Święta Góra Athos
Święta Góra Athos
Szczęść Boże,
Nagrałem krótki film z miejsca, które zrobiło na mnie ogromne wrażenie – to święte miejsce pełne spokoju i duchowej głębi.
Pomyślałem, że może zainteresować wiernych lub osoby, które cenią takie miejsca modlitwy i ciszy.
Film można zobaczyć tutaj na YouTubie:
Zastanawiam się również jakie jest Wasze podejście do Prawosławia.
Z wyrazami szacunku,
Krzysztof
Nagrałem krótki film z miejsca, które zrobiło na mnie ogromne wrażenie – to święte miejsce pełne spokoju i duchowej głębi.
Pomyślałem, że może zainteresować wiernych lub osoby, które cenią takie miejsca modlitwy i ciszy.
Film można zobaczyć tutaj na YouTubie:
Zastanawiam się również jakie jest Wasze podejście do Prawosławia.
Z wyrazami szacunku,
Krzysztof
Ostatnio zmieniony 2025-11-08, 14:13 przez Krajnold, łącznie zmieniany 1 raz.
- Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 25771
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 3798 times
- Been thanked: 6033 times
- Kontakt:
Re: Święta Góra Athos
Jak CI się udało tam dostać?!!!
Zazdroszczę, ja tylko podziwiałem z daleka.
Pod względem doktrynalnym, "sercem", kulturalno-artystycznym (uwielbiam cerkwie) i właściwie niemal wszystkimi innymi - jak najbardziej pozytywny (choć, oczywiście, nie ze wszystkim się zgadzam).
Natomiast jestem nieco zgorszony postawą większości (nie wszystkich) duchownych prawosławnych. I nie piszę nawet o Rosji (bo tam patologia jest ogólna, nie tylko w Cerkwi) tylko o takim nieprzejednanym stanowisku, które utrudnia naszą jedność (która już dawno powinna nastąpić).
Zwłaszcza św. JPII robił tu wiele gestów, które w moim odczuciu nie zyskały właściwego odzewu.
Nasz podział nie ma sensu. Nie miał chyba od początku, a w laicyzującym się świecie dwa płuca Kościoła powinny oddychać jedną piersią.
Zazdroszczę, ja tylko podziwiałem z daleka.
Przyznam, że jestem rozdwojony.Zastanawiam się również jakie jest Wasze podejście do Prawosławia.
Pod względem doktrynalnym, "sercem", kulturalno-artystycznym (uwielbiam cerkwie) i właściwie niemal wszystkimi innymi - jak najbardziej pozytywny (choć, oczywiście, nie ze wszystkim się zgadzam).
Natomiast jestem nieco zgorszony postawą większości (nie wszystkich) duchownych prawosławnych. I nie piszę nawet o Rosji (bo tam patologia jest ogólna, nie tylko w Cerkwi) tylko o takim nieprzejednanym stanowisku, które utrudnia naszą jedność (która już dawno powinna nastąpić).
Zwłaszcza św. JPII robił tu wiele gestów, które w moim odczuciu nie zyskały właściwego odzewu.
Nasz podział nie ma sensu. Nie miał chyba od początku, a w laicyzującym się świecie dwa płuca Kościoła powinny oddychać jedną piersią.
- sądzony
- Legendarny komentator

- Posty: 19976
- Rejestracja: 20 lut 2020
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
- Wyznanie: Chrześcijanin
- Has thanked: 2774 times
- Been thanked: 3066 times
Re: Święta Góra Athos
Obejrzałem pobieżnie. Myślałem, że będzie to coś w rodzaju dokumentu, atu film drogi. I nawet ciekawy.
Duchowość, monastycyzm prawosławny pozwala mi w pewien sposób wrócić do Ojców i w pewien ciekawy sposób dostrzec duchowość i mistycyzm katolicki. W swej istocie w zasadzie niewiele się od siebie różnią.
Na temat cerkwi jako instytucji się nie wypowiadam, bo w zasadzie nie mam o tym pojęcia.
Duchowość, monastycyzm prawosławny pozwala mi w pewien sposób wrócić do Ojców i w pewien ciekawy sposób dostrzec duchowość i mistycyzm katolicki. W swej istocie w zasadzie niewiele się od siebie różnią.
Na temat cerkwi jako instytucji się nie wypowiadam, bo w zasadzie nie mam o tym pojęcia.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20
- Arek
- Mistrz komentowania

- Posty: 5557
- Rejestracja: 29 sie 2022
- Ostrzeżenia: 1
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 533 times
- Been thanked: 606 times
Re: Święta Góra Athos
Krążą różne powiastki o tym miejscu. Pare lat temu byłem niedaleko, ale miejsce jest zamknięte dla turystów.
Jezus Chrystus jest moim Królem.
Re: Święta Góra Athos
Trzeba załatwić wizę (tzw Diamitirion) z wyprzedzeniem. Najlepiej mailem z biurem pielgrzyma ustalić datę przyjazdu. Warto 3 miesiące wcześniej. Ja załatwiałem już pół roku wcześniej podając datę przyjazdu. Trzeba podać w którym klasztorze chce się zatrzymać (podalem jakikolwiek bo docelowo chciałem zdobyć szczyt a nie spać w klasztorach, życie potem zweryfikowało... właściwie moja kondycjaMarek_Piotrowski pisze: ↑2025-11-08, 14:25 Jak CI się udało tam dostać?!!!
Zazdroszczę, ja tylko podziwiałem z daleka.
Na miejscu trzeba być wcześnie rano, odebrać przepustkę z biura w Ouranopoli ( 30 eur ) i od ok 7 pomału pierwszy prom (szybki) płynie potem duży (wolny) około 8. Polecam tym szybkim.
Ogólnie polecam ! Na prawdę warto!
W razie pytań służę pomocą !
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 4458
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1100 times
- Been thanked: 573 times
Re: Święta Góra Athos
Warto wykupic wycieczke z parafia prawoslawna jako towarzysz podrozy.
Latwiejszy dostep. Choc nie wiem, ktore autokefalie sa tam milej widziane, a ktore nie.
Bardzo zyczliwie podchodza do rumunskiej autokefalii.
Latwiejszy dostep. Choc nie wiem, ktore autokefalie sa tam milej widziane, a ktore nie.
Bardzo zyczliwie podchodza do rumunskiej autokefalii.
Re: Święta Góra Athos
Z tą życzliwością czytałem, że bywa różnie, ale ja osobiście nie doświadczyłem przykrych sytuacji. Wręcz byłem zdumiony dobrocią mnichów, którzy bardzo chcieli pogadać, ale wielu nie zna angielskiego, a ja greckiego ani rosyjskiego. Pomimo wszystko gościna na najwyższym poziomie. Mówię o skit Agia Anna. Może kiedyś będzie okazja zobaczyć inne.
Re: Święta Góra Athos
Też tak myślałem, zbierałem się 20 lat żeby to zrobić. Też trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie na jakie niedogodności nasz organizm może sobie pozwolić. O tyle ile wejście do klasztorów wydaje się osiągalne, do stolicy Repuliki zawiozą nawet autem o tyle wejście na szczyt ... tutaj trzeba liczyć się nawet ze spaniem na ziemi. Ale to ma swój urok. Warto zrobić ten pierwszy krok i się nie bać. Ten strach przed tym nieznanym wydawał się dla mnie najtrudniejszy, a okazało się, że nie ma zupełnie czego się bać:) W razie czego chętnie podzielę się informacjami co gdzie i jak
- sądzony
- Legendarny komentator

- Posty: 19976
- Rejestracja: 20 lut 2020
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
- Wyznanie: Chrześcijanin
- Has thanked: 2774 times
- Been thanked: 3066 times
Re: Święta Góra Athos
A dlaczego się na to zdecydowałeś? Może z kilku powodów, ale jaki był ten najważniejszy?Krajnold pisze: ↑2025-11-09, 13:24 Też tak myślałem, zbierałem się 20 lat żeby to zrobić. Też trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie na jakie niedogodności nasz organizm może sobie pozwolić. O tyle ile wejście do klasztorów wydaje się osiągalne, do stolicy Repuliki zawiozą nawet autem o tyle wejście na szczyt ... tutaj trzeba liczyć się nawet ze spaniem na ziemi. Ale to ma swój urok. Warto zrobić ten pierwszy krok i się nie bać. Ten strach przed tym nieznanym wydawał się dla mnie najtrudniejszy, a okazało się, że nie ma zupełnie czego się bać:) W razie czego chętnie podzielę się informacjami co gdzie i jak![]()
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20
Re: Święta Góra Athos
Trudno wskazać jeden powód, bo to była mieszanka kilku rzeczy.sądzony pisze: ↑2025-11-09, 14:05A dlaczego się na to zdecydowałeś? Może z kilku powodów, ale jaki był ten najważniejszy?Krajnold pisze: ↑2025-11-09, 13:24 Też tak myślałem, zbierałem się 20 lat żeby to zrobić. Też trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie na jakie niedogodności nasz organizm może sobie pozwolić. O tyle ile wejście do klasztorów wydaje się osiągalne, do stolicy Repuliki zawiozą nawet autem o tyle wejście na szczyt ... tutaj trzeba liczyć się nawet ze spaniem na ziemi. Ale to ma swój urok. Warto zrobić ten pierwszy krok i się nie bać. Ten strach przed tym nieznanym wydawał się dla mnie najtrudniejszy, a okazało się, że nie ma zupełnie czego się bać:) W razie czego chętnie podzielę się informacjami co gdzie i jak![]()
Z jednej strony – chęć przeżycia przygody i spełnienia marzenia, które odkładałem od dawna. Z drugiej – chciałem udowodnić samemu sobie, że potrafię zrobić coś, o czym tyle razy tylko mówiłem.
Nie ukrywam też, że moja wiara – zarówno w siebie, jak i w religię – była wcześniej mocno nadszarpnięta. Ten wyjazd miał być próbą jej odbudowania.
No i był jeszcze jeden, trochę głębszy powód – chciałem zwrócić uwagę na temat depresji u mężczyzn. Ale o tym musiałbym opowiedzieć już trochę szerzej, bo to osobna historia, którą chciałbym zrealizować w jakiś kolejnych filmach z kolejnego wyjazdu, na który zbieram fundusze. A film ten jest jakby wstępem i trochę lekcją i dobrym początkiem. Taki pierwszy krok

