Zmiana wymagan

Czyli rozmowy na temat planowania rodziny, czystości w małżeństwie, ile powinniśmy mieć dzieci, czy powinniśmy je karać.
Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 20441
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2804 times
Been thanked: 3108 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: sądzony » 2026-01-10, 13:19

Dezerter pisze: 2026-01-09, 23:03
lambda pisze: 2026-01-09, 10:46 (...)
Dobro potomstwa czyli co?
Wielu twierdzi ze rozwodzi sie zeby dzieci klotni nie sluchaly?
Czy znasz rodzinę, gdzie dzieci były za rozwodem rodziców?, bo ja nie
znam natomiast wiele, gdzie rodzice skrzywdzili dzieci rozwodem
Z psychologicznego punktu widzenia dziecko bardzo często bierze winę rodziców na siebie, stając się nieświadomie kozłem ofiarnym systemu rodzinnego.

Dziecko „konteneruje” konflikt i zło relacji dorosłych, ponieważ utrzymanie więzi z rodzicami jest dla niego ważniejsze niż prawda o sytuacji. W ten sposób próbuje „uratować” rodziców i rodzinę kosztem siebie.

Jest to dobrze opisany mechanizm obronny, który niemal zawsze pozostawia długofalowe konsekwencje psychiczne, nawet jeśli na zewnątrz dziecko funkcjonuje poprawnie.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

mareta
Bywalec
Bywalec
Posty: 171
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Been thanked: 20 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: mareta » 2026-01-11, 15:03

Z facebooka

"W każdym związku istnieją etapy. Na początku wszystko dzieje się samo:
czekasz na telefon, szukasz dotyku, każde dziwactwo partnera wydaje się słodkie i urocze.
Zakochanie przychodzi łatwo — naturalnie i spontanicznie. Dlatego mówimy „zakochać się”, jakby to był wypadek przy pracy.
Łatwo wtedy mówić: „nawaliło mnie uczuciem”. Jakby człowiek po prostu stał, a miłość spadła mu na głowę.
Ale mija kilka miesięcy, czasem lat — i ta euforia zaczyna się wyciszać. Nie dlatego, że coś poszło nie tak.
To po prostu normalny etap każdego związku. Nagle telefony już nie cieszą (o ile w ogóle jeszcze są), dotyk staje się mniej pożądany,
a to, co kiedyś było „uroczą cechą”, zaczyna irytować. Objawy mogą się różnić, ale kontrast zawsze widać.
I wtedy pojawia się pytanie: „Czy to na pewno ta osoba?”
Porównując aktualny stan do tamtej pierwszej fazy uniesienia, zaczynamy marzyć o nowym „początku” — oczywiście z kimś innym.
I właśnie w tym momencie rozpada się wiele związków.
Największy sekret udanych relacji nie polega na tym, żeby znaleźć właściwą osobę.
Tylko na tym, żeby nauczyć się kochać tę, którą już wybrałeś. Wielu popełnia ten sam błąd:
obwinia partnera za swoje niezadowolenie i zaczyna szukać „ratunku na zewnątrz”.
Zdrada jest najczęstszą drogą ucieczki, ale są też inne: praca do późna, hobby, alkohol, seriale, niekończące się spotkania.
Tyle że rozwiązanie tego kryzysu nie jest poza związkiem, tylko w nim.
Oczywiście — można znów się zakochać. Można przeżyć kolejne „fajerwerki”. I przez chwilę poczuć ulgę.
Ale po kilku latach dojdziesz dokładnie do tego samego punktu, tylko z kimś innym.
I tu trzeba słuchać uważnie: sekret nie polega na tym, żeby znaleźć „tę właściwą osobę”.
Sekret polega na tym, żeby umieć pokochać tę, której już powiedziałeś „tak”.
Podtrzymywanie miłości to nie jest pasywny proces. To praca. Codzienna. Cicha. Niewidzialna.
Czasem nudna. Zawsze wymagająca. Wymaga czasu, energii, zaangażowania. A przede wszystkim — mądrości ,co robić, żeby to działało.
Miłość to nie magia i nie loteria. Tak jak istnieją prawa fizyki, istnieją też prawa relacji.
A gdy się je stosuje — efekty są do przewidzenia. Dlatego miłość to nie przypadek.
Miłość to decyzja."

Trudno się nie zgodzić.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 20441
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2804 times
Been thanked: 3108 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: sądzony » 2026-01-11, 15:40

mareta pisze: 2026-01-11, 15:03 "(...)
Największy sekret udanych relacji nie polega na tym, żeby znaleźć właściwą osobę.
Tylko na tym, żeby nauczyć się kochać tę, którą już wybrałeś. (...)
Zgadzam się.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

uzytkownik
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 315
Rejestracja: 29 maja 2025
Has thanked: 16 times
Been thanked: 14 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: uzytkownik » 2026-01-12, 08:18

Andej pisze: 2026-01-09, 16:51 Tym złem jest narażenie drugiej osoby na silną pokusę cudzołóstwa, tj. zawarcie kolejnego związku niekoniecznie sformalizowanego.
Opisujesz zło, które wynika z nakazu Jezusa, jeśli dobrze rozumiem, a ja pytam o obiektywne zło jakie wynika z takiego rozstania dwojga osób, którzy nie mają dzieci i chcą się rozstać po prostu. Załóżmy, że Jezus nie dał takiego zakazu, jakie zło dla człowieka wynika z ww. decyzji pary.
Dezerter pisze: 2026-01-09, 23:03
Piszesz też o ukrywaniu czegoś przed ślubem itp
Nie musi to być ukrywanie, komuś może coś się odkręcić w głowie podczas trwania małżeństwa.
Ktoś może zacząć używać przemocy dopiero po ślubie.

Ale ciągle jeszcze pozostaje nam przypadek pary nie mającej dzieci i chcącej się rozstać.
Dlaczego nie mogą wg ciebie? (pomijając zakaz religijny)

Twój komentarz o dzieciach, które są zawsze skrzywdzone przez rozwód jest tylko połową prawdy, bo druga połowa to sytuacja, w której rozwód jest dla nich lepszą decyzją niż trwanie w patologicznym związku.

@mareta piękne laurki wstawiasz :) ale ciągle nie wiem jakie zło wynika z rozstania dwóch osób, które nie mają dzieci i chcą się rozstać?

Awatar użytkownika
krz30
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1705
Rejestracja: 16 wrz 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 280 times
Been thanked: 399 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: krz30 » 2026-01-12, 08:48

W świecie bez Jezusa i Jego nakazów, jaką wartość ma małżeństwo? Dlaczego w ogóle je zawierać? Jedyne co mi przychodzi do głowy, to kwestie majątkowe. Albo jakieś romantyczne wizje. Pomijam już to, że nasza kultura została silnie ukształtowana przez chrześcijaństwo.

Jezus proponuje pewien styl życia, pewien zestaw wartości. Czymś dobrym jest być wiernym swojej decyzji kochania drugiej osoby, która to decyzja przypieczętowana została małżeństwem. Wycofanie się z tego jest jakimś przejawem niedojrzałości, słabości... Jasne, ludzie czasem ulegają swoim słabościom, ale nie oznacza to, że robią dobrze.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26015
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4777 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: Andej » 2026-01-12, 08:54

uzytkownik pisze: 2026-01-12, 08:18 Opisujesz zło, które wynika z nakazu Jezusa, jeśli dobrze rozumiem, a ja pytam o obiektywne zło jakie wynika z takiego rozstania dwojga osób, którzy nie mają dzieci i chcą się rozstać po prostu. Załóżmy, że Jezus nie dał takiego zakazu, jakie zło dla człowieka wynika z ww. decyzji pary.

Pytasz jakie zło wypływa z łamania przysięgi? Z wycofywania się ze zobowiązań? Pacta sunt servanda.
Oczywiście niezbyt mnie interesuje oderwanie zagadnienia od zasad i wartości religijnych. Zwłaszcza na niniejszym forum. Ale skoro religia pełni funkcje społeczne, to można rozważyć tę kwestię. Jakie zło wynika z podejmowania zobowiązań, umów, składania przesiąg i późniejsze wycofywanie się z tego? Uczy braku odpowiedzialności. Uciekania przed konsekwencjami czynów. Lekceważenia przysiąg. To stanowi przykład dla innych, że z każdej odpowiedzialność, z każdego zobowiązania można się wymigać. I podchodzić do tego lekceważąco.

Ostatnio w internetach donoszą o zwracaniu do supermarketów choinek zakupionych przed świętami. Odstąpienie od umowy kupna w ciągu 14 dni. Piękna sprawa. Strony rozwiązują umowę. Obie strony zadowolone. Nikt nie bierze pod uwagę tego, że ten, kto wyhodował choinkę i ja dostarczył nie dostanie żadnej zapłaty. Po prostu wezwą go, aby ja odebrał za supermarketu pod groźbą obciążenia kosztami utylizacji.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 18929
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 6103 times
Been thanked: 3824 times
Kontakt:

Re: Zmiana wymagan

Post autor: Dezerter » 2026-01-12, 10:09

Użytkownik piszesz w dziale "Ważne sprawy dla chrześcijan", więc czemu wyjeżdżasz z jakimś niechrześcijańskim offtopem - powstrzymaj się i na przyszłość zauważaj w jakim dziale piszesz.
Nakazy Jezusa, to obiektywna rzeczywistość i prawo, więc jakieś twoje gdybanie nie mają ani znaczenia ani sensu
Krz30 i Andej już bardzo dobrze i za mnie ci odpowiedzieli.
Ostatnio zmieniony 2026-01-12, 10:10 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

uzytkownik
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 315
Rejestracja: 29 maja 2025
Has thanked: 16 times
Been thanked: 14 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: uzytkownik » 2026-01-12, 10:21

Proszę przenieść mój wątek do odpowiedniego działu w takim razie.
A na marginesie skoro nie można "gdybać" @Dezerter to po co jest to forum?
Ostatnio zmieniony 2026-01-12, 10:24 przez uzytkownik, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
krz30
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1705
Rejestracja: 16 wrz 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 280 times
Been thanked: 399 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: krz30 » 2026-01-12, 11:49

Proponuję założenie nowego tematu w dziale Rodzina, małżeństwo. Jakie zło wynika z rozwodu to ważny temat dla chrześcijan, warto rozumieć go i starać sie go zgłębić w miarę możliwości. Dla niektórych to może oczywiste, ale pewnie nie dla wszystkich

Dodano po 5 minutach 53 sekundach:
Potem wydzielę

Awatar użytkownika
CiekawaXO
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 11297
Rejestracja: 12 mar 2023
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1540 times
Been thanked: 1269 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: CiekawaXO » 2026-01-12, 12:34

Czy byla jakąś aktualizacja regulaminu,że osoby niewierzące nie mogą się wypowiadać w tym wątku?
Może była,proszę wskazać krz30.
Tymczasem co ja wiem:
Punkt 3:
,,Forum jest otwarte dla osób wierzących i niewierzących. Prawo do wypowiedzi posiadają wyłącznie osoby zarejestrowane,,
Jest tu,że forum otwarte i niewierzący mogą się wypowiadać, nie ma nic że nie mogą w tym dziale.

Czy to ten punkt został złamany? Ile razy nie można zatem się nie zgodzić, żeby było uznane za systematyczne?
,,Każdy uczestnik ma prawo do wyrażania swoich poglądów. Ale nikt nie ma prawa do indoktrynacji (tj. systematyczne lub natarczywe wpajanie jakichś idei, doktryn względnie przekonań), ani szerzenia propagandy sprzecznej z głównymi założeniami Forum.,,
Więc?
Dez nie pisz do mnie na priwie,i nie kasuj mojego posta.Jest ważny,możesz ewentualnie przenieść.

Dodano po 21 minutach 36 sekundach:
Dezerter pisze: 2026-01-12, 10:09 Użytkownik piszesz w dziale "Ważne sprawy dla chrześcijan", więc czemu wyjeżdżasz z jakimś niechrześcijańskim offtopem - powstrzymaj się i na przyszłość zauważaj w jakim dziale piszesz.
Nakazy Jezusa, to obiektywna rzeczywistość i prawo, więc jakieś twoje gdybanie nie mają ani znaczenia ani sensu
Krz30 i Andej już bardzo dobrze i za mnie ci odpowiedzieli.
Z jakim konkretnie niechrześcijańskim?
Czy protestanci mają zakaz rozwodów?
Jeśli nie,rozwodzą się,to off top nie jest niechrześcijański,skoro chrześcijanie go praktykują.
Czyż nie?

Awatar użytkownika
AdamS.
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3448
Rejestracja: 4 lis 2021
Lokalizacja: Górskie pustkowia
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1344 times
Been thanked: 1604 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: AdamS. » 2026-01-12, 13:49

uzytkownik pisze: 2026-01-12, 08:18 a ja pytam o obiektywne zło jakie wynika z takiego rozstania dwojga osób, którzy nie mają dzieci i chcą się rozstać po prostu.
Pytanie o zło jest zawsze pytaniem o rzeczywistość WEWNĘTRZNĄ. Bo na zewnątrz zło nie istnieje. Choroba nie jest złem, wypadek nie jest złem, życie małżonków w fizycznym oddaleniu również nie musi być złem. Złem jest nasze wewnętrzne odwrócenie się od Boga, a więc odrzucenie największego Dobra. I teraz zastanówmy się, jakie zło wynika z rozwodu pary bezdzietnej?

W każdym z małżonków pozostaje świadomość złamanej przysięgi - a więc i przekonanie, że przysięga, dane słowo, nie ma już większego znaczenia. To zło na poziomie akceptacji KŁAMSTWA. W każdym pozostaje też rana związana ze ZDRADĄ - skoro on mnie zdradził, to i ja mogę zdradzać, bo wierność nie istnieje, jest tylko doraźną umową.

Teraz czujesz, gdzie jest istota zła? Nie w tym, że każdy z nich będzie od teraz wiódł zewnętrznie bardziej uporządkowane, bardziej spokojne życie. Nie w tym, że może nawet teraz będzie mógł więcej zrobić dla społeczeństwa (znam rozwodników, którzy są świetnymi społecznikami, ale w tym aktywizmie zatracili się na płaszczyźnie wzajemnych relacji). W czym więc tkwi zło?

Zło tkwi w ZWĄTPIENIU do nienaruszalność MIŁOŚCI, w niezmienność PRAWDY, w możliwość dochowania wierności duchowemu PIĘKNU, które kiedyś ujrzałem w swojej żonie, mężu... Zło jest podstawą naszego serca. Jeśli ta podstawa zostanie naruszona, nic już się nie ostoi, bo wszystko podlega prawu nieustannej zmiany. Odtąd każda zdrada może już być racjonalizowana, każde kłamstwo usprawiedliwione...

mareta
Bywalec
Bywalec
Posty: 171
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Been thanked: 20 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: mareta » 2026-01-12, 14:12

uzytkownik pisze: 2026-01-12, 08:18
Andej pisze: 2026-01-09, 16:51 Tym złem jest narażenie drugiej osoby na silną pokusę cudzołóstwa, tj. zawarcie kolejnego związku niekoniecznie sformalizowanego.
Opisujesz zło, które wynika z nakazu Jezusa, jeśli dobrze rozumiem, a ja pytam o obiektywne zło jakie wynika z takiego rozstania dwojga osób, którzy nie mają dzieci i chcą się rozstać po prostu. Załóżmy, że Jezus nie dał takiego zakazu, jakie zło dla człowieka wynika z ww. decyzji pary.
Dezerter pisze: 2026-01-09, 23:03
Piszesz też o ukrywaniu czegoś przed ślubem itp

@mareta piękne laurki wstawiasz :) ale ciągle nie wiem jakie zło wynika z rozstania dwóch osób, które nie mają dzieci i chcą się rozstać?
Dla katolika to jest złamanie sakramentu małżeństwa i przykazania Jezusa i nie bójmy się tego powiedzieć; zgorszenie.

" I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. 6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela»
Mt 19

Zależy co się ukrywa; czy to, że chrapie w nocy, czy to, że jest nałogowym hazardzistą na przykład. Ukrywanie ważnych rzeczy przed ślubem prowadzi do zawarcia nieważnie małżeństwa.
Nikt też nie każe pozostawać w przemocowym związku, pozostaje wtedy separacja.
Powtarzam: nie wierzę w dobrowolne, zgodne, przyjazne rozstanie, bez poczucia krzywdy jednej ze stron.
I jeszcze jedno: nikt nie rozstaje się z obecną żoną/mężem jeżeli nie ma "czegoś" na widoku.
Ostatnio zmieniony 2026-01-12, 15:01 przez mareta, łącznie zmieniany 4 razy.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 18929
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 6103 times
Been thanked: 3824 times
Kontakt:

Re: Zmiana wymagan

Post autor: Dezerter » 2026-01-12, 15:24

uzytkownik pisze: 2026-01-12, 10:21 Proszę przenieść mój wątek do odpowiedniego działu w takim razie.
A na marginesie skoro nie można "gdybać" @Dezerter to po co jest to forum?
Ja nie pisze o gdybaniu a o tym, że stwierdzasz/sugerujesz, że łamanie nakazu Jezusa nie jest obiektywnym złem
Opisujesz zło, które wynika z nakazu Jezusa, jeśli dobrze rozumiem, a ja pytam o obiektywne zło jakie wynika z takiego rozstania dwojga osób
Chodzi mi o przejrzystość, byś nie wprowadzał zamętu z głowach czytających dział Ważne sprawy dla chrześcijan
Forum jest dyskusyjne, a nie gdybające :)
zło/dobro to kategorie moralne a więc zależne od systemy wartości i przekonań jakie wyznajesz
to co dobre dla satanisty, będzie złe dla chrześcijanina
Ostatnio zmieniony 2026-01-12, 15:29 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
CiekawaXO
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 11297
Rejestracja: 12 mar 2023
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 1540 times
Been thanked: 1269 times

Re: Zmiana wymagan

Post autor: CiekawaXO » 2026-01-12, 15:58

Zamęt wprowadza się sam, bo żaden wierzący nie odpowiedział na pytanie ponad: tak jest i już, albo bo trzeba dotrzymywać słowa i jak się nie będzie dotrzymywać, to świat stanie na głowie. Może i tak, ale przypominam, SĄ WIERZĄCY którzy nie rozumieją do końca DLACZEGO rozwód jest zły jak się nie ma dzieci i już nie chce być z daną osobą.
Przestrzegam przed takim postawieniem sprawy, że to wprowadza zamęt.
Właśnie nie. JEst okazja wytłumaczyć nierozumiejącym. Dlatego proszę o jego kontynuowanie, może jak jeszcze ktoś odpowie to w końcu trafi do czyjegoś serca i da mu zrozumienie. To lepsze niż uciszanie wątpiących.
Przypominam że: nie każdy wierzący to rozumie. Temat nie jest off topem ani niczym niechrześcijańskim.
Ostatnio zmieniony 2026-01-12, 17:07 przez CiekawaXO, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 18929
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 6103 times
Been thanked: 3824 times
Kontakt:

Re: Zmiana wymagan

Post autor: Dezerter » 2026-01-12, 21:19

Wracając do meritum
KK rozwijają teologie w kierunku do człowieka, wprowadza powoli zmiany, widać to dość wyraźnie w praktyce bardziej a mniej w teorii.
Teorię dał nam Jezus i tego fundamentu nie da się zmienić. Można próbować na podstawie Mt 5,32 i 19,9 „z wyjątkiem nierządu”
ale dwóch innych ewangelistów już nie daję tego "wyjątku"
Kościół wschodni słuchał bardziej Mateusza, a zachodni bardziej Marka i Łukasza a później Augustyna
Moim zdaniem jeśli Kościół chce pozostać wiarygodny i Jezusowy to powinien iść w tym kierunku co teraz idzie, czyli w przypadku rozpadu małżeństwa szukać przyczyn tego, że sakrament nie zaistniał sokoro nie jest trwały. Zachowujemy w ten sposób nauczanie Jezusa i apostołów a jednocześnie stajemy się otwarci na człowieka i jego ułomności, upadki i problemy.
Moim zdaniem jest to lepsza praktyka niż dopuszczanie do rzadkich , ale jednak rozwodów w prawosławiu (wygaszenie miłości, czy małżeństwa - nie pamiętam już) i do powtórnych małżeństw, po odbyciu pokuty.
Oni nie wzorują się na zachodnim Augustynie, a żyjącym wcześniej Św. Bazylim Wielkim.
Więc nie zmiana a pogłębianie zrozumienia, czy sakrament zaistniał czy nie. Ja bym się nie gorszył takimi zmianami, bo są pochyleniem się człowieka z miłosierdziem nad niedoskonałą nasza ludzka naturą i naszymi upadkami. Przed uznaniem małżeństwa za nieważnie zawarte, bym jednak nakazał pokutę i po uzyskaniu również jakąś czasową, by był czas na przemyślenie kolejnego kroku i kolejnego małżeństwa. Wprowadził bym dużo większe utrudnienia gdyby ktoś próbował skorzystać z unieważnienia po raz drugi. A trzecie bym prawnie zablokował.
To taka moja wizja pozwalająca zachować nauczanie Jezusa i apostołów, a więc literę prawa, ale natchnąć je duchem miłosierdzia, zrozumienia i uczynić bardziej dostosowanym do naszej upadłej grzesznej natury.

Moja siostra ze szwagrem obchodziła rok temu 60 rocznice ślubu
Moja druga siostra/szwagier i najstarszy z braci/bratowa mają już za sobą 50 rocznice pożycia małżeńskiego hucznie obchodzone B-)
Mi jeszcze daleko do nich, ale jak widać można *-:)
Ostatnio zmieniony 2026-01-12, 21:20 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rodzina, małżeństwo, narzeczeni”