Otrzymałem dziś w prezencie Biblię Gutenberga wyd. Kraków 1937. Z ciekawości zajrzałem do hasła Rasizm i tak się ono prezentuje. Trochę zaspojleruję, że rasizm został wymyślony jako uznanie rasy aryjskiej za najlepszą, najbardziej wybitną i doskonałą rasę spośród wszystkich ras przez niemieckich narodowych socjalistów, hasło jednak podważa tę doktrynę, pokazując, że często wybitniejsi byli nie-aryjczycy. Hasło jest znacznie dłuższe, ale wklejam główny jego trzon.
Niemcy dzielili rasy na wartościową (nordycką) i małowartościowe (minderwertig), np. typy śródziemnomorskie, alpejskie czy bałtyckie (Słowian).
Rasizm, nazwa doktryny stworzonej przez niemieckich narodowych-socjalistów i wcielonej w życie po objęciu przez nich władzy w r. 1933. R. skierowany jest przede wszystkim przeciwko Żydom, a naczelną jego dewizą jest t. zw. „czystość rasowa“ i związana z nią „ochrona krwi“ niemieckiej, wyrażająca się w ustawach, zabraniających w pierwszym rzędzie mieszanych małżeństw między Niemcami a Żydami, a nadto w ogóle eliminujących Żydów poza nawias społeczeństwa niemieckiego (paragraf aryjski, ustawy norymberskie i t. d.).
Źródła r. niemieckiego biorą swój początek i tkwią w indywidualnych poglądach pewnych autorów, rozważających w swych publikacjach sprawy rasowe. W tym względzie zazębia się r. o t. zw. ruch nordyczny, zapoczątkowany jeszcze w w. XIX (Gobineau, Chamberlain, Grant, Stoddart i in.), a wynoszący rasę czy typ nordyczny (ob. Rasy ludzkie, uzup. 2) na najwyższy piedestał, tak w sferze walorów fizycznych jak i psychicznych, i wysuwający w związku z tym hasło organizowania i ograniczania się nordyków od innych „małowartościowych“ ras ludzkich. Wynikiem tego ruchu w Ameryce była zmiana „bilu“ emigracyjnego, faworyzująca specjalnie emigrantów północno-europejskich z niekorzyścią dla południowo-europejskich, oraz liczne jawne i tajne związki („The Nordic Guard“ i in.), a nawet spółdzielnie nordyków, mające uniezależnić ich gospodarczo od innych ras. Pewne elementy ruchu i mitu nordycznego zostały wykorzystane i przystosowane przez nacjonalistów niemieckich bądź do celów polityki zewnętrznej (prymat „nordycznej“ Germanów, jedynie Niemcy narodem wybranym, godnym i powołanym do panowania nad światem i t. d.), bądź do pewnych celów polityki wewnętrznej.
Doktryna ruchu nordycznego i jego niemieckiej odmiany w postaci r. ma jednakże charakter raczej fantazyjny i subiektywny (tendencyjny), aniżeli naukowy, przy czym zawiera w sobie nie dające się pogodzić ze sobą sprzeczności, jako też poglądy, nie mające żadnego poparcia w rezultatach współczesnej wiedzy antropologicznej; służy też przede wszystkim celom politycznym.
I tak obecny r. w Niemczech nie jest mimo nazwy i wszelkich pozorów żadnym ruchem rasowym, albowiem nie jest on skierowany w istocie przeciw określonej rasie czy rasom, ale jedynie przeciw określonej grupie etnicznej. Żydzi nie stanowią bowiem odrębnej rasy nie jedynie grupę etniczną (nie ma rasy semickiej), podobnie jak nie stanowi jej aryjska grupa językowa (nie ma rasy aryjskiej lecz jedynie grupa narodów, objętych pewnym pokrewieństwem języków). Grupy zaś etnicznej — narodu nie można nigdy, z punktu widzenia antropologicznego, identyfikować z rasą, albowiem każdy naród składa się z poszczególnych elementów rasowych a więc czy to nordyków, śródziemnomorców, dynarów i t. p. „Paragraf aryjski“ nie eliminuje więc żadnej rasy, w zrozumieniu naukowym, antropologicznym.
W kwestii zaś momentów ściśle nordycznych r. niemieckiego, oraz związanych z tym poglądów na sprawę walorów psychicznych poszczególnych ras ludzkich (m. in. ich udział w tworzeniu kultury i cywilizacji) to dziedzina ta w rasistowskim, narodowo-socjalistycznym ujęciu nastręcza znowu tak szereg pojęć, nie mogących znaleźć naukowego uzasadnienia, jak i szereg sprzeczności.
Długogłowa, jasnowłosa, jasnooka i wysoka rasa nordyków ma być zdaniem pewnych autorów niemieckich nie tylko jedyną prawdziwie wartościową rasą, z której mają się wywodzić wszyscy wielcy i wybitni ludzie Europy, ale jest to zdaniem pewnych narodowo-socjalistycznych autorów niemieckich także jedyna rasa, przeznaczona do panowania, gdyż instynkt władania leży w jej krwi („Führereigenschaft“).
Tej to rasie przeciwstawia szereg niemieckich autorów inne rasy jako małowartościowe (minderwertig). I tak ciemni ludzie śródziemnomorscy to beztroskie, wesołe, lekkoduchy, bez żadnych skrupułów moralnych („gallischer Geist“); brak tej rasie pewnej głębszej inwencji, a mają zbliżać się do niej w tym względzie rasy: orientalna i przednio-azjatycka, armenoidalna. — Niezbyt wartościowym jest też zdaniem owych autorów typ alpejski, tępy, niezdolny, przeciętny zjadacz chleba, bez polotu i fantazji, bez wyższych celów w życiu. Nie więcej wartościowym jest ich zdaniem dość charakterystyczny dla ludów słowiańskich typ bałtycki (ost-baltische Rasse) — nierealnego fantasty, wiecznie niezadowolonego, lubującego się w skrajnościach fanatyka, fatalisty i mistyka („slavische Seele“). Nie władanie lecz poddaństwo („knechtisch“) ma leżeć we krwi tego typu.
Tak np. wysuwają wniosek, jakoby Mazurzy ze względu na swoją nordyczność należeli raczej do Niemiec niż do Polski, podczas gdy Niemcy nie posiadają bynajmniej więcej nordyków od Polski. Czekanowski pisze: „Antropologia, przez zastosowanie ściślejszych metod badania, zgotowała bardzo nieprzyjemną niespodziankę nordystycznym teoriom niemieckich nacjonalistów, starających się momentami rasowymi uzasadnić swoją tezę narodu wybranego“.
Mimo więc apoteozy nordyzmu, nie może r. być w gruncie rzeczy ruchem nordycznym, bo naturalną konsekwencją owej doktryny winno być wprowadzenie ścisłej selekcji nordyków. R. zaś w swej obecnej formie, mimo eliminowania Żydów [...] chybia zupełnie swego celu, gdyż nie przeciwdziała bynajmniej mieszaniu się nordyków, z wymienionymi wyżej małowartościowymi (zdaniem rasistowskich autorów niemieckich) typami, rozsianymi na całym obszarze współczesnych Niemiec. Gdyby r. miał być rzeczywiście ruchem nordycznym, musiałby wprowadzić coś w rodzaju „paragrafu nordycznego“, a w tym wypadku musiałby wyeliminować znaczną część społeczeństwa niemieckiego wraz z jego wybitnymi przywódcami.
Tak więc r. z punktu widzenia współczesnej wiedzy antropologicznej nie może mieć żadnych podstaw; wprowadza on z jednej strony szereg błędnych pojęć (rasa aryjska, germańska, semicka i t. d.), z drugiej strony szereg sprzeczności oraz wniosków naukowo nieuzasadnionych. R. jest w swej istocie ruchem wyłącznie politycznym, politycznym też celom służą wszelkie momenty rasowo-nordyczne w nim zawarte. To też kongres antropologów niemieckich w r. 1936 dość ostro przeciwstawił się temu naginaniu i spaczaniu nauki dla celów politycznych.
Wg tej definicji murzyn nie może być rasistą z punktu widzenia przynależności politycznej (tzn. nie mógłby umieścić siebie w ramach podmiotu tej doktryny), ale mógłby być rasistą w sensie uznawania mitu nordyckiego (ideologii).
Jednak definicja ta uległa dużej ewolucji i dzisiaj w SJP PWN jest to:
- Pogląd oparty na przekonaniu o nierówności ludzi, zakładający, że cechy fizyczne (somatyczne) determinują cechy psychiczne i społeczne.
- Działania zmierzające do dyskryminacji mniejszości na tle rasowym lub etnicznym.
Zatem osoba czarnoskóra może być rasistą, jeśli np. głosi wyższość osób czarnoskórych nad białymi lub azjatyckimi.
W odniesieniu jednak do definicji socjologicznej (systemowej) o ile murzyni nie mają siły systemowej, by zinstytucjonalizować niechęć do innych ras, stąd można mówić w ich przypadku o uprzedzeniu, ale nie rasizmie (podkreślam tutaj, że to tylko jedna z możliwych definicji).
Polskie prawo w artykule 257 kk o karalności za rasizm nie definiuje koloru skóry.
Również ONZ - w międzynarodowej konfencji ws. eliminacji wszelkich form dyskryminacji rasowej nie wskauzje, że sprawcą rasizmu może być tylko przedstawiciel określonego koloru skóry.
Wg mnie uznanie, że za rasizm może odpowiadać tylko przedstawiciel białej skóry jest rasizmem. Historycznie przedstawicielem ideologii rasistowskiej mógł być raczej tylko "Aryjczyk" (a więc nawet raczej nie Słowianin), a nawet jeśli naciągnąć tę definicję, to nie-Aryjczyk, ale koniecznie uznający wyższość rasy Aryjskiej. Jak z tego wyewoluowało przekonanie, że rasistą możę być tylko biąły (np. prześladowany przez twórców tej ideologii Słowianin), nie wiem.