No nie, myślę, że to ma akurat ma bardzo duże znaczenie, jeśli ktoś chce myśleć o tym na ile kto jest bliżej Boga w stanie tej nieświadomości. To że wszystkie te ścieżki są po części błędne nie wyklucza że niektóre są lepsze czy gorsze,Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-04-08, 20:28 tyle, że to nie ma ŻADNEGO związku z tym, czy ów "pozostający w niezawinionym błędzie" jest Żydem, Eskimosem, judaistą, mahometaninem, szamaninem, czy ateistą.
Zatem to fakk bez żadnej wartości w dyskusji o zbawieniu Żydów.
- Deklarowany ateizm jest często oddcięciem się od Boga i tego co Bóg oczekuje od człowieka (nie zawsze, i nie zawsze zawinionym ale często tak).
- Wyznawcy tradycyjnego judaizmu stoją wyżej pod względem religijnym (np. poznania i czci Boga) i moralnym niż np. muślimi. To jest opinia np. Św. Jana S. Pelczara i łatwo porównać zawartość żydowskich ksiąg z Kuranem by się o tym przekonać.
- Szamanizm - systemy ezoteryczne są bardziej korumpujące moralnie, bo człowiek nie uznaje metafizyki opartej stricte na obiektywnej rzeczywistości moralnej i sile wyższej, a zamiast tego szuka jakichś technik czy fałszywego treningu religijnego mającego mu wyprodukować takie efekty, jakich on sam chce.
- Notabene Talmud także zawiera wrogość do Jezusa Chrystusa i Jego wyznawców w tym nas i to jest coś złego, równocześnie traktowanie tego w charakterze winy przeciętnego Żyda może być nieuzasadnione moim zdaniem, raczej jest to dodatkowa przeszkoda jaką muszą pokonać by się nawrócić.



