Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 18707
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 5969 times
- Been thanked: 3796 times
- Kontakt:
Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
Zajrzałem na stare forum szukając czegoś i przypomniał mi się ten wątek - zapraszam do współtworzenia
Zapraszam do dzielenia się przypowieściami i innymi formami wypowiedzi
- trzy warunki stawiam - ma być :
mądrze
dowcipnie
i jakoś związane z duchowością szeroko pojętą
No to zaczynamy
Pewna kobieta zapukała do bram Nieba i domaga się wpuszczenia. Archanioł Gabriel odmawia jednak:
- Do Nieba wpuszczamy od 10000 punktów, a ty uzbierałaś ich ledwo 43.
- Ale ja opiekowałam się swoim schorowanym ojcem prze 20 lat.
- Dobrze - odpowiedział Archanioł - dodamy jeszcze 5 punkty ale 48 to nadal za mało.
- Doglądałam sąsiadki i jej dzieci przez cały tydzień, gdy sąsiadka chorowała - nie poddawała się kobieta.
- Dobrze, dodatkowe dwa punkty, ale ciągle za mało.
Po dłuższej wyliczance kobieta uzbierała 192 punkty ale pomysły zaczęły jej się kończyć.
- Pomogłam niewidomemu przejść przez ulicę.
- Dobrze, 1 punkt.
- Podkarmiłam chorego kotka
- Dobrze, 1 punkt.
- Podlewałam kwiatki sąsiadowi
- Dobrze, razem 195 punktów. Przykro mi kobieto, nie mogę ciebie wpuścić. - podsumował Archanioł
Tego już było dla kobiety za dużo, już sama nic nie mogła wymyślić. W rozpaczy zawołała:
- JEZU RATUJ !
- DOBRZE ! 10000 punktów ! Wejdź proszę Siostro - rzekł Gabriel otwierając bramę.
Zapraszam do dzielenia się przypowieściami i innymi formami wypowiedzi
- trzy warunki stawiam - ma być :
mądrze
dowcipnie
i jakoś związane z duchowością szeroko pojętą
No to zaczynamy
Pewna kobieta zapukała do bram Nieba i domaga się wpuszczenia. Archanioł Gabriel odmawia jednak:
- Do Nieba wpuszczamy od 10000 punktów, a ty uzbierałaś ich ledwo 43.
- Ale ja opiekowałam się swoim schorowanym ojcem prze 20 lat.
- Dobrze - odpowiedział Archanioł - dodamy jeszcze 5 punkty ale 48 to nadal za mało.
- Doglądałam sąsiadki i jej dzieci przez cały tydzień, gdy sąsiadka chorowała - nie poddawała się kobieta.
- Dobrze, dodatkowe dwa punkty, ale ciągle za mało.
Po dłuższej wyliczance kobieta uzbierała 192 punkty ale pomysły zaczęły jej się kończyć.
- Pomogłam niewidomemu przejść przez ulicę.
- Dobrze, 1 punkt.
- Podkarmiłam chorego kotka
- Dobrze, 1 punkt.
- Podlewałam kwiatki sąsiadowi
- Dobrze, razem 195 punktów. Przykro mi kobieto, nie mogę ciebie wpuścić. - podsumował Archanioł
Tego już było dla kobiety za dużo, już sama nic nie mogła wymyślić. W rozpaczy zawołała:
- JEZU RATUJ !
- DOBRZE ! 10000 punktów ! Wejdź proszę Siostro - rzekł Gabriel otwierając bramę.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 4458
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1100 times
- Been thanked: 573 times
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 18707
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 5969 times
- Been thanked: 3796 times
- Kontakt:
Re: Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
Autor nieznany
Jest powódź. Ewakuacja wszystkich mieszkańców. Zbliża się fala powodziowa. Wszyscy ładują się na ciężarówki tylko jeden mężczyzna nie chce.
- Jest jeszcze miejsce, wskakuj. - mówią do niego ludzie na ciężarówce.
- Nie. Bóg mnie uratuje.
Ciężarówka odjechała. Podnosi się poziom wody. Fale dochodzą już prawie pod dom mężczyzny. Niżej położony teren wsi jest już zalany. Podpływa łódka z ratownikami i mówią oni do mężczyzny:
- Ratuj się. Mamy tutaj wolne miejsce. Zbliża się woda. Uciekaj z nami.
- Nie trzeba. Bóg mnie uratuje.
Łódź odpływa. Poziom wody się podnosi. Mężczyzna wchodzi na dach swojego domu. Woda coraz bliżej. Nagle pojawia się helikopter wojskowy. Zrzucają z niego mu drabinkę i krzyczą żeby wsiadał, bo poziom wody jeszcze się podniesie.
- Spokojnie, spokojnie. Bóg mnie uratuje.
Helikopter w końcu odlatuje. Mężczyzna zostaje na dachu. Poziom wody się podnosi, w końcu fala zalewa wszystko. Mężczyzna tonie.
Po śmierci staje przed Bogiem i mówi:
- Panie Boże. Jak to jest? Tak w Ciebie wierzyłem, tak wierzyłem w to, że mnie uratujesz a Ty mnie zostawiłeś. Jak mogłeś mnie tak opuścić?
A Bóg na to:
- A jak myślisz, kto przysłał ciężarówkę, łódkę i helikopter?
Jest powódź. Ewakuacja wszystkich mieszkańców. Zbliża się fala powodziowa. Wszyscy ładują się na ciężarówki tylko jeden mężczyzna nie chce.
- Jest jeszcze miejsce, wskakuj. - mówią do niego ludzie na ciężarówce.
- Nie. Bóg mnie uratuje.
Ciężarówka odjechała. Podnosi się poziom wody. Fale dochodzą już prawie pod dom mężczyzny. Niżej położony teren wsi jest już zalany. Podpływa łódka z ratownikami i mówią oni do mężczyzny:
- Ratuj się. Mamy tutaj wolne miejsce. Zbliża się woda. Uciekaj z nami.
- Nie trzeba. Bóg mnie uratuje.
Łódź odpływa. Poziom wody się podnosi. Mężczyzna wchodzi na dach swojego domu. Woda coraz bliżej. Nagle pojawia się helikopter wojskowy. Zrzucają z niego mu drabinkę i krzyczą żeby wsiadał, bo poziom wody jeszcze się podniesie.
- Spokojnie, spokojnie. Bóg mnie uratuje.
Helikopter w końcu odlatuje. Mężczyzna zostaje na dachu. Poziom wody się podnosi, w końcu fala zalewa wszystko. Mężczyzna tonie.
Po śmierci staje przed Bogiem i mówi:
- Panie Boże. Jak to jest? Tak w Ciebie wierzyłem, tak wierzyłem w to, że mnie uratujesz a Ty mnie zostawiłeś. Jak mogłeś mnie tak opuścić?
A Bóg na to:
- A jak myślisz, kto przysłał ciężarówkę, łódkę i helikopter?
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 4458
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1100 times
- Been thanked: 573 times
Re: Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
Dobre. Choc chyba bardzo znane ( przynajmniej dla mnje ) w kilku wariacjacch.
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 18707
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 5969 times
- Been thanked: 3796 times
- Kontakt:
Re: Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
Ok więc zobaczmy to : ( czasami w przypływie samokrytycyzmu myślę, że to o mnie
, ale nie powtarzaj bracie tego nikomu na forum):
Ignorancja
- Młody uczeń cieszył się tak niezwykłą sławą, że zewsząd przychodzili do niego uczeni, szukając rady i podziwiając jego wykształcenie. Kiedy gubernator rozglądał się za doradcą, udał się do Mistrza i zapytał:
- Powiedz mi, czy to prawda, że ten młody człowiek wie tyle, ile się o nim mówi?
- Prawdę mówiąc - odpowiedział ironicznie Mistrz - ten facet czyta tyle, że nie wiem, jak mógłby znaleźć czas, aby cokolwiek wiedzieć.
W moim przypadku to bardzo prawdziwe, poznaje wiele rzeczy mądrych, dobrych i prawdziwych, których nie mam czasu wcielić, zastosować w życiu, bo .... mam kolejne mądre, dobre i prawdziwe rzeczy do obejrzenia, wysłuchania, przeczytania, itd
Pomyślcie kochani, czy nie wpadamy w takie błędne koło.
Ignorancja
- Młody uczeń cieszył się tak niezwykłą sławą, że zewsząd przychodzili do niego uczeni, szukając rady i podziwiając jego wykształcenie. Kiedy gubernator rozglądał się za doradcą, udał się do Mistrza i zapytał:
- Powiedz mi, czy to prawda, że ten młody człowiek wie tyle, ile się o nim mówi?
- Prawdę mówiąc - odpowiedział ironicznie Mistrz - ten facet czyta tyle, że nie wiem, jak mógłby znaleźć czas, aby cokolwiek wiedzieć.
W moim przypadku to bardzo prawdziwe, poznaje wiele rzeczy mądrych, dobrych i prawdziwych, których nie mam czasu wcielić, zastosować w życiu, bo .... mam kolejne mądre, dobre i prawdziwe rzeczy do obejrzenia, wysłuchania, przeczytania, itd
Pomyślcie kochani, czy nie wpadamy w takie błędne koło.
Ostatnio zmieniony 2025-10-11, 22:14 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 18707
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 5969 times
- Been thanked: 3796 times
- Kontakt:
Re: Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
Uważajmy na małe rzeczy, małe kompromisy, małe
O małej jaszczurce
Był sobie król władający między innym wieżą na wzgórzu. Ogłosił, że potrzebny mu jest odważny wojownik dla jej obrony.
- Jeśli ktoś wywiąże się z tego zadania, zarządził, otrzyma wspaniałą nagrodę
Pewien młodzieniec, waleczny, silny i odważny zgłosił się na ochotnika.
- Weź pancerz, rzekł król, hełm, miecz i włócznię. Tylko dobrze wywiąż się ze swego zadania: nikomu nie wolno wejść do wieży. Jeśli dokonasz tego podczas zimy, będziesz bogatym człowiekiem
Pewny powodzenia młodzieniec przywdział uzbrojenie i wyruszył na wzgórze.
Z wysokości blank obserwował pilnie horyzont. Czasami zbliżali się tam wędrowcy.
- Moglibyśmy wejść do środka?
- Nie, wejście jest zakazane!
- A za czterdzieści złotych monet?
- Ani za czterdzieści ani za sto!
Kiedy zaś upierali się, młodzieniec odstraszał ich włócznią.
- Pilnowanie wieży wcale nie jest takie trudne, mówił sobie młody człowiek, z pewnością zasłużę na nagrodę.
Chwilami czas mu się dłużył, gdyż wieża była osamotniona, a on nie miał nawet dwudziestu lat.
Pewnego wieczoru, strażnik usłyszał ciche drapanie do drzwi.
- Czy mogę wejść do wieży?
- Nie, żadnej osoby nie wolno mi tam wpuścić!
- Ale ja nie jestem osobą tylko małą jaszczurką
- Nieważne, drzwi pozostaną zamknięte
- Nie musisz ich otwierać, wystarczy uchylić. Zresztą zostanę tylko przez 10 minut.
Młodzieniec zamyślił się: - Jaszczurka to nie człowiek, uchylenie drzwi to nie otwarcie. Dziesięć minut to niewiele.- Kazał jej wejść.
Po wejściu do wieży jaszczurka oczarowała gospodarza prowadząc z nim miłą konwersację.
Gdy zbierała się do wyjścia, strażnik nawet zapytał:
- Już odchodzisz?
- No tak, dziesięć minut minęło.
- Miła była ta jaszczurka, pomyślał strażnik.
Następnego dnia o tej samej porze znowu usłyszał drapanie do drzwi.
- To ja, mogę wejść? Nie zostanę długo, zagrzeję się przez kwadrans przy ogniu.
Jak poprzednio porozmawiali i jaszczurka po piętnastu minutach odeszła.
Trzeciego dnia o tej samej porze dało się słyszeć ponownie drapanie do drzwi. Tym razem strażnik wpuścił swego gościa na pół godziny, a rozmowa była wręcz przeurocza. Pod jej koniec jaszczurka poskarżyła się:
- Dziś jest zimno, wietrznie i sypie śnieg. Może mogę się tu przespać w cieple ? A jutro odejdę.
Po krótkim wahaniu, młodzieniec się zgodził. Rozmawiali miło ze sobą aż do północy. A potem strażnik poszedł szczęśliwy spać. Jednak w nocy budził się zdenerwowany, miał koszmary. Rano powiedział sobie: - To przez tę jaszczurkę, muszę ją zaraz przepędzić.
Jednak, jak okazało się, jaszczurka przez noc urosła. Miała już ponad metr długości i pół metra grubości.
- Zabiję gada! uniósł się gniewem młody strażnik. Jednak stwierdził, że przed snem pozostawił swoją zbroję i broń w pobliżu kominka gdzie teraz spał gad. Kiedy strażnik próbował sięgnąć po nie, jaszczurka rzuciła się na niego chcąc go pożreć.
- Otworzę drzwi, myślał rozpaczliwie młodzieniec. Z pewnością potwór wtedy wyjdzie.
Bez uzbrojenia zbiegł po schodach i wyszedł pozostawiając za sobą szeroko otwarte drzwi do wieży. Kiedy odwrócił się ujrzał nadchodzącego króla!
- Co tu robisz? To tak pilnujesz wieży?
- Stało się nieszczęście!
- Ach tak! Pozwoliłeś komuś wejść do wieży!
- To wcale nie ktoś . To była zwykła mała jaszczurka, a teraz w wieży jest potwór.
- Więc to tak? Źle pilnowałeś wieży. Teraz chodź ze mną.
Kiedy zbliżali się do baszty łeb potwora ukazał się nad blankami. Jego łapy zwisały po obu stronach wieży, ciało wypełniało schody, a ogon wychodził przez bramę.
- To tak pilnowałeś wieży?
Młodzieniec nie wiedział, co się dzieje. Król, który był potężnym człowiekiem wyjął miecz, przebił nim potwora, który natomiast wyzionął ducha. Potem król powiedział służbie:
- Wyczyśćcie wieżę.
Natomiast ze smutkiem zwracając się do strażnika, król powiedział:
- A co do ciebie, utraciłeś swoją nagrodę.
O małej jaszczurce
Był sobie król władający między innym wieżą na wzgórzu. Ogłosił, że potrzebny mu jest odważny wojownik dla jej obrony.
- Jeśli ktoś wywiąże się z tego zadania, zarządził, otrzyma wspaniałą nagrodę
Pewien młodzieniec, waleczny, silny i odważny zgłosił się na ochotnika.
- Weź pancerz, rzekł król, hełm, miecz i włócznię. Tylko dobrze wywiąż się ze swego zadania: nikomu nie wolno wejść do wieży. Jeśli dokonasz tego podczas zimy, będziesz bogatym człowiekiem
Pewny powodzenia młodzieniec przywdział uzbrojenie i wyruszył na wzgórze.
Z wysokości blank obserwował pilnie horyzont. Czasami zbliżali się tam wędrowcy.
- Moglibyśmy wejść do środka?
- Nie, wejście jest zakazane!
- A za czterdzieści złotych monet?
- Ani za czterdzieści ani za sto!
Kiedy zaś upierali się, młodzieniec odstraszał ich włócznią.
- Pilnowanie wieży wcale nie jest takie trudne, mówił sobie młody człowiek, z pewnością zasłużę na nagrodę.
Chwilami czas mu się dłużył, gdyż wieża była osamotniona, a on nie miał nawet dwudziestu lat.
Pewnego wieczoru, strażnik usłyszał ciche drapanie do drzwi.
- Czy mogę wejść do wieży?
- Nie, żadnej osoby nie wolno mi tam wpuścić!
- Ale ja nie jestem osobą tylko małą jaszczurką
- Nieważne, drzwi pozostaną zamknięte
- Nie musisz ich otwierać, wystarczy uchylić. Zresztą zostanę tylko przez 10 minut.
Młodzieniec zamyślił się: - Jaszczurka to nie człowiek, uchylenie drzwi to nie otwarcie. Dziesięć minut to niewiele.- Kazał jej wejść.
Po wejściu do wieży jaszczurka oczarowała gospodarza prowadząc z nim miłą konwersację.
Gdy zbierała się do wyjścia, strażnik nawet zapytał:
- Już odchodzisz?
- No tak, dziesięć minut minęło.
- Miła była ta jaszczurka, pomyślał strażnik.
Następnego dnia o tej samej porze znowu usłyszał drapanie do drzwi.
- To ja, mogę wejść? Nie zostanę długo, zagrzeję się przez kwadrans przy ogniu.
Jak poprzednio porozmawiali i jaszczurka po piętnastu minutach odeszła.
Trzeciego dnia o tej samej porze dało się słyszeć ponownie drapanie do drzwi. Tym razem strażnik wpuścił swego gościa na pół godziny, a rozmowa była wręcz przeurocza. Pod jej koniec jaszczurka poskarżyła się:
- Dziś jest zimno, wietrznie i sypie śnieg. Może mogę się tu przespać w cieple ? A jutro odejdę.
Po krótkim wahaniu, młodzieniec się zgodził. Rozmawiali miło ze sobą aż do północy. A potem strażnik poszedł szczęśliwy spać. Jednak w nocy budził się zdenerwowany, miał koszmary. Rano powiedział sobie: - To przez tę jaszczurkę, muszę ją zaraz przepędzić.
Jednak, jak okazało się, jaszczurka przez noc urosła. Miała już ponad metr długości i pół metra grubości.
- Zabiję gada! uniósł się gniewem młody strażnik. Jednak stwierdził, że przed snem pozostawił swoją zbroję i broń w pobliżu kominka gdzie teraz spał gad. Kiedy strażnik próbował sięgnąć po nie, jaszczurka rzuciła się na niego chcąc go pożreć.
- Otworzę drzwi, myślał rozpaczliwie młodzieniec. Z pewnością potwór wtedy wyjdzie.
Bez uzbrojenia zbiegł po schodach i wyszedł pozostawiając za sobą szeroko otwarte drzwi do wieży. Kiedy odwrócił się ujrzał nadchodzącego króla!
- Co tu robisz? To tak pilnujesz wieży?
- Stało się nieszczęście!
- Ach tak! Pozwoliłeś komuś wejść do wieży!
- To wcale nie ktoś . To była zwykła mała jaszczurka, a teraz w wieży jest potwór.
- Więc to tak? Źle pilnowałeś wieży. Teraz chodź ze mną.
Kiedy zbliżali się do baszty łeb potwora ukazał się nad blankami. Jego łapy zwisały po obu stronach wieży, ciało wypełniało schody, a ogon wychodził przez bramę.
- To tak pilnowałeś wieży?
Młodzieniec nie wiedział, co się dzieje. Król, który był potężnym człowiekiem wyjął miecz, przebił nim potwora, który natomiast wyzionął ducha. Potem król powiedział służbie:
- Wyczyśćcie wieżę.
Natomiast ze smutkiem zwracając się do strażnika, król powiedział:
- A co do ciebie, utraciłeś swoją nagrodę.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 4458
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1100 times
- Been thanked: 573 times
Re: Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
Inteligentne. I kompatybilne do poprzedniego o madrym mlodziencu.
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 18707
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 5969 times
- Been thanked: 3796 times
- Kontakt:
Re: Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
MŁODA RYBKA (ile takich na naszym forum ;-) )
- Przepraszam pana - rzekła jedna morska ryba do drugiej
- jest pan starszy ode mnie i bardziej doświadczony, pewnie będzie mi pan mógł dopomóc.
Proszę mi powiedzieć, gdzie mogę znaleźć to, co nazywają oceanem?
Szukałam już wszędzie - bez rezultatu.
- Oceanem jest miejsce, gdzie teraz pływasz - odpowiedziała stara ryba.
- To? Przecież to tylko woda... A ja szukam oceanu!
odparła rozczarowana młoda ryba odpływając, by szukać gdzie indziej.
Dodano po 5 minutach 18 sekundach:
To jeszcze jedna przypowieść też kojarząca mi się mocno z naszym forum
KOŚCI DLA WYPRÓBOWANIA WIARY (To dla miłośników dyskusji o EWOLUCJI)
- Pewien chrześcijański intelektualista, który uważał, że Biblia jest literalnie prawdziwa aż do najmniejszych szczegółów, spotkał raz kolegę, który mu rzekł:
- Według Biblii ziemia została stworzona około sześć tysięcy lat temu. Znaleziono jednak kości świadczące, że życie na naszej planecie istnieje od setek tysięcy lat.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać:
- Kiedy Bóg stworzył ziemię sześć tysięcy lat temu, celowo umieścił te kości w ziemi, aby wypróbować, czy bardziej będziemy wierzyć twierdzeniom naukowców, czy Jego Świętemu Słowu.
- Przepraszam pana - rzekła jedna morska ryba do drugiej
- jest pan starszy ode mnie i bardziej doświadczony, pewnie będzie mi pan mógł dopomóc.
Proszę mi powiedzieć, gdzie mogę znaleźć to, co nazywają oceanem?
Szukałam już wszędzie - bez rezultatu.
- Oceanem jest miejsce, gdzie teraz pływasz - odpowiedziała stara ryba.
- To? Przecież to tylko woda... A ja szukam oceanu!
odparła rozczarowana młoda ryba odpływając, by szukać gdzie indziej.
Dodano po 5 minutach 18 sekundach:
To jeszcze jedna przypowieść też kojarząca mi się mocno z naszym forum
KOŚCI DLA WYPRÓBOWANIA WIARY (To dla miłośników dyskusji o EWOLUCJI)
- Pewien chrześcijański intelektualista, który uważał, że Biblia jest literalnie prawdziwa aż do najmniejszych szczegółów, spotkał raz kolegę, który mu rzekł:
- Według Biblii ziemia została stworzona około sześć tysięcy lat temu. Znaleziono jednak kości świadczące, że życie na naszej planecie istnieje od setek tysięcy lat.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać:
- Kiedy Bóg stworzył ziemię sześć tysięcy lat temu, celowo umieścił te kości w ziemi, aby wypróbować, czy bardziej będziemy wierzyć twierdzeniom naukowców, czy Jego Świętemu Słowu.
Ostatnio zmieniony 2025-11-30, 23:06 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 18707
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 5969 times
- Been thanked: 3796 times
- Kontakt:
Re: Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
Ukrycie
Mistrz już za życia stał się legendą. Opowiadano, że pewnego razu sam Bóg szukał jego rady:
- Chciałbym zabawić się z ludźmi w chowanego. Pytałem aniołów, jakie jest najlepsze miejsce na kryjówkę. Jedni mówią, że głębie oceanu, inni, że szczyt najwyższej góry. Jeszcze inni, że niewidoczna strona tarczy księżyca, lub któraś z odległych gwiazd. A co ty mi radzisz?
Mistrz odpowiedział:
- Ukryj się w nich samych, w ludzkim sercu. To ostatnie miejsce, o którym pomyślą...
A to co ukryte, to ezoteryczne, więc przypomniała mi się kolejna przypowieść
O szczycie rozwoju duchowego ( z portalu ezoterycznego):
"Bóg leży o twych stóp" ...
Jeśli możesz rozpocząć dzień bez kawy,
Jeśli dajesz radę bez tabletek na pobudzenie,
Jeśli możesz być zawsze radosny ignorując bóle i troski,
Jeśli potrafisz się cieszyć widząc ukochanych po krótkiej nieobecności tak jakbyś ich widział po raz pierwszy od dawien dawna,
Jeśli twoja miłość nie koroduje w rytm czasu i przyzwyczajeń ale zawsze pozostaje niezłomnie taka sama - obojętnie ile i jaką poświęca ci się uwagę,
Jeśli akceptujesz werbalne i fizyczne nadużycia bez automatycznej urazy, chęci zemsty i potrzeby pokazania twojej wrodzonej fizycznej mocy i umiejętności zadawania krzywdy,
Jeśli nie potrzebujesz udowodnienia swoich racji i braku cudzych,
Jeśli potrafisz się oprzeć narzekaniu i zanudzaniu ludzi swoimi problemami,
Jeśli każdego dnia możesz jeść to samo jedzenie i być za nie wdzięcznym,
Jeśli potrafisz zrozumieć kiedy twoi bliscy są zbyt zajęci by poświęcić ci odrobinę nawet czasu,
Jeśli potrafisz spojrzeć z góry na to, kiedy twoi bliscy zrzucają winę na ciebie za coś co poszło źle mimo iż to nie jest twoja wina,
Jeśli potrafisz przyjmować krytykę i zarzuty bez urazy,
Jeśli możesz ignorować ograniczone wykształcenie przyjaciela i nigdy go nie poprawiać,
Jeśli potrafisz się oprzeć traktowaniu bogatego przyjaciela lepiej niż tego biednego,
Jeśli nie potrafisz znieść kierowanych w twoją stronę myśli budujących strach i odnosisz się tylko do miłości,
Jeśli odczytujesz uczucia i intencje człowieka a nie jego wygląd zewnętrzny,
Jeśli możesz stawić czoło światu bez kłamstw i fałszu, zawsze wyrażając swoje prawdziwe uczucia,
Jeśli zawsze możesz radować się i cieszyć czując aromat, piękno i wieczną energię jaką obdarza cię naturalny świat,
Jeśli zrzekł byś się swojego życia bez cienia wątpliwości w imię miłości,
Jeśli zdajesz sobie sprawę z tego że jesteś tutaj aby chronić i pilnować integralności i bezpieczeństwa wszystkich członków swojej bliskiej i jak dalszej rodziny,
Jeśli możesz zaakceptować śmierć i umieranie jako naturalny cykl wieczności,
Jeśli potrafisz pokonać napięcie bez potrzeby pomocy medycznej,
Jeśli potrafisz się odprężyć bez alkoholu,
Jeśli możesz spać bez środków nasennych,
Jeśli możesz szczerze powiedzieć że głęboko w swoim sercu nie masz uprzedzeń co do wiary, religii, koloru skóry czy przekonań politycznych,
Wtedy mój drogi przyjacielu można powiedzieć, że osiągnąłeś poziom rozwoju duchowego ... swojego psa."

Mistrz już za życia stał się legendą. Opowiadano, że pewnego razu sam Bóg szukał jego rady:
- Chciałbym zabawić się z ludźmi w chowanego. Pytałem aniołów, jakie jest najlepsze miejsce na kryjówkę. Jedni mówią, że głębie oceanu, inni, że szczyt najwyższej góry. Jeszcze inni, że niewidoczna strona tarczy księżyca, lub któraś z odległych gwiazd. A co ty mi radzisz?
Mistrz odpowiedział:
- Ukryj się w nich samych, w ludzkim sercu. To ostatnie miejsce, o którym pomyślą...
A to co ukryte, to ezoteryczne, więc przypomniała mi się kolejna przypowieść
O szczycie rozwoju duchowego ( z portalu ezoterycznego):
"Bóg leży o twych stóp" ...
Jeśli możesz rozpocząć dzień bez kawy,
Jeśli dajesz radę bez tabletek na pobudzenie,
Jeśli możesz być zawsze radosny ignorując bóle i troski,
Jeśli potrafisz się cieszyć widząc ukochanych po krótkiej nieobecności tak jakbyś ich widział po raz pierwszy od dawien dawna,
Jeśli twoja miłość nie koroduje w rytm czasu i przyzwyczajeń ale zawsze pozostaje niezłomnie taka sama - obojętnie ile i jaką poświęca ci się uwagę,
Jeśli akceptujesz werbalne i fizyczne nadużycia bez automatycznej urazy, chęci zemsty i potrzeby pokazania twojej wrodzonej fizycznej mocy i umiejętności zadawania krzywdy,
Jeśli nie potrzebujesz udowodnienia swoich racji i braku cudzych,
Jeśli potrafisz się oprzeć narzekaniu i zanudzaniu ludzi swoimi problemami,
Jeśli każdego dnia możesz jeść to samo jedzenie i być za nie wdzięcznym,
Jeśli potrafisz zrozumieć kiedy twoi bliscy są zbyt zajęci by poświęcić ci odrobinę nawet czasu,
Jeśli potrafisz spojrzeć z góry na to, kiedy twoi bliscy zrzucają winę na ciebie za coś co poszło źle mimo iż to nie jest twoja wina,
Jeśli potrafisz przyjmować krytykę i zarzuty bez urazy,
Jeśli możesz ignorować ograniczone wykształcenie przyjaciela i nigdy go nie poprawiać,
Jeśli potrafisz się oprzeć traktowaniu bogatego przyjaciela lepiej niż tego biednego,
Jeśli nie potrafisz znieść kierowanych w twoją stronę myśli budujących strach i odnosisz się tylko do miłości,
Jeśli odczytujesz uczucia i intencje człowieka a nie jego wygląd zewnętrzny,
Jeśli możesz stawić czoło światu bez kłamstw i fałszu, zawsze wyrażając swoje prawdziwe uczucia,
Jeśli zawsze możesz radować się i cieszyć czując aromat, piękno i wieczną energię jaką obdarza cię naturalny świat,
Jeśli zrzekł byś się swojego życia bez cienia wątpliwości w imię miłości,
Jeśli zdajesz sobie sprawę z tego że jesteś tutaj aby chronić i pilnować integralności i bezpieczeństwa wszystkich członków swojej bliskiej i jak dalszej rodziny,
Jeśli możesz zaakceptować śmierć i umieranie jako naturalny cykl wieczności,
Jeśli potrafisz pokonać napięcie bez potrzeby pomocy medycznej,
Jeśli potrafisz się odprężyć bez alkoholu,
Jeśli możesz spać bez środków nasennych,
Jeśli możesz szczerze powiedzieć że głęboko w swoim sercu nie masz uprzedzeń co do wiary, religii, koloru skóry czy przekonań politycznych,
Wtedy mój drogi przyjacielu można powiedzieć, że osiągnąłeś poziom rozwoju duchowego ... swojego psa."
Ostatnio zmieniony 2025-12-03, 22:45 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
- Andej
- Legendarny komentator

- Posty: 25406
- Rejestracja: 20 lis 2016
- Been thanked: 4691 times
Re: Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
uż szczekam, ale tylko z powodu bólu gardła. Ale ogonem nie merdam (z braku tegoż). Chyba niedługo będę psem, albowiem większość warunków spełniam. Niemal wszystkie. A chciałbym wszystkie.
Dziękuję. Bardzo mi się podoba.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.
-
uzytkownik
- Dyskutant

- Posty: 282
- Rejestracja: 29 maja 2025
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 13 times
Re: Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
Fajne, nieprawdziwe ale fajneDezerter pisze: ↑2025-12-03, 22:42 Jeśli możesz rozpocząć dzień bez kawy,
Jeśli dajesz radę bez tabletek na pobudzenie,
Jeśli możesz być zawsze radosny ignorując bóle i troski,
Jeśli potrafisz się cieszyć widząc ukochanych po krótkiej nieobecności tak jakbyś ich widział po raz pierwszy od dawien dawna,
Jeśli twoja miłość nie koroduje w rytm czasu i przyzwyczajeń ale zawsze pozostaje niezłomnie taka sama - obojętnie ile i jaką poświęca ci się uwagę,
Jeśli akceptujesz werbalne i fizyczne nadużycia bez automatycznej urazy, chęci zemsty i potrzeby pokazania twojej wrodzonej fizycznej mocy i umiejętności zadawania krzywdy,
Jeśli nie potrzebujesz udowodnienia swoich racji i braku cudzych,
Jeśli potrafisz się oprzeć narzekaniu i zanudzaniu ludzi swoimi problemami,
Jeśli każdego dnia możesz jeść to samo jedzenie i być za nie wdzięcznym,
Jeśli potrafisz zrozumieć kiedy twoi bliscy są zbyt zajęci by poświęcić ci odrobinę nawet czasu,
Jeśli potrafisz spojrzeć z góry na to, kiedy twoi bliscy zrzucają winę na ciebie za coś co poszło źle mimo iż to nie jest twoja wina,
Jeśli potrafisz przyjmować krytykę i zarzuty bez urazy,
Jeśli możesz ignorować ograniczone wykształcenie przyjaciela i nigdy go nie poprawiać,
Jeśli potrafisz się oprzeć traktowaniu bogatego przyjaciela lepiej niż tego biednego,
Jeśli nie potrafisz znieść kierowanych w twoją stronę myśli budujących strach i odnosisz się tylko do miłości,
Jeśli odczytujesz uczucia i intencje człowieka a nie jego wygląd zewnętrzny,
Jeśli możesz stawić czoło światu bez kłamstw i fałszu, zawsze wyrażając swoje prawdziwe uczucia,
Jeśli zawsze możesz radować się i cieszyć czując aromat, piękno i wieczną energię jaką obdarza cię naturalny świat,
Jeśli zrzekł byś się swojego życia bez cienia wątpliwości w imię miłości,
Jeśli zdajesz sobie sprawę z tego że jesteś tutaj aby chronić i pilnować integralności i bezpieczeństwa wszystkich członków swojej bliskiej i jak dalszej rodziny,
Jeśli możesz zaakceptować śmierć i umieranie jako naturalny cykl wieczności,
Jeśli potrafisz pokonać napięcie bez potrzeby pomocy medycznej,
Jeśli potrafisz się odprężyć bez alkoholu,
Jeśli możesz spać bez środków nasennych,
Jeśli możesz szczerze powiedzieć że głęboko w swoim sercu nie masz uprzedzeń co do wiary, religii, koloru skóry czy przekonań politycznych,
Wtedy mój drogi przyjacielu można powiedzieć, że osiągnąłeś poziom rozwoju duchowego ... swojego psa."
[/i]
![]()
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 18707
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 5969 times
- Been thanked: 3796 times
- Kontakt:
Re: Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
Użytkowniku, ale który punkt jest nieprawdziwy? zacytuj
Ostatnio zmieniony 2025-12-04, 21:43 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
