Szkaplerz karmelitański

Matka Kościoła świętego, Matka Jezusa Chrystusa, nasza Matka. Panna Najświętsza. Rozmowy na temat Maryi.
ODPOWIEDZ
mareta
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 655
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 113 times
Been thanked: 96 times

Re: Pytanie o szkaplerz karmelitański

Post autor: mareta » 2026-02-04, 20:14

Lolek2020 pisze: 2025-10-02, 21:20 Mam pytanie, co jeśli kapłan nałożył mi szkaplerz lecz nie jestem pewien czy odpowiednim obrzędem? Mam już szkaplerz rok lub nawet dwa lata, gdy przyszedłem do księdza poprosiłem o nałożenie, powiedziałem że mam obrzęd specjalny na telefonie jakby nie miał tekstu, a on powiedział że obrzęd wymawia się tylko na mszy (czy coś w ten deseń) wziął jakiś modlitewnik/brewiarz (nie mam pojęcia) przeczytał jakiś obrzęd poświęcenia, poświęcił mnie i szkaplerz wodą święconą i mi go nałożył. Czy taki obrzęd jest ważny??
Sądzę, że nie ma powodu aby szukać uchybienia u księdza. Ważna jest intencja, a po nałożeniu szkaplerza trzeba wypełniać wzięte na siebie powinności.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Awatar użytkownika
Arek
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 6267
Rejestracja: 29 sie 2022
Ostrzeżenia: 1
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 607 times
Been thanked: 671 times

Re: Szkaplerz karmelitański

Post autor: Arek » 2026-02-04, 23:50

Markerów pisze: 2026-02-04, 14:58
Angeli pisze: 2016-01-13, 10:28 Zachęcam was do przyjęcia szkaplerza karmelitańskiego
od 8 lat noszę.
choć nie zawszę godnie co do powołania. :(
A ja dawno temu dałem do poświęcenia i go ani razu nie nałożyłem. Być może dlatego, że nie mógłbym sprostać zobowiązaniom. Zastanawiałem czy jeśli zobowiąże się dochować wierności Chrystusowi to mogę go nałożyć i nosić?
Ostatnio zmieniony 2026-02-04, 23:59 przez Arek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jezus Chrystus jest moim Królem.
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=286
---------------------------------------------------
✝️ ⛪ 📜 🦁 🐟 🍞 🐏 🍇
---------------------------------------------------

Awatar użytkownika
Markerów
Bywalec
Bywalec
Posty: 94
Rejestracja: 3 lut 2026
Lokalizacja: Tarnów
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 14 times
Been thanked: 23 times

Re: Szkaplerz karmelitański

Post autor: Markerów » 2026-02-05, 06:42

Arek pisze: 2026-02-04, 23:50
Markerów pisze: 2026-02-04, 14:58
Angeli pisze: 2016-01-13, 10:28 Zachęcam was do przyjęcia szkaplerza karmelitańskiego
od 8 lat noszę.
choć nie zawszę godnie co do powołania. :(
A ja dawno temu dałem do poświęcenia i go ani razu nie nałożyłem. Być może dlatego, że nie mógłbym sprostać zobowiązaniom. Zastanawiałem czy jeśli zobowiąże się dochować wierności Chrystusowi to mogę go nałożyć i nosić?
No widzisz :( ja niszę pomimo, że nie zawsze daje rade sprostać zobowiązaniom
Mdr 3.1 A dusze sprawiedliwych są w ręku Bogai nie dosięgnie ich męka
Zdało się oczom głupich, że pomarli,

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26781
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4920 times

Re: Szkaplerz karmelitański

Post autor: Andej » 2026-02-05, 09:21

Nie posiadam. Noszę krzyżyk.
Nie jestem maryjny. Czczę Ją, jako świętą. Jako najwspanialszy przykład życia w całości poświęconego Bogu. I posłuszeństwa Bogu, i służenie Bogu.

Noszenie szkaplerza nakłada obowiązki (https://warszawa.karmelicibosi.pl/szkaplerz/).
Szkaplerz, będący znakiem maryjnym, zobowiązuje do chrześcijańskiego życia, ze szczególnym ukierunkowaniem na uczczenie Najświętszej Maryi Dziewicy. Noszący szkaplerz powinien:
1. Naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć.
2. Nieustannie nosić na sobie szkaplerz.
3. Troszczyć się o dobro wszystkich ludzi.
4. Odmawiać codziennie naznaczoną modlitwę (najczęściej Pod Twoją Obronę).

----- Czym się to różni od bycia Chrystusowym? Czy bycie bogocentrycznym (bogocentrycznym to znaczy ukierunkowanym na Boga w całej Jego wspaniałości, a nie ograniczenie się do wpatrywanie się tylko lub głownie w krzyż) w jakiś sposób ogranicza chrystocentryczność, duchowość lub maryjność? Uważam, że nie. Uważam, że ukierunkowuje na odczytywanie i wypełnianie woli Boga. A to z kolei rozumiem jako nakaz naśladowania Jezusa. Także naśladowanie cnot Maryi. Wszystkich cnot wskazanych przez Boga. Zatem pierwszy warunek dotyczy każdego, kto kieruje się w życiu miłością do Boga. Zatem każdy wierzący, nie z obowiązku, ale z potrzeby stara się naśladować najlepsze wzorce.
----- Drugi warunek jest formalny. A to co się nosi w sercu, nie musi być noszone na szyi. Jednak noszenie krzyżyka, medalika, emblematu zobowiązuje, przypomina. Jest zatem pomocne. Ten nakaz jest do spełniania tylko tych, którzy się zobowiązali.
----- Troska o dobro wszystkich ludzi jest obowiązkiem każdego wierzącego. Ale trzeba w tym rozeznania. I umiaru. Ale też nie ograniczania się do bezpośredniego dobra ludzi, ale należy dbać o długofalowe dobro całego stworzenia.
----- Odmawiani jakiejś konkretnej formuły modlitewnej wydaje mi się być wymogiem formalnym. Podobnie jak noszenie. Dla mnie istotnie jest to, jak się odmawia, a nie to, co się odmawia. Ale - każdy odmawia codziennie jakiś zestaw modlitw. Zatem, każdy spełnia ten warunek. A jednak, uważam, że należy się modlić swoim życiem, swoimi czynami, postawami. A formułki modlitewne są dodatkiem. Są bardziej formą niż treścią. No, chyba, że ktoś jest egzaltowany, emocjonalny, uczuciowy, wtedy otrzymuje dar przeżyć. Które, być może, też prowadzą do Boga.

Ale napisaliście o tym, że trzeba sprostać tym wymaganiom? Mi się wydaje, że nie chodzi o to, aby im sprostać, ale, aby starać sie sprostać. Oby usilnie dążyć do doskonałości.
Mt 5.48 Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.
Czy Jezus oczekuje, że ktokolwiek z nas będzie dokonały jak Ojciec w niebie? Wiedział doskonale, że to niemożliwe. Nieosiągalne. A nawet niewyobrażalne. O cóż , zatem, chodzi? O starania. I dążenie. O wzrastanie. Tu należy przypomnieć sobie wszystkie [przypowieści dotyczące Królestwa Bożego. Sednem każdej z nich jest wzrastanie. Doskonalenie. Staranie się o coraz leprze wypełniania naszych powinności. Wynikających z wiar. Wynikających ze szkaplerza.
Nie chodzi o aktualny stan. Nie ma zaznaczenia aktualna zdolność do spełniania wymagań. Znaczenie ma gradient zmian w naszym życiu. Zasadnicze znaczenie mają starania nasz. Nasze wysiłki w dążeniu do ideału.

To, że jeszcze nie potrafi się spełnić wszystkich wymagań jest wymówką. Jest odsuwaniem się od ich wypełniania. A noszenie jest przyjęciem na każdy dzień zobowiązania, do starania się i ich wypełnianie. Bez oceniania, na ile się udało. Bez porównywania się z innymi.
Noszenie szkaplerza jest zobowiązaniem do walki o to, aby dziś lepiej wypełniać przyjęte dobrowolnie obowiązki lepiej niż wczoraj. A jutro lepiej niż dziś. Ale nie ma wymagania, aby wszystkie wypełniać w pełni idealnie.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Maryja”