Bractwo św. Piusa X (lefebryści)

Ważna sprawa dla chrześcijan
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
AdamS.
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3637
Rejestracja: 4 lis 2021
Lokalizacja: Górskie pustkowia
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1395 times
Been thanked: 1699 times

Re: Bractwo św. Piusa X (lefebryści)

Post autor: AdamS. » 2026-02-20, 20:01

Marek_Piotrowski pisze: 2026-02-20, 16:47 Tyle, że Watykan robi ustępstwa i wyciąga rękę. A Bractwo ją gryzie.
Nie jestem i nie byłem za utrudnianiem odprawiania Mszy Świętej w starym rycie, ale na resztę zgodzić się nie można. Podobnie jak na to, by w dalszym ciągu odbywało się lżenie papieża, opowiadanie bzdur w rodzaju "niegodności NOM" czy "lepiej nie iść na Mszę Świętą niż iść na NOM".
No właśnie, z czego wynika takie nieprzejednanie Bractwa? Może nie widzę wszystkiego, ale wydaje mi się, że głównym zarzewiem jest przywiązanie do formy - w najszerszym pojęciu tego słowa, bo rzecz dotyczy nie tylko mszy. Spróbujmy wymienić główne zarzuty lefebrystów:

1) Sobór Watykański II
Lefebryści odrzucają lub poważnie krytykują niektóre dokumenty Soboru, uznając je za zerwanie z wcześniejszą Tradycją Kościoła - ale przede wszystkim chyba tu chodzi o OTWARTĄ FORMUŁĘ Kościoła, o zwrócenie wspólnoty eklezjalnej ku człowiekowi. Czy tak nie nauczał sam Chrystus?

2) Liturgia (Msza święta)
Sprzeciwiają się posoborowej reformie liturgicznej (Novus Ordo Missae) i uznają wyłącznie tradycyjną Mszę trydencką (po łacinie, według rytu sprzed Soboru) - czyli mamy tu czystą formę, uparte trwanie przy XIX-wiecznej tradycji, która przecież również z czegoś ewoluowała. Dlaczego więc nie cofną się jeszcze dalej - do pierwszych chrześcijan?

3) Ekumenizm i dialog międzyreligijny
Krytykują nauczanie Soboru dotyczące dialogu z innymi wyznaniami chrześcijańskimi i religiami niechrześcijańskimi, twierdząc, że osłabia ono katolicką doktrynę o jedynej prawdziwości Kościoła. I znowu stajemy przed formą, tj. modelem Kościoła: TWIERDZA czy DROGA? Oni widzą wyłącznie twierdzę - jakby pomijając słowa Jezusa, który sam siebie nazwał DROGĄ i większość swego nauczania spędził w drodze.

4) Wolność religijna
Odrzucają soborowe nauczanie o wolności religijnej, uznając je za sprzeczne z wcześniejszymi wypowiedziami papieży. Ten punkt chyba jako jedyny wykracza daleko poza formę, bo dotyczy koncepcji wiary - czy jej naturalnym środowiskiem jest WOLNOŚĆ czy POWINNOŚĆ? Dla nich wolność stanowi zagrożenie. A przecież nie ma dobra i miłości bez wolności.

5) Autorytet papieża i jedność Kościoła
Najpoważniejszy kryzys nastąpił w 1988 r., gdy abp Marcel Lefebvre bez zgody papieża wyświęcił biskupów, co doprowadziło do zerwania komunii kanonicznej z Stolica Apostolska (ekskomuniki zostały później cofnięte, ale pełna jedność nie została przywrócona). Czy w tym punkcie nie zaprzeczają samym sobie? Bo skoro wolność jest zagrożeniem, dlaczego sami tę wolność przedkładają ponad posłuszeństwo?

Czy wystąpi ktoś w roli advocatus diaboli, abyśmy potrafili lepiej zrozumieć lefebrystów? Bo być może coś mi tu umknęło?

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26352
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 3949 times
Been thanked: 6160 times
Kontakt:

Re: Bractwo św. Piusa X (lefebryści)

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-02-20, 23:22

Taka ciekawostka: dzisiejsi pseudotradycjonaliści to zjawisko wcale nie nowe: było również po reformie trydenckiej. na przykład kapitule włocławskiej, mimo wprowadzenia Mszału rzymskiego w 1593 r., ruch oporu przeciwko "nowej mszy" (Tridentinie) istniał aż do końca XIX wieku...

U prawosławnych było jeszcze ostrzej - w pewnym momencie światły patriarcha, Nikon (1652–1656) doszedł do (słusznego) wniosku, że schematy liturgiczne zawierają mrowie błędów (powstałych głównie przy przepisywaniu - dość powiedzieć, że niekiedy przepisywali je mnichowie, którzy... nie umieli czytać, robili to "graficznie". Poza tym wielokrotne przepisywanie nawet przez piśmiennych mnichów w wyniku przypominało efekt jak w grze w "głuchy telefon").
Zrobił reformę, kazał najznamienitszym fachowcom sięgnąć do źródeł itd.
I też znalazła się grupa ("staroobrzędowcy") która uznała to za bluźnierstwo. W części, najbardziej zajadłych, okazało się, że nie znalazł się żaden biskup (a więc nie było możliwości wyświęcania księży). Po kilkudziesięciu latach nie mieli już ani jednego księdza (stąd nazwa "bezpopowcy").
Msza Święta nie była odprawiana, nie sprawowali sakramentów (prócz chrztu, którego może udzielić każdy) i na takie życie bez Eucharystii skazali wiernych.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26352
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 3949 times
Been thanked: 6160 times
Kontakt:

Re: Bractwo św. Piusa X (lefebryści)

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-02-21, 15:14


Awatar użytkownika
Andy72
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5168
Rejestracja: 18 kwie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 519 times
Been thanked: 664 times

Re: Bractwo św. Piusa X (lefebryści)

Post autor: Andy72 » 2026-02-21, 16:18

Kardynał Muller mówi do bractwa
„Stół dla mnie zastawiasz, na oczach mych wrogów to czynisz” (Ps 23,5)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ekumenizm”