Mariuszewski pisze: ↑2025-12-11, 22:45
sądzony pisze: ↑2025-12-11, 07:35
Jeśli można spytać: kiedy "opóuciłeś" Kościół?
8 - 10 lat temu
Arek pisze: ↑2025-12-11, 18:33
Chrystus jest drogą, prawdą i życiem. Nie ma zbawienia poza Kościołem. Tworzysz własną religię w której ty jesteś kreatorem. Bardzo niebezpieczne
Nigdy się z tym nie zgodzę! Nie tworzę żadnej religii, jestem Chrześcijaninem, to wystarczy, aby być blisko Chrystusa
Wróć do Kościoła, wyspowiadaj się i pojednaj się z małżonką. Dajcie dobry przykład waszym dzieciom i przyszłym wnukom. Chrystus jest Bogiem i skruszonego zawsze przyjmie jak syna marnotrawnego. Przeczytaj ze zrozumieniem co Święty Paweł pisze o miłości.
Wybaczaj i ucz wybaczać innych. Bóg pragnie jedności, a nie niewierności. Trzeba robić wszystko co jest w naszej mocy, by być zbawionym, ale także mamy odpowiedzialność za zbawienie naszego małżonka. Mamy przyjąć taką postawę, aby umożliwić to Bogu Wszechmogącemu.
Problemy się rozwiązuje, a nie zamiata pod dywan lub twierdzi, że ich nie ma. Odwaga i męstwo polega na przyznaniu się do swoich błędów, grzechów, a potem do naprawy tego co zepsuliśmy. Zastanów się czym jest miłość i czy faktycznie ty kroczysz tą miłością.
Najpierw dochodzi do zdrady Boga, a potem do zdrady żony czymkolwiek to by nie było.
Oczywiście zrobisz jak uważasz, bo nikt nie może ingerować w wolę drugiego człowieka.
Kocham Cię bracie i przyjmę każde cierpienie w Twojej intencji byś powrócił na łono Kościoła.
Nie bój się skłoń wolę ku Bogu, a On poprowadzi cię byś został ocalony.
Jezus Chrystus jest moim Królem.