni jego są cierpieniem, a zajęcia jego utrapieniem. Nawet w nocy serce jego nie zazna spokoju. To także jest marność.

(Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17)
REFREN: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Obracasz w proch człowieka
i mówisz: "Wracajcie, synowie ludzcy".
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.

Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.

Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych,
dzieło rąk naszych wspieraj!


(Kol 3, 1-5. 9-11)
Bracia: Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze Życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.Zadajcie więc śmierć temu, co przyziemne w członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem.Nie okłamujcie się nawzajem, bo zwlekliście z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekliście nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, na obraz Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus.

Aklamacja (Mt 5,3)
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

(Łk 12, 13-21)
Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: "Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem". Lecz On mu odpowiedział: "Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?" Powiedział też do nich: "Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia". I opowiedział im przypowieść: "Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie: Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!” Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?" Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga".

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26783
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4923 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2025-08-02, 21:31

"Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?" Czy to nie szokujące? Czy wyobrażasz sobie lepszego sędziego niż Jezus> Czy wyobrażasz sobie kogoś sprawiedliwszego do Niego?
Dlaczego tak odpowiedział? Dlaczego uznał, że nie może rozsądzić? Kto może być sędzią, jeśli nie On? Jak myślisz?
Mi się wydaje, że chciał uświadomić, że kasa to nie wszystko. Że są ważniejsze kwestie. Na przykład zgoda. Dążenie do kompromisu. Do zgody, zamiast walczenia o swoje. Zamiast stawiania swojego na pierwszym miejscu.
Jezus chciał pokazać hierarchię wartości. Uświadomić to, co jest na prawdę ważne. Nieprzemijające dobro. Dążenie do zbawienia. Oddzielenie sacrum od profanum. Bo miłość braterska jest stokroć ważniejsza od kasy.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 423
Rejestracja: 11 sty 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 120 times
Been thanked: 73 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2025-08-03, 20:10

4 Sierpnia 2025 Poniedziałek

(Lb 11, 4b-15)
Na pustyni Izraelici mówili: "Któż nam da mięsa, abyśmy jedli? Wspominamy ryby, które darmo jedliśmy w Egipcie, ogórki, melony, pory, cebulę i czosnek. Teraz zaś jesteśmy wycieńczeni, nie mamy nic, nie widzimy niczego prócz manny". Manna zaś była podobna do nasion kolendra i miała wygląd bdelium. Ludzie wychodzili i zbierali ją, potem mełli w ręcznych młynkach albo tłukli w moździerzach. Gotowali ją w garnkach lub robili z niej podpłomyki; smak miała taki jak ciasto na oleju. Gdy nocą opadała rosa na obóz, opadała równocześnie i manna. Mojżesz usłyszał, że lud narzeka rodzinami – każda u wejścia do swego namiotu. Wtedy rozpalił się potężnie gniew Pana, a także Mojżeszowi wydało się to złe. Rzekł więc Mojżesz do Pana: "Czemu tak źle się obchodzisz ze sługą swoim, czemu nie darzysz mnie życzliwością i złożyłeś na mnie cały ciężar tego ludu? Czy to ja począłem ten lud w łonie albo ja go zrodziłem, że mi powiedziałeś: „Noś go na łonie swoim, jak nosi piastunka dziecię, i zanieś go do ziemi, którą poprzysiągłem dać ich przodkom”? Skąd wezmę mięsa, aby dać temu całemu ludowi? A przecież przeciw mnie podnoszą skargę i wołają: „Daj nam mięsa do jedzenia!” Nie mogę już sam dłużej dźwigać troski o ten lud, już mi nazbyt ciąży. Skoro tak ze mną postępujesz, to raczej mnie zabij, jeśli darzysz mnie życzliwością, abym nie patrzył na swoje nieszczęście".

(Ps 81 (80), 12-13. 14-15. 16-17)
REFREN: Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy

Mój lud nie posłuchał mego głosu,
Izrael nie był Mi posłuszny.
Zostawiłem ich przeto ich twardym sercom,
niech postępują według swych zamysłów.

Gdyby mój lud Mnie posłuchał,
a Izrael kroczył moimi drogami,
natychmiast bym zgniótł ich wrogów
i obrócił rękę na ich przeciwników.

Schlebialiby Panu ci, którzy Go nienawidzą,
a kara ich trwałaby na wieki.
A jego bym karmił wyborną pszenicą
i sycił miodem z opoki.


Aklamacja (Mt 4, 4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

(Mt 14, 13-21)
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: "Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności". Lecz Jezus im odpowiedział:"Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!" Odpowiedzieli Mu: "Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb". On rzekł:"Przynieście Mi je tutaj". Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26783
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4923 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2025-08-03, 21:33

wy dajcie im jeść! Jak musieli być zszokowani takim poleceniem. Zapewne pomyśleli, że trzeba gnać do wsi, kupić co się da i jeszcze wynająć jakiś wóz, aby to dowieźć na miejsce. I słusznie kombinowali. Ale czy Jezus miał na myśli tylko nakarmienie? Czy też zaspokojenie podstawowych potrzeb. Wydaje mi się, że nie dotyczyło to tylko tej sytuacji, ale całokształtu posługi apostolskiej. To był przykład. Nauka, ze trzeba rozpoznawać ludzki9e potrzeby. I nieść pomoc. A dzięki temu mieć możliwość dawania czegoś znacznie cenniejszego. Dawania wiary. I przykładu.
Udzielać wsparcia okazywać troskę w imieniu Boga. Na chwałę Boża. Wydaje mi się, że jest to obecnie bardzo ważna kwestia, albowiem toczy się dyskusja na temat działalności charytatywnej Kościoła. Jedni chcieliby ją ograniczyć, bo nie jest to główną działalnością Kościoła. A inni wskazują, że trzeba zawsze opiekować się potrzebującymi i w ten sposób nieść Bożą miłość do ludzi. Uważam, że udzielanie wsparcia materialnego powinno być łączone ze wsparciem religijnym i moralnym. Delikatnie, z wyczuciem. I bez przejmowania się krytyką ze strony lewackiej.
Mleczko zrobił taki prześmiewczy rysunek:
Obrazek
Ale czy nie powinno się rzeczywiście modlić przy udzielaniu pomocy? Albo w jakiś inny sposób uzewnętrzniać swoja motywację? Tak, aby ci, którym pomoc jest udzielana mieli świadomość, że to jest przejaw chrześcijańskiej miłości. Po prostu pomagać z miłością. I wiarą. Oczywiście bez przymuszania. Ale samemu dawać świadectwo wiary i miłości.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 19196
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 6255 times
Been thanked: 3887 times
Kontakt:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Dezerter » 2025-08-03, 22:52

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno.
Chciał pobyć sam, bo zginął zamordowany przez władze jego ukochany kuzyn, tylko 3 miesiące starszy od niego, musieli się dobrze znać (warto wspomnieć, że poznali się jeszcze w łonach swoich matek), spotykać, bawić, a jako młodzieńcy dyskutować o Bogu i świecie i o tym, że chcą obaj, swoje życie poświecić Bogu, w celibacie, a nie tak jak ich rówieśnicy, zawrzeć małżeństwo i spłodzić gromadkę dzieci.
Ale to wszystko moje niebezpodstawne domysły.
Znany natomiast ich spektakularne spotkanie w wodach Jordanu, gdzie Bóg zamanifestował swoją obecność i szczególna role i pozycję Jezusa. Podejrzewam, że wówczas nawet charyzmatyczny Jan się zdziwił, al wielu teologów twierdzi, że i Jezus doznał przemiany (napisał bym przebudzenia, ale to się niektórym źle skojarzy). Jan wspierał Jezusa jak mógł, nawet swoimi własnymi a może nawet najlepszymi uczniami. Został nazwany pośmiertnie przez Mateusza 11:11, i to ustami Jezusa największym z ludzi:
"Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela".
W sztuce starożytnej, pod krzyżem stoi Matka i Jan Chrzciciel jako świadek działalności Jezusa i to najczęściej po prawej stronie, później nieco raci na popularności.
Ostatnio zmieniony 2025-08-03, 22:55 przez Dezerter, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 423
Rejestracja: 11 sty 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 120 times
Been thanked: 73 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2025-08-04, 20:12

5 Sierpnia 2025 Wtorek

(Lb 12, 1-13)
Miriam i Aaron mówili źle o Mojżeszu z powodu Kuszytki, którą wziął za żonę. Rzeczywiście bowiem wziął za żonę Kuszytkę. Mówili: "Czyż Pan mówił z samym tylko Mojżeszem? Czy nie mówił również z nami?" A Pan to usłyszał. Mojżesz zaś był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, jacy żyli na ziemi. I zwrócił się nagle Pan do Mojżesza, Aarona i Miriam: "Przyjdźcie wszyscy troje do Namiotu Spotkania". I poszli wszyscy troje, a Pan zstąpił w słupie obłoku, zatrzymał się u wejścia do namiotu i zawołał na Aarona i Miriam. Gdy obydwoje podeszli, rzekł: "Słuchajcie słów moich: Jeśli jest u was prorok, objawię mu się przez widzenia, w snach będę mówił do niego. Lecz nie tak jest ze sługą moim, Mojżeszem. Uznany jest za wiernego w całym moim domu. Twarzą w twarz mówię do niego – w sposób jawny, a nie przez wyrazy ukryte. On też postać Pana ogląda. Czemu ośmielacie się źle mówić o moim słudze, o Mojżeszu?" I zapalił się gniew Pana przeciw nim. Odszedł Pan, a obłok oddalił się od namiotu, lecz oto Miriam stała się nagle biała jak śnieg od trądu. Gdy Aaron do niej się zwrócił, spostrzegł, że była trędowata. Wtedy rzekł Aaron do Mojżesza: «Proszę, panie mój, nie karz nas za grzech, którego nierozważnie dopuściliśmy się i jesteśmy winni. Nie dopuść, by ona stała się jak martwy płód, który na pół zgniły wychodzi z łona swej matki". Wtedy Mojżesz błagał głośno Pana: "O Boże, spraw, proszę, by znowu stała się zdrowa".

(Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 6c-7. 12-13)
REFREN: Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku
i prawy w swoim sądzie.
Oto urodziłem się obciążony winą
i jako grzesznika poczęła mnie matka.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.


Aklamacja (J 1, 49b)
Nauczycielu, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela.

(Mt 14, 22-36)
Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: "Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!" Na to odezwał się Piotr: "Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!" A On rzekł: "Przyjdź!" Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: "Panie, ratuj mnie!" Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: "Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?" Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: "Prawdziwie jesteś Synem Bożym". Gdy się przeprawili, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, posłali po całej tamtejszej okolicy i znieśli do Niego wszystkich chorych, prosząc, żeby ci przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26783
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4923 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2025-08-04, 20:53

To Ja jestem, nie bójcie się! Zazdroszczę tym, którzy się nie boją. Którzy mocno ufają, że wszystko, co ich spotyka jest planem Bożym. I ból, i bieda, i tragedie. Ale też radość, sukces, śmiech. Wszystko potrafią postawić na jedną szalę. Znam tylko jedna taką osobę. A może dwie. Wypełniają one to, co uważają za słuszne, zgodne z wiarą. W pracy i w domu. I z tego powodu dość ciężkie mają życie. Podziwiam to, że sprawy materialne zawsze zostawiają daleko w tyle, ze sprawami Boskimi. Ale ich życie jest takie, że wciąż wołają Panie, ratuj mnie! A pierwsza z tych osób jest na skraju załamania nerwowego. Żona go nie rozumie. I zmusza do zajmowania się tym, co ona uważa za ważniejsze. Np. pomoc uchodźcom, zamiast pomocy dzieciom. Mówi, że Jezus w monstrancji utrzymuje go na powierzchni życia. Ale i tak tonie. Nie ma siły i czasu, aby zając każdym z czwórki dzieci. O żona torpeduje jego wysiłki pozwalając dzieciom na wagary (uważa, że nauczyciele są głupi, lekarze też i wszyscy, którzy mają inne zdanie niż ona). A on się nie boi. Ufa Panu. Wciąż tonie. Ale się nie utopił.
Pomódlcie się w intencji tonącego Jakuba i jego rodziny.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 423
Rejestracja: 11 sty 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 120 times
Been thanked: 73 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2025-08-05, 20:19

6 Sierpnia 2025 Środa
Święto Przemienienia Pańskiego

(Dn 7, 9-10. 13-14)
Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła — płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał sprzed Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi. Patrzałem w nocnych widzeniach, a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.

(Ps 97, 1-2. 5-6. 9)
REFREN: Pan wywyższony króluje nad ziemią

Pan króluje, wesel się, ziemio,
radujcie się, liczne wyspy!
Obłok i ciemność wokół Niego,
prawo i sprawiedliwość podstawą Jego tronu.

Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana,
przed obliczem władcy całej ziemi.
Jego sprawiedliwość rozgłaszają niebiosa,
a wszystkie ludy widzą Jego chwałę.

Ponad całą ziemię
Tyś bowiem wywyższony
i nieskończenie wyższy
ponad wszystkich bogów.


Aklamacja (Mt 17, 5c)
To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie.

(Łk 9, 28b-36)
Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: "Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza". Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: "To jest mój Syn wybrany, Jego słuchajcie". W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmili o tym, co widzieli.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26783
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4923 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2025-08-05, 21:41

Zrobię prowokację.
Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Przeczytaj to zdanie, a potem zastanów się, komu budujemy kościoły. Odpowiesz, ze Bogu. Bardzo dobrze. W takim razie dlaczego jest kościół św. Jakuba, św. Maksymiliana Kolbego, św. Tomasz ap., Matki Boskiej Anielskiej? (Wymieniłem tylko kościoły parafialne z różnych okresów mojego życia). Czy nie są to odpowiedniki namiotów dla Mojżesza i Eliasza? I co na ten temat napisał ewangelista? Stwierdził, ze Piotr bredzi.
Powiesz, że wszystkie kościoły stawiamy Bogu. Tak jest. A ile jest kościołów pw. Boga Ojca, Syna Zbawiciela, czy Ducha świętego? A Trójcy świętej?
Skąd się bierze ten dystans? Dlaczego wielu osobom łatwiej jest modlić się za pośrednictwem świętych, których obrazy są ołtarzach? Dlaczego potrzeba wizerunków, symboli? Chyba jedynym elementem, który jest w każdym kościele, jest krzyż. I figura lub obraz Maryi.
Czy zawsze pamiętamy o tym, że każda modlitwa, każda prośba jest skierowana do samego Boga. O święci są tylko (i aż)pośrednikami. Zwykle czujemy jakąś więź z nimi. Dlatego prosimy ich o wstawiennictwo.
A Jezus proszony o nauczenie jak się modlić, powiedział, aby wszystkie prośby kierować bezpośrednio do Ojca w niebie.

No i co o tym sądzicie? Postarajcie się mnie wyprostować. Zachęcam.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 423
Rejestracja: 11 sty 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 120 times
Been thanked: 73 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2025-08-06, 20:04

7 Sierpnia 2025 Czwartek

(Lb 20, 1-13)
W pierwszym miesiącu przybyła cała społeczność Izraelitów na pustynię Sin. Lud zatrzymał się w Kadesz; tam też umarła i tam została pogrzebana Miriam. Gdy społeczności zabrakło wody, zeszli się przeciw Mojżeszowi i Aaronowi. I kłócił się lud z Mojżeszem, wołając: "Lepiej by było, gdybyśmy zginęli, jak i bracia nasi, przed Panem. Czemu wyprowadziliście zgromadzenie Pana na pustynię, byśmy tu razem z naszym bydłem zginęli? Dlaczego wywiedliście nas z Egiptu i przyprowadziliście na to nędzne miejsce, gdzie nie można siać, nie ma figowców ani winorośli, ani drzewa granatowego, a nawet nie ma wody do picia?" Mojżesz i Aaron odeszli od tłumu i skierowali się ku wejściu do Namiotu Spotkania. Tam padli na twarz, a ukazała się im chwała Pana. I przemówił Pan do Mojżesza: "Weź laskę i zbierz całe zgromadzenie, ty wespół z bratem twoim, Aaronem. Następnie przemów w ich obecności do skały, a ona wyda z siebie wodę. Wyprowadź wodę ze skały i daj pić ludowi oraz jego bydłu". Stosownie do nakazu zabrał Mojżesz laskę sprzed oblicza Pana. Następnie zebrał Mojżesz wraz z Aaronem zgromadzenie przed skałą i wtedy rzekł do nich: "Słuchajcie, wy buntownicy! Czy potrafimy z tej skały wyprowadzić dla was wodę?" Następnie podniósł Mojżesz rękę i uderzył dwa razy laską w skałę. Wtedy wypłynęła woda tak obficie, że mógł się napić zarówno lud, jak i jego bydło. Rzekł znowu Pan do Mojżesza i Aarona: "Ponieważ Mi nie uwierzyliście i nie objawiliście mojej świętości wobec Izraelitów, dlatego wy nie wprowadzicie tego ludu do kraju, który im daję". To są wody Meriba, gdzie się spierali Izraelici z Panem i gdzie On objawił wobec nich swoją świętość.

(Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9)
REFREN: Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze,
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
"Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła".


Aklamacja (Mt 16, 18)
Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą.

(Mt 16, 13-23)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: "Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?" A oni odpowiedzieli: "Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków". Jezus zapytał ich: "A wy za kogo Mnie uważacie?" Odpowiedział Szymon Piotr: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Na to Jezus mu rzekł: "Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie". Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem. Odtąd zaczął Jezus Chrystus wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: "Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku".

Awatar użytkownika
abi
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 8302
Rejestracja: 3 mar 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1236 times
Been thanked: 2073 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: abi » 2025-08-06, 20:08

piotr jest opoką i szatanem za chwilkę ...ostry temperament ma nasz Pan jako człowiek :x
ой чи пан, чи пропав, двічі не вмирати

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biblia, Nowy Testament i Stary Testament”