Co to jest wiara?

Dzielimy się dowodami Bożego działania w naszym życiu i życiu znanych osób, jak i naszych bliskich i innych ludzi; piszcie to, co zbuduje wszystkich w wierze w Boga.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26352
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 3949 times
Been thanked: 6160 times
Kontakt:

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-02-23, 08:22

Stanko pisze: 2026-02-23, 07:31 Niesamowicie zaskoczyło mnie to, że pod słowem odpowiedzialność rozumiecie paragrafy prawa karnego, odpowiedzialność karną!

Osobiście w takim charakterze lubię mówić: "Nie ma wolności bez odpowiedzialności",
"Nie ma wolności absolutnej, bo każda jest obciążona odpowiedzialnością".
To jakieś nieporozumienie. Miałem wrażenie, że to właśnie Ty interpretujesz te słowa jako "poniesienie odpowiedzialności za coś". I chyba nawet ten wpis to potwierdza:
A czy nie słyszycie często o odpowiedzialności "przed Bogiem"?
odpowiedzialności "przed historią",
odpowiedzialności "za niewinne dzieci"
odpowiedzialności "za zdrowie swoich domowników"
odpowiedzialności "w sumieniu"
Przecież nie ma ty odniesienia do jakichkolwiek kar, do kodeksów karnych..,
Chodzi o bardzo ważna odpowiedzialność MORALNĄ i w SUMIENIU.
Odżegnujesz się od odpowiedzialności karnej, ale dalej referujesz do poniesienia odpowiedzialności, a nie do bycia odpowiedzialnym.
Dlatego w tytule książki "Miłość i odpowiedzialność" można się domyćlać odpowiedzialności w sumieniu albo przed Bogiem, odpowiedzialności moralnej np. za siebie samego, swoją psycjikę, zdrowie i swoją osobowość, za drugiego człowieka-partnera, za dzieci poczęte, za obrazę moralności publicznej itp.
Raczej nie. Wg mnie książka mówi właśnie o byciu odpowiedzialnym, a nie o poniesieniu odpowiedzialności za coś.
To są dwie cechy, które powinny nas cechować w tej sferze: miłość i odpowiedzialność.
Ostatnio zmieniony 2026-02-23, 08:23 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.

Stanko
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1113
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 30 times
Been thanked: 123 times

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Stanko » 2026-02-23, 08:56

Marek_Piotrowski pisze: 2026-02-23, 08:22 To jakieś nieporozumienie. Miałem wrażenie, że to właśnie Ty interpretujesz te słowa jako "poniesienie odpowiedzialności za coś". I chyba nawet ten wpis to potwierdza:
Odżegnujesz się od odpowiedzialności karnej, ale dalej referujesz do poniesienia odpowiedzialności, a nie do bycia odpowiedzialnym.
Raczej nie. Wg mnie książka mówi właśnie o byciu odpowiedzialnym, a nie o poniesieniu odpowiedzialności za coś.
To są dwie cechy, które powinny nas cechować w tej sferze: miłość i odpowiedzialność.
No właśnie, dopisałeś sobie w mózgu kodeks karny i słowo poniesienie.
Myślę, że powinieneś się poczuć bardziej odpowiedzialnym za swój mózg :)) .
Ostatnio zmieniony 2026-02-23, 08:57 przez Stanko, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26352
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 3949 times
Been thanked: 6160 times
Kontakt:

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-02-23, 09:30

Nie odniosłeś sie do tego, co napisałeś i co skomentowałem.

Stanko
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1113
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 30 times
Been thanked: 123 times

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Stanko » 2026-02-23, 11:24

Marek_Piotrowski pisze: 2026-02-23, 09:30 Nie odniosłeś sie do tego, co napisałeś i co skomentowałem.
To było moim odniesieniem:
No właśnie, dopisałeś sobie w mózgu kodeks karny i słowo poniesienie.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26352
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 3949 times
Been thanked: 6160 times
Kontakt:

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-02-23, 11:40

Zamiast polemiki:
Stanko pisze: 2026-02-22, 16:47
Marek_Piotrowski pisze: 2026-02-22, 15:21 Nie negując Twojej tezy, nie wiem czy to dobry przykład. Akurat tu "odpowiedzialność" nawiązuje do odpowiedzialnego postępowania, a nie do odowiedzialności za postępowanie.
To jest chore. Nie odpowiem nic.
Ostatnio zmieniony 2026-02-23, 12:00 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 2 razy.

Przeemek
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1921
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 205 times

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Przeemek » 2026-02-24, 11:33

Krystyna pisze: 2026-02-22, 14:37 Tyle piszesz i nic nie wnosisz. Celowo nie trafiasz w temat?
Skąd mozesz wiedzieć że łaskę otrzyma każdy co się stara?
Czy w takim razie byłaby łaską?
Gdzie ten mój błąd rozumowania dwa kroki temu?
Czytając od "początku" Twoje dyskusje tutaj, w jednej kwestii masz rację, pytasz konkretnie:
"Wiara jest łaską. Łaska nie zależy od woli. Jak można karać za brak czegoś, co nie zależy ode mnie?"

Może rzeczywiście, niektórzy adwersarze tutaj kręcą się w kółko, @sądzony mówi o rybie i wodzie, choć trafnie pokazuje "łaska jest stale obecna jak światło", ale tu mógłby bardziej rozwinąć. @Abstract mówi "wyjdź poza deterministyczną wizję" i tu wyciągnęłaś z tego właściwy wniosek "skoro akty woli nie determinują, to sankcje są bez sensu", a tu faktycznie, przy takich założeniach, karanie za coś, czego nie kontrolujesz, jest absurdalne. @Marek_Piotrowski cytował trafne wersety, ale nie wyjaśnił ich mechanizmu, różnicy między wiarą jako stanem a wiarą jako odpowiedzią/aktem, a potem się zdenerwował i zrezygnował..... - może ironią jest, że odpowiedzi padły, ale Ty ich nie usłyszałaś - bo szukasz odpowiedzi na pytanie "jak wymusić na sobie stan wiary?", a oni pokazują jak "masz wiarę znaleźć", i tu jest rozjazd?

To może protestancki "view"........

W jednym masz rację, jeśli budujesz wnioski na deterministycznym fundamencie, to zawsze dojdziesz do wniosku, że wiara jest niesprawiedliwa. Ale to nie jest problem Biblii. To jest problem fundamentu, na którym stoisz. Biblia konsekwentnie traktuje człowieka jako istotę wolną i odpowiedzialną za swoje decyzje - " 19 Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo," (Pwt 30,19). Nie "poczekaj aż czynniki niezależne od woli wybiorą za ciebie". Wybierz. Ty. Teraz.

Więc rozłóżmy to na części. Kilak Twoich stwierdzeń:
- "Zaufanie też nie jest aktem woli. Jest suwerennie od woli budowanym stanem umysłu"
- "Postanowienie zaufania, zawierzenia, umiłowania, pomniejszenia pychy i wyniosłości być może czasem bywa pomocna uzyskać pożądany stan umysłu. Jednak go nie determinuje."
- "Nie wzbudzi w sobie na zawołanie dziecięcej ufności. Może co najwyżej podjąć tylko próbę. A jej efekt niepewny i nieznany"
- i inne....


Czyli jasno z nich wynika, że uważasz wiarę(i zaufanie) za stany, które przychodzą lub nie, niezależnie od woli, i karanie za ich brak jest niesprawiedliwe. I gdyby wiara była stanem jak np. kolor oczu - miałabyś rację, karanie za kolor oczu byłoby absurdem.

Ale Biblia nie mówi o wierze jako o stanie. Mówi o niej jako o odpowiedzi.

"Wiara rodzi się ze słuchania, a słuchanie - z Bożego Słowa" (Rz 10,17). Zauważ: nie mówi "wiara spada z nieba na wybranych". Mówi, że rodzi się ze słuchania. A słuchanie to decyzja. Możesz słuchać albo nie. Możesz otworzyć Biblię albo nie. Możesz szukać albo stać w miejscu.

Sama piszesz: "Może co najwyżej podjąć tylko próbę." (tutaj viewtopic.php?t=17281&start=195#p463914 ) No właśnie - PRÓBĘ. To jest akt woli. I to jest dokładnie to, czego Bóg oczekuje. Nie wynik - próbę. Nie gotowy stan wiary - ruch w Jego kierunku.

I dobrze jest cytować Biblie, bo w końcu w niej Bóg mówi o "wierze", i tu @Marek_Piotrowski zacytował celnie: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone" (Łk 11,9). To jest obietnica. Nie "może znajdziecie". Znajdziecie. Warunek? Szukać. Pukać. Prosić. To są akty woli - nie stany umysłu.
Ale znowu @Marek_Piotrowski akcentuje doktrynę katolicką: "jak się bedziesz starać (oczywiscie nie swoimi siłami, tylko odwołując się do Ducha Świętego), to ją osiągniesz." [ viewtopic.php?t=17281&start=225#p464029 ], a Ty z kolei trafnie to punktujesz: "Skąd mozesz wiedzieć że łaskę otrzyma każdy co się stara? Czy w takim razie byłaby łaską?". Zauważasz błędne koło, bo rzeczywiście taką doktryną katolicyzm balansuje między łaską a wolną wolą. A z kolei protestantyzm odpowiada na to prościej - łaska jest darem danym wszystkim - nie wybranym, nie zasłużonym, wszystkim. "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga" (Ef 2,8). Dar leży na stole, otwarty, z Twoim imieniem. Pytanie nie brzmi "czy go dostanę" - pytanie brzmi "czy go wezmę".

Więc to cały czas jest akt woli, Jezus nie mówi "poczuj wiarę". Mówi "działaj". A reszta jest Jego "częścią umowy".

Pytasz: "jak to zrobić?" Jezus odpowiada: proś. Szukaj. Pukaj. Nie musisz czuć wiary, żeby zapukać. Musisz tylko chcieć otworzyć drzwi. A On obiecuje, że otworzy ze swojej strony.

A co do "kary" - nikt Cię nie karze za brak wiary jak sędzia za wykroczenie. Jan 3,18 mówi: "18 Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego." - nie "będzie ukarany", ale "już jest" w stanie oddzielenia. To nie kara wymierzona z zewnątrz - to konsekwencja pozycji, którą sama wybierasz. Jak stanie przed otwartymi drzwiami i odmowa wejścia - to nie gospodarz Cię "karze deszczem". Tu @sądzony dobrze to ujął - to jest konsekwencja, nie kara.

Co do tego niefortunnie rozwiniętego " Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego...."(Mt 18) - i pytasz "jak to zrobić aktem woli?" Ale zauważ co robi dziecko. Dziecko nie "decyduje" ufać rodzicom. Dziecko po prostu nie ma powodu, żeby nie ufać - dopóki ktoś tego zaufania nie zniszczy. Dziecko nie analizuje, nie kalkuluje, nie buduje fortyfikacji intelektualnych. Po prostu jest otwarte.
I tu jest Twój klucz - Jezus nie mówi "stań się naiwna". Mówi: "przestań budować mury". Przestań analizować, kalkulować, zabezpieczać się przed rozczarowaniem. Biblia jasno pokazuje, że każdy z nas jest dzieckiem Bożym, więc wróć do tego stanu, przywróć swoją tożsamość, albo "wróć" to złe słowo, bardziej "przypomnij sobie", albo "uświadom sobie, że nim jesteś", analogicznie, jak od ZAWSZE jesteś dzieckiem swoich biologicznych rodziców do ich śmierci - wtedy Twoje zaufanie wróci samo, jak dziecko ufające rodzicowi, jeszcze przed zniszczeniem tego zaufania Twoim doświadczeniem tego świata - Ty nie musisz w sobie wytwarzać dziecięcej ufności aktem woli. Musisz przestać udawać, że nie jesteś dzieckiem. To nie wymaga nadprzyrodzonej mocy. Wymaga odwagi, żeby zdjąć "osłonę/bariery", pozwolić sobie być tym, kim już jesteś.

I jeszcze "To, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wieczna Jego potęga i bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła" (Rz 1,19-20). Czyli Bóg już dał wystarczająco dużo każdemu - przez stworzenie, przez sumienie, przez Słowo. Łaska jest. Zaproszenie stoi otworem. Pytanie nie brzmi "czy dostałam łaskę?" - pytanie brzmi "co z nią zrobiłam?"

Czy to coś rozjaśnia Tobie?
Ostatnio zmieniony 2026-02-24, 11:47 przez Przeemek, łącznie zmieniany 2 razy.

Stanko
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1113
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 30 times
Been thanked: 123 times

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Stanko » 2026-02-24, 19:20

Krystyna pisze: 2026-02-22, 13:52 No i widzisz@Marek_Piotrowski Marku, to samo. Cytujesz " musisz uwierzyć" zamiast chciej/staraj się/ spróbuj uwierzyć.
Jesteśmy w martwym punkcie. I chyba to już rozumiesz.
Bez łaski nie ma wiary. Jak się ma "musisz" do łaski. ?
Dajmy sobie spokój. Nie szukaj, nie znajdziesz.
Już wielokrotnie dopominałaś się o łaskę wiary (żeby złożyć na Boga winę za jej brak?)
I cytowałem Ci w wątkach o praeambula fidei, czyli rozumności wiary,
Był wielokrotnie cytowany List do Rzymian, r.1;
Wielokrotnie też cytowałem z Księgi Mądrości r. 13, który był natchnieniem dla św. Pawła Listu do Rzymian.
I wreszcie powoływałem się na... Kasprowicza, nie pamiętasz?
Przecież to wszystko o łasce wiary:

Krystyna pisze: ↑2026-02-14, 17:15
Wiara łaską Boga, a my z niej rozliczani. Więc interesuje mnie bardzo, jak inni tę wątpliwość w sobie rozwiązali.
Jeśli możesz, powiedz co spowodowało u ciebie nadejście wiary?
Według słynnego nauczyciela wiary, św. Tomasza z Akwinu, to łaską wiary jesteś już otoczona. A Kasprowiczy tak ją krótko, w trakcie górskiej wędrówki, opisał:

"Ta jedna licha krzewina
(nie trzeba dębów tysięcy"
z szeptem się ku mnie przygina:
Jest Bóg - i czegóż Ci więcej"


Patrzenie i kontemplacja dzieł Bożych jest tym szeptem prawdy o Bogu, źródłem jeszcze nie wiary, ale już jakiegoś promyka prawdy o Bogu, a to może być już przedsionkiem wiary.
These users thanked the author Stanko for the post:
Andy72

Krystyna
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1265
Rejestracja: 13 sty 2026
Ostrzeżenia: 1
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 247 times
Been thanked: 47 times

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Krystyna » 2026-02-24, 22:18

Co do Kasprowicza już ci mówiłam, że z podobnych, ale chyba znacznie bardziej szerokich przesłanek niż wycinek przyrody wierzę w Boga. Z wiarą w Boga nie mam żadnych problemów, zwątpień czy nawet zawahań.
Przeciwnie, Bóg w moim sercu, jak to określa @CiekawaXO ...jest jak mi się wydaje, znacznie bardziej "pozytywny" , rozumiejący, sprawiedliwy niż się Go w Naukach opisuje. A w mojej głowie, gdzie trafił najpierw po całkowitej utracie dziecięcej, nabytej z rozpędu i kulturowo wiary, jest jeszcze bardziej taki.
Kłopoty mam z ponownym, dorosłym przyjęciem pełnej wiary w Nauki KK.
Nie jestem w stanie nabyć jej umysłem, by uzyskać sercem, dotąd nie doczekałam się łaski. Jeśli Bóg oczekuje ode mnie uwierzenia nie tylko w Jego istnienie i wielkość, a także w Nauki, wie doskonale, że do mnie nie łaską i sercem skuteczna droga. Więc wszystko widzi i czeka. Bo może wcale nie moja wiara Mu "miła czy potrzebna" , by nie obrażać Go tymi ludzkimi słabościami, tylko właśnie moje zbłąkania , dążenia i poszukiwania.
Bez odbioru.

Dodano po 53 minutach 24 sekundach:
Pytasz @Stanko czy przez laskę otrzymałam wiarę. Watpię. Wierzyłam jak każde dziecko z katolickiego domu po prostu z marszu. Bezrefleksyjne to było i głębokie. Lubiłam lekcje religii, nabożeństwa, święta i zwyczaje. Może i bardziej niż domownicy. Matka po molestowaniu przestała bywać w kościele, ale wiarę w Stwórcę zachowała. Mieszkaliśmy w starym domu na pustkowiu , z czasem w okolicy powstały bloki i zaroiło się od ubowców, karierowiczów i zwykłych pachołów czerwonego. Więc religia i kościół były rodzajem obrony przed tym rynsztokiem . Rodzajem protestu. Dlatego tak miło mi być tutaj przez orłów "prawicy" szargana za libero- komunizm i opluwana , wyzywana przez wzmożonych narodowo mlodzieńczych szturmowców od komisarzy.
Płynęły lata, czerwoni chowali się po kątach, Polacy stanowili nie jak teraz, podszczuwani cynicznie dwa plemiona pierwotne, tylko zgraną całość przeciw systemowi, wiara przestała być orężem oporu, a ja wchodząc w dorosłość, a ściślej nie ja, tylko moja umysłowość zbierając rozmaite dane z otoczenia, dokonując przemyśleń, analizując nawet wbrew woli, łączyła kropki i eliminowała z mojego wierzenia rozmaite elementy. Stąd pytania, które tutaj stawiam, a jeśli nie "wylecę" to będę stawiać dalej. Wiele z nich nie mnie samej dotyczy, bo niektóre sprzeczności są dla mnie bezwzględnie i nieodwołalnie nie do naprostowania, a płyciutkie tandetne lakiernictwo już dawno sama wypróbować zdążyłam, więc teraz mnie śmieszy a gdy namolne , napełnia wstrętem. Pytam w imieniu innych zagubionych, różnych , jak ich się wygodnie określa skrupulantów, tzw nad rozumowych czy przytłoczonych sprzecznościami i odrealnieniami.
Jeśli ktoś ma pasujące tu argumenty lub porady, proszę tylko o namysł, by nie tracić czasu i prądu na banały, do odrzucenia w trzech słowach i przekłucia jak pusty balonik przez nawet byle blondynkę.
Ostatnio zmieniony 2026-02-24, 23:14 przez Krystyna, łącznie zmieniany 2 razy.

Stanko
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1113
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 30 times
Been thanked: 123 times

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Stanko » 2026-02-25, 07:51

Krystyna pisze: 2026-02-24, 23:12 Pytasz @Stanko czy przez laskę otrzymałam wiarę. Watpię. Wierzyłam jak każde dziecko z katolickiego domu po prostu z marszu. Bezrefleksyjne to było i głębokie. /......./
Stąd pytania, które tutaj stawiam, a jeśli nie "wylecę" to będę stawiać dalej.
Wiele z nich nie mnie samej dotyczy, bo niektóre sprzeczności są dla mnie bezwzględnie i nieodwołalnie nie do naprostowania, a płyciutkie tandetne lakiernictwo już dawno sama wypróbować zdążyłam, więc teraz mnie śmieszy a gdy namolne , napełnia wstrętem.
Pytam w imieniu innych zagubionych, różnych , jak ich się wygodnie określa skrupulantów, tzw nad rozumowych czy przytłoczonych sprzecznościami i odrealnieniami.
Jeśli ktoś ma pasujące tu argumenty lub porady, proszę tylko o namysł, by nie tracić czasu i prądu na banały, do odrzucenia w trzech słowach i przekłucia jak pusty balonik przez nawet byle blondynkę.
Odpowiadając na ostatnie zdanie, nie mam "pasujących tu argumentów", bo nie precyzujesz treściwych pytań, lecz ogólne narzekania na zewnętrzne sytuacje i wewnętrzne problemu. Na pewno to jakiś wynik twojego Aspergera (z ASD). Może stąd wynikały te okresowe objawy wojowniczości, jakie często objawiałaś na Forum Wiara.

Na tym tu forum kilkakrotnie narzekałaś na brak(?) łaski wiary, która przecież nie od Ciebie, lecz od Boga zależy. Tu wyżej piszesz o dziecięcej wierze Twojej w rodzinie (a więc wiara w rodzinie była ta pierwszą łaską wiary tzw. uczynkowej). Cytowano Ci tu "argument" przyrodniczy w wierszu Kasprowicza, ten sam w Liście do Rzymian r.1; ten sam w Księdze Mądrości r.13. To jest ta pierwsza łaska wiary, a św. Tomasz z Akwiny zakwalifikowałby to wszystko do "przedsionków wiary" (praeambula fidei). Od czasu do czasu przyznajesz się się do wierzenia w Boga. Więc widocznie otrzymujesz te łaski wiary

Tu narzekasz (jak dawniej na portalu Wiara) na jakieś przeszkody we wierze ze strony jakieś prawicy.
Ale co to ma wspólnego z wiarą w Boga i wyciągania z niej konsekwencji w postaci kultu Boga, modlitwy, zachowania Jego przykazań, uznania Chrystusa i jego Kościoła, by się uświęcić łaską tzw. uświęcającą w jego sakramentach?
Podaj, proszę, konkretne pytania.

Krystyna
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1265
Rejestracja: 13 sty 2026
Ostrzeżenia: 1
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 247 times
Been thanked: 47 times

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Krystyna » 2026-02-25, 08:27

Prosiłam o rzeczowe i przemyślane wpisy. Nie amatorską diagnozę. Konkretne pytania ? A może pierwsze z brzegu : jak łaczyć obraz Boga ze Starego Testamentu i Psalmów z tym z NT? Konkretnie proszę, albo wcale.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26352
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 3949 times
Been thanked: 6160 times
Kontakt:

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-02-25, 08:47

Ostatnio zmieniony 2026-02-25, 08:48 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.

Krystyna
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1265
Rejestracja: 13 sty 2026
Ostrzeżenia: 1
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 247 times
Been thanked: 47 times

Re: Co to jest wiara?

Post autor: Krystyna » 2026-02-25, 09:05

A jak ty łączysz te sprawy? Potop miał miejsce? Słońce się "zatrzymało" ? Dla mnie to oczywiste bez lektur .
"Jeżeli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić - to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz." - Albert Einstein.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Świadectwa działania Boga”