Teologia zastąpienia - za i przeciw
-
Włodek
- Początkujący

- Posty: 48
- Rejestracja: 16 lis 2025
- Lokalizacja: Warszawa
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 5 times
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
Czytam tą Nostra Aetate i zastanawiam się gdzie tam można znaleźć naukę o nieanulowanym przymierzu - podwójnym przymierzu?
Zupełnie nie mogę tam wyczytać nauki o tym , że
"Przymierze Boga z Izraelem pozostaje ważne obok Nowego Przymierza; Żydzi mogą być zbawieni bez konwersji na chrzescijaństwo"
Zupełnie nie mogę tam wyczytać nauki o tym , że
"Przymierze Boga z Izraelem pozostaje ważne obok Nowego Przymierza; Żydzi mogą być zbawieni bez konwersji na chrzescijaństwo"
-
Stanko
- Super gaduła

- Posty: 1394
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 41 times
- Been thanked: 153 times
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
"Reszta Izraela", według zapowiedzi proroków, to w sensie ścisłym Chrystus i wspólnota, którą On powołał (Kościół). Więc w sensie szerszym - to cały Kościół do dziś.pacyfik pisze: ↑2026-04-01, 10:55 @Stanko
Przecież Krzew Winny to wszyscy wierzący w Chrystusa, zarówno reszta Izraela jak i wierzący z pogan.
Krzew Winny to nie tylko wierzący poganie.
Resztka Izraela to ta mała grupka Żydów, którzy uwierzyli w pierwszym wieku, wierzyli potem i wierzą dzisiaj w Jezusa Chrystusa.
Drzewo Oliwne to cały (prawdziwy, duchowy) Izrael.
Zarówno resztka z Izraela jak i wszczepiona gałązka z pogan.
Wszczepiona w miejsce odciętych gałęzi.
Ostatnio zmieniony 2026-04-02, 08:01 przez Stanko, łącznie zmieniany 1 raz.
-
krystian.zawistowski
- Gaduła

- Posty: 904
- Rejestracja: 5 gru 2020
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 169 times
- Been thanked: 221 times
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
@Dezerter kontynuując jeszcze odpowiedź z wątku listu KEP.
Myślę, można znaleźć coś bardzo istotnego dla tej sprawy tego, "jakie Żydzi faktycznie mają "przymierze" " w samym sercu katolicyzmu.
Kluczowe znaczenie dla tego, kto jest święty lub nie w KRK ma wlana miłość Boga (i stąd miłość bliźnich) i stąd również zjednoczenie woli z wolą Bożą i doskonałośc w tym - to jest "Dekret o Usprawiedliwieniu" z Soboru Trydenckiego i nauka różnych doktorów życia duchowego jak np. Św. de Sales
Sobór Trydencki uczy również "Zbawienie jest z wiary", bo "wiara jest " oczywiście "początkiem ludzkiego zbawienia" wedle zwyczajnych środków, bo żeby miłować Boga odpowiednio musisz jakośtam wierzyć i robić to, co kościół zaleca, ale to nie jest istotą dla miłości Bożej, tylko środkiem (o ile intelekt pozostaje w stanie ignorancji, a nie świadomego buntu woli).
Zatem jest prawdopodobne że człowiek wierzący w jakąś inną religię w stanie niezawinionej ignorancji, jeśli np. robi swoje obowiązki, robi dobre uczynki, pokutę albo np. przyjmuje cierpienie i śmierć w duchu pokuty albo jakiejś wiary w jego sens (jak pokutujący Niniwici w księdze Jonasza, Dawid, gdy ktoś go zwyzywał na wygnaniu, albo dobry łotr na krzyżu, albo sprawiedliwy Korneliusz) to to też jest jest jakieś (często wcale niemałe) zjednoczenie z Wolą Bożą, a więc i miłość Boża.
Stąd np. właśnie interesowało mnie bardzo świadectwo części Żydów podczas WW2 i zbrodni niemieckich przyjmujących cierpienie i śmierć w duchu wierności Bogu, jako coś autentycznie zbawiennego. Myślę, że tak właśnie obiecuje im to księga Jeremiasza np. w r. 31, czy też Psalmy, które my też śpiewamy na każdej mszy.
A Księga Izajasza głosi, że poprawa moralna i dobre uczynki sprowadza Bożą łaskę. I też nic z tego się nie zmieniło, często sam wracam do tego fragmentu.
Szukają Mnie dzień za dniem,
pragną poznać moje drogi,
jak naród, który kocha sprawiedliwość
i nie opuszcza Prawa swego Boga.
Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa,
pragną bliskości Boga:
3 "Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś?
Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?"
Otóż w dzień waszego postu
wy znajdujecie sobie zajęcie
i uciskacie wszystkich waszych robotników.
4 Otóż pościcie wśród waśni i sporów,
i wśród bicia niegodziwą pięścią.
Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie,
żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.
5 Czyż to jest post, jaki Ja uznaję,
dzień, w którym się człowiek umartwia?
Czy zwieszanie głowy jak sitowie
i użycie woru z popiołem za posłanie -
czyż to nazwiesz postem
i dniem miłym Panu?
6 Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram:
rozerwać kajdany zła,
rozwiązać więzy niewoli,
wypuścić wolno uciśnionych
i wszelkie jarzmo połamać;
7 dzielić swój chleb z głodnym,
wprowadzić w dom biednych tułaczy,
nagiego, którego ujrzysz, przyodziać
i nie odwrócić się od współziomków.
8 Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza
i szybko rozkwitnie twe zdrowie.
Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie,
chwała Pańska iść będzie za tobą.
9 Wtedy zawołasz, a Pan odpowie,
wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "Oto jestem!"
Jeśli u siebie usuniesz jarzmo,
przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie,
10 jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu
i nakarmisz duszę przygnębioną,
wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach,
a twoja ciemność stanie się południem.
Dlatego myślę, że takie obietnice są jak najbardziej aktualne, zarazem będąc wypełnione przez Mesjasza, o czym także uczy Izajasz rozdział 53 i w innych miejscach
Oczywiście mówię tu o pewnym niedoskonałym, nadzwyczajnym przyjęciu miłości Bożej dzięki łasce Mesjasza tj. Chrystusa - nie ma zastąpienia, bo to jest jedno i to samo przymierze w niepełnym jedynie obrazie, naznaczonym pewną ignorancją. Zupełnie inna sprawa to różne kulty w ramach judaizmu, cechujące się mentalnością plemienną, mocno doczesnymi priorytetami i uprawianiem ezoteryki i błędnego mistycyzmu (kabały). Np. Chabad Lubawicz i głośna operacja Chanukka, którą dość trafnie wyjaśnił X. DariO https://teologkatolicki.blogspot.com/20 ... nastu.html
Myślę, można znaleźć coś bardzo istotnego dla tej sprawy tego, "jakie Żydzi faktycznie mają "przymierze" " w samym sercu katolicyzmu.
Kluczowe znaczenie dla tego, kto jest święty lub nie w KRK ma wlana miłość Boga (i stąd miłość bliźnich) i stąd również zjednoczenie woli z wolą Bożą i doskonałośc w tym - to jest "Dekret o Usprawiedliwieniu" z Soboru Trydenckiego i nauka różnych doktorów życia duchowego jak np. Św. de Sales
Sobór Trydencki uczy również "Zbawienie jest z wiary", bo "wiara jest " oczywiście "początkiem ludzkiego zbawienia" wedle zwyczajnych środków, bo żeby miłować Boga odpowiednio musisz jakośtam wierzyć i robić to, co kościół zaleca, ale to nie jest istotą dla miłości Bożej, tylko środkiem (o ile intelekt pozostaje w stanie ignorancji, a nie świadomego buntu woli).
Zatem jest prawdopodobne że człowiek wierzący w jakąś inną religię w stanie niezawinionej ignorancji, jeśli np. robi swoje obowiązki, robi dobre uczynki, pokutę albo np. przyjmuje cierpienie i śmierć w duchu pokuty albo jakiejś wiary w jego sens (jak pokutujący Niniwici w księdze Jonasza, Dawid, gdy ktoś go zwyzywał na wygnaniu, albo dobry łotr na krzyżu, albo sprawiedliwy Korneliusz) to to też jest jest jakieś (często wcale niemałe) zjednoczenie z Wolą Bożą, a więc i miłość Boża.
Stąd np. właśnie interesowało mnie bardzo świadectwo części Żydów podczas WW2 i zbrodni niemieckich przyjmujących cierpienie i śmierć w duchu wierności Bogu, jako coś autentycznie zbawiennego. Myślę, że tak właśnie obiecuje im to księga Jeremiasza np. w r. 31, czy też Psalmy, które my też śpiewamy na każdej mszy.
A Księga Izajasza głosi, że poprawa moralna i dobre uczynki sprowadza Bożą łaskę. I też nic z tego się nie zmieniło, często sam wracam do tego fragmentu.
Szukają Mnie dzień za dniem,
pragną poznać moje drogi,
jak naród, który kocha sprawiedliwość
i nie opuszcza Prawa swego Boga.
Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa,
pragną bliskości Boga:
3 "Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś?
Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?"
Otóż w dzień waszego postu
wy znajdujecie sobie zajęcie
i uciskacie wszystkich waszych robotników.
4 Otóż pościcie wśród waśni i sporów,
i wśród bicia niegodziwą pięścią.
Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie,
żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.
5 Czyż to jest post, jaki Ja uznaję,
dzień, w którym się człowiek umartwia?
Czy zwieszanie głowy jak sitowie
i użycie woru z popiołem za posłanie -
czyż to nazwiesz postem
i dniem miłym Panu?
6 Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram:
rozerwać kajdany zła,
rozwiązać więzy niewoli,
wypuścić wolno uciśnionych
i wszelkie jarzmo połamać;
7 dzielić swój chleb z głodnym,
wprowadzić w dom biednych tułaczy,
nagiego, którego ujrzysz, przyodziać
i nie odwrócić się od współziomków.
8 Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza
i szybko rozkwitnie twe zdrowie.
Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie,
chwała Pańska iść będzie za tobą.
9 Wtedy zawołasz, a Pan odpowie,
wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "Oto jestem!"
Jeśli u siebie usuniesz jarzmo,
przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie,
10 jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu
i nakarmisz duszę przygnębioną,
wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach,
a twoja ciemność stanie się południem.
Dlatego myślę, że takie obietnice są jak najbardziej aktualne, zarazem będąc wypełnione przez Mesjasza, o czym także uczy Izajasz rozdział 53 i w innych miejscach
Oczywiście mówię tu o pewnym niedoskonałym, nadzwyczajnym przyjęciu miłości Bożej dzięki łasce Mesjasza tj. Chrystusa - nie ma zastąpienia, bo to jest jedno i to samo przymierze w niepełnym jedynie obrazie, naznaczonym pewną ignorancją. Zupełnie inna sprawa to różne kulty w ramach judaizmu, cechujące się mentalnością plemienną, mocno doczesnymi priorytetami i uprawianiem ezoteryki i błędnego mistycyzmu (kabały). Np. Chabad Lubawicz i głośna operacja Chanukka, którą dość trafnie wyjaśnił X. DariO https://teologkatolicki.blogspot.com/20 ... nastu.html
Ostatnio zmieniony 2026-04-08, 09:16 przez krystian.zawistowski, łącznie zmieniany 5 razy.
https://kzaw.pl/
https://www.youtube.com/channel/UCdC4jo ... o3tVw_F3cQ
"I nikt nigdy na próżno nie uciekał się do przemożnego Jej wstawiennictwa, kto z pobożną i ufną modlitwą do Niej się udawał." Pius IX o modlitwie do Maryji
https://www.youtube.com/channel/UCdC4jo ... o3tVw_F3cQ
"I nikt nigdy na próżno nie uciekał się do przemożnego Jej wstawiennictwa, kto z pobożną i ufną modlitwą do Niej się udawał." Pius IX o modlitwie do Maryji
-
Stanko
- Super gaduła

- Posty: 1394
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 41 times
- Been thanked: 153 times
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
Jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi i jedynym Zbawicielem ludzi wszechczasów jest Jezus Chrystus.
Starotestamentowe obietnice Jego dotyczyły.
On wraz nimi i Resztą Izraela jako Głowa ustanowionego przez siebie Kościołem wszedł do Nowego Ludu Bożego.
W nim jest zbawienie dla wszystkich, którzy uwierzą i przyjmą chrzest, tak "dla Żyda jak i Greka".
Starotestamentowe obietnice Jego dotyczyły.
On wraz nimi i Resztą Izraela jako Głowa ustanowionego przez siebie Kościołem wszedł do Nowego Ludu Bożego.
W nim jest zbawienie dla wszystkich, którzy uwierzą i przyjmą chrzest, tak "dla Żyda jak i Greka".
- Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 26941
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 4062 times
- Been thanked: 6238 times
- Kontakt:
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
To są obietnice dla Ludu Bożego a nie "narodu wybranego".
Nie odpowiadam na niektóre wpisy: nie widzę wpisów @użytkownik, @CiekawaXO i @Krystyna. Nie "obraziłem się" - ale tak jest z paru względów prościej.
-
Stanko
- Super gaduła

- Posty: 1394
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 41 times
- Been thanked: 153 times
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
Trzymajmy się Jezusowego obrazu powstałego w Wieczerniku Kościoła:pacyfik pisze: ↑2026-04-01, 10:55 @Stanko
Przecież Krzew Winny to wszyscy wierzący w Chrystusa, zarówno reszta Izraela jak i wierzący z pogan.
Krzew Winny to nie tylko wierzący poganie.
Resztka Izraela to ta mała grupka Żydów, którzy uwierzyli w pierwszym wieku, wierzyli potem i wierzą dzisiaj w Jezusa Chrystusa.
Drzewo Oliwne to cały (prawdziwy, duchowy) Izrael.
Zarówno resztka z Izraela jak i wszczepiona gałązka z pogan.
Wszczepiona w miejsce odciętych gałęzi.
Ja jestem Winnym Krzewem, a wy latoroślami.
Latoroślami Winnego Krzewu są: zgromadzeni przy Chrystusie, powołani przez Niego i wierzący w Niego Reszta Izraela i dołączający się do nich poganie.
- Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 26941
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 4062 times
- Been thanked: 6238 times
- Kontakt:
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
Tak jest.
Tak jest.Krzew Winny to nie tylko wierzący poganie.
Tak jest.Resztka Izraela to ta mała grupka Żydów, którzy uwierzyli w pierwszym wieku, wierzyli potem i wierzą dzisiaj w Jezusa Chrystusa.
Nie. To to samo co Krzew Winny.Drzewo Oliwne to cały (prawdziwy, duchowy) Izrael.
TakZarówno resztka z Izraela jak i wszczepiona gałązka z pogan.
Wszczepiona w miejsce odciętych gałęzi.
Zatem Ci, którzy "zostali odcięci" (a raczej sami się odcięli) nie są w tym Krzewie.
Chyba napisaliście to samo (i to samo, co ja).
Skąd zatem te bzdury o innej drodze zbawienia?
Ostatnio zmieniony 2026-04-08, 14:27 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie odpowiadam na niektóre wpisy: nie widzę wpisów @użytkownik, @CiekawaXO i @Krystyna. Nie "obraziłem się" - ale tak jest z paru względów prościej.
-
Stanko
- Super gaduła

- Posty: 1394
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 41 times
- Been thanked: 153 times
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
Nie, w wieczernikowej przypowieści o winnym krzewie Jezus rozróżnił krzew od latorośli: Swoje miejsce i rolę od miejsca i roli uczniów
Krzewem winnym jest JezusKrzew Winny to nie tylko wierzący poganie.
Dodano po 4 minutach 3 sekundach:Resztka Izraela to ta mała grupka Żydów, którzy uwierzyli w pierwszym wieku, wierzyli potem i wierzą dzisiaj w Jezusa Chrystusa.
Ew. Jana rozdział 15
Dodano po 12 minutach 53 sekundach:
Jan 15. Mowa tu jak u Pawła: Jezus głową Mistycznego Ciała, a my jego czlonkami.
To jest Kościół.
Ostatnio zmieniony 2026-04-08, 15:18 przez Stanko, łącznie zmieniany 1 raz.
- Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 26941
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 4062 times
- Been thanked: 6238 times
- Kontakt:
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
To już chyba dzielenie włosa na czworo. Owszem, CHrystus jest Krzewem Winnym, ale latorośle tez należą do Krzewu 
Zresztą mamy to bardzo ładnie wytłumaczone w Piśmie, w innej metaforze - Ciała:
"Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem.
Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem.
Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne [członki]."(1Kor 12,12-14)
Zresztą mamy to bardzo ładnie wytłumaczone w Piśmie, w innej metaforze - Ciała:
"Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem.
Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem.
Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne [członki]."(1Kor 12,12-14)
Ostatnio zmieniony 2026-04-08, 15:33 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie odpowiadam na niektóre wpisy: nie widzę wpisów @użytkownik, @CiekawaXO i @Krystyna. Nie "obraziłem się" - ale tak jest z paru względów prościej.
-
Stanko
- Super gaduła

- Posty: 1394
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 41 times
- Been thanked: 153 times
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
Przypowieści o winnym krzewie w Biblii jest wiele. Każda ma swoją własną tematykę. Przypowieści nie dopuszczają nadinterpretacji 9jak to cynią kaznodzieje).Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-04-08, 15:33 To już chyba dzielenie włosa na czworo. Owszem, CHrystus jest Krzewem Winnym, ale latorośle tez należą do Krzewu
Zresztą mamy to bardzo ładnie wytłumaczone w Piśmie, w innej metaforze - Ciała:
"Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem.
Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem.
Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne [członki]."(1Kor 12,12-14)
We wieczerniku dokonał Jezus aktu założycielskiego Kościoła. "Ja jestem winnym krzewem, a wy latoroślami", tak jak Efez 1,10 i nast.
Jezus jest wyraźnie Głową Kościoła i my przeciw temu nic nie poradzimy;
jak Jan 15: Jezus jest winnym krzewem, a my jego gałązkami w Kościele.
Sprawa łączności i jedności to już dalsza sprawa.
- Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 26941
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 4062 times
- Been thanked: 6238 times
- Kontakt:
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
Nie calkiem. Jesteśmy CIałem Chrystusa jako Kościół.
Jako latorośle jesteśmy integralną częścią Krzewu - Kościoła/Ludu Bożego.
Jak pisałem: dzielenie włosa na czworo - zbędne.
Jako latorośle jesteśmy integralną częścią Krzewu - Kościoła/Ludu Bożego.
Jak pisałem: dzielenie włosa na czworo - zbędne.
Nie odpowiadam na niektóre wpisy: nie widzę wpisów @użytkownik, @CiekawaXO i @Krystyna. Nie "obraziłem się" - ale tak jest z paru względów prościej.
-
Stanko
- Super gaduła

- Posty: 1394
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 41 times
- Been thanked: 153 times
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
Jeśli jako Kościół, to On głową albo Krzewem (tym głównym pniem), bo my gałązkami jego.Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-04-08, 16:11 Nie calkiem. Jesteśmy CIałem Chrystusa jako Kościół.
Jako latorośle jesteśmy integralną częścią Krzewu - Kościoła/Ludu Bożego.
Jak pisałem: dzielenie włosa na czworo - zbędne.
Chociaż Jezus wykonuje swoją misję w Koście razem z całym kościołem (w znaczeniu członków) to tylko On jest Głową, dawcą życia i łaski; On, nie przestając być Głową, jest też Życiem rozlewającym się do wszystkich.
Jezus Chrystus i Kościół nie utożsamiają się jako 100 : 100. Różnimy się bytowo, godnością i rolami.
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
Zgadzam się. To dwa różne obrazy, ale generalnie opisujące to samo, tylko w nieco różnym kontekście i z użyciem innych detali.Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-04-08, 14:27Nie. To to samo co Krzew Winny.pacyfik pisze:Drzewo Oliwne to cały (prawdziwy, duchowy) Izrael.
Biblia lubi metaforę drzewa. Czy to oliwnego czy winnego.
Dokładnie. Ja chyba nie uważam aby Żydzi/Izrael "z urodzenia" miał jakąś alternatywną równoległą ale osobną umowę z Bogiem. Jeśli była "umowa" w Starym Testamencie/Przymierzu to ona co do litery - ale nie co do ducha - została zastąpiona Nowym Testamentem/Przymierzem.
Tu chyba jest między nami to samo zrozumienie.
Ostatnio zmieniony 2026-04-08, 17:01 przez pacyfik, łącznie zmieniany 1 raz.
-
krystian.zawistowski
- Gaduła

- Posty: 904
- Rejestracja: 5 gru 2020
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 169 times
- Been thanked: 221 times
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
@Marek_Piotrowski @Stanko
Magisterium (gdzieś tak od XIX wieku otwarcie a implicite o wiele wcześniej) uznaje, że ludzie nieochrzczeni, w dobrym stanie moralnym i pozostający w stanie niezawinionej ignorancji mogą być zbawieni (np. Katechizm Gasparriego z 1932 ust. 162).
(I ja myślę, że) w wypadku sprawiedliwego Żyda taki mechanizm może się wiążać z niepełną ale mniej-więcej poprawną wiarą w obietnice Starego Testamentu ( np. dobre uczynki, modlitwa, dobrze przyjęte cierpienie sprowadza Bożą łaskę) i chęcią szczerego posłuszeństwa Bogu tak jak Żyd go rozumie.
Oczywiście nie mówię, że obietnice są "dla ludu wybranego" w sensie, że bycie Żydem samo z siebie coś gwarantuje, albo że Żydzi mają jakąś altenatywną swoją prawdę bez obowiązku szukania tej właściwej.
Równocześnie wymaganie absolutne wiary katolickiej i widzialnego członkostwa w KRK do jedności z Chrystusem i stanu łaski (a nie o tyle o ile ignorancja i nieszukanie prawdy jest zawinione) to de facto Feeney (potępiony przez Piusa XII).
Magisterium (gdzieś tak od XIX wieku otwarcie a implicite o wiele wcześniej) uznaje, że ludzie nieochrzczeni, w dobrym stanie moralnym i pozostający w stanie niezawinionej ignorancji mogą być zbawieni (np. Katechizm Gasparriego z 1932 ust. 162).
(I ja myślę, że) w wypadku sprawiedliwego Żyda taki mechanizm może się wiążać z niepełną ale mniej-więcej poprawną wiarą w obietnice Starego Testamentu ( np. dobre uczynki, modlitwa, dobrze przyjęte cierpienie sprowadza Bożą łaskę) i chęcią szczerego posłuszeństwa Bogu tak jak Żyd go rozumie.
Oczywiście nie mówię, że obietnice są "dla ludu wybranego" w sensie, że bycie Żydem samo z siebie coś gwarantuje, albo że Żydzi mają jakąś altenatywną swoją prawdę bez obowiązku szukania tej właściwej.
Równocześnie wymaganie absolutne wiary katolickiej i widzialnego członkostwa w KRK do jedności z Chrystusem i stanu łaski (a nie o tyle o ile ignorancja i nieszukanie prawdy jest zawinione) to de facto Feeney (potępiony przez Piusa XII).
Ostatnio zmieniony 2026-04-08, 18:57 przez krystian.zawistowski, łącznie zmieniany 6 razy.
https://kzaw.pl/
https://www.youtube.com/channel/UCdC4jo ... o3tVw_F3cQ
"I nikt nigdy na próżno nie uciekał się do przemożnego Jej wstawiennictwa, kto z pobożną i ufną modlitwą do Niej się udawał." Pius IX o modlitwie do Maryji
https://www.youtube.com/channel/UCdC4jo ... o3tVw_F3cQ
"I nikt nigdy na próżno nie uciekał się do przemożnego Jej wstawiennictwa, kto z pobożną i ufną modlitwą do Niej się udawał." Pius IX o modlitwie do Maryji
- Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 26941
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 4062 times
- Been thanked: 6238 times
- Kontakt:
Re: Teologia zastąpienia - za i przeciw
Tak, pisałem o tym zresztą wcześniej kilkukrotnie na początku naszych dyskusji na ten temat (np. tu viewtopic.php?p=467710#p467710) tyle, że to nie ma ŻADNEGO związku z tym, czy ów "pozostający w niezawinionym błędzie" jest Żydem, Eskimosem, judaistą, mahometaninem, szamaninem, czy ateistą.krystian.zawistowski pisze: ↑2026-04-08, 18:53 @Marek_Piotrowski @Stanko
Magisterium (gdzieś tak od XIX wieku otwarcie a implicite o wiele wcześniej) uznaje, że ludzie nieochrzczeni, w dobrym stanie moralnym i pozostający w stanie niezawinionej ignorancji mogą być zbawieni (np. Katechizm Gasparriego z 1932 ust. 162).
(I ja myślę, że) w wypadku sprawiedliwego Żyda taki mechanizm może się wiążać z niepełną ale mniej-więcej poprawną wiarą w obietnice Starego Testamentu ( np. dobre uczynki, modlitwa, dobrze przyjęte cierpienie sprowadza Bożą łaskę) i chęcią szczerego posłuszeństwa Bogu tak jak Żyd go rozumie.
Zatem to fakk bez żadnej wartości w dyskusji o zbawieniu Żydów.
Nie odpowiadam na niektóre wpisy: nie widzę wpisów @użytkownik, @CiekawaXO i @Krystyna. Nie "obraziłem się" - ale tak jest z paru względów prościej.
