COVID jak grzech, niedobity do końca, mści się.

Dlaczego żyjemy, po co się urodziliśmy, jaki jest nasz cel w życiu, co na czeka po śmierci; niebo, piekło, nic? Rozmowy na temat życia, śmierci i wieczności.
Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26015
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4777 times

Re: COVID jak grzech, niedobity do końca, mści się.

Post autor: Andej » 2025-12-31, 10:07

Arek pisze: 2025-12-31, 10:04 Dla mnie największym zagrożeniem jest grzech, a nie covid.
Jeśli to prawda, to nie grzesz odciągając ludzi od ochrony zdrowia.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Arek
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5773
Rejestracja: 29 sie 2022
Ostrzeżenia: 1
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 544 times
Been thanked: 620 times

Re: COVID jak grzech, niedobity do końca, mści się.

Post autor: Arek » 2025-12-31, 10:33

Andej pisze: 2025-12-31, 10:07
Arek pisze: 2025-12-31, 10:04 Dla mnie największym zagrożeniem jest grzech, a nie covid.
Jeśli to prawda, to nie grzesz odciągając ludzi od ochrony zdrowia.
Ale, żeś poleciał. Dobrze, że ciebie nie odciągnąłem, przecież chyba głupi nie jesteś i masz rozum, aby zrozumieć o czym mówię ;)
Jezus Chrystus jest moim Królem.

Stanko
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 601
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 11 times
Been thanked: 66 times

Re: COVID jak grzech, niedobity do końca, mści się.

Post autor: Stanko » 2025-12-31, 10:58

Andej pisze: 2025-12-31, 09:57
Wiara w to, że ważne tylko zbawienie może utrudnić zbawienie. Stosowanie szczepionek podlega V przykazaniu. Chroni życie. Zatem stosowanie szczepionek jest wypełnianiem V przykazania.
Mamy się czego bać. Mamy się bać nie tylko grzechu własnego, ale też grzeszenia odciąganiem ludzi od profilaktyki zdrowotnej, od szczepień zapobiegających lub zmniejszających przebieg i skutki chorób. /.../
Słusznie. W człowieku Pan Bóg (wiem, że za pomocą ewolucji) wszczepił w nasze mózgi zdolność do strachu. Jest to funkcja obronna, służąca całej przyrodzie zwierzęcej dla ochrony życia, zdrowia i własności.
< + >
Na czas pandemii < HASŁO+ROKU >i na czas wojny
Stachu, miej szacunek dla strachu,
bo to Bóg łaskawy daje ci strach,
byś działał; by zło nie wkroczyło pod twój dach!
< + >

Stanko
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 601
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 11 times
Been thanked: 66 times

Re: COVID jak grzech, niedobity do końca, mści się.

Post autor: Stanko » 2025-12-31, 13:12

Arek pisze: 2025-12-31, 09:58 Przecież ja o tym napisałem w nawiązaniu do twoich farmazonów. Lepiej ten czas poświęcić na modlitwę ;) drogi @Stanko :ymhug:
Czy Ty nie jesteś farfmazonem (liberał, bezbożnik, a nawet oszust), pisząc do mnie "drogi Stanko, twoje farmazony..."
Dla Ciebie naprawdę drogi jest "liberał, bezbożnik i oszust"?
Czy to nie jakieś Twoje raczej farmazoństwo? :))
Same uciechy mam przed sylwestrową zabawą!
Chyba już nie muszę tam iść, by zażyć innych farmazońskich tam uciech!

Awatar użytkownika
Bombadil
Bywalec
Bywalec
Posty: 78
Rejestracja: 13 sty 2025
Has thanked: 33 times
Been thanked: 36 times

Re: COVID jak grzech, niedobity do końca, mści się.

Post autor: Bombadil » 2026-01-01, 11:46

Stanko pisze: 2025-12-31, 08:39 Trafiłeś na kogoś, który bardzo dokładnie śledzi ten temat.
Już na początku, kiedy wirus jeszcze się nie nabrał rozpędu uderzono mnie filmem z teorii spiskowej, jak to na wieżach telefonii komórkowej instalowane są nadajniki promieniowania G5, które są przeznaczone do wszczepiania czipów, by przejąć władzę nad obywatelami i uczynić ich podległymi bonzom masonerii do wykonywania zadań władzy w świecie.
W ślad za tym z innych ośrodków uruchomiono rozmaite konkurencyjne warianty teorii spiskowych niby przeciwko Kościołowi i wierze, niby przeciw demokracji itd. a to wszystko pod hasłami: koronawirus to zwykła grupka, kovid to ściema COVID to ściema, nie ma wirusa SARS-COV2, nikt go nie widział itd.
Trochę to jednostronne podsumowanie. Ja na przykład pamiętam jak a spiskowych forach internetowych intensywnie śledzono sytuację w Chinach, i pomiędzy wieściami i zamykaniu ludności w domach a zdjęciami satelitarnymi wskazującymi na to że krematoria pracują 24/7 szybko się zorientowano, że tam dzieje się coś dziwnego. Wszelkie oficjalne instytucje niewiele sobie z tego robiły, a w niektórych miejscach na świecie robiono jakieś Dnie Przytulania Chińczyków, albo akcje medialne zachęcające do odwiedzania azjatyckich restuaracji.

O tym że "covid to grypa" na początku mówili lekarze i epidemiolodzy, którzy sprzeciwiali się też ograniczaniu podróży i kwarantannom. Dopiero później się poodrwacało i spiskowcy byli przeciwko lockdownom, a "eksperci" byli za. Moim zdaniem na każdą z tych opinii da się znaleźć sensowne argumenty. Z jednej strony trudno faktycznie siedzieć i nic nie robić przy takiej pandemii, ale z drugiej, kiedy już dotarła do danego kraju i roznosi się w tak szybkim tempie, są powody by powątpiewać czy zamykanie ludziom w domach rzeczywiście coś przyniosło (o absurdalnych przepisach nakazujących noszenie masek w restauracjach, ale tylko do czasu aż ktoś usiądzie przy stole, nie wspominając).

Ale to wszystko się trochę mija z głównym tematem dyskusji. Mój argument jest prostu:
  • Covid jest bardzo zaraźliwy
  • Szczepionka mało skutaczne
  • Więc szanse na jego kompletne wybicie są znikome (sam chyba to przyznałeś w pewnym momencie)
  • A śmiertelność zmalała do tego stopnia, że nie bardzo widzę czym tu się przejmować

ODPOWIEDZ

Wróć do „Życie, śmierć, wieczność”