Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Ogólnie o Biblii. Dlaczego powinniśmy Ją czytać, jak powinno się czytać Pismo Święte, itp.
Awatar użytkownika
Andy72
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4998
Rejestracja: 18 kwie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 493 times
Been thanked: 636 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andy72 » 2026-02-02, 21:14

Ktoś kiedyś zwrócił uwagę: kobieta cierpiała na krwotok 12 lat, dziewczynka miała 12 lat; i że może ten krwotok był spowodowany aborcją.
„Stół dla mnie zastawiasz, na oczach mych wrogów to czynisz” (Ps 23,5)

Awatar użytkownika
Andy72
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4998
Rejestracja: 18 kwie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 493 times
Been thanked: 636 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andy72 » 2026-02-02, 23:48

Dziś 2 lutego, Matki Bożej Gromnicznej, zawsze już będzie mi się kojarzyło z wybuchem mojej schizofrenii z 2004 roku :)
„Stół dla mnie zastawiasz, na oczach mych wrogów to czynisz” (Ps 23,5)

Stanko
Gaduła
Gaduła
Posty: 882
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 18 times
Been thanked: 103 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Stanko » 2026-02-03, 09:30

post_id=459506 pisze:2026-02-02, 21:10 A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego.
Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział,
Ad 1. "moc wyszła od niego", po prostu przeszła; nie oznacza, że Jezusowi mocy ubyło.
Ad 2. Ten temat unikania rozgłosu przez Jezusa dyskutowaliśmy długo. Ale najbardziej prawdopodobnie są to interpretacje natchnionych autorów dla podkreślenia różnicy wobec innych rzekomych cudotwórców, którzy robili wokół siebie komercyjny rozgłos, a Jezus swoimi cudami tylko świadczył miłosierdzie.
Ostatnio zmieniony 2026-02-03, 09:33 przez Stanko, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
EnEs
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 265
Rejestracja: 28 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 49 times
Been thanked: 82 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: EnEs » 2026-02-03, 11:52

”Kto Mnie dotknął". On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła.
Uleczenie z dolegliwości cielesnej to jedno. Jednak Jezus nie poprzestaje na tym, bo nie to jest zasadniczą częścią Jego misji.
padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: "Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości".
Została uwolniona z dolegliwości. Czy tylko cielesnej? Wyznała całą prawdę. Ocaliła ją wiara.
Ludzie w domu Jaira wyśmiewali Jezusa. Nie wierzyli.
"Nie bój się, wierz tylko!»
Jair wierzył.
Czasem proszę Jezusa o coś dla mnie ważnego. I gdzieś w głębi duszy słyszę pytanie „Czy wierzysz?” Kto je zadaje? Jezus? Ja sam? Nie zawsze potrafię odpowiedzieć twierdząco.
Czemu zwątpiłeś, małej wiary?
Ostatnio zmieniony 2026-02-03, 11:53 przez EnEs, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

mareta
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 655
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 113 times
Been thanked: 96 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: mareta » 2026-02-03, 20:08

Andy72 pisze: 2026-02-02, 21:14 Ktoś kiedyś zwrócił uwagę: kobieta cierpiała na krwotok 12 lat, dziewczynka miała 12 lat; i że może ten krwotok był spowodowany aborcją.
To chyba wnioski zbyt daleko idące.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 422
Rejestracja: 11 sty 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 119 times
Been thanked: 73 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2026-02-03, 20:27

4 Lutego 2026 Środa

(2 Sm 24, 2. 9-17)
Rzekł król Dawid do Joaba, dowódcy wojsk, który był z nim: «Przebiegnij wszystkie pokolenia Izraela od Dan do Beer-Szeby i policzcie ludzi, abym się dowiedział, ile liczy naród». Joab przekazał królowi liczbę spisanej ludności. Izrael liczył osiemset tysięcy wojowników dobywających miecza. Juda zaś – pięćset tysięcy ludzi. Serce Dawida zadrżało, dlatego że zliczył lud. Dawid zwrócił się do Pana: "Bardzo zgrzeszyłem tym, czego dokonałem, lecz teraz, o Panie, daruj łaskawie winę swego sługi, bo postąpiłem bardzo nierozsądnie". Gdy Dawid wstał nazajutrz rano, słowo Pańskie następującej treści zostało skierowane do proroka Gada, „Widzącego” Dawidowego: "Idź i oświadcz Dawidowi: Tak mówi Pan: Przedstawiam ci trzy możliwości. Wybierz sobie jedną z nich, a Ja ci to uczynię". Gad udał się do Dawida i przekazał mu następujące oświadczenie: "Czy chcesz, by w tej ziemi nastało siedem lat głodu, czy wolisz przez trzy miesiące uciekać przed wrogiem, który cię będzie ścigał, czy też przyjść ma na twój kraj zaraza trwająca trzy dni? Pomyśl i rozpatrz, co mam odpowiedzieć Temu, który mnie posłał". Dawid odpowiedział Gadowi: "Jestem w wielkiej rozterce. Wpadnijmy raczej w ręce Pana, bo wielkie jest Jego miłosierdzie, ale w ręce człowieka niech nie wpadnę!" Zesłał więc Pan na Izraela zarazę od rana do ustalonego czasu. Umarło wtedy z narodu od Dan do Beer-Szeby siedemdziesiąt tysięcy ludzi. Anioł wyciągnął już rękę nad Jerozolimą, by ją wyniszczyć; wtedy Pan ulitował się nad nieszczęściem i rzekł do anioła, niszczyciela ludności: "Wystarczy! Cofnij rękę!" Anioł Pański znajdował się obok klepiska Arauny Jebusyty. Dawid, widząc, że anioł zabija lud, wołał do Pana: "To ja zgrzeszyłem, to ja zawiniłem, a te owce cóż uczyniły? Niech Twoja ręka obróci się raczej na mnie i na dom mego ojca!"

(Ps 32 (31), 1b-2. 5. 6-7)
REFREN: Daruj mi, Panie, winę mego grzechu

Szczęśliwy człowiek,
któremu nieprawość została odpuszczona,
a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy,
a w jego duszy nie kryje się podstęp.

Grzech wyznałem Tobie
i nie skryłem mej winy.
Rzekłem: "Wyznaję mą nieprawość Panu",
a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.

Do Ciebie więc modlić się będzie każdy wierny,
gdy znajdzie się w potrzebie.
Choćby nawet wezbrały wody, fale go nie dosięgną.
Ty jesteś moją ucieczką,
wyrwiesz mnie z ucisku
i dasz mi radość mego ocalenia.


Aklamacja (J 10, 27)
Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Mk 6, 1-6)
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: "Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?" I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony". I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26781
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4920 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2026-02-03, 21:09

Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony Wprawdzie, nie tylko tam. A wszędzie tam, gdzie panuje wrogość lub obojętność.
We własnym środowisku każdy jest niedoceniany. Sadzę, że każdy zna to z własnego podwórka. W pracy jakieś stanowisko dostanie, niemal zawsze, człowiek z zewnątrz, ani nie długoletni pracownik. Zniżkę na abonament telefoniczny dostanie nowy klient, a nie wieloletni.
Jest nasz przysłowie oddające ten stan rzeczy: Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie.
Tak było z Jezusem. Tubylcom nie mieściło się w pałach, że ktoś spośród nich może być większy, doskonalszy. Na dodatek mieli kompleks prowincjonalnego zadupia. I te kryteria przystawiali do Jezusa. Sami będąc miernotami nie potrafili dopuścić do świadomości tego, że spośród nich pochodzi ktoś daleko większy, mądrzejszy.
Ktoś mi niedawno zarzucił, że jak czegoś nie rozumiem, to uważam to za głupotę. Tak się może wydawać. Ale samo spostrzeżenie jest słuszne, gdyż łatwiej jest uznać cos za głupotę, niż przyznać się do własnej głupoty. Sadzę, że w pewnej mierze, może niemałej, jest to zarzut słuszny. Z tym, że nie odnosi się do mądrości czyjejś, tylko do sposobu jej przedstawiania. Rzeczywiście uważam za głupotę pisanie przemądrzałym językiem. Językiem hermetycznym specyficznym dla jakiejś grupy czy branży.
Ale czy można zarzucić Jezusowi, że mówił niezrozumiale? Albo, że silił się na jakieś bardzo skomplikowane wywody? Oczywiście, że nie. Przecież On przemawiał głownie przypowieściami. Obrazami zrozumiałymi dla słuchaczy. Zapewne każdy z Was zauważył, jak często treść Jego przypowieści była rolnicza. Tak było, bo mówił do społeczeństwa rolniczego. Bo sam najmował się do pracy na roli, aby dobrze zrozumieć problemy ludu. Aby je czy=uc do głębi. Bo potrzebne to było do znajdowania wspólnego języka ze słuchaczami. I wszyscy Go rozumieli, czego dowodem tłumy gromadzące się wokół Niego. Tak było wszędzie. Poza tym jednym miejscem, gdzie nie dopuszczali sobie ludzie do głów, że ktoś mógł ich przerosnąć. Zabrakło im pokory. Tak i nam często jej brakuje. Całe życie trzeba się jej uczyć. Ale jak w świecie, gdzie wmawia się wszystkim, że konieczna asertywność, agresja, walka o swoje. Nawet po trupach.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

mareta
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 655
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 113 times
Been thanked: 96 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: mareta » 2026-02-03, 21:33

Jezus nie mógł zdziałać żadnego cudu. Ale dlaczego? Nie chciał? Był zbyt zmęczony i nie czuł się na siłach? Nie zależało Mu? Oczywiście, że Mu zależało!!!
Jezus bardzo chciał uczynić mnóstwo cudów zwłaszcza, że był to Jego dom. Wychował się tam, znał wszystkich. Mnóstwo wspomnień. Każde miejsce opowiadało i przypominało konkretne wydarzenia. Każda z osób, w jakiś sposób, była ważna. Oczywiście, że Jezus chciał uczynić cuda, ale nie zrobił tego. Dlaczego? Ponieważ nie mógł!!! Bóg wszechmogący, mogący wszystko, nie mógł… A nie mógł, bo ci wszyscy ludzie, krewni, znajomi, powątpiewali o Nim myśląc, że znają Go tak dobrze, że niczym ich nie będzie mógł zaskoczyć. Przecież to Jezus. Bardzo dobrze wiemy kim jest, więc niech się nie wychyla, niech nie wydziwia.
Jest pewna straszliwa bestia, która nieustannie krąży próbując wedrzeć się, żeby zniszczyć życie duchowe każdego wierzącego. Ta bestia to rutyna. Przyzwyczajenie, które zabija relację z Bogiem. Wyrywa człowieka z więzi z Ojcem. Sprawia, że zaczynamy powątpiewać o Jego miłości, dobroci, czułości.
O tym, że On nieustannie jest po naszej stronie, że wspiera, że się troszczy. Rutyna blokuje działanie Boga. On, który może wszystko, nic nie może, kiedy staje wobec człowieka przyzwyczajonego, zamkniętego, wewnętrznie zatęchłego.
Chrystus tak bardzo pragnie dokonać cudu w twoim życiu. Życzę ci, żebyś posiadł cnotę „świętej pychy”, czyli odwagi, aby pragnąć wciąż więcej!!!
o. Maciej Sierzputowski CSSp
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Awatar użytkownika
EnEs
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 265
Rejestracja: 28 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 49 times
Been thanked: 82 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: EnEs » 2026-02-04, 12:22

Jak poprawiać poczucie własnej wartości? Przychodzą mi do głowy dwie metody:
1/być w czym dobrym, pracować na sobą i stawać się coraz lepszym
2/dyskredytować innych; stać w miejscu i opluwać tych wybitnych czy umownie lepszych

Ta, na studia poszedł… Słoma z butów mu wystaje, świnie pasać!
Jaki tam z niej talent? To córka alkoholika i narkomanki przecież.
Ten cieśla? Robol? A jego krewni też niezła menażeria. Teraz będzie nas pouczał? NAS?!

Dwa tysiąclecia minęły. Nic się nie zmieniło.
Ostatnio zmieniony 2026-02-04, 12:23 przez EnEs, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 422
Rejestracja: 11 sty 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 119 times
Been thanked: 73 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2026-02-04, 21:24

5 Lutego 2026 Czwartek

(1 Krl 2, 1-4. 10-12)
Kiedy zbliżył się czas śmierci Dawida, wtedy rozkazał swemu synowi, Salomonowi, mówiąc: "Ja wyruszam w drogę przeznaczoną ludziom na całej ziemi. Ty zaś bądź mocny i okaż się mężem! Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego, idąc za Jego wskazaniami, przestrzegając Jego praw, poleceń i nakazów, jak napisano w Prawie Mojżesza, aby ci się powiodło wszystko, co zamierzysz, i wszystko, czym się zajmiesz, ażeby też Pan spełnił swą obietnicę, którą mi dał, mówiąc: Jeśli twoi synowie będą strzec swej drogi, postępując wobec Mnie szczerze z całego serca i z całej duszy, to wtedy nie będzie ci odjęty mąż na tronie Izraela". Potem Dawid spoczął ze swymi przodkami i został pochowany w Mieście Dawidowym. A czas panowania Dawida nad Izraelem wynosił czterdzieści lat. W Hebronie panował siedem lat, a w Jerozolimie panował trzydzieści trzy lata. Zasiadł więc Salomon na tronie Dawida, swego ojca, a jego władza królewska została utwierdzona.

(1 Krn 29, 10b-11b. 11c-12)
REFREN: Ty, Panie Boże, panujesz nad wszystkim

Bądź błogosławiony po wszystkie wieki,
Panie, Boże ojca naszego, Izraela,
Twoja jest wielkość, moc i sława, majestat i chwała,
bo wszystko, co jest na niebie i ziemi, Twoje jest, Panie.

Władza królewska należy do Ciebie,
i nawet ziemski monarcha jest Twoją własnością.
Bogactwo i chwała od Ciebie pochodzą.
Ty panujesz nad wszystkim,
w Twojej ręce spoczywa moc i siła,
Ty swoją ręką wywyższasz i utwierdzasz wszystko.


Aklamacja (Mk 1, 15)
Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

(Mk 6, 7-13)
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. "Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien». I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich". Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26781
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4920 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2026-02-04, 22:06

Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. To koresponduje z ubogim wyekwipowaniem na drogę w nieznane. Dlaczego mieli pozostawać w jednym domu? Domyślam się, że przychodząc do jakiejś mieściny najpierw głosili. A potem, albo byli zapraszani, albo prosili o gościnę. Losowo. W obu przypadkach chodziło o docenienie gościnności. Niezależnie od tego, czy była to gościna bardzo skromna, czy bogata. To był zakaz szukania wygody. Wyszukiwania sobie lepszych miejsc. A tym samym obrażania tych, którzy początkowo gościli. Takie zachowanie niweczyłoby naukę i miłości. Przeczyłoby skromności.
Apostołowie byli wysłani aby dawać. A nie brać. Mieli głosić Dobrą Nowinę. Dawać dobro. Uczyć dawania dobra. I w ten sposób zachęcać do przyjęcia Nauki Chrystusa.
Wydaje mi się, że przede wszystkim byli wysłani do ludzi prostych i ubogich. Do ludu ziemi. Pogardzanych przez kapłanów i faryzeuszy. Może powiedzieć, że działanie apostołów było orką na ugorze. Było okazaniem zainteresowanie ludziom opuszczonym przez światłych i wykształconych. Oni znajdowali się centrum zainteresowania apostołów. Bo to oni najbardziej potrzebowali pomocy. Zarówno duchowej jak też medycznej. A apostołowie dawali im jedno i drugie.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

mareta
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 655
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 113 times
Been thanked: 96 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: mareta » 2026-02-05, 09:27

(1 Krl 2, 1-4. 10-12)
Kiedy zbliżył się czas śmierci Dawida, wtedy rozkazał swemu synowi, Salomonowi, mówiąc: "Ja wyruszam w drogę przeznaczoną ludziom na całej ziemi. Ty zaś bądź mocny i okaż się mężem! Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego, idąc za Jego wskazaniami, przestrzegając Jego praw, poleceń i nakazów, jak napisano w Prawie Mojżesza, aby ci się powiodło wszystko, co zamierzysz, i wszystko, czym się zajmiesz, ażeby też Pan spełnił swą obietnicę, którą mi dał, mówiąc: Jeśli twoi synowie będą strzec swej drogi, postępując wobec Mnie szczerze z całego serca i z całej duszy, to wtedy nie będzie ci odjęty mąż na tronie Izraela". Potem Dawid spoczął ze swymi przodkami i został pochowany w Mieście Dawidowym. A czas panowania Dawida nad Izraelem wynosił czterdzieści lat. W Hebronie panował siedem lat, a w Jerozolimie panował trzydzieści trzy lata. Zasiadł więc Salomon na tronie Dawida, swego ojca, a jego władza królewska została utwierdzona.
(1 Krn 29, 10b-11b. 11c-12)
REFREN: Ty, Panie Boże, panujesz nad wszystkim

Bądź błogosławiony po wszystkie wieki,
Panie, Boże ojca naszego, Izraela,
Twoja jest wielkość, moc i sława, majestat i chwała,
bo wszystko, co jest na niebie i ziemi, Twoje jest, Panie.

Władza królewska należy do Ciebie,
i nawet ziemski monarcha jest Twoją własnością.
Bogactwo i chwała od Ciebie pochodzą.
Ty panujesz nad wszystkim,
w Twojej ręce spoczywa moc i siła,
Ty swoją ręką wywyższasz i utwierdzasz wszystko.

Aklamacja (Mk 1, 15)
Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.
(Mk 6, 7-13)
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. "Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien». I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich". Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.
Ostatnio zmieniony 2026-02-05, 09:28 przez mareta, łącznie zmieniany 2 razy.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Awatar użytkownika
EnEs
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 265
Rejestracja: 28 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 49 times
Been thanked: 82 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: EnEs » 2026-02-05, 10:12

O czym myślimy, słysząc słowo „testament”? Może nam skapnie mieszkanko jakieś, samochodzik… Parę złotych chociaż.
Ty zaś bądź mocny i okaż się mężem! Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego, idąc za Jego wskazaniami, przestrzegając Jego praw, poleceń i nakazów, jak napisano w Prawie Mojżesza
Król Dawid przekazał Salomonowi swój testament. Po pierwsze bądź wierny Bogu. My wszyscy też otrzymaliśmy Testament, a nawet dwa. Stary i Nowy. Abyśmy czerpali z tego wielkiego bogactwa i dzielili się nim z innymi.
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch.
My też jesteśmy posłani do świata. Jak głosić Dobrą Nowinę?
Ty, Panie Boże, panujesz nad wszystkim Zaufać Bogu. On podpowie.
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 422
Rejestracja: 11 sty 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 119 times
Been thanked: 73 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2026-02-05, 20:24

6 Lutego 2026 Piątek

(Syr 47, 2-11)
Jak tłuszcz oddzielony jest od ofiar dziękczynnych, tak Dawid – od synów Izraela. Z lwami igrał jakby z koźlętami i z niedźwiedziami jak z jagniętami owiec. Czyż w młodości swej nie zabił olbrzyma i nie usunął hańby ludu, gdy podniósł rękę i kamieniem z procy obalił pychę Goliata? Wezwał bowiem Pana Najwyższego, który dał prawicy jego siłę, by zgładzić człowieka potężnego w boju, by wywyższyć moc swego ludu. Tak wysławiano go po dziesięć tysięcy razy i wychwalano z powodu błogosławieństw Pana, niosąc mu w darze koronę chwały. Albowiem nieprzyjaciół dokoła wytracił, zniweczył wrogich Filistynów i złamał ich moc aż do dnia dzisiejszego. Każdym swym czynem oddał chwałę Świętemu i Najwyższemu, słowem uwielbienia z całego serca śpiewał hymny i umiłował Tego, który go stworzył. Postawił przed ołtarzem śpiewających psalmy, i słodki był dźwięk ich pieśni; świętom nadał przepych i dodał doskonałego blasku uroczystościom, aby wychwalano święte imię Pana i by przybytek już od rana rozbrzmiewał echem. Pan darował mu grzechy, moc jego wywyższył na wieki, zawarł z nim przymierze królewskie i dał tron chwały w Izraelu.

(Ps 18 (17), 31. 47 i 50. 51)
REFREN: Błogosławiony Bóg mój i Zbawiciel

Droga Boża jest nieskalana,
słowo Pana wypróbowane w ogniu.
On tarczą dla wszystkich,
którzy chronią się u Niego.

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka,
niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
Przeto będę Cię, Panie, chwalił wśród narodów
i pieśnią wysławiał Twoje imię.

Ty dałeś wielkie zwycięstwo królowi
i łaską obdarzyłeś Dawida,
Twego pomazańca,
i jego potomstwo na wieki.


Aklamacja (Łk 8, 15)
Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

(Mk 6, 14-29)
Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: "Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim". Inni zaś mówili: "To jest Eliasz"; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, mawiał: "To Jan, którego ściąć kazałem, zmartwychwstał". Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu z powodu Herodiady, żony brata swego, Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem napominał Heroda: «Nie wolno ci mieć żony twego brata". A Herodiada zawzięła się na niego i chciała go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, widząc, że jest mężem prawym i świętym, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: "Proś mnie, o co chcesz, a dam ci". Nawet jej przysiągł: "Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: "O co mam prosić?" Ta odpowiedziała: "O głowę Jana Chrzciciela". Natychmiast podeszła z pośpiechem do króla i poprosiła: "Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela". A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczynie, a dziewczyna dała swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26781
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4920 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2026-02-05, 21:11

A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Hierarchia wartości. Każdy ma jakąś. Dziś opisana ta, którą się Herod kierował. Kojarzy mi się ona z hierarchią wartości osób zabijających nienarodzone dzieci. Tu i tu zabijanie jest na samym dole wartości. I dla Heroda, i dla ciężarnych, i dla medyków ważniejsze od życia są różne wartości. Dotrzymanie słowa, kasa, opinia w środowisku, wygodnictwo, droga po linii najmniejszego oporu ... Można długo wyliczać. Życie nie ma znaczenia. Może nie całkiem. Herodowi było smutno. Kobiecie było nieprzyjemnie. Lekarz się pobrudził. Taki dyskomfort. Może trzeba im współczuć, pożalić się na nimi? Okazać im empatię zabijając w sobie ocenę morderstwa. Po prostu wyrzucić ze świadomości morderstwo. Ot, stało się. Głupio wyszło. Herodowi było bardzo głupio. Ale słowo się rzekło. Ale nie chciał zdenerwować żony (tu na dodatek przemawiało pożądanie). Nie chciał wyjść na miękiszona wobec gości. Chciał pokazać, że jest twardy, konsekwentny ... Bo cóż to jest życie. Czyjeś życie oczywiście. Własne jest wartością. Ale do celu trzeba po trupach. Takie są zasady. Dla kogo takie zasady? Ty też?
Ale wyobraź sobie teraz, że jesteś jednym z biesiadników tej uczty u Heroda. Widzisz i słyszysz co się dzieje. I co robisz? Odważysz się sprzeciwić?
Albo Twoja żona, partnerka chce zabić poczęte dziecko. Mówi, że albo pomożesz albo odchodzi. A swoje i tak zrobi. Odważysz się sprzeciwić?
Widzisz zło wokół siebie. Anonimowo w internetach grzmisz, krytykujesz. A twarzą w twarz? Odważysz się sprzeciwić? Nazwiesz zło po imieniu? Czy cichutko, uszy po sobie. Bo premia, bo ktoś naskoczy, bo czegoś nie dostaniesz, bo powiedzą, żeś zaściankowy, niedzisiejszy ... I wstydu się najesz. Lepiej morda w kubeł. Tisze jediesz, dalsze budiesz. Pokorne ciele ... A zło rośnie w potęgę ...
Ostatnio zmieniony 2026-02-05, 21:11 przez Andej, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biblia, Nowy Testament i Stary Testament”