Czemu? Mówię o tym, co działo się w czasie "Weekendu Duquesne"
Dziś znam wspólnoty zdrowe - choć niestety także te niezdrowe, gdzie występuje to zjawisko w podobnym natężeniu co tam.
Po pierwsze, było znacznie bardziej.Dezerter pisze:Czy było reżyserowane?, trochę tak, ale był jednak duży margines zostawiony na spontaniczne zachowania i działanie Ducha - no chyba każdy to przyzna
Czy było to jednak bardziej wyreżyserowane niż w roku 30 ne?:
- zapowiedzi proroków ST
- przedsmak kosztowania mocy Ducha w działalności Jezusa
- zapowiedzi i obietnice zesłania Prakleta przez Jezusa
- trwanie na modlitewnym, wielodniowym oczekiwaniu, czegoś niezwykłego, cudownego
- I ile mocy, cudowności, emocji, spektakularnych fajerwerków - szum z nieba, języki ognia, mówienie językami - upili się młodym winem normalnie![]()
Po drugie, porównanie jest - wybacz - niemądre.
Po trzecie, to, co jest problemem, to nieprawdziwe przedstawienie wydarzeń - tak, by były bardziej strawne. Podobnie jak w sprawie Parchama.
