Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Ogólnie o Biblii. Dlaczego powinniśmy Ją czytać, jak powinno się czytać Pismo Święte, itp.
Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 471
Rejestracja: 11 sty 2025
Lokalizacja: Discord
Has thanked: 127 times
Been thanked: 93 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2026-03-02, 20:53

3 Marca 2026, Wtorek

(Iz 1, 10. 16-20)
Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy, daj posłuch prawu naszego Boga, ludu Gomory! "Obmyjcie się i oczyśćcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobru! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie! Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna. Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni, dóbr ziemskich będziecie zażywać. Ale jeśli się zatniecie w oporze, miecz was wytępi". Albowiem usta Pańskie to wyrzekły.

(Ps 50 (49), 8-9. 16b-17. 21 i 23)
REFREN: Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

"Nie oskarżam cię za twoje ofiary,
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę cielca z twego domu
ani kozłów ze stad twoich".

"Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności,
a słowa moje odrzuciłeś za siebie?"

"Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie?
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.
Kto składa dziękczynną ofiarę, ten cześć Mi oddaje,
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie".


Aklamacja (Ez 18, 31ac)
Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha.

(Mt 23, 1-12)
Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: "Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony".

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26981
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4970 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2026-03-02, 21:34

Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mam wrażenie, że każdy z nas, podobnie jak ja, odnajduję w tym swoje postępowanie. Może niezbyt częste. Nie wynika to z anszej złej woli. Ale z naszych niedostatków. Chcielibyśmy, aby świat był lepszy. Dlatego uczymy dobra. Wychwalamy dobro. Ale ... Video meliora proboque, deteriora sequor. To znaczy, że się staramy. Może nawet udajemy.
Ma taką swoją teorię i praktykę. Otóż starając się być lepszym (lepszym dziś niż wczoraj) udaję, że już jestem lepszy. Wmawiam sobie, że już coś osiągnąłem. I zmuszam się do czynienia tegoż. Nazywam to udawaniem, bo robię to, aby pokazać, dać przykład. Robię to z musu. To znaczy, że zmuszam się do tego. Ale tylko przez jakiś czas. Bo po pewnym czasie udawania to coś staje się moją naturą. Zaczynam to coś robić automatycznie. Z przekonaniem, że tak trzeba. Ale aby weszło w krew, tłumaczyłem innym, że tak trzeba. A to zmuszało mnie do udawania, że jak tak czynię. I czyniłem. Aby z czasem nauczyć samego siebie.
Słowa pouczeń są wymądrzaniem się. Ale też wobec siebie. Albowiem pouczając kogoś, jeszcze bardziej pouczam samego siebie. Każdą uwagę odnoszę także do siebie. Starając się, aby ktoś stał się lepszym, sam staję się lepszym. Razem z pouczanym wstępujemy na lepszą drogę. Solidarnie wspierając się. Może najpierw sztucznie, bo tak trzeba. Aby z czasem zacząć uczciwie żyć tym nowym dobrem.
Słowa, które wypowiadam zmuszają mnie do ich stosowania. Do starania się, aby zastosować je w swoim życiu. Można nazwać je jakąś tęsknotą, do tego lepszego. A którym wiem, że jest lepsze. Ale dopiero się tego uczę.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
EnEs
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 298
Rejestracja: 28 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 89 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: EnEs » 2026-03-03, 09:42

Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie.
Wyobraźmy sobie, że nauczyciel w szkole uczy dzieci matematyki. Powtarza im do znudzenia, że dwa razy dwa równa się cztery. Po jakimś czasie dzieciaki zaczynają kumać – i nawet obudzone w środku nocy bez zająknięcia recytują, że dwa razy dwa równa się cztery. Nagle afera. Okazuje się, że ten nauczyciel jest pedofilem. Rodzice oburzeni. Czy jednak zabierają swoje dzieci na stałe ze szkoły, odsuwają je od edukacji? A może mówią dzieciakom, że wszystko, czego uczył ten nauczyciel jest be – i dwa razy dwa równa się pięć?
Wyobraźmy sobie teraz, że media znów huczą o skandalu w Kościele. Zaraz czytamy i słyszymy komentarze w rodzaju „nie chcę mieć z nimi nic wspólnego, moja noga już tam – w kościele - nie postanie”. To jest próba naszej wiary. Pomyślmy. Czyli z powodu grzechów, upadku jakiegoś człowieka czy grupy ludzi związanej z Kościołem rezygnujemy z Eucharystii. Negujemy jej sens. Rezygnujemy z Chrystusa.
Dwa razy dwa nie przestaje być cztery, a Eucharystia nie przestaje być Ciałem Chrystusa i drogą do naszego zbawienia, z powodu nieprawości jakiegoś człowieka.
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 471
Rejestracja: 11 sty 2025
Lokalizacja: Discord
Has thanked: 127 times
Been thanked: 93 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2026-03-03, 20:23

4 Marca 2026, Środa
Święto św. Kazimierza, królewicza

(Flp 3, 8-14)
Bracia: Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim, nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze, przez poznanie Jego: zarówno mocy zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach, w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych.Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.

(Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5)
REFREN: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie,
kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i mówi prawdę w swym sercu.

Kto swym językiem oszczerstw nie głosi,
kto nie czyni bliźniemu nic złego
i nie ubliża swoim sąsiadom,
ale szanuje tego, który oddaje cześć Bogu.

Kto dotrzyma przysięgi niekorzystnej dla siebie,
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu.
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.


Aklamacja (J 15, 16)
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

(J 15, 9-17)
Jezus powiedział do swoich uczniów:" Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali".

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26981
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4970 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2026-03-03, 21:25

Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, Takie to proste, a jakie trudne. Wystarczy zachowywać Jego przykazania A przede wszystkim te najważniejsze. Kochać Boga, ludzi i siebie samego. Najłatwiej kochać Boga. Bo On zawsze kocha. Ale to pozorna łatwość, albowiem trzeba wypełniać Jego przykazania. Cały Dekalog. Tylko 10 Praw, a jednak czynimy to ułomnie. Uczymy się tego całe życie. I wierzę, że z dnia na dzień, coraz lepiej wypełniamy te 10 Przykazań. A jednak wciąż grzeszymy.
Trudniej kochać bliźniego. Bo bliźni zwykle nie spełniają naszych oczekiwań, ambicji. A czasem nawet nas krzywdzą. A warunkiem miłości bliźniego jest wybaczanie. Ciągłe przebaczanie. I odpłacanie dobrem za dobro i za zło.
Najtrudniej kochać samego siebie. Mądrze kochać. Nie samolubnie. Ale na równi z miłością do bliźnich. W sposób wyważony. A tymczasem gnębią nas różne schorzenia psychiczne, dewiacje psychiczne, które nie pozwalają kochać siebie. A czasem nawet skłaniają do nienawiści samych siebie, że nasze nieudacznictwo, złą wolę, grzechy ...
To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. Miłość => radość. Radość z miłości. Ten, kto prawdziwie kocha jest szczęśliwy. Ten, kto całym sercem kocha Boga, ludzi i siebie, jest radosny. Mądrze wesoły, pogodny. Taka miłość to pełnia szczęścia i radości. Nic więcej człekowi nie trzeba.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 471
Rejestracja: 11 sty 2025
Lokalizacja: Discord
Has thanked: 127 times
Been thanked: 93 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2026-03-04, 20:15

5 Marca 2026, Czwartek

Jr 17, 5-10
Tak mówi Pan: "Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzewu na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną. Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, gdy nadejdzie upał, bo zachowa zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców. Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne – któż je zgłębi? Ja, Pan, badam serce i doświadczam nerki, bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania, według owoców jego uczynków"

(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6)
REFREN: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.


Aklamacja (Łk 8, 15)
Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

(Łk 16, 19-31)
Jezus powiedział do faryzeuszów: "Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26981
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4970 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2026-03-04, 20:48

„Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”. Ano, nie uwierzą. Jeśli ktoś nie chce uwierzyć, to nie uwierzy.
Bawią mnie mędrcy, którzy udowadniają istnienie Boga, Jego działanie. Dziwi mnie wiara apologetów, że kogoś przekonają. To co dla wierzących jest przekonywujące, dla ateisty jest śmieszne. A dla agnostyka bezwartościowe.
Nie istnieje żaden materialny dowód, który przekonałby niewierzącego. W Ewangelii Bogacz łudzi się tym, że widok zmarłego przekona jego braci. A Mojżesz wie, że widząc zmarłego, uznaliby, że to ktoś niezwykle podobny, że to czasy, albo złudzenie czy pijacki majak. Sceptyk zawsze znajdzie jakieś wytłumaczenie aby zanegować argumenty. A także konkretne dowody.
Jest w tym paradoks, bo żądają materialnych dowodów, na potwierdzenie tego, co niematerialne. A gdy znajdzie się jakiś, to negują.
Dlatego nie warto rzucać pereł wieprzom. Lepiej energię skierować tam, gdzie przyniesie ona plon obfity.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Krystyna
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1265
Rejestracja: 13 sty 2026
Ostrzeżenia: 1
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 247 times
Been thanked: 47 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Krystyna » 2026-03-04, 21:08

Proponuję nie używać zgranych klisz typu perły przed wieprze, dla cieląt malowane wrota i podobne. Mało to sympatyczne i jeszcze mniej merytoryczne. Klimaty garnizonowe.

Awatar użytkownika
EnEs
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 298
Rejestracja: 28 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 89 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: EnEs » 2026-03-05, 11:17

Jesteśmy szczęściarzami. Mamy dach nad głową. Pełną lodówkę. I największy dar, jakim jest łaska wiary. Możemy rozejrzeć się wokół, dostrzec Łazarza i podzielić się z nim tym wszystkim. Mamy jeszcze czas. Jesteśmy szczęściarzami.
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

bobasek
Bywalec
Bywalec
Posty: 139
Rejestracja: 7 gru 2024
Ostrzeżenia: 2
Wyznanie: Deista
Has thanked: 19 times
Been thanked: 7 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: bobasek » 2026-03-05, 11:32

EnEs pisze: 2026-03-05, 11:17 Jesteśmy szczęściarzami. Mamy dach nad głową. Pełną lodówkę. I największy dar, jakim jest łaska wiary. Możemy rozejrzeć się wokół, dostrzec Łazarza i podzielić się z nim tym wszystkim. Mamy jeszcze czas. Jesteśmy szczęściarzami.
Może jakbys zdjal te różowe okulary przez które patrzysz to byś zobaczył jak jest na prawde. Ale ja wiem że lepiej ich nie sciagać, też bym wolał życ w niewiedzy tak jak ty i widziec swiat pięknym. Nie każdy ma dach nad głową i w ogóle lodówke nie mówiąc o pełnej lodówce. Zamiast dzielić sie z łazarzem wiarą, to moze oddaj łazarzowi pół swojej wypłaty, a on będzie bardziej wdzięczny niz za "dobrą nowine". Szczęsciarzem to bys był jakbys sie teraz wyspowiadał i za pare sekund umarł, to by było prawdziwe szczęscie a nie czekanie w niewiedzy kiedy to sie stanie, gdzie byc może zgrzeszysz ciezko i biurokrata Jahwe który nie podaruje nawet najmniejszego grzeszku oddzieli cie od siebie gdzie będziesz płakał i zgrzytał zębami.

Stanko
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1113
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 30 times
Been thanked: 123 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Stanko » 2026-03-05, 12:21

bobasek pisze: 2026-03-05, 11:32
EnEs pisze: 2026-03-05, 11:17 Jesteśmy szczęściarzami. Mamy dach nad głową. Pełną lodówkę. I największy dar, jakim jest łaska wiary. Możemy rozejrzeć się wokół, dostrzec Łazarza i podzielić się z nim tym wszystkim. Mamy jeszcze czas. Jesteśmy szczęściarzami.
Może jakbys zdjal te różowe okulary przez które patrzysz to byś zobaczył jak jest na prawde. Ale ja wiem że lepiej ich nie sciagać, też bym wolał życ w niewiedzy tak jak ty i widziec swiat pięknym. Nie każdy ma dach nad głową i w ogóle lodówke nie mówiąc o pełnej lodówce. Zamiast dzielić sie z łazarzem wiarą, to moze oddaj łazarzowi pół swojej wypłaty, a on będzie bardziej wdzięczny niz za "dobrą nowine". Szczęsciarzem to bys był jakbys sie teraz wyspowiadał i za pare sekund umarł, to by było prawdziwe szczęscie a nie czekanie w niewiedzy kiedy to sie stanie, gdzie byc może zgrzeszysz ciezko i biurokrata Jahwe który nie podaruje nawet najmniejszego grzeszku oddzieli cie od siebie gdzie będziesz płakał i zgrzytał zębami.
Coś wewnętrznie Cię chyba zadręcza.
Zamiast bluźnić Panu Bogu, jak i ludziom (za co Cię już upomniano), napisz odważnie, co Cię wewnętrznie gryzie; coś Cię bowiem wyraźnie dręczy. Choroba, jakieś braki życiowe... Może tu wspólnie z Tobą znajdziemy jakieś lepsze i zadowalające rozwiązanie niż bluźnierstwo.

Awatar użytkownika
Luciano
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 249
Rejestracja: 20 cze 2025
Has thanked: 14 times
Been thanked: 15 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Luciano » 2026-03-05, 14:23

Podpisuję się rękami i nogami pod tym, co napisał Stanko.

Awatar użytkownika
ImmortalXD
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 471
Rejestracja: 11 sty 2025
Lokalizacja: Discord
Has thanked: 127 times
Been thanked: 93 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: ImmortalXD » 2026-03-05, 20:15

6 Marca 2026, Piątek

Rdz 37, 3-4. 12-13a. 17b-28
Izrael miłował Józefa bardziej niż wszystkich innych swych synów, jako urodzonego w podeszłych jego latach. Sprawił mu też długą szatę z rękawami. Bracia Józefa, widząc, że ojciec kocha go bardziej niż ich wszystkich, tak go znienawidzili, że nie mogli zdobyć się na to, aby przyjaźnie z nim rozmawiać. Kiedy bracia Józefa poszli paść trzody do Sychem, Izrael rzekł do niego: "Czyż twoi bracia nie pasą trzody w Sychem? Chcę cię posłać do nich". Józef udał się więc za swymi braćmi i znalazł ich w Dotain. Oni ujrzeli go z daleka i zanim się do nich przybliżył, postanowili podstępnie go zgładzić, mówiąc między sobą: "Oto tam nadchodzi ten, który miewa sny! Teraz zabijmy go i wrzućmy do którejkolwiek studni, a potem powiemy: Dziki zwierz go pożarł. Zobaczymy, co będzie z jego snów!" Gdy to usłyszał Ruben, postanowił ocalić go z ich rąk; rzekł więc: "Nie zabijajmy go!" I mówił Ruben do nich: "Nie doprowadzajcie do rozlewu krwi. Wrzućcie go do studni, która jest tu na pustkowiu, ale nie podnoście na niego ręki" – po to, by wybawić go z ich rąk, a potem zwrócić go ojcu. Gdy Józef przybył do swych braci, oni zdarli z niego odzienie – długą szatę z rękawami, którą miał na sobie. I pochwyciwszy go, wrzucili do studni: studnia ta była pusta, bez wody.Kiedy potem zasiedli do posiłku, podniósłszy oczy, ujrzeli z dala idących z Gileadu kupców izmaelskich, których wielbłądy niosły wonne korzenie, żywicę i olejki pachnące; ciągnęli oni, wioząc to do Egiptu. Wtedy Juda rzekł do swych braci: "Cóż nam przyjdzie z tego, gdy zabijemy naszego brata i nie ujawnimy naszej zbrodni? Chodźcie, sprzedamy go Izmaelitom! Nie podnośmy ręki na niego, wszak jest on naszym bratem!" I usłuchali go bracia. I gdy kupcy madianiccy mijali ich, bracia, wyciągnąwszy śpiesznie Józefa ze studni, sprzedali go Izmaelitom za dwadzieścia sztuk srebra, a ci zabrali go z sobą do Egiptu.

(Ps 105 (104), 16-17. 18-19. 20-21)
REFREN: Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Pan przywołał głód na ziemię
i odebrał cały zapas chleba.
Wysłał przed nimi męża:
Józefa, którego sprzedano w niewolę.

Kajdanami ścisnęli mu nogi,
jego kark zakuto w żelazo,
aż się spełniła jego przepowiednia
i poświadczyło ją słowo Pańskie.

Król posłał, aby go uwolnić,
wyzwolił go władca ludów.
Ustanowił go panem nad swoim domem,
władcą całej posiadłości swojej.


Aklamacja (J 3, 16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

(Mt 21, 33-43. 45-46)
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: "Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?" Rzekli Mu: "Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze". Jezus im rzekł: "Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce". Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 26981
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4970 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2026-03-05, 22:23

królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce O kim Jezus mówił? O faryzeuszach? Tak, też. Ale też mówił o każdym z nas. Przestrzegła wszystkich, którzy nie przynoszą owoców.
Zatem każdy musi spytać samego siebie: czy przynosi owoce? I jakie owoce przynosi? Dobre czy złe? Obfite czy marne?
A także, że czy oddaje Panu właściwą cześć plonu?
A co możemy oddać Panu? On ma wszystko. My możemy oddawać Mu tylko to, co On nam dał. Dawać Mu swój czas. Dawać Mu miłość. Żyć Jego przykazaniami. Starać się je odczytywać, rozumieć i wypełniać. Po prostu spełniać wolę Boga. Żyć zgodnie z Jego wolą.
I na końcu wyrażać swoją wdzięczność za otrzymywane dary. Czcić Go i wielbić.
Bo jeśli zawłaszczymy sobie Jego dary, albo będziemy je marnować, to może je nam zabrać. Może teraz. A może dopiero przy bilansie życia.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
EnEs
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 298
Rejestracja: 28 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 55 times
Been thanked: 89 times

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: EnEs » 2026-03-06, 15:17

Chodźcie, sprzedamy go Izmaelitom!
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?" Rzekli Mu: "Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze".
Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach
Sprzedajemy brata. Zabijamy człowieka. Zabijamy Boga.
Niegodziwość, zło, grzech. Tylko Bóg potrafi z tego wyprowadzić jeszcze większe dobro.
Józef ratuje kraj przed głodem. Winnica przynosi plon. Jezus pokonuje śmierć i oferuje wszystkim życie wieczne.
Ostatnio zmieniony 2026-03-06, 15:17 przez EnEs, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biblia, Nowy Testament i Stary Testament”