Drogi Andeju, ja na prawdę nie jestem złośliwy lub chcę być upierdliwy......ja na prawde nie mam pojęcia o czym dokładnie mówisz? To nie Twoja wina, że w świecie naukowym/pojęć tak już jest z tymi "ewolucjami" i ich odmianami........sam się gubiłem kiedyś...... chcę ustalić o czym, czyli w tym wypadku o jakiej ewolucji w ogóle rozmawiamy?Andej pisze: ↑2026-01-30, 17:25 Tak jest. Stale powtarzam to samo, starając się ujmować różnymi słowami. Przytaczasz różne wypowiedzi, które są spójne w treści. A jednak je przeciwstawiasz siebie. Tego nie rozumiem.
Czy jest sens, aby dalej tłumaczył swoje stanowisko? Chyba nie, skoro i tak nie odczytujesz tego, co napisałem.
Z tego co piszesz, Ty nadal nie widzisz problemu........... Te dwa zdania(koncepcje) się wykluczają nawzajem:
"Ewolucja to to nie teoria, to proces zmian zachodzących w żywych organizmach stworzonych przez Boga. Proces tych zmian opisuje teoria ewolucji, "
Przeciw:
"... i wyjaśniałem, że nie pisałem o naukowej teorii ewolucji, nie pisałem o darwinowskiej teorii ewolucji....... "
A już nie wspomnę nawet o definicji "Ewolucji" jaką zacytowałeś - która mówi wprost o przemianie gatunków - więc na 100% dotyczny ona również ewolucji biologicznej/życia.
Wpierw(pierwsze zdanie) postulujesz, że piszesz o ewolucji dotyczącej życia - " proces zmian zachodzących w żywych organizmach...teoria ewolucji", inaczej biologicznej. Drugie zdanie mówi nam, że Ty stanowczo zaprzeczasz, że mówisz o ewolucji dotyczącej życia, czyli biologicznej - "...że nie pisałem o naukowej teorii ewolucji, nie pisałem o darwinowskiej teorii ewolucji...." .......
Czy teraz widzisz, cały czas używasz terminologii z ewolucji biologicznej (czyli potocznie mówiąc darwinowskiej, naukowo/inaczej teorii ewolucji) w tych dwóch wypowiedziach - a to nie jest wcale spójne?
Jeżeli chcesz mogę ci zacytować prosto z platform edukacyjnych?
Gdybyś mówił o jakiejś "innej" ewolucji życia na Ziemi, a nie była by to darwinowska/teoria ewolucji, to byś pewnie mówił o jakiejś nowej, konkurencyjnej teorii! A za to, pewnie dostał byś Nobla, bo nie ma na świecie innych znanych i udowodnionych teorii ewolucji biologicznej? Czy rozumiesz teraz?
Może najprościej jak się da? Czy Ty masz cały czas na myśli ewolucję życia/biologiczną? Czy inną jakąś? I skąd masz o niej przekonanie - czyli, czy widziałeś/znasz jakieś dowody? Czytałeś w Objawieniu Bożym? Czy po prostu bierzesz ją na wiarę - z jakichś wniosków?
Tylko proszę poczytaj o tych pojęciach "ewolucji", żebyś znowu nie mieszał co jest czym, wystarczy chwila w internecie, albo zapytaj AI i Ci pokaże co jest czym? A to jest akurat istotą tej dyskusji/kwestii...
Wow... po tylu "latach" i dziesiątkach rozmów pan @Pompieri pofatygował się o więcej szczegółów.........Pompieri pisze: ↑2026-01-30, 21:56 Kilka stwierdzen:
- opis stworzenia zawarty w Biblii jest opisem tego, w jaki sposob pisarze biblijni rozumieli otoczajacy ich swiat w czasie, w ktorym zyli:
a) nigdy w Biblii nie podano, iz to Bog zeslal Pismo z nieba ( tak twierdzi islam, czyli religia falszywa )
b) sama Biblia slowami prorokow podaje, iz na podstawie ustnego przekazu objawienie o Bogu zostaje spisane w postaci obrazow, alegorii a nawet przypowiesci mitycznyh w taki sposob, w jaki potrafiono opisac zachodzace zaleznosci na podstawie dostepnej w danym czasie wiedzy
c) sama Biblia ( Starego Testamentu jest wyjasniona jedynie wlascieie w nauczaniu prorockim ), zas Nowego Testamentu jedynie wlasciwie w nauczaniu apostolskim czyli Kosciola
d) sama Biblia podaje Prawde o Bogu - to, ze istnieje Bog; to, ze Bog jest Stworca wszystkiego; to, ze ludzkosc upadla w grzech nieposluszenstwa i to ze zbawienie przyszlo przez Jezusa czyli Chrystusa-Mesjasza.
e) proba wyjasnienia dzialania wszechswiata oraz proba poglebienia wiedzy o nauce, technologii i technice jest dzialaniem tylko i jedynie ludzkim ( na poleenie samego Stworcy, aby czynic ziemie sobie poddana ) i sluzy rozwojowi spolecznem ludzkosci ...
f) ow rozwoj spoleczny ludzkosci powinien byc poddany parytetom wiary ( Dekalog i Milosc Boza ) ...
g) ludzkosc prawdopodobnie nigdy nie uzyska pelnej wiedzy o dzialaniu wszechswiata, a to, do jakih wnioskow potrafilism dojsc i rozwiezan sie zblizyc sluzy ( i powinno sluzyc) wiekszej chwale Boga i naszemu zbawieniu ( jako odniesienie ostateczne) oraz zyciu ziemskiemu w wymiarze doczesnym ( rozwoj nauk i nowych odkryc w kazdej dziedzinie wiedzy)
h) nigdzie i nigdy w Biblii ani w Slowie Bozym nie zawarto mysli o tym, iz wiedza o mechanizmach wszechswiata jest czynnikiem zbawczym
i) tym niemniej uczenie sie i poznawanie swiata jest jak najbardziej czynnikiem pozytywnym. Wiara jedynie jest normatywem, aby wiedzy nie wykorzystywac przeciwko Bogu ( udoskonalanie wiedzy wojennej na przyklad w celu niszczenia ludzi)
Teraz "mniej więcej" widać, co pan Pompieri dokładnie uważa w tym temacie......jednak nie wiadomo do końca dlaczego, pomimo, że poza dużej ilości stwierdzeń - jak sam zresztą przyznał: "Kilka stwierdzen:", dodam, bez poparcia. To niektóre "wyglądają" z pozoru na uzasadnione, np. takie stwierdzenia: " nigdy w Biblii nie podano" ...tylko, że takimi ogólnikami, to co najwyżej można wyrażać swoją prywatną opinię......czyli są to same subiektywne tezy........ i tym w rzeczywistości te zdania są...niczym więcej...... np. w słowach: "sama Biblia slowami prorokow podaje"......czyli pozory uzasadnienia - bo już dowodów na to zabrakło? Nawet jeden cytat zrobiłby już różnicę.....ale z jakiegoś powowdu zabrakło? Inne/niektóre tezy nie związane strcicte z doktrynami chrześcijańskimi mają sens i nie wymagają prostosowania.....
Wystaczy tylko sprawdzić czym one są:
- opis stworzenia zawarty w Biblii jest opisem tego, w jaki sposob pisarze biblijni rozumieli otoczajacy ich swiat w czasie, w ktorym zyli:
To jest po prostu nieprawda.
Biblia nie jest „ludzkim opisem świata z perspektywy epoki" - jest Słowem Bożym natchnionym przez Ducha Świętego.
Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK 105-106):
„Bóg jest Autorem Pisma Świętego. Prawdy przez Boga objawione, które są zawarte i wyrażone w Piśmie Świętym, zostały spisane pod natchnieniem Ducha Świętego."
„Do sporządzenia ksiąg świętych Bóg wybrał ludzi, którymi posłużył się jako używającymi własnych zdolności i sił, aby przy Jego działaniu w nich i przez nich, jako prawdziwi autorzy, przekazali na piśmie to wszystko, i tylko to, czego On chciał."
Czyli sam Koścól KK(KRK) jasno naucza:
- Pisarze biblijni nie pisali „swojego rozumienia świata"
- Pisali to, co Bóg chciał przekazać - pod natchnieniem Ducha Świętego
- Bóg jest prawdziwym Autorem Pisma
Można też zajrzeć do Biblii:
Samo Pismo nie przedstawia opisu stworzenia jako projekcji ludzkiego rozumienia świata, ale jako objawienie pochodzące od Boga:
„Całe Pismo jest natchnione przez Boga” (2 Tm 3,16)
oraz:
„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rdz 1,1)
Tekst nie mówi nic o „ówczesnym stanie wiedzy autorów”, tylko bezpośrednio przypisuje akt stworzenia Bogu, a nie ludzkiej interpretacji.
Twierdzenie Pompieriego redukuje Biblię do „ludzkiego dokumentu historycznego" - a to jest sprzeczne z nauką Kościoła, który wyznaje, że Pismo jest natchnione i nieomylne w tym, co dotyczy zbawienia i prawdy Bożej.
Pan Pompieri po raz kolejny pokazuje nie tylko ogromny brak wiedzy historycznej i doktrynalnej Kościoła Bożego (czyli ogólnie chrześcijaństwa i jego doktryn), ale też pokazuje ogromne braki w wiedzy dotyczącej nauki własnego Kościoła – Kościoła katolickiego, czy formalnie Kościoła rzymskokatolickiego, na który rzekomo się powołuje. Na miejscu współwyznawców wypadałoby skierować pana Pompiera na właściwe źródła, a nie trzymać go w niewiedzy i błędzie.
==================================================================================================
b) sama Biblia slowami prorokow podaje, iz na podstawie ustnego przekazu objawienie o Bogu zostaje spisane w postaci obrazow, alegorii a nawet przypowiesci mitycznyh w taki sposob, w jaki potrafiono opisac zachodzace zaleznosci na podstawie dostepnej w danym czasie wiedzy
To ja pytam gdzie są te słowa? Poproszę choć jeden werset?
Nie istnieje żaden werset, w którym prorok mówi, że opisuje objawienie coć w stylu „na miarę ówczesnej wiedzy” albo że używa „mitu” jako kategorii poznawczej.
„Słowo, które Pan skierował do Jeremiasza” (Jr 1,2)
„Tak mówi Pan” (Iz 1,2; Ez 2,4; Am 1,3 – i dziesiątki innych)
Prorocy nie mówią: „opisuję, jak rozumiem świat”, ale „Pan powiedział”.
To objawienie, nie antropologiczna rekonstrukcja rzeczywistości.
Deprecjonowanie Biblii to jedno, ale wypisywanie takich wymysłów? Bo nie nazwę tego oszustwem, pan Pompieri najwyraźniej nigdy nie czytał Biblii...... więc może to z tego wynikać.....
=========================================================================================================================
c) sama Biblia ( Starego Testamentu jest wyjasniona jedynie wlascieie w nauczaniu prorockim ), zas Nowego Testamentu jedynie wlasciwie w nauczaniu apostolskim czyli Kosciola
Skoro: "Starego Testamentu jest wyjasniona jedynie wlascieie w nauczaniu prorockim" - co to w ogóle znaczy? Że kiedy prorok przemawia w ST, to wyjaśnia to jakiś inny prorok "nauczanie prorockie"? Czyli jakiś inny prorok z poza Biblii ST?
Jak wiadmo ST został spisany przez Żydów, nie Kościół - więc tych proroków mamy szukać wśród Żydów?
A poza tym....Czy historie Dawida i Saula, Abrahama, Józefa, Hioba są zaszyfrowane i wymagają „klucza instytucjonalnego”?
Biblia sama odpowiada:
„Słowo Twoje jest pochodnią dla moich stóp” (Ps 119,105)
Albo:
„Pisma... mogą cię nauczyć mądrości ku zbawieniu” (2 Tm 3,15)
Tekst nie jest szyfrem, ale komunikatem. Kościół głosi i strzeże, ale nie „odszyfrowuje ukrytego kodu”.
========================================================================================================
g) ludzkosc prawdopodobnie nigdy nie uzyska pelnej wiedzy o dzialaniu wszechswiata, a to, do jakih wnioskow potrafilism dojsc i rozwiezan sie zblizyc sluzy ( i powinno sluzyc) wiekszej chwale Boga i naszemu zbawieniu ( jako odniesienie ostateczne) oraz zyciu ziemskiemu w wymiarze doczesnym ( rozwoj nauk i nowych odkryc w kazdej dziedzinie wiedzy)
i) tym niemniej uczenie sie i poznawanie swiata jest jak najbardziej czynnikiem pozytywnym. Wiara jedynie jest normatywem, aby wiedzy nie wykorzystywac przeciwko Bogu ( udoskonalanie wiedzy wojennej na przyklad w celu niszczenia ludzi)
„nauka i poznanie świata służą chwale Boga”
Brzmi pobożnie - ale jest niepełne i mylące. Bo dokładnie ta sama nauka bywa używana przeciw istnieniu Boga, zwłaszcza ewolucja w wersji materialistycznej:
„Mówi głupi w sercu swoim: Nie ma Boga” (Ps 14,1)
Nauka nie jest neutralna światopoglądowo. To interpretacja (np. naturalizm) robi z niej narzędzie negacji Boga.
„poznawanie świata jest pozytywne, byle nie przeciw Bogu”
I tu dokładnie leży problem, którego Pompieri nie chce nawet widzieć. Bo ewolucja, kosmologia, neurobiologia są masowo używane przeciw Bogu (Dawkins, Hawking, Harris):
„Pod pozorem wiedzy głoszą fałszywą naukę” (1 Tm 6,20)
To fakt kulturowy, nie opinia. Twierdzenie, że „wiedza nie jest używana przeciw Bogu”, jest empirycznie fałszywe.
============================================================================================================================
Przykład............... z życia.....
Ewolucja w świecie materialistycznym/ateistycznym nie służy „chwale Boga" - jest używana jako czysto materialistyczne wyjaśnienie pochodzenia życia. Wyjaśnienie, które nie potrzebuje Boga. Dlatego ateiści tak chętnie ją przyjęli. Dlatego jest filarem światopoglądu materialistycznego. Ewolucja nie wskazuje na Boga - zastępuje Go.
Pan Pompieri albo jest ignorantem, albo woli zamknąć się we własnej bańce informacyjnej. Ale każdy z nas może sprawdzić na YouTube - ile jest dziś debat między chrześcijanami a ateistami/materilaistami, innowiercami i zobaczyć jakie argumenty używają? Ewolucja pada zawsze jako jeden z nich......
Polecam obejrzeć słynną debatę Richarda Dawkinsa z Johnem Lennoxem: "The God Delusion Debate / Debata na temat Boga urojonego"
I teraz sedno – co dokładnie Dawkins robi przy pomocy ewolucji:
- „Darwinizm zabił potrzebę Boga"
Dawkins mówi wprost: „Moja ostatnia resztka wiary religijnej zniknęła, gdy wreszcie zrozumiałem darwinowskie wyjaśnienie życia."
Przed Darwinem ludzie patrzyli na złożoność organizmów i myśleli: „to musi być dzieło Stwórcy". Darwin pokazał, że złożoność powstaje bez żadnego inteligentnego kierunku - przez ślepy, bezcelowy proces.
- „Who designed the designer?” – ewolucja jako broń przeciw projektowi
Jeśli złożoność wymaga projektanta, to Bóg musiałby być jeszcze bardziej złożony --> więc wymagałby własnego projektanta --> nieskończony regres.
Ewolucja rzekomo rozwiązuje problem: zaczyna od prostoty i nie potrzebuje żadnego umysłu na starcie. Bóg zostaje uznany za „leniwe wyjaśnienie”.
- „Design is dead” – biologia już „wyjaśniona”
Według Dawkinsa biologia (czyli życie!) została wyjaśniona naturalistycznie, a to był najsilniejszy argument za Bogiem w historii. Skoro projekt w biologii „upadł”, to Bóg traci rację bytu. Kosmologia? --> multiversum + antropia (byle nie Bóg).
- Moralność też z ewolucji – kolejny obszar zabrany Bogu
Sumienie, empatia, dobro --> produkty selekcji naturalnej. Nie potrzeba Boga, Objawienia ani Dekalogu – wystarczy biologia i socjobiologia. Kolejna dziedzina odebrana teizmowi.
Jak ktoś jest zaintereseowany realnym zagrożeniem, to polecam całość............................
To nie jest „nauka służąca chwale Boga". To jest narzędzie ateistycznej propagandy, używane od 150 lat, żeby „udowodnić", że Bóg nie istnieje. Dawkins nie ukrywa swoich intencji. Mówi wprost: ewolucja usuwa potrzebę Boga. Czyni Go „niepotrzebną hipotezą". Jak można w takim świetle twierdzić, że ewolucja jest „dziełem Boga"? Że „służy Jego chwale"? Ewolucja od samego początku była budowana jako alternatywa dla stworzenia - nie jako jego uzupełnienie. Darwin, Huxley, Dawkins - wszyscy to rozumieli i rozumieją. Tylko niektórzy chrześcijanie wciąż próbują „pogodzić niepogadzalne".
Tu dochodzimy do kolejnej „sałatki pojęciowej” – tym razem wokół kosmologii.Pompieri pisze: ↑2026-01-30, 21:56 Kosmologia - to nauka filozoficzna:
- o dzielach Bozych czyli teologalna
- o sensie istnienia - czyli filozofia
- o zastosowaniu nauk teologalnych czy filozofii - czyli ideologia
- o systemie przekazu i gloszenia - czyli demagogia
Kazde z tych moze byc rozpisane kolejno w nastepnych krokach ... np: ateizm kontra teizm; komunizm kontra korporacjonizm itd.itp...
Kosmologia nie jest jedną „nauką filozoficzną” o czterech obliczach. To jest mieszanie porządków, które zaciemnia, a nie wyjaśnia.
- Kosmologia w sensie naukowym
Współczesna kosmologia to dział fizyki (model ΛCDM, Wielki Wybuch, promieniowanie tła, ekspansja Wszechświata). Nie jest teologią, filozofią sensu, ideologią, ani „systemem głoszenia”.
To są interpretacje nakładane później, a nie treść kosmologii jako nauki.
- Kosmologia w ujęciu Dawkinsa (i naturalizmu)
Dla Dawkinsa kosmologia nie mówi o „dziełach Bożych”, nie mówi o sensie istnienia, nie wymaga Boga jako przyczyny, a już na pewno nie jest teologią. Kosmologia jest dla niego kolejnym krokiem w tym samym kierunku, co ewolucja - wyjaśnić pochodzenie rzeczywistości bez odwoływania się do Boga.
Dlatego Dawkins wprost preferuje multiversum zamiast Stwórcy, akceptuje zasadę antropiczną zamiast projektu, uznaje, że brak pełnego wyjaśnienia nie uprawnia do wprowadzenia Boga („God of the gaps”).
- Pan Pompieri nadpisuje znaczenia.....
To, że teolog może interpretować kosmos jako dzieło Boga, filozof może pytać o sens istnienia, ideologia może używać kosmologii propagandowo, demagog może ją upraszczać - nie znaczy, że kosmologia jest teologią, filozofią, ideologią lub demagogią.
To jest klasyczny błąd kategorialny - mylenie przedmiotu badań z późniejszymi interpretacjami światopoglądowymi.
Wniosek................................
Tak samo jak ewolucja nie prowadzi do Boga, ale jest używana przeciw Niemu, tak samo kosmologia w wersji współczesnej i naturalistycznej nie wspiera teizmu, ale wypycha Boga na margines jako zbędną hipotezę.
Dlatego próba przedstawienia kosmologii jako „z natury teologalnej” jest nieuprawniona naukowo, niezgodna z realną praktyką nauki, i sprzeczna z tym, jak kosmologia jest faktycznie używana w debacie ateizm–teizm.



