To ile trwał dzień w którym zostało stworzone słońce?
Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
-
Albertus
- Złoty mówca

- Posty: 8215
- Rejestracja: 12 mar 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 622 times
- Been thanked: 1221 times
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
-
nTomasz
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
A kosmos? Tak czy tak, ślepa uliczka.
Czy będziemy negocjować kubaturę Arki?
Czy będziemy negocjować kubaturę Arki?
Ostatnio zmieniony 2025-12-06, 09:39 przez nTomasz, łącznie zmieniany 2 razy.
- Andej
- Legendarny komentator

- Posty: 26055
- Rejestracja: 20 lis 2016
- Been thanked: 4787 times
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
Zapomniane zdanie z opisu stworzenie świata: Najpierw Bóg stworzył zegar, aby precyzyjnie odmierzać czas potrzebny do stwarzania świata. Równocześnie stworzył kalendarz. Stworzył zegar, aby pracować po 8 godzin na dobę i ani chwili więcej, ani mniej (zegar, oczywiście, miał własne podświetlenie, aby widać było godzinę, oraz alarm, aby nie przekroczyć normy pracy). Stworzył kalendarz, aby pracować przez 6 dni, a dnia siódmego świętować dokończenie dzieła. Dzień rozpoczęcia pracy nazwał niedzielą, a dzień świętowania sabatem.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.
-
nTomasz
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
Mylisz się. 8 godzin = wiek XX. A ja głosuję za 12 godzin pracy.
- Andej
- Legendarny komentator

- Posty: 26055
- Rejestracja: 20 lis 2016
- Been thanked: 4787 times
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
Faktycznie. Nie sprawdziłem dokładnie. Była mowa o dniówce, ale bez określenie wymiaru godzinowego.
Chyba mamy kłopot.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.
- sądzony
- Legendarny komentator

- Posty: 20477
- Rejestracja: 20 lut 2020
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
- Wyznanie: Chrześcijanin
- Has thanked: 2809 times
- Been thanked: 3111 times
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
Skoro akt stworzenia jest cudem, a każdy cud modyfikuje rzeczywistość, ku dobru, to patrząc na GP oraz ogólną działalność i modyfikacje człowieka z samego z siebie to jedynie Syn Bóg Człowiek jest cudem.
Po chłopskiemu, człowiek sam z siebie raczej pogarsza rzeczywistość.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20
-
nTomasz
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
Coś mieszasz, albo komplikujesz. Oczywiście to Bóg czyni cuda, człowiek co najwyżej narzędziem bywa.
-
Stanko
- Aktywny komentator

- Posty: 610
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 13 times
- Been thanked: 66 times
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
Chyba nie, ani sześć dni zegarowych, ani sześć okresów, bo mamy tu ze specjalną konstrukcją językową dla formy poematu; konkretnie poematy na cześć Boga, stwórcy świata i człowieka, a zwłaszcza dnia siódmego, świętego.Albertus pisze: ↑2025-12-06, 09:04Stanko pisze: ↑2025-12-06, 07:24No trudno mówić o literalnych dniach skoro zgodnie z tekstem nie było jeszcze słońca.Natomiast stwarzanie sześciodniowe i niedawne jest przeciw rozumowi, to znaczy przeciw danym nauki. Żeby było uznane za prawdę, potrzebne byłyby cuda w głowach każdego naukowca, studenta, ucznia i wszystkich, obeznanych z przeszłością świata, by uwierzyli w takie stwarzanie.
Opis ten jest siłą rzeczy oparty prawdopodobnie na jakiejś wizji danej prorokowi.
Trudno więc mówić o literalnie sześciodniowym stworzeniu . Ale o ,w jakimś sensie, sześcioetapowym stworzeniu jak najbardziej tak.
O tym uczono już na uczelniach i seminariach duchownych w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Z tamtych czasów pozostały naukowo-biblijne publikacje
-
nTomasz
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
Kłopoty to moja specjalność - opowiadanie kultowego Raymonda Chandlera.
Było kiedyś w tv z Jerzym Dobrowolskim.
-
Albertus
- Złoty mówca

- Posty: 8215
- Rejestracja: 12 mar 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 622 times
- Been thanked: 1221 times
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
A czy gdzieś kończy się ten poemat w Księdze Rodzaju czy cała księga to poemat?Stanko pisze: ↑2025-12-06, 12:56Chyba nie, ani sześć dni zegarowych, ani sześć okresów, bo mamy tu ze specjalną konstrukcją językową dla formy poematu; konkretnie poematy na cześć Boga, stwórcy świata i człowieka, a zwłaszcza dnia siódmego, świętego.Albertus pisze: ↑2025-12-06, 09:04Stanko pisze: ↑2025-12-06, 07:24No trudno mówić o literalnych dniach skoro zgodnie z tekstem nie było jeszcze słońca.Natomiast stwarzanie sześciodniowe i niedawne jest przeciw rozumowi, to znaczy przeciw danym nauki. Żeby było uznane za prawdę, potrzebne byłyby cuda w głowach każdego naukowca, studenta, ucznia i wszystkich, obeznanych z przeszłością świata, by uwierzyli w takie stwarzanie.
Opis ten jest siłą rzeczy oparty prawdopodobnie na jakiejś wizji danej prorokowi.
Trudno więc mówić o literalnie sześciodniowym stworzeniu . Ale o ,w jakimś sensie, sześcioetapowym stworzeniu jak najbardziej tak.
O tym uczono już na uczelniach i seminariach duchownych w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Z tamtych czasów pozostały naukowo-biblijne publikacje
-
Stanko
- Aktywny komentator

- Posty: 610
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 13 times
- Been thanked: 66 times
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
Poemat na cześć Boga Stwórcy to tylko tzw. opis stworzenia, Genesis, rozdział 1; nawet zaproponowano, że jego charakter wskazuje na to, iż miał przeznaczenie jako kantyk liturgiczny.Albertus pisze: ↑2025-12-06, 14:17Stanko pisze: ↑2025-12-06, 12:56Chyba nie, ani sześć dni zegarowych, ani sześć okresów, bo mamy tu ze specjalną konstrukcją językową dla formy poematu; konkretnie poematy na cześć Boga, stwórcy świata i człowieka, a zwłaszcza dnia siódmego, świętego.Albertus pisze: ↑2025-12-06, 09:04Stanko pisze: ↑2025-12-06, 07:24No trudno mówić o literalnych dniach skoro zgodnie z tekstem nie było jeszcze słońca.Natomiast stwarzanie sześciodniowe i niedawne jest przeciw rozumowi, to znaczy przeciw danym nauki. Żeby było uznane za prawdę, potrzebne byłyby cuda w głowach każdego naukowca, studenta, ucznia i wszystkich, obeznanych z przeszłością świata, by uwierzyli w takie stwarzanie.
Opis ten jest siłą rzeczy oparty prawdopodobnie na jakiejś wizji danej prorokowi.
Trudno więc mówić o literalnie sześciodniowym stworzeniu . Ale o ,w jakimś sensie, sześcioetapowym stworzeniu jak najbardziej tak.
O tym uczono już na uczelniach i seminariach duchownych w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Z tamtych czasów pozostały naukowo-biblijne publikacje
A czy gdzieś kończy się ten poemat w Księdze Rodzaju czy cała księga to poemat?
Tylko złośliwi temu orzeczeniu celowo uogólniali/uogólniają to na cały Genesis a nawet na całe Pismo św.
Natomiast w rozdziale Genesis r. 2 występuje opowiadanie obrazowe i alegoryczne.
I tak do 11 rozdziału.
W następnych rozdziałach to już, ogólnie mówiąc rodzaj historii genealogii.
A ponad to wszystko zasada: ciągle pytać się, co autor natchniony zamierzał nam przekazać w danym fragmencie lub w całym swoim tekście.
Potraktujemy go uczciwie, jeśli zwrócimy uwagę na jego poglądy, miejsce, kulturę i używane style w jego kulturze. Tak traktuje się każdy ludzki tekst.
Tylko ludzie z zespołem autyzmu (ASD) rozumieją wszystko wyrazowo; do tych ludzi wychowawczy i inni muszą używać dosłownego języka, co im sprawie niezmiernie duży problem, o czym mówią podręczniki psychologii i psychiatrii.
-
Albertus
- Złoty mówca

- Posty: 8215
- Rejestracja: 12 mar 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 622 times
- Been thanked: 1221 times
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
Nie jestem zwolennikiem czysto literalnego odczytywania Biblii ale nie uważam ludzi którzy tak księgę Rodzaju odczytują za mało inteligentnych a tym bardziej za chorych psychicznie.Stanko pisze: ↑2025-12-06, 14:59Poemat na cześć Boga Stwórcy to tylko tzw. opis stworzenia, Genesis, rozdział 1; nawet zaproponowano, że jego charakter wskazuje na to, iż miał przeznaczenie jako kantyk liturgiczny.Albertus pisze: ↑2025-12-06, 14:17Stanko pisze: ↑2025-12-06, 12:56Chyba nie, ani sześć dni zegarowych, ani sześć okresów, bo mamy tu ze specjalną konstrukcją językową dla formy poematu; konkretnie poematy na cześć Boga, stwórcy świata i człowieka, a zwłaszcza dnia siódmego, świętego.Albertus pisze: ↑2025-12-06, 09:04Stanko pisze: ↑2025-12-06, 07:24
No trudno mówić o literalnych dniach skoro zgodnie z tekstem nie było jeszcze słońca.
Opis ten jest siłą rzeczy oparty prawdopodobnie na jakiejś wizji danej prorokowi.
Trudno więc mówić o literalnie sześciodniowym stworzeniu . Ale o ,w jakimś sensie, sześcioetapowym stworzeniu jak najbardziej tak.
O tym uczono już na uczelniach i seminariach duchownych w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Z tamtych czasów pozostały naukowo-biblijne publikacje
A czy gdzieś kończy się ten poemat w Księdze Rodzaju czy cała księga to poemat?
Tylko złośliwi temu orzeczeniu celowo uogólniali/uogólniają to na cały Genesis a nawet na całe Pismo św.
Natomiast w rozdziale Genesis r. 2 występuje opowiadanie obrazowe i alegoryczne.
I tak do 11 rozdziału.
W następnych rozdziałach to już, ogólnie mówiąc rodzaj historii genealogii.
A ponad to wszystko zasada: ciągle pytać się, co autor natchniony zamierzał nam przekazać w danym fragmencie lub w całym swoim tekście.
Potraktujemy go uczciwie, jeśli zwrócimy uwagę na jego poglądy, miejsce, kulturę i używane style w jego kulturze. Tak traktuje się każdy ludzki tekst.
Tylko ludzie z zespołem autyzmu (ASD) rozumieją wszystko wyrazowo; do tych ludzi wychowawczy i inni muszą używać dosłownego języka, co im sprawie niezmiernie duży problem, o czym mówią podręczniki psychologii i psychiatrii.
Dlatego ,pomimo że znam to poczucie wyższości i lekceważenie z jakim katoliccy ewolucjoniści podchodzą do wszystkich nie podzielających ich poglądów, to jednak aż taki wyraz pogardy z twojej strony trochę mnie zaskoczył...
-
Stanko
- Aktywny komentator

- Posty: 610
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 13 times
- Been thanked: 66 times
Re: Jak stałem się ewolucjonistą i potomkiem Y-Adama
Widzę tu zderzenia dwóch kompleksów, ale mniejsza o to.Albertus pisze: ↑2025-12-06, 15:11 Nie jestem zwolennikiem czysto literalnego odczytywania Biblii ale nie uważam ludzi którzy tak księgę Rodzaju odczytują za mało inteligentnych a tym bardziej za chorych psychicznie.
Dlatego ,pomimo że znam to poczucie wyższości i lekceważenie z jakim katoliccy ewolucjoniści podchodzą do wszystkich nie podzielających ich poglądów, to jednak aż taki wyraz pogardy z twojej strony trochę mnie zaskoczył...
Zwracałem uwagę na sens i skutki dosłownego traktowania słów, że nie należy go przeceniać gdziekolwiek, bo rodzi najrozmaitsze problemy.
Wybacz!
-
Albertus
- Złoty mówca

- Posty: 8215
- Rejestracja: 12 mar 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 622 times
- Been thanked: 1221 times
-
Stanko
- Aktywny komentator

- Posty: 610
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 13 times
- Been thanked: 66 times