Pamiętam, że próbowałeś, a on dalej kontynuował narrację, więc wiesz jak to odebrali słuchacze ...
Odniosę się do dwóch kwestii z wypowiedzi Marka:
- " chora duchowość oparta na emocjach"
Człowiek religijny potrzebuje emocji

- misterium męki Pańskiej, droga krzyżowa, gorzkie żale, modlitwy pokutne, pielgrzymki, ekstremalna droga krzyżowa, wskrzeszenie Łazarza, uciszenie burzy, Piotr idący po wodzie (pomyślcie jakie u niego były emocja, a jakie u reszty chłopaków z ludki! ), bliscy pod krzyżem, pusty grób, i 10 innych katolickich, a nie tylko charyzmatycznych.
W Odnowie jest duchowość oparta na cudowności, mocy, emocjach,
bo doświadczamy działania samego Ducha świętego, Jezus przemienia, uwalnia, uzdrawia, ożywia duchowo człowieka do niewymuszonej miłości Boga i Kościoła jako zgromadzenia Ludu wybranego.
No jak to wszystko nie ma się objawiać emocjami, to ktoś musi mieć jakieś deficyty w osobowości

. Jedna z dziewczyn po modlitwie o napełnienie Duchem wyszła z tego pokoju skacząc jak piłeczka pingpongowa i z bananem na twarzy wyściskała mnie mocno.
Ja nie widzę w tym nic złego, pod warunkiem, że na tej emocjonalnej otoczce ktoś nie poprzestaje
- "wątpliwe charyzmaty"
Tu rzeczywiście robisz dobrą robotę przykładając szkiełko i oko do takich jak
"upadek" - tu nie ma wątpliwości nawet Mikołaj Kapusta, który jest charyzmatykiem od urodzenia, ja też uważam, że jest on niepewny,
"języki" - tu tylko uważam, że jest niepewny, sam nie miałem, ale mnie taka forma modlitwy u niektórych buduje (u innych śmieszy )
ale mamy całą resztę, która była zakopana w KK, a odnowa te skarby wyciągnęła, odkurzyła, rozdała ludziom i błyszczą pięknie w naszym Kościele
dla przypomnienia:
viewtopic.php?t=490&hilit=charyzmaty
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.