Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Rozmowa na poszczególne wersety Pisma Świętego.
Awatar użytkownika
Michał
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 721
Rejestracja: 17 lis 2022
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 128 times
Been thanked: 49 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Michał » 2026-04-21, 22:07

Przeemek pisze: 2026-04-21, 17:58 Dziękuję za tę szczerość. To, co napisałeś, to najbardziej przerażająca definicja "wiary", jaką kiedykolwiek czytałem na forum chrześcijańskim.
To nie była żadna definicja mojej wiary, odpowiedziałem ci jakie prawa rządzą światem. Bóg dopuszcza chaos, przypadek, wzajemne oddziaływanie rzeczy, ludzi oraz zwierząt na siebie. To nie znaczy, że nie ma wyjątków od tej reguły.
Przeemek pisze: 2026-04-21, 17:58 A teraz, kiedy zapytałem Cię o konkretne kierunki, piszesz o "Emisjach wszechświata", "Sytuacjach i potrzebach", "Chaosie i spięciach w systemie".
Kiedy temperatura spada poniżej zera czujesz się tak samo i ubierasz jak przy upale? Przeczytaj księgę Jonasza rozdział 4
Przeemek pisze: 2026-04-21, 17:58 To gdzie jest w tym wszystkim Chrystus?
Mnie pytasz? Jezus powiedział, szukajcie a znajdziecie, niezależnie od tego gdzie i jak szukasz, znajdziesz.

📖 Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga; z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, rwącą wodę lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa – winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności;
a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw – winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił. Bo z wielkości i piękna stworzeń
poznaje się przez podobieństwo ich Sprawcę. Ci jednak na małą zasługują naganę, bo wprawdzie i oni błądzą, ale Boga szukają i pragną Go znaleźć
Przeemek pisze: 2026-04-21, 17:58 Bóg związał swoje działanie ze swoim Słowem, będziesz błądził w tym swoim "chaosie", nazywając go "twardą nauką"
Tutaj zaprezentuje Ci postawę Ezechiela

📖 Spoczęła na mnie ręka Pana, i wyprowadził mnie On w duchu na zewnątrz, i postawił mnie pośród doliny. Była ona pełna kości. I polecił mi, abym przeszedł dokoła nich, i oto było ich na obszarze doliny bardzo wiele. Były one zupełnie wyschłe. 3 I rzekł do mnie: «Synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?» Odpowiedziałem: «Panie Boże, Ty to wiesz».

Jest ogromna różnica w postawie Przemka a w postawie Ezechiela, to co czasem wypisujesz jest naprawdę jak cymbał brzmiący na wietrze. Gdybyś rzeczywiście działał w imieniu Jezusa Chrystusa to działałbyś w mocy, a nie powoływał się na kodeksy drogowe czy przejmował tym co myślą ludzie bo to nie ma znaczenia. Skoro jest Duch Święty czemu tak się gorączkujesz jakby od Ciebie coś zależało? Zależy?
Przeemek pisze: 2026-04-21, 17:58 Zauważ paradoks - ja cytuję konkretne słowa
Wiesz co... zauważam paradoks oraz kuriozum
Chrześcijański naturalizm 🌍💧⚡🌿🌪️ chrześcijaństwo mistyczne ⚛️ ✝️ ☪️ ☮️ umiarkowano-radykalny ikonoklazm 🔥
chrześcijaństwo uzdrawiające 🕥 😴 eko-restoracjonizm 🌿 🕥

🌿🌍 ARIEL 🌍🌿 | 🛡️⚔️ MICHAEL ⚔️🛡️ | ❤️👑 JEZUS 👑❤️ | ✉️🌸 GABRIEL 🌸✉️ | 🔥📖 URIEL 📖🔥

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 21708
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2942 times
Been thanked: 3263 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: sądzony » 2026-04-22, 08:10

Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32
sądzony pisze: 2026-04-21, 12:59
Przeemek pisze: 2026-04-21, 11:40 P.S. To jak z pytaniami? Czy znasz/masz jakiekolwiek słowa Jezusa, których źródłem nie jest Biblia?
Nie znam.
Skoro sam przyznajesz, że nie znasz innych słów Jezusa niż te z Biblii, to dlaczego tak mocno bronisz systemu, który traktuje Biblię tylko jako jeden z wielu elementów? Jak to określił @Michał "Pismo nie jest jedynym źródłem objawienia"...... skoro nie ma innych źródeł Słów Jezusa, oprócz Pisma, to o jakich źródłach - Objawienia/Słowa Bożego/Słowo Jezusa/Boga Michał pisze?

Więc skoro Jezus milczy poza Pismem, to Pismo powinno mieć ostatnie słowo w każdej dyskusji, nie?

Zresztą to czysta logika, jeśli ludzie mówią Ci o Jezusie coś, czego nie ma w Piśmie, to skąd wiesz, że mówią o tym samym Jezusie? Czytasz świętych, masz dużo tradycji, ale kiedy oni mówią coś innego lub więcej niż jest w Piśmie o Jezusie - to skąd wiesz, czy to są Słowa Jezusa? Albo Jezus tak uważa?

A już tym bardzije takie twierdzenia, jak @Michał: "Fundamentem jest Chrystus a nie pismo" - to jak widać, bez Pisma "Chrystus" staje się tylko pustym imieniem, pod które każdy podkłada własne wyobrażenia. Twierdzenie, że Jezus jest "ważniejszy/ponad Biblią", by umniejszyć rolę Biblii, to tak jakbyś twierdził, że Twój ojciec jest ważniejszy niż jego testament, by móc zignorować zapisy, które Ci nie pasują.

Więc posiadanie takiego "papierka lakmusowego"(Pisma) nasuwa się samo z siebie.....nie widać tego jeszcze?
Przemku odpowiedź jest dość prosta. To nie Biblia, a Wspólnota Kościoła, relacja z wiernymi, Sakramenty, wewnętrzne doświadczenie Bożej Obecności, są podstawą mojej wiary i nawrócenia. To nie czytanie Pisma Świętego ukierunkowało mnie na Boga, a spotkanie Słowa w człowieku. Oczywiście nie wykluczam innej drogi i odrzucam Biblii Czytam ją każdego dnia.

Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32
sądzony pisze: 2026-04-21, 12:59 Znam jednak Jego Ciszę, której doświadczam na modlitwie Adoracji.
Świetnie..... i tu pojawiają się przynajmniej 3 ważne kwestie.....

1. Szanuję to doświadczenie, naprawdę...... Ale jak weryfikujesz, że to jest JEGO cisza, a nie Twoja własna? Bo "Cisza" nie ma metryki chrztu....
Dziękuję. A ty masz taką metrykę?
Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32 Poza tym doświadczenie ciszy, spokoju i "obecności czegoś większego" jest fundamentem wielu religii, które odrzucają Chrystusa jako Jedynego Zbawiciela. Np. Buddyści mają swoje Zen i stan Samadhi, gdzie w totalnej ciszy szukają oświecenia. Albo Hindusi od tysięcy lat praktykują Dhyana, twierdząc, że w ciszy jednoczą się z absolutem. Muzułmanie też...... Nawet ateiści stosują dziś "Mindfulness", by doświadczyć "ciszy umysłu".
Wszyscy oni czują w tej ciszy "pokój" i "prawdę"..... skoro więc buddysta w swojej ciszy czuje, że Jezus był tylko człowiekiem, a Ty w swojej ciszy czujesz, że jest Bogiem – to która cisza mówi prawdę?
Ja nie czuję, ja wierzę, że to Bóg.
Mógłbym zadać głupie pytanie, skąd wiesz, że Pismo Święte jest opisem Objawienia?
Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32 Po prostu jest ogromne ryzyko i możliwość, że w "ciszy" można też usłyszeć głos własnych pragnień, lęków lub wyobrażeń. Właśnie dlatego Pismo jest tak kluczowe. Ono jest jedynym filtrem, który pozwala odróżnić chrześcijańskie spotkanie z Bogiem od naturalnego mechanizmu wyciszenia umysłu, który jest dostępny dla każdego człowieka, niezależnie od tego, w co wierzy.
Oczywiście jest ogromne ryzyko. Dlatego jest Pismo, Magisterium, tradycja, przewodnik duchowy, ksiądz, święci, mistycy, wspólnota.
Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32 2. Cisza ani nie uczy, ani nie buduje doktryn i dogmatów. Więc to raczje nie jest źródło to weryfikacji, czy "nowe" dogmaty/dotryny są prosto od źródła - Słów Jezusa.
A czy ja zajmuję się dogmatami?
Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32 3. Wiara przez to się nie rozwija, nie buduje..... "Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, a tym, co się słyszy, jest Słowo Chrystusa” (Rzym 10,17). Więc z samej Ciszy, wiara nie będzie się "rodzić", ale z treści Objawienia. Cisza może być miejscem spotkania, ale to Biblia dostarcza treści tego spotkania.
Dlatego czytam Biblię, należę do Kościoła …. Itd., itp.
Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32
sądzony pisze: 2026-04-21, 12:59 Po pierwsze nikt nie usuwa Biblii.
Znowu.... żeby było jasne "usuwa z pozycji najwyższej normy". Jeżeli twierdzisz, że nie...to co robisz, kiedy jakaś doktryna w Tradycji stoi w sprzeczności z Biblią?
Zwykle zostawiam to specjalistom. Nie jestem ani biblistą, ani dogmatykiem.
Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32
sądzony pisze: 2026-04-21, 12:59 A jak odróżnisz fakt czy siedzisz w pracy przed komputerem czy kochasz się z żoną?
Odróżniam komputer od żony za pomocą zmysłów, bo oba te obiekty są częścią świata materialnego.
Bóg natomiast jest Duchem. Jeśli próbujesz poznać Boga tak samo, jak poznajesz fizyczną bliskość, to sprowadzasz Go do poziomu biologicznego bodźca.
Nie sądziłem, że bliskość z ukochanym człowiekiem (obiektem) ma charakter jedynie fizyczny.
Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32 Moje oczy są po to, bym nie wpadł pod samochód, ale nie po to, bym nimi "zobaczył" dogmat o Trójcy Świętej. O tym czytam w Słowie.
Czytasz o tym dogmacie czy tak interpretujesz Słowo Boże?
Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32 A jakim zmysłem weryfikujesz, że cisza na adoracji jest od Jezusa, a nie od Twojej własnej psychiki? Bo muzułmanin na modlitwie czuje dokładnie to samo i jest równie przekonany, że to Allah......
Z wiary i owocu.
Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32 Wszyscy czują, wszyscy są pewni i wszyscy mówią coś innego. Więc samo doświadczenie nie wystarczy do rozstrzygnięcia, kto ma rację. Potrzebujesz zewnętrznego punktu odniesienia....... Bez niego Twoje doświadczenie jest nieweryfikowalne, a wiara oparta na samym uczuciu jest nie do odróżnienia od autosugestii.
Moja wiara nie jest oparta na uczuciu, a wewnętrznym doświadczeniu. Mam świadomość jego ułomności. Możliwości projekcji, a nawet tego, że jest wynikiem choroby.

PS.: nie pisz tasiemców. Gdy chcemy powiedzieć coś naprawdę ważnego wystarczy kilka sów.
Bóg wypowiedział wszystko w jednym Słowie ;)
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27067
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4111 times
Been thanked: 6262 times
Kontakt:

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-04-22, 08:46

Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32 Więc skoro Jezus milczy poza Pismem, to Pismo powinno mieć ostatnie słowo w każdej dyskusji, nie?[/b]
Serio, Bóg umarł i milczy poza Pismem?
Bo moje Pismo zawiera np. takie coś:
"Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata."(Mt 28,20)
"A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem."(J 14,26)
Zresztą to czysta logika, jeśli ludzie mówią Ci o Jezusie coś, czego nie ma w Piśmie, to skąd wiesz, że mówią o tym samym Jezusie?
A Ty, czytając Pismo, skąd wiesz, że to prawda o Jezusie w Piśmie? Z tego samego źródła dokładnie - z przekazu Kościoła.

Świetnie zdefiniował to @sądzony :
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Przemku odpowiedź jest dość prosta. To nie Biblia, a Wspólnota Kościoła, relacja z wiernymi, Sakramenty, wewnętrzne doświadczenie Bożej Obecności, są podstawą mojej wiary i nawrócenia. To nie czytanie Pisma Świętego ukierunkowało mnie na Boga, a spotkanie Słowa w człowieku. Oczywiście nie wykluczam innej drogi i odrzucam Biblii Czytam ją każdego dnia.
sądzony pisze:PS.: nie pisz tasiemców. Gdy chcemy powiedzieć coś naprawdę ważnego wystarczy kilka sów.
Nie odpowiadam na niektóre wpisy: nie widzę wpisów @użytkownik, @CiekawaXO i @Krystyna. Nie "obraziłem się" - ale tak jest z paru względów prościej.

Awatar użytkownika
Michał
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 721
Rejestracja: 17 lis 2022
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 128 times
Been thanked: 49 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Michał » 2026-04-22, 13:54

sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Przeemek (...) PS.: nie pisz tasiemców. Gdy chcemy powiedzieć coś naprawdę ważnego wystarczy kilka sów.
Bóg wypowiedział wszystko w jednym Słowie
Bardzo trafne 🤭 Kilka sów wystarczy 🦉🦉🦉🦉
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-22, 08:46 "A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem."(J 14,26)
Ze słów Jezusa wynika że Duch Święty wspomaga Chrześcijan oraz ich zmysły jeśli chodzi o zachowanie i ciągłość jego nauki. Poprzez utrwalanie słowa
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-22, 08:46 "Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata."(Mt 28,20)
Chrześcijański naturalizm 🌍💧⚡🌿🌪️ chrześcijaństwo mistyczne ⚛️ ✝️ ☪️ ☮️ umiarkowano-radykalny ikonoklazm 🔥
chrześcijaństwo uzdrawiające 🕥 😴 eko-restoracjonizm 🌿 🕥

🌿🌍 ARIEL 🌍🌿 | 🛡️⚔️ MICHAEL ⚔️🛡️ | ❤️👑 JEZUS 👑❤️ | ✉️🌸 GABRIEL 🌸✉️ | 🔥📖 URIEL 📖🔥

Przeemek
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2027
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 56 times
Been thanked: 207 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Przeemek » 2026-04-22, 18:20

sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Przemku odpowiedź jest dość prosta. To nie Biblia, a Wspólnota Kościoła, relacja z wiernymi, Sakramenty, wewnętrzne doświadczenie Bożej Obecności, są podstawą mojej wiary i nawrócenia. To nie czytanie Pisma Świętego ukierunkowało mnie na Boga, a spotkanie Słowa w człowieku. Oczywiście nie wykluczam innej drogi i odrzucam Biblii Czytam ją każdego dnia.
No to skoro:
"nie Biblia, a Wspólnota Kościoła, relacja z wiernymi, Sakramenty, wewnętrzne doświadczenie Bożej Obecności, są podstawą mojej wiary i nawrócenia."

To ja to kupuję.
Ale proszę, na przyszłość, nie mylić czytelników i przestańcie używać skrótów myślowych "Fundamentem jest tylko Chrystus, a nie Pismo", albo "Tylko Chrystus..." jako argumentu w dyskusji ze mną.

A to wyjaśnia różnicę zdań między nami.... i sprawia, że nasza dyskusja o Chrystusie zawsze będzie rozbieżna. Dla mnie Chrystus jest Słowem, które określa ramy mojej wiary. Dla Ciebie Chrystus jest wypadkową tego, co czujesz, co powie Ci wspólnota i co przeżyjesz w sakramencie.
Wspomniałeś, że to "spotkanie Słowa w człowieku" Cię ukierunkowało. To piękne, ale też bardzo niebezpieczne. Jeśli spotkasz człowieka, który głosi błędy, a Twoja wiara opiera się na relacji z nim, to Twój "fundament" pójdzie tam, gdzie ten człowiek.

Mój fundament to Skała Pisma - Słowo – ona się nie zmienia. Wasz fundament to "doświadczenia i relacje" – a te zmieniają się jak pogoda. Jeśli fundamentem jest coś poza Słowem Bożym, to nie dziwmy się, że budujemy dwa zupełnie inne domy, choć obaj nazywamy je chrześcijańskimi.
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Dziękuję. A ty masz taką metrykę?
Tak mama.... Pismo.

Kiedy doświadczam czegoś w Ciszy, na modlitwie i uważam, że coś do mnie Duch powiedział.... to otwieram Biblię i sprawdzam, czy to doświadczenie jest spójne z tym, co Bóg mówi o sobie w tekście. Jeśli jest - przyjmuję. Jeśli nie - odrzucam, niezależnie od tego, jak piękne było to doświadczenie.

Nawet najbardziej zagorzali moi bracia w wierze, kiedy uważają, że otrzymali jakiś "znak", "infomrację", "prywatne proroctwo" to sprawdzamy wszystko z Biblią i czasem między sobą.....

Na przykład Pismo też nauczyło mnie, że jeżeli otrzymuje przekonanie mocne o czymś w róznyc kolicznościach, a sygnały wskazują na Ducha/od Boga.....to nigdy nie jest ono jakimś naciskiem bez wyboru, albo jakby pospieszało mnie do czegoś...wtedy wiem, że to są podpszepty Szatana/demona.. Bóg nigdy nie przymusza do swojej woli, nie pospiesza...... Pismo uratowało mi tak nie raz "los".....albo i więcej.....
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Ja nie czuję, ja wierzę, że to Bóg.
Mógłbym zadać głupie pytanie, skąd wiesz, że Pismo Święte jest opisem Objawienia?
Nie odbierz mnie źle...ale znowu...muzułaman też moze powiedzieć, że wierzy ...że to Allah.... Nawet wiara bierze się zczegoś.... nie jest ślepa....nie? Z jakiegoś poznania....itd. ?

To nie jest głupie pytanie, to obowiązkowe pytanie, zadaje każdy....... ja wręcz musiałem na nie odpowiedzieć "wystarczająco" dla mojego sumienia, abym uwierzył..... i dałem już na to odpowiedź dość wyczerpującą @pacyfik tutja viewtopic.php?t=17201&start=285#p468018
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Oczywiście jest ogromne ryzyko. Dlatego jest Pismo, Magisterium, tradycja, przewodnik duchowy, ksiądz, święci, mistycy, wspólnota.
Popraw mnie, jeśli się mylę, ale powyżej napisałeś:
" To nie Biblia, a Wspólnota Kościoła, relacja z wiernymi, S........"

Wykluczyłeś Pismo, a teraz piszesz, że Pismo?

A jesli tak, to właśnie dodałeś do Pisma pięć kolejnych filtrów...... I co się dzieje, kiedy te filtry mówią coś innego niż Pismo? Który wygrywa?

Bo choćby "przebóstwienie", które wyznajesz - Magisterium Kościoła katolickiego tego nie uczy w takiej formie, a do tego wręcz wielu świętych widzą w ty pułapkę dla herezji panteizmu..... ogólnie uważane jest za ryzyko herezji...... Więc jak to jest - Twoje Magisterium mówi jedno, Twoje doświadczenie i Twoja tradycja mówią drugie, a Ty wybierasz to, co Ci bardziej pasuje? Ale wtedy skąd wiesz który z tych filtrów mówi prawdę a który się myli?
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 A czy ja zajmuję się dogmatami?
Wiesz.... jeżeli jesteś np. katolikiem...to nie musisz... one zajmują się tobą....... Magisterium w prawie kanonicznym pod gorźbą ekskomuniki wymsza na wiernych, że nawet mają w nie wierzyć....... to nie są opcjonalne dodatki, to są obowiązkowe prawdy wiary w Twoim systemie. Po prostu implikację są ogromne, chociaż wielu o nich nawet nie wie...albo nie chce się interesować.....

No i z drugiej strony..... pisałeś: "są podstawą mojej wiary i nawrócenia" .....skor są podstawą, to chyba jednak się nimi interesujesz, bo byś tych "podstaw" inaczej nie znał.....?

W każdym razie, jeśli na prawdę się nimi nie interesujesz, to ryzykujesz zbawieniem, to chyba wienien ciebie nawet Kościół uczyć? Albo wtedy znowu sam decydujesz, co z katolicyzmu bierzesz, a co pomijasz. A to jest dokładnie to, o czym mówię - w praktyce jednak Ty jesteś swoim własnym autorytetem, nie Magisterium.

I jeszcze jedno - czy naprawdę nie ma dla Ciebie znaczenia, że jedna tradycja mówi, iż przyjmując Eucharystię stajesz się częścią mistycznego ciała Kościoła, a inna, że po prostu spożywasz ciało Jezusa na pamiątkę Jego ofiary? To nie jest marginalny szczegół - to jest fundamentalna różnica w rozumieniu osoby Chrystusa, Jego ofiary i Twojej relacji z Nim.
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Dlatego czytam Biblię, należę do Kościoła …. Itd., itp.
Znowu to dobrze...świetny dorgowskaz..... czyli jednak nie budujesz wiary na: "nie Biblia, a Wspól...."?

Ale to potwierdza mój punkt, nie Twój. Więc w praktyce Biblia jest Twoim źródłem treści, Kościół jest Twoim źródłem wspólnoty, a cisza jest Twoim źródłem doświadczenia. I kiedy się zgadzają - wszystko działa. Ale kiedy się nie zgadzają - co wygrywa? Cisza? Kościół? Biblia?
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Zwykle zostawiam to specjalistom. Nie jestem ani biblistą, ani dogmatykiem.
Czyli uważasz, że to jest ok, bezpieczne - kiedy oddajesz swoją wiarę - najważniejszą rzecz w życiu - w ręce "specjalistów" i ufasz, że oni dobrze to rozstrzygną za Ciebie? A jeśli się mylą? A wiesz, że tak, bo mamy przecież przynajmniej kilka Tradycji przez duzę T? I np. w danej kwestii udasz się do specjalistów od "Tradsów", czy pójdziesz do specjalistów "modernistów", albo "Sedewakatystów"?

Pisałeś nie raz o relacji z Bogiem....przez wiarę.... więc w praktyce to "inni" ci mówią co jest prawdą, co jest Bożą prawdą i jak masz wierzyć.....pasuje ci że tak ma wyglądać Twoja osobista relacja przez wiarę Bogiem?

Czyli taka rada Boga "badajcie Pisma" (J 5:39).... i przykład berejczyków, kiedy badali w Pismach Pawła, ma drugorzędne znaczeni dla ciebie i Twoje wiary?
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Nie sądziłem, że bliskość z ukochanym człowiekiem (obiektem) ma charakter jedynie fizyczny.
Zgadza się, bliskość z ukochanym człowiekiem nie jest tylko fizyczna.

Ale relacja z Bogiem jest przez wiarę, a z żoną nie.... do tego wasza relacja ma dużo różnej treść , bliskość z żoną weryfikujesz na wielu poziomach, widzisz ją, słyszysz ją, rozmawiasz z nią - ona Ci odpowiada konkretnymi słowami, które możesz zrozumieć, zapamiętać, a nawet zapisać - nie tylko ciszę.

A skąd bierzesz "treść w relacji z Bogiem przez wiarę?
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Czytasz o tym dogmacie czy tak interpretujesz Słowo Boże?
Praktycznie wile rzeczy usłyszałem za nim poznałem Pismo....... ale to w Piśmie musiałem sobie "prawdę" potwierdzić.
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 Z wiary i owocu.
Muzułmanin też ma wiarę i też wskazuje na owoce - spokój, pokój serca, zmiana życia. Buddysta po medytacji też pokaże Ci owoce - wyciszenie, życzliwość, wewnętrzna harmonia. Hinduista powie to samo. Każda religia je ma.

Skąd wiesz, że Twoja wiara jest skierowana we właściwym kierunku, a Twoje owoce nie są po prostu naturalnym efektem wyciszenia umysłu?
Przeemek pisze: 2026-04-21, 16:32 Moja wiara nie jest oparta na uczuciu, a wewnętrznym doświadczeniu. Mam świadomość jego ułomności. Możliwości projekcji, a nawet tego, że jest wynikiem choroby.
No cóż....... widzę, że ryzyko znasz...... ja mam tylko jedną radę na to......ale oczywiście jestem omylny jak każdy..... piszę zgodnie ze swoim sumieniem...... suma sumarum nie jesteś w jakimś gorszym miejscu ode mnie, nie mnie to osądzać..... Bóg z pewnością daje sie znaleźć tym co go szukają.... w końcu kocha swoje dzieci, pokazał to na krzyżu.... A jeśli choćbyś nawet go szukał - to On Cię nie zawiedzie......"wiara przenosi góry" ;)
sądzony pisze: 2026-04-22, 08:10 PS.: nie pisz tasiemców. Gdy chcemy powiedzieć coś naprawdę ważnego wystarczy kilka sów.
Bóg wypowiedział wszystko w jednym Słowie ;)
Nie da się pewnych rzeczy skracać do paru słów...... to wtedy dyskusja dla mnie nie ma sensu..... ale uwierz mi, staram się ze względu na twoje potrzeby..... pamiętam, o nich.....

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 21708
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2942 times
Been thanked: 3263 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: sądzony » 2026-04-23, 08:54

@Przeemek
Ale proszę, na przyszłość, nie mylić czytelników i przestańcie używać skrótów myślowych "Fundamentem jest tylko Chrystus, a nie Pismo",
A czego tu nie rozumiesz?
Nie odbierz mnie źle...ale znowu...muzułaman też moze powiedzieć, że wierzy ...że to Allah.... Nawet wiara bierze się zczegoś.... nie jest ślepa....nie? Z jakiegoś poznania....itd. ?

To nie jest głupie pytanie, to obowiązkowe pytanie, zadaje każdy....... ja wręcz musiałem na nie odpowiedzieć "wystarczająco" dla mojego sumienia, abym uwierzył.....
Nie obraź się, ale twoje wiara (bo to wiara nie wiedza) w prawdziwość Pisma także nie różnie się od wiary muzełmanina.
Popraw mnie, jeśli się mylę, ale powyżej napisałeś:
" To nie Biblia, a Wspólnota Kościoła, relacja z wiernymi, S........"
Wykluczyłeś Pismo, a teraz piszesz, że Pismo?
Nie wykluczyłem. Napisałem o podstawie wiary.
I jeszcze jedno - czy naprawdę nie ma dla Ciebie znaczenia, że jedna tradycja mówi, iż przyjmując Eucharystię stajesz się częścią mistycznego ciała Kościoła, a inna, że po prostu spożywasz ciało Jezusa na pamiątkę Jego ofiary?
A która tradycja wierzy, że to jedynie pamiątka?
ale uwierz mi, staram się ze względu na twoje potrzeby..... pamiętam, o nich.....
Wydaje mi się, że spełniasz swoje potrzeby.
Nie oczekuję od ciebie niczego poza tym byś krócej pisał, bo to robi się miałkie.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Przeemek
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2027
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 56 times
Been thanked: 207 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Przeemek » 2026-04-23, 13:13

Michał pisze: 2026-04-21, 22:07 To nie była żadna definicja mojej wiary, odpowiedziałem ci jakie prawa rządzą światem. Bóg dopuszcza chaos, przypadek, wzajemne oddziaływanie rzeczy, ludzi oraz zwierząt na siebie. To nie znaczy, że nie ma wyjątków od tej reguły.
Niech będzie.....
to wtedy powiedz nam jedno - jeśli Twoje "łączenie kropek" i Pismo dadzą Ci sprzeczne wskazówki, co wybierzesz i dlaczego?
Michał pisze: 2026-04-21, 22:07 Kiedy temperatura spada poniżej zera czujesz się tak samo i ubierasz jak przy upale? Przeczytaj księgę Jonasza rozdział 4
Jonasza 4 czytałem.
Ale zauważ ironię - odsyłasz mnie do Pisma, które wcześniej nazywałeś niewystarczającym. A jednak "przydałby się" takie niezmienny autorytet Bożego Objawienia i Jego prawdy ....nie..... wtedy jest z czym porównać czy idę we właściwą stronę.... ;)

A pytanie było proste - kiedy Twoje "łączenie kropek" i Pismo dadzą Ci sprzeczne wskazówki - co wybierzesz? Jonasz nie odpowie na to za Ciebie.
Michał pisze: 2026-04-21, 22:07 Mnie pytasz? Jezus powiedział, szukajcie a znajdziecie, niezależnie od tego gdzie i jak szukasz, znajdziesz.

📖 Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga; z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, rwącą wodę lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa – winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności;
a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw – winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił. Bo z wielkości i piękna stworzeń
poznaje się przez podobieństwo ich Sprawcę. Ci jednak na małą zasługują naganę, bo wprawdzie i oni błądzą, ale Boga szukają i pragną Go znaleźć
Znowu..... Dziękuję za cytat z Pisma - cieszę się że jednak do niego wracasz. Bo jeszcze "niedawno" pisałeś: "Fundamentem jest Chrystus, nie Pismo".....
A teraz bronisz swojej pozycji cytatem z Pisma. Czyli jednak Pismo jest potrzebne?..... gdy Ci pasuje?.... ;)

I zauważ co ten cytat faktycznie mówi - że szukający Boga przez samo stworzenie błądzą, choć zasługują na małą naganę. To nie jest pochwała Twojej drogi przez jak to ująłeś "emisje wszechświata" - to jest jej krytyka.
Autor mówi że powinni byli pójść dalej - do samego Twórcy i Jego Słowa.
Więc gdzie jest w tym wszystkim Chrystus? Właśnie tam gdzie zawsze - w Piśmie, które właśnie zacytowałeś. ;)
Michał pisze: 2026-04-21, 22:07 Tutaj zaprezentuje Ci postawę Ezechiela

📖 Spoczęła na mnie ręka Pana, i wyprowadził mnie On w duchu na zewnątrz, i postawił mnie pośród doliny. Była ona pełna kości. I polecił mi, abym przeszedł dokoła nich, i oto było ich na obszarze doliny bardzo wiele. Były one zupełnie wyschłe. 3 I rzekł do mnie: «Synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?» Odpowiedziałem: «Panie Boże, Ty to wiesz».

Jest ogromna różnica w postawie Przemka a w postawie Ezechiela, to co czasem wypisujesz jest naprawdę jak cymbał brzmiący na wietrze. Gdybyś rzeczywiście działał w imieniu Jezusa Chrystusa to działałbyś w mocy, a nie powoływał się na kodeksy drogowe czy przejmował tym co myślą ludzie bo to nie ma znaczenia. Skoro jest Duch Święty czemu tak się gorączkujesz jakby od Ciebie coś zależało? Zależy?
Ezechiel to świetny przykład - ale nie ten który chciałeś pokazać. Ezechiel nie działał przez "emisje wszechświata" ani "chaos". Usłyszał konkretne Słowo Boże i je wykonał. To jest dokładnie mój argument.

A co do gorączkowania - bronię konkretnych tez konkretnymi argumentami. Ty odpowiadasz metaforami i cytatami których znaczenie odwraca się przeciwko Tobie.
I kto z nas działa w "mocy"?
Michał pisze: 2026-04-21, 22:07 Wiesz co... zauważam paradoks oraz kuriozum
I?

============================================================================
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-22, 08:46 Serio, Bóg umarł i milczy poza Pismem?
Bo moje Pismo zawiera np. takie coś:
"Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata."(Mt 28,20)
"A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem."(J 14,26)
No właśnie:
" On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem." - czyli prowadzi z powrotem do Słowa, to co powiedział apostołom, dzisiaj to już ok 2000 lat temu.
Przecież nie mówi, że będzie przez wieki rozwijał Tradycję przez duże "T", dodawał nowe dogmaty, ogłaszał nowe doktryny. Tylko prowadzi z powrotem do Słowa, nie poza nie i nie ponad nie.

Więc to nie jest 'przypominanie' tego co Jezus powiedział - to jest dodawanie do tego co powiedział. A Pismo tego wprost zakazuje (Ap 22:18).
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-22, 08:46 A Ty, czytając Pismo, skąd wiesz, że to prawda o Jezusie w Piśmie? Z tego samego źródła dokładnie - z przekazu Kościoła.
Mylisz źródło przekazu z autorytetem treści.

Analogicznie, kiedy listonosz dostarcza Ci list od ojca - czy to znaczy że listonosz jest autorytetem nad treścią listu? Przypomnij sobie swój cytat: " On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem."

A przy okazji - Pismo to w większości Stary Testament, który powstał przed Kościołem katolickim o tysiące lat. Jezus cytował Torę, Proroków, Psalmy - czyli żydowskie Pismo. Więc według Twojej logiki - Stary Testament to przekaz żydowski, nie Kościoła dał nam prawdę o Jezusie? I co pasuje Ci to, że Rabini zatwierdzili autorytet Pisma które o Nim mówi? A nie biskupowie?

Zresztą nikt nie zatwierdzał nigdy Pisma - bo Pismo nie potrzebuje ludzkiego autorytetu żeby być prawdziwe. Ani żydowskiego, ani katolickiego. Ono stoi samo - i właśnie dlatego Jezus mówił "napisano" a nie "Kościół naucza".

Kościół był narzędziem przekazu Pisma - nie jego autorem ani sędzią. Rozpoznał księgi natchnione, nie stworzył ich natchnienia. A jeśli Kościół jest autorytetem nad Pismem - to kto kontroluje Kościół? Sam siebie? To jest właśnie błędne koło które prowadzi do takich dogmatów jak nieomylność papieska i inne....


=======================================================

sądzony pisze: 2026-04-23, 08:54 A co mam rozumieć?
W poprzedniej wypowiedzi raz mówisz: "To nie Biblia, a Wspólnota Kościoła, relacja...." ....... "są podstawą mojej wiary i nawrócenia."

Czyli nie Biblia, a "reszta" jest podstawą Twojej wiary i nawrócenia - czyli podstawą Twoje wiary jest:
"Wspólnota Kościoła, relacja z wiernymi, Sakramenty, wewnętrzne doświadczenie Bożej Obecności,"......

I jakoś tu nawet raz nie wymieniłeś Chrystusa.......

Więc już się gubię......skoro w innych wypowiedziach jesteś(ście) czasem w stanie skrócić do: "Tylko Chrystus", "Sam Chrytsus"...jest podstawą.....wiary....

A jeżeli - Chrystus - to już ustaliliśmy, że Jego słów nie ma nigdzie indziej, jak tylko w Biblii?
Chyba, że przekazał ci jakieś osobiście?
sądzony pisze: 2026-04-23, 08:54 Nie obraź się, ale twoje wiara (bo to wiara nie wiedza) w prawdziwość Pisma także nie różnie się od wiary muzełmanina.
Dziwię się, że stawiasz taki wniosek, po tym jak ci powyżej podałem: viewtopic.php?t=17201&start=285#p468018 - bo odpowiedziałem na to pytanie szczegółowo, zanim je zadałeś.

Różnica między moją wiarą a wiarą muzułmanina nie jest kwestią ślepego zaufania, tylko procesu weryfikacji - historycznej, tekstowej, logicznej. Przeczytaj zanim odpiszesz i wtedy zrób wniosek....
sądzony pisze: 2026-04-23, 08:54 Nie wykluczyłem. Napisałem o podstawie wiary.
Nie wykluczyłeś - ale ustawiłeś hierarchię. Powiedziałeś"To nie Biblia, a Wspólnota ...." .

I to jest właśnie mój punkt - kiedy doświadczenie i wspólnota są podstawą, a Biblia jest tylko jednym z elementów obok, to kiedy się nie zgadzają - co wygrywa? Twoje doświadczenie czy tekst?
sądzony pisze: 2026-04-23, 08:54
I jeszcze jedno - czy naprawdę nie ma dla Ciebie znaczenia, że jedna tradycja mówi, iż przyjmując Eucharystię stajesz się częścią mistycznego ciała Kościoła, a inna, że po prostu spożywasz ciało Jezusa na pamiątkę Jego ofiary?
A która tradycja wierzy, że to jedynie pamiątka?
Nie ruzumiem skąd to pytanie? Dziwne, że takich "fundamentów" jeszcze nie znasz? Możan to wygooglować w 1 minutę.....

To wyszukaj dlaczego prawosławni nie mogą przyjmować Eucharystii w kościele katolickim? To nie jest detal - to jest znak, że obie tradycje uważają swoją Eucharystię za nieważną u drugiej strony.

Chyba, że pytasz o co innego, on samą pamiątkę? To Kościoły protestanckie prędzej....

Ale zanim odpiszesz - powiedz mi najpierw, która tradycja jest według Ciebie właściwa i dlaczego - bo właśnie o to pytam przez całą tę rozmowę. Skąd wiesz, że Twoje Magisterium ma rację, a nie oni?
sądzony pisze: 2026-04-23, 08:54 Wydaje mi się, że spełniasz swoje potrzeby.
Nie oczekuję od ciebie niczego poza tym byś krócej pisał, bo to robi się miałkie.
Długość odpowiedzi wynika z precyzji, nie z moich potrzeb.
Wolę być zrozumiany dokładnie niż skrótowo i źle. Jeśli wolisz "hasła" zamiast argumentów, to powiedz wprost. Ale wtedy będziesz wyrywał jedno zdanie z kontekstu i interpretował po swojemu jeszcze częściej i więcej......po prostu staram się tego uniknąć........

(I teraz "zmuszasz" mnie żebym się rozpisał, bo "Wydaje mi się, że spełniasz swoje potrzeby. ", "muszę" ci pokazać, że nie. A najgorsze jest to, że jak z dobrej woli chcę dobrze wyjaśnić, to mnie za to potem będziesz "karał".... takimi uwagami....na prawdę ciężko dogodzić czasem swoim adwersarzom..... )

=====================================

Bo właśnie mamy tego idealny przykład wyżej:

Na Twoje:
"Ja nie czuję, ja wierzę, że to Bóg.
Mógłbym zadać głupie pytanie, skąd wiesz, że Pismo Święte jest opisem Objawienia?"


Pomyślałem, że zamiast powtarzać Tobie i przepisywać, to co już raz dobrze i szczegółowo wyjaśniłem w tej samej kwestii Pacyfikowi...... to skrócę post i podam Ci linka. W ten sposób spełniam też Twoją prośbę o krótkie posty....... i napisałem:
"Nie odbierz mnie źle...ale znowu...muzułaman też moze powiedzieć, że wierzy ...że to Allah.... Nawet wiara bierze się zczegoś.... nie jest ślepa....nie? Z jakiegoś poznania....itd. ?

To nie jest głupie pytanie, to obowiązkowe pytanie, zadaje każdy....... ja wręcz musiałem na nie odpowiedzieć "wystarczająco" dla mojego sumienia, abym uwierzył..... i dałem już na to odpowiedź dość wyczerpującą @pacyfik tutja viewtopic.php?t=17201&start=285#p468018"


I nie muszę Ci przepisywać prawie A4 kancelarynej treści............ Ale niestety potem pada stwierdzenie:
" twoje wiara (bo to wiara nie wiedza) w prawdziwość Pisma także nie różnie się od wiary muzełmanina."

Zapewne nie przeczytałeś treści z linka..... bo byś takiego wniosku nie sformułował...... bo tam dokładnie napisałem jak u mnie proces "prawdziwość Pisma" wyglądał.....

Teraz widzisz? Sam mi udowadniasz takimi wypowiedziami, że jednak "muszę" się czasem bardziej rozpisać....albo że po prostu trzeba to robić, aby unikać nieporozumień.......

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27067
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4111 times
Been thanked: 6262 times
Kontakt:

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-04-23, 14:38

Zobaczcie - dwa przykłady - na jakie [...cenzura..,]"argumenty" trzeba odpowiadać dyskutując z @Przeemek (dlatego zwykle z Nim nie dyskutuję, ale zrobię wyjątek żeby pokazać jakie bzdury wypisuje).
1
Przeemek pisze: 2026-04-23, 13:13
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-22, 08:46 Serio, Bóg umarł i milczy poza Pismem?
Bo moje Pismo zawiera np. takie coś:
"Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata."(Mt 28,20)
"A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem."(J 14,26)
No właśnie:
" On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem." - czyli prowadzi z powrotem do Słowa, to co powiedział apostołom, dzisiaj to już ok 2000 lat temu.
Przecież nie mówi, że będzie przez wieki rozwijał Tradycję przez duże "T", dodawał nowe dogmaty, ogłaszał nowe doktryny. Tylko prowadzi z powrotem do Słowa, nie poza nie i nie ponad nie.Więc to nie jest 'przypominanie' tego co Jezus powiedział - to jest dodawanie do tego co powiedział. A Pismo tego wprost zakazuje (Ap 22:18).
Klasyczna manipulacja: dogmaty są rozstrzygnięciem sporów (najczęściej takich, których wcześniej na poważnie nie było) a nie dodawaniem czegoś nowego.
Klasyczny manipulacyjny wist protestancki.

2
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-22, 08:46 A Ty, czytając Pismo, skąd wiesz, że to prawda o Jezusie w Piśmie? Z tego samego źródła dokładnie - z przekazu Kościoła.
Mylisz źródło przekazu z autorytetem treści.

Analogicznie, kiedy listonosz dostarcza Ci list od ojca - czy to znaczy że listonosz jest autorytetem nad treścią listu? Przypomnij sobie swój cytat: " On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem."
Kolejny "argument" o którego absurdalności @Przeemek prawdopodobnie dobrze wie (bo jest manipulantem, a nie idiotą): listonosz nie orzekał, który z kilkunastu listów jest lisrem od mojego Ojca.

Takie dwa przykłady - gantuiczne, tasiemcowe wywody @Przeemek nie zasługują na tracenie na nie więcej czasu.

-------------------------------------------------------------------------------
Natomiast mam dwa pytania do pozostałych uczestników wątku (nie tylko tego, zresztą):
  • Czy widzieliście proporcjonalną aktywność @Przeemek w wątkach, które nie nadają się do wciskania protestanckiej propagandy?
  • Czy ktokolwiek z Was ma wątpliwość, że @Przeemek jest tu wyłącznie w celu przeciągania katolików i ich werbunku?
Ostatnio zmieniony 2026-04-23, 14:40 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie odpowiadam na niektóre wpisy: nie widzę wpisów @użytkownik, @CiekawaXO i @Krystyna. Nie "obraziłem się" - ale tak jest z paru względów prościej.

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 21708
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2942 times
Been thanked: 3263 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: sądzony » 2026-04-23, 15:01

Szkoda literków.

Obrazek
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Awatar użytkownika
Michał
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 721
Rejestracja: 17 lis 2022
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 128 times
Been thanked: 49 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Michał » 2026-04-24, 01:32

sądzony pisze: 2026-04-23, 15:01 Szkoda literków.

Obrazek
Starte W, S, A, D 🤔😄 widać do czego ciągnie, strzelanki i przygodowki... To nie od pisania
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-23, 14:38 Czy widzieliście proporcjonalną aktywność @Przeemek w wątkach
Nie, ale jest to wymowne i dawno to zauważyłem
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-23, 14:38 Czy ktokolwiek z Was ma wątpliwość, że @Przeemek jest tu wyłącznie w celu przeciągania katolików i ich werbunku?
Cele są według mnie inne, nie chodzi o przeciąganie kogoś czy kwestie wiary. Gdyby tak było to byłoby dobrze.
Przeemek pisze: 2026-04-23, 13:13 A pytanie było proste - kiedy Twoje "łączenie kropek" i Pismo dadzą Ci sprzeczne wskazówki - co wybierzesz?
Nie mam żadnych sprzecznych wskazówek, napraw sobie kompas 😄
Czy ty używałeś kiedyś nick Kaan na jakimś forum?
Chrześcijański naturalizm 🌍💧⚡🌿🌪️ chrześcijaństwo mistyczne ⚛️ ✝️ ☪️ ☮️ umiarkowano-radykalny ikonoklazm 🔥
chrześcijaństwo uzdrawiające 🕥 😴 eko-restoracjonizm 🌿 🕥

🌿🌍 ARIEL 🌍🌿 | 🛡️⚔️ MICHAEL ⚔️🛡️ | ❤️👑 JEZUS 👑❤️ | ✉️🌸 GABRIEL 🌸✉️ | 🔥📖 URIEL 📖🔥

Przeemek
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2027
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 56 times
Been thanked: 207 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Przeemek » 2026-04-24, 14:26

No i świetnie...cieszę się, że Marek od czasu do czasu zdecyduje się rozpisać i próbuje lepiej, czyli merytorycznie się wyrazić....wyrazić swoje myśli.....

To pozwala czytelnikom zrozumieć bardziej autora, zobaczyć głebiej w jego tok i sposob rozumowania, pokazać gdzie i na co patrzy bardziej, a co uważa za mniej ważne.... gdzie zwraca uwagę, czym się kieruje...można lepiej zorzuimieć czym sie kieruje...itd. ogólnie pozwala to też poznać człowieka..... i to jest czesto o "oświecjaące"......... lepsze to niż puste wstaki krytyki Marka, wyssane czasem z palca, jego opinie, które nikomu nie są potrzebne..... nawe jak wydaje się mu, że jak je wstawi na forum to mają jakieś znaczenie....

Więc do meritum......
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-23, 14:38 Zobaczcie - dwa przykłady - na jakie [...cenzura..,]"argumenty" trzeba odpowiadać dyskutując z @Przeemek (dlatego zwykle z Nim nie dyskutuję, ale zrobię wyjątek żeby pokazać jakie bzdury wypisuje).
1
Przeemek pisze: 2026-04-23, 13:13
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-22, 08:46 Serio, Bóg umarł i milczy poza Pismem?
Bo moje Pismo zawiera np. takie coś:
"Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata."(Mt 28,20)
"A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem."(J 14,26)
No właśnie:
" On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem." - czyli prowadzi z powrotem do Słowa, to co powiedział apostołom, dzisiaj to już ok 2000 lat temu.
Przecież nie mówi, że będzie przez wieki rozwijał Tradycję przez duże "T", dodawał nowe dogmaty, ogłaszał nowe doktryny. Tylko prowadzi z powrotem do Słowa, nie poza nie i nie ponad nie.Więc to nie jest 'przypominanie' tego co Jezus powiedział - to jest dodawanie do tego co powiedział. A Pismo tego wprost zakazuje (Ap 22:18).
Klasyczna manipulacja: dogmaty są rozstrzygnięciem sporów (najczęściej takich, których wcześniej na poważnie nie było) a nie dodawaniem czegoś nowego.
Klasyczny manipulacyjny wist protestancki.
Skoro już Marek zarzuca mi "manipulację", to trzymajmy się tekstu i argumentów, nie etykiet.

Daleko nie ptrzeba patrzeć..... dogmat o nieomylności papieża tak rozstrzygnłą spór, że Rzymski Zachód - podzielił się wewnątrz między biskupami - kótrzy do tej pory wyznawali rzekomą jedność - że się podzielił na Kościół Starokatolicki i "wy" Katolicki...to nazywasz rostrzygnięciem w samym sercu Kościoła? Czy raczej jdnak dogmaty doprowadzją czasem do podziałów Kościoła?.....Kuriozalne.....

Napisałem konkretnie, odnosząc się do J 14,26:
"On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem"
Czy to jest otwarcie na dowolny rozwój doktryny, czy tylko odniesienie do tego, co zostało już przekazane Apostołom? O jakje manipulacji tu jest mowa?

I tu właśnie wychodzi ta ułomna, albo zindoktrynowana "interpretacja" Marka... niech każdy sam oceni......

Więc co dokładanie mówi Duch?
Jeśli trzymamy się samego tekstu – tego co namprzekazali Apostołowie, mówimy o przypomnieniu i utrwaleniu Objawienia, nie o jego rozszerzaniu poza depozyt apostolski, prawda? A skor osttani Apostoł zmarł przed 100 rokiem, to nic poza ten rok nie jest już apostolskie, nie?

I teraz kluczowe pytanie, którego unika Marek:
Skąd wiesz, że dany dogmat jest "rozstrzygnięciem sporu", a nie nową definicją treści wiary?
Bo np. taka odpowiedź jak z "autorytetu Kościoła" nie rozwiązuje problemu - tylko go przesuwa, bo Kościół sam staje się wtedy źródłem i sędzią własnej doktryny.

I tu dochodzimy do sedna - są dogmaty, których nie przyjęło całe chrześcijaństwo, nawet patrząc tylko na Kościoły z sukcesją apostolską. Do dziś nie zostało rozstrzygnięte w całym chrześcijaństwie: Filioque, prymat i nieomylność papieża, Niepokalane Poczęcie Maryi, Wniebowzięcie Maryi, czyściec w sensie katolickim, scholastyczne definicje Eucharystii. A wiel tych dogmatów miało sprzeci samych biskuów tego samego Kościoła Rzymu..... A wiele z tych dogmatów miało sprzeciw samych biskupów tego samego Kościoła Rzymu.... i te spory nigdy nie były czysto teoretyczne, tylko eskalowały do realnych podziałów. Dlatego przez historię Kościoła pojawiały się kolejne rozłamy i nurty: sedewakantyści, którzy odrzucają współczesną linię papiestwa, lefebryści (SSPX), którzy nie przyjmują części reform i interpretacji Soboru Watykańskiego II, czy starokatolicy, którzy odrzucili dogmat nieomylności papieża. I każdy z tych ruchów powołuje się na „ciągłość wiary” i „prawdziwą Tradycję”, jednocześnie odrzucając konkretne dogmaty uznane przez Rzym. I właśnie to pokazuje, że nawet wewnątrz tej samej sukcesji apostolskiej nie ma jednej, spójnej interpretacji tego, co faktycznie należy do depozytu wiary, a co jest późniejszym rozwojem doktryny.

Czy to rozstrzygnął cały Kościół z sukcesją apostolską? Nie. Więc to nie jest "rozstrzygnięcie sporu" - to jest jednostronna decyzja Rzymu, którą reszta chrześcijaństwa odrzuca.

I to właśnie pokazuje, że argument o Tradycji jako pewnym i jednolitym źródle po prostu nie działa.
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-23, 14:38 2
Marek_Piotrowski pisze: 2026-04-22, 08:46 A Ty, czytając Pismo, skąd wiesz, że to prawda o Jezusie w Piśmie? Z tego samego źródła dokładnie - z przekazu Kościoła.
Mylisz źródło przekazu z autorytetem treści.

Analogicznie, kiedy listonosz dostarcza Ci list od ojca - czy to znaczy że listonosz jest autorytetem nad treścią listu? Przypomnij sobie swój cytat: " On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem."
Kolejny "argument" o którego absurdalności @Przeemek prawdopodobnie dobrze wie (bo jest manipulantem, a nie idiotą): listonosz nie orzekał, który z kilkunastu listów jest lisrem od mojego Ojca.

Takie dwa przykłady - gantuiczne, tasiemcowe wywody @Przeemek nie zasługują na tracenie na nie więcej czasu.

-------------------------------------------------------------------------------
Natomiast mam dwa pytania do pozostałych uczestników wątku (nie tylko tego, zresztą):
  • Czy widzieliście proporcjonalną aktywność @Przeemek w wątkach, które nie nadają się do wciskania protestanckiej propagandy?
  • Czy ktokolwiek z Was ma wątpliwość, że @Przeemek jest tu wyłącznie w celu przeciągania katolików i ich werbunku?
Jak na ironie Marek uwielbia mnie oskarżać o manipulacje....ale sam robi tu kilka rzeczy naraz - unika argumentu, atakuje osobę i apeluje do widowni. Robi sobie spektakl.... A gdzie ta merytoryka znowu? .......Bo nie ma innych argumentów....

Marek nie obalił analogii z listonoszem - tylko ją zmodyfikował. Powiedział: "listonosz nie orzekał, który list jest od Ojca."..to już jest odejście od analogi...bo jak to nalaogie nie opisują wszystkiego w kontekście...potrzebował chochoła i go sobie stworzył...to pokazuje przy okazji pokrętny sposób myślenia Marka.... czyli nie rzetelność, ale bardziej polowanie na "błędy".....


Ale dobrze - przyjmijmy tę modyfikację. Ale to tylko przesuwa problem, nie rozwiązuje go. Bo pytanie brzmi teraz: skąd Kościół wiedział, które księgi są natchnione? Na jakiej podstawie? Jeśli odpowiedź brzmi "na podstawie Tradycji i autorytetu" - to wracamy do błędnego koła. Kościół autoryzuje Pismo, które autoryzuje Kościół.

A historycznie - kanon Starego Testamentu istniał przed Kościołem. Jezus cytował Pisma bez żadnego soboru. Pierwsi chrześcijanie używali Septuaginty. Kanon Nowego Testamentu kształtował się stopniowo przez rozpoznanie nie autoryzowanie.... to kluczowe słowa, kótra moe opatrznie rozróżnic ten proces, ale Markowi o to chodzi..... czyli tego co już działało w Kościołach - nie przez odgórną decyzję jednego autorytetu.

No bo prosta logika... historyczna. Weźmy listy Pawła do Koryntian. Te listy już działały w tej wspólnocie z biskupami i starszymi na czele - były czytane, używane na nabożeństwach, przekazywane innym Kościołom. Wspólnota przez lata świadczyła że są apostolskie i autentyczne, i one działały w nich.
I teraz pytanie - gdyby zebrał się jakiś sobór 200 lat później i orzekł "nie, te listy nie są apostolskie" - czy ta wspólnota by go posłuchała? Oczywiście nie. Bo to ona była żywym świadkiem ich pochodzenia.
Właśnie dlatego żaden sobór ani "rada" nie nadała autorytet tym pismom. Ona go tylko rozpoznała - miedzy innymi właśnie przez takie świadectwo społeczności.... - potwierdziła to, co już funkcjonowało i było uznawane przez wspólnoty od pokoleń.
To jest kolosalna różnica między nadaniem autorytetu a rozpoznaniem autorytetu. Kościół był świadkiem - nie sędzią. Czyli we właściwym kontekście mojej analogii - Listonoszem - nie autorem.


Co do pytań do widowni - to klasyczny ad hominem i apel do publiczności zamiast odpowiedzi na argument. Czytelnicy sami widzą, kto tu odpowiada merytorycznie, a kto zamiast argumentów używa słów "manipulant" i apeluje o bana.

Jestem tu żeby dyskutować. Jeśli masz argument - chętnie odpowiem. Jeśli nie - to brak odpowiedzi sam w sobie jest odpowiedzią.


========================================================


Michał pisze: 2026-04-24, 01:32 Nie mam żadnych sprzecznych wskazówek, napraw sobie kompas 😄
Twój kompas nie pokazuje sprzeczności tylko dlatego, że zamalowałeś na nim wszystkie kierunki poza tym, w którym akurat chcesz iść. ;)

Piszesz, że "nie masz sprzecznych wskazówek?" To przypomnę Ci tylko dwie z tej dyskusji:

Ty twierdziłeś, że Jezus nie nauczał o żadnej wewnętrznej walce duchowej:
" Jezus nie nauczał o żadnej wewnętrznej walce duchowej Przeemku a ja słyszę z Twoich ust/klawiatury jakieś takie nauki." viewtopic.php?t=17201&start=300#p468680
Pismo mówi wprost: (17)  Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie." (Gal 5,17) i inne weresty choćby z Do Rzymian.

I tak wygląda Twoje "łączenie kropek" w praktyce, które mówi nie ma walki. Słowo Boże mówi jest walka. To jest sprzeczność. Co wybrałeś? Wybrałeś ignorowanie wersetu, żeby Twoja teoria przetrwała.

Albo inny...... Pismo mówi, że jest ono "pożyteczne do nauki, do przekonywania, do poprawy" (2 Tm 3,16). Ty twierdzisz, że Twoim przewodnikiem jest "chaos", "potrzeby" i "emisje wszechświata" (chyba nie musze cie cytować?). To jest sprzeczność fundamentalna.

Mówisz, że nie masz sprzeczności, bo po prostu zmieniłeś definicję Prawdy. Dla Ciebie Prawda to nie to, co Bóg zapisał, ale to, co Ty "naostrzonymi zmysłami" uznasz za słuszne w danej sytuacji. Przy takim podejściu nigdy nie zobaczysz sprzeczności, bo Twój kompas zawsze pokazuje na Twoje własne "Ja".

Prawdziwy kompas (Pismo) służy do tego, by pokazać nam, kiedy błądzimy. Twój kompas służy do tego, byś zawsze czuł, że masz rację. To nie jest narzędzie nawigacyjne, to jest lustro.

Pytanie pozostaje - Czy masz odwagę poddać swoje "łączenie kropek" pod osąd zapisanego Słowa, czy będziesz dalej twierdził, że Pismo się myli, gdy nie pasuje do Twojego "oprogramowania"?
Michał pisze: 2026-04-24, 01:32 Czy ty używałeś kiedyś nick Kaan na jakimś forum?
Nie. Kaan to by administrator na forum protestanckim....ja zawsze używam swojego imienia.....Przemek......

Awatar użytkownika
Michał
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 721
Rejestracja: 17 lis 2022
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 128 times
Been thanked: 49 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Michał » 2026-04-24, 20:11

Przeemek pisze: 2026-04-24, 14:26 Pismo mówi wprost: (17)  Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie." (Gal 5,17) i inne weresty choćby z Do Rzymian.
Nie widzę tu nic o wewnętrznej walce duchowej, to są twoje ułomne interpretacje Pisma właśnie, nie masz kompasu bo odrzuciłeś własne zmysły wbrew temu co samo Pismo mówi o uświęcaniu oraz ostrzeniu zmysłów ( Yada, Ginosko, Gnosis ) zmysły nie oznaczają wcale rozumu/mózgu, ale słuch, wzrok, rozeznanie np. szema czy aisthesis, o tym naucza też Jezus lub nawiązuje pośredni. Serce w piśmie to rozum, wola, myśl, decyzja.

Między ciałem a duchem może, ale nie musi być zawsze spójności. Nic o walce duchowej wewnątrz człowieka nie ma, walka duchowa to całkowicie inna przestrzeń niż jakiś samorozwój lub wewnętrzne dylematy.
Przeemek pisze: 2026-04-24, 14:26 Nie. Kaan to by administrator na forum protestanckim...
Mhm, piszesz bardzo podobnie może byłeś lub jesteś pod jego silnym wpływem. Z tego co wiem i widziałem doprowadził do upadku jednego z największych foruów internetowych w sieci bo zajmował się czczymi dyskusjami, a nawet z adminem nie potrafił ogarnąć podstaw technicznych. I takie pisanie jak twoje nie ma większego sensu bo po pierwsze nie buduje nikogo, nie buduje relacji, nic nie wyjaśnia, prowadzi do pomieszania, nie ma żadnej spójności ponieważ nie możesz nawet do poznania jednego terminu czy słowa dojść rozbijając wersety, spójność czy kontekst pisma. Tak wiec ja podchodzę do tych twoich wywodów oraz interpretacji z dużą ostrożnością, ponieważ skoro mówisz że Pismo wystarcza to nie wiem czemu przepuszczasz to przez swoją maszynę sugerując że to czyste pismo, że trzeba je wykładać, interpretować a jednocześnie mówisz że interpretacji być nie może i że zmysły cię zawodzą.

Jest zbyt wiele paradoksów i kuriozów w których się po prostu plątasz tworząc kolejne supełki. Sam zresztą wiesz i widzisz wyraźnie że coś tu nie gra ponieważ cały czas aby coś wyjaśnić coraz bardziej się rozpisujesz, ale jeszcze żadnej rzeczy ani nie wyjaśniłeś swoim słuchaczom ani samemu sobie. Tak wiem że będziesz zaprzeczał...

Z mojej strony to tyle, jeśli jeszcze tu wrócę do twoich wątków to będą to krótkie posty dotyczące jednej, dwóch maksymalnie trzech zagadnień, więc nawet zbytnio się nie rozpisuj.
Chrześcijański naturalizm 🌍💧⚡🌿🌪️ chrześcijaństwo mistyczne ⚛️ ✝️ ☪️ ☮️ umiarkowano-radykalny ikonoklazm 🔥
chrześcijaństwo uzdrawiające 🕥 😴 eko-restoracjonizm 🌿 🕥

🌿🌍 ARIEL 🌍🌿 | 🛡️⚔️ MICHAEL ⚔️🛡️ | ❤️👑 JEZUS 👑❤️ | ✉️🌸 GABRIEL 🌸✉️ | 🔥📖 URIEL 📖🔥

Przeemek
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2027
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 56 times
Been thanked: 207 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Przeemek » 2026-05-05, 09:16

Michał pisze: 2026-04-24, 20:11
Przeemek pisze: 2026-04-24, 14:26 Pismo mówi wprost: (17)  Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie." (Gal 5,17) i inne weresty choćby z Do Rzymian.
Nie widzę tu nic o wewnętrznej walce duchowej, to są twoje ułomne interpretacje Pisma właśnie, nie masz kompasu bo odrzuciłeś własne zmysły wbrew temu co samo Pismo mówi o uświęcaniu oraz ostrzeniu zmysłów ( Yada, Ginosko, Gnosis ) zmysły nie oznaczają wcale rozumu/mózgu, ale słuch, wzrok, rozeznanie np. szema czy aisthesis, o tym naucza też Jezus lub nawiązuje pośredni. Serce w piśmie to rozum, wola, myśl, decyzja.

Między ciałem a duchem może, ale nie musi być zawsze spójności. Nic o walce duchowej wewnątrz człowieka nie ma, walka duchowa to całkowicie inna przestrzeń niż jakiś samorozwój lub wewnętrzne dylematy.

Jak nie widzisz? To był tylko przykład jeden z wielu.......

A ten:
"16 Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre. 17 A zatem już nie ja to czynię, ale mieszkający we mnie grzech.
18 Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać - nie. 19 Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. 20 Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka. 21 A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. 22 Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. 23 W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach. " (Rz7)


Czy apostoł Paweł uprawia tu schizofrenię"? Albo opisuje jakąś chorobę?

To jest dokładnie opis wewnętrznej walki człowieka wierzącego.

Cytować więcej? "ciało pożąda przeciw Duchowi..." (Ga5: 17)... Cytować dalej? Czy już rozumiesz?


Co do :"Aisthesis (zmysł/rozeznanie)" - spójrz, co mówi o nim:
https://biblehub.com/greek/145.htm
"14 Przeciwnie, stały pokarm jest właściwy dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają władze umysłu[Aisthesis] udoskonalone do rozróżniania dobra i zła." (Hbr5)

Czyli? Przez ćwiczenie mają zmysły (aistheteria) wyrobione do rozróżniania dobra i zła! Czyli ćwiczysz zmysły wpierw aby rozróżnić? A dobor i zło? To są właśnie duchowe aspekty! Czyli chdzi o duchowe zdolności rozeznawania, sumienie, rozum duchowy. Tak jak ciało przez trening staje się silniejsze i bardziej precyzyjne, tak duch przez praktykę Słowa staje się wrażliwy i wyćwiczony.


Dlatego że zmysły ćwiczy się poprzez Słowo Boże, by odróżniać dobro od zła (walka!), tak ja robię i to jest mój kompas. A Twój? Ty twierdzisz, że zmysły (słuch, wzrok) same w sobie są przewodnikiem. To błąd. Zmysły są narzędziem, które musi być poddane Prawdzie, bo inaczej będą służyć "ciału", o którym mówi (Gal5,17).


Co do:" Yada, Ginosko, Gnosis " ........

1097 [e] gnōsesthe - γνώσεσθε - you will know - V-FIM-2P https://biblehub.com/interlinear/john/8-32.htm
"32 i poznacie[gnōsesthe] prawdę, a prawda was wyzwoli»." (J8)

Jest to forma czasownika γινώσκω (ginōskō) – czyli "poznawać", "wiedzieć", "rozumieć". A rzeczownik od tego czasownika to właśnie γνῶσις (gnōsis) – czyli "wiedza" lub "poznanie".

I jak widzisz sprawdziłem to Twoje Ginosko w Jana 8:32. Greckie słowo γνώσεσθε (gnōsesthe), którego użył Jezus, wcale nie odnosi się do "wzroku czy słuchu" (zmysłów), ale do poznania Prawdy.

Jezus nie mówi: "Wasz wzrok was wyzwoli", albo "Wasze naostrzone zmysły was wyzwolą". Mówi: "Prawda was wyzwoli".
Ginosko w Biblii to poznanie przez doświadczenie relacji z Bogiem i Jego Słowem, a nie przez biologiczne odbieranie bodźców.

Nawet Twoja definicja "serca" jako "rozumu i decyzji" bije w Twoją teorię. Jeśli serce to rozum, to poznanie Prawdy dzieje się w rozumie poddanym Bogu, a nie w "emocjach wszechświata" czy "naostrzonym słuchu".

Twój "kompas" to masło maślane - twierdzisz, że odrzuciłem zmysły, a jednocześnie powołujesz się na terminy z Objawienia, które mówią o poznaniu Prawdy, która stoi ponad zmysłami. Przecież zmysły mogą Cię oszukać (widzisz fatamorganę, słyszysz kłamstwo), ale Gnosis (poznanie Prawdy Bożej) jest niezmienne. Co więc jest Twoim ostatecznym autorytetem? Naostrzone oko, czy zapisana Prawda? Bo Jezus wskazuje na to drugie.

Mylisz percepcję (widzę, słyszę) z objawieniem (rozumiem Prawdę).
Michał pisze: 2026-04-24, 20:11 Mhm, piszesz bardzo podobnie może byłeś lub jesteś pod jego silnym wpływem. Z tego co wiem i widziałem doprowadził do upadku jednego z największych foruów internetowych w sieci bo zajmował się czczymi dyskusjami, a nawet z adminem nie potrafił ogarnąć podstaw technicznych. I takie pisanie jak twoje nie ma większego sensu bo po pierwsze nie buduje nikogo, nie buduje relacji, nic nie wyjaśnia, prowadzi do pomieszania, nie ma żadnej spójności ponieważ nie możesz nawet do poznania jednego terminu czy słowa dojść rozbijając wersety, spójność czy kontekst pisma. Tak wiec ja podchodzę do tych twoich wywodów oraz interpretacji z dużą ostrożnością, ponieważ skoro mówisz że Pismo wystarcza to nie wiem czemu przepuszczasz to przez swoją maszynę sugerując że to czyste pismo, że trzeba je wykładać, interpretować a jednocześnie mówisz że interpretacji być nie może i że zmysły cię zawodzą.

Jest zbyt wiele paradoksów i kuriozów w których się po prostu plątasz tworząc kolejne supełki. Sam zresztą wiesz i widzisz wyraźnie że coś tu nie gra ponieważ cały czas aby coś wyjaśnić coraz bardziej się rozpisujesz, ale jeszcze żadnej rzeczy ani nie wyjaśniłeś swoim słuchaczom ani samemu sobie. Tak wiem że będziesz zaprzeczał...

Z mojej strony to tyle, jeśli jeszcze tu wrócę do twoich wątków to będą to krótkie posty dotyczące jednej, dwóch maksymalnie trzech zagadnień, więc nawet zbytnio się nie rozpisuj.
Czyli nie masz argumentów.... sam to pokazujesz - na konkretne cytaty Objawienia ty masz: "Nie widzę tu nic o wewnętrznej walce duchowej..." i jeszcze "jedziesz" ad personam........ cóż to Twoje świadectwo dla czytelników....

Pismo Święte jest jedno – jeśli dwóch ludzi wyciąga z niego te same wnioski, to nie znaczy, że jeden uległ drugiemu, tylko że obaj czytają ten sam tekst.


Piszesz, że będziesz odpisywał krótko. To dobra decyzja. Może w krótkim poście łatwiej Ci będzie odpowiedzieć konkretnie na jeden werset, zamiast uciekać w opowieści o upadłych forach internetowych i psychologiczne analizy mojej osoby.

Awatar użytkownika
Michał
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 721
Rejestracja: 17 lis 2022
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 128 times
Been thanked: 49 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Michał » 2026-05-09, 08:30

Przeemek pisze: 2026-05-05, 09:16 To jest dokładnie opis wewnętrznej walki człowieka wierzącego.
Walka wewnętrzna to nie walka duchowa.
A tak poza tym to nie jest opis wewnętrznej walki czlowieka wierzącego tylko wewnętrznej walki Pawła i jego ocena, to nie są ani dogmaty ani nauczanie Jezusa tylko konkretny człowiek w konkretnej sytuacji.
Przeemek pisze: 2026-05-05, 09:16 Cytować więcej? "ciało pożąda przeciw Duchowi..." (Ga5: 17)... Cytować dalej? Czy już rozumiesz?
No i dalej możesz cytować, ale to tylko potwierdza że mowa tu o walce ciała z duchem, a to nie jest ani wojna duchowa ani wewnętrzna wojna duchowa.
Przeemek pisze: 2026-05-05, 09:16 Czyli? Przez ćwiczenie mają zmysły (aistheteria) wyrobione do rozróżniania dobra i zła! Czyli ćwiczysz zmysły wpierw aby rozróżnić? A dobor i zło? To są właśnie duchowe aspekty! Czyli chdzi o duchowe zdolności rozeznawania, sumienie, rozum duchowy. Tak jak ciało przez trening staje się silniejsze i bardziej precyzyjne, tak duch przez praktykę Słowa staje się wrażliwy i wyćwiczony.
Dobro i zlo nie są aspektami tylko duchowymi
Przeemek pisze: 2026-05-05, 09:16 którego użył Jezus, wcale nie odnosi się do "wzroku czy słuchu" (zmysłów), ale do poznania Prawdy.
Przeemek pisze: 2026-05-05, 09:16 Co do:" Yada, Ginosko, Gnosis " ........
Tak, Jezus posługuje się przykładem wzroku i słuchu i zrównuje je z poznaniem duchowym jako rzeczywistość doświadczalną i niepodważalną na równi ze zmysłami. W skrócie, słyszycie i widzicie zmysłowo i tak jak słyszycie i widzicie tak będziecie rozeznawać duchowo.
Przeemek pisze: 2026-05-05, 09:16 a nie w "emocjach wszechświata" czy "naostrzonym słuchu".
Wszechświat i materia są w panowaniu Boga w dużej mierze i tym którym różne rzeczy powierza, patrz Aniołowie, Porocy, Chrzescijanie. A łopatologicznie też każdego człowieka (siać - żnąć - pracować) sfera kulturowa, społeczna, polityczna, emocjonalna, zależności to jest domena ludzka czyli światowość.
Chrześcijański naturalizm 🌍💧⚡🌿🌪️ chrześcijaństwo mistyczne ⚛️ ✝️ ☪️ ☮️ umiarkowano-radykalny ikonoklazm 🔥
chrześcijaństwo uzdrawiające 🕥 😴 eko-restoracjonizm 🌿 🕥

🌿🌍 ARIEL 🌍🌿 | 🛡️⚔️ MICHAEL ⚔️🛡️ | ❤️👑 JEZUS 👑❤️ | ✉️🌸 GABRIEL 🌸✉️ | 🔥📖 URIEL 📖🔥

Przeemek
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2027
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 56 times
Been thanked: 207 times

Re: Modlitwa Arcykapłańska Jezusa: Refleksje o chwale, poświęceniu i rzeczywistości

Post autor: Przeemek » 2026-05-11, 11:32

Michał pisze: 2026-05-09, 08:30
Przeemek pisze: 2026-05-05, 09:16 To jest dokładnie opis wewnętrznej walki człowieka wierzącego.
Walka wewnętrzna to nie walka duchowa.
Czyli jednak...... trzeba cytować więcej.......

to kolejny: "Duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe (Mt 26,41)."? Gdzie tutaj "jak na ironię" chrześcijaństwo, nie tylko katolickie czy prawosławne rozumie to jako walke wewnętrzną....ale praktycznie każdy odłam jaki czytałem..... .. nooo chyba, że może za "na"-stym postem i "na"-stym wersetem z Biblii zauważysz czym jest według Bbilii i Objawienia Bożego "walka wewnętrzerna"... bo jestem pewiem, że czytelnicy czytający te posty, już dawno widzą....

Czyli mamy Sołwo Boże przeciw Twojemu.....


W następnym poście też zacytuje Jezusa...... a potem Pawła.......i na przemian...mamy jeszcze kilka "wersji"...... zobaczymy co wtedy wymyślisz.... ;)
Michał pisze: 2026-05-09, 08:30 A tak poza tym to nie jest opis wewnętrznej walki czlowieka wierzącego tylko wewnętrznej walki Pawła i jego ocena, to nie są ani dogmaty ani nauczanie Jezusa tylko konkretny człowiek w konkretnej sytuacji.
Aha..czyli teraz Twoim argumentem jest to, że to "tylko jakieś wywowdy Pawła"...... ?
Nawet gdyby...... powyżej masz cytat ze słów Jezusa? Czy powiesz: "To tylko ocena Jezusa, to nie są ani dogmaty..... "...?

Ale nawet kiedy mówisz: "walki Pawła i jego ocena, to nie są ani dogmaty ani nauczanie Jezusa.." to pokazujesz tym, że nie wiesz czym jest Biblia, nie wiesz czym jest Słowo Boże..... Słowa apostoła Pawła są uznane przez Kościół Rzymskokatolicki(KK) za natchnione przez Ducha Świętego, więc negujesz teraz dogmat własnego Kościoła, przypisując mniejszą wagę słowom Pawła...... ale to tylko mały szczegół w wielu sprzecznościach jakie do tej pory głosisz....

Zobacz co piszą katolicy, co napisał o Pawle Dezerter: viewtopic.php?p=472228#p473268
"Jezus objawił Ojca poprzez Kościół
dlatego powołał najpierw Piotra
....(....)
Na koniec wybrał sobie Pawła, któremu przekazywał osobiście Objawienie, tak samo prorokom i prorokiniom, powszechnym w pierwotnym Kościele, (......)Tak Bóg zadecydował, że Objawił się światu...(....)"



I Ty przy "takim" szczególe, chcesz pouczać o interpretacji Biblii?

Paweł nie pisał pamiętnika do szuflady, ale natchnione listy do Kościoła, które od początku uznawano za Kanon. Jeśli twierdzisz, że opis tej walki to tylko konkretny człowiek w konkretnej sytuacji, to de facto twierdzisz, że Duch Święty pomylił się, umieszczając te słowa w Biblii jako fundament nauki o grzechu i łasce.
Michał pisze: 2026-05-09, 08:30 No i dalej możesz cytować, ale to tylko potwierdza że mowa tu o walce ciała z duchem, a to nie jest ani wojna duchowa ani wewnętrzna wojna duchowa.
Skoro nawet walka Ducha z ciałem (Ga 5,17) nie jest według Ciebie walką duchową ani wewnętrzną, to najwyraźniej używasz słowników, których nikt poza Tobą nie rozumie.

Zaprzeczanie jasnej treści Pisma tylko po to, by nie przyznać mi racji, to już nie jest argumentacja, tylko zwykły upór. Twoja sprawa, Twoje świadectwo.
Michał pisze: 2026-05-09, 08:30 Dobro i zlo nie są aspektami tylko duchowymi
Można pokusić się o takie myślenie i ....ludzie newierzący w Boga notorycznie tak robią w całej historii świata................ bo rzeczywiście, można to "wbrew naukom Jezusa" zrobić i gdy wyrzucimy duchowy fundament Prawdy Bożej, "dobro" staje się plastyczne jak guma.....zależne od ludzkich odczuć, interesów czy chwilowej mody społecznej.

Przykładów masz na to tysiące........

- Np. Nazizm operował kategorią "dobra" - dobra narodu, dobra biologii, dobra przyszłych pokoleń. Ludzi chorych, słabych czy niepełnosprawnych uznawano za "obciążenie" dla społeczeństwa. Jeśli człowiek jest tylko materią i biologią, to takie myślenie staje się logiczne. Ale czy to jest duchowość Dobra i zła Boga?

- A dzisiaj masz na przykład aborcje czy eutanazje, które są często przedstawiane jako "dobro", bo mają eliminować cierpienie albo "rozwiązywać problem". Bo jeśli człowiek nie ma wymiaru duchowego, w którym właśnie winien czuć konflikt wewnętrzny w takich sytuacjach, wtedy bardzo łatwo dojść do wniosku, że słabszych można usuwać dla dobra innych. Historia świata już nieraz pokazała, dokąd prowadzi takie myślenie.

Nawet w starożytności - w pogańskich kulturach - normalne było zabijanie słabych dzieci, niewolnictwo czy składanie ludzi w ofierze. Dlaczego? Bo człowiek nie miał obiektywnej wartości nadanej przez Boga. Wartość miał wtedy, gdy był użyteczny.

I właśnie dlatego moralność oderwana od duchowości zaczyna się rozpadać - dokłdanie ja uczy Biblia....ale widać, że sporo z niej wyciąłeś, jak Pawła, więc nie ma się co dziwić Twoim twierdzeniom. Wtedy owszem, to człowiek sam definiuje wtedy dobro i zło według własnych odczuć, interesów albo pragmatyzmu.

Jeżeli dobro i zło nie są aspektami duchowymi, to właśnie zredukowałeś moralność do poziomu biologicznego odruchu. Biblia mówi jasno o rozróżnianiu dobra i zła w kontekście świętości i grzechu (Hbr 5,14) - jeśli dla Ciebie to nie jest sfera duchowa, to Twój "kompas" nie prowadzi do Boga, tylko do Twoich własnych, subiektywnych odczuć.

Michał pisze: 2026-05-09, 08:30
Przeemek pisze: 2026-05-05, 09:16 którego użył Jezus, wcale nie odnosi się do "wzroku czy słuchu" (zmysłów), ale do poznania Prawdy.
Przeemek pisze: 2026-05-05, 09:16 Co do:" Yada, Ginosko, Gnosis " ........
Tak, Jezus posługuje się przykładem wzroku i słuchu i zrównuje je z poznaniem duchowym jako rzeczywistość doświadczalną i niepodważalną na równi ze zmysłami. W skrócie, słyszycie i widzicie zmysłowo i tak jak słyszycie i widzicie tak będziecie rozeznawać duchowo.
W końcu dotknąłeś sedna, tyle, że wyciągasz z niego odwrotny wniosek.

Jezus faktycznie posługuje się przykładem wzroku i słuchu, ale robi to zazwyczaj w jednym celu - aby pokazać, że same zmysły nie wystarczą do poznania Prawdy.

Widać to wielu konfrontacjach Jezusa z faryzeuszami....... oni przecież, "mądrzy" uczeni w Piśmie, widzieli cuda Jezusa na własne oczy (zmysł wzroku) i słyszeli Jego głos na własne uszy (zmysł słuchu). Ich biologiczne sensory"działały idealnie.

Czy ich wyzwoliły? Nie. Dlaczego?

Bo choć mieli sprawne zmysły, ich serce (wola) było zamknięte na Prawdę. To dowodzi, że poznanie duchowe (Gnosis) to coś znacznie więcej niż "naostrzone zmysły".

Biblia wyraźnie pokazuje, że dopóki Duch nie otworzy Twoich oczu, będziesz patrzył na Prawdę i widział w niej głupstwo. Zmysły są tylko odbiornikiem, ale to Słowo Boże jest dekoderem. Bez dekodera słyszysz tylko szum, choćbyś miał słuch najlepszy na świecie.

To "i poznacie prawdę, a Prawda was wyzwali" (J 8, 32).....od niewoli grzechu........ od fałszu...czy rozpoznawania właściwe co jest dobrem a co złem.....a nie same zmysły......

Jezus nie przyszedł potwierdzić, że nasze zmysły są świetne. Przyszedł powiedzieć, że jesteśmy ślepi i głusi, mimo posiadania oczu i uszu. Prawda nie spływa przez "naostrzone zmysły" (chyba, że masz na myśli nauczone/wyćwiczone Prawdą Bożą, a nie ostrość w sensie np. założenia okularów do lepszego widzenia na odległość, itd.) – Prawda spływa przez pokorne poddanie rozumu i woli pod autorytet Słowa.
Michał pisze: 2026-05-09, 08:30
Przeemek pisze: 2026-05-05, 09:16 a nie w "emocjach wszechświata" czy "naostrzonym słuchu".
Wszechświat i materia są w panowaniu Boga w dużej mierze i tym którym różne rzeczy powierza, patrz Aniołowie, Porocy, Chrzescijanie. A łopatologicznie też każdego człowieka (siać - żnąć - pracować) sfera kulturowa, społeczna, polityczna, emocjonalna, zależności to jest domena ludzka czyli światowość.
To niebezpieczny skrót myślowy, bo ignoruje fakt, że ten świat i w tym emocje są skażone grzechem...... Przecież musi to mieć wpływ... nie? Tylko jaki? Zastanów się?

Co mówi Biblia?

Zobacz, np. sam przyznajesz, że sfera społeczna i emocjonalna to "... czyli światowość." Skoro tak, to jak możesz twierdzić, że naostrzone zmysły (część tej światowości) mogą być kompasem w sprawach Bożych? To ewidentna sprzeczność. Światowość z definicji nie rozumie spraw Ducha (1 Kor 2,14):
12 Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. 13 A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha8. 14 Człowiek zmysłowy9 bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. ..."

Jeśli ufasz swoim zmysłom w obrębie "światowości", to po prostu dryfujesz z prądem tego świata, a nie idziesz za Objawieniem.

Stąd walka wewnętrzna w nas.......

Albo inne... przywołujesz zasadę siewu i żniwa. To prawda, ona działa w materii. Ale w sferze duchowej Paweł mówi wyraźnie: "Kto sieje dla ciała swego, z ciała żąć będzie skażenie; a kto sieje dla Ducha, z Ducha żąć będzie żywot wieczny" (Ga 6,8).
Twoja teoria o "naostrzonych zmysłach" i "domenie emocjonalnej" to sianie dla ciała. Próbujesz zrozumieć Boga za pomocą narzędzi przeznaczonych do uprawy roli lub polityki. To tak nie działa.


Bóg powierzył nam świat, byśmy go czynili sobie poddanym, ale nie kazał nam czerpać z niego zasad moralnych ani duchowych. Nasze emocje i zmysły to "ziemia", którą mamy uprawiać, a nie "niebo"(Objawieni Boże), które ma nas prowadzić.
Mylisz teren działań z instrukcją obsługi. Terenem jest świat, ale instrukcją jest wyłącznie Słowo Boże – i żadne "naostrzone ucho" tego nie zastąpi.
Ostatnio zmieniony 2026-05-11, 11:41 przez Przeemek, łącznie zmieniany 5 razy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wersety biblijne”