kosmologia

ODPOWIEDZ
Przeemek
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1907
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 204 times

Re: kosmologia

Post autor: Przeemek » 2026-02-02, 11:12

Andej pisze: 2026-01-30, 17:25 Tak jest. Stale powtarzam to samo, starając się ujmować różnymi słowami. Przytaczasz różne wypowiedzi, które są spójne w treści. A jednak je przeciwstawiasz siebie. Tego nie rozumiem.
Czy jest sens, aby dalej tłumaczył swoje stanowisko? Chyba nie, skoro i tak nie odczytujesz tego, co napisałem.
Drogi Andeju, ja na prawdę nie jestem złośliwy lub chcę być upierdliwy......ja na prawde nie mam pojęcia o czym dokładnie mówisz? To nie Twoja wina, że w świecie naukowym/pojęć tak już jest z tymi "ewolucjami" i ich odmianami........sam się gubiłem kiedyś...... chcę ustalić o czym, czyli w tym wypadku o jakiej ewolucji w ogóle rozmawiamy?

Z tego co piszesz, Ty nadal nie widzisz problemu........... Te dwa zdania(koncepcje) się wykluczają nawzajem:

"Ewolucja to to nie teoria, to proces zmian zachodzących w żywych organizmach stworzonych przez Boga. Proces tych zmian opisuje teoria ewolucji, "
Przeciw:
"... i wyjaśniałem, że nie pisałem o naukowej teorii ewolucji, nie pisałem o darwinowskiej teorii ewolucji....... "

A już nie wspomnę nawet o definicji "Ewolucji" jaką zacytowałeś - która mówi wprost o przemianie gatunków - więc na 100% dotyczny ona również ewolucji biologicznej/życia.

Wpierw(pierwsze zdanie) postulujesz, że piszesz o ewolucji dotyczącej życia - " proces zmian zachodzących w żywych organizmach...teoria ewolucji", inaczej biologicznej. Drugie zdanie mówi nam, że Ty stanowczo zaprzeczasz, że mówisz o ewolucji dotyczącej życia, czyli biologicznej - "...że nie pisałem o naukowej teorii ewolucji, nie pisałem o darwinowskiej teorii ewolucji...." .......

Czy teraz widzisz, cały czas używasz terminologii z ewolucji biologicznej (czyli potocznie mówiąc darwinowskiej, naukowo/inaczej teorii ewolucji) w tych dwóch wypowiedziach - a to nie jest wcale spójne?
Jeżeli chcesz mogę ci zacytować prosto z platform edukacyjnych?

Gdybyś mówił o jakiejś "innej" ewolucji życia na Ziemi, a nie była by to darwinowska/teoria ewolucji, to byś pewnie mówił o jakiejś nowej, konkurencyjnej teorii! A za to, pewnie dostał byś Nobla, bo nie ma na świecie innych znanych i udowodnionych teorii ewolucji biologicznej? Czy rozumiesz teraz?

Może najprościej jak się da? Czy Ty masz cały czas na myśli ewolucję życia/biologiczną? Czy inną jakąś? I skąd masz o niej przekonanie - czyli, czy widziałeś/znasz jakieś dowody? Czytałeś w Objawieniu Bożym? Czy po prostu bierzesz ją na wiarę - z jakichś wniosków?

Tylko proszę poczytaj o tych pojęciach "ewolucji", żebyś znowu nie mieszał co jest czym, wystarczy chwila w internecie, albo zapytaj AI i Ci pokaże co jest czym? A to jest akurat istotą tej dyskusji/kwestii...
Pompieri pisze: 2026-01-30, 21:56 Kilka stwierdzen:
- opis stworzenia zawarty w Biblii jest opisem tego, w jaki sposob pisarze biblijni rozumieli otoczajacy ich swiat w czasie, w ktorym zyli:
a) nigdy w Biblii nie podano, iz to Bog zeslal Pismo z nieba ( tak twierdzi islam, czyli religia falszywa )
b) sama Biblia slowami prorokow podaje, iz na podstawie ustnego przekazu objawienie o Bogu zostaje spisane w postaci obrazow, alegorii a nawet przypowiesci mitycznyh w taki sposob, w jaki potrafiono opisac zachodzace zaleznosci na podstawie dostepnej w danym czasie wiedzy
c) sama Biblia ( Starego Testamentu jest wyjasniona jedynie wlascieie w nauczaniu prorockim ), zas Nowego Testamentu jedynie wlasciwie w nauczaniu apostolskim czyli Kosciola
d) sama Biblia podaje Prawde o Bogu - to, ze istnieje Bog; to, ze Bog jest Stworca wszystkiego; to, ze ludzkosc upadla w grzech nieposluszenstwa i to ze zbawienie przyszlo przez Jezusa czyli Chrystusa-Mesjasza.
e) proba wyjasnienia dzialania wszechswiata oraz proba poglebienia wiedzy o nauce, technologii i technice jest dzialaniem tylko i jedynie ludzkim ( na poleenie samego Stworcy, aby czynic ziemie sobie poddana ) i sluzy rozwojowi spolecznem ludzkosci ...
f) ow rozwoj spoleczny ludzkosci powinien byc poddany parytetom wiary ( Dekalog i Milosc Boza ) ...
g) ludzkosc prawdopodobnie nigdy nie uzyska pelnej wiedzy o dzialaniu wszechswiata, a to, do jakih wnioskow potrafilism dojsc i rozwiezan sie zblizyc sluzy ( i powinno sluzyc) wiekszej chwale Boga i naszemu zbawieniu ( jako odniesienie ostateczne) oraz zyciu ziemskiemu w wymiarze doczesnym ( rozwoj nauk i nowych odkryc w kazdej dziedzinie wiedzy)
h) nigdzie i nigdy w Biblii ani w Slowie Bozym nie zawarto mysli o tym, iz wiedza o mechanizmach wszechswiata jest czynnikiem zbawczym
i) tym niemniej uczenie sie i poznawanie swiata jest jak najbardziej czynnikiem pozytywnym. Wiara jedynie jest normatywem, aby wiedzy nie wykorzystywac przeciwko Bogu ( udoskonalanie wiedzy wojennej na przyklad w celu niszczenia ludzi)
Wow... po tylu "latach" i dziesiątkach rozmów pan @Pompieri pofatygował się o więcej szczegółów.........

Teraz "mniej więcej" widać, co pan Pompieri dokładnie uważa w tym temacie......jednak nie wiadomo do końca dlaczego, pomimo, że poza dużej ilości stwierdzeń - jak sam zresztą przyznał: "Kilka stwierdzen:", dodam, bez poparcia. To niektóre "wyglądają" z pozoru na uzasadnione, np. takie stwierdzenia: " nigdy w Biblii nie podano" ...tylko, że takimi ogólnikami, to co najwyżej można wyrażać swoją prywatną opinię......czyli są to same subiektywne tezy........ i tym w rzeczywistości te zdania są...niczym więcej...... np. w słowach: "sama Biblia slowami prorokow podaje"......czyli pozory uzasadnienia - bo już dowodów na to zabrakło? Nawet jeden cytat zrobiłby już różnicę.....ale z jakiegoś powowdu zabrakło? Inne/niektóre tezy nie związane strcicte z doktrynami chrześcijańskimi mają sens i nie wymagają prostosowania.....

Wystaczy tylko sprawdzić czym one są:

- opis stworzenia zawarty w Biblii jest opisem tego, w jaki sposob pisarze biblijni rozumieli otoczajacy ich swiat w czasie, w ktorym zyli:
To jest po prostu nieprawda.

Biblia nie jest „ludzkim opisem świata z perspektywy epoki" - jest Słowem Bożym natchnionym przez Ducha Świętego.
Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK 105-106):
„Bóg jest Autorem Pisma Świętego. Prawdy przez Boga objawione, które są zawarte i wyrażone w Piśmie Świętym, zostały spisane pod natchnieniem Ducha Świętego."
„Do sporządzenia ksiąg świętych Bóg wybrał ludzi, którymi posłużył się jako używającymi własnych zdolności i sił, aby przy Jego działaniu w nich i przez nich, jako prawdziwi autorzy, przekazali na piśmie to wszystko, i tylko to, czego On chciał."


Czyli sam Koścól KK(KRK) jasno naucza:
- Pisarze biblijni nie pisali „swojego rozumienia świata"
- Pisali to, co Bóg chciał przekazać - pod natchnieniem Ducha Świętego
- Bóg jest prawdziwym Autorem Pisma

Można też zajrzeć do Biblii:
Samo Pismo nie przedstawia opisu stworzenia jako projekcji ludzkiego rozumienia świata, ale jako objawienie pochodzące od Boga:
„Całe Pismo jest natchnione przez Boga” (2 Tm 3,16)
oraz:
„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rdz 1,1)
Tekst nie mówi nic o „ówczesnym stanie wiedzy autorów”, tylko bezpośrednio przypisuje akt stworzenia Bogu, a nie ludzkiej interpretacji.


Twierdzenie Pompieriego redukuje Biblię do „ludzkiego dokumentu historycznego" - a to jest sprzeczne z nauką Kościoła, który wyznaje, że Pismo jest natchnione i nieomylne w tym, co dotyczy zbawienia i prawdy Bożej.

Pan Pompieri po raz kolejny pokazuje nie tylko ogromny brak wiedzy historycznej i doktrynalnej Kościoła Bożego (czyli ogólnie chrześcijaństwa i jego doktryn), ale też pokazuje ogromne braki w wiedzy dotyczącej nauki własnego Kościoła – Kościoła katolickiego, czy formalnie Kościoła rzymskokatolickiego, na który rzekomo się powołuje. Na miejscu współwyznawców wypadałoby skierować pana Pompiera na właściwe źródła, a nie trzymać go w niewiedzy i błędzie.

==================================================================================================

b) sama Biblia slowami prorokow podaje, iz na podstawie ustnego przekazu objawienie o Bogu zostaje spisane w postaci obrazow, alegorii a nawet przypowiesci mitycznyh w taki sposob, w jaki potrafiono opisac zachodzace zaleznosci na podstawie dostepnej w danym czasie wiedzy

To ja pytam gdzie są te słowa? Poproszę choć jeden werset?

Nie istnieje żaden werset, w którym prorok mówi, że opisuje objawienie coć w stylu „na miarę ówczesnej wiedzy” albo że używa „mitu” jako kategorii poznawczej.
„Słowo, które Pan skierował do Jeremiasza” (Jr 1,2)
„Tak mówi Pan” (Iz 1,2; Ez 2,4; Am 1,3 – i dziesiątki innych)


Prorocy nie mówią: „opisuję, jak rozumiem świat”, ale „Pan powiedział”.
To objawienie, nie antropologiczna rekonstrukcja rzeczywistości.

Deprecjonowanie Biblii to jedno, ale wypisywanie takich wymysłów? Bo nie nazwę tego oszustwem, pan Pompieri najwyraźniej nigdy nie czytał Biblii...... więc może to z tego wynikać.....

=========================================================================================================================
c) sama Biblia ( Starego Testamentu jest wyjasniona jedynie wlascieie w nauczaniu prorockim ), zas Nowego Testamentu jedynie wlasciwie w nauczaniu apostolskim czyli Kosciola

Skoro: "Starego Testamentu jest wyjasniona jedynie wlascieie w nauczaniu prorockim" - co to w ogóle znaczy? Że kiedy prorok przemawia w ST, to wyjaśnia to jakiś inny prorok "nauczanie prorockie"? Czyli jakiś inny prorok z poza Biblii ST?

Jak wiadmo ST został spisany przez Żydów, nie Kościół - więc tych proroków mamy szukać wśród Żydów?

A poza tym....Czy historie Dawida i Saula, Abrahama, Józefa, Hioba są zaszyfrowane i wymagają „klucza instytucjonalnego”?
Biblia sama odpowiada:
„Słowo Twoje jest pochodnią dla moich stóp” (Ps 119,105)
Albo:
„Pisma... mogą cię nauczyć mądrości ku zbawieniu” (2 Tm 3,15)

Tekst nie jest szyfrem, ale komunikatem. Kościół głosi i strzeże, ale nie „odszyfrowuje ukrytego kodu”.

========================================================================================================

g) ludzkosc prawdopodobnie nigdy nie uzyska pelnej wiedzy o dzialaniu wszechswiata, a to, do jakih wnioskow potrafilism dojsc i rozwiezan sie zblizyc sluzy ( i powinno sluzyc) wiekszej chwale Boga i naszemu zbawieniu ( jako odniesienie ostateczne) oraz zyciu ziemskiemu w wymiarze doczesnym ( rozwoj nauk i nowych odkryc w kazdej dziedzinie wiedzy)

i) tym niemniej uczenie sie i poznawanie swiata jest jak najbardziej czynnikiem pozytywnym. Wiara jedynie jest normatywem, aby wiedzy nie wykorzystywac przeciwko Bogu ( udoskonalanie wiedzy wojennej na przyklad w celu niszczenia ludzi)

„nauka i poznanie świata służą chwale Boga”

Brzmi pobożnie - ale jest niepełne i mylące. Bo dokładnie ta sama nauka bywa używana przeciw istnieniu Boga, zwłaszcza ewolucja w wersji materialistycznej:
„Mówi głupi w sercu swoim: Nie ma Boga” (Ps 14,1)

Nauka nie jest neutralna światopoglądowo. To interpretacja (np. naturalizm) robi z niej narzędzie negacji Boga.

„poznawanie świata jest pozytywne, byle nie przeciw Bogu”

I tu dokładnie leży problem, którego Pompieri nie chce nawet widzieć. Bo ewolucja, kosmologia, neurobiologia są masowo używane przeciw Bogu (Dawkins, Hawking, Harris):

„Pod pozorem wiedzy głoszą fałszywą naukę” (1 Tm 6,20)
To fakt kulturowy, nie opinia. Twierdzenie, że „wiedza nie jest używana przeciw Bogu”, jest empirycznie fałszywe.

============================================================================================================================
Przykład............... z życia.....

Ewolucja w świecie materialistycznym/ateistycznym nie służy „chwale Boga" - jest używana jako czysto materialistyczne wyjaśnienie pochodzenia życia. Wyjaśnienie, które nie potrzebuje Boga. Dlatego ateiści tak chętnie ją przyjęli. Dlatego jest filarem światopoglądu materialistycznego. Ewolucja nie wskazuje na Boga - zastępuje Go.

Pan Pompieri albo jest ignorantem, albo woli zamknąć się we własnej bańce informacyjnej. Ale każdy z nas może sprawdzić na YouTube - ile jest dziś debat między chrześcijanami a ateistami/materilaistami, innowiercami i zobaczyć jakie argumenty używają? Ewolucja pada zawsze jako jeden z nich......

Polecam obejrzeć słynną debatę Richarda Dawkinsa z Johnem Lennoxem: "The God Delusion Debate / Debata na temat Boga urojonego"


I teraz sedno – co dokładnie Dawkins robi przy pomocy ewolucji:

- „Darwinizm zabił potrzebę Boga"
Dawkins mówi wprost: „Moja ostatnia resztka wiary religijnej zniknęła, gdy wreszcie zrozumiałem darwinowskie wyjaśnienie życia."
Przed Darwinem ludzie patrzyli na złożoność organizmów i myśleli: „to musi być dzieło Stwórcy". Darwin pokazał, że złożoność powstaje bez żadnego inteligentnego kierunku - przez ślepy, bezcelowy proces.

- „Who designed the designer?” – ewolucja jako broń przeciw projektowi
Jeśli złożoność wymaga projektanta, to Bóg musiałby być jeszcze bardziej złożony --> więc wymagałby własnego projektanta --> nieskończony regres.
Ewolucja rzekomo rozwiązuje problem: zaczyna od prostoty i nie potrzebuje żadnego umysłu na starcie. Bóg zostaje uznany za „leniwe wyjaśnienie”.

- „Design is dead” – biologia już „wyjaśniona”
Według Dawkinsa biologia (czyli życie!) została wyjaśniona naturalistycznie, a to był najsilniejszy argument za Bogiem w historii. Skoro projekt w biologii „upadł”, to Bóg traci rację bytu. Kosmologia? --> multiversum + antropia (byle nie Bóg).

- Moralność też z ewolucji – kolejny obszar zabrany Bogu
Sumienie, empatia, dobro --> produkty selekcji naturalnej. Nie potrzeba Boga, Objawienia ani Dekalogu – wystarczy biologia i socjobiologia. Kolejna dziedzina odebrana teizmowi.

Jak ktoś jest zaintereseowany realnym zagrożeniem, to polecam całość............................


To nie jest „nauka służąca chwale Boga". To jest narzędzie ateistycznej propagandy, używane od 150 lat, żeby „udowodnić", że Bóg nie istnieje. Dawkins nie ukrywa swoich intencji. Mówi wprost: ewolucja usuwa potrzebę Boga. Czyni Go „niepotrzebną hipotezą". Jak można w takim świetle twierdzić, że ewolucja jest „dziełem Boga"? Że „służy Jego chwale"? Ewolucja od samego początku była budowana jako alternatywa dla stworzenia - nie jako jego uzupełnienie. Darwin, Huxley, Dawkins - wszyscy to rozumieli i rozumieją. Tylko niektórzy chrześcijanie wciąż próbują „pogodzić niepogadzalne".
Pompieri pisze: 2026-01-30, 21:56 Kosmologia - to nauka filozoficzna:
- o dzielach Bozych czyli teologalna
- o sensie istnienia - czyli filozofia
- o zastosowaniu nauk teologalnych czy filozofii - czyli ideologia
- o systemie przekazu i gloszenia - czyli demagogia

Kazde z tych moze byc rozpisane kolejno w nastepnych krokach ... np: ateizm kontra teizm; komunizm kontra korporacjonizm itd.itp...
Tu dochodzimy do kolejnej „sałatki pojęciowej” – tym razem wokół kosmologii.

Kosmologia nie jest jedną „nauką filozoficzną” o czterech obliczach. To jest mieszanie porządków, które zaciemnia, a nie wyjaśnia.

- Kosmologia w sensie naukowym
Współczesna kosmologia to dział fizyki (model ΛCDM, Wielki Wybuch, promieniowanie tła, ekspansja Wszechświata). Nie jest teologią, filozofią sensu, ideologią, ani „systemem głoszenia”.

To są interpretacje nakładane później, a nie treść kosmologii jako nauki.

- Kosmologia w ujęciu Dawkinsa (i naturalizmu)

Dla Dawkinsa kosmologia nie mówi o „dziełach Bożych”, nie mówi o sensie istnienia, nie wymaga Boga jako przyczyny, a już na pewno nie jest teologią. Kosmologia jest dla niego kolejnym krokiem w tym samym kierunku, co ewolucja - wyjaśnić pochodzenie rzeczywistości bez odwoływania się do Boga.

Dlatego Dawkins wprost preferuje multiversum zamiast Stwórcy, akceptuje zasadę antropiczną zamiast projektu, uznaje, że brak pełnego wyjaśnienia nie uprawnia do wprowadzenia Boga („God of the gaps”).

- Pan Pompieri nadpisuje znaczenia.....

To, że teolog może interpretować kosmos jako dzieło Boga, filozof może pytać o sens istnienia, ideologia może używać kosmologii propagandowo, demagog może ją upraszczać - nie znaczy, że kosmologia jest teologią, filozofią, ideologią lub demagogią.

To jest klasyczny błąd kategorialny - mylenie przedmiotu badań z późniejszymi interpretacjami światopoglądowymi.

Wniosek................................

Tak samo jak ewolucja nie prowadzi do Boga, ale jest używana przeciw Niemu, tak samo kosmologia w wersji współczesnej i naturalistycznej nie wspiera teizmu, ale wypycha Boga na margines jako zbędną hipotezę.

Dlatego próba przedstawienia kosmologii jako „z natury teologalnej” jest nieuprawniona naukowo, niezgodna z realną praktyką nauki, i sprzeczna z tym, jak kosmologia jest faktycznie używana w debacie ateizm–teizm.

Pompieri
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4828
Rejestracja: 28 wrz 2020
Has thanked: 1157 times
Been thanked: 610 times

Re: kosmologia

Post autor: Pompieri » 2026-02-02, 15:52

Mala odpowiedz na wielkie bledy - z tym, ze jest to w tym momencie odejscie od tematu kosmologii ( powroce w najblizszym czasie do tematu)

Biblia nie jest Slowem Bozym - w Biblii zostalo zapisane Slowo Boze czyli Objawienie Boze mowiace o:
- Bogu
- o czynach stworczych Boga
- o bycie, substancji, istocie Boga
- o zbawieniu i odkupieniu bytu stworzonego
- o relacji osobowej Boga
Czyli - o dogmatach (podstawach ) wiary w Boga

Poza Slowem Bozym w Biblii zawarta zostala historia wierzen ustanowionyh na czesc Boga, ktore to opieraja sie na zwyczajach hidstorycznie danych w okreslonym czasie i regionie, a wiec wynikajacyh z kultury danego ludu :
- krwawe ofiary
- eliminowanie konkurencyjnych wierzen (poganskich ) i nie tylko
- prowadzenie polityki rasistowskiej czy szowinistycznej powolujacej sie na rozkaz Boga ( naduzycie imienia Boga dla przyziemnych rozwiazan dynastycznych i spoleczno-politycznych )

Sa rowniez zawarte w Biblii typowe zapisy kronikarsko-historyczne, poematy o charakterze mistykalnym, postanowienia szczegolowe ( wykonawcze ) typu porzadkowo-sakralnego ( Dekalog, przepisy zawarte szczegolnie w Ksiegach Kaplanskich czy Powtorzenego Prawa) itd.

W Biblii rowniez jest zapisana organizacja interpretacji kultowej ( kto jest prorokiem, a kto jest falszywym prorokiem ) , zas Nowy Testament stwierdza to bardziej szczegolowo, iz Biblie nalezy czytac i interpretowac jedynie w Kosciele ( czyli zgodnie z wykladnia Kosciola apostolskiego), a nie na wlasna reke.

W Biblii nie zawarto zadnych rozpraw z zakresu nauk przyrodniczych - opisy sa alegoryczne i sa zwiazane ze stanem swiadomosci wiedzy oraz posiadanych informacji dostepnych w owym czasie ludziom danej cywilizacji.
A wiec - wszystkie ludy w owych czasach bazowaly na tym samym, dostepnym mozliwie materiale i argumentacji dowodowej - czyli obserwacjom nieba mozliwym golym okiem ( stad nieznana ilosc planet, rodzaj planet i rozniece miedzy nimi, niektore planety mylonesa w tym kontekscie z gwiazdami ( szczegolnie Jowisz i Wenus ), gwiazdy zostaja potraktowane jako szczegolne obiekty kosmiczne ( odrebnie od slonca ), gdy wiemy , ze gwiazdy sa po prostu sloncami, a nasze slonce ( z naszego ukladu ) jest posrod slonc obiektem malej jasnosci i malej wielkosci ...
Nieznajomosc praw grawitacji, nieznajomosc budowy ukladu planetarnego, niewiedza o ruchu planet wokol slonca ( przekonanie o ruchu slonca i gwiazd wokol planety centaralnej, za ktora uwazano ziemie ) itd,itp.

To tylko kilka aspektow Prawdy wobec nieprawdy, przeinaczeniom i ideologicznemu fantazjowaniu Przeemka.

Co do Boga jao Tworcy i Stworcy w zakresie czasoprzestrzeni przy najblizszej okazji.
Ostatnio zmieniony 2026-02-02, 15:59 przez Pompieri, łącznie zmieniany 1 raz.

Przeemek
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1907
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 204 times

Re: kosmologia

Post autor: Przeemek » 2026-02-03, 09:14

Pompieri pisze: 2026-02-02, 15:52 (.....)
Biblia nie jest Slowem Bozym - w Biblii zostalo zapisane Slowo Boze czyli Objawienie Boze mowiace o:
- Bogu
- o czynach stworczych Boga
- o bycie, substancji, istocie Boga
- o zbawieniu i odkupieniu bytu stworzonego
- o relacji osobowej Boga
Czyli - o dogmatach (podstawach ) wiary w Boga

Poza Slowem Bozym w Biblii zawarta(.....)
Tylko ten "kawałek" prawdziwej herezji, jaka wdarła się dzisiaj do Kościoła, jest warta(nawet powinnna) jakiegokolwiek komentarza.....

Czy chrześcijaństwo na prawdę uważa i od zawsze uważało, że Biblia zawiera Słowo Boże, ale sama i cała nim nie jest? Niech każdy chrześcijanin sam sobie odpowie na to pytanie...... moim skromnym zdaniem "wyszło szydło z worka", jaka jest prawdziwa "wiara" pana Pompierego, czyli nowej religii...... zresztą "wiele" to teraz wyjaśnia w kontekście jego też i wielu wypowiedzi.

Jedyny komentarz jaki wystarczy do powyższego wpisu, to nauka Kościoła Katolickiego, prosto z Katechizmu:

Artykuł trzeci
PISMO ŚWIĘTE

KKK 102 Przez wszystkie słowa Pisma świętego Bóg wypowiada tylko jedno Słowo, swoje jedyne Słowo, w którym wypowiada się cały 69. Pamiętajcie, że to samo Słowo Boże rozciąga się na wszystkie księgi, że to samo Słowo rozbrzmiewa na ustach wszystkich świętych pisarzy. To Słowo, które było na początku u Boga, nie potrzebuje sylab, ponieważ nie jest zależne od czasu 70.

KKK 104 W Piśmie świętym Kościół nieustannie znajduje swój pokarm i swoją moc 72, ponieważ przyjmuje w nim nie tylko słowo ludzkie, ale to, czym jest ono rzeczywiście: Słowo Boże 73 . "W księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spotyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę" 74.

KKK 105 Bóg jest Autorem Pisma świętego. "Prawdy przez Boga objawione, które są zawarte i wyrażone w Piśmie świętym, spisane zostały pod natchnieniem Ducha Świętego. Święta Matka Kościół uważa, na podstawie wiary apostolskiej, księgi tak Starego, jak Nowego Testamentu w całości, ze wszystkimi ich częściami za święte i kanoniczne, dlatego że, spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, Boga mają za Autora i jako takie zostały Kościołowi przekazane" 75.
http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-1-2.htm

A to nie wszystko....... można by jeszcze wiele zacytować z Katechizmu......

Niech to po prostu będzie przestrogą na wywody pana Pompierego, który do tego jeszcze twierdzi, że wręcz się powołuje na naukę Kościoła i wiarę apostolską....... no to każdy może zobaczyć teraz jak to robi.....
Ostatnio zmieniony 2026-02-03, 10:28 przez Przeemek, łącznie zmieniany 3 razy.

Pompieri
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4828
Rejestracja: 28 wrz 2020
Has thanked: 1157 times
Been thanked: 610 times

Re: kosmologia

Post autor: Pompieri » 2026-02-03, 09:29

Po prostu doucz sie, a plecionki bzdur zachowaj na smietnik.

Ps: Autorem jest Bog, wykonawca ludzie.
Ostatnio zmieniony 2026-02-03, 09:30 przez Pompieri, łącznie zmieniany 1 raz.

Pompieri
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4828
Rejestracja: 28 wrz 2020
Has thanked: 1157 times
Been thanked: 610 times

Re: kosmologia

Post autor: Pompieri » 2026-02-05, 09:49

Jako male dopowiedzenie wazne jest zaznaczenie ludzkiego sposobu rozumowania zastosowanego w zapisie Biblii, niemozliwego od rozdzielania i wylaczenia z tekstu:
- w Nowym Testamencie - omylni ludzie spisuja Ewangelie czy rozne inne pisma apostolskie - w ten sposob przedstawiaja nieomylne Objawienie Boga w realiach ludzkiego pojecia i odbioru i w Tradycji Kosciola
- warto dodac, ze nasz Zbawiciel nie napisal ani nie podyktowal osobiscie ani jednego wersetu biblijnego - wszystko, co zostalo nam podane jako Pismo Swiete Nowego Przymierza to relacje i interpretaje osob trzecich

- w Starym Testamencie - wyraznie widoczne jest, ze za pomoca naturalnych mozliwosci poznawczych czlowieka , pisarze natchnieni i glosiciele ( czyli prorocy) probuja przedstawic Boga i Stworzenie Swiata, a wiec na przyklad:
- uzywaja spostrzezen i pojec z poziomu dostepnego ich mozliwosciom, czyli:
- zmysly, jakimi dysponuje w sposob naturalny czlowiek , a wiec: wzrok, sluch, wech itd.
- nie maja narzedzi, jakimi po kilku tysiacach lat dysponuje wspolczesna cywilizacja, dlatego w opisie stworzenia nie ukazuja tego, co jest dla nich niemozliwe dla dostrzezenia i zrozumienia na poziomie dostepnej im wiedzy

Posty przyklad: nie wiedza, ze istnieja fale elektromagnetyczne i rozne zakresy tych fal - dlatego swiaz przedstawiony przez starozytnych pisarzy biblijnych opiera sie tylko na mozliwosci opisu w zakresie fal widzialnych dla czlowieka, a wiemy, ze:
a) jest to waski wycinek mozliwych obserwacji
b) istnieje podczerwien i nadfiolet, istnieje promieniotworczosc i emisja "twardych fal" bedacych pewnym zakresem fal E-M ( rentgenowskie chocby )
c) istnieje cale spektrum zycia, ktore widzi swiat i komunikuje sie ze swiatem za pomoca zmyslow niedostepnych czlowiekowi:
- echolokacja, podczerwien i rozne zakresy widma, dudnienie E-M, magnetyzm, elektrostatyka, cisnienie atmosferyczne, infradzwieki czy rozne dyfuzje chemiczne zachodzace wewnatrz i na zewnatrz organizmow ...a takze promieniotworczosc

To tylko pewien zakres mozliwosci zycia ( a nie jest to lista odkryta do konca )

Dlatego Biblia w samym sposobie ludzkiego zapisu nie jest Slowem Bozym. Slowo Boze to intencja Boga i Objawienie ( sie ) Boga zapisane na ludzki sposob , ktore przez pisarzy ( na ich sposob pojmowania ) ujete i umieszczone zostalo w okreslonych zapisach Biblii.

Przeemek
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1907
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 204 times

Re: kosmologia

Post autor: Przeemek » 2026-02-05, 12:45

Pompieri pisze: 2026-02-05, 09:49 Jako male dopowiedzenie wazne jest zaznaczenie ludzkiego sposobu rozumowania zastosowanego w zapisie Biblii, niemozliwego od rozdzielania i wylaczenia z tekstu:
Aż prosi się "zapytanie" - czy te wywody opierają się rzeczywiście o nauki Kościoła? Nie widać żadnych źródeł, żadnych odniesień - a w przeciwieństwie np. do mojego postu powyżej - np. nauka Kościoła KK jest wprost cytowana.

Skąd czytelnik ma wiedzieć, czy to nie kolejne "widzimisię" - czyli subiektywna interpretacja pana @Pompieri , a nie obiektywna interpretacja Kościoła? Skąd czytelnik ma wiedzieć, że to nie jest jakich pojedynczy głos jakiego teologa, albo np. księdza Hellera, czy Newmana, a nie oficjalny konsensus całego Kościoła?

No właśnie...uczulam czytelników przed tymi wnioskami........
Pompieri pisze: 2026-02-05, 09:49 - w Nowym Testamencie - omylni ludzie spisuja Ewangelie czy rozne inne pisma apostolskie - w ten sposob przedstawiaja nieomylne Objawienie Boga w realiach ludzkiego pojecia i odbioru i w Tradycji Kosciola
- warto dodac, ze nasz Zbawiciel nie napisal ani nie podyktowal osobiscie ani jednego wersetu biblijnego - wszystko, co zostalo nam podane jako Pismo Swiete Nowego Przymierza to relacje i interpretaje osob trzecich
W zasadzie można się zgodzić, że ludzki sposób spisania tekstów miał wpływ - ale - tylko na formę literacką i sposób wyrażenia Objawienia, ale zawarta w nich Boża prawda i treść pozostaje całkowicie nienaruszona. Nie są to więc luźne opowieści, mity czy poematy, lecz pełne Objawienie Boga.
Zgodnie z nauką Kościoła, wszystkie księgi kanoniczne, zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu, zawierają Słowo Boże w całości i w każdej części. Natchnienie Ducha Świętego sprawia, że przekaz ten nie jest jedynie ludzką relacją czy interpretacją, ale rzeczywistym, nienaruszonym Objawieniem Boga.

A to ma ogromne konsekwencje: Pismo Święte nie jest zwykłą literaturą, mitem czy zbiorem opowieści – przekazuje prawdę Bożą, doktrynalne podstawy chrześcijaństwa oraz to, co Bóg chce człowiekowi powiedzieć.
Podobnie jak prorocy bezpośrednio przekazywali Boże słowo, Biblia stanowi spójny kanał Objawienia, wymagający innego podejścia niż analiza zwykłego tekstu historyczno-literackiego.
Pompieri pisze: 2026-02-05, 09:49 - w Starym Testamencie - wyraznie widoczne jest, ze za pomoca naturalnych mozliwosci poznawczych czlowieka , pisarze natchnieni i glosiciele ( czyli prorocy) probuja przedstawic Boga i Stworzenie Swiata, a wiec na przyklad:
- uzywaja spostrzezen i pojec z poziomu dostepnego ich mozliwosciom, czyli:
- zmysly, jakimi dysponuje w sposob naturalny czlowiek , a wiec: wzrok, sluch, wech itd.
- nie maja narzedzi, jakimi po kilku tysiacach lat dysponuje wspolczesna cywilizacja, dlatego w opisie stworzenia nie ukazuja tego, co jest dla nich niemozliwe dla dostrzezenia i zrozumienia na poziomie dostepnej im wiedzy
Ok, to jest klasyczny „modernistyczny” argument - że autorzy Biblii rzekomo nie mogli przekazać pełnej prawdy, bo nie mieli współczesnej wiedzy ani technologii....... bzdura.... to jest jak np. zarzucanie Bogu, że kiedy przekazywał swoje Słowo tym ludziom, nie znał "przyszłości"?

Czy ten „modernistyczny” Bóg, to ciągle ten sam Bóg chrześcijański? "Grzebią" w Słowie Boga, mataczą je, szukają wymówek, żeby tych prawd nie brać do końca na serio...ale nie zdają sobie sprawy jakie ciężkie kary za to sam Bóg zapowiedział.........

Ale do meritum.......... Można to obalić zarówno empirycznie, jak i teologicznie, pokazując, że prawda objawiona nie jest zależna od „narzędzi” człowieka, a Biblia zawiera dokładne wskazówki praktyczne i naukowe, które nie były przypadkowe ani ograniczone brakiem współczesnej technologii.

Kilka konkretnych przykładów:

- Higiena i medycyna
Stary Testament zawiera wyraźne przepisy higieniczne, które dziś znamy naukowo - np. Księga Kapłańska 13–15: przepisy dotyczące czystości przy chorobach skóry, przenoszenia chorób, izolowania zmarłych, kwarantanny. W Kapł. 13:46: „A kto ma trąd, niech będzie wyłączony z obozu, aby nie mieszał się z innymi, póki się nie oczyści”.
Dzisiejsza medycyna potwierdza, że izolacja chorych ogranicza rozprzestrzenianie infekcji.
Jak widać, autorzy nie potrzebowali mikroskopów ani laboratoriów, by przekazać skuteczne zasady zdrowotne – Boże Objawienie prowadziło ich do praktycznej prawdy.

- Ekonomia i praktyki społeczne
Księga Powtórzonego Prawa 24:19–22 - przepisy dotyczące pozostawiania resztek zboża dla ubogich i przybyszów.
To jest praktyka społeczna, która zapobiega głodowi i marginalizacji społecznej – dzisiaj mielibyśmy to jako system opieki społecznej. Autorzy nie mieli „współczesnej wiedzy ekonomicznej”, a jednak zasady były praktycznie skuteczne, nawet bardziej, niż dzisiaj przez obecne systemy.

- Nauka o przyrodzie
„Wszystkie rzeki płyną do morza, a morze nie wzbiera; do miejsca, do którego rzeki płyną, tam płyną znowu" (Koh 1,7).
„On ściąga krople wody i deszcz spływa według Jego pary" (Hi 36,27-28).

Pełny opis cyklu hydrologicznego - parowanie, kondensacja, opady, powrót do morza - tysiące lat przed nowożytną hydrologią. Jak widać – autorzy znali obserwacyjnie prawidłowości przyrodnicze.
To pokazuje, że obserwacja i natchnienie mogą prowadzić do prawdy naukowej bez współczesnych narzędzi.

- Ziemia zawieszona w próżni
„Zawiesza ziemię nad nicością" (Hi 26,7).
Napisane około 3500 lat temu - kiedy inne kultury wierzyły, że Ziemia spoczywa na żółwiach, słoniach, czy Atlasie.
Skąd Hiob "wiedział", że Ziemia jest zawieszona w przestrzeni?

- Krew jest życiem
„Bo życie ciała jest we krwi" (Kpł 17,11) i inne....
Przez tysiące lat ludzie stosowali upuszczanie krwi jako "leczenie" - od starożytności aż po XIX wiek. Jerzy Waszyngton prawdopodobnie zmarł przez nadmierne upuszczanie krwi przez lekarzy.
A Biblia mówiła jasno: krew = życie. Nie usuwaj jej - ona podtrzymuje życie.

- Życie biologiczne i rolnictwo
Kapłańska 11: przepisy dotyczące zwierząt czystych i nieczystych, co dziś możemy interpretować jako profilaktykę zdrowotną przy hodowli i konsumpcji mięsa.
Autorzy posługiwali się naturalnymi obserwacjami i doświadczeniem pokoleniowym – nie potrzebowali mikroskopu ani genetyki, a wiedza była praktyczna i skuteczna, dokładnie jak dzisiaj.

- Rozszerzanie się wszechświata
„On rozpostarł niebiosa jak zasłonę" (Iz 40,22).
„Rozciąga niebiosa jak namiot" (Ps 104,2).

Biblia wielokrotnie mówi o rozciąganiu/rozpościeraniu niebios. Hubble odkrył rozszerzanie się wszechświata dopiero w 1929 roku.

- Nawet Obrzezanie ósmego dnia
Bóg nakazał obrzezanie ósmego dnia życia (Rdz 17,12). Współczesna medycyna wie, że Witamina K (odpowiedzialna za krzepnięcie krwi) osiąga najwyższy poziom właśnie ósmego dnia życia noworodka. Protrombina (czynnik krzepnięcia) jest tego dnia na poziomie 110% normy - najwyższym w całym życiu.
Skąd Bóg "wiedział"? Przypadek? Czy może wiedza Stwórcy?


Mało tego – to, co moderniści sprowadzają do roli zwykłego rytuału religijnego, bez głębszego sensu, okazuje się mieć bardzo praktyczne i mądre zastosowanie w życiu, przyrodzie i zdrowiu człowieka. Te zasady i nakazy miały głębokie uzasadnienie biologiczne, społeczne i praktyczne, którego starożytni nie mogli znać ani odkryć jedynie dzięki obserwacjom czy ówczesnym narzędziom laboratoryjnym.

==========================================================================================

Modernistyczny argument zakłada „Nie mieliście narzędzi --> nie mogliście przekazać prawdy”.

Jak widać i na tym przykładzie, że prawda objawiona przez Boga nie zależy od technologii ani poziomu naukowego człowieka, a natchnieni autorzy byli prowadzeni tak, by przekazać rzeczy istotne dla zbawienia, moralności i praktycznej mądrości – czasem również zgodne z obserwowalnymi prawidłami przyrody i życia społecznego.

Innymi słowy, „brak technologii” nie ogranicza wartości ani trafności Objawienia, bo Bóg działa przez wiedzę i zdolności ludzi w sposób odpowiedni dla ich epoki.
To nie jest "ograniczony opis na miarę epoki". To jest Objawienie - prawda przekazana przez Ducha Świętego, który zna wszystko. I właśnie dlatego Kościół naucza, że Biblia jest Słowem Bożym - nie tylko "zawiera" je gdzieś między ludzkimi opowieściami.
Pompieri pisze: 2026-02-05, 09:49 Posty przyklad: nie wiedza, ze istnieja fale elektromagnetyczne i rozne zakresy tych fal - dlatego swiaz przedstawiony przez starozytnych pisarzy biblijnych opiera sie tylko na mozliwosci opisu w zakresie fal widzialnych dla czlowieka, a wiemy, ze:
a) jest to waski wycinek mozliwych obserwacji
b) istnieje podczerwien i nadfiolet, istnieje promieniotworczosc i emisja "twardych fal" bedacych pewnym zakresem fal E-M ( rentgenowskie chocby )
c) istnieje cale spektrum zycia, ktore widzi swiat i komunikuje sie ze swiatem za pomoca zmyslow niedostepnych czlowiekowi:
- echolokacja, podczerwien i rozne zakresy widma, dudnienie E-M, magnetyzm, elektrostatyka, cisnienie atmosferyczne, infradzwieki czy rozne dyfuzje chemiczne zachodzace wewnatrz i na zewnatrz organizmow ...a takze promieniotworczosc

To tylko pewien zakres mozliwosci zycia ( a nie jest to lista odkryta do konca )
To prawda, że starożytni autorzy Biblii nie mogli znać pełnego spektrum rzeczywistości fizycznej i biologicznej – nie wiedzieli o falach elektromagnetycznych poza światłem widzialnym, promieniotwórczości, ultradźwiękach czy podczerwieni, ani o sposobach komunikacji i orientacji organizmów wykorzystujących zmysły niedostępne człowiekowi, takie jak echolokacja czy detekcja pola magnetycznego. To prawda, że opis świata opiera się na tym, co było możliwe do obserwacji w ich czasie.

Jednak istotne jest podkreślenie, że ograniczenia percepcyjne ludzi nie wpływają na prawdziwość Objawienia Bożego - bo one nie są ogranicznikami Boga, który im te "prawdy" przekazuje! Nakazy, prawa i opisy biblijne, choć zapisane w ludzkich słowach i ograniczonej percepcji, niosą pełną mądrość praktyczną, biologiczną i społeczną, która wykraczała daleko poza wiedzę starożytnych - właśnie dlatego, że pochodzi od Boga - natchnienia Duchem Świętym.......

Bo natchnienie Ducha Świętego gwarantuje prawdziwość Objawienia, niezależnie od ograniczeń poznawczych człowieka. To nie „przypadkowe spostrzeżenia” – autorzy pisali pod kierunkiem Ducha Świętego, więc ich ograniczenia sensoryczne nie umniejszają prawdy przekazanej przez Boga.
Cel i sens przekazu przewyższają „techniczną dokładność” – wszystko, co zapisane w Biblii, służy nie tylko zrozumieniu świata, ale prowadzeniu człowieka do zbawienia. Ograniczenia epoki nie oznaczają, że Objawienie jest „niepełne” czy „mityczne”.

Modernistyczne podejście fałszywie sprowadza Objawienie do poziomu ludzkiej percepcji, ignorując fakt, że Bóg zawsze działa przez człowieka w sposób skuteczny i właściwy. To nie jest zwykły opis natury – to komunikacja Boga z człowiekiem, której prawdziwość nie zależy od instrumentów czy wiedzy współczesnej nauki.
Innymi słowy, natchnione Pismo Święte nie jest ograniczone ani w formie, ani w treści przez ludzkie możliwości – jest pełnym, skutecznym i wiecznym Objawieniem Boga. Modernistyczne „brak narzędzi = brak prawdy” jest logicznie i teologicznie błędne.
Pompieri pisze: 2026-02-05, 09:49 Dlatego Biblia w samym sposobie ludzkiego zapisu nie jest Slowem Bozym. Slowo Boze to intencja Boga i Objawienie ( sie ) Boga zapisane na ludzki sposob , ktore przez pisarzy ( na ich sposob pojmowania ) ujete i umieszczone zostalo w okreslonych zapisach Biblii.
Choć Biblia została spisana ludzkim językiem i przy użyciu ograniczonych środków wyrazu dostępnych autorom, nie oznacza to, że samo Objawienie Boże jest w niej „ograniczone” czy częściowe. Forma literacka i sposób pojmowania świata przez człowieka nie wpływają na prawdziwość i pełnię treści Objawienia – Słowo Boże działa przez natchnienie Ducha Świętego, przekazując prawdy moralne, duchowe i praktyczne w sposób skuteczny, który przewyższa możliwości autorów i współczesnych im obserwacji.

Oznacza to, że każda księga kanoniczna, niezależnie od stylu czy metafor, przekazuje całkowite Objawienie Boga – a nie tylko „interpretację ludzką”.

Argument, że ograniczone możliwości człowieka w starożytności miałyby zafałszować Słowo Boże, jest nieuprawniony, bo prawdziwe Objawienie jest zawsze skuteczne i pełne, nawet jeśli przybiera formę zrozumiałą dla ludzi w danej epoce.
Ostatnio zmieniony 2026-02-05, 13:06 przez Przeemek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26776
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4920 times

Re: kosmologia

Post autor: Andej » 2026-02-05, 13:12

Chciałby, może trochę ni z gruchy, ni z pietruchy, prosić o info, które kolory są zastrzeżone.
Dla cytatów biblijnych, dla SI/AI, dla moderacji. I ew. jakieś inne, jeśli też są przypisane do jakichś konkretnych treści. Wklejam poniże paletę barw dostępną na Forum.
Bardzo proszę o zaznaczenie, np. numerkami (podałem numerację osi pionowej i poziomej), który z kolorów z tej palety jest zastrzeżony. Albo informację, że zastrzeżone kolory pochodzą spoza tej palety i można ich swobodnie używać do zaznaczania fragmentów tekstu.
Obrazek
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Andy72
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4998
Rejestracja: 18 kwie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 493 times
Been thanked: 636 times

Re: kosmologia

Post autor: Andy72 » 2026-02-05, 13:39

U Arystotelesa było tak, że do ruchu wymagana jest siła, bez siły jest bezruch. Zastanawiano się, dlaczego rzucony oszczep dalej leci - rozwiązano go tak, że popychają go wiry powietrza.
Az przyszedł Newton i okazało się że siła jest potrzebna do zmiany prędkości, potem bez siły jest dana prędkość, przy czym w istocie nie ma znaczenia czy coś się porusza czy spoczywa, bo liczą się tylko różnice prędkości.
W filozofii i teologii uznaje się raczej za pewnik, że Bóg podtrzymuje świat, i bez tego w oka mgnieniu zapadł by się w nicość. Natomiast można (błędnie!) myśleć tak: skoro to przypomina fizykę Arystotelesa, a teraz mamy Newtona, to powinno być tak jak głosi masoński deizm: że Bóg nastawił świat i się nie wtrąca, świat sam się porusza. Mamy w tym przypadku nieuzasadnione przeniesienie z nauk fizycznych do teologii , taką false analogy.
Spotkałem się również z przeniesieniem fizyki kwantowej do filozofii . teologii: że na początku nie był Bóg tylko potencjał kwantowy, dla zmyłki nazywany "nicością", i ta nicość miała nieskończone możliwości stwórcze, losowo tworząc a to fioletowego słonia, a to pegaza, aż wreszcie po nieskończonej ilości prób stworzyła Boga. Mamy tu również nieuprawnione przeniesienie fizyki kwantowej (a raczej potocznego jej rozumienia) do teologii.
„Stół dla mnie zastawiasz, na oczach mych wrogów to czynisz” (Ps 23,5)

Przeemek
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1907
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 204 times

Re: kosmologia

Post autor: Przeemek » 2026-02-05, 15:23

Andy72 pisze: 2026-02-05, 13:39 U Arystotelesa było tak, że do ruchu wymagana jest siła, bez siły jest bezruch. Zastanawiano się, dlaczego rzucony oszczep dalej leci - rozwiązano go tak, że popychają go wiry powietrza.
Az przyszedł Newton i okazało się że siła jest potrzebna do zmiany prędkości, potem bez siły jest dana prędkość, przy czym w istocie nie ma znaczenia czy coś się porusza czy spoczywa, bo liczą się tylko różnice prędkości.
W filozofii i teologii uznaje się raczej za pewnik, że Bóg podtrzymuje świat, i bez tego w oka mgnieniu zapadł by się w nicość. Natomiast można (błędnie!) myśleć tak: skoro to przypomina fizykę Arystotelesa, a teraz mamy Newtona, to powinno być tak jak głosi masoński deizm: że Bóg nastawił świat i się nie wtrąca, świat sam się porusza. Mamy w tym przypadku nieuzasadnione przeniesienie z nauk fizycznych do teologii , taką false analogy.
Spotkałem się również z przeniesieniem fizyki kwantowej do filozofii . teologii: że na początku nie był Bóg tylko potencjał kwantowy, dla zmyłki nazywany "nicością", i ta nicość miała nieskończone możliwości stwórcze, losowo tworząc a to fioletowego słonia, a to pegaza, aż wreszcie po nieskończonej ilości prób stworzyła Boga. Mamy tu również nieuprawnione przeniesienie fizyki kwantowej (a raczej potocznego jej rozumienia) do teologii.
No właśnie, słuszna uwaga!...... ale mam wątpliwości, czy to trafi do wszystkich, szczególnie modernistów jak @Pompieri ..............

Na co słusznie teraz zwraca uwagę Andy72 i przy okazji moderniści robią - czyli np. powyższe przykłady @Pompieri, to uzależnienie prawdy wynikającej z Objawienia od narzędzi poznawczych! To błąd kategorialny z punktu widzenia nauki i jej dziedzin. Bo prawda objawiona należy do innej kategorii niż narzędzia empiryczne i modele naukowe.

Innymi słowy, Pompieri i "reszta", redukuje prawdy metafizyczne - czyli Objawienie do aktualnego stanu nauki, bo "autorzy Biblii nie mogli czegoś przekazać, bo nie mieli narzędzi". Moderniści w ten sposób próbują nam wciskać, że prawdziwe jest tylko to, co da się opisać przy pomocy współczesnych narzędzi naukowych - czyżby?

===========================================================

To, co tu robią niektórzy jak pan @Pompieri, polega na negowaniu jednej kategorii poznania i ocenianiu jej narzędziami innej.

Objawienie Boga próbuje się mierzyć miarą nauk empirycznych i aktualnych modeli fizycznych. To nie jest krytyka Biblii, tylko błąd kategorialny – dokładnie ten, o którym pisał Andy72.
Bóg Objawienia nie jest elementem świata fizycznego, nie podlega czasowi ani ograniczeniom poznawczym człowieka, ale sam stwarza rzeczywistość i prawa natury (Hi 38; Iz 40,22; Hbr 1,1–2). Dlatego Objawienie nie wynika z fizyki ani biologii – ono je poprzedza i nie potrzebuje mikroskopów ani teorii, by przekazywać prawdę skutecznie.

Modernistyczna linia rozumowania jest zawsze ta sama:
Skoro autorzy Biblii byli ludźmi [swoiste uproszczenie na potrzeby tezy] (Co notabene - sprawę ostatecznego autorstwa Biblii - jasno Katechizm określa i nie upraszcza tego do człowieka - KKK105 i inne.) --> mogli się mylić --> więc Objawienie jest tylko próbą opisania prawdy mitami i pojęciami epoki.

Ale to nie ma żadnego logicznego związku z tezą o natchnieniu. Biblia nie twierdzi, że autorzy mieli wiedzę naukową XXI wieku, tylko że Bóg mówił przez nich skutecznie i bezbłędnie w tym, co chciał objawić (2 Tm 3,16; 2 P 1,20–21). Forma jest ludzka - treść jest Boża. To stanowisko jest jasne, spójne i biblijne.

Jeśli Bóg potrafi objawić prawdę moralną, teologiczną i soteriologiczną, to nie ma żadnej przeszkody, by objawił również prawdy dotyczące stworzenia, życia czy porządku świata - bez uzależniania ich od poziomu technologii epoki.

Bo tu rodzi się pytanie zasadnicze: jeśli Bóg powiedział, że stworzył świat w sześć dni – to dlaczego miałby kłamać?
Albo inaczej - po co Bóg miałby celowo maskować prawdę, używać opisów mylących lub „umownych”, skoro Objawienie ma prowadzić do prawdy, a nie do jej rozmycia?

A modernistyczna teza w praktyce zakłada, że Bóg:
- mówi prawdę w sprawach zbawienia,
- ale już w kwestii stworzenia „dostosowuje się do błędnych wyobrażeń ludzi”,
- albo wręcz opisuje rzeczywistość w sposób niezgodny z tym, jak ją faktycznie stworzył.

To prowadzi do absurdu teologicznego! Bóg wszechwiedzący i prawdomówny miałby celowo wprowadzać w błąd tam, gdzie nie było takiej konieczności. A przecież Pismo mówi jasno:
„Bóg nie jest człowiekiem, aby kłamał” (Lb 23,19),
„Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” (Mt 24,35),
„Słowo Pana jest prawe” (Ps 33,4).


Jeśli więc modernista twierdzi, że opis stworzenia nie jest zgodny z rzeczywistością, to nie podważa biologii ani fizyki - podważa wiarygodność Objawienia.
A jeśli Objawienie może być „nieprawdziwe” w kwestii stworzenia, to na jakiej podstawie miałoby być niezawodne w kwestii grzechu, zbawienia czy natury Boga?

To nie jest spór o naukę. To jest spór o to, czy Bóg mówi prawdę - zawsze - czy tylko wtedy, gdy zgadza się to z aktualnym modelem naukowym.
Ostatnio zmieniony 2026-02-05, 15:38 przez Przeemek, łącznie zmieniany 6 razy.

Pompieri
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4828
Rejestracja: 28 wrz 2020
Has thanked: 1157 times
Been thanked: 610 times

Re: kosmologia

Post autor: Pompieri » 2026-02-05, 15:51

Pisz na temat Przeemku, a nie o swoich fobiach.

Przeemek
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1907
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 204 times

Re: kosmologia

Post autor: Przeemek » 2026-02-05, 16:05

Pompieri pisze: 2026-02-05, 15:51 Pisz na temat Przeemku, a nie o swoich fobiach.
Szczególnie rażące jest to, że ten sam język Objawienia nawet w jednym rozdziale moderniści potrafią potraktować wybiórczo.

Bo w tym samym rozdziale Księgi Rodzaju 1-3 czytamy:

„I rzekł Bóg... i stało się”, „I widział Bóg, że było dobre”, „I tak upłynął wieczór i poranek – dzień...”, „Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia”.

To są te same formuły objawieniowe, ten sam styl narracyjny, ten sam autorytet mówiącego Boga.
- A jednak - gdy mowa o stworzeniu świata i czasu - słyszymy: „poezja”, „symbol”, „mit epoki”.

- Natomiast gdy mowa o stworzeniu człowieka, grzechu, godności osoby, tchnieniu życia czy obrazie Bożym - nagle tekst staje się „nośnikiem realnej prawdy”.

Czyli nie wychodząc z pierwszych 3 rozdziałów Księgi Rodzaju, moderniści wyciągają różne wnioski, raz mówiąc o prawdzie Objawienia, a raz "poemat" wynikający z ludzkich braków narzędzi.....

W Rdz 1–3:
- ten sam narrator,
- ten sam język („I rzekł Bóg...”, „I stało się...”, „I widział Bóg...”),
- ten sam ciąg narracyjny,
- to samo Objawienie,

A mimo to modernista robi selekcję treści:
- „Bóg stworzył człowieka na swój obraz” prawda ontologiczna /prawda dosłowna
- „Bóg tchnął w nozdrza tchnienie życia” realne Objawienie /prawda dosłowna
- „Człowiek ponosi odpowiedzialność moralną” doktryna /prawda dosłowna
- „I tak upłynął wieczór i poranek – dzień...” poezja / mit / symbol / już nie prawda dosłowna
- „Bóg stworzył w sześć dni” metafora epoki / już nie prawda dosłowna

To nie jest różnica gatunków literackich. To jest różnica wygody interpretacyjnej.

To nie Biblia dzieli Rdz 1–3 na „prawdę” i „poezję” - robi to interpretator wtedy, gdy Objawienie przestaje zgadzać się z jego modelem świata.

A to jest arbitralne i wewnętrznie sprzeczne. Nie da się uczciwie powiedzieć, że „Bóg rzekł” oznacza prawdę ontologiczną w jednym wersecie, a literacką metaforę w drugim - bez żadnego kryterium w samym tekście. To nie Biblia zmienia gatunek, to interpretator zmienia reguły, gdy Objawienie przestaje pasować do z góry przyjętego modelu.

Pompieri
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4828
Rejestracja: 28 wrz 2020
Has thanked: 1157 times
Been thanked: 610 times

Re: kosmologia

Post autor: Pompieri » 2026-02-05, 17:22

No wlasnie - pierwszy punkt stworzenia co oznacza? Bog stwarza na soj obraz. TO znaczy co konkretnie? Co jest obrazem Boga?
Obrazem ( mniej lub bardziej opisanym czy zrozumianym ) , a co jest istota Boga?

Awatar użytkownika
Andy72
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4998
Rejestracja: 18 kwie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 493 times
Been thanked: 636 times

Re: kosmologia

Post autor: Andy72 » 2026-02-05, 17:27

Ale Biblia nie mówi jak co jest zrobione. W Psalmach mowa jest o płaskiej, nieruchomej ziemi, nakrytej taflą nieba. Tak jak pisałem, że to błąd do teologii stosować odkryć fizycznych, jest w drugą stronę. biblijny opis świata jako prawda przyrodnicza.
„Stół dla mnie zastawiasz, na oczach mych wrogów to czynisz” (Ps 23,5)

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26776
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4920 times

Re: kosmologia

Post autor: Andej » 2026-02-05, 17:34

Przeemek pisze: 2026-02-05, 16:05 A mimo to modernista robi selekcję treści:
- „Bóg stworzył człowieka na swój obraz” prawda ontologiczna /prawda dosłowna
- „Bóg tchnął w nozdrza tchnienie życia” realne Objawienie /prawda dosłowna
- „Człowiek ponosi odpowiedzialność moralną” doktryna /prawda dosłowna
- „I tak upłynął wieczór i poranek – dzień...” poezja / mit / symbol / już nie prawda dosłowna
- „Bóg stworzył w sześć dni” metafora epoki / już nie prawda dosłowna
Nie wiem, czy modernista, ale zabieg sprytny. Przyznam się do tego, że w pierwszej chwili złapałem się na to.

Zatem zapytam, czy to modernista tak twierdzi? Czy sam uważasz się za modernistę i dlatego tak twierdzisz?
- „Bóg stworzył człowieka na swój obraz” prawda ontologiczna /prawda dosłowna
- „Bóg tchnął w nozdrza tchnienie życia” realne Objawienie /prawda dosłowna
Ja nie uważam powyższego za dosłowne. Może dlatego, że daleko mi do modernizmu. Także dlatego, że nie mam żadnych podstaw, aby uważać te stwierdzenia za dosłowne, np. ontologicznie.

I jeszcze jeden chwyt, który zastosowałeś (inteligentnie). Bo pomieszałeś zagadnienia "czy?" i "jak?". Fakty w które wierzymy wszyscy, ze sposobami, które inaczej sobie niektórzy wyobrażają.

Dodano po 2 minutach 25 sekundach:
Andy72 pisze: 2026-02-05, 17:27 Ale Biblia nie mówi jak co jest zrobione.

Biblia mówi co jest zrobione (stworzone), ale nie mówi, jak zostało zrobione (stworzone).
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Przeemek
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1907
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 204 times

Re: kosmologia

Post autor: Przeemek » 2026-02-06, 11:45

Pompieri pisze: 2026-02-05, 17:22 No wlasnie - pierwszy punkt stworzenia co oznacza? Bog stwarza na soj obraz. TO znaczy co konkretnie? Co jest obrazem Boga?
Obrazem ( mniej lub bardziej opisanym czy zrozumianym ) , a co jest istota Boga?
No właśnie!..... napisałem już......

„Bóg stworzył człowieka na swój obraz” - prawda ontologiczna
To jest oparte na doktrynie katolickiej, którą rozpoczął formalizować "wasz" św. Augustyn i najpełniej opisał św. Tomasz z Akwinu.......

Przecież wy - moderniści (lub ci co robią z Biblii poemat/mitologię) uznajecie twardą ontologię człowieka na podstwei tych wersetów, to dlaczego odmawiacie twardej ontologii aktom stwórczym Boga w odniesieniu do czasu i materii opisanym obok?

Skoro w (Rdz 1,1) 'Bara [hebrajski]' (Bóg stworzył niebo i ziemię) uznajecie za poemat/mit, to dlaczego kilka wersetów dalej, w (Rdz 1,27), to samo słowo 'Bara [hebrajski]' (Bóg stworzył człowieka na swój obraz) traktujecie jako twardy fundament ontologiczny pod godność ludzką? Dlaczego ten sam czasownik, w tej samej narracji, raz jest 'tylko literaturą', a raz 'prawdą o bycie'?

Biblia mówi o materii (proch, ziemia, woda, rośliny). A "wy" robicie selekcję ontologiczną:
- Ontologia świata – do kosza (bo nauka mówi o miliardach lat, więc Biblię trzeba „zmiękczyć” do symbolu).
- Ontologia człowieka – zostaje (bo bez niej chrześcijaństwo nie ma nic do powiedzenia o moralności).

Innymi słowy, rozrywacie jedność człowieka - Biblia w Rdz 2,7 mówi, że człowiek stał się „istotą żywą” (nefesh) dopiero gdy Bóg tchnął życie w materię. Nie ma tam podziału na „metaforyczne ciało” i „ontologiczną duszę”. To jedna akcja/narracja.

Jeśli „obraz Boży” to tylko prawda ontologiczna o duszy, to dlaczego chrześcijaństwo tak bardzo broni świętości ciała? Skoro ciało to tylko wynik ewolucji (opisany „metaforycznie”), to dlaczego ma ono udział w tej Bożej godności?

W tekście biblijnym „Bóg rzekł” (stworzenie świata) i „Bóg stworzył człowieka” ma tę samą wagę. Jeśli uznasz, że Bóg nie stworzył świata bezpośrednio w czasie (bo to „poezja”), to na jakiej podstawie twierdzisz, że bezpośrednio stworzył godność człowieka?


=======================================
Tak właśnie widać arbitralność modernistycznej metody. Gdy tekst mówi: „Bóg stworzył człowieka na swój obraz”, nie "traktujecie" tego jako metafory epoki, ale jako realną prawdę ontologiczną - podstawę godności osoby, moralności, praw człowieka i całej antropologii chrześcijańskiej. Nikt nie twierdzi, że „obraz Boga” to tylko poetycki symbol wynikający z braku narzędzi poznawczych autora.

Skoro więc to samo „Bóg rzekł” i ten sam styl narracyjny w Rdz 1–3 są uznawane za dosłowne i normatywne w odniesieniu do natury człowieka, to na jakiej podstawie te same formuły stają się nagle „mitem” lub „poezją” w odniesieniu do stworzenia świata i czasu? Tekst nie zmienia gatunku - zmienia się tylko interpretator wtedy, gdy Objawienie przestaje pasować do zewnętrznego modelu naukowego.
Andy72 pisze: 2026-02-05, 17:27 Ale Biblia nie mówi jak co jest zrobione. W Psalmach mowa jest o płaskiej, nieruchomej ziemi, nakrytej taflą nieba. Tak jak pisałem, że to błąd do teologii stosować odkryć fizycznych, jest w drugą stronę. biblijny opis świata jako prawda przyrodnicza.
Andy....... Ustalmy wspólny gunt wpierw......

Zastanów się dobrze - skoro Bóg jest Stwórcą materii, to Jego Słowo musi odnosić się do rzeczywistości, którą stworzył - prawda? To jest chyba obiektywna prawda, co do której wszyscy się zgadzamy, nie?

W takim razie teologia nie tylko może, ale wręcz musi odnosić się do fizyki i struktury świata w sensie ontologicznym. Jeśli twierdzisz, że Biblia nie ma prawa mówić o rzeczywistości przyrodniczej, to robisz z Boga kogoś, kto 'nie zna się' na własnym dziele lub używa mitów tam, gdzie wystarczyłoby objawić prawdę o bycie. Moje nawiązanie do prawdy ontologicznej w Rdz 1-3 to właśnie wskazanie na to, że akt stwórczy Boga jest realnym faktem w realnym świecie, a nie tylko 'religijną metaforą', która musi ustąpić pola aktualnemu podręcznikowi do fizyki.

I między wieloma innymi odniesieniami Słowa Bożego do rzeczywistości, jest właśnie Akt Stworzenia - wręcz w swojej narracji nawiązuje wprost do tworzenia rzeczywistości, która jest m. in. materialna!!!!

Czyli:
- Fizyka opisuje, jak rzeczy się poruszają.
- Ontologia (w Objawieniu) mówi, czym te rzeczy są i skąd się wzięły.
Jeśli Bóg mówi, że stworzył świat w określony sposób, to jest to prawda o bycie, która musi mieć swoje przełożenie na rzeczywistość fizyczną.

=====================================================================
Co do meritum..................


Zgoda - Biblia nie jest podręcznikiem fizyki. Ale to nie rozwiązuje problemu, tylko go przesuwa.

Bo teraz argumentujesz w stornę pytania - czy Biblia uczy fizyki - ale na jakiej podstawie rozróżniasz, które jej twierdzenia o rzeczywistości są:
- ontologicznie prawdziwe,
- a które są wyłącznie obrazowe?


Dlatego Twoje „W Psalmach mowa jest o płaskiej, nieruchomej ziemi...” to fałszywe uproszczenie.

Psalmy to poezja i modlitwa, nie narracja stwórcza ani tekst normatywny. Nikt - ani Żyd, ani chrześcijanin - nie buduje doktryny antropologicznej na Psalmach.
Tymczasem „Bóg stworzył człowieka na swój obraz”:
- jest fundamentem antropologii,
- jest używane dosłownie w teologii,
- i pochodzi z tego samego korpusu tekstów co opis stworzenia.

Jeśli więc gatunek literacki ma znaczenie, to nie możesz wrzucać Psalmów i Rdz 1–2 do jednego worka, a potem mówić: „Biblia w ogóle nie mówi o rzeczywistości”.

- Innymi słowy, Księga Rodzaju (Rdz 1–3) - to tekst narracyjny, który kładzie fundamenty pod całą wiarę. To tutaj dowiadujemy się o stworzeniu, upadku i naturze człowieka. To jest "teologiczna konstytucja" świata. Jeśli tu uznamy, że "Bóg rzekł" to tylko ozdobnik, to cała reszta wiary nie ma na czym stać.
- A Psalmy to poezja hebrajska. Poezja z natury posługuje się metaforą (np. "Bóg jest moją skałą" – nikt nie myśli, że Bóg jest z granitu). Dlatego Twój wywód z "płaską ziemią" w Psalmach jest nietrafiony – próbujesz obalić powagę narracji o stworzeniu (Rdz) za pomocą metafor z modlitewnika (Psalmy).

Piszesz: "To błąd do teologii stosować odkrycia fizyczne — i odwrotnie".
Pełna zgoda. Tyle że to dokładnie robi Twoja interpretacja.

Bo nie odczytujesz tekstu z niego samego, tylko korygujesz jego dosłowność w miejscach, gdzie koliduje z nowoczesnym modelem świata, a zostawiasz dosłowność tam, gdzie konfliktu nie ma (np. „obraz Boga”).

To nie jest „ochrona teologii przed fizyką” - to jest selektywna hermeneutyka sterowana wiedzą zewnętrzną.

============================================================

Andy, w poprzednim poście viewtopic.php?t=17301&sid=e81b3a58dae43 ... 55#p460105 słusznie ostrzegałeś przed 'false analogy' i przenoszeniem fizyki do teologii. Dlaczego więc teraz robisz to samo? Kiedy Biblia mówi o 'fundamentach ziemi' czy 'sklepieniu', Ty oceniasz to miarą dzisiejszej geologii i astronomii, nazywając to 'błędem przyrodniczym'.
A przecież zgodnie z Twoją własną logiką – to nie jest opis przyrodniczy, tylko opis ontologiczny. 'Nieruchomość ziemi' w Psalmach nie musi być błędem fizycznym, ale stwierdzeniem o trwałości i stabilności bytu, który Bóg podtrzymuje (to, o czym sam pisałeś!). Jeśli sprowadzasz Pismo tylko do 'nieudolnej fizyki', to sam wpadasz w ten modernizm, który krytykowałeś.

Czyli wcześniej byłeś logiczny i trafny w argumentacji, a teraz ona wpada w błędne koło - używasz współczesnej fizyki jako sita, którym przesiewasz Objawienie, zostawiając tylko to, co nie drażni dzisiejszej nauki. Jeśli 'płaska ziemia' w poetyckich Psalmach ma być dowodem na to, że Biblia w ogóle nie opisuje rzeczywistości, to na jakiej podstawie twierdzisz, że opis stworzenia człowieka na 'obraz Boży' w Rdz 1 jest twardą prawdą ontologiczną, a nie tylko kolejnym starożytnym mitem?

Nie da się logicznie bronić tezy, że Biblia 'nie mówi o świecie', jednocześnie budując całą chrześcijańską antropologię na jej twierdzeniach o naturze człowieka - przecież człowiek to też byt realny, a nie tylko idea.

Andy dpowiedz osbie na pytanie!
Albo tekst Objawienia ma poznawczą treść o rzeczywistości, albo staje się symbolicznym nośnikiem treści, którą sami możemy sobie dowolnie ustalać, nie zwracając uwagi na rzeczywistość świata jaką ona(ontologicznie) opisuje?
Andej pisze: 2026-02-05, 17:37 Nie wiem, czy modernista, ale zabieg sprytny. Przyznam się do tego, że w pierwszej chwili złapałem się na to.

Zatem zapytam, czy to modernista tak twierdzi? Czy sam uważasz się za modernistę i dlatego tak twierdzisz?
- „Bóg stworzył człowieka na swój obraz” prawda ontologiczna /prawda dosłowna
- „Bóg tchnął w nozdrza tchnienie życia” realne Objawienie /prawda dosłowna
Ja nie uważam powyższego za dosłowne. Może dlatego, że daleko mi do modernizmu. Także dlatego, że nie mam żadnych podstaw, aby uważać te stwierdzenia za dosłowne, np. ontologicznie.

I jeszcze jeden chwyt, który zastosowałeś (inteligentnie). Bo pomieszałeś zagadnienia "czy?" i "jak?". Fakty w które wierzymy wszyscy, ze sposobami, które inaczej sobie niektórzy wyobrażają.
To jest włąsnie czysty modernizm. Moderniści aby obronić godność człowieka przed np. nihilizmem czy czystym materializmem, muszą wrócić do św. Tomasza. Muszą uznać, że w człowieku istnieje jakaś „prawda ontologiczna” (obiektywny zapis w bycie), która czyni go kimś więcej niż tylko małpą z większym mózgiem.

I dlatego arbitralnie dobierają sobie z Tradycji Kościoła przez duże "T" - że człowiek ma niezbywalną godność, bo jest obrazem Boga. Ale jednocześnie próbując pogodzić kwestie fizyki/kosmologii, stosują zasadę - musimy być nowocześni, nauka ma rację, Biblia to tylko symbole. Tyle, że to jest sprzeczność, której nie da się obronić. Jeśli odcinasz korzeń (historyczną i ontologiczną prawdę o stworzeniu świata), to kwiat (godność osoby) za chwilę zwiędnie. Nie można twierdzić, że fundament Twojej natury jest 'tylko symbolem', a jednocześnie wymagać, by Twoje prawa i godność były traktowane jako 'twarda, niezbywalna rzeczywistość'.

Drogi Andrzeju, piszesz, że nie uważasz 'obrazu Bożego' za prawdę dosłowną ani ontologiczną. To ja pytam: Co zatem w Twojej wierze jest realnym faktem, a co tylko literacką dekoracją? Jeśli 'obraz Boga' i 'tchnienie życia' to nie jest prawda o naturze bytu ludzkiego (ontologia), to Twoja godność i dusza stają się tylko metaforą epoki, a nie obiektywnym faktem.
To nie jest 'sprytny zabieg', to fundament wiary - albo Bóg naprawdę nadał nam specyficzną naturę, albo sobie to tylko wyobraziliśmy.

Co do 'czy' i 'jak' to rozróżnienie w Rdz 1–3 jest sztuczne. Jeśli Biblia mówi 'Bóg stworzył', to mówi o konkretnym sprawstwie w konkretnej rzeczywistości. Jeśli odrzucasz 'jak' (sposób), to szybko stracisz 'czy' (fakt), bo w Objawieniu te dwie rzeczy są nierozerwalne.

Twierdzenie, że 'obraz Boży' nie jest prawdą ontologiczną, to właśnie czysty modernizm - rozmywanie twardej treści dogmatycznej w mglistej symbolice.
Andej pisze: 2026-02-05, 17:37 Dodano po 2 minutach 25 sekundach:
Andy72 pisze: 2026-02-05, 17:27 Ale Biblia nie mówi jak co jest zrobione.

Biblia mówi co jest zrobione (stworzone), ale nie mówi, jak zostało zrobione (stworzone).
Gdy mówicie „Biblia nie mówi jak”, to ja się zgadzam.

Problem zaczyna się wtedy, gdy na tej podstawie kwestionujecie że wydarzenie w ogóle ma zakorzenienie w rzeczywistości stworzonej, a nie tylko w języku religijnym.

Objawienie nie jest instrukcją technologiczną, ale jest komunikatem o realnym działaniu Boga w realnym świecie. Bo Biblia mówi co jest zrobione (stworzone), ale nie mówi, jak zostało zrobione (stworzone). Jednak w przypadku Boga, Słowo jest czynem.
Rdz 1: „I rzekł Bóg... i stało się” , „Na początku było Słowo [...] Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało”.(J1); „Przez wiarę rozumiemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga”(Hbr11)... i dziesiątki innych....


Jeśli Bóg mówi 'Niech się stanie', to nie jest to poetycka metafora, ale akt sprawczy. Tu 'czy' i 'jak' zlewają się w jedno - Bóg stwarza mocą swojego Słowa (Logosu). Dlatego rozdzielanie tych dwóch rzeczy przez modernistów to próba 'rozmiękczenia' rzeczywistości Objawienia.


Jeśli uznajemy, że 'obraz Boży' w człowieku to fakt, a nie literacka ozdoba, to musimy uznać, że cały opis stworzenia niesie twardą treść o tym, co Bóg powołał do istnienia w sferze fizycznej i ontologicznej. Inaczej robimy z Biblii książkę, która mówi prawdę tylko o naszych 'uczuciach religijnych', a kłamie (lub milczy) o realnym świecie, w którym żyjemy. A Bóg, w którego wierzę, jest Panem faktów, a nie tylko symboli.
Ostatnio zmieniony 2026-02-06, 12:04 przez Przeemek, łącznie zmieniany 3 razy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Apologetyka”