Komunizm 2.0

Rozmowa na temat najświeższych informacji ze świata.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Andy72
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5346
Rejestracja: 18 kwie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 534 times
Been thanked: 689 times

Komunizm 2.0

Post autor: Andy72 » 2024-07-28, 19:21

Mówili bohaterowie powieści Mackiewicza: „Nie zgadzam się, żeby Niemcy byli wrogiem największym. Większym są bolszewicy, bo są bardziej dla każdego narodu niebezpieczni. Z prostej formuły, że żaden Polak nie może być jednocześnie Niemcem, gdyż pojęcia te wykluczają się wzajem. Ale każdy Polak może być jednocześnie komunistą. Gdyż pojęcia te, często niestety, dobrze się nawet rymują. Fałszujemy rzeczywistość, stawiając niekiedy znak równania  pomiędzy okupacją niemiecką i sowiecką. Niemiecka robi z nas bohaterów, a sowiecka robi z nas gówno. Niemcy do nas strzelają, a Sowieci biorą gołymi rękami. My do Niemców strzelamy, a Sowietom wpełzamy w dupę. To nie jest więc żadna analogia lecz odwrotność” [2].
(2. J. Mackiewicz, Nie trzeba głośno mówić, Paryż 1969, s. 251.)

Coś bardzo podobnego jest w różnicy między komunizmem sowieckim, który upadł w 1989 (ale na cztery łapy) a tym nowym, który nadchodzi z Zachodu.
Za PRL było działanie SB-cji ale mieliśmy swojego Wyszyńskiego, potem Jana Pawła II.
Od 1956 było całkiem znośnie jak na komunizm, zwłaszcza gdy porównywało się jego formę z krajami dalekiego Wschodu.
Za Gomułki wyjazd Żydów (najczęściej nastawionych lewicowo-kosmopolitycznie) do bogatszych krajów spowodował że było wprawdzie siermiężnie, ale zaczęła odżywać patriotyczna narracja.
Mogły powstać takie filmy jak "Pierścień księżnej Anny" (1970) czy serial Czarne chmury (1973) jak też zekranizowana Trylogia.
Grupy muzyczne mogły przyjmować nazwy jak Wawele, Polanie,Wiślanie podczas gdy na Zachodzie był to okres kontrkultury w muzyce.

Zgodnie z przepisem Marksa, komunizm powinien powstać najpierw w najbardziej rozwiniętych państwach świata. Pierwszy komunizm powstawał w najmniej rozwiniętych i to był ich błąd, który w nowej wersji poprawili.

Błąd? a może...

Reagan opowiadał anegdotę o tym, jak pewna staruszka w Rosji zapytała Michaiła Gorbaczowa, czy komunizm wymyślili naukowcy, czy też politycy. Gorbaczow odparł, że jego zdaniem politycy. "Teraz wszystko jest jasne - powiedziała staruszka. -_ Naukowcy najpierw wypróbowaliby go na myszach"_.
Można dodać że komunizm w istocie najpierw został przetestowany na uznawanych za mniej wartościowych ludziach Wschodu.

Główne rozruchy nowej fali były w maju 1968 we Francji. Fala przez lata poszła przez instytucje. Już w latach 60-tych muzyka młodzieżowa.
Film Antonioniego (1966) "Powiększenie" w dzieciństwie mi się nawet podobał. Jest o tym, że nic nie jest pewne, logika rozmyta zamiast binarnej. Czym bardziej się czemuś przyglądamy, tym bardziej jest rozmyte.
Zaczynająca się też w tym czasie rewolucja seksualna pożera własne dzieci, to już nie pokazywany zdrowy seks pomiędzy mężczyzną a kobietą a okropne Drag Queen , różni przebierańce,
Freddie Mercury - Living on my own

na marszach równości geje domagający się akceptacji dla swej inności, pokazujący swą normalność w ten sposób że jeden gej prowadzi na smyczy drugiego w masce na czworakach.

Przemysław Babiarz zawieszony po tym jak ośmielił się skrytykować piosenkę "Imagine" idola lewicy.

Czy Donald Trump to trochę wyhamuje czy Kamala Harris przyśpieszy?

O ile pierwszy marksizm opierał się na Engelsie, to obecny oparty jest na postmodernizmie.
Stare Dobre Małżeństwo - Ballada o arenie cyrkowej
„Stół dla mnie zastawiasz, na oczach mych wrogów to czynisz” (Ps 23,5)

Awatar użytkownika
Andy72
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5346
Rejestracja: 18 kwie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 534 times
Been thanked: 689 times

Re: Komunizm 2.0

Post autor: Andy72 » 2024-07-28, 21:01

„Stół dla mnie zastawiasz, na oczach mych wrogów to czynisz” (Ps 23,5)

Awatar użytkownika
Andy72
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5346
Rejestracja: 18 kwie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 534 times
Been thanked: 689 times

Re: Komunizm 2.0

Post autor: Andy72 » 2024-08-13, 18:59

Jeśli Trump nie zostanie prezydentem , to galopująca komunizacja Zachodu może sprawić że już więcej wolności będzie w krajach BRICS, choć Chiny i Rosja nie są oazą wolności.
Ostatnia rozmowa na platformie X Trumpa z Muskiem spowodowała wściekłość Unii Europejskiej i atak hakerski na X.
„Stół dla mnie zastawiasz, na oczach mych wrogów to czynisz” (Ps 23,5)

przypo_mnienie
Przybysz
Przybysz
Posty: 4
Rejestracja: 15 sie 2024

Nie samym Słowem Bożym człowiek żyje, ale również chlebem powszednim.

Post autor: przypo_mnienie » 2024-08-15, 03:43

Do wzrastania życia Bożego niezbędne jest słowo Boże, jak również chleb powszedni. Przy czym chleb powszedni to nie tylko coś co syci. Liczy się również sposób jego zdobywania. Znaczenie tego procesu dla umacniania wiary podkreśla fakt, że Jezus zawarł wzmiankę o zdobywaniu chleba powszedniego w modlitwie Ojcze nasz.
Słowo Boże podobnie jak chleb powszedni muszą być przetransportowane od źródła do odbiorcy. W przypadku Słowa Bożego źródło jest jedno, Bóg. Ze względu na istnienie jednego źródła i wielu odbiorców narzędzie dystrybucji musi mieć strukturę hierarchiczną. I tak musi być zorganizowany urząd nauczycielski w Kościele. Osoby zajmujące się głoszeniem Słowa Bożego wybierają spośród siebie najzdolniejszych. Ci zostają biskupami kardynałami. Oni tworzą opracowania najlepsze na jakie stać Kościół. Te treści zgodnie z zależnością hierarchiczną dystrybułowane są na cały Kościół.
W Ewangelii są odpowiednie blokady dla tych co zajmują się dystrybucją Słowa Bożego, aby przez ich pychę, hierarchia nie wyradzała się.
Ap 19.10) I upadłem przed jego stopami , by oddać mu pokłon . I mówi : « Bacz , abyś tego nie czynił , bo jestem twoim współsługą i braci twoich , co mają świadectwo Jezusa : Bogu samemu złóż pokłon !»
Mt 13,9)Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem ; jeden bowiem jest Ojciec wasz , Ten w niebie . Nie chciejcie również , żeby was nazywano mistrzami , bo jeden jest tylko wasz Mistrz , Chrystus . Największy z was niech będzie waszym sługą . Kto się wywyższa , będzie poniżony , a kto się poniża , będzie wywyższony .
Łk 17,9) Czy (pan) dziękuje słudze za to , że wykonał to , co mu polecono ? Tak mówcie i wy , gdy uczynicie wszystko , co wam polecono : " Słudzy nieużyteczni jesteśmy ; wykonaliśmy to , co powinniśmy wykonać "».
Trochę Inaczej jest z chlebem powszednim. Ten powstaje w wielu miejscach i trafia do wielu odbiorców. Tutaj hierarchia jest niepotrzebna, a nawet szkodliwa dla planów Bożych. Dlatego w Ewangelii zawarte są blokady dla formowania się hierarchii między świeckimi.
Mr 10.43)A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich : « Wiecie , że ci , którzy uchodzą za władców narodów , uciskają je , a ich wielcy dają im odczuć swą władzę . Nie tak będzie między wami . Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim , niech będzie sługą waszym . A kto by chciał być pierwszym między wami , niech będzie niewolnikiem wszystkich .
J 13,5)Potem nalał wody do miednicy . I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem , którym był przepasany .
Umywanie stóp to usługa materialna więc można te słowa potraktować również jako pouczenie na temat kształtowania relacji ekonomicznych między świeckimi.
Jak widać pokora zabezpiecza hierarchię (jako urząd nauczycielski) przed rozpadem, a świeckich organizuje w system potocznie zwany liberalizmem.
1 Kor 6,12)Wszystko mi wolno , ale nie wszystko przynosi korzyść . Wszystko mi wolno , ale ja niczemu nie oddam się w niewolę .
Rajskiego drzewa Bóg nie odgradzał drutami kolczastymi, czy fosą. Adam i Ewa mieli do niego dostęp. Bóg poprzestał tylko na ostrzeżeniu.
Istnienie hierarchii w obszarze wytwarzania i dystrybucji chleba powszedniego oddziałuje negatywnie na duchowość chrześcijańską na dwa sposoby.
1)Wyrywa ludzkość spod władzy Bożej w wyniku czego staje się ona wyniosła i zimna.
2)Niszczy wiarę w Opatrzność Bożą.
Ad1
Ten świat celowo stworzono by zadawał nam cierpienie.
Rdz3,17)Do mężczyzny zaś [ Bóg ] rzekł : « Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa , co do którego dałem ci rozkaz w słowach : Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu : w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia . Cierń i oset będzie ci ona rodziła , a przecież pokarmem twym są płody roli . W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie , póki nie wrócisz do ziemi , z której zostałeś wzięty ; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz !»
Naturalnym odruchem jest, gdy tylko pojawi się okazja, przerzucić ciężar krzyża zdobywania chleba powszedniego na bliźniego. Taką okazją jest zależność wynikająca z hierarchii w jaką dana społeczność jest zorganizowana. Bóg ostrzegał nas przed tymi co stoją na szczycie hierarchii, że będą dla nas utrapieniem.
1Sm 8,17-18) Król człowiek zamiast Boga
Zasiewy wasze i winnice obciąży dziesięciną i odda ją swoim dworzanom i sługom. Nałoży dziesięcinę na trzodę waszą, wy zaś będziecie jego sługami. Będziecie sami narzekać na króla którego sobie wybierzecie, ale Pan was wtedy nie wysłucha.
Ludzie mają pełnić czyny miłosierdzia by się zbawić. Hierarchia im to utrudnia przez podbieranie środków i podsuwanie wymówek by nie pomagać bliźniemu bo spełniło się już jakiś wymóg narzucony przez hierarchię.
Mt 15,5) Wy zaś mówicie : " Kto by oświadczył ojcu lub matce : Darem [ złożonym w ofierze ] jest to , co dla ciebie miało być wsparciem ode mnie , ten nie potrzebuje czcić swego ojca ni matki ". I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże .
Współcześnie takie rozumowanie przybiera następującą postać; Z jakiej racji mam pomagać bliźniemu skoro już zapłaciłem w podatkach na pomoc realizowaną przez państwo. Przy czym państwo (za pośrednictwem instytucji opiekuńczych) zaczyna być postrzegane jako magazyn, w który da się poupychać wszelakie ludzkie nieszczęścia. Żeby ich widok nie zaburzał obrazu idealnego świata. Na przykład wysyła się rodziców wymagających ciągłej opieki do szpitala na oddział, zamiast samemu dźwigać krzyż opieki. Dla młodego pokolenia widok umierania jest korzystny dla rozwoju duchowego. Widok rodziców trudzących się przy opiece nad dziadkami to doskonała katecheza. Gdy tych dziadków i ogólnie ludzi niedołężnych wysyła się gdzieś tam, bo to nic nie kosztuje, bo państwo stworzyło taką możliwość, to wzrasta społeczeństwo zimne, wyniosłe. Ja nie mówię żeby zakazywać domów starców, hospicjów, zakładów dla psychicznie chorych, ale chodzi o to, żeby one były płatne. Wiele osób gdy zorientują się że nie stać ich na taka usługę, i nikt nie chce dobrowolnie ich wesprzeć w tym, podejmie ten trud osobiście. Cierpienie stanie się społecznie widoczne, co jest ważne dla blokowania zapędów wszelkiego rodzaju inżynierów społecznych próbujących budować tu na ziemi raj z doskonałym społeczeństwem. Ostatecznie zawsze wyniosłym i zimnym. Dążenie do doskonałości jest naturalnym odruchem, problem w tym, że ludzie różne rzeczy przyjmują sobie za doskonałość. Byli już tacy co za doskonałość uznali społeczeństwo bez kapitalistów. Inni uznali za doskonałość społeczeństwo bez Żydów. Ci inżynierowie społeczni wiele byli w stanie poświęcić by osiągnąć stan umyślonej doskonałości. Widoczne społecznie cierpienie, którego sens trudno wyjaśnić z perspektywy życia doczesnego, ale o którym wiemy że celowo zostało zesłane przez Stwórcę, staje się naturalną tamą dla zapędów zuchwalców, którzy zamiast umywać stopy bliźniemu nadają sobie prawo do modelowania całego jego życia. Dzięki tym tamą pojawia się też miejsce na liberalizm. Jeżeli z należytym szacunkiem podchodzimy do ludzkiego cierpienia, tzn. uznajemy, że jest ono wartością, to z mniejszym zaangażowaniem piętnuje się u bliźnich inne odstępstwa od umyślonych norm. W ogóle zetknięcie się z cierpieniem zmusza do krytycznego spojrzenia na to, co umyśliło się, jako model doskonałości.

W objawieniach księdza Gobbiego Maryja tak opisała duchowość, jaka powstaje pod wpływem działania państwa realizującego marksistowską, czyli wymuszoną przez państwo opiekuńczość.

404 Ogromny czerwony Smok
g Ogromnemu czerwonemu Smokowi udało się w tych latach zdobyć ludzkość dla błędu ateizmu teoretycznego i praktycznego, który zwiódł obecnie wszystkie narody ziemi. Udało mu się w ten sposób zbudować nową cywilizację bez Boga – materialistyczną, egoistyczną, hedonistyczną, wyjałowioną, CHŁODNĄ, noszącą w sobie ziarna zepsucia i śmierci.

W tym miejscu należy wspomnieć o aborcji, jako kolejnej przyczynie duchowego schładzania ludzkości. W dzienniczkach siostry Faustyny Bóg słowem nie wspomina o aborcji. W tamtych czasach, Bóg uznał, że nie będzie tym grzechem siostrze Faustynie zaprzątał głowy. Dopiero współcześnie, gdy pojawiły się badania prenatalne dające kobietom możliwość selekcji dzieci przed urodzeniem pod kątem posiadania wad, Bóg przez swoich proroków potępia aborcję. Przed rozpowszechnieniem badań prenatalnych, aborcja nie zaburzała stosunku urodzeń dzieci zdrowych do tych z wadami. Współczesna aborcja jest o tyle groźniejsza od dawnej, że spełnia funkcję ośrodka finansowanego przez państwo, gdzie upycha się ludzi wadliwych, tak że stają się oni niewidoczni dla ogółu.
Ad2.
Ludzie tracą wiarę w Opatrzność Bożą, bo widzą że zdobywanie chleba powszedniego nie zależy od uwarunkowań, których mimo wielkiego wysiłku intelektualnego nie da się do końca przewidzieć. Dostrzegają za to, że na zdobywanie chleba powszedniego ma wpływ przede wszystkim ścisłe stosowanie się do odpowiednich reguł narzucanych przez hierarchię, w jaką zorganizowane jest dana społeczność. Z ewangelicznego pouczenia " Nie troszczcie się zbytnio o dzień jutrzejszy" i z faktu, że chrześcijanie to ludzie obciążeni rozmaitymi krzyżami, wynika, że prawo regulujące działalność gospodarczą powinno być tak proste, aby prowadzenie własnego biznesu było łatwe, jak oddychanie. Żeby w czasie pracy człowiek mógł sobie powzdychać do Boga. Podziękować w duchu za kolejnego klienta. Za to że obyło się bez wypadku. A nie jak jest teraz, że trzeba ciągle się zastanawiać, czy nie łamie się jakiegoś przepisu. Czy nadchodzi jakaś kontroler, który ma moc zamknąć mój biznes.

Żeby do końca zrozumieć, jakie znaczenie dla wzrastania w wierze ma wiara w pomoc Bożą przy zdobywaniu chleba powszedniego, w porównaniu ze słuchaniem słowa Bożego, należy zdać sobie sprawę, że o zdobywaniu chleba powszedniego myśli się przez 6 dni w tygodniu i to dość intensywnie. O słowie Bożym myśli się tylko przez 1 dzień w tygodniu. Ten w którym idzie się do kościoła. Stany Zjednoczone są jedynym wysoko uprzemysłowionym krajem, w którym ludzie nie tracą wiary w istnienie Boga, właśnie przez większą wolność gospodarczą. Europa jest bardziej socjalna i ma dużo regulacji gospodarczych i wiara w Europie ma się gorzej.

Wiara w pomoc Bożą przy zdobywaniu chleba powszedniego sprawia również, że duchowość Kościoła staje się bardziej męska, szorstka. Teraz gdy ludzkość jest porażona ateizmem praktycznym. Kościół wykorzystuje tylko 1 z pośród 7 dni na oddziaływanie na świat. Energia skupia się na dopracowywaniu środków stosowanych przy głoszeniu słowa Bożego. Na skutek wzmożonych starań, pojawia się wiele koncepcji. Ta wielość budzi spory. Jedni chcą starego rytu inni nowego (między innymi ja), a inni uważają, że trzeba spróbować jeszcze czegoś innego. I wszystko to w celu podniesienie skuteczności oddziaływania na świat. Efektów brak, bo w ateizmie praktycznym męskie głowy zajęte są takimi sprawami, jak liga mistrzów, osiągi najnowszych modeli samochodów itp. Sprawy Kościoła to pięknie odśpiewane pieśni, efektownie przystrojony ołtarz, ogólnie rzeczy, w których dobrze sprawdzają się również kobiety. Gdyby nie było ateizmu praktycznego, to mężczyźni przychodziliby do Kościoła z problemami związanymi z prowadzeniem swojego biznesu. Zastanawialiby się, jak je rozwiązać zgodnie z Wolą Bożą.

W dawnych czasach, religia była głównie dla mężczyzn. Gdy przyprowadzono dzieci do Jezusa to uznano to za coś niestosownego. Św. Paweł kazał kobietom milczeć w kościele. Również reakcje wiernych były bardziej męskie. Gdy pojawiało się niepowodzenie i ludzie dochodzili do wniosku, że to skutek zaniku błogosławieństwa Bożego wywołanego grzechem kogoś z otoczenia. Dochodziło nawet do linczu. Był to oczywiście grzech, bo my mamy być jak Jezus;

Mt (12.20) Nie będzie się spierał ani krzyczał , i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu . Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi , aż zwycięsko sąd przeprowadzi.

Grzeszników mamy napominać, by nie mieć udziału w ich grzechach. Przez bierność można stracić błogosławieństwo boże. W ten sposób, dzięki eliminacji ateizmu praktycznego, uzyskuje się dużo silniejsze środki oddziaływanie na świat, niż tylko apele o dobre prowadzenie się, wygłaszane podczas kazania.
Mimo większej szorstkości niema wyniosłości, bo jak wiadomo u Boga jest tak, że jak komuś się powodzi, to odbiera swoją nagrodę za życia. W ateizmie praktycznym, brak powodzenia u bliźniego, to powód do drwin, że nieudacznik. Gdy uznaje się, że na nasze sprawy materialne ma wpływ Bóg, to zamiast drwiny, pojawia się chęć doradzenia lub innego wsparcia bliźniego w szczególny sposób obciążonego trudnościami przez Boga.

Dodano po 1 minucie 19 sekundach:
O zaletach liberalnego państwa.
Liberalizm nieochrzczony to liberalizm bez miłości bliźniego. Dbam o własną wolność, a co się dzieje z wolnością bliźniego to już mnie nie obchodzi. Bliźni nie umie o siebie zadbać, o swoje interesy, to trudno. Niech ginie.
Liberalizm ochrzczony (wzbogacony o miłość bliźniego). Jeżeli ja uznaję wolność ludzką za tak wielką wartość, że nawet Bóg ją postawił ponad siebie, to chcę żeby tym dobrem cieszył się również mój bliźni. I wtedy zaczyna robić się ciasno. Bo można sobie na tyle pokowboić, na ile nie narusza się wolności bliźniego. Miłość bliźniego każe zareagować, gdy widzi się, że jego wolność jest gwałcona.

Dużym utrudnieniem w ewangelizacji było propagowanie przez państwo jakiejś koncepcji człowieka. W czasach rewolucji francuskiej była to koncepcja człowieka patriotycznego, następnie sowieckiego, narodowo socjalistycznego, a obecnie człowieka skupionego na swojej seksualności. Siła szkodliwego oddziaływania państwa jest duża, bo państwo dysponuje dużymi zasobami. Wolne od tych wad jest państwo liberalne, gdyż takie państwo w ogóle nie rości sobie prawa do kształtowania człowieka. Prawdziwie liberalne państwo zajmu się jedynie narzucaniem, jeżeli zachodzi taka konieczność również siłą, wolności w takim samym stopniu dla wszystkich. Na przykład jeżeli jakiś muzułmanin chce porzucić swoją wiarę, co w islamie karane jest śmiercią, to liberalne państwo, religianta zamierzającego zastosować taki religijny nakaz, z całą stanowczością karze. Liberalizm to ideologia bardzo jałowa, bo dostajesz wolność i co dalej? Wielu wolność przeraża, bo zmusza do samodzielnego decydowania. I o to właśnie chodzi! Państwo ma narzucać nieznośną wolność, by Kościół w spokoju (bez walk ideologicznych) podsuwał swoją ofertę, w której od A do Z poukładana jest koncepcja człowieka i wskazane jest co z wolnością robić.

W liberalizmie również korzystny staje się rozdział kościoła od państwa. W marksizmie gdzie państwo zajmuje się wszystkim (edukacją, lecznictwem, pomocą społeczną) w imię zachowania rozdziału państwa od kościoła, wypycha się kościół na peryferie życia społecznego. W liberalizmie to państwu wydziela się ciasny ogródek pozostawiając w nim same nieprzyjemne rzeczy, (wojsko, więzienie, ciężary podatkowe). Kościół może wtedy spokojnie obudowywać się rozmaitymi dziełami miłosierdzia, dzięki czemu będzie kojarzony z tym, co milusie, słodziusie tzn. socjalne. Może nawet spełniać funkcję towarzystwa ubezpieczeniowego. Gdy państwo nie przymusza do obowiązkowych ubezpieczeń, to wiadomo, pieniądze zawsze gdzieś się rozejdą. Wówczas to warto przynajmniej raz w tygodniu pokazać się w kościele, bo jak piorun w dom strzeli, to ludzie pomogą przy odbudowie.

Kolejną zaletą liberalnego państwa, jest fakt, że takie państwo nie definiuje polityk gospodarczych (podobnie jak nie rości sobie prawa do formowania człowieka). Nie uchwala planów rozwoju dla rozmaitych gałęzi gospodarki. Nie tworzy wielkich firm państwowych. W liberalizmie gospodarka służy tylko do zaspakajania ludzkich potrzeb, a nie tuczenia ego królów ziemskich. Naszym celem nie jest gromadzenie wielkich fortun, ale rozwijanie talentów, nawet tych marnych. Z perspektywy Bożej prowadzenie własnej firmy ma służyć przede wszystkim wzrostowi cnót np. wytrwałości, sumienność itp.. Pojawiający się zysk to tylko dodatek. Korzystna z punktu widzenia Nieba gospodarka, to mnóstwo drobnych, często rachitycznych biznesików. Tak żeby ich właściciele nie wbijali się w pychę. Dopiero z tej masy, Bóg za sprawą swojej Opatrzności formuje nową jakość. Boga po prostu kręci przeprowadzanie względem nas rozmaitych planów. Po to nas sobie stworzył. Bóg ma potężne możliwości intelektualne i On to wszystko ogarnia. Dlatego tak bardzo nie pasuje Bogu marksizm, którego istotą jest kształtowanie życia gospodarczego przez ludzkich planistów.

Liberalne państwo sprzyja również przyrostowi naturalnemu. Gdy pracuje się na etat i z utęsknieniem czeka się na gwarantowaną przez państwo emeryturę, to motywacją do posiadania dzieci jest tylko chęć by były one miłym wypełnieniem życia. (taka jak przy posiadaniu zwierzątek). Gdy prowadzi się biznes i wszystkie pieniądze pakuje się w jego rozwój (nie w ZUS), to w dzieciach widzi się nie tylko pociechę na stare lata, ale również dziedzica, który poprowadzi biznes, gdy siły opuszczą. A że w liberalnym państwie w wyniku braku barier administracyjnych dla tworzenia firm, gospodarka składa się z dużej ilości małych firemek, pojawia się zapotrzebowanie na dużą ilości dziedziców. Ważne też staje się ich wychowanie, żeby z czasem nie wypieli się na starych rodziców. I tu przydaje się Kościół do wbicie w głowę młodym, zwłaszcza czwartego przykazania. Staje się istotne, czy w szkole (oczywiście prywatnej) jest religia.

Dodano po 1 minucie 55 sekundach:
Na kogo wskazała Maryja.
140 Niepokalana obok was
p Wskażę wam, co macie głosić, aby pozostać w Prawdzie. Ukażę wam, kogo się macie obawiać i jakimi drogami będziecie mogli chodzić dla uniknięcia niebezpieczeństw. Wszystko przygotuję dla tych, których poprowadzę na Kalwarię, gdzie zostaną złożeni w ofierze.
532 Źrenica Moich Oczu
j Potwierdzam ci, że na wielki jubileusz roku 2000 nadejdzie tryumf Mego Niepokalanego Serca, który przepowiedziałam wam w Fatimie. Nastąpi on równocześnie z powrotem Jezusa w chwale dla ustanowienia Jego Królestwa na świecie. I tak ujrzycie wreszcie na własne oczy nowe niebiosa i nową ziemię.

Nowe niebiosa ukazały się na Wielkanoc 2001 roku. To ja, wówczas działacz Uni Polityki Realnej wytłumaczyłem opis stworzenia z księgi rodzaju. Świat z tych pierwszych trzech dni, jest tak dziwny, ponieważ jest to miejsce, do którego zmierzamy. Ten doskonalszy świat jest bliżej Boga więc siłą rzeczy musiał być stworzony w pierwszej kolejności. To tłumaczenie nie spłynęło na mnie w cudowny sposób. Żadnych głosów, natchnień, wizji. To tłumaczenie powstało na siłę. Usiadłem do pisma świętego z przeświadczeniem, że to kuźwa musi się w jakiś logiczny sposób poukładać, bo jest pilne, aby ludzie ponownie odzyskali świadomość, że ten świat nie musi być doskonały, bo został celowo skrzywiony przez Stwórcę i dążenie w nim do eliminacja cierpienia nie ma sensu. Nie ma już konieczności wprowadzania tyranii państwa, by urzeczywistnić upodobany model doskonałości. To nic Że Duch Święty przemówił prze Jana Pawła II, że "Ewolucja to coś więcej niż tylko teoria". Pomyślałem, pieprzę to! Idę na zwarcie z Duchem Świętym! Będzie za to piekło, ale przynajmniej dam ludziom wytchnienie od obowiązku uganiania się za doskonałością. Przypominam, że to były czasy, gdy już prawie nikt nie był w stanie mówić na Jezusa Bóg. Po tym wydarzeniu głębiej zacząłem wchodzić w tematy kościelne i odkryłem, że istnieje coś takiego jak objawienia ks. Gobbiego. Zacząłem je czytać i ze zdziwieniem odkryłem, że w tym objawieniu, w różnych miejscach, porozrzucane są myśli, które nosiłem na dnie duszy, ale których nigdy nie śmiałem wypowiedzieć, bo myślałem, że mogłyby być ocenione jako naiwne.
Maryja nie wskazała na PiS. Przed PiSem były nawet znaki ostrzegawcze. W naszej historii powtarza się kombinacja cyfr 9 i 6. 9 to 3 razy liczba Boża. 6 - wiadomo. Przykłady: Rok chrztu – 966. Z przodu dziewiątka czyli dobry początek, ale dalej wyłazi szataństwo. Powstanie warszawskie trwało 63 dni. Znaczy wybuchło z inspiracji szatańskiej, a skończyło się po bożemu, czyli męczeństwem. Do Smoleńska poleciało 96. Zniżali się. Zniżali swój duchowy poziom, aż dotarli do 666 cm i nastąpiła katastrowa.
Ostatnio zmieniony 2024-08-15, 04:06 przez przypo_mnienie, łącznie zmieniany 1 raz.

Pompieri
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 4983
Rejestracja: 28 wrz 2020
Has thanked: 1188 times
Been thanked: 624 times

Re: Komunizm 2.0

Post autor: Pompieri » 2024-08-15, 14:14

Co to za jakas gnostycka herezja?

przypo_mnienie
Przybysz
Przybysz
Posty: 4
Rejestracja: 15 sie 2024

Co zrozumiałem z objawień Vassuli Ryden.

Post autor: przypo_mnienie » 2025-08-09, 11:26

Vassula Ryden
Rodos, 5 - 29.08.90
DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOŻYCH

Mój Święty Duch nakazuje ci, abyś nie kradł. Jeśli nazywasz siebie Moim i jeśli
znasz Moje Prawo i uważasz, że trwasz w Prawdzie, to dlaczego nie nauczysz
samego siebie nie kraść ty, który zostałeś ustanowiony kapłanem i ustanowiłeś
innych! Ty jednak pozwoliłeś się kupić i szedłeś sprytnie za bestią, która
pouczała cię, jak wznosić chorągwie anarchii. Ty jesteś ze świata i wiele mam ci
do zarzucenia. Twój język dumnie rozgłasza, że czynisz wielkie rzeczy, dobre
rzeczy, szlachetne rzeczy, wprowadzając swoją maską baranka w błąd nawet
wybranych. Ja jednak mówię ci: Mnie nie zmylisz, bo Ja wiem, że za twoją maską
baranka kryjesz ohydną katastrofę dla ludzkości, taką, jakiej świat nigdy
jeszcze nie widział. Ty zamierzasz znieść Moją Ofiarę i zastąpić Ją Nieprawością
i Kłamstwem. Oznajmiasz, że jesteś Prorokiem, aby nie uznano Moich własnych
proroków. Czy nie boisz się, że zobaczysz swoje imię skreślone z księgi Życia,
wszystko bowiem, co czynisz, jest kradzieżą milionów Moich dusz, prowadzącą je
do śmierci?

Kapłani w maskach baranka to kapłani domagający się zaangażowania państwa (bestii) w rozwiązywanie rozmaitych bolesnych problemów społecznych (czynienie dobrych szlachetnych rzeczy). To że bestia oznacza państwo czytamy w innym fragmencie objawień Vassuli:

22.10.96
Gdy Duch zaprowadził Mnie na pustynię i kusił Mnie tam demon, pokazał Mi z wysokości góry wszystkie królestwa świata, proponując Mi je, jeśli go uwielbię. Odpowiedziałem: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: “Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”.»
Dziś, ku Mojej wielkiej boleści, ogrom ludzi każdego narodu przyciąga adorowanie Bestii i stała się ona dla nich ich rządcą i bogiem, przyjęli bowiem jej królestwa i ich rozwiązłość. Stali się kupcami tej ziemi. Tak! Ich serca skierowały się ku owocom świata. Zwiedzeni przez szatana rozszerzają błąd. Opanowani własnymi grzechami rozszerzają liberalizm i to, co go przypomina, wypaczając Prawdę i Tradycję Mego Kościoła. Oszustwo właśnie wypacza Prawdę...

W pierwszym przytoczonym fragmencie objawień Vassuli, Jezus zadaje pytanie; „Czy nie boisz się, że zobaczysz swoje imię skreślone z księgi Życia”. O wymazywaniu imienia z księgi życia jest też mowa w Apokalipsie i tyczy się to osób kierujących swoją uwagę na ziemskie królestwa.

Ap 13.8
Wszyscy (zjawisko będzie powszechne) mieszkańcy ziemi będą oddawać pokłon władcy (czcić państwo) każdy, którego imię nie jest zapisane od założenia świata w księdze życia zabitego Baranka.

W pierwszym fragmencie jest też mowa o „ ohydnej katastrofie dla ludzkości”. W innym miejscu objawień jest wyjaśnione że „ohydzie ziejącą pustką” to wadliwa duchowość. Wadliwość polega na tym, że zamiast Boga czci się człowieka.

Zeszyt 51
2.06.91
Zostało powiedziane, że Buntownik siłą będzie was karmił porcją racjonalizmu
jednego dnia, a porcją naturalizmu następnego dnia, z zamiarem usunięcia i
zgaszenia odrobiny światła, która w was pozostaje, w was, będących Moją
świątynią.
Najeźdźca zajął wiele Moich twierdz, narzucając im przemocą ohydę spustoszenia,
znosząc Moją Stałą Ofiarę w waszym wnętrzu, aby wznieść w to miejsce nic nie
wartą imitację, obraz śmiertelnego człowieka, będącego ohydą wobec Mojej
Świętości.

„Nic nie warta imitacja, obraz śmiertelnego człowieka” to król ziemski traktowany przez większość, jako sprawca wszelakiego dobra dla ludu Bożego.

Vassula Ryden
22.10.90

Umiłowani, wy, których czoła oznaczyłem jako Moich, nie pozwalajcie owym
handlarzom zmuszać was do podążania za tym fałszywym obrazem. Strzeżcie się.
Mówię wam o tym wszystkim z wyprzedzeniem, bo pragnę, abyście ufali Mnie,
waszemu Bogu, gdy przyjdą na was czasy wielkiego nieszczęścia.

Chodzi o to abyśmy wierzyli w Opatrzność Bożą nawet w trudnych chwilach.

Pragnę was nawiedzić. Godzina Mojego Wielkiego Powrotu już nadchodzi i biada tym
kupczącym, którzy właśnie walczą, aby wprowadzić do Mojej Świątyni ohydę ziejącą
pustką i znieść Moją Stałą Ofiarę, zmuszając was do spożywania ich zhańbionego
pokarmu! Biada tym kupczącym, którzy spiskują, aby zniszczyć Moje Słowo
racjonalizując Je! Biada bluźniercom, którzy dziesięć razy zbluźnili Mojemu
Świętemu Imieniu! Biada uczniom Bestii, którzy wyrzeźbili bluźniercze obrazy
przeciw Moim siedmiu Duchom! Twierdza ich zostanie obrócona w proch Oddechem
Moich Ust!

Osoby walczące o wprowadzenie do świątyni ohydy ziejącej pustką to właśnie kapłani domagający się zaangażowania państwa w rozwiązywanie rozmaitych problemów społecznych. Ich bluźnierstwo polega na tym, że zamiast zachęcać ludzi do ufności Bogu przyuczają ludzi do opierania się na opiekuńczości państwa. W normalnej chrześcijańskiej duchowości człowiek ma świadomość, że jego byt materialny zależ od Boga. Gdy czegoś brakuje to do Boga się zwraca. Taki stan ducha to brak ohydy spustoszenia. Wiadomo, że jeżeli chce się coś uzyskać od Boga to trzeba stanąć przed nim bez grzechu. Coś tam w sobie poprawić, przynajmniej usiłować. Duch Święty ma okazję zaszczepiać w chrześcijańskich sercach swoje dary. Ponadto wiara w Opatrzność Bożą przyprawia ludzi o bojaźń bożą, a ta jak wiadomo jest początkiem wszelkiej mądrości. Ludzie przy realizacji swoich planów boją się podpaść Bogu, bo to wiąże się nie tylko z wydłużonym czyśćcem w odległej przyszłości, ale również z bolesnym niepowodzeniem już tu na ziemi. Dzięki tej bojaźni w swoich działaniach stają się ostrożniejsi, delikatniejsi. W ten oto sposób, prośba za prośbą, rok po roku działania zgodnie z Wolą Bożą, ludzie wznoszą się na wyższy poziom duchowy.

Gdy świadomości zależności od Opatrzności Bożej brakuje, to przy realizowaniu swoich planów ludzie polegają głównie we własne możliwościach. A, że tych zwykle brakuje pojawia się frustracja. Następnie zazdrość, gdy innym się udaje i ostatecznie agresja. W ten oto sposób ludzie wiary zamiast wzrastać duchowo, osuwają się w duchowość Kaina. Tak właśnie powstaje tzw. polskie piekiełko.

Zeszyt 45
Rodos, 5 - 29.08.90
Wielu z was głosi niezliczoną ilość razy miłość, przebaczenie, pokorę, tolerancję, świętość. Jednak aż do dziś wielu z was gotowych jest zabijać, bo nie otrzymujecie tego, czego pragniecie. Nadal ciskacie w siebie wzajemnie zatrutymi strzałami, bo nie macie tego, co dałem waszemu bliźniemu. Od czasu Mojego Abla aż do dziś ten grzech jest nieustannie powtarzany. Pierwszym człowiekiem pożądającym dóbr swego brata był Kain. A o ile więcej Kainów jest dzisiaj?


Zeszyt 46
10.10.90
Ukażę wam Kainów, których język nie jest Moim Językiem, lecz językiem bogatych kupców i handlarzy.

Kainowie to duchowieństwo akceptujące gwałt. Domaganie się zaangażowania państwa (bestii) w redystrybucję dóbr w celu rozwiązywanie rozmaitych bolesnych problemów społecznych, jest propagowaniem gwałtu. Skupianie się przy głoszeniu Słowa Bożego na sprawach socjalnych, to uprawianie handlu i kupiectwa w Kościele.

Zeszyt 52
6.06.91
Pragnę spalić Moim Ogniem ohydę ziejącą pustką, która wniknęła do wnętrza Mojej
Świątyni. Ohyda spustoszenia to duch Buntu, który uważa, że jest Mi równy. Duch
Zła wprowadził się do Mego Sanktuarium, zajmując miejsce Mojej Stałej Ofiary,
czyniąc wasze pokolenie bezbożnym. To duch racjonalizmu i naturalizmu
doprowadził większość z was do ateizmu. To ten duch, z powodu którego wierzycie,
że jesteście samowystarczalni i że możecie wszystkiego dokonać waszymi własnymi
wysiłkami. Ta ohyda ziejąca pustką przemieniła was w wyschłą ziemię, w krainę
pragnienia, w pustynię. Pokolenie, usunęliście Moją Stałą Ofiarę z waszego
wnętrza, bo utraciliście wiarę.

Zeszyt 54
15.09.91
(3) A jeśli jeszcze utrzymasz się na nogach, to pokażę ci, czym twoja dusza –
Moja Świątynia i Moja Siedziba – żywiła się przez wszystkie lata życia. Ku twemu
wielkiemu przerażeniu zobaczysz, że – zamiast Mojej Ustawicznej Ofiary –
kochałeś Żmiję i że, w najgłębszej sferze swojej duszy, wzniosłeś Ohydę
Spustoszenia, o której mówi prorok Daniel:
Bluźnierstwo.

To jest zapowiedź pierwszego mojego teksty w tym wątku.

Zeszyt 24
16.05.88
Kruki to dusze znajdujące się pod wpływem szatana, niszczące od czasu do
czasu, przez wiele lat ważne elementy Moich Słów. Jednak Ja, Jezus Chrystus,
Pan, będę się ukazywał wiele, wiele razy, aby przynieść wam te brakujące
składniki. Upiększę i odnowię Mój Kościół. Kocham cię, stworzenie. Cały Mój
Kościół zostanie odnowiony. Te elementy, które zostaną wam zwrócone, upiększą Go
i uczynią doskonałym. Jednak najpierw ukoronuję Piotra, Piotra-Moich-Baranków.
Dałem mu to imię i zachowa je. Wejdę do Mojej Świątyni dokładnie tak, jak
uczyniłem to wtedy, kiedy byłem na ziemi. Uderzę Moim Pasem Doskonałości
wszystkich tych oszustów. Wejdę z siłą i obalę wszystkich wielbicieli pieniądza.
Wejdę do «Jeruzalem», aby Nowe Jeruzalem mogło ujrzeć Światło.

Ja mam na imię Piotr i twierdzę, że te pierwsze 3 dni z Księgi rodzaju, to właśnie Nowe Jeruzalem. Opis zgadza się z Apokalipsą, bo tu i tu brak światła słonecznego i morza. Jezus mówił o tym otwartym tekstem:

Mt 25.34
Wtedy odezwał się król do tych co po prawej stronie:'Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!

Ponadto twierdzę, że istnieje coś takiego, jak predestynacja, dlatego można mnie nazwać Piotrem Jezusowych baranków. Rzymscy Piotrowie czasów ostatecznych woleli zajmować się całą ludzkością, bo to bardziej uczone i lepiej wygląda na salonach tego świata. Ta uczoność sprawiła, że stali się wyniośli. Wynieśli się ponad Boga bo zaczęli za Niego orzekać o ludzkim zbawieniu.

Zeszyt 54
15.09.91
Powiadam ci: będziesz lamentował i płakał, lecz tylko twoje własne uszy usłyszą
twe skargi. Ja mogę tylko sądzić, jak Mi zostało nakazane sądzić, a Mój sąd
będzie sprawiedliwy.

Że niby nie ma znaczenia w co się wierzy. Żydzi, muzułmanie też będą zbawieni. Zdecydowali za Boga, że piekło ma być puste. I teraz należy skupić się na zbawianiu żołądków. Uznali, że do tego najlepiej nadaje się marksizm.
Staram się być Piotrem Jezusowych baranków nie tylko globalnie, ale również lokalnie. To znaczy zalecam, aby nie kierować nauk do całego narodu polskiego, jak pobudza do tego ideologia nacjonalizmu, ale do wybranych spośród
Polaków. Nie pouczać całego społeczeństwa, ale skupić się na małej trzódce. Formułować nauki w duchu zalecanym w Apokalipsie.

Ap 22:11
Kto krzywdzi niech jeszcze krzywdę wyrządzi,
i plugawy niech się jeszcze splugawi
a sprawiedliwy niech jeszcze sprawiedliwość wypełni
a święty niechaj się jeszcze uświęci!

Znamienne jest, że w Apokalipsie wzmianka o powszechnym oddawaniu czci królom ziemskim zestawiona jest z koniecznością zastosowania jakiegoś zasadniczego rozgraniczenia między ludźmi.

Ap 13.8
Wszyscy mieszkańcy ziemi będą oddawać pokłon władcy (czcić państwo) każdy, którego imię nie jest zapisane od założenia świata w księdze życia zabitego Baranka. Jeśli kto ma uszy, niechaj posłyszy!
Jeśli kto do niewoli jest przeznaczony, idzie do niewoli, jeśli kto na zabicie mieczem – musi być mieczem zabity. Tu się okazuje wytrwałość i wiara świętych.

Jest to zapowiedź jednoczesnego działania dwóch przeciwstawnych sił. Jedna gromadzi ludzi WSZYSTKICH wokół spraw królestw ziemskich, a druga siła pilnuje zachowywania między ludźmi jakiegoś zasadniczego podziału decydującego o życiu lub śmierci (pilnuje granicy między Jezusowymi barankami, a resztą). Ta pierwsza siła doprowadza do wymazywania imion z księgi życia. Ta druga reprezentuje wytrwałość i świętość.

Żeby zacząć współdziałać z tą drugą siłą należy łaskawie zgramolić się z tronu ludzkiego zarozumialstwa.

Zeszyt 45
Rodos, 5 - 29.08.90
Wy uważacie się za pokornych i ubogich, gdy tymczasem nie jesteście ani pokorni,
ani ubodzy. Wasz duch zasiada na tronie w bogactwach szatana.

Te bogactwa szatana to rozmaite ideologie wykorzystywane przez królów ziemskich do zarządzania społeczeństwem. Te ideologie zamazują podział narzucony przez Boga.

Ja jestem Panem królów tej ziemi i poleciłem wam, żebyście nie popełniali czynów
nieczystych ani cudzołóstwa (nie cudzołożyli z królami ziemskimi). Cudzołóstwo zostało jednak wysubtelnione przez szatana do takiego stopnia, że straciło swe znaczenie zarówno dla duchownych jak i dla świeckich.

Ogólnie obowiązuje zasada, że gdy kapłan robi się wielki, to człowieczeństwo ulega zredukowaniu. Po tym jak się orzekło, że nie ma znaczenia w co się wierzy, bo przecież wszyscy stanowimy ludzką rodzinę i po śmierci trafimy do jakiegoś fajnego miejsca, pojęcie grzechu straciło na znaczeniu, bo w każdej religii za grzech uznaje się coś innego. Tracą na znaczeniu ludzkie wybory. Człowieczeństwo staje się dodatkiem do układu pokarmowego. Zasadniczą misją takiej uniwersalnej religii staje się zaspakajanie potrzeb bytowych. Dlatego sprawy doczesne stały się głównym tematem nauczania kościoła czasów ostatecznych.

Mały kapłan naucza mniej więcej tak: Ja nikomu nieba nie bronię, ale to nie ja będę stał na bramce. Nie udaję, że byłem po drugiej stronie i wiem jak tam jest. Za to z pewnością mogę powtórzyć naukę Jezusa. A On ostrzegał, żeby uważnie słuchać bo usiłujemy przejść przez ciasną bramę (w przytoczonym powyżej fragmencie objawień Jezus zapowiedział, że Jego sąd będzie sprawiedliwy, nie wspomina o miłosierdziu). Mówił również, że jak będzie się zachowywało Jego naukę to będzie się wielkim w Królestwie Niebieskim, a jak będzie się ją przeinaczało to będzie się małym. Mi zależy na dobrej miejscówce w Nowym Jeruzalem dlatego nie wymyślam. Powtarzam tylko, co zostało podane do nauczania.

Po takim nauczaniu od razu widać, że w religii chodzi o coś więcej niż dobrostan układu pokarmowego. Tu się rozgrywają sprawy poważne, od których zależy życie lub śmierć. Na znaczeniu nabierają ludzkie wybory. Człowieczeństwo poszerza się. I od razu widać, że warto, aby układ pokarmowy czasami popościł sobie dla wzmocnienia człowieczeństwa. Religia w wydaniu wielkich kapłanów jest po prostu nudna. Świadomość ludzka ma określoną objętość. Jeżeli religia jest ugłaskana to jest mało zajmująca i całą resztę świadomości wypełnia świeckość. Jeżeli religia jest „niegrzeczna” tzn. jest w niej duchowy miecz, wyraźny podział i sprawy ważne bo decydujące o życiu lub śmierci, to taka religia staje się na tyle wyrazista i przez to rozbudowana w odbiorze, że wypełnia ludzką duchowość w całości. Na tzw. świeckość w świadomości ludzkiej brakuje już miejsca.

A oto elementy Ewangelii, o których Jezus powiedział w objawieniach Vassuli, że zostaną zwrócone Kościołowi i go upiększą:

(Lk 12)
Wtedy ktoś z tłumu rzekł do Niego: "Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem". Lecz On mu odpowiedział: "Człowieku, któż Mię ustanowił SĘDZIĄ ALBO ROZJEMCĄ nad wami?" Powiedział też do nich: "Uważajcie i strzeżcie się WSZELKIEJ CHCIWOŚCI, bo nawet, gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia".

Te słowa oznaczą, że jeżeli ktoś ma pretensję w stylu, tak mało zarabiam, nie stać mnie na wiele rzeczy, a ten prywaciarz opływa we wszystko, to zgodnie z prawdziwą tradycją katolicką powinno mu się odpowiedzieć: Człowieku strzeż się wszelkiej chciwości, nie pożądaj rzeczy bliźniego swego! Sprawiedliwość Boża obejmuje życie doczesne i życie przyszłe. Kto ma dobrze na tym świecie odbiera swoją nagrodę za życia. Katolicy chcący żyć na poziomie bogaczy tego świata to Ezafowie wypierający się swojego wybrania.
Skrzywiony przez nauki masońskie Kościół zachęca katolików do toczenia sporów majątkowych ze światem. Czyni się to popierając siły polityczne mające marksistowskie podejście do spraw gospodarczych. W Polsce na przykład jest to PiS. Liderzy tej partii przechwalają się jeden przez drugiego, jakie to cudowne programy socjalne uruchomili. W rzeczywistości każdy z tych programów to wyrzeźbiony bluźnierczy obraz przeciwko „siedmiu darom Ducha Świętego”. Aktywność kapłanów dążących do utrwalenia tzw. sprawiedliwości społecznej tak jest opisywana w objawieniach Wassuli Ryden.

Zeszyt 45
Rodos, 5 - 29.08.90
Wiem, jak władzą smoka (ideologi marksistowskiej) wyznaczasz twoich własnych kapłanów, umieszczając ich na eksponowanych stanowiskach, aby zmiażdżyć Moich własnych kapłanów i pokonać ich. Mówię ci: czas prawie się wypełnił. Strącę cię z twojej wyniesionej siedziby, abyś upadł do stóp Moich własnych kapłanów, Moich świętych i Moich aniołów, abyś uznał, że
jesteś niewolnikiem bestii...

Zgodnie z prawdziwą tradycją katolicką zamiast przyuczać ludzi do bluźnierstwa jakim jest czczenie państwa, powinno się przypominać katolikom ostrzeżenie Pana przed kwasem faryzeuszy.

Kwas faryzeuszów i saduceuszów(Mt16,5-12).

Przeprawiając się na drugi brzeg, uczniowie zapomnieli wziąć z sobą chleba (byli więc niczym współcześni biedacy) Jezus rzekł do nich: "Uważajcie i strzeżcie się kwasu faryzeuszów i saduceuszów!" Oni zaś rozprawiali między sobą i mówili: "Nie wzięliśmy chleba"(współcześnie takie rozprawy przyjmują postać; nie mamy na wykształcenie naszych dzieci, nie mamy na leki itp.). Jezus, poznawszy to, rzekł: "Ludzie małej wiary czemu zastanawiacie się nad tym, że nie wzięliście chleba? Czy jeszcze nie rozumiecie i nie pamiętacie owych pięciu chlebów na pięć tysięcy, i ile zebraliście koszów? Ani owych siedmiu chlebów na cztery tysiące, i ileście koszów zebrali? Jak to, nie rozumiecie, że nie o chlebie mówiłem wam, lecz: strzeżcie się kwasu faryzeuszów i saduceuszów?" Wówczas zrozumieli, że mówił o wystrzeganiu się nie kwasu chlebowego, lecz nauki faryzeuszów i saduceuszów (nauki mówiącej, że to państwo powinno wszystko zorganizować).

W tym miejscu można jeszcze przytoczyć ostrzeżenie Pana przed zbytnimi troskami.

Zbędne troski (Mt 6, 25-34 ).

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo [Boga] i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.

Ja rozumiem że możemy się martwić o byt w perspektywie tygodnia, miesiąca, roku. Ale straszenie, że jak państwo nie przymusi ludzi do ubezpieczenia się w ZUSie to na starość zginą, to już z pewnością można uznać za zbytek troski.
Gdy dodatkowo skrzyżuje się te nauki z zakazem wchodzenia w spory majątkowe, to otrzymujemy wskazanie na liberalizm gospodarczy.

Widać więc, że Jezus Chrystus nie ma nic wspólnego z Marksem i Engelsem. A moja interpretacja powyższych fragmentów Ewangelii staje się Jezusowym „ pasem doskonałości uderzającym wielbicieli pieniądza”, czyli kapłanów o socjalistycznych poglądach.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 28015
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 5151 times

Re: Komunizm 2.0

Post autor: Andej » 2025-08-09, 12:56

Droga Vassulo, za bardzo się rozpisujesz. Zupełnie nie wiem, o co chodzi.
Może być się tak najpierw przedstawiła? Napisała kim jesteś, o co chcesz walczyć? I dlaczego? I przeciw komu?
Zważ na to, iż jest to, z założenia, forum katolickie. Przeczytaj regulamin. Poznaj cel istnienia niniejszego forum.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27267
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4175 times
Been thanked: 6289 times
Kontakt:

Re: Komunizm 2.0

Post autor: Marek_Piotrowski » 2025-08-09, 17:29

Przypominam: "objawienia" Vassuli Ryden zostały odrzucone.
1
25 stycznia 2007 roku Kongregacja Nauki i Wiary Kościoła Katolickiego podtrzymała negatywne stanowisko na temat objawień Vassuli Ryden https://info.wiara.pl/doc/168554.Watyka ... suli-Ryden
https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/va ... tando.html
Pisaliśmy o Vassuli na apologetyce
http://analizy.biz/apologetyka/index.ph ... mid=60.htm
http://analizy.biz/apologetyka/index.ph ... mid=60.htm

2
Wcześniej Kongregacja Nauki Wiary wydawała już notę na temat jej "objawień. Oto ona:
"Wielu biskupów, kapłanów, zakonników, zakonnic i wiernych świeckich zwraca się do Kongregacji z prośbą o miarodajną ocenę działalności pani Vassuli Ryden, wyznania greckoprawosławnego, zamieszkałej w Szwajcarii, która posługując się żywym słowem oraz pismem, rozpowszechnia w środowiskach katolickich całego świata orędzia przypisywane rzekomym niebiańskim objawieniom.

Uważna i spokojna analiza całej sprawy, dokonana przez Kongregację w celu „zbadania duchów, czy są z Boga” (Por. l J 4,l), ujawniła - obok aspektów pozytywnych - także cały zespół elementów o zasadniczym znaczeniu, które w świetle doktryny katolickiej należy ocenić negatywnie.

Trzeba nie tylko zwrócić uwagę na podejrzany charakter zewnętrznych form, w jakich dokonują się owe rzekome objawienia, ale także podkreślić zawarte w nich pewne błędy doktrynalne.

Mówią one między innymi o Osobach Trójcy Świętej, posługując się tak niejasnym językiem, że prowadzi to do pomieszania właściwych imion i funkcji Boskich Osób. Rzekome objawienia obwieszczają, że wkrótce w Kościele zapanuje Antychryst. W duchu milenarystycznym zapowiadają decydującą i chwalebną interwencję Boga, który ma jakoby ustanowić na ziemi, jeszcze przed ostatecznym przyjściem Chrystusa, erę pokoju i powszechnego dobrobytu. Przewidują też bliskie już powstanie Kościoła, który miałby być swego rodzaju wspólnotą pan chrześcijańską, co jest niezgodne z doktryną katolicką.

Fakt, że wymienione wyżej błędy nie pojawiają się w późniejszych pismach Vassuli Ryden, jest znakiem, że rzekome „niebiańskie objawienia” są jedynie owocem prywatnych przemyśleń.

Ponadto pani Ryden, przystępując systematycznie do sakramentów Kościoła katolickiego - choć jest wyznania greckoprawosławnego - budzi niemałe zdziwienie w wielu środowiskach Kościoła katolickiego i sprawia wrażenie, jakoby stawiała się ponad wszelką jurysdykcją kościelną i normą kanoniczną, a przez to stwarza ekumeniczny nieład, który drażni wielu zwierzchników, kapłanów i wiernych jej własnego Kościoła, jako że łamie ona w ten sposób jego dyscyplinę.

Zważywszy na to, że mimo pewnych aspektów pozytywnych ogólny rezultat działalności Vassuli Ryden jest negatywny, Kongregacja wzywa biskupów, aby należycie pouczyli swoich wiernych oraz by na terenie swoich diecezji nie dopuszczali do rozpowszechniania jej idei. Apeluje także do wszystkich wiernych, aby nie uznawali pism i wypowiedzi pani Vassuli Ryden za nadprzyrodzone oraz by zachowali czystość wiary, którą Chrystus powierzył Kościołowi.



3
Warto dodać że jasne stanowisko Kongregacji jest rozwadniane przez próby przytaczania dokumentów wcześniejszych bądź cytowanie jakichś ustnych wypowiedzi.
Na ten temat pisał m.in. ks. Pindel :
"Jak to bywa w takich sprawach, opublikowaniu stanowiska Kościoła towarzyszyły różne reakcje. Zdarzały się i takie, które ujawniały faktyczny fundament wiary konkretnego człowieka. Jeżeli bowiem ktoś wcześniej, zachłannie czytający kolejne tomy objawień, czytał opublikowane stanowisko Kongregacji Nauki Wiary, musiał jakoś uporać się z pewnym dylematem. Wielu katolików podejmowało próby kwestionowania autorytetu kard. J. Ratzingera i praw Kongregacji do oceny objawień prywatnych. Bywało, że brak podpisu Kardynała Prefekta w jakiejś publikacji powodował podejrzenia, że dokument jest fałszywy. Słowem, okazywało się, że wielu katolików bezgranicznie wierzy kobiecie, co do której nie wiadomo jakiego pochodzenia są jej doświadczenia religijne, a nie wierzy orzeczeniom Kościoła wypowiadającego się przez uprawnione do tego osoby."/za Watykan, 6 października 1995 r. (L'Osservatore Romano, wyd. pol., 1/1996, s. 66)/

4
Vasulla Ryden twierdzi, że otrzymała objawienia drogą "pisma automatycznego" - co jest techniką okultystyczną.
Między mediumizmem a mistycyzmem
Ocena moralna spirytyzmu sformułowana przez Kościół jest jasna, jednak pojawia się dziś szereg problemów związanych z trudnością w odróżnianiu fenomenów mistycznych od mediumizmu. Lansowane przez niektóre środowiska katolickie, często w dobrej wierze, rzekome przesłania mistyczne są dokonywane zwykle przy użyciu technik spirytystycznych, najczęściej pisma automatycznego. Najbardziej znanym przykładem takiej sytuacji jest Vassula Ryden. Oto jak opowiada w rozmowie z René Laurentinem o początku swych rzekomych objawień, które spisywała, a następnie wydawała w wielotomowej edycji:

— Czułam w swoim ciele nadzwyczajną wibrację ogarniającą mą rękę. Sporządzałam listę zakupów, a moja ręka z ołówkiem drżała. Było to silniejsze ode mnie. Ołówek zaczął pisać duchowe przesłania. To był mój anioł stróż.
— Jak dowiedziała się Pani, że to był anioł stróż?
— Ponieważ napisał moją ręką: „Ja jestem twoim aniołem stróżem”. Nazywa się Daniel i sprawił, że wykonałam przedstawiający go rysunek.
— Ale to przecież Pani mięśnie poruszają się przy pisaniu!
— Tak, ale kiedy stawiam opór, to się nie zatrzymuje. I tak samo jest z Jezusem. Pewnego razu zaczęłam wątpić i pomyślałam: „To niemożliwe, żeby podobne rzeczy się mi się przydarzały”. Chciałam wypuścić ołówek, ale Jezus — jakoby dodając mi odwagi — całkowicie nim zawładnął: pisał bardzo szybko, jakby chciał mi powiedzieć, że nie powinnam wątpić” 28.

Bez wątpienia Vassula Ryden opisuje sytuację, w której straciła kontrolę nad własną ręką, ta pisała niejako mimowolnie albo wręcz wbrew jej woli. Jest to jeden z charakterystycznych elementów odróżniających fenomeny mistyczne od mediumizmu. W trakcie wszelkich doświadczeń mistycznych zostaje zachowana wolna wola osoby. Może być ograniczony, i to zasadniczo, jej kontakt z otaczającym światem, może nie mieć świadomości występowania np. parestezji czy lewitacji, jednak osoba pamięta, co się działo z nią w trakcie ekstazy mistycznej — co mówiła i słyszała. Natomiast w fenomenach w czasie transu mediumicznego osoba albo nie wie, co mówiła, co się z nią działo w jego trakcie bądź, jak to ma miejsce w przypadku pisma automatycznego, nie kontroluje ruchów swej ręki. Ojciec Francois–Maria Dermine — wybitny znawca tematyki — podkreśla tę specyfikę mediumizmu
/za "W drodze" lipiec 2005/
Nie uczestniczę teraz w forum, ale czasem nie wytrzymuję ;)

przypo_mnienie
Przybysz
Przybysz
Posty: 4
Rejestracja: 15 sie 2024

Co zrozumiałem z objawień Vassuli Ryden cz. 2.

Post autor: przypo_mnienie » 2026-01-25, 17:27

Zeszyt 24
[(...)
Zostałaś pouczona w tym wątku, że te pseudoproroctwa nie zostały uznane przez KK
więc proszę ich nie propagować
jeśli masz jakieś argumenty, by obronić ich prawdziwość, to zapraszam do aktywności własnej a nie
kopiuj - wklej - Dezerter
]
Ostatnio zmieniony 2026-01-25, 22:44 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Andy72
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5346
Rejestracja: 18 kwie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 534 times
Been thanked: 689 times

Re: Co zrozumiałem z objawień Vassuli Ryden cz. 2.

Post autor: Andy72 » 2026-01-25, 17:49

przypo_mnienie pisze: 2026-01-25, 17:31 Zwyciężenie Obrazu bestii to pokonanie w sobie lęku przed zanikiem socjalnych funkcji państwa. Pokonanie liczby imienia bestii to przeciwstawienie się kontroli państwa nad aktywnością ludzką. Chodzi tu o liberałów domagających się państwa minimum.

stojących nad morzem szklanym

Liberałowie znad morza szklanego (czystego pod względem duchowym na tle innych mórz-narodów), to gospodarczy liberałowie z Unii Polityki Liberalnej.

mających harfy Boże
Czyli promocja korwinizmu językiem apokaliptycznym i nawiązanie do wątpliwych orędzi.
„Stół dla mnie zastawiasz, na oczach mych wrogów to czynisz” (Ps 23,5)

przypo_mnienie
Przybysz
Przybysz
Posty: 4
Rejestracja: 15 sie 2024

Po co liberałom Jezus Chrystus.

Post autor: przypo_mnienie » 2026-05-25, 06:15

Z objawień:<<DO KAPŁANÓW, UMIŁOWANYCH SYNÓW MATKI BOŻEJ>>( Ks. Stefano Gobbi).

337 Zadanie powierzone Kościołowi

e Próba zgromadzenia wszystkich religii – nawet tych, które adorują fałszywych i nieprawdziwych bogów – z nadzieją utworzenia światowej unii religijnej, dla obrony ludzkich wartości, jest usiłowaniem próżnym, niebezpiecznym i niezgodnym z pragnieniem Mego Niepokalanego Serca. Może to nawet doprowadzić do wzrostu zamętu i do obojętności religijnej oraz jeszcze bardziej utrudnić osiągnięcie prawdziwego pokoju.

Pierwsze zabójstwo w historii ludzkości było popełnione przez człowieka religijnego. Kain składał Bogu ofiarę, więc był kapłanem. Dlatego prawdziwe jest twierdzenie, że religie przez to, że poszerzają duchowo człowieka czyniąc go zdolnym do czynów heroicznych, w których to dochodzi do poświęcania siebie (zdrowa duchowość) lub częściej bliźniego (zła duchowość), mogą powodować agresję. Bóg przez to zdarzenie na samym początku dziejów ludzkości ostrzega; Gdy będziesz zajmował się Bogiem niewłaściwie, staniesz się zagrożeniem dla bliźniego! Potwierdzeniem tej prawidłowości jest Ewangelia. To też jest historia o tym, jak nieudolni kapłani pojmali udolnego i Go zbili. Muzułmanie również wiele rozmyślają o Bogu i dochodzą do wniosku, że tego niewiernego trzeba mieczem w szyję uderzać.

Obecnie katolicy w większości są Kainami. Aby przerobić ich na bezpiecznych dla otoczenia Ablów, muszą znowu uwierzyć, że do Królestwa Niebieskiego trudno się dostać. Że wchodzą tam tylko ludzie, którzy mają szczerą miłość bliźniego posuniętą do miłości wroga. Świadomość ciasnej bramy wyklucza traktowanie wyznawców innych religii, jako ludzi przeznaczonych do zbawienia. Zwłaszcza nie mogą tego czynić pasterze Kościoła Katolickiego. Normalnie chrześcijanin jest w stanie wiele wybaczyć (być tolerancyjnym dla odmienności), tylko musi widzieć w tym sens (nagrodę w niebie). Jeżeli kapłani zaczynają wykonywać gesty względem wyznawców innych religii ( dni islamu, judaizmu) sugerujące, że prócz wiernych wyznawców Jezusa Chrystusa ktoś inny jeszcze zostanie zbawiony, to katolicy przestają się starać (trwać w trudnej miłości do nieprzyjaciół). Stopniowo z pozycji Abla przechodzą na pozycję Kaina i stają się zagrożeniem dla odmienności, czyli liberalizmu. Dlatego liberałowie, zamiast przyklaskiwać tzw. otwartemu kościołowi, jak to jest obecnie, powinni wręcz strzelać krytyką pod adresem tych duchownych katolickich, którzy pozwalają sobie na wycieczki do synagog, meczetów i innych tego typu miejsc. Tu należy zaznaczyć, że podobnie, jak otwarcie na inne religie, działa przesiąknięcie katolicyzmu ideologią narodową. Tu również sugeruje się ludziom, że zostanie się zbawionym nie za wierność naukom Chrystusa, ale za przynależność do nacji. Do nieba nie wchodzi się za miłość nieprzyjaciół, ale za walkę z wrogami narodu. A kto jest wrogiem narodu, to już ustalą Kainowie w sutannach w zależności od bieżącej sytuacji politycznej.

Do odbudowania podziału między chrześcijaństwem, a resztą świata można wykorzystać objawienia prywatne. Na przykład w uznanym przez kościół objawieniu siostry Anieli "Pójdź ze mną" Bóg wyraźnie mówi o konieczności odbudowania takiego podziału.

[3.1.1968]
GŁOS BOŻY :Zwycięstwo ostateczne jest jeszcze bardzo dalekie. Przedtem trzeba stoczyć kilka bitew i odnieść zwycięstwo. TRZEBA BĘDZIE SIŁĄ ODDZIELIĆ KOZŁY OD JAGNIĄT! Czy widzisz to córko Moja? Zgromadzenia zakonne wysilają się teraz na apostolstwa, co sprawia, że pogrążają się w duchu światowym (np. zajmują się sprawami wszystkich Polaków, a nie chrześcijan). Przyjmują dzieła rozwijają je, powiększają, rozszerzają, ubiegają się o nie (np. geotermia). Ale miłość, prawdziwa miłość, gdzie ona tam jest? (zwłaszcza miłość do nieprzyjaciół.) O jakże one są dalekie ode Mnie i od Mego Ducha. Chciałbym, by wiedziano o tym co ci mówię.

Inną korzyścią dla liberalizmu wynikająca z podziału, jaki wprowadza czyste chrześcijaństwo, jest nadanie głębszego sensu ludzkim wyborom, a przez to zwiększenie duchowego wymiaru samego człowieka. A o to właśnie chodzi liberałom. By wreszcie uznać wielkość człowieka i stosownie do tej wielkości zacząć go traktować. Z szacunkiem podchodzić do jego indywidualnych wyborów. Poszerzenie wymiaru osoby ludzkiej jest potrzebne liberałom do stoczenia walki z władzą świecką. Obecnie władza traktuje ludzi przedmiotowo. Dla wygody zarządzania urabia ludzi na homogeniczną masę narzucając unifikację (materialną, narodową, światopoglądową) co odbiera podmiotowość osobie ludzkiej. Arogancja władzy przejawia się również w tym, że traktuje ludzi, jak nieodpowiedzialne dzieci, które należy chronić przed skutkami ich błędnych wyborów. By było łatwiej, ostatecznie odbiera się ludziom możliwość decydowania o sobie, motywując to tym, że niwelowanie skutków błędnych wyborów jednostki, kosztuje zbyt wiele budżet państwa. Takie rozumowanie to kalka rozumowania aroganckich kapłanów z przed wieków, którzy kiedyś przyjęli, że można pozbawić człowieka możliwości wyboru (wolności) by chronić go przed potępieniem.

[29.03.88]
Będą cię prosić o prawa, które im wydają się sprawiedliwe, o prawa pochodzące od ludzi, by traktować każdą duszę, jak im się podoba. Nie daj się przekonać. Pamiętaj, jaki Ja jestem. Ja, Pan, jestem Łagodny i Pokorny.

Mocno zarysowany podział blokuje również myślenie marksistowskie. Trochę głupio odbierać pod przymusem (wykorzystując aparat państwa) pieniądze bogaczom, innowiercom, ogólnie rzecz biorąc niewybranym, a następnie zachęcać ich by się nawrócili. Obecnie katolicy nie hamują się w sięganiu po cudze pieniądze za pośrednictwem aparatu państwa, bo uważają, że wszyscy już należymy do jednej ludzkiej rodziny (narodowcy ograniczają się do narodu) i w ramach tak umyślonej wspólnoty dopuszczalne jest przymuszanie jej członków do płacenia na jakiś istotny cel, wyznaczony oczywiście przez zarządców tej wspólnoty.

Jak na wstępie powiedziałem. Źle praktykowana religia prowadzi do brutalizacji życia społecznego. Putin chodzi do cerkwi. Tramp też chce uchodzić za obrońcę tradycyjnych wartości. I rakiety spadają ludziom na głowę. W Polsce najbardziej napastliwą retorykę względem oponentów politycznych stosują politycy chcący uchodzić właśnie za obrońców tradycyjnych wartości (kolejne katolickie dzieło, w którym trudno uświadczyć miłość bliźniego, za to mnóstwo w nim osądzania i potępień). W czasach przed Jezusem ateizm był zjawiskiem marginalnym. To był świat teistyczny. Ogromna większość wierzyła w jakieś bóstwo, a mimo to, był to świat brutalny, do którego ja liberał nie tęsknię. A właśnie do tego świata zaciągają nas kapłani tzw. kościoła otwartego na spółkę z kapłanami - wyznawcami patriotyzmu i polskości. Przez przerabiania Jezusa Chrystusa Boga, którego nauki są nie do obejścia w Jezusa człowieka starożytnego intelektualistę, z którego nauk można czerpać wybiórczo lub dodawać w zależności od prywatnych kółek zainteresowań. Oni pomijają ciasną bramę i to, że Jezus powiedział o sobie, że jest jedyną drogą do zbawienia, a wierni ich słuchający pomijają na przykład zakaz osądzania bliźniego.

A oto fragmenty z objawień:<<DO KAPŁANÓW, UMIŁOWANYCH SYNÓW MATKI BOŻEJ>>( Ks. Stefano Gobbi), mówiące o tym, że wplatanie w słowo Boże ludzkich doktryn zabija w ludziach wiarę.

410 Znamię na czole i na ręce

j Człowiek pozwalający się oznaczyć znamieniem na czole prowadzony jest do przyjęcia doktryny negującej Boga i odrzucającej Jego Prawa, do przyjęcia ateizmu, który w obecnych czasach coraz bardziej się szerzy i upowszechnia. Człowiek ten jest więc popychany do PODĄŻANIA ZA DZISEJSZYMI, MODNYMI IDEOLOGIAMI, aby stał się głosicielem wszelkich błędów (Bóg Honor Ojczyzna to ludzkie wtrącenie do Słowa Bożego. Poprawnie powinno to brzmieć; Bóg, pokora, ojczyzna niebieska).

k Ten, kto pozwala się oznaczyć znamieniem na ręce, zmuszany jest do działania w sposób autonomiczny i niezależny od Boga – podporządkowując swą własną aktywność poszukiwaniu dobra jedynie materialnego i ziemskiego. Odłącza więc swą działalność od planu Ojca, który chce ją oświecać i podtrzymywać Swoją Bożą Opatrznością (Programy socjalne uchwalane pod wpływem ideologii marksistowskiej niszczą wiarę w Opatrzność Bożą). Człowiek ten ucieka w swym działaniu przed miłością Syna, który z wysiłku ludzkiego (politycy marksizujący obiecują chleb bez wysiłku) czyni cenny środek odkupienia i uświęcenia. Jego aktywność pozbawiona jest mocy Ducha, który wszędzie działa, by odnowić wewnętrznie każde stworzenie (Jak działa odnowa stworzenia pod wpływem świadomości zależności od Opatrzności Bożej, wyjaśniłem w drugim wpisie w tym wątku).

Wyjaśnienie predestynacji, jako narzędzia podziału między chrześcijaństwem, a resztą ludzkości.

Czym jest czas?
W moim odczuciu czas nie jest jakimś upływającym fluidem, czy też przenikającym wszystko wymiarem czasoprzestrzeni. Ja postrzegam go jako pochodną pewnej właściwości materii. Mianowicie, chodzi mi o jej podstawową cechę. Każda molekuła może przebywać w danej chwili tylko w jednym miejscu. Dla przykładu; Gdy chcemy zjeść ziemniaka (określoną porcję molekuł) musi ona sobie najpierw poleżeć w polu. Następnie przy pomocy innych molekuł, z których zbudowano maszyny rolnicze, wydobywa się je. Dalej następuje ciąg tajemniczych zdarzeni w wyniku, których ziemniak trafia na talerz. Gdy dodatkowo uzmysłowimy sobie, że sami zbudowani jesteśmy z molekuł, łatwo spostrzec, że wszystko co istnieje, można rozpatrywać jako zbiorowiska cząstek elementarnych. Zbiory te przesuwają się względem siebie, z większym lub mniejszym mozołem. Dlatego zdarzenia nie mogą następować natychmiast. Wszystko musi cierpliwie czekać na swoją kolej, tak jak my na swojego ziemniaka. "Z zewnątrz" nasz świat musi wyglądać jak wnętrze maszyny losującej. Mieszające się kulki układają się, co rusz, w nowe konfiguracje. Raz może być to fala omywająca plażę, a po odpowiednich przemieszczeniach zapłodniona komórka we wnętrzu chrześcijanki. Nie trudno domyśleć się, że ta druga konfiguracja jest wykorzystywana do wprowadzenia dusz do wnętrza "maszyny losującej". Tak ogłupione dusze nie dostrzegają nic poza jej wnętrzem. Nic poza konfiguracjami kulek. Jedne coś z nich budują (inżynierowie), inne opisują ich układy, które miały miejsce, ale przeminęły (historycy). Zajmują się póki kulki pod które one same są podczepione, nie rozproszą się.
Widzimy więc, że Ktoś kto tworzy dusze ma czas i sposobność, by je sobie przetestować, pogrupować i poustawiać w odpowiedniej kolejności do "maszyny losującej". Na przykładzie aniołów, możemy podejrzewać, że życie duchowe doskonale obywa się bez kulek. Dlatego za logiczny wydaje się pogląd, że Bóg jest poza czasem i przestrzenią. Wszystkie dusze najpierw są u Stwórcy. On ogląda je jako pierwszy. Jako pierwszy rozpoznaje nasze skłonności. Dzieje się to jeszcze przed naszym narodzeniem. Na podstawie tego rozpoznania, decyduje w jakie miejsce i w jaki czas wprowadzić daną duszę. Przy czym Sam osobiście przygotował na ziemi pewne szczególne miejsce, które my nazywamy chrześcijaństwem. Po Jezusie zaczęły wlewać się w to "naczynie" dusze wybrane "przed założeniem świata". Cała reszta trafia na boki tzn. islam, judaizm, lasy Amazonii itp.

Fragmenty z objawień <<DO KAPŁANÓW, UMIŁOWANYCH SYNÓW MATKI BOŻEJ>>( Ks. Stefano Gobbi), mówiące o tym, że czas to coś w co jesteśmy "wkładani" w sposób, jak to opisałem powyżej.

141 Również i wy rodzicie Mojego Syna
g Wy, Kapłani, odnawiacie rzeczywistość Jego narodzenia W CZASIE.

279 Nowe Boże Narodzenie
b Bierzcie udział w chwilach ekstazy i niewypowiedzianej radości, którą przeżywała wasza Niebieska Mama, gdy przygotowywała się, by złożyć wam dar ze Swego Boskiego Dzieciątka. Modlitwa otulała Mnie jak płaszcz. Cisza coraz bardziej ogarniała Moje życie, ponieważ nadeszła bardzo oczekiwana chwila Jego narodzenia W CZASIE. Już nie pamiętałam o zmęczeniu po długiej odbytej podróży. Odmawianie otwarcia przed nami drzwi nie zniechęciło Mnie. Spokój odosobnionej groty przyciągał Mnie. Pomimo naszego skrajnego ubóstwa nie odczuwałam ciężaru przygnębienia.

330 Matka Eucharystii
c Jestem Matką Najświętszego Sakramentu. Stałam się nią przez Moje "tak", gdyż w chwili Wcielenia dałam Słowu Ojca możliwość spoczęcia w Moim dziewiczym łonie. Jestem także Matką Boga, ponieważ Jezus jest prawdziwym Bogiem. Moja współpraca przejawiła się w daniu Słowu ludzkiej natury, która pozwoliła Mu - drugiej Osobie Przenajświętszej Trójcy, współwiecznemu Synowi Ojca - STAĆ SIĘ W CZASIE także Człowiekiem i być waszym prawdziwym Bratem.

585 Bóg z nami
f - To Bóg z nami, bo w Boskiej Osobie Jezusa jednoczy się natura Boska z naturą ludzką. W Słowie wcielonym realizuje się istotowa jedność tego co Boskie z tym, co ludzkie. Jako Bóg Jezus jest ponad czasem i przestrzenią. Jest niezmienny i nie podlega cierpieniu. Jednak jako człowiek Jezus WCHODZI W CZAS, przyjmuje ograniczenie przestrzenią, poddaje się całej wrażliwości natury ludzkiej.

Stanko
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1713
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 46 times
Been thanked: 187 times

Re: Nie samym Słowem Bożym człowiek żyje, ale również chlebem powszednim.

Post autor: Stanko » 2026-05-25, 07:33

przypo_mnienie pisze: 2024-08-15, 03:46 Pierwsze zabójstwo w historii ludzkości było popełnione przez człowieka religijnego. Kain składał Bogu ofiarę, więc był kapłanem.
Abel tez składał ofiarę i została zabity; więc też była kapłanem?
A ponieważ pierwotne kapłaństwa były dziedziczne, to w końcu wszyscy jesteśmy kapłanami i jedni drugich powinni wybić do zera?.
...
To jest takie objawienie, jak pewnej pani, co sypiała z duchem (niby świętym) i coś z tego powstało i bajka źle się skończyła...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wydarzenia, informacje”