Nierozerwalnosc małżeństwa?

Czyli rozmowy na temat planowania rodziny, czystości w małżeństwie, ile powinniśmy mieć dzieci, czy powinniśmy je karać.
Awatar użytkownika
krz30
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1845
Rejestracja: 16 wrz 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 295 times
Been thanked: 453 times

Re: Nierozerwalnosc małżeństwa?

Post autor: krz30 » 2025-11-05, 07:34

Pojednanie w sakramencie pokuty — które otworzyłoby drogę do komunii eucharystycznej — może być dostępne jedynie dla tych, którzy żałując, że naruszyli znak Przymierza i wierności Chrystusowi, są szczerze gotowi na taką formę życia, która nie stoi w sprzeczności z nierozerwalnością małżeństwa. Oznacza to konkretnie, że gdy mężczyzna i kobieta, którzy dla ważnych powodów — jak na przykład wychowanie dzieci — nie mogąc uczynić zadość obowiązkowi rozstania się, „postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują jedynie małżonkom” (Familiaris consortio)
Czyli jeśli komuś rozpadło się małżeństwo, wszedł w nowy związek, ze słusznych powodów (np. wychowanie dzieci) nie może się rozstać i postanawia żyć w pełnej wstrzemięźliwości seksualnej, to może uzyskać rozgrzeszenie i przystępować do komunii.

A ksiądz Strzelczyk to jeszcze niuansuje.

Moim zdaniem, jeżeli została znaleziona droga do czerpania z łaski sakramentu dla osób w bardzo trudnej sytuacji, to bardzo dobrze.

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 21725
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2942 times
Been thanked: 3266 times

Re: Nierozerwalnosc małżeństwa?

Post autor: sądzony » 2025-11-05, 07:40

O, nie wiedziałem, że coś razem wydali. Może prezent Bożo Narodzeniowy :-?
Obrazek

Z chęcią, w wolnej chwili posłucham co ten Chmielewski tam wyczytał.
Bo rozumiem, że książka jest próbą dialogu psychologii z duchowością.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27268
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4175 times
Been thanked: 6289 times
Kontakt:

Re: Nierozerwalnosc małżeństwa?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-06-01, 12:14

Przeczytałem dziś bardzo - moim zdaniem - dobry tekst na temat stwierdzania nieważności małżeństwa. Niestety, jest na FB, więc nie każdy może przeczytać, dlatego wybaczcie, że przytoczę w całości. Tekst jest z profilu "Nigdy się nie poddawaj".

Dekret z sądu kościelnego nie zmienia tego, co Bóg złączył.
Wielu ludzi myśli, że jeśli sąd biskupi wyda dekret o nieważności małżeństwa, to sprawa jest zamknięta. Na ziemi – tak. Na papierze można iść do kolejnego ślubu kościelnego. Ale pytanie wiary brzmi inaczej: czy to małżeństwo w ogóle zaistniało przed Bogiem? Bo Kościół nie ma władzy, żeby rozwiązać ważne małżeństwo sakramentalne. Chrystus powiedział wprost: „Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela”.
Władza związywania i rozwiązywania dana Piotrowi w Mt 16,19 nie jest władzą nad prawdą, lecz służbą prawdzie. Kodeks Prawa Kanonicznego przypomina: „Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury ku dobru małżonków oraz ku zrodzeniu i wychowaniu potomstwa, zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu”. A ten sam Kodeks dodaje: „Małżeństwo ważne nie może być rozwiązane żadną ludzką władzą ani z jakiejkolwiek przyczyny poza śmiercią”.
Rolą sądu kościelnego nie jest “rozwód kościelny”. Sąd bada, czy małżeństwo w ogóle zaistniało. Jeśli przy zawieraniu zabrakło zgody, jeśli była przemoc, wykluczenie potomstwa, udawanie sakramentu, brak rozeznania – wtedy stwierdza się, że węzeł nie powstał. Jeśli jednak warunki były spełnione, węzeł istnieje i jest nierozerwalny. „Nierozerwalność małżeństwa czerpie swoją ostateczną rację z planu, jaki Bóg objawił w Objawieniu”.
I tu pojawia się pytanie o kłamstwo w procesie. Jeśli obie strony umówią się i świadomie zatają prawdę, sąd oparty na fałszywych zeznaniach może wydać dekret stwierdzający nieważność. Na forum zewnętrznym będą uważani za wolnych. Ale na forum Bożym nic się nie zmieni. Dekret uzyskany przez oszustwo nie tworzy rzeczywistości sakramentalnej. Święty Augustyn pisał: „To, co Bóg złączył, nie może być rozwiązane przez żadną ludzką wyrozumiałość”. Sąd kościelny może orzec, że sakramentu nie było. Nie może orzec, że sakrament przestał być, jeśli był ważny.
Dlatego w procesie kościelnym obowiązuje zasada prawdy materialnej. Sąd nie opiera się tylko na zgodnym oświadczeniu stron. Przesłuchuje świadków, bada dokumenty, korzysta z biegłych psychologów i psychiatrów. Kodeks nakazuje: „Sędzia nie może wydawać wyroku stwierdzającego nieważność małżeństwa, jeśli nie uzyska moralnej pewności co do nieważności”. Moralna pewność to nie domniemanie, tylko przekonanie oparte na dowodach.
Z tego wynika praktyczny wniosek. Jeśli wiesz, że twoje małżeństwo było ważne, żaden dekret tego nie zmieni. Nowy związek zawarty po takim dekrecie jest w świetle wiary cudzołóstwem. Katechizm mówi wprost: „Ci, którzy rozwiedli się i zawarli nowy związek, trwają w sytuacji sprzecznej z prawem Bożym”. Papież nie ma władzy, by zmienić prawo Chrystusa. Ma władzę, by je strzec i stosować.
Dlatego idąc do sądu kościelnego, idzie się po prawdę, a nie po wygodę. Prawda może boleć, ale tylko ona daje wolność. Bo w niebie wiąże się i rozwiązuje to, co jest zgodne z rzeczywistością, którą Bóg widzi. A Bóg widzi serce i intencję w chwili “tak”.
Dekret sądu może uwolnić cię od konsekwencji kanonicznych. Nie uwolni cię od węzła, który Bóg zawiązał. I dlatego jedyną drogą jest prawda.
Nie uczestniczę teraz w forum, ale czasem nie wytrzymuję ;)

Krystyna

Re: Nierozerwalnosc małżeństwa?

Post autor: Krystyna » 2026-06-01, 12:42

Czy Bóg musi przenikać te meandry i stosować się posłusznie do gęstwy paragrafów człowieczej proweniencji?

mareta
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1386
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 195 times
Been thanked: 250 times

Re: Nierozerwalnosc małżeństwa?

Post autor: mareta » 2026-06-01, 15:57

Michal12 pisze: 2025-03-30, 22:38 Ewentualna zdrada nie jest przyczyną do stwierdzenia nieważności małżeństwa (zakladamy, że małżonek uczciwie ślubował wierność i nie dopuszczał zdrady), ale jak w takim razie mamy rozumieć ten fragment z Soboru Trydenckiego:

" Gdyby ktoś mówił, że Kościół jest w błędzie, gdy nauczał i naucza zgodnie z nauką Ewangelii i apostołów, iż z powodu cudzołóstwa jednego z małżonków węzeł małżeński nie może być rozwiązany, i żadna ze stron, nawet niewinna, która nie dała powodu do cudzołóstwa, nie może zawrzeć innego małżeństwa za życia swego małżonka, oraz że cudzołoży mąż, który opuściwszy cudzołożną żonę pojął inną, i żona, która opuściwszy cudzołożnego męża wyszła za innego – niech będzie wyklęty."

Z drugiej strony, św Paweł pisał przecież:

"„Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża. Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony” (1 Kor 7, l0-11)."
Nie rozumiem co znaczy ten znak zapytania?
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rodzina, małżeństwo, narzeczeni”