I to jest nieszczęście. Bo miłość, to nie temat traktatów, to treść życia. Toi sens życia. To praktyczne działanie. Codzienne.
Miłość to modus vivendi chrześcijanina.

I to jest nieszczęście. Bo miłość, to nie temat traktatów, to treść życia. Toi sens życia. To praktyczne działanie. Codzienne.


Miłość może być większa i mniejsza.

Jedynie w Bogu nadzieja. Z Nim może się udać. Samodzielnie to ciężko nawet z philia
No to może zamknijmy wszystkie uczelnie wyższe katolickie zajmujące się teologią. I mówmy jak to mają w zwyczaju liberałowie i lewicowcy że teologia to nie nauka.

Błąd logiczny. Jeśli dążysz do spełnienia, to się zbliżasz. I nie chodzi o to, aby osiągnąć teraz. Teraz masz się zbliżać. Po troszeczku. Małymi kroczkami. Z wiarą, że osiągniesz dopiero po przejściu przez śmierć.

OK. Zamknijcie. I zamiast teologii zacznijcie uprawiać miłość. Nauczać o miłości. Wykładowcy dający przykłady miłości. Miłości Chrystusowej.
W językach zachodnich słowo science odnosi się tylko do nauk przyrodniczych. Stąd powtarzanie, bez zrozumienia. W języku polskim nauki humanistyczna to też nauki. Zatem po polsku zaprzeczenie temu, że teologia jest nauką jest z gruntu fałszywe.

(Zabrania się) 5m - Ograniczania postów do krótkich, nic nie wnoszących wypowiedzi (typu: "Popiera", Tak myślę", "Sprzeciw"), podawania linków, filmów, cytatów z mediów internetowych, itp, bez opisu, komentarza, własnej refleksji itp