Stanko pisze: ↑2026-05-14, 19:00
Przeemek pisze: ↑2026-05-14, 15:53
To są już tylko hipotezy i spekulacje, a nie coś, co genetyka potrafi obecnie wykazać w sposób ścisły. Genetyka może mówić o pokrewieństwie populacji, o migracjach ludów, czy wspólnych przodkach ale "statystycznych"(jako populacji).........
https://www.nature.com/articles/s41598-017-14761-7
Published:
02 November 2017
The genetic variation in the R1a clade among the Ashkenazi Levites’ Y chromosome
Doron M. Behar, Lauri Saag, Monika Karmin, Meir G. Gover, Jeffrey D. Wexler, Luisa Fernanda Sanchez, Elliott Greenspan, Alena Kushniarevich, Oleg Davydenko, Hovhannes Sahakyan, Levon Yepiskoposyan, Alessio Boattini, Stefania Sarno, Luca Pagani, Shai Carmi, Shay Tzur, Ene Metspalu, Concetta Bormans, Karl Skorecki, Mait Metspalu, Siiri Rootsi & Richard Villems
No to przeczytajmy.....
" It can be strongly argued that contemporary R1a-Y2619 Ashkenazi Levites descend from a single Levite ancestor who arrived in Europe from the Levant.
/tłm:
Można zdecydowanie argumentować, że współcześni lewici aszkenazyjscy z gen. R1a-Y2619 pochodzą od jednego przodka lewitów, który przybył do Europy z Lewantu."
Nooo, zaczynają mocno.........
Ale.......
po pierwsze, przyznają - w sumie 8-krotnie w artykule:"
self-affiliating ":
"Cumulatively, the emerging profile is of a Middle Eastern ancestor, self-affiliating as Levite, and carrying the highly resolved R1a-Y2619 lineage, which was likely a minor haplogroup among the Hebrews.
/
Łącznie, wyłaniający się profil wskazuje na przodka z Bliskiego Wschodu, określającego się jako Lewita i będącego nosicielem wyraźnie określonej linii R1a-Y2619, która prawdopodobnie stanowiła niewielką haplogrupę wśród Hebrajczyków. "
Owszem artykuł naukowy, ale "na szczeście", naukowcy przyznają wprost tymi określeniami jak się rzeczy na prawde mają w stosunku do faktów, nie? [Swoja drogą, ode mnie w pracy, na codzień wymaga się precyzji, ludzkie osiągnięcia nauki dzisiaj to standardy takie jak "5 sigma" - dlatego nie cierpię takiego języka jak "prawdopodobnie", który, chcąc niechcąc, naukowcy muszą używać w tej dziedzinie - czyli przewidywań historycznych.....dlatego zawsze zwracam uwagę na język probabilistyczny w nauce. Nie odbieram rzetelności autorom tego artykułu - ich metody są solidne. Moje zastrzeżenia dotyczą tego, jak daleko idące wnioski można z takich danych wyciągać - szczególnie gdy ktoś próbuje z nich budować konkretne narracje historyczne czy biblijne - ale dla mnie to jest słabość tej "nauki", mam na myśli konkretnie paradygmt ewolucyjny, czyli "dziurawej" jak sito Teorii Ewolucji.....]
Lecimy dalej..........
Po drugie...... Okazuje się, że te "mocne" stwierdzenie
"strongly argued" dotyczy wyłącznie danych genetycznych - jednej linii Y-DNA zbiegającej się do jednego punktu koalescencji.
Bo autorzy
w najważniejszej sekcji artykułu - Wnioski/Disccusion - piszą:
" The most enigmatic question – the timing and location whereby the founder of the Ashkenazi Levite R1a-Y2619 pedigree obtained Levite status – remains unresolved. This question might be beyond the scope of genetic studies using contemporary genetic variation, given the absence to date of any tested men whose lines branched off between the time of the shared direct male ancestor of all R1a-M582 men,
/
Najbardziej zagadkowa kwestia – czas i miejsce, w którym założyciel aszkenazyjskiego rodu lewickiego R1a-Y2619 uzyskał status lewitów – pozostaje nierozwiązana. Kwestia ta może wykraczać poza zakres badań genetycznych wykorzystujących współczesną zmienność genetyczną, biorąc pod uwagę brak dotychczas przebadanych mężczyzn, których linie rozgałęziły się w okresie od wspólnego bezpośredniego męskiego przodka wszystkich mężczyzn R1a-M582."
Czyli mocno argumentują za jednym przodkiem genetycznym, ale jednocześnie przyznają, że nie wiedzą, skąd ten człowiek wziął swój status lewicki. Może go odziedziczył po biblijnym Lewim, a może nie. Może był prozelitą, może adoptowanym, może ktoś w jego linii po prostu przyjął ten tytuł. Genetyka tego nie rozstrzyga.
Co więcej, sam fakt że ten przodek nosił haplogrupę R1a (powszechną na Bliskim Wschodzie i w Azji), a nie J1 jak większość Kohenów
[zacytuję to niżej], pokazuje że biologicznie nie łączy się z linią Aarona. A według Biblii Lewici i Koheni powinni mieć wspólnego przodka patrilinearnego w Lewim. Ten artykuł właśnie pokazuje, że tak nie jest.
Po trzecie........
Artyku podaje:
"Haplogroup G-M377, found in 9.7% of contemporary Ashkenazi males24, coalesces ~5,757 ybp (Supplemental Figure S4). The Ashkenazi samples clustered only with other Ashkenazi samples reported elsewhere and could be refined here to haplogroup G-BY764 coalescing ~1,223 ybp (Table 1). Interestingly, the closest Y chromosome within G-M377 is from a Punjabi male. The phylogeny obtained for haplogroup Q-M378 comprising 5.2% of the Ashkenazi paternal variation24, shows a similar pattern to that observed for haplogroup G-M377 (Supplemental Figure S5)
/
Haplogrupa G-M377, stwierdzona u 9,7% współczesnych mężczyzn aszkenazyjskich24, łączy się w okresie ~5757 lat p.p. (Rysunek uzupełniający S4). Próbki aszkenazyjskie grupowały się jedynie z innymi próbkami aszkenazyjskimi opisanymi gdzie indziej i tutaj można je było uściślić do haplogrupy G-BY764 łączącej się w okresie ~1223 lat p.p. (Tabela 1). Co ciekawe, najbliższy chromosom Y w G-M377 pochodzi od mężczyzny pochodzenia pendżabskiego. Filogeneza uzyskana dla haplogrupy Q-M378, stanowiącej 5,2% wariantu paternalnego Aszkenazyjczyków24, wykazuje podobny wzorzec jak ten obserwowany dla haplogrupy G-M377 (Rysunek uzupełniający S5)."
Z jednej strony artykuł pokazuje, że wiele linii "żydowskich"(aszkenazyjskich/ojcowskich) zbiega się w okresie 1300 - 1700 r. n.e.
Ale z drugiej, przeczy wprost interpretacji Biblijnej, pokazując, że ekspansja R1a-Y2619 nie była specyficzna dla Lewitów - inne haplogrupy aszkenazyjskie (G-M377, Q-M378, różne linie E) wykazują podobny wzorzec ekspansji w podobnym czasie.
Poza tym, artykuł pokazuje coś, co wręcz komplikuje prostą narrację biblijną - linia Kohenów (J1-P58) i linia Lewitów (R1a-Y2619) należą do zupełnie różnych haplogrup, koalescencja ich wspólnego przodka sięga dziesiątków tysięcy lat wstecz. Autorzy wprost piszą, że członkowie kasty Lewitów R1a-Y2619 i kasty Kohenów J1-P58:
"Evidently, members of the R1a-Y2619 Levite caste and the J1a-P58 Cohen caste do not share a common male ancestor within the time frame of the Biblical narrative.
/
Najwyraźniej członkowie kasty lewitów R1a-Y2619 i kasty Kohenów J1a-P58 nie mają wspólnego męskiego przodka w okresie opisanym w narracji biblijnej."
.......nie dzielą wspólnego przodka męskiego w ramach czasowych narracji biblijnej.
Czyli Aaron i ten lewicki przodek R1a nie mogli być z tej samej rodziny patrilinearnej, co jest sprzeczne z biblijnym opisem, według którego Aaron był prawnukiem Lewiego.
Jest jeszcze kilka innych "problemów".....ale post się za długi robi...........zachęcam zainteresowanych do przeczytania "dokałdanie" co piszą ci naukowcy......
Ostatecznie artykuł ten wprost dowodzi, to co już napisałem wcześniej, czyli m. in.:
"A follow up study, summarizing information from whole Y chromosome sequencing, focused specifically on this Ashkenazi Levite lineage and confirmed that that 65% of the 97 randomly assembled Ashkenazi Levites carried haplogroup R1a-M19820.
/
Dalsze badanie, podsumowujące informacje z sekwencjonowania całego chromosomu Y, skupiło się konkretnie na linii lewitów aszkenazyjskich i potwierdziło, że 65% z 97 losowo wybranych lewitów aszkenazyjskich było nosicielami haplogrupy R1a-M19820. "
Czyli, że:
"To są już tylko hipotezy i spekulacje, a nie coś, co genetyka potrafi obecnie wykazać w sposób ścisły. Genetyka może mówić o pokrewieństwie populacji, o migracjach ludów, czy wspólnych przodkach ale "statystycznych"(jako populacji)........."
Krystyna pisze: ↑2026-05-15, 12:39
Jeszcze jedna sprawa. Włos się jezy słuchając o Żydach, którzy swej żydowskości szukają w genach. Znaczyłoby,że dla nich nie jest dopuszczona konwersja jeśli człowiek nie ma tego,co jest absolutnie od niego niezależne,czyli pochodzenia żydowskiego.
Ciekawe,czy da się wyłowić w toku badań genetycznych osobę mającą w ciągu 3800 lat tylko jednego potomka pochodzącego z Bliskiego Wschodu
.....
Mam na myśli konwersję w celu uzyskania Zbawienia. Bo np ktoś uważa, ma przekonanie, wierzy, że dana religia, dany Kościół skuteczniej prowadzi do Zbawienia, a tymczasem choćby bardzo chciał, genów nie zmieni. W tym widzę niesprawiedliwość. Bo co to znów za wielka zasługa moja mieć takie a nie inne geny. A jaka wina tych genów nie posiadać?
To gorzej niż niesprawiedliwe. To nieracjonalne.
Twoje rozumienie opiera się na "braku danych", nie znasz całej historii....dokładnie.........
W bardzo "dużym" skrócie......
Dla Żydów są ważne konotacje genetyczne, bo oni jako naród otrzymali specyficzne obietnice(w Przymierzach z Bogiem), konkretnie 1000 letnie Królestwo i panowanie na Ziemi po czasach paruzji....ta obietnica dotyczy tylko tych jak to nazywa Bibia
"według ciała".....czyli z linii ojców......po naszemu genetyczne powiązanie, genealogia.
Ale Kościół - "teoretycznie" nie musi to obchodzić w
kontekście zbawienia. Żyjemy teraz w "okresie łaski" - czyli innego Przymierza z Bogiem, niż było to z Narodem Wybranym. Bo to właśnie oni w tym "innym" Przymierzu otrzymali też inne obietnice, niż my teraz w Nowym Przymierzu......
Ale znowu...to nie jest problem z punktu widzenia zbawienia wszystkich ludzi..... i nigdy nie był........
Zresztą w Starym Testamencie mamy
prozelityzm , do tego nawet niewolnicy mieli swoje prawa, a obcy mogli być włączeni do wspólnoty - to jest zaskakująco rozwinięta regulacja społeczna jak na tamte czasy. Gdyby to porównać do dzisiejszych standardów, widać ogromny,
wręcz kosmiczny przeskok cywilizacyjny na tle starożytnego świata. Bo na tle tego świata, gdzie niewolnictwo było absolutną normą życia, to wygląda jak cywilizacyjny przeskok rzędu epok – jakby ktoś nagle wprowadził elementy późniejszej etyki w realia zupełnie innej epoki. W czasach, gdy niewolnictwo było czymś powszechnym i oczywistym – jak codzienne jedzenie posiłku – Izraelici nadawali temu ramy prawne i ograniczenia, a nawet wprowadzali zasady ochrony i integracji obcych.
W ramach ciekawostki, Żyd - to po prostu oznacza "wierzący w Boga". Goje - nie wierzacy w Boga....... to od razu lepiej oddaje tą całą narrację "Naród Wybrany" i pomaga lepiej zrozumieć Stary Testament........ Bo faktem jest, że Naród Wybrany wywodzi się z linii ludzi, którzy z
wolnej i nieprzymuszonej woli postanowli wierzyć w Boga i przestrzegać Jego praw i Bojażni..... oni Kochali Boga........ Dlatego Bóg ich oszczedził i dzięki nim całą ludzkość...... a nie dlatego, że Bóg sobie wybrał jakichś wybrańców-ulubieńców.....nie....to oni zasłużyli "w oczach Boga" na to swoją sprawiedliwością/wiarą........
Prawidłowe zrozumeinie, historii, narracji, przeszłości i wydarzeń Biblii - może rozwiać wiele pytań, rzekomych sprzeczności...itd.