Wrażliwość sumienia - pytania.

ODPOWIEDZ
Użytkownik1
Przybysz
Przybysz
Posty: 4
Rejestracja: 2 maja 2026
Has thanked: 4 times

Wrażliwość sumienia - pytania.

Post autor: Użytkownik1 » 2026-05-02, 17:29

Witam,
Waham się z tym czy mogę siebie nazwać skrupulantem, ale jestem pewien że mam bardzo wrażliwe sumienie. Ostatnio od jednego ze spowiedników otrzymałem radę by udać się z tym do specjalisty (psycholog/psychodietetyk itp.) i już wtedy wiedziałem, że nie chce i nie zamierzam, lecz nie powiedziałem tego wtedy spowiednikowi (czy można to traktować jako grzech?). W zamian za to zacząłem się zastanawiać nad radą innego spowiednika by poszukać stałego spowiednika. Lecz nie wiem jak do tego podejść, jak takiego spowiednika znaleźć?

Dodatkowo po zrobieniu rachunku sumienia znów pojawiło się mnóstwo grzechów i wątpliwości (dwie pełne strony A4 a może nawet więcej) a od ostatniej spowiedzi minął zaledwie miesiąc i nie mogę jakoś zabrać się do Spowiedzi (dodatkowo mam poważną wątpliwość). Na myśl przychodzi mi coraz więcej czynów z dalszej lub bliższej przeszłości a nawet w teraźniejszości widzę mnóstwo grzechów i/lub wątpliwości. Część z nich wydaje mi się że została przeze mnie już kiedyś wyznania (ale pewny na 100% nie jestem). Przyszedł mi na myśl pomysł by zacząć już przy tej Spowiedzi działać samodzielnie (poprzez jeszcze jedno rozważenie tych zapisanych grzechów i wątpliwości oraz próbę wyboru tych najcięższych czynów z których miałbym się spowiadać, ale boję się że ta podpowiedź nie jest ze strony dobra. Z jednej strony boję się, że coś przez to zataję. Nawet podjąłem próbę takiej "segregacji" ale z niej zrezygnowałem (pomimo tego, że wcześniej pomodliłem się do Ducha Św.). Nie wiem co z tym mam zrobić, jestem niezdecydowany.

Dodam że moimi największymi wątpliwościami są teraz warunki dobrej Spowiedzi (szczególnie mocne postanowienie poprawy i zadośćuczynienie bliźniemu) bo nie jestem pewien czy zadośćuczynienie warunkuje ważność Spowiedzi (a ono jest w moim życiu dużym problemem, przez co poprzednie Spowiedzi byłyby nieważne, choć jak dobrze pamiętam pytałem jednego ze Spowiedników i chyba powiedział że tak nie jest, ale znów pewny na 100% nie jestem),dodatkowo nie wiem czy moje postanowienie poprawy jest mocne, ponieważ grzechy cały czas się u mnie powtarzają. Przy tej Spowiedzi jest kolejną wątpliwość dotycząca tego czy szkodę materialną wyrządzoną bliźniemu trzeba naprawić pod warunkiem możliwości uzyskania odpuszczenia grzechów. Bardzo mnie to wszystko męczy.

Z góry dziękuję za każdą odpowiedź

mareta
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1226
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 191 times
Been thanked: 221 times

Re: Wrażliwość sumienia - pytania.

Post autor: mareta » 2026-05-02, 20:44

Użytkownik1 pisze: 2026-05-02, 17:29 Witam,
Waham się z tym czy mogę siebie nazwać skrupulantem, ale jestem pewien że mam bardzo wrażliwe sumienie. Ostatnio od jednego ze spowiedników otrzymałem radę by udać się z tym do specjalisty (psycholog/psychodietetyk itp.) i już wtedy wiedziałem, że nie chce i nie zamierzam, lecz nie powiedziałem tego wtedy spowiednikowi (czy można to traktować jako grzech?). W zamian za to zacząłem się zastanawiać nad radą innego spowiednika by poszukać stałego spowiednika. Lecz nie wiem jak do tego podejść, jak takiego spowiednika znaleźć?


Z góry dziękuję za każdą odpowiedź
Udaj się do specjalisty, czym prędzej, bez tego tylko się zapętlasz. Po to się idzie do spowiedzi, żeby potem poleceń spowiednika posłuchać.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Awatar użytkownika
AdamS.
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3743
Rejestracja: 4 lis 2021
Lokalizacja: Górskie pustkowia
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1442 times
Been thanked: 1732 times

Re: Wrażliwość sumienia - pytania.

Post autor: AdamS. » 2026-05-02, 21:35

Użytkownik1 pisze: 2026-05-02, 17:29 Dodam że moimi największymi wątpliwościami są teraz warunki dobrej Spowiedzi (szczególnie mocne postanowienie poprawy i zadośćuczynienie bliźniemu) bo nie jestem pewien czy zadośćuczynienie warunkuje ważność Spowiedzi (a ono jest w moim życiu dużym problemem, przez co poprzednie Spowiedzi byłyby nieważne, choć jak dobrze pamiętam pytałem jednego ze Spowiedników i chyba powiedział że tak nie jest, ale znów pewny na 100% nie jestem),dodatkowo nie wiem czy moje postanowienie poprawy jest mocne, ponieważ grzechy cały czas się u mnie powtarzają.
Najpierw pragnę Cię przywitać i uścisnąć, choć nie znam Twojego imienia (a szkoda, byłoby przyjemniej mówić po imieniu - choćby to było Twoje drugie lub trzecie imię)... A teraz pozwól, że w krótki sposób napiszę to, co czuję. Gdy wczytuję się w Twój post, mam wrażenie, że całe zbawienie opierasz na spełnieniu formalistycznie pojmowanych warunków. Nie tędy droga. Jezus przygarnia nas z naszymi słabościami i nie wymaga od nas doskonałości, a jedynie postawy zawierzenia. Czym jest zawierzenie? Na pewno dalekie jest od formalistycznego perfekcjonizmu - a zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że jest jego przeciwieństwem. Twoją rolą jest jedynie szczerze żałować, pragnąć poprawy i wyznać to, co pamiętasz. Oczywiście pokuta i zadośćuczynienie też są potrzebne - ale nie jako skrupulatnie spełniona formalność, tylko jako postawa oparta na pragnieniu przylgnięcia całą dusza do Jezusa. Nic więcej nie potrzebujesz. Niech Ci Chrystus błogosławi i prowadzi Cię drogą wolności. A wolność to miłość, ta zaś zawsze jest przeciwna drobiazgowemu prawu, bo z założenia jest bezwarunkowa.

Awatar użytkownika
Galvatron
Bywalec
Bywalec
Posty: 147
Rejestracja: 20 lis 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 20 times
Been thanked: 35 times

Re: Wrażliwość sumienia - pytania.

Post autor: Galvatron » 2026-05-03, 13:50

Przede wszystkim musisz sam przed sobą się przyznać, że masz problem i potrzebujesz pomocy terapeuty. Cierpisz na rodzaj nerwicy natręctw (skrupulantyzm), która wymaga fachowej pomocy.

Stały spowiednik to oczywiście dobry pomysł, ale potrzebne jest też leczenie. Bez niego Twój stan może się tylko pogarszać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Spowiedź”