Krystyna pisze: ↑2026-04-04, 13:54
Polscy katolicy (nie wszyscy, ale rosnąca ich grupa) wielbią Jana Pawła II, ale jego nauczanie w kwestii migracji, w kwestii szacunku dla ukraińskich elementów naszej tożsamości czy stosunku do judaizmu uznają za "herezję", "zdradę tożsamości" czy "interesu narodowego", "modernizm" czy "dialogizm"."
Nie przywykłem do treści antypapieskich.
Nie wiem, co miał zawinić przeciw Ukraińcom?
Co do Żydów, to chyba dwukrotnie, dla celów dyplomatycznych, pominął on fakt, że zarówno on, jak i cały Kościół nie uznają możliwości zbawienia człowieka bez Chrystusa, jakby poza jego plecami. Chrystus jest jedynym zbawieniem dla każdego człowieka i całej ludzkości. I nie może być wyjątków. To już tu omawialiśmy.
Odnośnie migracji, której tylko częściowo ukrytym programem jest mieszanie ras, kultur i religii dla rzekomo łatwiejszego nimi rządzenia, odsłoniętym w latach osiemdziesiątym XX wieku przez bonza amerykańskiej loży D. Rockefellera (zob. jego projekt w Tygodniku Powszechnym z tamtych lat).
Ostatnie lata wykazały, że nie uda się "bezkarnie" mieszać bardzo starych, daleko genetycznie i kulturowo zróżnicowanych populacji rasowych, niezdolnych do wzajemnej asymilacji albo do poddania się się np. wspólnej medycynie, o czym wie np Finlandia i Stany Zjednoczone.