Co z tego, że możesz rozmyślać, być na szczycie intelektualnym, mieć literaturę, dialogować skoro nie jesteś sobą samym, bo nad sobą nie panujesz, a co za tym idzie nie jesteś wolny?nTomasz pisze: ↑2025-12-12, 15:48 Chodzi mi o ten malutki fragmencik , gdzie cała kwintesencja Adamowej "prostoty"
377 "Władanie" światem, które Bóg od początku powierzył człowiekowi urzeczywistniało się przede wszystkim w samym człowieku jako panowanie nad sobą. Człowiek był nieskazitelny i uporządkowany w swoim bycie, ponieważ był wolny od potrójnej pożądliwości 239 , która poddaje go przyjemnościom zmysłowym, pożądaniu dóbr ziemskich i afirmacji siebie wbrew nakazom rozumu.
Stan rajski , mówisz szczytem intelektualnej sprawności? Ciekawe, o czym mógł ten bidaczyna rozmyslać? Jakie problemy rozwiazywać? Gdzie literatura i sztuka którą w raju z Ewą wytworzyli? A przy okazji, ile czasu mieli od ulepienia do grzechu i wypędzenia?
Rajskie klimaty są oczywistym marzeniem ludzi borykających się z rzeczywistością tamtego czasu. Stąd taka akurat narracja. Z podobnych przyczyn w ST prawie całą relacja z Bogiem to prośby o unicestwienie wrogów. Inaczej po prostu być nie mogło.
Jesteś, moim zdaniem, intelektualnie dość rozwinięty. Siedzisz tu z nami już jakiś kawałek czasu. Cóż ci z tego? Czy to nie strata czasu, czy tak inteligentna osoba może sobie na to pozwolić?


