Buddyzm - Inny punkt widzenia

ODPOWIEDZ
BrunoB
Bywalec
Bywalec
Posty: 126
Rejestracja: 22 sty 2026
Has thanked: 14 times
Been thanked: 22 times

Re: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Post autor: BrunoB » 2026-05-14, 22:16

Luciano pisze: 2026-05-14, 21:19 Jego podstawowe nauczanie, kerygmat, brzmiało: "Czas się wypełnił i zbliżyło się królestwo Boga. Zmieniajcie myślenie i wierzcie w dobrą nowinę".

W innym miejscu powiedział: "Niektórzy z tych, co tu stoją, nie umrą, aż ujrzą królestwo Boga przychodzące z mocą", a jeszcze w innym: "Nie przeminie to pokolenie, aż to wszystko się stanie". Czytamy też: "Nie zdążycie obejść miast Izraela, aż przyjdzie Syn Człowieczy".

Wreszcie, to nauczanie Jezusa znajduje potwierdzenie w niektórych listach św. Pawła, który także oczekiwał bliskiego końca.
Moim zdaniem zarzut, że Jezus się pomylił, wynika z bardzo płaskiego czytania Jego słów. Zakładasz, że kiedy Jezus mówił o bliskości Królestwa Bożego, o „tym pokoleniu” i o przyjściu Syna Człowieczego, to musiał mieć na myśli wyłącznie fizyczny koniec świata za życia apostołów. Ale to wcale nie wynika koniecznie z tekstu.

Jezus mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest Królestwo Boże”, ale jednocześnie pokazywał, że to Królestwo już przyszło w Nim samym. Gdy wyrzucał demony, mówił: „Jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam demony, to przyszło już do was Królestwo Boże”. Czyli Królestwo Boże nie jest tylko wydarzeniem na końcu historii. Ono przychodzi w Jezusie, w Jego śmierci, zmartwychwstaniu, zesłaniu Ducha Świętego i w życiu Kościoła. Dopiero na końcu objawi się w pełni.

Tak samo z fragmentem: „Niektórzy z tych, co tu stoją, nie umrą, aż ujrzą Królestwo Boga przychodzące z mocą”. Trzeba zobaczyć kontekst. Zaraz potem jest Przemienienie na górze. Uczniowie rzeczywiście widzą Jezusa w chwale. Potem widzą jeszcze większą moc: zmartwychwstanie i Pięćdziesiątnicę. Nie trzeba tego od razu rozumieć jako zapowiedzi końca świata w ciągu kilku lat.

Podobnie słowa: „Nie przeminie to pokolenie, aż to wszystko się stanie”. Jezus mówił w kontekście zburzenia Świątyni i sądu nad Jerozolimą. I to się realnie wydarzyło w roku 70, jeszcze za życia tamtego pokolenia. Świątynia została zniszczona, stary porządek ofiarniczy się skończył, a Jerozolima przeszła katastrofę. To nie była drobna rzecz. Dla Żydów był to koniec całego religijnego świata zbudowanego wokół Świątyni.

Trzeba też pamiętać, że Jezus mówił językiem prorockim. W Starym Testamencie sąd Boży nad narodami często opisuje się obrazami kosmicznymi: słońce ciemnieje, gwiazdy spadają, moce niebios są poruszone. To nie zawsze oznacza dosłowny koniec wszechświata. Czasem oznacza upadek jakiegoś porządku, królestwa albo miasta. I dokładnie tak można czytać część wypowiedzi Jezusa o Jerozolimie.

Najważniejsze jest jednak to, że sam Jezus powiedział: „O dniu owym i godzinie nikt nie wie”. Gdyby Jego nauczanie brzmiało po prostu: „koniec świata nastąpi za życia tego pokolenia”, to te słowa nie miałyby sensu. Jezus nie dał uczniom kalendarza końca świata tylko przekazał im wezwanie do czuwania.
Ostatnio zmieniony 2026-05-14, 22:19 przez BrunoB, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Ambrossia
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 282
Rejestracja: 16 cze 2025
Has thanked: 64 times
Been thanked: 82 times

Re: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Post autor: Ambrossia » 2026-05-15, 19:35

@BrunoB dzięki za wyjaśnienie;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne religie i ruchy parareligijne”