Jednym z głównych zainteresowań NSK są stosunki pracy. I to one wywołały największy rozgłos. W Encyklice Rerum Novarum pojawiło się pojęcia płacy godziwej. A hasło to było i jest na wskroś polityczne. Rerum Novarum to najbardziej znienawidzona encyklika. Do tego stopnia, że po opanowaniu Polski przez komunistów niszczone wszystkie napotkane egzemplarze. Ubecy przeszukiwali biblioteki kościelne, zakonne i wszelkie inne w poszukiwaniu tej encykliki. Dlatego, że papież Leon XIII upomniał się w niej o prawa robotników. I chłopów. O prawa najniższych warstw. Podkreślił ich podmiotowość. Także o ich byt.
Płaca godziwa, według Leona miał zapewnić rodzinie robotnika, czy chłopa życie na przeciętnym poziomie. Współcześnie można by to nazywać minimum socjalnym. A minimum socjalne nie ogranicza się do jedzenia czy dachu nad głową. Ale ma zapewniać możliwość nauki, rozrywki, wypoczynku. Ale i to za mało, albowiem papież wskazywał, że w ciągu aktywności zawodowej każdy powinien mieć możliwość odłożenie talu pieniędzy, aby uniezależnić się finansowo. Np. aby robotnik rolny mógł dysponować kasą pozwalającą mu na zakup roli, z której mógłby samodzielnie utrzymywać rodzinę. A robotnik, aby był w stanie kupić sobie jakiś rzemieślniczy warsztat pracy.
Zaznaczę jeszcze to, że encyklika zakładała, że tylko jedna osoba w rodzinie będzie pracować zarobkowo. I dochód tej jednak osoby powinien zapewnić by oraz przyszłość całej rodziny. W szczególności wykształcenie dzieci (też na przeciętnym poziomie).
Ciekawostką jest to, że papieża nieco wyprzedził Bismarck ustanawiając system emerytalny. Ale Leon XIII poszedł dalej, bo nie tylko postulował zabezpieczenia na starość, na wypadek choroby czy kalectwa, ale też możliwość usamodzielnienia się finansowego każdego pracownika najemnego.
Jak widać Kościół nigdy nie odciął się od polityki. Polityka jest jedną w ważnych domen Kościoła.
A jak jest teraz? Czy postulaty Leona zostały spełnione? Jeśli spytać jakiegokolwiek pracodawcę, to każdy powie, że tak. Że on godnie płaci. Że sam żyje na niewiele wyższym poziomie, niż jego pracownicy.
A co mówią pracownicy? A to, że im brak. Że nie moga sobie pozwolić. A pracodawcę widzą jako bogacza. I ponad 90 % z zatrudnionych nie widzi nie tylko możliwości usamodzielnienia się, otworzenia własnej firemki, działalności, ale nawet nie widzą perspektyw na wzięcie kredytu na mieszkanie.
Gdzie jest prawda? Jak jest rzeczywistość?
Stosunki pracy
- Andej
- Legendarny komentator

- Posty: 26776
- Rejestracja: 20 lis 2016
- Been thanked: 4920 times
Stosunki pracy
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.
- Arek
- Złoty mówca

- Posty: 6267
- Rejestracja: 29 sie 2022
- Ostrzeżenia: 1
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 607 times
- Been thanked: 671 times
Re: Stosunki pracy
Andej sprawiedliwości na tym świecie nie było i nie będzie, bo jest to niemożliwe. Przyczyny są znane, ale wszystko czego oczekujemy i jest to dobre powinniśmy sami dawać. Tylko tym sposobem świat ujrzy sprawiedliwych i sprawiedliwość.
Zdaje sobie sprawę, że są to trudne do przyjęcia kwestie. Ale jeśli ten brat mój tego nie robi to ja mu powinienem pokazać, że tym żyję. Otoczenie ma być przepełnione naszą silną wiarą, którą żyjemy na co dzień w słowie, czynie, pragnieniu.
Zdaje sobie sprawę, że są to trudne do przyjęcia kwestie. Ale jeśli ten brat mój tego nie robi to ja mu powinienem pokazać, że tym żyję. Otoczenie ma być przepełnione naszą silną wiarą, którą żyjemy na co dzień w słowie, czynie, pragnieniu.
Jezus Chrystus jest moim Królem.
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=286
---------------------------------------------------

---------------------------------------------------
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=286
---------------------------------------------------
---------------------------------------------------
-
mareta
- Aktywny komentator

- Posty: 655
- Rejestracja: 16 gru 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 113 times
- Been thanked: 96 times
Re: Stosunki pracy
Jak mówi przysłowie; "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". To zależy po której stronie sam się znajdujesz. Mam nieodparte wrażenie, że zawsze króluje nasza polska zawiść. Pracownik zawsze powie, że pracodawca ma więcej dóbr, zapomni jednak o tym, że ma więcej obowiązków i wydatków. Pracodawczyni nie może odpocząć, ani mieć "luzu" nawet kilka dni po urodzeniu dziecka chyba, że ma wyjątkowo uczciwego zastępcę, któremu może powierzyć finanse firmy. Pracownica w tym czasie może spokojnie zajmować się swoim dzieckiem. Pracodawca będzie wyliczał L4, szczególnie z powody choroby dzieci, koszty urlopów, ZUS i to, że pracownik nie chce zostawać po godzinach, nie oczekując dodatkowej zapłaty. Rząd, który zwiększy koszty zatrudnienia, zawsze będzie budził niechęć pracodawców i partia rządząca straci ich głosy.Andej pisze: ↑2026-01-16, 21:19
A jak jest teraz? Czy postulaty Leona zostały spełnione? Jeśli spytać jakiegokolwiek pracodawcę, to każdy powie, że tak. Że on godnie płaci. Że sam żyje na niewiele wyższym poziomie, niż jego pracownicy.
A co mówią pracownicy? A to, że im brak. Że nie moga sobie pozwolić. A pracodawcę widzą jako bogacza. I ponad 90 % z zatrudnionych nie widzi nie tylko możliwości usamodzielnienia się, otworzenia własnej firemki, działalności, ale nawet nie widzą perspektyw na wzięcie kredytu na mieszkanie.
Gdzie jest prawda? Jak jest rzeczywistość?
Każdy teoretycznie przejść na samozatrudnienie, ale niewielu się na to porywa, z oczywistych powodów.
W stosunkach pracownik/ pracodawca pomijam prostą nieuczciwość, kradzież, opóźnianie wypłaty i zatrudnianie na czarno, bo wtedy jest zupełnie "kolorowo".
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”
- Andej
- Legendarny komentator

- Posty: 26776
- Rejestracja: 20 lis 2016
- Been thanked: 4920 times
Re: Stosunki pracy
Zatem subiektywne stanowiska stron nie są do pogodzenia.
A co z propozycją Leona XIII?
Samozatrudnienie? Czy by to rozwiązało? Sądzę, że wrócilibyśmy do XIX wieku, czyli czasu, w którym wypowiadał się Leon.
Czy rzeczywiście nie da się tak uregulować stosunków pracy, aby były one zgodne z encykliką?
Moiże i tak, bo zacząłem zastanawiać się jak płaca dla pracownika mającego 2 dzieci. W obecnych realiach. Mieszkanie, po jednym pokoju na osobę (choć c GUS podaje, że u nas średnio 0,64 osoby na izbę) - czynsz, media, raty; wyżywienie, ciuchy, przejazdy, kino, teatr, kawiarnia, urlop. A do tego jeszcze odkładanie na emeryturę. Jak kwota by wyszła, gdyby jeszcze, np. po 20 latach pracy mieć odłożone pieniądze na jakis biznes?
Nijak mi nie wychodzi, jaka płacę należałoby uznać w obecnej Polsce za godziwą? Wg GUS, rodzina 2+2 powinna otrzymywać ok. 4 x 1600 = 6400 zł netto., aby mieć zaspokojone wszystkie niezbędne potrzeby. Czyli, biorą po uwagę 800+, pensja osoby pracującej powinna wynosić 4800 netto. Czy za to rzeczywiście da się wynająć mieszkanie i zaspokajać potrzeby życiowe?
Zapętliłem się. Ne widzę sposobu na realizację postulatu płacy z Rerum Novarum.
Biada mi, biada nam.
A co z propozycją Leona XIII?
Samozatrudnienie? Czy by to rozwiązało? Sądzę, że wrócilibyśmy do XIX wieku, czyli czasu, w którym wypowiadał się Leon.
Czy rzeczywiście nie da się tak uregulować stosunków pracy, aby były one zgodne z encykliką?
Moiże i tak, bo zacząłem zastanawiać się jak płaca dla pracownika mającego 2 dzieci. W obecnych realiach. Mieszkanie, po jednym pokoju na osobę (choć c GUS podaje, że u nas średnio 0,64 osoby na izbę) - czynsz, media, raty; wyżywienie, ciuchy, przejazdy, kino, teatr, kawiarnia, urlop. A do tego jeszcze odkładanie na emeryturę. Jak kwota by wyszła, gdyby jeszcze, np. po 20 latach pracy mieć odłożone pieniądze na jakis biznes?
Nijak mi nie wychodzi, jaka płacę należałoby uznać w obecnej Polsce za godziwą? Wg GUS, rodzina 2+2 powinna otrzymywać ok. 4 x 1600 = 6400 zł netto., aby mieć zaspokojone wszystkie niezbędne potrzeby. Czyli, biorą po uwagę 800+, pensja osoby pracującej powinna wynosić 4800 netto. Czy za to rzeczywiście da się wynająć mieszkanie i zaspokajać potrzeby życiowe?
Zapętliłem się. Ne widzę sposobu na realizację postulatu płacy z Rerum Novarum.
Biada mi, biada nam.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.
-
mareta
- Aktywny komentator

- Posty: 655
- Rejestracja: 16 gru 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 113 times
- Been thanked: 96 times
Re: Stosunki pracy
A wystarczyłoby wprowadzić w życie Dwa Przykazania Miłości.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 4828
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1157 times
- Been thanked: 610 times
Re: Stosunki pracy
Ale jak je wprowadzic, aby byly przyjete i zastosowane? I czy sa i ilu jest chetnych na wprowadzenie tych przykazan?
Juz w narodzie wybranym ze swieca ( albo luczywem czy kagankiem ) ledwo od czasu do czasu mozna takie praawo dostrzec u kogos ... a to trwa jakies trzy i pol tysiaca lat od pierwszych prob spisania przekazu Objawienia sie Boga.
Juz w narodzie wybranym ze swieca ( albo luczywem czy kagankiem ) ledwo od czasu do czasu mozna takie praawo dostrzec u kogos ... a to trwa jakies trzy i pol tysiaca lat od pierwszych prob spisania przekazu Objawienia sie Boga.