Post
autor: krystian.zawistowski » 2026-03-29, 11:03
@kropla ja spotkałem wielu głównie on-line i działalność tradsizmu jest szczególnie aktywna w mediach internetowych, gdzie jedni szukają informacji/formacji a drugi praktykują jakiś prozelityzm dla swojej odmiany "prawdziwego Katolicyzmu". Niestety dużym problemem są silne tendencje apokaliptyczno-psychiatryczne, gdy tylko taki ktoś zacznie wymyślać sam w co ma wierzyć na podstawie tego co gdzieś tam czytał.
Np. jest sobie jakaśtam grupka, co robi sobie główny dogmat z predestynacji w wersji wymyślonej przez Baneza (że Bóg wybiera zbawianie lub potępianie poszczególnych ludzi nie zważając w ogóle na ich uczynki) nazywająca siebie nawet "szkołą Tomistów", i jacyś wrażliwi ludzie ze skrupułami mają z tego powodu przysłowiowe wrzody żołądka.
Z tego punktu widzenia dość mocnym punktem SSPX było do tej pory polemizowanie z co bardziej wątpliwymi pomysłami.
- Amerykański ksiądz F. Laisney napisał tomistyczną krytykę Feeneya (Feeney twierdził, że wszyscy poza widzialnym KRK są potępieni, za co został ocenzurowany przez Piusa XII - ale obecnie zyskuje popularność)
- Krytyka ks. Natanka, jego "mistyczki" i pomysłu że dzieci z in-vitro nie mają duszy .
- Krytyka opinii ks. prof. Guza, że od konsekrowanej komunii św. jest niemożliwe zarażenie się COVID.
- Promowanie normalnej koncepcji udzialu wolnej woli człowieka w zbawieniu i uniwersalnej woli zbawczej Boga.
- Przeciwstawianie się pomysłowi, że jedzenie "tylko dla przyjemności" np. ciasta jest grzechem, opartym na wyrwaniu z kontekstu starych starych przepisów postnych.
- Obrona Dzienniczka i Koronki przed ks. DariO.
- Promowanie (przynajmniej w teorii) etyki cnót jako racjonalnej etyki katolickiej.
Z drugiej strony u nich trafiają się też różne "występy" o których pisał Marek, typu najeżdżanie z grubej rury na całą resztę Krk.
dodano:
No to widzisz @Pompieri jak NOM jawi się jako "popłuczyny po protestanckiej duchowości" to to może być problem z punktu widzenia Pastor Aeternus i kanonów które Ci wkleiłem wyżej, więc dlatego pytanie czy takie opinie są konieczne i niezasłużenie uznawane za bulwersujące jest istotne.